Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ceny niedługo zaczną spadać

    31.10.06, 14:49
    Chciałam kupić mieszkanie ale już tego nie zrobię. Jest kilka powodów:
    1. Po pierwsze: Nikt nie przekona mnie że mając obciążoną hipotekę na 30 lat
    oraz perspektywę rat w zmiennej wysokości mogę spać spokojnie i czuć się
    właścicielem mieszkania
    2. Szanse że nie znajdę mieszkania do wynajmu w przystępnej cenie i
    odpowiadającej mi lokalizacji są znacznie mniejsze od tego że spotka mnie
    życiowa tragedia i stracę niespłacone mieszkanie
    3. Ceny tak wywindowały, że już same odsetki od potencjalnego kredytu
    wystarczą mi na 15 lat beztroskiego wynajmowania, a jak dodam do tego kwotę
    zakupu + ew. stratę mieszkania na wartości za kilka lat...
    4. Oferty są do niczego, za parę lat pojawi się więcej nowych mieszkań (w
    moim mieście już zaczęto budowę osiedla pod 1500 lokali) i będę mogła sobie
    przebierać w ofertach bo nie mam zobowiązań na byle jaką klitkę w starym bloku
    5. A jak wtedy mnie nie będzie na takie mieszkanie stać to odkupię klitkę w
    starym bloku od tych co to się będą prosić żeby je kupić bo: sami będą
    chcieli zmienić standard życia, albo przestanie ich być stać na spłacanie rat
    za mieszkanie, które spada na wartości bo ma lat 40 a kilka ulic dalej
    powstają nowiutkie bloki
    6. A jak będę miała większą rodzinę i więcej czasu to w ogóle mieszkania nie
    kupię tylko wybuduję sobie dom

    Developerzy odpowiedzą na popyt podażą, inwestorzy zaczną chcieć realizować
    zyski, ceny dużo nie wzrosną bo już teraz większości ludzi kończy się
    zdolność kredytowa, raty będą rosły i niektórych co to teraz się napalili i
    wzieli kredyt znacznie przekraczajacy ich zdolność (realną nie sztucznie
    wywyższoną przez bank) nie będzie stać na spłatę.

    Więc ja nie kupuję - śpię spokojnie gotówka którą mam na mieszkanie pracuje
    sobie na lokatach i funduszach na wynajm i jeszcze mi parę złotych zostaje.
    Niby tracę ale w porównaniu z tym co tracą zadłużeni na 30 lat to jest nic. A
    i zdrowie mam lepsze i szefowi jak zacznie mnie wyzyskiwać mogę powiedzieć
    żeby mnie pocałował gdzie i wyjechać gdzie mi sie tylko podoba.

    I żaden agent nieruchomości mnie nie przekona że jest inaczej.

    To mówiłam ja - niedoszła kupująca ze średniej wielkości miasta z pensją
    1500 netto

    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • herox Re: Ceny niedługo zaczną spadać 31.10.06, 14:58
        Ale niestety nie będziesz mógł się pochwalić, że kupiłeś bardzo drogie
        wspaniałe mieszkanko circa 20 m2.
        A to są rzeczy bezcenne.

        Zaraz Cię zakrzyczą, że nic nie wiesz o rynku nieruchomości i jego potencjale.
        A potencjał jest wielki, wzrosty gdzieś o 50-100%
        • est-ymator Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 11:28
          Heroxie, zawsze zastanawiało mniej jak mocno skłonni do poświęceń są Polacy i
          widze, że potencjał tego narodu jest niewyczerpany. Zadłużają się na całe życie
          na kwoty od których odsetki uniemożliwiają im normalne życie.

          I godzą się na ten żywot licząc, że w nagrodę za te wyrzeczenia ich mieszkanko
          zdrożeje o 100% w ciagu 3 lat. Czy to nie piękne?
          • Gość: kolo Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.06, 05:24
            Rozumiem, że można mieć skrajne poglądy, być totalnie za lub przeciw ale może
            trochę rozsądku. Dlaczego nie dopuszczasz możliwości że za 5-10 lat zarobki będą
            2,3,4 razy wyższe i twoje zobowiązania będą wtedy śmiesznie niskie? Mało
            możliwe? Trend jest wyraźny, płace rosną. Wiadomo że nie w nieskończoność, ale
            jeszcze dużo przed nami. O.K. można nie wierzyć, stać w miejscu i zarabiać tyle
            samo przez dziesiątki lat, widać taką masz konstrukcję. Trochę wiary w siebie.
            • sengas Re: Ceny niedługo zaczną spadać 07.11.06, 09:38
              > trochę rozsądku. Dlaczego nie dopuszczasz możliwości że za 5-10 lat zarobki
              będ
              > ą
              > 2,3,4 razy wyższe i twoje zobowiązania będą wtedy śmiesznie niskie?

              Na jakiej podstawie tak sądzisz? Dopuszczam jak najbardziej, ale... napisałam
              że wtedy to sobie wybuduję dom albo kupię nowy tak zwany "apartament". Ja piszę
              że to co jest najbardziej idiotyczne w tym kraju to horrendalne ceny na rynku
              WTÓRNYM z lat 70tych. Ja rozumiem że równamy do Europy, że w USA to wszyscy
              kupują na kredyt itd itp. Ale nie klitki w 30letnich wieżowcach na blokowiskach!
              Mówię o tym że taka korekta : tanie wtórne na starych osiedlach, drogie nowe i
              domy musi przyjść bo cena 300-400tys za mieszkanie w bloku jest chora i Europa
              złapała by się za głowę jakby zobaczyła co się u nas kupuje za kredyt
              zaciągnięty na 30lat. A wiarę w siebie mam jak najbardziej.
              Właśnie dlatego nie chcę ciągnąć kredytu hipotecznego na 30 lat na M3 na
              blokowisku. Jak się twoje przewidywania sprawdzą to wtedy wezmę kredyt na swój
              dom albo super mieszkanko w luksusowej dzielnicy ;).
              Pokazuję że bez sensu jest wkładanie tyle kasy w tak stare mieszkania, które
              powiedzmy sobie szczerze są beznadziejne i tylko mała podaż nowych mieszkań
              sprawia że jeszcze ludzie chcą je kupować - z naciskiem na JESZCZE...
            • est-ymator Re: Ceny niedługo zaczną spadać 07.11.06, 10:15
              Gość portalu: kolo napisał(a):

              > Rozumiem, że można mieć skrajne poglądy, być totalnie za lub przeciw ale może
              > trochę rozsądku. Dlaczego nie dopuszczasz możliwości że za 5-10 lat zarobki
              będ
              > ą
              > 2,3,4 razy wyższe i twoje zobowiązania będą wtedy śmiesznie niskie? Mało
              > możliwe? Trend jest wyraźny, płace rosną.

              Koleś bierz średnią rynkową, srednią warszawską , nie wszyscy będa mieli
              podwyzki rzędu 20% rocznie. Po za tym płace rosną w okresie ożywienia a w
              okresie recesji mają tendencję spadkową. Zauważ, że przy 6% realnym wzroście
              rocznym płac (bardzo silne założenie) potrzeba aż 12 lat aby płace sie
              podowoiły.

              O.K. można nie wierzyć, stać w miejscu i zarabiać tyle
              > samo przez dziesiątki lat, widać taką masz konstrukcję. Trochę wiary w siebie.

              Akurat ja mam bardzo szybka ścieżkę wzrostu wynagrodzenia. W poście mówiłem o
              przeciętnej płacy i przeciętnych kupujących, widać że nie zrozumiałeś tego
              komunikatu.
              • Gość: kolo Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.06, 16:19
                Prawidłowo postawione pytanie powinno brzmieć: ile wzrosły płace wśród tych,
                którzy zdecydowali się kupić mieszkanie. To nie będzie 6%. Ciągnie w dół
                budżetówka, chociaż lekarze dostali w październiku 30%. Pomijam płace większości
                troli bo oni i tak nie kupią, tylko będą wynajmowa i pić.
                Po za tym firmy zaczynają walczyć o pracowników. Nie ma możliwości żeby płace
                solidnie nie wzrosły bo większość tych lepszych wyjedzie.
                • Gość: Gość Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 08.11.06, 08:18
                  Sorry kolo ale jak czytam co ty piszesz to mi ręce opadają... Co ty wiesz o
                  życiu? Płace to może i sobie będą rosły ale nie o tyle co mieszkania w ciągu
                  roku. Poza tym słyszałeś o podwyżkach np. prąd ma w ciągu roku wzrosnąć o nawet
                  60% co pociągnie za sobą podwyżki w innych sektorach. Zorientuj sie trochę a
                  potem wypowiadaj bo piszesz na poziomie 13-latka
                  • Gość: kolo Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.06, 14:57
                    co ma piernik do wiatraka? średnio oddaje się 100.000 mieszkań rocznie, kupują
                    je ci bardziej zaradni i majętni, ich zarobki rosną szybciej niż 6% rocznie.
                    Ceny będą rosły dopóki będą chętni. Co ma do tego prąd? Że koszty życia wzrosną?
                    Ile? Developerzy i tak mają teraz kosmiczne marże.
                    Dżizus jak ja lubie takich cwaniaczków którzy wieszczą: ceny starsznie urosną,
                    nikogo nie będzie stać, dowalą prąd, wszystko się zawali, ogólnie straszna
                    katastrofa nas czeka, trzeba uciekać ;)
                    • Gość: Gość Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 08.11.06, 15:06
                      To nie jest wieszczenie raczej pokazanie głupoty Polaków.

                      Dla mnie np. 40 metrowe mieszkanie w moim miescie w starym bloku gdzie pełno
                      żuli i blokersów i pijaków za każdym rogiem w życiu nie jest warte 200k. Moge
                      za nie zaplacic max 100k i to wszystko bo wiecej to nie jest warte i nie mam
                      zamiaru splacac wygorowanej ceny tylko dlatego ze pół Polski panikuje że ceny
                      wzrosną jeszcze bardziej. Typowe jak dla Polaków - 4k za metr - spoko zapłacę,
                      10k za metr - jak mi taki dają kredyt to też zapłacę 15k za metr- no przeciez
                      nie zrezygnuje tez zapłacę. Jasne że cena jest taka na jaką znajduje się
                      kupujący, tylko ze ręce mi opadają jak ludzie kupują stare mieszkania po cenach
                      domu i jeszcze sobie wmawiają że interes życia zrobili.
                      Sorry ale uważam, że w kwestii starych mieszkań ludzie przepłacają zadłużając
                      się powyżej swoich możliwości i nie zostawiając marginesu na jakiekolwiek
                      przykre niespodzianki.
                      Dużo warte to są domy i nowe mieszkania w porządnej technologii a nie
                      blokowiska.
                      A poza tym to ja właśnie twierdzę że spadną bo nigdzie na świecie ludzie nie
                      kupują takiego syfu pod hipotekę na 30lat i pora to sobie uświadomić
                      • Gość: kolo Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.06, 19:58

                        > Sorry ale uważam, że w kwestii starych mieszkań ludzie przepłacają zadłużając
                        > się powyżej swoich możliwości i nie zostawiając marginesu na jakiekolwiek
                        > przykre niespodzianki.
                        > Dużo warte to są domy i nowe mieszkania w porządnej technologii a nie
                        > blokowiska.
                        > A poza tym to ja właśnie twierdzę że spadną bo nigdzie na świecie ludzie nie
                        > kupują takiego syfu pod hipotekę na 30lat i pora to sobie uświadomić
                        A gdzieś na świecie spadły trwale ceny nieruchomości? Ja nie słyszałem. Chyba że
                        jakaś katastrofa, rewolucja. Nie na darmo banki uważają to za najbezpieczniejszą
                        inwestycję.
                        Ceny różnicują się, może gdzieś tam lokalnie, w slamsie spadną, ale średnio będą
                        rosły. Wiedzą o tym fundusze, zagraniczni inwestorzy - zaufaj mi oni potrafią
                        lepiej robić kase ode mnie i od ciebie
                        Równamy do uni wszystko zdrożeje - nasza praca też ;)
                        • lord.of.the.flies Re: Ceny niedługo zaczną spadać 08.11.06, 22:40
                          Co rozumiesz przez słowo trwale? ponad 5 lat? tak, były takie okresy. Ja wiem,
                          ze Polska jest na ścieżce wzrostu, ale gospodarka rozwija się cyklicznie.
                          Wiesz w jakiej grupie zawodowej jest empirycznie największe prawdopodobieństwo
                          defaultu? Wśród managerów.
                          • Gość: kolo Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.06, 17:44
                            nie wiem co będzie,
                            na razie pompują w nas euro, jesteśmy bardzo związani z niemcami - w końcu budzą
                            się gospodarczo, wzrastają inwestycje. Zakładam przy naszych cyklach 4-6
                            letnich wachnięcie będzie 2008/2009. Ale może nie recesja, tylko wolniejszy
                            wzrost, oby.
                            Wracając do cen mieszkań, na razie napędzają go przyszli mieszkańcy. Jeszcze
                            chcą załapać się na swoje. Kiedy im się skończy zdolność, ceny nakręcać będzie
                            (być może) kapitał i wtedy zacznie budować się głównie czynszówki (tak jak na
                            zachodzie). Kto tam ma swoje mieszkanie?
      • mynia_pynia Re: Ceny niedługo zaczną spadać 31.10.06, 15:13
        A może oglądałeś nowe inwestycje planowane przez deweloperów???
        Bo ja dzisiaj (Wrocław) i cóż ...
        Nowe duże inwestycje jeszcze nie realizowane, terminy oddania IV kwartał 2008r
        i dostępnych mieszkań zostało, po 3, 4, ale są to powierzchnie albo 37m2 albo
        powyżej 100m2 - bez balkonów, a cena za takie mieszkanko od 350tyś do 500tyś.
        I to nie jest jeden przykład, ale około 20 takich inwestycji.

        I kolejna sprawa, której ja nie rozumie, pt. spadek cen. Powiedzmy, że takowy
        się zdarzy za rok i niech mieszkanie, które jest warte obecnie 300tyś spadnie
        do wartości 150tyś.
        Czy ludzie, aby się nie rzucą na taka ofertę??? Sama kupie kolejne, bo będzie
        się opłacać, i będzie mnie stać - i ile taka cena się utrzyma??? Miesiąc???

        Ile ludzi nie ma swojego mieszkania???
        Myślę, że jakby powstało 3miliony mieszkań to i tak będzie duży popyt, bo kto
        będzie wtedy chciał mieszkać w bloku z lat 70’ – 80’ ???
        Może być sytuacja zdrowa, że mieszkania stanieją ale tylko te „stare” w
        nieciekawych miejscach, bo nowe mieszkania będą nadal w cenie.
        • Gość: Gość Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 02.11.06, 07:59
          > Myślę, że jakby powstało 3miliony mieszkań to i tak będzie duży popyt, bo kto
          > będzie wtedy chciał mieszkać w bloku z lat 70’ – 80’ ???
          > Może być sytuacja zdrowa, że mieszkania stanieją ale tylko te „stare"

          To na górze dotyczyło właśnie starych, które teraz osiągają ceny niewiele
          niższe od nowych. I spadek prognozuję właśnie w tych blokach z lat 70-80, żal
          mi tych co się zadłużyli do końca życia na tak stare mieszkania a sądzę że nie
          są to odosobnione przypadki. Jeżeli powstanie więcej nowych mieszkań to ceny
          starych na pewno spadną (a wiem że powstanie patrz np. w Łodzi www.urbanica.pl)
          i wtedy ci którzy wzieli kredyt na maks. zdolność kupując stare mieszkanie będą
          mieli czego żałować. Chodzi o to żeby uświadomić sobie że inwestycje w
          nieruchomości są ok ale rentowne, a nie PRLowskie bloki. Absurdem jest to że
          stare mieszkania osiągają niebotyczne ceny a ludzie dostając wysoki kredyt je
          akceptują. To się musi zmienić bo zapożyczanie na całe życie na mieszkanie
          starsze wiekiem od kredytobiorcy jest bez sensu. Wkrótce to się zmieni i wtedy
          nastąpi spadek na rynku wtórnym starszych mieszkań a nowe to zupełnie co
          innego. Tutaj przynajmniej wysokie ceny są w pewnym stopniu zasadne
            • mario9975 Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 10:56
              No naprawdę nie wiem skąd taka pewność, że ceny mieszkań i nieruchomości spadną.
              Tak sobie gdybam, że być może wyhamują ceny w takich miastach jak W-wa, Gdańsk
              czy Kraków, ale w innych regionach pewnie będą rosły.
              tak naprawdę nie wiem czy można przewidzieć spadek cen nieruchomości, generalnie
              ceny napędzane są popytem. Nie bardzo wierzę w te zapewnienia o "rozdawnictwie"
              gruntów należących do państwa - a te osoby które kupowały ziemię do tego czasu
              będą poszkodowane...
      • okr2 Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 10:56
        Powiem krotko.Niecaly rok temu bylem golasem.Kupilem M za 150tys wypruwajac sobie zyly na zaliczke - 10tys.Niedawno postanowilem je sprzedac.Wychodzac z tego "na czysto" 100tys - 10tys/msc czystego zysku.Nawet podatku nie zaplace albo niewiele bo od razu inwestuje w nastepne - wieksze, drozsze, w wiekszym miescie.Proste.
      • Gość: sengas? Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.starnettelecom.pl 02.11.06, 13:02
        tak oczywiscie SENGAS masz racje
        twoje pieniazki "pracuja" na lokatach w funduszach i czyms tam jeszcze...
        ponad rok temu tez tam myslalem ale jednak jak ja to mowie cos mi pieprznelo w
        glowke i zdecydowalem kupic sobie jednak mieszkanko takie male pod wynajem (
        dla takich jak Ty ) w tej chwili wiem ze jest ono warte 30 % wiecej
        czy to nie jest lepsza lokata kasy niz Twoje fundusze
        a moze jednak zainwestuj w jakies lokum
        • sengas Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 13:20
          Pomysł super ale rok temu. W swoim poście nie odnoszę się do tamtej sytuacji
          tylko obecnej. Ponad rok temu to byłoby dobre wyjście (niestety wtedy z różnych
          powodów nie było to wykonalne), ale teraz nie widzę sensu w inwestowaniu tylu
          pieniędzy w stare mieszkanie (na nowe mnie nie stać nawet przy wzięciu
          kredytu). Nadal uważam, że ceny starych mieszkań nie są adekwatne do ich
          rzeczywistej wartości i prędzej czy później nastąpi korekta: drogie domy i nowe
          mieszkania, ew. cegła w dobrej lokalizacji - tanie blokowiska z lat 70-80. Wolę
          zaczekać i wtedy zadecydować czy biorę stare czy nowe. Czy przy obecnym
          poziomie cen też byś się na taki krok zdecydował? Ceny takich mieszkań i tak
          znacznie przekraczają swoją wartość więc dużo wyższe już nie będą a co jak
          spadną?
          • sengas Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 13:29
            Po za tym jakbym miała gotówkę na całość zakupu to bym nie kombinowała z
            inwestowaniem w fundusze tylko bym kupiła mieszkanie i sobie w nim zamieszkała.
            Ale ponieważ brakuje mi trochę gotówki, nie bardzo podoba mi się zaciaganie
            kredytu na 20 lat na stare mieszkanie. Przykładowo rok temu w moim mieście
            można było kupić kawalerkę za 60 tys, teraz taką samą za 90 tys. Powiedzmy że
            mam 50 tys. Muszę pożyczyć jeszcze 40 tys. co ze wszystkimi opłatami i dodaniu
            odsetek od kredytu wychodzi lekką ręką ok 70 tys. To łącznie mieszkanie takie
            kosztowałoby mnie 120 tys. Tyle za kawalerkę w bloku z lat 70? i kredyt na
            kilkanaście lat? Sorry... to nie dla mnie. Wolę wynajmować za te 300 zł
            odstępnego małe M-3 co rocznie kosztuje mnie ok 3600zł. Teraz sobie policz:
            przy 120 kosztów za własną kawalekę mogę sobie za te same pieniądze pozwolić na
            33,33 lat wynajmowania. Czyli do emerytury... Co prawda tyle aż nie planuję i
            jak była mowa wcześniej,teraz żyję swobodnie, bez stresów i nie muszę drżeć o
            każdą zmianę LIBOR/WIBOR
            • cyni Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 14:32
              Trochę mało poważny wywód...
              a) Jeśli cena lokali w Twojej miejscowości nie wzrośnie w najbliższym czasie
              np. Ze względu na wysoka stopę bezrobocia czy też jak piszesz dużą podaż to i
              tak jest lepiej już teraz zainwestować=wziąć kredyt na zakup mieszkanka.
              Mieszkanie to już z Tobą/Bankiem właścicielem nieruchomości będzie nabierało
              wartości więc w momencie spłaty zadłużenia jego wartość będzie wyższa od
              wartości początkowej ta różnica powinna zniwelować odsetki od zaciągniętego
              przez Ciebie Kredytu.
              b)z Twoimi poborami powinnaś się załapać na Kredyt w wystarczającej wysokości.
              Zakup lokum jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż czyste topienie pieniędzy w
              najem. W momencie gdybyś miała jakiekolwiek problemy zdrowotne itp, które
              uniemożliwiały by ci zarobek taką nieruchomość mogłabyś sprzedać(za zgodą
              Banku) a w przypadku najmu nie płacisz lądujesz na ulicy i co masz?
              • sengas Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 14:42
                a) Jeśli cena lokali w Twojej miejscowości nie wzrośnie w najbliższym czasie
                > np. Ze względu na wysoka stopę bezrobocia czy też jak piszesz dużą podaż to i
                > tak jest lepiej już teraz zainwestować=wziąć kredyt na zakup mieszkanka.
                > Mieszkanie to już z Tobą/Bankiem właścicielem nieruchomości będzie nabierało
                > wartości więc w momencie spłaty zadłużenia jego wartość będzie wyższa od
                > wartości początkowej ta różnica powinna zniwelować odsetki od zaciągniętego
                > przez Ciebie Kredytu.

                Taki jesteś pewien że za 20 lat wartość starego już teraz mieszkania bedzie
                wyższa niż jego obecna cena?? Wątpię... a z odsetkami? To już wkraczamy chyba w
                strefę pobożnych życzeń - ja bym się zastanawiała czy te bloki tyle postoją i
                czy będą chociaż tyle samo warte ale o odzyskaniu odsetek to na pewno można
                zapomnieć

                )z Twoimi poborami powinnaś się załapać na Kredyt w wystarczającej wysokości.
                > Zakup lokum jest zawsze lepszym rozwiązaniem niż czyste topienie pieniędzy w
                > najem. W momencie gdybyś miała jakiekolwiek problemy zdrowotne itp, które
                > uniemożliwiały by ci zarobek taką nieruchomość mogłabyś sprzedać(za zgodą
                > Banku) a w przypadku najmu nie płacisz lądujesz na ulicy i co masz?

                Kolejny argument bez sensu... Jak nie zarobię na najem to wyląduję na ulicy OK,
                ale jak nie zarobię na nieruchomość i ją sprzedam to gdzie wyląduję? Bo mniemam
                że przy tak spektakularnych wzrostach jakie prognozujesz nadal mnie nie będzie
                stać na mieszkanie bez kredytu, a mając np problemy zdrowotne uniemożliwiające
                zarobek kredytu nie dostanę... Zastanów się trochę nad sensem swojej
                argumentacji.

                Nadal podtrzymuję tezę że teraz opłaca sie już tylko kupować nowe lokum albo
                wyjątkowo atrakcyjnie pod względem lokalizacji. A ponieważ tego jest jeszcze
                mało wolę poczekać inwestujac w coś innego niż zadowalać się byle g... za
                bajońską cenę które będę spłacać do końca życia.
                  • sengas Re: Ceny niedługo zaczną spadać 02.11.06, 14:52
                    > no to nie kupuj, czy ktos Ci kaze, czy szukasz tu potwierdzenia swojego
                    > postanowienia?

                    Czy Utalio słyszałaś kiedyś że forum służy do wymiany opinii. Jedni piszą że
                    ceny będą rosnąć, a ja piszę że w starych blokach będą spadać. Przeszkadza Ci
                    to? A może właśnie jako właściciel takiej pseudorentownej inwestycji drżysz o
                    to że ci klientów potencjalnych na przyszłość odstraszam.

                    Nie czytaj skoro ci się nie podoba
                    • Gość: garf10 Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.ifactory.pl 07.11.06, 11:47
                      A ja posiadam własnie takie mieszkanie. Wielka płyta z lat 80 i kredyt na 30
                      lat. Pocieszam się tylko że lokalizacja jest korzystna, więc może cena nie
                      spadnie poniżej ceny zakupu :)
                      Pewnie dziwicie się czemy tak zrobiłem... Odpowiedź jest prosta. Ponieważ nie
                      miałem zamiaru dłużej mieszkać u kogoś. W wynajmowanym mieszkaniu, jak trafisz
                      miłego własciciela, można zrobic nawet malowanie, ale nie jest to moje
                      mieszkanie. Nie możesz sobie wyburzyć ścianki na jesieni a na wiosnę jej
                      spowrotem postawić jak masz na to ochote.
                      Pozatym tak ja (wg. Ciebie) drżę o cenę mojego mieszkania, tak samo Ty nie masz
                      pewności ile jeszcze w danym mieszakniu będziesz mieszkać.
                      No i nie zapominajmy, że spłacając kredyt część raty idzie na odsetki a część na
                      spłatę kapitału. A wynajmując całość trafia do kieszeni właściciela mieszkania.
                      I tyle, pakujesz komuś kasę do kieszeni.
                      Piszesz że za kredyt na mieszkanie równoważy koszt wynajmu przez 30 lat. Tylko
                      że po 30 latach w wynajmowanym mieszkaniu, nie będziesz miała ani mieszkania ani
                      pieniędzy.
                      No i jeszcze końcowa uwaga. Nie można, moim zdaniem, porównywać rynków
                      nieruchomości niezależnie od wielkości miast. Co innego na takim rynku opłaca
                      się w małej miescowości, co innego w Warszawie czy Krakowie.
                      Reasumując, ja kupiłem na rynku wtórnym, rata wychodzi mnie tyle co wynajem i...
                      śpię spokojnie we własnym mieszkaniu.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: Gość Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 07.11.06, 13:07
                        > .
                        > śpię spokojnie we własnym mieszkaniu.

                        Jak ty śpisz spokojnie w mieszkaniu nie własnym, tylko własnym co najwyżej w
                        procencie jaki spłaciłeś, z zastawioną hipoteką na 30 lat i do tego z cesją
                        ubezpieczenia od ognia itd. zrobioną na bank, a do tego nie wiedząc ile wzrosną
                        raty to ja cię podziwiam.

                        Sorry, ale wydaje mi sie ze masz dość iluzoryczne poczucie swojej własności i
                        nie życzę ci aby życie to boleśnie dla Ciebie zweryfikowało...
                        Spać to można w tym pseudowłasnej klitce ale czy spokojnie to wątpię.

                        Swoją drogą to twoje mieszkanie w chwili spłaty będzie miało.. 56 lat.. ja bym
                        tam nie spał spokojnie bo bym się obawiał że mi coś na głowę spadnie;)
                          • Gość: garf10 Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.ifactory.pl 07.11.06, 13:52
                            > I poczytaj sobie np. tutaj jak to jest fajnie mieć kredyt np. we frankach
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=624&w=51665907

                            Każda transakcja długoterminowa którą niewątpliwie jest zakup nieruchomości na
                            kredyt, jest obarczona różnego rodzaju ryzykiem. Aby się na nią zdecydować
                            należy określić możliwe do przyjęcia na siebie ryzyko. Nigdy i nigdzie nie
                            pisałem że kredyt to rozwiązanie dobre. Jesli taki był feeling moich postów, to
                            przepraszam, wprowadziłem Cię w błąd.
                            Jednak w moim przypadku (jak i w sytuacji wielu podobnych mi osób) było to
                            rozwiązanie jedyne z możliwych aby mieć własne lokum.
                            Pozatym trzeba być świadomym czym jest kredyt. Ludzie piszący "o matko co mam
                            zrobić" powinni sobie zadać to pytanie na długo wcześniej zanim zaciągneli
                            kredyt, a nie w momencie wahania kursy waluty. To jest właśnie to ryzyko i ja
                            się z nim liczę.
                            Pozatym nie zastanawiam się jak mam źle mając kredyt, ale co robić aby żyło mi
                            się z nim dobrze i żeby zawczasu zabezpieczyć się na róznego rodzaju
                            nieprzyjemne sytuacje.
                        • Gość: garf10 Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.ifactory.pl 07.11.06, 13:41
                          Idąc dalej Twoim rozumowaniem to, bez obrazy, należy się położyć od razu do
                          trumny i zatrzasnąć wieko. Bo przecież nie wiadomo co będzie kiedyś, ile wzrosną
                          raty, itd..
                          Nie jestem z księżyca i nie łudzę się że bank dał mi pieniądze bo jest dobrym
                          wujkiem. Ale to ja, nie bank, mogę to mieszaknie sprzedać. Więc w razie jakiś
                          problemów, wracam tak naprawdę do punktu wyjścia w wynajmowanym mieszakniu, z tą
                          różnicą, że mam coś in plus, z kapitału kredytu który spłaciłem.
                          Co do wieku budynku. A kto (bo ja napewno nie) powiedział ze będę tam mieszkał
                          przez te 30 lat. Czy kupno mieszkania na kredyt musi się wiązać z mieszkaniem
                          tam do końca spłaty kredytu. Po prostu za jakieś 2-3 lata sprzedam to mieszkanie
                          i kupię inne. Ale przez ten czas nie będę płacił za wynajem, tylko przynajmniej
                          część tych pieniędzy (w postaci części kapitałowej raty) pakuję w mieszkanie.
                          A wracając do rat i tego ile wzrosną, to nikt tego nie wie. I ta sytuacja ma się
                          zarówno do mieszkań nowych jak i domów, więc nie jest to dla mnie żaden
                          argument. Oczywiście każdy by chciał kupować nieruchomości za własny kapitał,
                          ale nie każdy ma takie możliwości.
                          Zapraszam do dalszej dyskusji.
                          • Gość: Gość Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 07.11.06, 14:14
                            Idąc dalej Twoim rozumowaniem to, bez obrazy, należy się położyć od razu do
                            > trumny i zatrzasnąć wieko. Bo przecież nie wiadomo co będzie kiedyś, ile
                            wzrosn
                            > ą
                            > raty, itd..

                            W żadnym razie, kupować ale coś wartościowego nawet jeśli wiąże się to z
                            kredytem jednak przy ROZSĄDNIE obliczonej zdolności i wysokości rat z
                            marginesem na wzrost

                            Po prostu za jakieś 2-3 lata sprzedam to mieszkani
                            > e
                            > i kupię inne.

                            Jak ktoś będzie chciał odkupić twój kredyt bo może za 2-3 lata jego cena
                            spadnie... a nawet jeśli nie to stracisz na pewno wszelkie koszty które
                            poniosłeś przy zakupie, ubezpieczenie, notariusz podatki - tego nie odbierzesz
                            a za 2-3 lata na pewno nie będzie już gwałtownych wzrostów gdyż już teraz
                            następuje stabilizacja.
                            > część tych pieniędzy (w postaci części kapitałowej raty) pakuję w mieszkanie.
                            i w odsetki też :) teraz policz ile rzeczywiście odzyskasz bo odsetek nikt ci
                            nie odda.
                            Dobrze kombinujesz ale argumentacja niezbyt sensowna, po co brać kredyt i
                            kupować coś co za 2-3 lata chce sie sprzedać - sam zakup to są ogromne koszty -
                            notariusz, podatek, ubezpieczenie, ustanowienie hipoteki, ubezpieczenie
                            pomostowe, itp itd. Nie wiem czy cena tak skoczy żebyś je odzyskał nawet jeśli
                            znajdziesz chętnych na kupienie twojego mieszkania po takiej cenie jaką ty
                            zapłaciłeś
                            • Gość: garf10 Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.ifactory.pl 07.11.06, 14:50
                              Widzę że zaczynamy się powoli zgadzać, lub też im więcej danych i faktów tym
                              rozmowa przestaje dotyczyć "życia w sensie ogólnym". Próbowałem, po prostu, dla
                              kontrastu, przestawić tok rozumowania który zanegowała autorka całego wątku. Ze
                              kupno mieszkania na rynku wtórnym jest nieopłacalne. Ja wcale nie twierdzę że
                              jest, ale też nie twierdzę że nie jest. Są jednak pewne przesłanki które
                              powodują że ludzie kupują takie mieszkania a o tym co jest a co nie jest
                              opłacalne przekonamy się wszyscy za parę lat.

                              Natomiast czy mi uda się zarobić na mieszkaniu... No cóż, mam nadzieje że tak,
                              biorąc pod uwagę stan, lokalizację i otoczenie budynku w którym kupiłem
                              mieszkanie. W moim przypadku na decyzję miała wpływ równiez bardzo atrakcyjna,
                              cena zakupu. A było to 10 miesięcy temu, gdy bum cenowy dopiero się zaczynał.
                              Pozatym w tym kraju jest wiele (tysięcy ?? milionów ??) mieszkań z wielkiej
                              płyty i jakoś nie mam pojęcia co się może z nimi stać. Wyburzą je wszystkie za
                              parę lat ? Wątpię.
                          • reek Re: Ceny niedługo zaczną spadać 09.11.06, 00:10
                            Gość portalu: garf10 napisał(a):


                            > Nie jestem z księżyca i nie łudzę się że bank dał mi pieniądze bo jest dobrym
                            > wujkiem. Ale to ja, nie bank, mogę to mieszaknie sprzedać. Więc w razie jakiś
                            > problemów, wracam tak naprawdę do punktu wyjścia w wynajmowanym mieszakniu, z t
                            > ą
                            > różnicą, że mam coś in plus, z kapitału kredytu który spłaciłem.
                            > Co do wieku budynku.


                            Podpisuję się obiema rękami! Ja już sprzedawałam 2 mieszkania z kredytem.
                            Nie ma z tym żadnych problemów. Na każdym mieszkaniu zarobiłam :0
                            Teraz znowu pakuję się w kredyt na 30 lat i wiem, ze zawsze, w razie przeciwnosci losu, mogę to mieszkanie sprzedać.



                            A kto (bo ja napewno nie) powiedział ze będę tam mieszkał
                            > przez te 30 lat. Czy kupno mieszkania na kredyt musi się wiązać z mieszkaniem
                            > tam do końca spłaty kredytu. Po prostu za jakieś 2-3 lata sprzedam to mieszkani
                            > e
                            > i kupię inne. Ale przez ten czas nie będę płacił za wynajem, tylko przynajmniej
                            > część tych pieniędzy (w postaci części kapitałowej raty) pakuję w mieszkanie.
                            > A wracając do rat i tego ile wzrosną, to nikt tego nie wie. I ta sytuacja ma si
                            > ę
                            > zarówno do mieszkań nowych jak i domów, więc nie jest to dla mnie żaden
                            > argument. Oczywiście każdy by chciał kupować nieruchomości za własny kapitał,
                            > ale nie każdy ma takie możliwości.
                            > Zapraszam do dalszej dyskusji.
                      • Gość: Inny ja Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: 195.114.161.* 07.11.06, 19:15
                        > No i nie zapominajmy, że spłacając kredyt część raty idzie na odsetki a część
                        na spłatę kapitału. A wynajmując całość trafia do kieszeni właściciela
                        mieszkania. I tyle, pakujesz komuś kasę do kieszeni.

                        N-ta wypowiedź w tym samym stylu: spersonifikowany właściciel mieszkania, mała
                        agencja czy notariusz są zawsze be. Nabijanie kasy bardziej abstrakcyjnemu
                        deweloperowi, czy bankowi jest w porządku.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=46223365&a=46283679
      • Gość: mela Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 02.11.06, 15:11
        Czytając forum da sie zuważyć ciekawą tendencję. Za wzrostem cen i kupowaniem
        mieszkań, a także krytyką tych co prognozują spadki są takie osoby które
        wybudowały bądź kupiły na kredyt dom/nowe mieszkanie, a są jednocześnie
        właścicielami jakiegoś starego mieszkania - które albo wynajmują albo liczą na
        jakieś skoki cen które zabezpieczą bądź wspomogą ich w spłacie kredytu.
        Ciekawe, że ludzie którzy mają własne domy/mieszkania ale nie obciążone
        hipotekami i kredytami już takimi optymistami co do wzrostów cen już nie są
        • cyni Re: Ceny niedługo zaczną spadać 08.11.06, 08:57
          No nie wiem czy nie posiadam dwa mieszkania i dzaiłkę budowlaną w ciągu roku
          cena łączna trzech nieruchomości wzrosła o 300 tyś. Dlatego dzięki temu
          wzrostowi ze sprzedaży mieszkań zfinansuję budowę sporego domu. Którego wartość
          rynkowa będzie wyższa niż koszty jego budowy. Uwielbiam osoby, które potrafią
          tylko mieć rzozczeniowy stosunek do życia. Jak za mało zarabiałęm to zmieniałem
          pracę i tyle. Życie jest sztuką wyboru tego co chce sie robić.
          • Gość: Gość Re: Ceny niedługo zaczną spadać IP: *.toya.net.pl 08.11.06, 11:18
            To miałeś farta że się załapałeś wcześniej - rozmowa nie dotyczy cen sprzed
            iluś tam lat czy miesięcy tylko obecnych. Czy przy obecnych cenach kupiłbyś 2
            mieszkania i działkę i liczył na łączny z nich wzrost za rok o 300k?

            Jeśli tak to pogratulować optymizmu...
            Tu nie chodzi o to czy na mieszkanich odziedziczonych po dziadkach tudzież
            kupionych przed wzrostami cen można zarobić, tylko że przy obecnie wygórowanych
            cenach starych mieszkań jest to po prostu wyrzucenie pieniędzy w błoto bo ich
            wartość ekonomiczna jest znacznie niższa niż obecna, a wszelkie prognozy
            dalszych wzrostów nie opierają się na czynnikach ekonomicznych ale raczej
            psychologicznych typu: Jezu muszę kupić bo za rok bedzie 100% drożej!!
            A to równa się jedno: BAŃKA a każda bańka prędzej czy później pęka... patrz USA
            choć to państwo i bardziej stabilne i trochę więcej oferujące obywatelom (jakoś
            nie słychać o masowej migracji Amerykanów do UK, a Polaków i owszem i to ilu)
      • mynia_pynia Re: Ceny niedługo zaczną spadać 08.11.06, 20:44
        Mimo że mam mieszkanie w nowym budownictwie (2000r) w bardzo dobrej lokalizacji
        to już chcę stabilizacji cen mieszkań.
        A tylko dlatego że będę zaczynać od przyszłego roku budowę domu i wzrost cen
        mieszkań wiąże się ze wzrostem materiałów budowlanych, cen ekip.
        Ja mimo tego że cena mojego mieszkania wzrosła już o 100tyś (w przeciągu 1.5
        roku) wcale nie mam więcej kasy na budowę, bo koszt budowy tego samego domu
        wzrósł o 150tyś !!!

        Podziwiam tych co się cieszą że ceny mieszkań rosną a oni będą się budować i
        niby mają na tym wygrać.
        Gdzie? Jak? Kiedy? ... Przecież jedno ciągnie drugie.
      • joana.mz Re: Ceny niedługo zaczną spadać 09.11.06, 13:22
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3726288.html
        Kredytu nie trzeba brać na 30 lat, można spłacić wcześniej, no chyba, że całe
        życie chcesz zarabiać 1500zł; wynajem mieszkania to moim zdaniem wyrzucanie
        pieniędzy w błoto. W tej chwili mieszkam w mieszkaniu własnym ale mamy zamiar
        się go pozbyć i już nie chce mi się w nie inwestować (remonty itd) a co dopiero
        w wynajmowane. A pozatym co swoje to swoje, zawsze jakaś inwestycja kapitału.
        • sengas Re: Ceny niedługo zaczną spadać 09.11.06, 13:51
          Rany, co za bzdurny artykuł, ręce opadają po prostu:

          "- Na rynku mieszkaniowym to podaż określa popyt, a nie na odwrót, jak w
          przypadku innych towarów - dodaje Kozłowski."

          Gdyby nie to że niby poważny portal to zamieszcza to bym płakała ze śmiechu a
          tak to po prostu wypada tylko załamać ręce
      • poznaniak Re: Ceny niedługo zaczną spadać 11.11.06, 12:56
        Hmm. Od mojego nauczyciela angielskiego - Irlandczyka - słyszałem taką
        historię: jak Irlandia i Hiszpania weszły do Unii, w ciągu roku mieszkania
        osiągnęły niebotyczne ceny. Wszyscy mówili, że to chwilowe, że za drogie i że
        za chwilę ludzie przestaną w ogóle kupować mieszkania..... A po 2 latach
        mieszkania zdrożały o kolejne 100%.
        I jeszcze inna obserwacja - czy zachodni kapitał (Anglicy, Holendrzy)
        kupowaliby mieszkania w Polsce pakietami (ostatnio 100 mieszkań w Łodzi, chyba
        w Manufakturze) gdyby mieli na tym stracić ? Myślę, że nie. Uważam, że
        mieszkania trzeba kupować teraz, jeżeli za rok-dwa nie chcesz się obudzić z
        ręką w "nocniku".
        Sławek
      • Gość: trusia28 a ja kupilam IP: *.mnc.pl 11.11.06, 19:53
        A ja kupilam rok temu i uważam ze bardzo dobrze zrobiłam. Kredyt wzięlam na 1/3
        wartości, resztę miałam ze sprzedaży poprzedniego mieszkania. I bardzo się
        cieszę, bo warość mojego lokum w bardzo dobrym punkcie w cetrum Łodzi wzrosla o
        jakieś 25%. A tak na marginesie - poprzednie mieszkanko (17 metrów!) mialam w
        Warszawie (tam wtedy mieszkalam), Kupilam je w 2002 roku za 57 tys (wtedy był
        ogromny niż cebowy), a sprzedałam w 2005 za 85 tys.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka