zabieganab
12.09.06, 08:45
chciałabym kupić mieszkanie w Krakowie.
Generalnie jestem mieszczuchem i dla mnie d o b r e mieszkanie, to
mieszkanie w centrum - mimo hałasu i braku wiekszej zieleni.
Od dziecka tak mieszkałam i jestem do tego przyzwyczajona ;-))
Cenie sobie mieszkanie w centrum z powodu mojego "temperamentu"
ponieważ: często wychodze wieczorem, często wyjeżdzam, zakupy robie raczej w
tych osiedlowych sklepach a nie w hipermarketach - nie mam i nie planuję
własnego auta. Więc jeżdze albo MPK albo taxi. A najchetniej to na nóżkach,
bo m a m w s z ę d z i e b l i s k o! ! ! ! !
No i mam zgrzyt...
Bo jak wiadomo mieszkanko w centrum kosztuje duuuużo drozej niz na obrzeżach.
Co prawda finansowo mogę sobie pozwolić i na kupno droższego mieszkania w
centrum, ale zastanawiam się mocno, czy jest sens?
Bo moze za 5 - 10 lat juz nie bedę taka "latawica" i wystarczy mi spokojnie
położone na obrzeżach mieszkanie, co wiaże sie z dużo mniejszym wydatkiem
teraz!
Jak myslicie?