Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy opłaca się inwestować w nieruchomości?

    IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 08:30
    Jestem niezwykle ciekawy jak autor artykułu skalkulował aż 30%
    zysk z tej inwestycji. Póki co przedstawię swoją kalkulację. Za
    100000PLN można kupić ok. 30 metrową kawalerkę we Wrocławiu ( z
    tego miasta pochodzę ). Następnie szukamy najemcy. Z mojego
    doświadczenia zakładam, że średnio rocznie 9 miesięcy jest
    sprzedanych. Pozostałe 3 to czas na szukanie najemcy. Za
    kawalerkę w dobrej dzielnicy Wrocławia można przy obecnej
    recesji dostać 1000zł brutto ( we Wrocławiu to naprawdę dobra
    cena ). Daje to dochód ok. 9000zł brutto rocznie. Po
    opodatkowaniu wychodzi ok. 7200zł. Co rocznie daje nie więcej
    niż 7,2 %, nie uwzględniając takich rzeczy jak konieczność
    płacenia czynszu przez okres kiedy mieszakanie nie ma najemcy,
    prowizja dla pośrednika lub koszt ogłoszeń prasowych, remonty i
    odnowienie lokalu po kolejnych najmach. W rzeczywistości da to
    nie więcej niż 5, góra 5,5% rocznie. I to w bardzo
    optymistycznym wariancie. Obecnie mija prawie rok jak
    bezskutecznie usiłuję znaleźć najemcę na jeden z moich lokali.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Michał Re: Czy opłaca się inwestować w nieruchomości? IP: *.tnt35.sfo3.da.uu.net 05.03.03, 18:43
        W polskiej prasie piszą na zamówienie, ludzie którzy nie mają
        wiele wspólnego z rozsądkiem. Dotyczy to również komentarzy
        giełdowych. Możliwości wysokich zarobków na inwestycji jest
        niewiele i są trudne do przewidzenia. Im więcej chce się zarobić
        tym większe ryzyko straty. Znacznie lepszą inwestycją jest
        produkcja lub handel, ale tu też jest coraz trudniej ze względu
        na konkurencję. Moim osobistym zdaniem, znacznie bezpieczniej
        teraz położyć pieniądze w SKOKu i pobierać dywidendę dopóki nie
        minie Światowy kryzys gospodarczy.
          • Gość: jap Re: To mozliwe IP: 195.136.36.* 07.03.03, 10:58
            Gość portalu: al napisał(a):

            > Jest mozliwe osiagnieceie 30 procent
            > Przeczytajcie panowie ten artykul
            > Teza: kupujesz tanio i na kredyt. O ile dobrze pamietam
            > 30 procent wynika nie z kowty ktora zaplaciles ale ktora
            > wylozyles gotowka
            > pzdr
            > al
            Kredyt niestety trzeba spłacić i to z odsetkami.
            W dodatku czasy, kiedy ceny mieszkań rosły, też minęły.
            Moje mieszkanie ma cenę rynkową niższą o ok. 15% niż 4 lata temu.
            Czyli jestem ok. 4% rocznie do tyłu!
        • Gość: ROM Re: Czy opłaca się inwestować w nieruchomości? IP: *.nextranet.at 07.03.03, 10:12
          Ten czas minal rok temu. Uwazam, ze autor artykulu podaje
          absolutnie nierealistyczne i niebezpiecznie optymistyczne
          informacje.
          Niestey p. John ma racje. Dotyczy to tez Warszawy, gdzie o
          9 miesiacach mieszkania wynajetego mozna tylko marzyc.
          Wiem co mowie (pisze), zarobilem na najmie przed laty, teraz juz
          jest to niemozliwe.
          Sugeruje umiar w ocenach, wiecej odpowiedzialnosci.
          Rom.
      • Gość: expert Re: Czy opłaca się inwestować w nieruchomości? IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 07.03.03, 20:43
        obawiam się,że autorzy "czy opłaca się inwestować w mieszkania i
        11- powodów, dla których warto teraz kupić mieszkanie" nie mają
        zielonego pojęcia o obecnym rynku nieruchomości (przynajmniej) w
        Warszawie i to zarówno w obrocie, jak i wynajmie.
        Rady i zachęty, jakie dają innym, niech wypróbują najlepiej na
        sobie i własnej kieszeni. Życzę im powodzenia (szczególnie przy
        inwestycji 100 tys. zł.).
        Przykład z autopsji:... a właściwie to nie chce mi się pisać bo
        i tak do nich to nie trafi.
      • Gość: expert Re: Czy opłaca się inwestować w nieruchomości? IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 07.03.03, 21:51
        Właściwie mam wolną chwilę więc...
        Koniec 2001 odbieram po 4 latach złodziejstwa 55 m2 z garderobą
        i garażem po 4 250 z metra (umowa podpisana na 1 700 z metra)+
        18 tys. garaż. Ktoś mi mówi, że całe szczęście, że w ogóle mam,
        fakt, bywały znacznie gorsze przypadki. Więc jestem szczęśliwy.
        Jedno z lepszych i droższych miejsc w Warszawie. Ogrodzony
        kompleks 11 6-cio lokatorskich budynków z ochroną. Czynsz 550
        zł. bo trzeba zbierać na komornika i naprawę tego co spieprzone
        w ramach budowy bez gwarancji. Stan oczywiście surowy, należy
        coś z tym zrobić stosownie do klasy obiektu. Tak więc glazura,
        terakota, instalacje sanitarne, biały montaż, panele podłogowe,
        wyposażenie kuchni, meble (wszystko nowe), żaluzje, firanki,
        satelita i już... tylko ogłoszenie.
        Pierwszy klient nawet dobry z samochodem (1 600 zł.) ale woli
        200 mniej a samochód zostawi pod domem. Trudno. Pod domem nie ma
        miejsca więc daję garaż za darmo.Aha! Prosi o tv - kupuję
        chociaż stos. niedrogo (800 zł) a on podwyższa pakiet tv
        cyfrowej na najwyższy. 1,5 miesiąca, rezygnacja z pracy i wraca
        w rodzinne strony. Ja zostaję już z czynszem i tv cyfra+ za 100
        zł.
        Po dwóch miesiącach pracy trzech agencji wreszcie mam ale
        dziewczyna (nawet ładna i pewnie czysta) życzy sobie pralkę i
        bez garażu (1 200zł.). Ma trochę racji. Kupuję niedrogą ( 1 100
        zł). Po miesiącu przeliczyła, że wprawdzie gorsze ale za 1 000
        zł wynjmie z koleżanką 2 pokoje i wyjdzie jej 500 zł/głowę.
        Nawet logiczne.
        Do tej pory stoi puste. Po rozliczeniu z fiskusem i z agencją
        nie zarobiłem nic. Aha! Rachunki za światło zapłaciłem bo są
        kwartalne i nie chciało mi się jeździć do STOENU. A teraz nie
        chce mi się już wynajmować, zwłaszcza, że mamy w tej materii
        doskonałą ustawę o ochronie lokatorów i szereg innych
        niebezpieczeństw. Zamiast rzeczonych w artykule 30% zysku/rok
        mam pewnie blisko tyle niepotrzebnych kosztów. Większych
        zniszczeń nie odnotowałem poza tymi, które wynikają z tzw.
        zwykłego użytkowania - zapuszczona kuchnia, pobrudzone ściany.
        Syn rośnie,za dwa lata skończy studia i dostanie klucze (kolejna
        strata ok. 13 tys. zł.).
        Wiem, że bywa lepiej ale wiem też, że bywa całkowicie fatalnie
        więc raczej nie polecam takich interesów, chyba że tym, którzy
        do tego namawiają innych.
      • Gość: Marcin Kredyt mieszkaniowy IP: 213.208.76.* 12.03.03, 16:19
        Pracuje za granica naszego kochanego kraju i tam oczywiscie
        uzyskuje dochody i odprowadzam podatki.Spróbójcie znalezc bank
        w Polsce, który mnie obywatelowi RP przyna kredyt na podstawie
        dokumentów wystawionych w innym kraju.
        Za rok mamy poszerzyc grono panstw Unii Europejskiej i takich
        przypadków jak moj bedzie coraz wiecej.
        Powodzenia!!!

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka