Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Domy kanadyjskie - warto?

    IP: *.dip.t-dialin.net 25.09.06, 13:38
    Ile obecnie wychodzi m2 takiego domu? I w czym mialyby byc gorsze niz
    tradycyjne murowane? Z tego co oferuja firmy budowlane, brzmi wszystko
    pieknie i same plusy. A gdzie ten haczyk..?
    Obserwuj wątek
        • des4 Re: Domy kanadyjskie - warto? 26.09.06, 11:02
          Racja. W takich domach bardzo ważna jest starana technologia, a jak
          przypuszczam niewiele firm w Polsce potrafi zachować te standardy. Należy też
          pamiętać o wysokich kosztach ogrzewania takiego domu, w Kanadzie czy USA gdzie
          powszechne jest ogrzewanie olejem/ropą jest to do przyjęcia przy tamtejszych
          cenach paliw i zarobkach. Poza tym nie wiadomo jak kształtuje się rynek wtórny
          na takie domy - jeśi będziesz chcial/a sprzedać dom moga być problemy...
            • Gość: mr. x Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.abhsia.telus.net 27.09.06, 05:25
              sam mieszkam w domku "kanadyjskim" w kanadzie i wole zdecydowanie polskie
              ceglane konstrukcje.
              w domu "kanadyjskim" drewna jest niewiele.
              konstrukcja z belek jest ocieplana, pokrywana plytami spilsnionymi, folia itp.
              jesli cos zostanie zrobione nie tak, bo pan stasio ma pomysl jak bedzie taniej
              lub lepiej, dom moze miec trwalosc nie 70 lat tylko 10.
              juz widze te framugi drzwi przymocowane do plyty gipsowej, niedrozne szyby
              ogrzewania i wentylacji itp.
              • gazetajudasza Re: Domy kanadyjskie - nie warto 03.10.06, 17:01
                Moj znajomy sam budowal, czytaj, skladal taki dom zakupiony w pakietach.
                gdyby wszystkie domy byly takie, to niestety niewiele by ich stalo. Gosc
                bez konca jezdzil po material zeby uzupelnic, wzmocnic, uszczelnic, nawet
                nie ufal znikomej ilosci gwozdzi przeznaczonych do uzycia i dokupywal
                wkrety, nie mowiac o izolacji cieplnej, badz, co badz, najwazniejszym
                skladniku domu. Mozna przypuszczac, ze taki domek robiony przez firme
                nie bedzie posiadal jakichkolwiek ekstra ... . Dla nabywcy pozostaje
                pytanie, czy jak wieje zima po katach, to rozwalac sciany i naprawiac,
                czy szybko sprzedac i uciekac do klasycznej budowlanki.
                • Gość: jack.flash Sam budowal !!??? IP: 69.20.230.* 03.10.06, 17:32
                  To chyba jego glowny problem.
                  W Ameryce Polnocnej buduja takie domy bardzo szybko i ekonomicznie. Prosze mi
                  wierzyc, ze zima w Kanadzie to nie zarty. Lato tez potrafi dokuczyc z drugiej
                  strony spektrum.
                  Aha, domy oddaje sie pod klucz - wlacznie z zagospodarowany otoczeniem domu,
                  trawnik, wjazd do garazu, chodnik do wejscia. Pozostaje wniesc meble i zapelnic
                  lodowke.
              • Gość: jack.flash Domy kanadyjskie dom tak, polskie wykonanie??? IP: 69.20.230.* 03.10.06, 17:24
                Miszkam w Ottawie, dom byl zbudowany 13 lat temu. Nigdy bym go nie zamienil na
                dom murowany. Taki dom jest o wiele cieplejszy, powietrze swierzsze no i zapach
                drewna, ktory ciagle sie utrzymuje.
                Nie zgadzam sie, ze uzywane sa plyty splisnione. To sa plyty z wiorow jako
                sciany oslonowe. Zreszta glownie spotykane sa w domach o characterze masowym. W
                domach o lepszym standardzie uzywa sie sklejki.
                Drewno jest glownym materialem konstrukcji, sciany, podlogi, elementy dachu.
                Sklejka to plyty pod podloge i oslona scian. Metalowe sa belki glowne
                utrzymiujace stropy na slupkach metalowych. Fundament jest betownowy z "chudym"
                betonem na podlodze piwnicy i garazu. Na zewnatrz uzywa sie lekkiej cegly
                elewacyjnej, elementow winylowych, cedrowych lub kamienia, aluminium. Duza
                uwage przywiazuje sie do kontroli wilgotnosci, utrzymywania ciepla,
                odpowiedzniego wietrzenia. Stad roznorodnosc materialow pokrywajacych sciany.
                W koncu caly kontynent zbudowany jest na tych samych pryncypiach budowlanych i
                to z dobrymi efektami
                Tydzien temu wrocilem z Polski po urlopie w Tatrach i nie moglem sie nadziwic
                jaki moj dom tutaj jest sympatyczny.
                Jesli budowlany bedzie przestrzegal norm jakosci wykonawstwa to wszytko bedzie
                w porzadku. Pytanie, czy technologia bedzie na tyle masowa by byla tania w
                budowie oraz wieloletniej eksploatacji?
            • Gość: _ Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.ar.wroc.pl 04.10.06, 12:29
              W systemie domu kandayjskiego to ja sobie dużą altanę na ogródku działkowym
              zbudowałem-sam,więc o szczegół i wykonanie dbałem bardzo,dopieszczałem.Co do
              domu,który planujesz jako siedlisko na długie lata dla swej rodziny,potem
              dzieci,wnuków... miałbym spore wątpliwości.Zwłaszcza,że jeżeli chcesz wszystko
              wykonac z materiałów pierwszej klasy,koszty wcale nie będą znacząco niższe
              (jeżeli w ogóle) od murowanego przybytku. Zresztą w naszych warunkach
              klimatycznych i istniałaby potrzeba systemu docieplenia. Jeżeli już
              koniecznie,to zdecydowałbym się na dom z bali.Rozważ to krytycznie.Pzdr.
              • Gość: 737ng Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.va.shawcable.net 05.10.06, 10:37
                1) Zima w Kanadzie bywa zimniejsza niz w Polsce, wiec dlaczego chcesz docieplac
                na polskie warunki?

                2) Zawsze mnie zastanawia, dlaczego mialby ktos budowac pod siebie, dzieci i
                wnuki? Ja tam mam nadzieje, ze moje dzieciatka ulomne na ciele badz umysle nie
                beda i sobie same dom zbuduja lub kupia. Wnuki niech wpadaja na weekendy, wystarczy.

                K.
              • Gość: anonim Re: Problem z mentalnoscia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 22:34
                Przy domach tzw. Kanadyjkach Polacy w Polsce maja jeden problem. Problem z
                mentalnoscia, z ta obrecza na glowach. Musi byc "mur, beton" bo to dla dzieci i
                wnukow ma starczyc. Cala Ameryka od Canada do Mexico jest zabudowana domami o
                konstrukcji drewnianej i nikt nie boleje z tego powodu ze nie wytrzyma dla
                wnukow. Ja sobie zycze zyc tak dlugo jak dlugo wytrzyma dom o konstrukcji
                drewnianej. Mieszkalem w domu drewnianym ktory byl wzniesiony w 1938 r a
                podczas przebudowy w r.2000 mialem okazje obejrzec belki. Byly tak zdrowe i w
                dobrej kondycji ze 100 lat dodatkowo wytrzymaja bez zadnego problemu.
                Rozbudowalem, sprzedalem i mieszkam w nastepnym.
                • Gość: frankhestain Re: Problem z mentalnoscia IP: *.acn.waw.pl 07.10.06, 13:07
                  Przy domach tzw. Kanadyjkach Polacy w Polsce maja jeden problem. Problem z
                  > mentalnoscia, z ta obrecza na glowach. Musi byc "mur, beton" bo to dla dzieci
                  i

                  problem masz ty ze wciskasz na swoje pomysly sile jak akwizytor i nie obrazaj
                  polakow bo to nie ma nic wspolnego z tym jakby byl w tym interes to by je w
                  polsce budowano a jak nie ma to po co ludzie sa madrejsi niz ci sie wydaje
                  nikt nie bedzie 2 raz pradu wymyslal
          • Gość: Katarzyna Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: 213.227.87.* 04.10.06, 13:06
            Mieszkam w takim domu od sześciu lat. Jest rewelacyjny a koszty ogrzewania sa
            bardzo niskie. Ogrzewamy kominkiem - tylko w czasie, kiedy jest naprawde zimno
            oraz sporadycznie elektrycznie. Taki dom to praktycznie sam izolator wiec
            ogrzanie go to pestka. Nie wiem skad przyszło Ci do głowy, że są bardzo wysokie
            koszty ogrzewania> do mój budpowała firma z Namysłowa, która bardzo duzo tych
            domów składała w Niemczech. polecam. Katarzyna
          • zuszka Re: Domy kanadyjskie - warto? 26.10.06, 13:49
            Nie slyszalam wiekszej bzdury. Pochodze z Kanady i wychowalam sie w domach tzw.kanadyjskich i nikt nie ogrzewa ich olejem czy ropa!!! Ogrzewane sa piecami gazowymi i sa bardzo cieple i szczelne. Europejska tradycja budowania podkreca niektorym taka wyobraznie o tym wciaz "nowinkowym" typie budownictwa, chyba raczej ze wzgledu na brak rzetelnych informacji... Sa plusy i minusy, ale na polskie warunki mysle ze wiele taniej by nie wyszlo od metody tradycyjnej z "kamienia", a kamien trwalszy... i huragan tak predko nie zdmuchnie.
          • Gość: tepiciel cieciow Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.sdsl.bell.ca 06.10.06, 14:50
            Gość portalu: Kanadol napisał(a):

            > Nie warto. Sam mieszkalem w Kanadzie przez 13 lat w takim domku, a teraz buduje
            > w Polsce z Ytonga, dobrze ocieplony dom. Fakty: w zimie wieje wszystkimi
            > dziurami i ogrzewanie kosztuje baaaaardzo drogo. W lecie, bez klimatyzacji, prz
            > y
            > pogodzie +25 stopni, w srodku dochodzilo do +35! Pozdrawiam.

            Fakty sa takie, ze mieszkales w takim domku na prerii, ktory przyznal ci welfare.
        • Gość: styska Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.sympatico.ca 09.10.06, 03:24
          Ja rowniez mieszkam w Kanadzie i rowniez nie polecam tego typu domow!Podstawowy
          mankament to sciany dzialowe budowane sa z plyt regipsowych podtrzymywanych
          belkami w odleglosciach ok 30-50cm.W zwiazku z tym niemal niemozliwe jest
          zawieszenie polki w miejscu,ktoresobie obierzemy,albo chociazby kwiatka.Poza
          tym przeraza mnie fakt,ze domy te doslownie w 3min spalaja sie niemal
          doszczetnie.
      • Gość: Alicja Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 18:18
        Mój znajomy ma taki dom. Jak wiadomo nieszczęścia chodzą po ludziach i kiedyś
        zapomnieli w łazience na piętrze przełożyć wąż od pralki i zalało im
        mieszkanie. Od tamtej pory wszystko to, czym wypełnione są ściany i podłoga
        powoli gnije. Nie sposób tego wysuszyć. Nie znam szczegółów ale wiem, że ludzie
        są w rozpaczy...
          • Gość: Edyta Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 08:30
            Witam,

            Siedzę z rana i czytam te wypociny, polecam lektury specjalistów wystarczy
            wpisać na google domy szkieletowe lub "kanadyjskie". Mam jedno sprostowanie dla
            ludzi mieszkających w Kanadzie i mieszkających w "KANADYJCZYKACH" żaden z Was
            nie pokusił się nawet o sprawdzenie czegokolwiek.

            Do Osoby Pytającej,

            Opłaca się kupić taki dom tylko nie gotowy z Paczki tylko postawiony z dobrych
            surowców, sama zamierzam nabyć taki dom, nazwa w brew pozorom wcale nie
            wskazuje na pochodzenie tych domów gdyż technologia ich stawiania wywodzi się
            ze SZWECJI gdzie jak wiadomo klimat jest zgoła inny niż w Polsce i ludzi
            stawiają tam domy, mieszkają w nich i zachwalają. Jak wiadomo wszystko co nie
            znane jest złe. A g.... prawda. Domy szybko się wychładzają jeżeli zostawić je
            bez ogrzewania ale i szybko się nagrzewają, koszty ogrzewania są niższe niż
            domu murowanym bo WYCHŁODZNIE to zostawienie domu W OGÓLE bez ogrzewania w
            zimie a jak wiadomo do takich domów koniecznie trzeba kupić PIECE AKUMULACYJNE
            które utrzymują ciepło przy niższych kosztach (druga taryfa). Przeciwników jest
            zapewne tylu ilu zwolenników - przeciwnicy to zazwyczaj czyt. ZAWSZE ludzie
            którzy mieszkają w murowanych i nie znają tych domów bądź na zasadzie kolega
            kolegi powiedział bądź koleżanki koleżanki Zośki znajoma ma taki dom, strasznie
            mnie to denerwuje, bo znam te domy i opinie tu wygłaszane są krzywdzące. Pewnie
            jak kupisz dom zrobiony przez partaczy to nie ma znaczenie czy to szkieletowy
            czy murowany oba są do kitu, a tak swoją drogą polecam pozostawienie domu
            murowanego na takie WYCHŁODZENIE zimą. Paranoja jakaś ludzie nie wszystko co
            nowe jest złe, opinie wygłaszane w tym wątku są dalece krzywdzące oparte na
            bezpodstawnych przypuszczeniach i nowinkach od znajomych. Do kogoś kto pisał o
            gnijących ścianach, dziwne jeżeli im zalało to ja w przypadku gnijących ścian
            zerwałabym płytę folie paroizolacyjną płytę i wymieniła ocieplinę nie rozumiem
            lamentu????/ Proszę zalać dom murowany tylko go dobrze wcześniej ubezpieczyć bo
            jak wilgoć wejdzie to życzę powodzenie.
            • aniask_mama Re: Domy kanadyjskie - warto? 03.10.06, 10:55
              Ja tam mieszkam w kanadyjczyku, na ogrzewanie nie narzekam, przeżyłam pożar i
              zalanie przez straż (tak, tak, dla niektórych pewnie ten dom powinien spalić
              się doszczętnie i zgnić;)) i jest ok.
              Znajdę wady - jak w każdym domu ;), każdy można schrzanić, technologia
              nieistotna
              Natomiast podobała mi się mina kuzyna męzowskiego, który był w Stanach,
              przyjechał do nas i stwierdził, że tamtejsze "kanadyjczyki" a nasz to są
              zupełnie 2 różne technologie i nie wiedział, że tak może się
              różnić "kanadyjczyk" od "kanadyjczyka" ;)
            • Gość: rarely nie wprowadzaj ludzi w blad IP: *.acn.waw.pl 04.10.06, 09:25
              zimie a jak wiadomo do takich domów koniecznie trzeba kupić PIECE AKUMULACYJNE
              > które utrzymują ciepło przy niższych kosztach (druga taryfa

              na druga taryfe to trzeba miec przydzial z zakladu energetyczneg i pozwolenie i
              wystarczajace przylacze nie wszedzie jest to mozliwe

              druga taryfa polega w skrocie na tym ze im wiekszy przydzial mocy w nocy tym
              mniejszy w dzien i odwrotnie i od tego zalezy wysokosc znizki a przeciez pradu
              w dzien musisz
              uzywac
              ogrzewaniem piecem akumulacyjnym ok 10- 15 kW na dom ok 150 to szalenstwo w
              Polsce cena taryfy nocnej to ok 30% mniej niz dziennej takze koszty sa ogromne

              Jak wiadomo wszystko co nie
              > znane jest złe. A g.... prawda

              zgadz sie ale nie jest tak ze wszystko co nowe jest dobre




              • Gość: Edik Re: nie wprowadzaj ludzi w blad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 09:46
                W skrócie to jest tak że jak wydasz na super system grzewczy to i tak wyjdzie
                Cię to taniej niż np. olej czy gaz bo oszczędzasz na całej instalacji, kotłach
                itd. Byłam u człowieka który mieszka już w domu szkieletowym 9 lat ogrzewa go
                przy pomocy kominka z DGP a jak jedzie w dłuższą podróż włącza piece
                akumulacyjne z termostatem. Co do drugiej taryfy nikt niczego nie dostaje na
                złotej tacy, z tego co wiem uzyskanie II taryfy to nie wyczyn niemożliwy, więc
                nie wiem skąd zarzut o wprowadzaniu ludzi w błąd, żenada tak to nazwę.
                Dzwoniłam nawet do producentów piecy akumulacyjnych koszt ogrzania domu ok 120
                m2 to około 600 zł miesięcznie (oczywiście przy II taryfie) x średnio 5
                miesięcy grzewczych =3000 to są takie straszne kwoty???? Proszę policzyć koszty
                instalacji gazowej w takim domu lub na olej czy coś tam jeszcze, idę o zakład
                że sama instalacja to dobre 20 tyś więc mam pieniądze na prawie 6 lat grzania.
                Pozdrawiam,
                Edyta
                • Gość: rarely Re: nie wprowadzaj ludzi w blad IP: *.acn.waw.pl 04.10.06, 10:10
                  to nie zaklad przemyslowy ze ci nazuca
                  > limit zuzycia ktory musisz wykorzystac

                  ale narzuca wykonanie rozdzielni

                  dzwonisz przywoza ci specjalny licznik
                  ale nie za darmo i nie do kazdej rozdzielni

                  to nie zaklad przemyslowy ze ci nazuca
                  > limit zuzycia ktory musisz wykorzystac

                  oczywiscie ze nie narzuca ale niezrozumiales zze idea II taryfy jest taka ze
                  prad ( 1 kW )w nocy jest tanszy a w dzien drozszy niz normalnie

                  PRL juz sie skonczyl nie trzeba
                  > zezwolen,

                  nie wiem czy sie skonczyl PRL ale w Warszawie na kruczkowskiego w stoenie
                  skldasz podanie o przydzial
        • Gość: jack.flash Waz do pralki IP: 69.20.230.* 03.10.06, 17:50
          Jesli by zbudowali te lazienke wedlug norm jak np. w Kanadzie to po pierwsze
          nie umiescili by pralki w lazience, ale w pralni. Na glownym pietrze lub w
          piwnicy. W razie awarii, zaleje piwnice, ktora jest betonowa z odplywem wody.
          Po drugie pralka miala by podlaczenie na stale, bez potrzby "przekladania". A
          po trzecie mozna sciany i cala reszte osuszyc dosc latwo i szybko, wymienajac
          elementy zniszczone.
          Podejrzewam, ze znajomy ma jakis ciagly przeciek, ktory wystawia drewno na
          stale dzialanie wody. Drewno do konstrukcji takiego domu poddawane jest dlugiej
          obrobce, ktora uodparnia je nawet na wilgoc. Wylanie nawet calej pralki wody
          nie powinno spowodowac gnicia.
        • Gość: superasik Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.06, 14:38
          co za bzdury... co za kretyni.... ??? nam zalalo tez lazienke i fachowiec od
          razu osuszyl nam wszystko, wybil plyty gipsowe w suficie (ktory zalalo),
          wywalil wate i osuszalismy... a potem drewno pomalowal nam odgrzybiaczem i po
          sprawie. polozenie ponowne nowej plyty gipsowej zajelo mu 3 godziny. tak
          wiec... ja widze same plusy domu "z dykty" jak mowicie... ciekawe, co
          musielibyscie zrobic w murowanym, gdyby rura wam poszla? kuc?! gratulacje!!!
          albo skuc glazure w lazience? uhahaha ! powodzenia! a w kanadyjczyku mozesz sie
          dostac do rur od dolu barany! pozdrawiam!
      • tintin Re: Domy kanadyjskie - warto? 03.10.06, 11:55
        Ja też mam dom kanadyjski i zdecydowanie bym się nie zamienił na inny.
        oczywiście że jakośc wykonania jest bardzo wazna. mam znajomych którym stawiała
        sprawdzona od lat firma i tez sobie bardzo chwala. A mam tez takich którzy
        chcieli oszczędzic i stawiał im pan Stasio z kolegą.
        Pierwszy kosztował - całkowicie wykończony 2 tys zl za metr. Stoi juz kilka lat
        i nic zlego sie nie dzieje. Drugi był o jedna trzecią tanszy. Po kilku
        miesiacach tu zaczęlo gnic, tam odpadać. Normalnie fuszerka jak każda inna.
        Wszystko można spieprzyć a kanadyjczyka pewnie nawet łatwiej niz co innego.
        • Gość: M> Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.era.pl 03.10.06, 17:26
          Popularnosc kanadyjczykow w skandynawii wiaze sie czasem potrzebnym na ich
          postawienie (kilkanascie dni zeby zamknac budynek) - sezon budowlany jest tam
          krotki, a budowanie "na mokro" w temp. <5 st robi sie bardzo drogie.
          2 kwestia to dostepnosc materialu - w skandynawii, kanadzie i USA drzewa jest
          od groma i jest ono relatywnie tanie.
          3 kwestia to czas + sprzet potrzebny do wybudowania domu - dom murowany buduje
          sie nieporownanie dluzej i drozej (potrzeba wiecej sprzetu, drozszy jest
          transport, a robotnikom trzeba zaplacici wiecej bo poprostu dluzej to trwa).

          Reasumujac dom drewniany jest popularny na zachodzie i w stanach/kanadzie bo
          jest duzo tanszy od murowanego (3 do 5x). W Polsce kanadyjczyk i murowany sa
          porownywalne cenowo bo mamy drogie drewno, a koszt pracy jest niewielka czescia
          ostatecznej ceny za dom (glowny koszt to materialy)

          Natomiast porownywanie obu technologii jest podobne do porownywania autobusu z
          metrem - niby sluza do tego samego, a sa calkowicie rozne.
          • Gość: ub5 Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.bg.am.poznan.pl 03.10.06, 17:54
            Stoję właśnie przed wyborem jaką technologią budować, czy stawiać dom murowany
            czy "kanadyjczyka". Coraz mocniej jednak skłaniam się na dom szkieletowy.
            Budowa trwa krótko (co jest dla mnie niezmiernie ważne, nie chce się bawić w
            budowę miesiącami czy latami, biorę kredyt i już, dom stoi), dom jest
            zdecydowanie cieplejszy i ekonomiczniejszy w utrzymaniu (to jest oczywiste,
            ludzie na zachodzie potrafia wspaniale liczyć pieniądze, w szczególności swoje
            własne!), są firmy które dają nawet 50 lat gwarancji na takie domy. Zapytałem
            dewelopera budującego domy murowane pod indywidualne zamówienie, gwarancjia na
            taki dom -maksymalnie do 5 lat. Oczywiście w obu przypadkach nie dotyczy to
            poszczególnych gwarancji dla np okien, drzwi itp, gdie producent daje swoja
            długoletnią gwarancję. Z tego co udało mi się dowiedzieć, to jednak niezwykle
            ważne w domach "kanadyjskich" jest solidność ich wykonania. Tego nie może robić
            jakiś pan Jóźio Złota Rączka. Przyjeżdza firma i stawia wszystko poczynając od
            fundamentu. Na taki dom dostaję sie później gwarancję. I tu pojawia się
            problem, ceny tych domów w Polsce są porównywalne z cenami domów murowanych o
            porównywanych powierzchniach. Taniej jednak jest stawiać kanadyjczyka z pietrem
            niż w parterze. Co się tyczy remontów, jeden z internautów napisał że po co
            budować na 70 lat jak mozna na 120. Zgadzam się, ale idę o zakład że i Pan
            mając dom murowany i ja mając "kanadyjczyka" po 50 latach uzytkowania będziemy
            musieli zrobic remont naszych domów, z tym, że ja za ten remont zapłacę mniej,
            a w dodatku z róznicy kosztów energi jakie poniosłem przez te lata w stosunku
            do Pana sobie ten dom wyremontuję. Pan tego w "murowańcu" nie jest w stanie
            zaoszczedzić.
            Tak więc jednak warto!
            • Gość: pp Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 18:12
              Pracowałem dwa lata w USA przy takich domach, od wylewania fundamentów, przez wyklończeniówkę po kładzenie szyngli na dach. Nie jest to zła technologia, ma wiele zalet, ale widziałem to wszystko od bebechów i wierzcie mi (lub nie), ze nie ma to jak solidny, nowoczesny(chodzi mi o nowoczesne systemy ociepleniowe) dom z murowany. Na dowód - wiecie gdzie widziałem w USA domy całkowicie murowane? Na rządowych budowach budynków publicznych, np. szkół, obiektów sportowych, i raz gdy pracowałem na osiedlu dla bogatej Żydowskiej organizacji religijnej, gdzie każda rodzina miała po 5-8 dzieci. Beton to beton.
            • Gość: aga Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.lib.uwaterloo.ca 03.10.06, 18:52
              Mieszkam w Kanadzie w takim wlasnie domu od 7 lat, wczesniej w Polsce
              mieszkalam 20 lat w domu murowanym. Dom w Kanadzie byl budowany na zamowienie
              przez firme. Otoz Ci, ktorzy pisza ze mieszkaja w takich domachy w Kanadzie i
              sa zachwyceni, chyba wczesniej mieszkali tylko w blokach z wielkiej plyty.
              Zgadzam sie ze idea jest dobra i ze jesliby tutejsi wykonawcy (nie wiem jak
              jest w Polsce) budowali tak jak w ksiazkach pisza, to moze bylibysmy zadowoleni
              z naszych domow. A tak to jest koszmar! W zimie jak wiatr zawieje (a wieje tu
              dosc mocno)to w domu po mimo grzania jest zimno. Moglabym dlugo pisac i
              narzekac na moj dom, ale moze powinnam narzekac tylko na tych ktorzy go
              budowali...
              • Gość: jakkc3 Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.ptr.terago.ca 03.10.06, 20:21
                Po raz kolejny. To sa pierdoly! Mieszkam w miescie gdzie temp. w zimie moze
                spasc do -40 i w domu nigdy nie jest zimno. Widocznie twoj jest niedostatecznie
                ogrzany, masz najtansze mat. izolacyjne, itp. Nie rozumiem, mieszkasz 7 lat i
                nic? Nowy dom jest co najmniej 5 lat na gwarancji (no chyba ze to stary dom).
                • Gość: aga Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.lib.uwaterloo.ca 03.10.06, 21:26
                  Dom jest 7-letni, budowany na zamowienie.Zaraz po wprowadzeniu maz zrobil
                  dluuuuga liste usterek. Przyszli cos tam naprawili ale wiele sie nie poprawilo.
                  Wydawalo mi sie ze gwarancja jest tylko na rok, ale moze sie myle.
                  Ktos tu napisal ze teraz z jakoscia jest duzo gorzej niz bylo parenascie lat
                  temu. Z tego co wiem, wielu ludzi ma podobne problemy ze swoimi domami.
                  U nas tez temperatura zima spada do -40 i to sie od razu czuje w domu. Jednym
                  slowem, mieszkam w tym domu poniewaz: dzieci maja blisko do dobrej szkoly i ja
                  mam blisko do dobrej pracy. Ale szukamy jakiejs dzialki albo stargo domu do
                  rozbiorki zeby samemu zbudowac.
                  • Gość: jackk3 Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.ptr.terago.ca 03.10.06, 21:51
                    Przepraszam za ten trochy ostry ton. Nie ma domow bez usterek. U mnie tez byly.
                    Dobra firma usunie je (szybciej lub wolniej). Z tego co piszesz to faktycznie
                    moze twoj piec (zakladam ze masz wymuszone ogrzewanie pow.) nie jest
                    wystarczajacy? Na to sa wszystko normy. U nas nawet przy najwiekszych mrozach
                    piec pracuje od czasu do czasu. Na pewno wiesz tak jak i ja ze w Kanadzie za
                    darmo to boli tylko gardlo (jak mawia moja mama). Da sie troche wiecej (lepsza
                    firma) i gwarancja jest na dluzej (u nas byla na 1 rok, na wszystko, dodatkowo
                    na 5 lat na naprawde duzo rzeczy). Jakby u nas bylo zimno w zimie to na bank
                    bym zbadal czy nie brakuje gdzies izolacji (nawet w scianach). Budowanie samemu
                    to jest wielka inwestycja, chyba ze jestescie z branzy.
                    Pzdr
                  • Gość: jack.flash Moze dom budowalo "Minto" ;-))) IP: 69.20.230.* 03.10.06, 22:37
                    Tak ostatnimy czasy w zwiazku z duzym ruchem na rynku nowych domow jakosc sie
                    pogorszyla. Ostatnio nawet sa problemy z terminami bo brakuje ludzi do pracy w
                    budownictwie.
                    Mam swoj ostatni dom od nowosci. Ma juz 13 lat. Wybudowala go mala firma na
                    zamowienie. O dziwo zadnych usterek nie bylo. Do tej pory nie zauwazylismy to
                    chyba rzeczywiscie ich nie ma. Jedyny problem to pompa od jacuzzi jest glosna,
                    ale my i tak jej nie uzywamy i to ponoc wlasnie od nieuzywania.
                    Dom na parterze to "Open concept" i w polaczeniu z duzymi oknami, wiatrem
                    prosto w te okna oraz zima ottawska stawia ogrzewaniu nie lada zadanie.
                    Ustawiajac odpowiedznio wyloty na parterze, pietrze i piwnicy jest zupelnie
                    przyjemnie i to majac tylko sredniej klasy piec. Na lato ustawia sie wszystko
                    na odworot przy wlaczonej klimatyzacji.
                    Jak tam pogoda w London? Kiedy bedzie wreszcie to Babie Lato?
                    • Gość: majowicz@gazeta.pl Kanadyjskie domy sa gorace w lecie! IP: *.nycmny83.covad.net 04.10.06, 19:49
                      Przepraszam, ze sie wtracam do dyskusji chociaz nie jestem specjalista.
                      Moje doswiadczenia z tymi domami a mieszkalem w wielu od nowych do dosc
                      starycch nie sa najlepsze...moze inaczej maja powazne minusy..
                      W lecie strasznie szybko sie nagrzewaja i trzeba ciagle miec wlaczpna
                      klimatyzacje...gdzie ta oszczednosc ( no chyba , ze ma sie panele sloneczne na
                      dachu ) dom murowany za to trzyma zimno w lecie!!!
                      W zimie natomiast nie zauwazylem wielkiej oszczednosci na grzaniu np. 50
                      metrowe mieszanie kosztowalo mnie okolo 2tys dolcow zeby ogrzac gazem...
                      Jednak najbardziej wkurzja mnie lata, jak sie nie chlodzi caly czas to w srodku
                      zawszej goracej niz na zewnatrz ...jak w metalowej puszce
                      Pozdrawiam
                        • Gość: majowicz@gazeta.pl Re: Kanadyjskie domy sa gorace w lecie! IP: *.nycmny83.covad.net 04.10.06, 20:24
                          Moze jakies konkrety?
                          Ja w tych domach a takich domow w USA sa miliony mieszkalem!!! Mam tez rachunki
                          na dowod! W Kanadyjskim domu w lecie ( amerykanski klimat, chociaz ostatnie
                          lato w Polsce tez nie bylo mile ) nie wysiedzisz bez chlodzenia!!!
                          Uwierz mi w Ameryce ostaniej zimy wszyscy plakali nad wysokoscia opolat za
                          ogrzewanie nie wazne czy gaz czy olej czy elektryczne. W Polsce mam morowane
                          100 metrowe i place mniej!!!
                          • Gość: 2X4 Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.10.06, 04:07
                            Nie obraz sie, ale Ty chyba w psich budach mieszkales, a nie w domu typu
                            kanadyjskiego. Od 16 lat mieszkam w takim trzy kondygnacyjnym, z duzym rec
                            roomem na dole i jeszcze nigdy w zimie nie zdarzylo mi sie zaplacic wiecej za
                            gaz jak $140 can za miesiac (srednio 100/120), a lubie ciepelko i trzymam temp.
                            na poziomie 22-24C. Zimy u mnie sa naprawde zimami, a nie te zarty co w NY.
                            Roczny koszt gazu jeszcze nigdy nie przekroczyl $1000. Latem jesli temp.
                            powietrza nie przekracza 27C klimatyzacji moge nie wlaczac, choc lubiac
                            komfort, w czerwcu, lipcu i czesciowo sierpniu chodzi sobie centralna clima na
                            malych obrotach wtedy, kiedy jest potrzebna, bo czesto w tym okresie zdarzaja
                            sie dni, gdy temp. z humidexem dochodzi do 40C. Tylko ze do wszystkiego trzeba
                            miec glowe na karku i myslec, myslec, myslec, bo myslenie nie boli.
                            • Gość: majowicz@gazeta.pl Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.nycmny83.covad.net 05.10.06, 15:12
                              Zacznijmy moze od pogody...bo zeby "myslec trzeba najpierw cos wiedziec"
                              W stanie Nowy Jork jak i w miescie Nowy Jork pogoda moze byc bardzo
                              zroznicowana od lagodnych zim po nawet minus dwadziescia pare w NYC a o
                              polnocnym gorzystych terenach stanu nawet nie wspomne. Lata moga byc gorace
                              albo bardzo gorace plus bardzo wysoka wilgoc nie spotykana w takim stopniu np
                              na pustyni( gdzie jest sucho ) albo w Kanadzie. Wilgoc jest duzo bardziej
                              uciazliwa niz sama wysoka temperatura...kto to przezyl to wie o czym mowie!
                              Niestety nie kazdy w USA buduje sobie domy na zamowienie a wrecz przeciwnie
                              jedynie na co moze sobie wiekszosc pozwolic w NY czy NJ to na stare czesto 30-
                              40 letnie domy...gdzie wentylacja, izolacja czesto pozostawiaja wiele do
                              zyczenia. Bardzo wielu mieszkancow tych stanow tez wynajmuje..wiec nie maja tez
                              wyboru! Uwierz mi chlodzenie w tych domach jest drozsze niz grzania czasami w
                              lecie! Co ciekawe w nowszych domach ludzie znowu tez tak nie oszczedzaja bo je
                              buduja coraz wieksze! Ochlodzic i ogrzac te parcele wychodzi bardzo drogo.

                              • Gość: 2X4 Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.10.06, 19:55
                                Majowicz nie zartuj. Spojz na mape gdzie lezy Kanada. Zobacz na Montreal,
                                Ottawe czy chociazby Toronto. Ty mnie probujesz przestraszyc nowojorska zima?
                                Ja w NY bywam kilka razy w roku o roznych porach- dobrze wiem. A latem?
                                Temperatury i wilgotnosc w Toronto prawie wcale nie odbiegaja od tych
                                nowojorskich. W Ottawie czy Montrealu rowniez. 100% wilgotnosci przy
                                temperaturach oscylujacych w granicach +30C to wcale nie rzadkosc. Czyzbys
                                chcial powiedziec, ze w Nowym Jorku tak jak w Rosji wszystko jest wieksze i
                                macie powyzej 100% wilgoci w powietrzu ;o)

                                > Niestety nie kazdy w USA buduje sobie domy na zamowienie a wrecz przeciwnie

                                Totez o takich domach nie rozmawiamy.

                                > jedynie na co moze sobie wiekszosc pozwolic w NY czy NJ to na stare czesto 30-
                                > 40 letnie domy...gdzie wentylacja, izolacja czesto pozostawiaja wiele do
                                > zyczenia.

                                Bez przesady. Wielu kupuje nowe, standartowe domy. A w starszych, jesli
                                wentylacja i izolacja szwankuje, to chyba nie wina konstrukcji, a raczej
                                niedbalosci uzytkownika. Moze zamiast ciulania dolarow w skarpete na budowe
                                upragnionego bunkra na Podhalu czy innym Mazowszu, warto by zainwestowac pare
                                zielonych w doprowadzenie do porzadku starej zaniedbanej instalacji grzewczo-
                                wentylacyjnej i poprawic izolacje domu co? zamiast narzekac i pisac androny,
                                usiasc z olowkiem i policzyc?

                                Bardzo wielu mieszkancow tych stanow tez wynajmuje..wiec nie maja tez
                                >
                                > wyboru!

                                Wybor masz zawsze. W mniejszym lub wiekszym stopniu ale jednak masz. Nikt Cie
                                do wynajetego lancuchem nie przykuwa, anie przed podpisaniem rentu pistoletu do
                                glowy nie przystawia.


                                > Uwierz mi chlodzenie w tych domach jest drozsze niz grzania czasami w
                                > lecie!

                                To czy koszta chlodzenia sa wyzsze od kosztow grzanie nie ma nic do rzeczy.
                                Jedne i drugie moga byc w rozsadnych granicach, jesli dom znajduje sie we
                                wlasciwym stanie technicznym. A to juz tylko zalezy od wlasciciela. I tak jak
                                wczesniej napisalem: myslec, myslec i jeszcze raz myslec. Po pewnym czasie
                                myslenie przestaje bolec. Mieszkac we wlasnym domu tez trzeba sie nauczyc.


                                Co ciekawe w nowszych domach ludzie znowu tez tak nie oszczedzaja bo je
                                > buduja coraz wieksze! Ochlodzic i ogrzac te parcele wychodzi bardzo drogo.


                                Bardzo sie mylisz. Domem, czy to nowym czy starym trzeba sie nauczyc umiejetnie
                                (ekonomicznie) zarzadzac.
                                Trzeba w koncu wyrosnac z formatu Kargulowej chalupy. Duzy, nowoczesny dom
                                wymaga nowoczesnych sposobow prowadzenia go. Nie kupuj domu, ktory Cie
                                przerasta. Za imponowanie sasiadom trzeba pozniej placic, slono placic.
                                • Gość: majowicz@gazeta.pl Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.hsd1.nj.comcast.net 08.10.06, 04:21
                                  Odpowiadasz na :
                                  Gość portalu: 2X4 napisał(a):

                                  > Majowicz nie zartuj. Spojz na mape gdzie lezy Kanada. Zobacz na Montreal,
                                  > Ottawe czy chociazby Toronto. Ty mnie probujesz przestraszyc nowojorska zima?
                                  > Ja w NY bywam kilka razy w roku o roznych porach- dobrze wiem. A latem?
                                  > Temperatury i wilgotnosc w Toronto prawie wcale nie odbiegaja od tych
                                  > nowojorskich. W Ottawie czy Montrealu rowniez. 100% wilgotnosci przy
                                  > temperaturach oscylujacych w granicach +30C to wcale nie rzadkosc. Czyzbys
                                  > chcial powiedziec, ze w Nowym Jorku tak jak w Rosji wszystko jest wieksze i
                                  > macie powyzej 100% wilgoci w powietrzu ;o)
                                  Oj wielkie mi rzeczy..przyjezdzasz pare razy do roku i to pewnie jak jest
                                  fajna pogoda i na podstawie tego wyrabiles sobie juz opinie o klimacie tutaj!
                                  Dla towojej wiadomosci ostanie lato nie bylo zle ale bylo z twa tygodnie po 100
                                  stopni i co chwile bylo blackout w niektorych czesciach miasta bo ludzie tak
                                  chlodzili bo sie ku..a nie dalo zyc!
                                  No wlasnie spojrz sam na mape ..gdzie Montreal ..conajmniej 350 mil na polnoc
                                  od NYC ( dla mniej zorientowaqnych ) tutaj 30 stopni w lecie to minimum! Nie
                                  rzadko moze byc pod 40 C
                                  Wiec mnie nie strasz Kanadyjskim latem bo sie osmieszasz...co jak co ale
                                  Kanada nie slynie z goracego klimatu
                                  Wiesz tak sie skada , ze Kanada oprocz wierzy w Toronto, powierzchni kraju i
                                  wysokich podatkow to malo ma wiekszych rzeczy niz USA i jakby nie gospodarka
                                  USA to Kanada cieko by przedla
                                  > Bez przesady. Wielu kupuje nowe, standartowe domy. A w starszych, jesli
                                  > wentylacja i izolacja szwankuje, to chyba nie wina konstrukcji, a raczej
                                  > niedbalosci uzytkownika. Moze zamiast ciulania dolarow w skarpete na budowe
                                  > upragnionego bunkra na Podhalu czy innym Mazowszu, warto by zainwestowac pare
                                  > zielonych w doprowadzenie do porzadku starej zaniedbanej instalacji grzewczo-
                                  > wentylacyjnej i poprawic izolacje domu co? zamiast narzekac i pisac androny,
                                  > usiasc z olowkiem i policzyc
                                  No i tu kula w plot! Wielu? Nowe domy stanowia zaledwie 15% rynku
                                  nieruchomosciw USA...uwierzmi nie w NJ ani NYC! Bo ciezko znalezc w wielu
                                  miastach wolny kawalek ziemi..no chyba, ze masz kupe kasy i burzysz stary i
                                  budujesz nowy! Ale tak robi rzadko kto..najczesciej to jakies firmy
                                  Widac, ze nie masz pojecia co sie dzieje z rynkiem nieruchomasci w
                                  Polsce...akurat na podhalu i mazowszu nie zainwestowalem...tylko w inny
                                  wielkim polskim miescie ...gdzie ceny mojich nieruchomosci zwiekszyly sie
                                  trzykrotnie w ciagu roku!!! Nie nasmiewaj sie tez z POdhala ani z Mazowsza bo
                                  ceny tam sa swiatowe..nie wspominajac o centrum Warszawy czy Krakowa!
                                  Tak jak widzisz nie trzym dolarow w skarpecie...bo sie nie oplacalo trzymac w
                                  ostatnich latach ciagle spadajacego dolca ..teraz mozna na 6% wsadzic do banku
                                  na 7 miesiecy...wiec tez nie jest juz tak zle...choc z Amerykanskim deficytem i
                                  zadluzeniu uwazalbym na dolara...kanadyjskiego zreszta tez bo jak Ameryka
                                  wpadnie w recesje i boje sie ze nie bedziemy tak duzo kupowac z Kanady!
                                  Zauwazylbym tez, ze w Polsce buduje sie tez ( nie twierze , ze wszystko) w
                                  nowoczesnych technologiach..no ale trzeba myslec..
                                  To czy koszta chlodzenia sa wyzsze od kosztow grzanie nie ma nic do rzeczy.
                                  > Jedne i drugie moga byc w rozsadnych granicach, jesli dom znajduje sie we
                                  > wlasciwym stanie technicznym. A to juz tylko zalezy od wlasciciela. I tak jak
                                  > wczesniej napisalem: myslec, myslec i jeszcze raz myslec. Po pewnym czasie
                                  > myslenie przestaje bolec. Mieszkac we wlasnym domu tez trzeba sie nauczyc.
                                  Ma do rzeczy bo to bylo moj glowny problem w klimaci w ktorym mieszkam z
                                  kanadyjskimi domami...pewnie jak benzyna tania i sie duzo zarabia to SUV tez
                                  nie ma nic do rzeczy! Bo cie stac na benzyne!
                                  Ty dalej nic nie rozumiesz....Kanada to nie NYC metropolia...
                                  Najwiecej jest starych domow ..w ktore trzeba duzo kasy wladowac zeby byly
                                  wedlog twojich standardow...a wiekszosc ludzi gdy kupuje dom to juz znajduje
                                  sie na granicy swojich mozliwosci finansowych bo ceny sa tu zaje.....e drogie...
                                  Teraz dopiero poraz pierwszy od 10 lat rynek zaczyna w koncu sie stabilizowac a
                                  ceny lekko spadac!
                                  NOwe domy niestety sa wieksze od domow budowanych 20-30 lat temu! To nie ma nic
                                  z imponowaniem komus...
                                  Nie porownuje jabłek do pomarańczy!
                              • Gość: jackk3 Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.ptr.terago.ca 05.10.06, 20:07
                                Facet napisal prawde. U mnie zima potrafi byc taka ze NY to zart. Najwyzszy
                                rachunek zeszlego roku to 180 Can (prawda ze Rzad Provincjonalny doplaca gdy
                                ceny gazy przekraczaja pewien pulap, ale to tylko 20 %). Poza tym cena gazu na
                                rachunku to tylko jakies 50%. Reszta to oplaty 'manipulacyjne). W lecie nie ma
                                problemu nawet do 30C (rzadko). W domu mam temp. 19.5-20 (normalnie w dzien), w
                                nocy duzo zimniej (lubie spac przy niskiej), jak nas nie ma system obniza
                                temp., itd. Chyba macie tak proste urzadzenia jak sterownay termostat? Pomysl,
                                mieszkales na 50 metrach (strasznie ciasno), placiles 2000 to ile by placil
                                facet na 120 (co w dalszym ciagu nie jest duzym nieszkaniem w USA)? A moze ktos
                                Cie w 'konia robil'?
                                • Gość: majowicz@gazeta.pl Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.hsd1.nj.comcast.net 08.10.06, 03:40
                                  A co ty mieszkasz na Biegunie, ze az tak zimno masz? 3o stopni w lecie to tutaj
                                  jest caly czas a moze byc 40 i na dodatek 100% wilgoci!
                                  3lata temu mialem - 20 F i na dodatek ostry wiatr wiec tez moze byc zimno...
                                  180 w takie ostre zimy w Kanadzie to malo..uwierz mi! MAcie widocznie nizsze
                                  ceny za gaz! Mowisz , ze rzad doplaca 20% z 2000$ to by bylo 400$ ...calkiem
                                  niezla oszczednosc....nie nazwalbym tego " tylko 20% "
                                  Prosze tez zauwazyc, ze zima nie byla mojim glownym problemem z tymi
                                  domami...tylko lato! Wiec moze sie w koncu odniesie to tego problemu!
                                  Ja osobiscie odczulem na wlasnej skórze, ze domy morowane sa chlodniejszew
                                  lecie a co sie z tym wiarze oszczedniejsze....dosc wazne bo lato w USA moze
                                  bardzo uprzykrzyc zycie
                              • Gość: 2X4 Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.10.06, 20:24
                                Gość portalu: majowicz@gazeta.pl napisał(a):

                                > Ty chyba z Afryki pochodzisz zeby 24 stopnie trzymasz w domu! Przeciez to
                                ukrop
                                > !
                                > Roczny koszt gazu nie przekoroczyl 1000$??? Przy tak ostrym grzaniu 24
                                stopnie?
                                >
                                > CZym ogrzewasz wode? Czy moze sie w rzece myjesz? Nie obraz sie ..ale chyba
                                > twoj gaz rzad musi dotowac albo nie placisz sam rachunkow!
                                > Jakby tak bylo to wszyscy by juz przeszli na gaz!

                                Przeciez wyraznie napisalem, ze lubie cieplo. Gdybym lubial srednie
                                temperatury, zaplacil bym jeszcze mniej- to chyba logiczne.
                                Utrzymanie tej temperatury wcale nie musi odpowiadac ostremu grzaniu. Powtarzam-
                                myslec, myslec, myslec. Kupienie domu nie zwalnia z tej czynnosci. Wyglada na
                                to, ze "mieszkac w domu tez trzeba umiec" ;o)
                                A jak myslisz, majac ogrzewanie zasilane gazem czym grzalbym wode? W rzece tez
                                sie kapie, szczegolnie podczas wakacyjnych wypadow w dzika polnocna przyrode.
                                Moze stad te moje niskie rachunki sie biora?
                                Jesli rzad dotuje gaz, to dotuje wszystkim. Szczegolow nie znam. Ja prywatnej
                                nitki z Gazpromu nie pociagnalem. Rachunkow faktycznie nie place- firma
                                dystrybucyjna sama sobie sciagaja z mojego konta. Ja ich tylko kontroluje.BTW w
                                sekrecie Ci powiem, ze sa na tyle rozrzutni, ze za zainstalowane urzadzenia do
                                precyzyjnego zarzadzania ogrzewaniem zwracaja nawet czesc pieniedzy. Potrafisz
                                to sobie wyobrazic?
                                Ci co umieja liczyc i warunki techniczne na to pozwalaja to przechodza. W
                                zurbanizowanych regionach wszystkie nowe domy maja podlaczenie do sieci. Wies i
                                stare domy musza sobie radzic inaczej. Ale na ropie tez mozna zreszta
                                oszczednie gospodarowac, jak sie tylko umie i sie MYSLI!!!!!ze popwtorze to do
                                znudzenia.
                                • Gość: majowicz@gazeta.pl Re: Kanadyjskie domy sa komfi o kazdej porze roku IP: *.hsd1.nj.comcast.net 08.10.06, 03:25
                                  Nie mysl tyle bo zostaniesz mysliwym :))
                                  Ciagle jakos nie ustosunkowales sie to stwierdzenia,ze w tych domach w
                                  porownaniu do morowanych trzeba chlodzic czesto od wiosny do jesieni! Bo
                                  widzisz w przeciwienstiwe do Ciebie bardzo lubie chlodzik! Bo inaczej spac nie
                                  moge! Nie lubie tez wilgoci! Uwierz mi przy 50 F jeszcze wczoraj
                                  musialem ,uzywac klimatyzacji bo bylo duszno....otwarte okna nic nie dawalo!
                                  Co ty mi probujesz wmowic , ze Kanadzie jest cieplej i bardziej wilgotno niz w
                                  USA??? Wlasnie tak w NYC zdarza sie 100% wilgoc...ale tutaj wystarczy 80% i ja
                                  juz nie moge wysiedziec nie tylko w swoim domu ale u znajomych..barze a nawet
                                  biurze. Zato jak wejdziesz to dobrego morowanego domku to jest tam fajnie
                                  chlodniutko nawet w bardzo gorace dni! To sa moje spostrzezenia! Rzadne twoje
                                  dowody i wyliczenia tego nie zmienia! Jak Ci sie te domy tak podobaja to sobie
                                  w nich mieszkaj ale nie probuj ludziom wmawiac , ze jest to jedyna i najlepsza
                                  technologia! Zreszta powiedz to ludziom na Florydzie co nie mieli domow
                                  morowanych i na dodatek uzbezpieczonych!
            • Gość: MW Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: 212.160.172.* 04.10.06, 09:04
              Naprawdę wiem coś o budowaniu domów, bo postawiłem już trzy - pierwszy z bali
              drewnianych na parterze murowanym, drugi w technologii trójwarstwowej z
              siporeksu z 8 cm styropianu w środku i ostatnio trzeci w technologii
              dwuwarstwowej 24 cm siporeksu + 15 cm styropianu. Z tych 3 najszybszy i
              najtańszy sposób to ten ostatni - zaczałem budowę 12 kwietnia 2005,a
              wprowadziłem się do wykończonego domu 1 listopada 2005 , czyli po 8 miesiącach.
              Dom jest duzy, wygodny, bardzo oszczędny w eksploatacji. Dla zwolenników
              kanadyjczyków - żeby postawić dom w technologii kanadyjskiej należy używać
              bardzo dobrych materiałów, które są drogie ( strugane baliki, najlepiej
              impregnowane) i mieć super ekipę ( która jest bardzo droga).
              Czy zastanawia się ktoś nad wykończeniem elewacji ? Bo siding amerykański się
              przeżył, a promowane obecnie przez Muratora wykończenie to elewacja klinkierowa
              lub tynk mineralny na podkładzie z wełny mineralnej. Przecież to są dwa domy
              jeden w drugim - w środku z konstrukcji drewnianej, a na zewnątrz murowanej.
              A wszystko to kosztowne - tylko klient dowiaduje się o tym na końcu
          • mario9975 Re: Domy kanadyjskie - warto? 26.10.06, 08:56
            jestem strażakiem. Faktem jest, że w Polsce takich domów jest mało, więc
            statystycznie jest małe prawdopodobieństwo, że pożar wybuchnie w takim domu.
            Jest jednak duże ALE!!!! W przypadków pożarów mieszkań pali się przede wszystkim
            wyposażenie. Dom z bali jest praktycznie trudno zapalny- na rozwój pożaru nie
            pozwala grubość zastosowanego drewna - po nadpaleniu wierzchniej warstwy tworzy
            się węgiel drzewny, który jest dobrym izolatorem ciepła i hamuje rozwój pożaru.
            W domach szkieletowych drewno jest zazwyczaj zasłonięte tynkiem od zewnatrz a od
            wewnątrz płytą gipsową. Płyta gipsowa jest także świetnym izolatorem stosowanym
            w zabezpieczaniu wnętrz przed ogniem. Są oczywiście specjalne płyty gipsowe o
            podwyższonej odporności ogniowej, więc można jest zastosować...Podsumowując nie
            jest tak źle z tą palnością. A czy widziałeś dom murowany po pożarze? zapewniam
            Ciebie, że odparzony tynk, spalone instalacje( np.elektryczne )spalone
            wyposażenie mieszkania i widoczna wszędzie na ścianach i sufitach sadza to widok
            przerażający. Poza tym większość domów stawianych tradycyjnie posiada
            stropodachy drewniane, więc tak naprawdę około 1/3 objetości konstrukcji domu
            jest palna. Jeszcze coś na obronę domu "drwnianego" materiał konstrucyjny jest
            też impregnowany przeciwogniowo. Nie daje to całkowitej ochrony przed działaniem
            ognia ale poważnie opóźnia jego rozwój. Pozdrowienia!
      • Gość: td z bali lepszy. IP: *.swn.vectranet.pl 03.10.06, 17:35
        A taki nie jest lepszy ?
        Fundamenty: żelbetowe, wylewane

        Ściany zewnetrzne: szkieletowe lub z bali drewnianych:

        - gr. 16,20 cm, ocieplone od wewnątrz wełną mineralną

        - gr. 30 cm bez ocieplenia

        Strop: drewniany belkowy

        Schody: drewniane

        Pokrycie dachu: dachówka betonowa, nachylenie dachu 45°




      • rarely nie warto tak porownywac 03.10.06, 18:06
        bo to bezcelowe jedna i druga ma swoje wady jak i zalety bezsensu jest tez
        porownywanie w oderwaniu od realiow historii warunkow zewnetrznych itp

        napewno natomiast nie warto na sile byc pionierem i drugi raz wymyslac prad
        jezeli w Polsce koszt budowy tych domow jest porownywalny to bo co ryzykowac
        chyba ze ktos ma za malo adrenaliny to moze sie bawic w kanadyjczyka


        ta technologia jest od wielu lat na polskim rynku i sie nie przyjela a wiec
        rynek ja zweryfikowal jako do bani


      • Gość: rs Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.dyn.optonline.net 03.10.06, 19:41
        Po pierwsze w Kanadzie czy w USA nie buduje sie domow na cale zycie .Dzisiaj
        mieszkaja a jutro przeprowadzaja sie o setki kilometrow.Mieszkam w takim domku
        w Ct i powiem Ci , ze klimat nie stoi na przeszkodzie budowy takiego domku w
        Polsce.Problemem moze byc tylko zdobycie plyt impregnowanych w taki sam
        sposob , jak w Ameryce pln.
        Bzdura sa watpliwosci natury technicznej - wykonastwo.Budowa jest prosta , jak
        konstrukcja cepa.Tego typu domki buduje sie tutaj w 3 tygodnie - pod klucz !!!
        Jakosc tych domkow , pozostawia jednak wiele do zyczenia.
        Duzym minusem sa koszty eksploatacyjne.Praktycznie przez caly rok , czy sie
        stoi , czy sie lezy - 200$ miesiecznie sie nalezy.
        Zima trzeba to dobrze ogrzac a latem solidnie wychlodzic. Praktycznie tylko 2 -
        3 miesiace nie uzywam oleju.
        Nie mam pojecia , w jakiej cenie sa tego typu domki w Polsce na rynku
        wtornym .Tutaj stale ich ceny ida do gory ...ale to raczej sprzyjajaca
        koniunktura.
        Radze , solidnie sie zastanowic ...Pozdrawiam
          • Gość: jack.flash Co Wy z tym olejem! IP: 69.20.230.* 03.10.06, 22:14
            W Kanadzie kazdy dom musi byc podpiwniczony, w USA nie koniecznie, zalezy
            gdzie. Moi znajomi mieszkaja w Carson City NV i ich dom ma tylko stopy
            fundamentowe.
            A propos domow na cale zycie, w Cabbagetown w Toronto jest pelno
            dawnych "Cottages" datujacych sie z poczatku 19 wieku.

            Dom w 3 tygodnie pewnie trzeba ciagle ogrzewac i to ropa bo doprowadzenie gazu
            kosztuje, a zbiornika z propanem nie mozna wkopac musi stac za domem. Poza tym
            dystrybucja oleju opalowego jest pewnie tansza.
      • jarek.gurtowski Re: Domy kanadyjskie - warto? 03.10.06, 22:13
        Gdyby w Polsce było warto budować "kanadyjczyki" to z pewnością byłaby ich
        większość. W końcu nikt nam nie powiedział: murujcie się i już.

        Ciekaw jestem, jak wyglądają koszty konserwacji takiego domku z dykty?
        Tak na oko, porządnym domem murowanym właściciel nie musi zaprzątać sobie d.. co
        sezon. Raz na 15 lat pomaluje, pociągnie farbą antykorozyjną blachodachówkę i ma
        spokój. A taka budka z płyty pilśniowej wymaga chyba trochę więcej zachodu,
        nieprawdaż?
        • Gość: IGGY Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 13:21
          do Jarka Gurtowskiego
          "Gdyby w Polsce było warto budować "kanadyjczyki" to z pewnością byłaby ich
          większość. W końcu nikt nam nie powiedział: murujcie się i już.

          Ciekaw jestem, jak wyglądają koszty konserwacji takiego domku z dykty?
          Tak na oko, porządnym domem murowanym właściciel nie musi zaprzątać sobie d.. co
          sezon. Raz na 15 lat pomaluje, pociągnie farbą antykorozyjną blachodachówkę i ma
          spokój. A taka budka z płyty pilśniowej wymaga chyba trochę więcej zachodu,
          nieprawdaż?"

          Mam jak to napisałeś budkę z "płyty pilśniowej", jest to bardzo miłe określenie
          z twojej strony, mógłbym powiedzieć o wszystkich murowanych domach "betonowy
          bunkier" - miło prawda. Ja wybrałem drewniany dom bo nie chciałem mieć jak
          wszyscy fortecy która starczy na wieki i będzie jak garb ciążyć przyszłym
          pokoleniom. Nie wiem czy mój dom jest tańszy, czy droższy od murowanego.
          Chciałem drewniany, tak jak niektórzy chcą czerwony kabriolet - bez wzgledu na
          cenę. Ale do rzeczy, mój dom wykończony jest z zewnątrz szlówką sosnową i jego
          konserwacja ogranicza się do malowania co 4 - 5 lat ścian które są wystawione
          na intensywne działanie deszczu i słońca (południowo-zachodnie) pozostałe
          myslę, że bedę musiał pomalować za jakieś 10 lat. Jak przy każdej budowie
          trzeba patrzeć wykonawcy na ręce i mieć inspektora nadzoru, który się zna na
          danej technologii i jest odpowiednio opłacany. U mnie było na początku sporo
          wpadek i musiałem zmienić ekipę. Druga zrobiła świetną robotę i dom jest
          świetnie ocieplony i szczelny. W styczniu br. przy 30 stopniowych mrozach
          nigdzie nie było mostków cieplnych i przedmuchów powietrza. Koszty ogrzewania
          nie są wbrew temu co piszą tu niektórzy wysokie. Dom nie ma prawie bezwładności
          cieplnej więc praktycznie grzeje się tylko powierze w nim co pozwala na szybką
          i przecyzyjną regulację temperatury. 90 m2 ogrzewam 3 aktywnymi piecami
          akumulacyjnymi o łącznej mocy 6 kW i ogrzewaniem podłowowym w łazience o mocy
          0,6kW. Roczny koszt prądu zgodnie z taryfą G12 to około 1.800 PLN. Co do
          trwałości to jeśli będzie to tylko 50 lat, to dla mnie zupełnie wystarczy, nie
          buduję piramidy która ma trwać 5000 lat, a patrząc po znajomych i rodzinie
          widzę, że dzieci najchęniej mieszkają na swoim. A swoją droga myślę, że jeśli
          go nie zapuszczę to bedzie stał dłużej.
          • ci_i Re: Domy kanadyjskie - warto? 04.10.06, 21:15
            mi ssie tez nie usmiecha na starosc mieszkac z dziecmi, ich mezami, zonami,
            dziecmi umieszczona gdzies w najmniejszym pokoiku na poddaszu. jak chca miec
            swoj dom, to niech go sobie wybuduja. 50 lat trwalosci mi w zupelnosci
            wystarczy. i niech nie stanowi wielkiej wartosi, zebym nie miala pozniej
            pielgrzymek w celu zapisow w testamencie.
            Pozdrawiam :-)
            • Gość: ast Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.acn.waw.pl 04.10.06, 21:29
              mi ssie tez nie usmiecha na starosc mieszkac z dziecmi, ich mezami, zonami,
              > dziecmi umieszczona gdzies w najmniejszym pokoiku na poddaszu. jak chca miec
              > swoj dom, to niech go sobie wybuduja. 50 lat trwalosci mi w zupelnosci
              > wystarczy. i niech nie stanowi wielkiej wartosi, zebym nie miala pozniej
              > pielgrzymek w celu zapisow w testamencie

              a co to ma do technologi budowy
      • silling Re: Domy kanadyjskie - warto? 03.10.06, 22:13
        Moze i warto, ale nie w Polsce.

        Wazne sa lokalne tradycje budowlane bo za tym idzie jakosc.
        Latwo o bledy gdy jest malo doswiadczen.
        W Polsce pare lat temu czesto sie zdarzalo uzywanie niesezonowanego drewna
        konstrukcyjnego, ktore odksztalcalo sie po jakims czasie, moze jest tak nadal.

        Warto poszukac dobrze zaprojektowanego domu w tradycyjnej konstrukcji.

        na marginesie
        sam mieszkam w 'kanadyjczyku' w kanadzie,
        porzadnie zrobiony,
        ale jednak chetnie bym sie przeniosl do murowanego ;)

        pozdrowienia
          • Gość: Jacek Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.109-70-69.mc.videotron.ca 04.10.06, 02:45
            Ja tez mieszkam od 17 i nie warto. Wachania temperatury i wilgotnosci sa w
            kanadyjskim domu duze, wentylacja kiepska i nie da sie tego latwo poprawic bez
            kilku aparatow takich jak mechaniczna wdentylacja, ogrzewanie strefowe itp. Domy
            w technologii kanadyjskiej sa tez glosne z racji lekkiej konstrukcji. W
            porownaniu z tradycyjnym domem ceglanym komfort jest duzo mniejszy. Jak sie ma
            do wyboru nie miec domu albo miec w technologii kanadyjskiej to lepiej w
            kanadyjskiej niz wcale. Jek komus za komfort wystarcza wiecej miejsca i ogrodek
            przy domu to wystarczy.
            Dom kanadyjski nie jest w utrzymaniu drogi, to fakt.
          • Gość: anonim Re:abc136 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 23:10
            Zeby to stwierdzic co stwierdzasz to trzeba rzeczywiscie pomieszkac w takich
            domach. Ja tez mieszkalem i nie narzekalem. Bylo comfortowo, ogrzewanie w zimie
            a klimatyzacja latem. Rachunki za prad i gaz byly nizsze niz w Polsce. Podczas
            trzesienia ziemi konstrukcja pracowala i nikomu nic sie nie stalo. Te drewniane
            domki i wille wygladaly duzo lepiej niz te cementowe bunkry w Polsce. Zywot
            tego drewnianego domku jest szacowany na ok.150 lat.
      • pink.freud Re: Domy kanadyjskie - warto? 04.10.06, 03:43
        Domy kanadyjskie w Polsce to masakra, z dwóch zasadniczych powodów:
        -drewno, z którego jest szkielet, jest kiepskiej jakości, pracuje ponad normę, od naprężeń powstają szpary i rysują się płyty kartongipsowe
        -w takich domach podstawa to wyjątkowo starannie wykonane izolacje przeciwwilgociowe, w Polsce można o tym zapomnieć, nie upilnuje się ekipy, że by ich nie spieprzyła.
        Takie domy to zbyt duże ryzyko jak na inwestycję życia.
        W Kanadzie buduje się je z konieczności ze względu na oszczędności i czas.
        Jeśli są dobrze wykonane są jednak cieplejsze od tradycyjnych murowanych, ze wzgledu na grubszą izolację cieplna min. 20 cm, w murowanych ok 12 cm. i wymuszoną wentylację z odzyskiem ciepła.
        Komfort mieszkania jest jednak niższy. Ściany się nie nagrzewają i nie oddają ciepła. Akustyka jest fatalna.
        Do tego dochodzi szybsza utrata wartości niż w murowanym.
        Zdecydowanie nie warto!
        • Gość: 2 X 4 Re: Domy kanadyjskie - warto? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.06, 08:11
          Mnie sie najbardziej podobaja argumenty milosnikow solidnych, czy jak to
          ktos lubi powtarzac "prawdziwych domow", czyli bunkrow, czy innych schronow
          przeciwlotniczych. Jak slucham tej argumentacji "za", to jak bym slyszal
          Pawlaka z "Sami swoi", gdy Jaskowi; bratu z Ameryki zachwalal nowa chalupe na
          ziemiach obiecanych .. A dom rozumiesz murowany, solidny, podpiwniczony, nie
          jak ta nasza chalupa w Kruzewnikach, kryty dachowka - podlug rozumu....i
          przepisow przeciwpozarowych"...
          Czy nie nadszedl juz czas kochani, by pozbyc sie syndromu Kruzewnik?
          Ale jesli u was buduja tak, ze akustyka slaba, termoakumulacja do bani, wszysko
          sie rusza i wiatry hulaja po korytarzach, to faktycznie jeszcze jedno pokolenie
          moze niech sie pomeczy w betonie, przepraszam nowoczesnych materialach. Tylko
          nie zapomnijcie na stare lata popatrzec przy zgaszonym swietle na
          wspolmalzonka, psa czy kota, czy juz swieci na seledynowo, czy tylko unosi sie
          wokol niego poswiata pomaranczowa. Nie nie, nie ma to nic wspolnego ze stanem
          przedwniebowstapieniowym.