Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Gdy zabraknie na ratę...

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 16:37
    www.hipoteczny.info.pl - Bank zazwyczaj oferuje możliwość
    ubezpieczenia ryzyka od utraty pracy. Wtedy płacisz niewielką składkę
    ubezpieczeniową, ale dzięki ubezpieczeniu bank będzie mógł wstrzymać
    pobieranie rat spłaty kredytu w czasie gdy pozostajesz bez dochodów -
    zazwyczaj spłacanie kredytu zawieszone zostaje w takiej sytuacji na kilka
    lat. Co więcej, kupując mieszkanie na kredyt hipoteczny oczywiście możesz w
    dowolnym momencie zdecydować się na jego wynajęcie. Jeśli twoja nieruchomość
    jest atrakcyjna, kwota którą uzyskasz z najmu zapewne wystarczy na pokrycie
    bieżących rat spłaty kredytu.
      • Gość: Fanka Gdy zabraknie na ratę... IP: 217.153.39.* 25.09.06, 13:07
        Własnie stracilam pracę.. a mam kredyt mieszkaniowy na 30 lat. zyczliwa osoba
        płaci raty póki co, ale ja nie mam tego ubezpieczenia "od nieszczęsliwych
        wypadków" w razie utraty pracy. Nie wykupiłam polisy, bo nie miałam pojęcia, ze
        cos takiego istnieje. Poza tym bałam sie kolejnych kosztów z nią związanych. (i
        tak juz władowałam mnóstwo forsy w koszty związane z ubezpieczeniem kredytu
        itp.)Moje pytanie: Czy teraz będąc osobą bezrobotną mogę wykupić taką polisę?
        Gdzie ją wykupić? Czy w banku, w ktorym mam kredyt czy w jakiejś instytucji
        oferującej takie ubezpieczenia? Ile to kosztuje?
        • Gość: mariusz Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: *.getinsa.pl 25.09.06, 13:30
          myslisz ze ubezpieczyciele to frajerzy
          za pozno niestety nikt ci takiej sytuacji nie ubezpieczy
        • Gość: edek Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 13:52
          a od czego sie chcesz ubezpieczyc?
          • Gość: Fanka Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: 217.153.39.* 25.09.06, 13:54
            Od utraty pracy. Piszę w nawiązaniu do powyższego artykułu. Stąd moje pytanie,
            czy w mojej obecnej sytuacji wykupienie takiej polisy jest mozliwe? Jesli ktos
            ma wiedzę na ten temat bardzo proszę o informację. Wyśmiewaczom dziękuje.
            • Gość: edek Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.06, 13:57
              to nie jest wysmiewanie. Pytam, od czego sie chcesz ubezpieczyc? Chcialem ci
              uswiadomic DELIKATNIE, ze nie da sie ubezpieczyc od utraty pracy jesli sie jej
              nie ma. Tylko kreytn o cos takiego moze zapytac. To jak ubezpieczanie samochodu
              od kradziezy po kradziezy!
              • Gość: Fanka Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: 217.153.39.* 25.09.06, 14:12
                Ok, nie znam sie na tych wszystkich procedurach. Dlatego spytałam. W takim
                razie, gdy juz znajde prace i bede sie chciała ubezpieczyc od jej utraty,
                poniewaz mam kredyt mieszkaniowy to gdzie wykupuje sie taką polisę i ile to
                kosztuje?
              • Gość: Fanka Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: 217.153.39.* 25.09.06, 14:14
                Wiem, ze w tej chwili tej pracy nie mam i nie chce sie ubezpieczac od mojego
                bezrobocia - bo to absurdalne, lecz na przyszłość jak juz te prace znajdę to od
                jej utraty chce sie ubezpieczyc. Moze źle to ujęłam wcześniej i faktycznie
                zostało to źle odebrane:-)
                • Gość: As Miraże ubezpieczenia od utraty pracy IP: *.aster.pl 25.09.06, 16:25
                  Składki takiego ubezpieczenia są bardzo wysokie, zwłaszcza w pierwszym roku
                  trwania umowy. Mi wyszło ponad 1% kwoty całego kredytu.

                  Aha, a w stosunku do rat miesięcznych, to ten koszt ubezpieczenia był dwie i pół
                  raty. A płacą za mnie tylko przez rok, jeśli stracę pracę. Czyli powiedzmy, że 9
                  rat by za mnie ewentualnie zapłacili. Cienko, oj cienko...
                  • Gość: Fanka Re: Miraże ubezpieczenia od utraty pracy IP: 217.153.39.* 25.09.06, 19:42
                    Tak własnie myslałam. To wszystko wydaje sie takie proste, a jednak..:-(
                    • Gość: tabaza Re: Miraże ubezpieczenia od utraty pracy IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.06, 21:40
                      ostatnio brałem kredyt i zastanawialem sie nad takim ubezpieczeniem w PZU ale
                      zrezygnowalem gdy w warunkach wypłaty odszkodowania przeczytalem ze rozwiazanie
                      umowy o prace nie moze nastapic na wskutek porozumienia stron. Czyli w
                      uproszczeniu musze cie wylac albo dyscyplinarnie, albo jako zwolnienia grupowe.
                      Zazwyczaj gdy cie wywalaja to jednak za porozumieniem stron (np. jest to
                      warunek ze daja ci wieksza odprawe). Tal samo przyszly pracodawca lepiej patrzy
                      na pracownika gdy ten odszedl za porozumieniem stron - bo nie wie czy bylo cos
                      na rzeczy pomiedzy bylym pracodawca a pracownikiem
                      • Gość: Fanka Re: Miraże ubezpieczenia od utraty pracy IP: 217.153.39.* 26.09.06, 09:12
                        No i kółeczko sie zamyka ech..
                  • Gość: barti Re: Miraże ubezpieczenia od utraty pracy IP: *.mtnet.com.pl 22.12.07, 15:58
                    poza tym trzeba dkladnie zapytac jaka utrata pracy wchodzi w gre. z
                    tego co ja sie pytalem w banku do dyscyplinarka nie wchodzi w gre.
                    to ubezpieczenie to porazka i totalna lipa. tylko dojenie kasy a jak
                    stracisz robote to ci i tak udowodnia ze ubezpieczenie nie obejmuje
                    twojego przypadku. totalne kurestwo
      • ppo Re: Gdy zabraknie na ratę... 27.09.06, 17:52
        kupując mieszkanie na kredyt hipoteczny oczywiście możesz w
        > dowolnym momencie zdecydować się na jego wynajęcie. Jeśli twoja nieruchomość
        > jest atrakcyjna, kwota którą uzyskasz z najmu zapewne wystarczy na pokrycie
        > bieżących rat spłaty kredytu.

        A samemu gdzie wtedy mieszkać? W samochodzie? Przemyśl najpierw, zanim coś
        palniesz, spamerze.
        • Gość: grzes Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.06, 22:21
          to musi byc jakies glupie dziewcze
          • Gość: Ekonom Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 22:39
            > to musi byc jakies glupie dziewcze

            Albo spekulant (modne ostatnio słowo), który kupił na kredyt kilka mieszkań i
            je wynajmuje. Większość Polaków jeśli już kupuje mieszkanie, to raczej jedno
            (dla siebie do mieszkania) i wtedy faktycznie nie da się go wynająć. Zwłaszcza,
            jeśli nie ma się samochodu ;)
            • Gość: bil Re: Gdy zabraknie na ratę... IP: *.chello.pl 23.12.07, 12:25
              w tych czasach trzeba myśleć przed wzięciem kredytu. Nikt nie może
              przewidzieć kiedy straci pracę, a kredyt bierze.Czyli ryzykuje.To
              jest jak hazard.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja