Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki

    IP: *.abg.com.pl / 192.168.1.* 11.03.03, 10:36
    No właśnie - jak sprawdzić przy kupnie czy wszystko jest w porządku ?
    Gdy nie ma księgi wieczystej (jak sprawdzić czy naprawdę nie ma?) to chyba nie można go zadłużyć ?
    Co jeszcze trzeba sprawdzić w takim wypadku (oprócz tego, czy nie ma zaległości w płaceniu czynszu)?
    Gdzie dowiedzieć się czegoś o konkretnej spółdzielni (czy nie zadłużona itp.) ?
    Proszę o wszelkie rady, bo o ile w przypadku kupna mieszkania hipotecznego mam jakieś pojęcie na co zwrócić uwagę, to w temacie mieszkań spółdzieczych jestem kompletnie zielony :-(
      • Gość: ada Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: 217.153.4.* 11.03.03, 16:58
        Cześć!
        Ostatnio sama kupowałam takie mieszkanie - więc podzielę się doświadczeniem.
        Najlepiej umówić się razem ze sprzedającym na wizytę w spółdzielni (będzie
        bardziej wiarygodnie). Spółdzielnia wystawia poniższe zaświadczenia:
        1) o uregulowanym w całości wkładzie budowlanym,
        2) o nie zaleganiu z opłatami za czynsz.
        Jeżeli chodzi o księgę wieczystą - możesz poprosić w spółdzielni(ja tak
        zrobiłam)o pismo, że dotychczasowy właściciel lokalu nie występował o
        wystawienie zaświadczenia potrzebnego przy zakładaniu księgi - choć w zasadzie
        nie daje Ci to 100% pewności. Najlepiej w dniu podpisywania aktu pójść do
        Wydziału Ksiąg Wieczystych i sprawdzić samemu.
        Potrzebne będą Ci jeszcze zaświadczenia o wymeldowaniu osób - choć też nie
        jesteś w stanie sprawdzić, ile osób rzeczywiście jest zameldowanych - a co za
        tym idzie - czy wszystkie się wymeldowały.
        Ja kilka dni przed podpisaniem umowy poszłam do notariusza ze wszystkimi
        papierami i po prostu zapytałam, czy coś jeszcze jest potrzebne, czy to co mam
        wystarczy dla zabezpieczenia moich interesów (mam mniej komfortową sytuację -
        zapłata od razu, wydanie mieszkania po miesiącu).
        POWODZENIA !
        • Gość: MarzenKa Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.insert.intranet 21.03.03, 15:48
          Mam male pytanie - czy umowa kupna-sprzedazy wlasnosciowego lokalu
          spoldzielczego musi miec forme aktu notarialnego?
          Dzieki za odpowiedz
          M.
          • Gość: E. Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.03, 15:53
            Gość portalu: MarzenKa napisał(a):

            > Mam male pytanie - czy umowa kupna-sprzedazy wlasnosciowego lokalu
            > spoldzielczego musi miec forme aktu notarialnego?
            > Dzieki za odpowiedz
            > M.

            Tak!
            • Gość: gostek Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.visp.energis.pl 21.03.03, 21:53
              Gość portalu: E. napisał(a):

              > Gość portalu: MarzenKa napisał(a):
              >
              > > Mam male pytanie - czy umowa kupna-sprzedazy wlasnosciowego lokalu
              > > spoldzielczego musi miec forme aktu notarialnego?
              > > Dzieki za odpowiedz
              > > M.
              >
              > Tak!

              Aktu notarialnego, sporządzanego czasami na podstawie tylko na podstawie
              zaświadczenia wydawanego przez zarząd spółdzielni. Prosze uważać, na rynku
              wtórnym w obrocie sa fikcyjne własnościowe prawa do lokali spóldzielczych.
              Wystepuja one najczęsciej w budynkach spóldzielczych posadowionych na obcym
              gruncie. Wobec tego najpierw nalezy sprawdzic ksiege wieczystą nieruchomości
              gruntowej na której jest posadowiony tzw. spółdzielczy budynek.

              Pozdrawiam


              • Gość: Bebiak Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.03, 22:44
                Pozwolę sobie zwrócić uwagę, iż to nie są żadne fikcyjne spółdzielcze prawa do
                lokalu. Są to takie same prawa jak w budynkach, pod którymi grunt jest
                uregulowany na rzecz spółdzielni - ani mocniejsze ani slabsze, a już napewno
                nie żadne fikcyjne. W Polsce są tysiące budynków spółdzielczych wzniesionych na
                gruncie tzw. nieuregulowanym - to oczywiście z czasów minionej epoki, i nie da
                się tak szybko tego wszystkiego uregulować. Czy mój przedmówca sugeruje, że w
                takich budynkach mamy przypadek fikcyjnych spółdzielczych praw do lokali? Już
                dość dawno zaczął obowiązywać stosowny przepis, że dla spółdzielczego prawa
                można założyć księgę wieczystą nawet wówczas gdy sprawa gruntu jest
                nieuregulowana (wynika to stąd, że bałagan spółdzielczy nie może mieć skutku
                dla członka spółdzielni). Dla notariusza zaświadczenie Spółdzielni wydane przez
                zarząd jest podstawą sporządzenia umowy sprzedaży i na ma tu mowy o żadnej
                fikcji. Oczywiście ideałem byłoby, aby sprawa gruntu była uregulowana bo
                wówczas można występować o przekształcenie tego prawa w prawo odrębnej
                własności (czyli w pełną własność), a dla możliwości takiego przekształcenia
                jest to wręcz niezbędne. Pozdr.
                • Gość: GOSTEK Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.visp.energis.pl 23.03.03, 12:34
                  Gość portalu: Bebiak napisał(a):

                  > Pozwolę sobie zwrócić uwagę, iż to nie są żadne fikcyjne spółdzielcze prawa
                  do
                  > lokalu. Są to takie same prawa jak w budynkach, pod którymi grunt jest
                  > uregulowany na rzecz spółdzielni - ani mocniejsze ani slabsze, a już napewno
                  > nie żadne fikcyjne. W Polsce są tysiące budynków spółdzielczych wzniesionych
                  na
                  >
                  > gruncie tzw. nieuregulowanym - to oczywiście z czasów minionej epoki, i nie
                  da
                  >
                  > się tak szybko tego wszystkiego uregulować. Czy mój przedmówca sugeruje, że w
                  > takich budynkach mamy przypadek fikcyjnych spółdzielczych praw do lokali? Już
                  > dość dawno zaczął obowiązywać stosowny przepis, że dla spółdzielczego prawa
                  > można założyć księgę wieczystą nawet wówczas gdy sprawa gruntu jest
                  > nieuregulowana (wynika to stąd, że bałagan spółdzielczy nie może mieć skutku
                  > dla członka spółdzielni). Dla notariusza zaświadczenie Spółdzielni wydane
                  przez
                  >
                  > zarząd jest podstawą sporządzenia umowy sprzedaży i na ma tu mowy o żadnej
                  > fikcji. Oczywiście ideałem byłoby, aby sprawa gruntu była uregulowana bo
                  > wówczas można występować o przekształcenie tego prawa w prawo odrębnej
                  > własności (czyli w pełną własność), a dla możliwości takiego przekształcenia
                  > jest to wręcz niezbędne. Pozdr.


                  W takim razie poprosze o podanie definicji "grunt o nieuregulowanym stanie
                  prawnym" i stosownych przepisów potwierdzających Pana pogląd.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Bebiak Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.03, 14:10
                    Cześć, ja jestem płci żeńskiej (tak się zdarzyło). Gostek, nie chcę sie tu z
                    Tobą absolutnie wykłócać czy sprzeczać (nie leży to w mojej naturze, a i forum
                    nie od tego) - my sobie tylko wyjaśniamy wątpliwości (czyż nie?). Grunt o
                    nieuregulownym stanie prawnym to w naszym przypadku np. taki, który nie stanowi
                    własności (czy nie jest w wieczystym użytkownaiu) spółdzielni, która wzniosła
                    na nim budynek. Mnóstwo jest takich sytuacji - pisałam już o tym. A przecież
                    spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie jest nieruchomością, a tym
                    samym w żaden sposób z gruntem nie jest związane. Do lokalu na takim statusie
                    prawnym nie jest przynależny żaden udział w gruncie (tak jak np. w przypadku
                    lokalu na statusie nieruchomości). Ono istnieje w oderwaniu od gruntu (nawet
                    wtedy gdy spóldzielnia jest właścicielem gruntu). Taka to trochę dziwna
                    konstrukcja istniejąca chyba tylko w prawie polskim (wiem, że każdemu
                    cudzoziemcowi bardzo trudno tę instytucje wytłumaczyć), ale jest, istnieje od
                    wielu lat i nadal będzie istnieć (to tak w kontekście wyroku TK). Czy myślisz
                    inaczej? Pozdrówka
                    • Gość: Gostek Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.visp.energis.pl 24.03.03, 22:29
                      Gość portalu: Bebiak napisał(a):
                      A przecież
                      > spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu nie jest nieruchomością, a tym
                      > samym w żaden sposób z gruntem nie jest związane.
                      Jest związane z gruntem - podstawa art. 213 Prawa spóldzielczego.


                      Do lokalu na takim statusie
                      > prawnym nie jest przynależny żaden udział w gruncie (tak jak np. w przypadku
                      > lokalu na statusie nieruchomości).

                      Lokal może byc nieruchomością (fikcja prawna) wraz ze współwłasnościa w
                      nieruchomości wspólnej. Grunt jest częścia składową nieruchomości wspólnej.

                      Poza tym, definicja gruntu o nieuregulowanym stanie prawnym jest okreslona w
                      ustawie o gospodarce nieruchomościami. To co napisałem w tym wątku jest
                      niestety smutną prawdą.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Bebiak Re: Do Gostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 22:41
                        No, dobrze Gostek. Jeśli tak to powiedz mi jaki udział w gruncie jest
                        (nazwijmy) "przynależny" do lokalu, który jest spółdzielczym własnościowym
                        prawem do lokalu, jak taki udział się wylicza i z czego ta "przynależność"
                        udziału i sposób liczenia wynika. Pamiętaj, że cały czas piszemy nie o
                        nieruchomościach. A gdzie masz nieruchomość wspólną przy spółdzielczym prawie
                        do lokalu? Jeśli masz nieruchomość to gdzieś w jakiejś księdze jest ujawnione
                        Twoje prawo co do własności tej nieruchomości wspólnej. Nawet jeśli założysz
                        sobie księgę wieczystą dla służącego Ci spółdzielczego prawa do lokalu to czy
                        Twoje prawo do gruntu (i - jak twierdzisz - nieruchomości wspólnej) jest
                        ujawniane w księdze budynkowej? Możesz mi to wyjaśnić, bo w życiu nie widziałam
                        takiej konstrukcji prawnej, ale nie twierdzę, że jestem omnibusem i znam się na
                        wszystkim. Jestem otwarta na Twoje argumenty (jutro zajrzę do powołanego przez
                        Ciebie art. 213 Pr. sp. - w domu nie mam ustaw). Pozdrówka
                        • Gość: GOSTEK Re: Do Gostka IP: *.visp.energis.pl 24.03.03, 23:04
                          Gość portalu: Bebiak napisał(a):

                          > No, dobrze Gostek. Jeśli tak to powiedz mi jaki udział w gruncie jest
                          > (nazwijmy) "przynależny" do lokalu, który jest spółdzielczym własnościowym
                          > prawem do lokalu, jak taki udział się wylicza i z czego ta "przynależność"
                          > udziału i sposób liczenia wynika. Pamiętaj, że cały czas piszemy nie o
                          > nieruchomościach. A gdzie masz nieruchomość wspólną przy spółdzielczym prawie
                          > do lokalu? Jeśli masz nieruchomość to gdzieś w jakiejś księdze jest ujawnione
                          > Twoje prawo co do własności tej nieruchomości wspólnej. Nawet jeśli założysz
                          > sobie księgę wieczystą dla służącego Ci spółdzielczego prawa do lokalu to czy
                          > Twoje prawo do gruntu (i - jak twierdzisz - nieruchomości wspólnej) jest
                          > ujawniane w księdze budynkowej? Możesz mi to wyjaśnić, bo w życiu nie
                          widziałam
                          >
                          > takiej konstrukcji prawnej, ale nie twierdzę, że jestem omnibusem i znam się
                          na
                          >
                          > wszystkim. Jestem otwarta na Twoje argumenty (jutro zajrzę do powołanego
                          przez
                          > Ciebie art. 213 Pr. sp. - w domu nie mam ustaw). Pozdrówka


                          Ograniczone prawo rzeczowe (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu) może
                          powstac w budynku posadowionym wyłącznie na gruncie do którego spółdzielnia ma
                          prawo własności lub prawo uzytkowania wieczystego (prawo rzeczowe).
                          Dowód art. 213 Pr. sp.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: michcio Re: Do Gostka i innych zaiteresowanych Prawem sp. IP: *.acn.waw.pl 25.03.03, 13:22
                            Gość portalu: GOSTEK napisał(a):

                            > Gość portalu: Bebiak napisał(a):
                            > > No, dobrze Gostek.
                            > > (...) Jestem otwarta na Twoje argumenty (jutro zajrzę do powołanego
                            > przez
                            > > Ciebie art. 213 Pr. sp. - w domu nie mam ustaw). Pozdrówka
                            >

                            Podaję bardzo poręczny link do Vademecum RP pt. "Spółdzielnie mieszkaniowe po
                            15 stycznia", zawierającego m.in. teksty ustaw "Prawo Spółdzielcze" i "Ustawa o
                            spółdzielniach mieszkaniowych":
                            www.rp.pl/prawo/doc/Spoldzielnie/sm_spis_tresci.html
                          • Gość: Bebiak Re: Do Gostka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 20:28
                            Witam Cię. Odnośnie powołanego przez Ciebie art. 213 Pr. spół. to chyba muszę
                            stwierdzić, że został uchylony. Ale przyniosłam do chatki i ten tekst ustawy,
                            kiedy jeszcze art. 213 obowiązywał i pozwól, że Ci go zacytuję: "W budynkach
                            stanowiących własność spółdzielni mieszkaniowej członkom przysługuje prawo
                            używania przydzielonych im lokali mieszkalnych o powierzchni odpowiadającej
                            wysokości wkładu budowlanego i innym kryteriom określonym w statucie
                            (spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu)". No i jeszcze orzeczenie Sądu
                            Najwyższego z 30. maja 1994 roku, III CZP 73/94: "Założenie księgi wieczystej w
                            celu ustalenia stanu prawnego spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
                            mieszkalnego w budynku spółdzielni mieszkaniowej nie jest uzależnione od
                            uregulowania tytułu prawnego spółdzielni co do działki gruntu, na której
                            znajduje się budynek". Nie odpowiedziałeś na moje pytanka związane z
                            ewentualnym udziałami w gruncie przy lokalu na takim jak omawiany status ani o
                            sposobie liczenia. Ja zresztą uważam, że nasze aktualne wywody osiągnęły już
                            taki etap, że nie są w stanie zainteresować forumowiczów. Pozwól więc, że
                            zostaniemy przy swoich opiniach w tej kwestii (zresztą - zakładam - nikt nie
                            chciał tu nikogo przekonywać). Pzodrawiam Cię serdecznie.
      • Gość: ditrich Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: 80.48.237.* 24.03.03, 21:43
        Cześć Bebiak,widzę, że nadal się zmagasz z forumowiczami. Ile ja już dzięki
        Tobie wiem :) Słyszałam w Towarzystwie Opieki Praw Dziecka, iż istnieje taka
        procedura (to a propos zameldowania mojego synka),że wystarczy złożyć stosowny
        wniosek do prezydium (UM) a oni sami wyślą dokumenty do spółdzielni, mało tego
        jeżeli małżeństwo jest zameldowane osobno, to jedno z małżonków może takie
        pismo wystosować do UM aby go zameldowali przy drugim. Ile w tym prawdy i jak
        to interpretować. Znasz się na tym?
        Pozdrawiam po długiej nieobecności.
        ditrich
        • Gość: Bebiak Do Ditrich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.03, 22:00
          Cześć, napisałam do Ciebie w tym drugim wątku. Czy się zmagam? Nie, nie
          traktuję tak tego (przecież wiesz). Jak mam chwilkę, a ktoś potrzebuje pomocy,
          a ja akurat coś tam wiem... To czemu nie? Pozdrówka
      • Gość: madziorek Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 08:45
        ja może wtrącę swoje 3 grosze. Mieszkam w Poznaniu, szukałam mieszkania na
        górnym tarasie Rataj i okazało się, że tylko jedno osiedle w całości ma
        uregulowany status gruntu, dzięki Bogu udało mi się (tzn. jestem w trakcie
        finalizowania transakcji) kupić mieszkanie właśnie na tym uregulowanym.
        Dlaczego miało to dla mnie takie znaczenie?, otóż okazało się, że bank, który
        stosuje jako zabezpieczenie tylko hipotekę odmówiłby mi kredytu, gdyby zobaczył
        na zaświadczeniu z Geopozu, że grunt jest własnością miasta, bo tak jak dla
        spółdzielczego własnościowego prawa do lokalui KW można urządzić, tak podobno
        może zdarzyć się sędzia który odmówi obciążenia mieszkania z nieuregulowaną
        sytuacją gruntową hipoteką. No cóż nie bardzo to rozumię, ale niewątpliwie
        wynika to z mojej niewiedzy, więc Beatko gdybyś mogła mi to wyjaśnić :) Poza
        tym interesuje mnie jeszcze jedna rzecz, czy w sytuacji gdy grunty są
        własnością miasta i spółdzielnia złożyła wniosek o ich przekazanie w
        użytkowanie wieczyste, to czy przy takim przekazaniu spółdzielnia może
        sobie "odbić" poniesione wydatki na czynszu?
        Pozdrawiam
        • Gość: Bebiak Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.03, 21:08
          Cześć! Pewne rzeczy absolutnie nie wynikają z Twojej czy mojej niewiedzy. To
          wcale nie tak. Zacytowałam dziś w odpowiedzi do Gostka tu na tym wątku
          orzeczenie SN w sprawie zakładania ksiąg wieczystych, a Ty piszesz to co
          piszesz, i ja też słyszałam o takim przypadku w warszawskim sądzie przed kilku
          laty. Wszystko sprowadza się niestety (to moje zdanie) do bałaganu
          spółdzielczego i tego, że tak nieuregulowany stan nabyliśmy niejako w spadku po
          poprzednim systemie. W ramach promowania budownictwa spółdzielczego i
          zaspokajania potrzeb mieszkaniowych budowano gdzie się dało, jak się dało i
          mamy teraz to co mamy. Stąd (to znów moje zdanie) słusznie prawo to
          zlikwidowano (piszę tu o nowobudowanych budynkach) i z mocy Wyroku TK
          (kontrowersyjny - to moje zdanie) znów przywrócono. W/g mnie to spółdzielcze
          własnościowe prawo to w ogóle jakiś "chory twór", ale grono spółdzielców jest
          tak silne, że nie łatwo będzie prawo to zlikwidować. No i cóż ja Ci mogę
          napisać poza moją prywatną (podkreślam - prywatną) opinią? Jeszcze w kwestii
          ewentualnych kosztów nabycia gruntu przez spółdzielnię. Nie jestem specjalistą
          prawa spółdzielczego i na szczęście nigdy takie prawo mi nie służyło, więc do
          końca nie wiem ale wydaje mi się (tylko mi się wydaje), że spółdzielnia może
          jakby rozdzielać na członków koszty, które związane są z całą nieruchomością
          spółdzielni; może to wynikać np. ze statutu czy nawet z jakichś przepisów w
          ramach obowiązków członka spółdzielni. Nie wiem do końca, a nie jest moim celem
          wprowadzanie Cię w błąd - mogę tylko coś próbować zasugerować. Obowiązki
          członka spółdzielni - to trzeba by przejrzeć np. w Ustawie o spółdzielniach
          mieszkaniowych, może i w statucie (ja bym tak zrobiła). Sorry, że tak naprawdę
          małokonkretnie, ale i wszystko to niekiedy jest w mołokonkretny sposób
          uregulowany. Pozdrowionka cieplutkie
          • Gość: madziorek Re: Mieszkanie spółdzielcze z drugiej ręki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 08:27
            Bebiaku kochany nasz wirtualny prawniku :), tylko utwierdziłaś mnie w
            przekonaniu, że jednak dobrze zrobiłam szukając mieszkania tam gdzie sytuacja
            gruntowa spółdzielni jest uregulowana, może będę spała spokojnie, no może nie
            tak do końca, bo kredyt będzie mi ciążył ;) Ale trzeba przyznać-zakręcone to
            wyszystko na maksa.
            Pozdrawiam cieplutko
    Pełna wersja