Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wspolnota czy Spółdzielnia???

    18.10.06, 18:34
    No własnie czy kupować mieszkanie w spółdzielni
    czy we wspólnocie 9oba z cegły)? To w spółdzielni podoba mi się bardziej i jest ciut tańsze.
    Różnica w czynszu to około 200zł.
    Co robić?
    Obserwuj wątek
        • hubi303 Re: Wspolnota czy Spółdzielnia??? 22.10.06, 21:15
          Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

          > Spoldzielnia. Mniejsza szansa ze cie ktos przekreci. Duzo mniejsza.

          Zaczym coś napiszesz to użyj głowy (to taka bania około 1 m nad dupą). Nie pisz
          bzdur. Tylko wspólnota - jesteś prawdziwym właścicielem, masz bezpośredni wpływ
          na to co się dzieje.
          • yapkovitz Re: Wspolnota czy Spółdzielnia??? 23.10.06, 10:31
            Bierz w spoldzielni, bedziesz mial satysfakcje ze z twoich pieniedzy
            utrzymujesz cala sztab ludzi (przesa i jego zastepcow, sekretarki, ksiegowac
            itp.) bedziesz mial takze szanse wiecej zaplac za metr mieszkania, bo
            apoldzielnie znane sa z tego ze na koniec inwestycji kaza sobie doplacac.
            • Gość: antek Re: Wspolnota czy Spółdzielnia??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 13:13
              zanim kupisz w spółdzielni upewnij się w sp-ni, że inwestycja została
              rozliczona do końca bo w niektórych przypadkach spółdzielnie żądają dużej
              dopłaty( niekiedy kilkadziesiąt tysięcy zł) nawet po kilku latach od
              wybudowania budynku.
              W mieszkaniach spółdzielczych najgorsze w porównaniu z mieszkaniami od
              developera jest właśnie to, że tak naprawdę to nie znasz kosztu mieszkania aż
              nie rozliczą inwestycji.
              • rozalia29 Re: Wspolnota czy Spółdzielnia??? 23.10.06, 13:49
                Z własnego doswiadczenia. Przez kilka lat mieszkaliśmy w kamienicy gdzie
                działała (ha ha ha) wspólnota. Koszmar. Żadnej decyzji nie dało sie podjąć. No
                chyba że dotyczyła ustawienia płotka wokół trawnika (choć i to nie było łatwe
                bo zdania co do koloru owego płotka były podzielone). Fakt, w bloku mieszkali
                głownie ludzie starsi, ale zrozumienie przez nich pisma urzedowego graniczyło z
                cudem, i w ten sposób uzyskanie podpisu od nich było niemalże niemożliwe. Bo
                generalnie zgadzali się , ze instalacja gazowa jest do wymiany, piony ciekna i
                też trzeba wymienić, dach przecieka, ok, ale jak dochodziło do złożenia podpisu
                żeby zatwierdzić, że wydajemy nasze pieniądze np. na remont dachu to wszyscy
                raczkiem sie wycofywali. Ponarzekać mogli, ale wziąć udział we wspólnej decyzji
                to juz nie. Nie chcieli zatrudnić firmy, która zajęłaby się tym wszystkim, bo
                jak to obcy będa wydawali nasze pieniądze, a sami .... szkoda gadac.
                Przypadkiem szukając większego mieszkania natrafilismy i zdecydowaliśmy się na
                kupno mieszkania własnościowego spółdzielczego. I teraz z perspektywy czasu
                widze jakie to dla nas jest wygodne. Spółdzielnia nie jest nowa (ok. 10 letnia)
                i widzimy jak sprawnie funkcjonuje. Niczym nie musimy się martwić. Pękły płytki
                na balkonie? Ok, w ciagu kilku dni spółdzielnia przysyła fachowca. Przepaliła
                się żarówka na pietrze? Zanim postanowiłam to zgłośic, było naprawione. W bloku
                pachnie czystością, pod blokiem rosna piekne kwiaty i zadbane drzewka. Jeżeli
                chodzi o opłaty, to płacimy grosze za działalnosc pani prezes i kilku innych
                zatrudnionych osób, naprawdę. Właściwie szukajac wiekszego mieszkania
                nastawialiśmy się na płacenie duzo większego czynszu, więc jestesmy miło
                zaskoczeni "wysokością" aktualnego i warunkami jakie zapewnia nam do mieszkania
                nasza spółdzielnia.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka