Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie ...

    IP: *.merinet.pl 21.11.06, 23:02
    czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie we własnym kraju ,który pracuje we
    własnym kraju i chciałby tu założyć rodzine ? czy trzeba koniecznie wyjechać
    na zachód żeby nie brać kredytu na 30lat co niekiedy jest nawet możliwe?co
    robi rząd żeby zmienić tą sytuację czy są jakieś propozycje ?może jakiś
    deweloper wypowie się na temat sytuacji w budownictwie?czy jesteśmy skazani na
    wielkie wyrzeczenia czy można normalnie żyć?a może nie jest tak źle?dziękuję
    za opinie
    Obserwuj wątek
      • Gość: Tomek Czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.06, 23:13
        Polaka stać na własne mieszkanie ,tylko ciężko popracować na budowie się nie
        chce .Ja swój dom pobudowałem sam i jak się wprowadzałem to góra nie była
        wykończona.Dom budowałem z yotngu ,bo mogłem sam zrealizować budowę,dachówkę z
        żoną dźwigałem na dach i teraz mieszkam bez kredytu i bez modnych "gadżetów".Jak
        sami pracowaliśmy ,niejedni mieszkańcy osady brali nas za ruskich pracujących
        na czyjeś budowie ,i pytam się dlaczego?Czy ciężko pracować to w naszym kraju
        dalej wstyd?Do domu wprowadzić się trzeba z gotową wykafelkowaną łazienką ,bo
        tak przecież żyje się w Europie ?Do dzisiaj kominek w salonie stoi jeszcze nie
        obudowany ,ale nigdy nie brałem kredytu i hipoteka jest "czysta".Tę forme budowy
        polecam wszystkim "Polakom".
      • Gość: Kas Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.11.06, 23:23
        Będziemy klepać biedę ponieważ przeciętny Polak rzadko kiedy zarabia więcej niż
        2000 na rękę. Proszę mi nie mówić, że tak nie jest ponieważ z moich obserwacji
        tak wynika. Singiel z takimi zarobkami musi wynajmować, mieszkać z rodziną lub
        czekać na jakiś spadek arbo grać w totka. Sznasy na mieszkanie raczej nie ma.
        Para, która osiąga więcej dochodów posiada zdolność kredytową i wtedy może
        zostać dosłownym niewolnikiem banku na 30 lat żeby mieć własny kąt, chciaż i to
        nie gwarantuje mieszkania ponieważ w ciągu 30 lat moga oboje stracić pracę, bank
        im zlicytuje mieszkanie poniżej wartośći rynkowej a oni będą i tak musieli
        spłacić pozostałą część kredytu.

        Polska jest biednym krajem. Poziom zycia w naszym kraju jest FATALNY. Walka o
        przetrwanie, stres i walka o pracę, płace jak w koreii płn, korupstwo,
        przekupstwo, hamstwo, brak perspektyw, brak pieniędzy a do tego nie ma gdzie
        mieszkać.........

        Osobiście ja mam wielką nadzieję, że za 10 lat zarobki wzrosną i mieszkania z
        lat 70 stanieją, wtedy kupię sobie taki stare mieszkanie (jeśli w ciągu 10 lat
        uda mi się zarobić tyle pieniędzy). Ale w tej chwili nie mam zamiaru stać się
        niewolnikiem banku aż do mojej emerytury, której pewnie i tak nie będzie bo
        system do tego czasu padnie.
            • Gość: USA Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 19:01
              To przynajmniej odważne porównywać sytuację kredytową przeciętnego obywatela USA
              i Polski.

              Nie można porównywać ze sobą poziomu stabilności gospodarki obu krajów, a od
              tego zależeć będzie Twoje/Moje/Wasze/Nasze 30 lat spłaty kredytu (czy wcześniej
              się wykończymy czy też nie...) W przypadku Polski po jótrze kosmici mogą w
              Klewkach wylądować razem z Talibami a co dopiero mówić o 30 latach. Tak czy
              inaczej i tak nie pozostaje nic innego jak kredyt i gryzienie paznokci, żeby
              jedna czy druga menda z pseudo rządu czegoś nie wymyśliła.
              • jsolt Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 22.11.06, 21:12
                Gość portalu: USA napisał(a):

                > To przynajmniej odważne porównywać sytuację kredytową przeciętnego obywatela
                US
                > A
                > i Polski.
                >
                > Nie można porównywać ze sobą poziomu stabilności gospodarki obu krajów, a od
                > tego zależeć będzie Twoje/Moje/Wasze/Nasze 30 lat spłaty kredytu (czy
                wcześniej
                > się wykończymy czy też nie...) W przypadku Polski po jótrze kosmici mogą w
                > Klewkach wylądować razem z Talibami a co dopiero mówić o 30 latach. Tak czy
                > inaczej i tak nie pozostaje nic innego jak kredyt i gryzienie paznokci, żeby
                > jedna czy druga menda z pseudo rządu czegoś nie wymyśliła.

                kosmici mogą wylądować wszędzie, mnie też jutro może na łeb spaść cegła albo
                przejechać tramwaj.
                po prostu nie lubię marnować życia na narzekanie i pesymistyczne perspektywy
                dlatego wzięłam kredyt dwa lata temu, na 110% nieruchomości
                paznokci nie gryzę, pracuję, spłacam regularnie, głodem nie przymieram, tak jak
                ok 90% wszystkich moich znajomych.
            • Gość: bankowiec Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.chello.pl 22.11.06, 20:41
              pracuję w banku, zarabiam ponad 2 tys PLN i według mojego banku nie stać mnie
              na kredyt mieszkaniowy. Kiedy metr mieszkania kosztował 3 tys mój bank
              powiedział mi, że może udzielić mi kredytu na 30 lat. Kwota kredytu wtedy
              wystarczyła na zakup 16 m2.
              Zrezygnowałam bo w takim mieszkaniu nie da się żyć. Teraz trochę żałuję bo
              nawet na 16 metrów już mi nikt nie pożyczy
            • Gość: Lola Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.spnjo.uni.wroc.pl 23.11.06, 13:43
              Mieszkancy Usa i Europy zachodniej moga wziasc spokojnie kredyt, bo dobrze
              wiedza, ze nawet jak straca prace, to znajda szybko inna. Nieporownywalna jest
              tez wysokosc zarobkow i cen towarow u nas i tam. Jako stypendystka programu
              socrates/erasmus mieszkalam we Francji. Wspomniany przez Ciebie czajnik
              kosztuje okolo 30 euro, codziennie przechodzilam kolo sklepu z NOWYMI towarami,
              gdzie pralka czy lodówka kosztowaly okolo 300 euro. Tymczasem studenci pracujac
              w zwyklej pralni zarabiali 1000 euro! A co dopiero powiedziec o wyksztalconych
              ludziach. Tak wiec tam ludzie nie boja sie wziac kredytu, bo wiedza, ze przy
              ich zarobkach i niskich wydatkach go splaca. U nas pralka kosztuje 1000 zlotych
              co najmniej, czyli tyle co przecietna pensja (nie wiem, dlaczego srednia
              krajowa to 2,5 tysiaca). To jak z tego mozna splacac kredyt?? Wracajac do
              tematu mieszkan w Polsce. Ja odziedziczylam po dziadkach mieszkanie, niestety
              poniemieckie, wiec do remontu, ktory bedzie mnie kosztowal okolo 100 tysiecy.
              Nie wiem, skad wezme na to pieniadze, mnie zaden bank nie da kredytu (chocbym
              sie nawet chciala zadluzyc na kilkadziesiat lat). Wlasnie skonczylam dwa
              kierunki studiow z wynikiem bardzo dobrym, znam jezyki obce,tylko nikt nie chce
              mnie zatrudnic.
        • ppo Ty, polskojęzyczny! Jedź do tej Korei, jak ci się 22.11.06, 17:44
          tam tak podoba.

          płace jak w koreii płn, korupstwo,
          > przekupstwo, hamstwo, brak perspektyw, brak pieniędzy a do tego nie ma gdzie
          > mieszkać.........

          Pan Kononowicz? Polecam słownik ortograficzny. Jak cię nie stać, to ci moge
          nawet w prezencie wysłać. Znaj Pana, chamie przez samo h :D
        • Gość: zaba Re: Stac, nie stac na mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 21:00
          k
          > im zlicytuje mieszkanie poniżej wartośći rynkowej a oni będą i tak musieli
          > spłacić pozostałą część kredytu.
          >
          > Polska jest biednym krajem. Poziom zycia w naszym kraju jest FATALNY. Walka o
          > przetrwanie, stres i walka o pracę, płace jak w koreii płn, korupstwo,
          > przekupstwo, hamstwo, brak perspektyw, brak pieniędzy a do tego nie ma gdzie
          > mieszkać.........


          Zgadzam sie. Stare przyslowie "dlaczego biedny?bo glupi! Stac cie na placenie
          czynszu? Nie stac ale musisz to robic bo potrzebujesz dach nad glowa, Plac do
          konca zycia i nie narzekaj. Nigdzie w swiecie nie daja domow czy mieszkan za
          darmo. Ludzie biora i splacaja pozyczki przez 30 lat i nikt nie smarka w rekaw
          ja wy to robice. Po pieciu, dziesieciu latach twoja nieruchomosc podwoi, czy
          potrojnie wzrosnie w wartosci. Sprzedaz i zainkasujesz pieniazki.
        • Gość: kosti Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.5-87-r.retail.telecomitalia.it 23.11.06, 01:08
          no pewnie lepiej polozyc sie i czekac na trzesienie ziemi.Wyjachalem z kraju w
          99 roku .W 2002 wzialem kredyt i kupilem mieszkanie kredyt na 25 lat.Wcale nie
          czuje sie niewolnikiem.w Polsce mam mieszkanie wlasnosciowe.wciagu 25 lat moze
          stac sie wiele to prawda.Gdybym wiedzial ze sie przewrose to bym sie
          polozyl.Moje mieszkanie wlasnosciowe tak samo moga zlicytowac (sproboj nie
          placic czynszu lub rachunkow)jaki to na kredyt.
          Jednak za 25 lat ktore zleca bede mial swoj kat w przeciwienstwie do tych
          wszystkich cudzoziemcow ktorzy sa na wynajmie poniewaz nie oplaca sie kupowac
          wlasnego mieszkania.ktoregos dnia przyjdzie wlasciciel i powie won i co na
          nastepny wynajem.super

          pozdrawiam
        • Gość: Magda Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: 217.153.202.* 23.11.06, 07:29
          Słucham Was tutaj ludzie i jestescie beznadziejni!
          wlasnie sobie przypomniałam ze przeciez Polak to wieczny maruda!Rękawy do góry
          i do roboty!
          Ja mam kredyt!Mam dwie prace, gdzie w sumie zarabiam 3000 netto zatem w Polsce
          mozna miec wiecej niz 2000 i piekne mieszkanie!I płace ten kredyt ale przeciez
          nikt mi nie kaze splacac go przez 30 lat ludzie!I wole ten kredyt niz placenie
          zlodziejskich pieniedzy na wydajem z ktorego i tak guwno bede miala!
        • Gość: era Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:54
          Witam.Czytam, czytam i zaczynam się bać, że porywam się z motyką na słońce.
          Myślałam o kredycie, ale teraz już sama nie wiem.Jestem samotną mamą z 4 letnią
          córcią, po rozstaniu z facetem (2,5 roku temu) mieszkam u rodziców. Nie
          dokładam się do czynszu, ale co jakiś czas robię niezbędne zakupy.Zarabiam ok
          1500 –mc.Udało mi się uskładać 30 tys.zł (zaczynałam przy zerowym koncie, które
          znacznie nadszarpnął mój były).Oszczędzam każdy grosz, nie wydaję na
          przyjemności i niezbędne rzeczy,liczę, że na początku 2007 uzbieram +10 tys
          (pożyczka z pracy, 13, wkład z ks.mieszkaniowej).Koszt nie najciekawszego (bez
          balkonu, przejściowe, do remontu itp.) mieszkania 2pok. w moim mieście to ok.
          77 tys. Więc doliczając notariusza, drobny remont muszę mieć jeszcze jakieś 50-
          55 tys. Czy dostanę kredyt i uda mi się go spłacić z jednej pensji? Zaczęłam
          wątpić. A może lepiej maleńki domek – czy to w ogóle jeszcze realne marzenie???
          Przy takim bumie cenowym mieszkań i materiałów bud.??? Pozdrawiam równie
          załamanych jak ja.
            • Gość: era Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 10:27
              Bardzo dziękuję za radę. Już od jakiegoś czasu wybieram się na przechadzkę po
              bankach, ale jestem tak zielona, że aż mi wstyd. Dokształcam się czytając
              broszury reklamowe banków, strony internetowe itp. by cokolwiek chwycić z tego
              co usłyszę od doradcy z banku, i zamętliło mi się w głowie, ale jak zaczęłam
              czytać wypowiedzi internautów to dopiero zrobił się kociokwik -to normalne, że
              reklamy robią w balona, ale nie sądziłam, że aż tak, i że wydawałoby się
              poważne instytucje,za jakie uważałam banki też robią sobie jaja z klientów.
              Trzeba mieć oczy dookoła głowy i zacząć działać bo kto nie idzie do przodu ten
              się cofa. Pozdrawiam.
      • jsolt Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 22.11.06, 15:07
        Gość portalu: gizmo napisał(a):

        > czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie we własnym kraju ,który pracuje we
        > własnym kraju i chciałby tu założyć rodzine ? czy trzeba koniecznie wyjechać
        > na zachód żeby nie brać kredytu na 30lat co niekiedy jest nawet możliwe?co
        > robi rząd żeby zmienić tą sytuację czy są jakieś propozycje ?może jakiś
        > deweloper wypowie się na temat sytuacji w budownictwie?czy jesteśmy skazani na
        > wielkie wyrzeczenia czy można normalnie żyć?a może nie jest tak źle?dziękuję
        > za opinie


        nie jest tak źle
        cały ten zachód też bierze kredyty na 30 lat, to tylko nam w Polsce się wydaje
        że w UK, USA czy innej Australii po roku pracy można kupić dom 500 m przy plaży
        i dwie fury. to niestety nieprawda.
        w Polsce niektórych nie stać, a innych stać, taki life.
        ani rząd ani żaden developer nic z tym nie zrobi.
        • Gość: Gość Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.toya.net.pl 22.11.06, 16:01
          > w Polsce niektórych nie stać, a innych stać, taki life.
          > ani rząd ani żaden developer nic z tym nie zrobi.

          I gra tyle że problem w tym że ceny osiągają taki pułap że klitka PRLowska
          staje się apartamentem na kredyt do końca życia i to właśnie jest bez sensu.
          Jakby ci Amerykanie zobaczyli na co u nas ludzie zaciągają takie kredyty to by
          padli ze śmiechu. I to jest podstawowa różnica i absurd świadczący o głupocie
          Polaków. Lepiej ciasne ale własne choć z hipoteką na 30-lat!!! Dopóki to sie
          nie zmieni i ludzie nie zaczną bardziej szanować swoich pieniędzy to nigdy nie
          będzie dobrze - ja się dziwię że za takie pieniądze ludzie to kupują i w
          przeważającej mierze to kierują się owczym pędem i strachem. Bo bogaty jest
          mądry i takiego g... nie kupi a reszta to choćby na kredyt ale mieć musi,
          choćby rudera ale własna - czy ktoś mi wytłumaczy co to za interes kupować
          starą klitkę na kredyt do końca życia? Argument że zawsze to lepiej niż kątem u
          mamusi mnie nie przekonuje
              • Gość: mlody Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 17:42
                chcialem dodac, jak to wyglada z perspektywy wynajmujacego w odniesieniu do tych
                "strasznych" kredytow. od pieciu lat pomieszkuje w roznych mieszkaniach w
                warszawie i przez ten czas zmarnowalem (lub moi rodzice) kwote, ktory
                starczylaby na prawie 10% wklad w nowe mieszkanie. no i zdecydowanie lepiej by
                bylo, gdyby przez te 5 lat miesieczne skladki szly na splate kredytu, ktory bym
                mogl przejac po studiach, majac czesciowo juz splacone wlasne mieszkanie, a
                obciazenia mieszieczne bylyby te same.
                Tak czy owak ponosi sie jakies koszty miesieczne (jesli sie nie mieszka u mamy),
                wiec wole splacac "straszny" kredyt chociazby przez 30 lat, bo chodzi o komfort
                zyciowy na co dzien i nie trzeba sie przejmowac, ze sie straci prace itp., bo
                life is brutal and full of zasadzkas.

                Nawiasem mowiac: nie warto glosowac na populistow, to tez bedzie lepiej w PL.

                Drugim nawiasem mowiac: zagranica zagranicą, i co z tego, ze materialnie fajnie,
                jesli sie zawsze bedzie tym obcym. lepiej zyc we wlasnym gownie, niz byc
                traktowanym jak gowno (whats up brits!?).
              • Gość: varrr Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.toya.net.pl 22.11.06, 17:46
                Nie łaska.
                A dlatego, że:
                1. Jak napisał przedmówca, wynajmowanie mieszkania w Polsce jest beznadziejnym
                pomysłem. Koszt wynajęcia kawalerki np. w Łodzi 400-600 zł + czynsz i inne
                opłaty. Jest to akurat rata za własną kawalerkę na kredyt. To po co mam płacić
                komuś za wynajem (tym bardziej, że temu komuś rzeczywiście może się w każdej
                chwili odwidzieć i trzeba będzie w podskokach to mieszkania zwalniać), jak mogę
                zapłacić ratę na własne mieszkanie?
                2. I owszem, zarówno na Zachodzie, jak i w Stanach wiele osób nie ma własnego
                mieszkania, ale... oni w większości płacą czynsz prywatnym właścicielom, a nie
                bandyckie opłaty za wynajem. W Polsce jest to zjawisko naprawdę marginalne. I
                dotyczy to głównie zapyziałych kamienic bez ogrzewania (czyli astronomiczne
                koszta ogrzewania w zimie) i w takich sobie warunkach. Poza tym tych mieszkań na
                wolnym rynku jest na tyle mało, że trudno nawet na takie warunki się załapać. Z
                braku konkurencji - ceny "za odstępne" są również kosmiczne. Znów Łódź:
                "odstępne" za 30 m2 w kamienicy bez ogrzewania i żadnych mebli - 10-12.000 zł.
                Płacisz - i właściwie nic z tego nie masz. Już chyba znów taki lepiej te 12.000
                (jak ktoś ma) wpłacić jako 1 rata kredytu na własne mieszkanie.
          • jsolt Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 22.11.06, 21:06
            ale moment, ludzie kochani, dlaczego od razu ten kredyt ma być "do końca
            życia"????? co to za argument w ogóle
            przecież 'nie od razy Rzym...'
            nikt przy zdrowych zmysłach dzisiaj nie kupuje przecież 2 pokoików w wielkiej
            płycie już na zawsze - tak robili nasi rodzice, fakt. Ale my musimy być
            bardziej mobilni - miejsce zamieszkania można zmieniać i co rok, dwa, jeżeli
            jest taka potrzeba!
            Niektórzy wolą jednak kupić cokolwiek swojego zamiast bulić za wynajem - może
            za chwilę będzie im powodzić się lepiej, to zwiększą metraż dwukrotnie. itp
            itp.
          • evula Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 23.11.06, 09:27
            A Ty gdzie mieszkasz? Sądząc po tym co piszesz, to z pewnością kątem u mamusi i
            zżera Cie zawiść, że inni choć na kredyt to mają swoje. Mam ponad 20 lat,
            kredyt na 30 lat na nową kawalerkę, (nie ruderę po kimś) i wzięłam kawalerkę,
            ponieważ nie potrzebuje salonów i 150 pokoi, dwóch łazienek itp. jestem singlem
            i dla mnie samej takie mieszkanko jest w zupełności wystarczające. Raty
            miesięcznie płacę nawet mniej niż jeśli miałabym wpychać jakiemuś lichwiarzowi
            co miesiąc w d.. za wynajem. A tak to przynajmniej wiem, ze nie pakuje kasy w
            czyjeś mieszkanie tylko we własne! Dla przykładu mój znajomy juz od prawie 10
            lat wynajmuje mieszkania w różnych częściach W-wy. Ciągłe przeprowadzki z
            miejsca na miejsce, bo właściele po jakimś czasie każą sie wynosić, niekiedy
            wywalają wynajmującego z dnia na dzien! To jest ciągłe życie na walizkach.
            Ponadto tę kasę, którą wywalił przez lata na te wynajmy juz dawno miałby za nią
            połowę własnego mieszkania. A jeśli chodzi o mieszkanie kątem u mamusi to w
            moim wieku ja sobie tego po prostu nie wyobrażam.
            • Gość: Gość Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.toya.net.pl 23.11.06, 10:00
              I tu cię Evulu zdziwię... Mam własne mieszkanie... 2 pokoje małe bo małe ale
              więcej mi nie trzeba i nie kupiłem na kredyt tylko sobie pieniążki zarobiłem, a
              że było to 3 lata temu to kosztowało mnie to o połowę mniej niż zapłaciłbym
              teraz i tyle to ja mogłem dać, ale jak patrzę ile teraz sprzedający sobie życzą
              za takie klitki to mi ręce opadają... TO NIE JEST TYLE WARTE i prędzej czy
              później rynek to zweryfikuje. A co ty taka nerwowa jesteś? Boisz się że ci
              kredycik z odsetkami wyniesie więcej niż to twoje mieszkanko jest warte (i nie
              mówię dzisiaj jak ceny są wybujałe ale np za 10 lat?)
              • evula Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 23.11.06, 10:26
                Co do tego, ze takie małe mieszkanko nie jest warte takiej ceny jaką zyczą
                sobie developerzy to sie z Toba zgodze.Jednak takie są ceny na polskim rynku i
                nic nie mozemy na to poradzić. Ty sobie zarobiles, inny musi wziąć kredyt, żeby
                mieć swoje, jeszcze inny ma bogatych rodziców, którzy mu kupią, albo dostanie
                spadek. Podział jest ogromny. Ja żadnych obaw nie mam co do odsetek itp.
                Napisałam tylko swoją opinię dotyczącą kredytu na własne, a wynajmem latami i
                ładowaniem komuś kasy do kieszeni. Nie rozumiem do czego zmierzasz?
            • ewarose Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 23.11.06, 17:39
              w pelni sie zgadzam jescze nie pracuje, ale niedlugo bo czekam na swoja obrone.
              mieszkanie u mamusi nie wchodzi w gre z miliarda powodowm, nawet jesli sie
              swoich rodzicow lubu.
              mentalnie do tylu nieco przy najlepszych checiach obolnego dostosowania sie,
              sila rzeczy przejety odrobine styl zycia, no i zero swobody, bi jestem singlem
              ale jesli jakis super kles chcialby u mie troche pomieszkac na probe albo ja u
              niego???

              poza tym albo swoje albo zawsze z pomoca i skrzydlami mamusi, czyli tak
              naprawde zadnej dodroslosci. wiem ze to nie przelewki, ze to odpowiedzialnosc
              itd. ale mamy jedno zycie i albo zaczynamy z dorosloscia juz teraz albo nigdy,
              a zycie ze swoimi ciezkimi regulami zawsze moze zaskoczyc na niekorzysc
        • Gość: Frontline Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.devs.futuro.pl 23.11.06, 09:38
          Ciekawe że nikt nie porusza tutaj różnicy w zarobkach pomiędzy nami i zachodem.
          W Polsce "dobra" płaca to już 2000 zł. We Wrocławiu kredyt na 30 lat na
          mieszkanie 45m2 to jakieś 1000 zł miesięcznie. Zakładając że ktoś zarabia te 2k
          i bierze na siebie kredyt to zostaje mu 1000 zł na opłaty i życie. Z tej kwoty
          musi też wyposażyć swoje mieszkanie.
          Z kolei w Irlandii zarabia się około 2500-3000 Euro miesięcznie - to niska
          średnia. Bierzemy sobie mieszkanko 60m2 na 30 lat płacąc po 1000 euro
          miesięcznie ratę kredytu. Zostaje nam 1500-2000 euro miesięcznie do pełnej
          dyspozycji. Za te pieniądze można co miesiąc kupować sobie używanego VW Golfa,
          ubrać się, dobrze zjeść i opłacić wszystkie rachunki.
          Co wy na to?
          • jsolt Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 23.11.06, 11:47
            Gość portalu: Frontline napisał(a):

            > Ciekawe że nikt nie porusza tutaj różnicy w zarobkach pomiędzy nami i
            zachodem.
            > W Polsce "dobra" płaca to już 2000 zł. We Wrocławiu kredyt na 30 lat na
            > mieszkanie 45m2 to jakieś 1000 zł miesięcznie. Zakładając że ktoś zarabia te
            2k
            > i bierze na siebie kredyt to zostaje mu 1000 zł na opłaty i życie. Z tej kwoty
            > musi też wyposażyć swoje mieszkanie.
            > Z kolei w Irlandii zarabia się około 2500-3000 Euro miesięcznie - to niska
            > średnia. Bierzemy sobie mieszkanko 60m2 na 30 lat płacąc po 1000 euro
            > miesięcznie ratę kredytu. Zostaje nam 1500-2000 euro miesięcznie do pełnej
            > dyspozycji. Za te pieniądze można co miesiąc kupować sobie używanego VW Golfa,
            > ubrać się, dobrze zjeść i opłacić wszystkie rachunki.
            > Co wy na to?

            3000 euro to jest już pensja naprawdę dobra, czyli porównywalna np. z 5000 pln
            2000 pln to nie jest w Polsce dobra płaca
      • ppo Sytuacja w Polsce jest jak najbardziej normalna(!) 22.11.06, 17:39
        czy trzeba koniecznie wyjechać
        > na zachód żeby nie brać kredytu na 30lat

        A na zachodzie to myślisz, że kredytu unikniesz? O naiwności! Społeczeństwa
        zachodnie (a zwłaszcza brytyjskie!) są najbardziej zadłużone na świecie.
        Brytyjczycy i Amerykanie reagują zdziwieniem, jesli ktos mówi, że kupił
        dom/mieszkanie bez kredytu. Nie mówiąc już o Niemcach, którzy prawie wogóle
        mieszkań nie kupują. W Niemczech jest zwyczaj dożywotniego wynajmowania
        mieszkań, bo naprawdę nieliczni moga sobie pozwolić na własne (jesli już, to
        kupują je- oczywiście na kredyt- jako biznes, aby wynajmować komuś).
        Społeczeństwa rozwinięte, bogate ŻYJĄ NA KREDYT. Pozostaje się z tym pogodzić,
        że czasy kupowania mieszkań za gotówkę (a w zasadzie dostawania za psi
        pieniądz, jak w PRL) mineły bezpowrotnie. Chyba przyznasz, że chorą sytuacją
        była możliwość dorobienia się na zachodzie przez rok fortuny, bo pensja w
        Polsce wynosiła 10 (dziesięć!) dolarów. Tak było jeszcze 17 lat temu. Teraz
        zarabiamy już kilkaset dolarów, a pensje będą się zrównywać z zachodnimi.
        Cierpliwości! Polacy to chcieliby wszystko od razu :)

        co
        > robi rząd żeby zmienić tą sytuację czy są jakieś propozycje ?

        Rząd nie ma tu nic do gadania. Komuna się skończyła. Teraz musimy sobie radzić
        sami, bo nikt za rączkę nie poprowadzi :)

        może jakiś
        > deweloper wypowie się na temat sytuacji w budownictwie?

        Nie liczyłbym na to, bo developerzy są ostatnio bardzo zajęci przeliczaniem
        zarobionej na budowlanym boomie forsy :D

        czy jesteśmy skazani na
        > wielkie wyrzeczenia ?

        Absolutnie nie, ale musimy nauczyć się racjonalnie gospodarować w sytuacji
        życia na kredyt, bo ona się już nie zmieni. I przede wszystkim nie traktować
        kredytu hipotecznego jako wyrzeczenia, a jako dobrodziejstwo! Pomyślcie, że bez
        niego naprawdę nielicznych byłoby stać na mieszkanie i większość ludzi
        gnieźdźiłaby się w wielopokoleniowych klitkach.

        >czy można normalnie żyć?

        To jest właśnie normalne życie. Takie, jak na zachodzie (!) Nienormalnie było w
        PRL i przed wejściem do UE. W normalnych krajach żeby coś mieć, trzeba ciężko
        pracować. To takie dziwne?
      • Gość: Mia Kogo nie stać tego nie stać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 17:51
        Moje obserwacje są takie:
        - nasze "biedne" społeczeństwo jest tak sfrustrowane pełnymi parkingami pod
        hipermarketami, że nie ma czasu pomyślec o lepszej pracy
        - nasze "biedne" społeczeństwo woli kupować super wózki na kredyt niż
        wyprowadzić się od mamusi
        - nasze "biedne" społeczeństwo nie dostaje lepszej pracy, bo się nie chce
        dojeżdżać dłużej niż 30minut do pracy
        - nasze "biedne" społeczeństwo narzeka na wszystko na co się da
        - nasze "biedne" społeczeństwo wini za wszystko "ten kraj" i czeka aż rząd
        "zrobi" nowe miejsca pracy
        - naszemu "biednemu" społeczeństwu rączki urwało, a zresztą i tak nie były
        potrzebne, bo zasiłki i zapomogi same spadają z nieba!

        Pozdrawiam wszystkich, których powyższe nie dotyczy!
      • Gość: eeeeeeeeeeeeee Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: 213.199.30.* 22.11.06, 18:12
        Nie wszystkich stac na wlasne mieszkanie to prawda. Ale nie znaczy ze na
        zachodzie jest latwiej... Ludzie biora kredyty, i to jest moim zdaniem niezly
        pomysl... Ja mam troche ponad 20 lat i mam kredyt na 25 lat... Rata to prawie
        jedna pensja. Ale z drugiej strony nie wyobrazam sobie wyrzucac pieniedzy na
        wynajmowanie mieszkania, bo moim zdaniem to wyrzycanie pieniedzy. Zwlaszcza ze
        wynajem kosztuje tyle co rata za mieszkanie... a wieku 45 lat bede miala cos
        wlasnego, cos z czym potem bede mogla zrobic to co chce, i nie martwic sie ze
        ktos mnie z tamtad wyrzuci....
        Pozdrawiam i zycze wiecej wiary w siebie. Moim zdaniem dla chcacego nie ma nic
        trudnego i nawet w polsce sie da
        • olla86 Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 22.11.06, 18:45
          jestem na drugim roku studiów moi znajomi kupuja mieszkania nie ma dnia abym nie
          slyszala narzekan na ceny tzn oczywiscie kupuja ich rodzice a ceny ida w gore
          jak szalone zwłaszcza jak mieszkasz w duzym miescie kupisz teraz a za 10 lat
          twoje mieszkanie bedzie warte dwa razy wiecej nie musi byc nawet od developera
          dlatego tez kupuje to inwestycja a ze splacam kredyt przez 20 lat wszyscy tak robia
      • Gość: MV Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.bb.online.no 22.11.06, 18:13
        Bo w normalnych krajach nie ma takiej lichwy jak w PL. Kupilam w zeszlym roku
        dom i mam kredyt oprocentowany na 3,8% i do tego wliczone ubezpieczenie na
        wypadek utracenia zdolnosci kredytowej/finansowej. Prosze mi podac nazwe banku
        w PL, ktory ma podobne oporcentowanie. Sa tu nie tylko lepsze warunki
        kredytowe, ale rowniez zarobkowe. I jak ma tu sobie Polak mieszkanie/dom kupic?
        POLSKIE BANKI TO ZLODZIEJE (BIORA KREDYTY NA ZACHODZIE PO 4%, I ODSPRZEDAJA JE
        POLAKOM PO8-9%.
          • Gość: MV Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.bb.online.no 22.11.06, 19:28
            Moj ojciec pracuje w norweskim banku i "odsprzedaje" kredyty dwom duzym,
            polskim bankom. Dyskutuje z nim o tym czesto i nawet widzialam dokumentacje, bo
            nie moglam w to uwierzyc. Stosujac kolokwializm: polskie banki robia sobie jaja
            z polskich klientow zarabiajacych polskie stawki.
            PS: Nie wypowiadam sie o wszystkich polskich bankach, ale o dwoch z pierwszej
            piatki
            PPS: nie wyobrazam sobie zaciagania kredytu z mojej norweskiej pensji u banku
            polskiego. Czyste zdzierstwo.
        • Gość: joanna_poz Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.centertel.pl 22.11.06, 18:34
          Gość portalu: MV napisał(a):

          > Bo w normalnych krajach nie ma takiej lichwy jak w PL. Kupilam w zeszlym roku
          > dom i mam kredyt oprocentowany na 3,8% i do tego wliczone ubezpieczenie na
          > wypadek utracenia zdolnosci kredytowej/finansowej. Prosze mi podac nazwe
          banku
          > w PL, ktory ma podobne oporcentowanie. Sa tu nie tylko lepsze warunki
          > kredytowe, ale rowniez zarobkowe. I jak ma tu sobie Polak mieszkanie/dom
          kupic?
          >
          > POLSKIE BANKI TO ZLODZIEJE (BIORA KREDYTY NA ZACHODZIE PO 4%, I ODSPRZEDAJA
          JE
          > POLAKOM PO8-9%.


          MV piszesz jakieś nonsensy, w Polsce każdy bank da kredyt hipoteczny
          oprocentowany na mniej niż 8-9%. takich kredytów z takim oprocentowaniem to
          chyba nawet nie ma:) (były i owszem, ileś lat lat temu).
          ja mam kredyt oprocentowany na 3,1%, a zapewniam Cię, że są i z mniejszym %.
          • Gość: Maryla Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.dsl.tamu.edu 22.11.06, 21:57
            Obecnie oprocentowanie na kredyty mieszkaniowe w USA wynosi kolo 6%
            <http://www.bankrate.com/>

            Stosunkowo jest to niemal rekordowo niskie oprocentowanie, ja kupilam dom 13
            lat temu na 9.5%, a w latach 80tych, oprocentwanie wynosilo kilkajascie %.

            Do miesiecznej splaty kredytu dochodzi koszt podatku od nieruchomosci, my
            placimy $3000 rocznie, za dom warty $150 tys (mieszkam w Texasie). Dodatkowo
            do splaty kredytu i ubezpieczenia, ktore wynosi $800 rocznie to jest duze
            obciazenie dla rodziny.

            Nasz przyjaciel Amerykanin, ktory osiedlil sie na stale w Krakowie, wyrazil
            opinie, ze gdyby to byly Stany Zjednoczone, to wszystkich biedniejszych ludzi z
            centrum Krakowa by sie pozbyto poprzez nalozenie wysokich podatkow od
            nieruchomosci...

            Po prostu jak sie nie jest milionerem, to dostaje sie pensje po to aby oplacic
            rachunki, no coz takie jest zycie... Oby zdrowym byc... i unikac stresu jazeli
            tylko sie da!
        • Gość: lesne.raz paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 19:03
          OCZYWISCIE ZALOZYC TEMAT NA FORUM JAK MI ZLE I ZE NIE MAM KASY NA NIC!
          A NIE łASKA ZACISNAC ZEBY I POPROSTU ZACZAC REALIZOWAC MARZENIA - W TYM WYPADKU
          ZARABIAC NA MIESZKANIE?
          ALE OCZYWISCIE TO WYMAGA ZDOBYCIA DOBRZE PLATNEJ PRACY, WYDAJE MI SIE ZE TAKA
          PRACA JEST W POLSCE MOZLIWA DO ZODBYCIA.
          TRZEBA TYLKO ZDOBYC KWALIFIKACJE...
          MOZNA BYC NP. WYKSZTALCONYM MONTEREM (Z UPRAWIEINIAMI) INSTALACJI GAZOWYCH.
          PANIE I PANOWIE TRZEBA TYLKO WZIąć SWóJ LOS WE WLASNE RECE. I WSZYTSKO BEDZIE
          MOZLIWE DOS SPELNIENIA
          • jsolt Re: wszedzie tak jest 22.11.06, 21:22
            Gość portalu: Miki napisał(a):

            > Zanim napiszesz podobne bzdury zastanów się dlaczego ludzie MUSZĄ kupować
            > mieszkania za pomocą kredytu hipotecznego.

            dlatego że z pewnością również i na Zachodzie można ukraść milion dolarów i
            kupić sobie mieszkanie, ale niektórzy wybierają jednak bezpieczniejsze wyjście
            i biorą kredyt...
      • Gość: cirrus Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.adsl.alicedsl.de 22.11.06, 19:00
        otoz powiem wam ze w tak bogatych niemcach wiekszosc ludzi nie stac na kupno
        mieszkania a i coraz czesciej na wynajm bo przy dochodach ok 1000€ na niewiele
        mozna sobie pozwolic tylko niech mi ktos nie opowiada bajek ile zarabia robotnik
        lub urzednik w brd bo ja tu mieszkam juz 25 lat i mam wlasne mieszkanie ale
        pracuje w spoldzielni mieszkaniowej i widze ta codzienna nedze tutaj
      • Gość: antykretyn zanim napiszesz to pomysl. IP: *.bulldogdsl.com 22.11.06, 19:44
        u mnie w londynie w ktorym jest brod i syf na kazdym kroku a ludzie mieszkaja w
        pokojach po 3 osoby w jednym jest 10 razy drozej niz w polsce. ludzie niemacie
        pojecia a piszecie brednie!!! 30 letni kredyt to dla was za dlugo??? a wiecie
        jakie sa kredyty w uk?? abbey i hsbc juz oferuja mortgage na 54 lata !!!!!
        niemacie pojecia. zaden mlody anglik niemoze sobie pozwolic na zakup mieszkania
        we wlasnym kraju,kraju gdzie podobno jest dobrobyt!!! szanse maja tylko ci
        ktorzy niepija 4 razy w tyg, a tu kazdy pije,lub ludzie po dobrych uczelniach.
        koniec i kropka. to w ramach wyjasnienia tematu.
        • mbrzozka fakt, ale różnica 22.11.06, 19:51
          różnica taka że na zachodze bazrobocie jest duuuuuuuuuuużo niższe niż w PL.
          I jak zwolnią z pracy (jeśli zwolnią) to szybko znajdę inną.
          A w PL Ehhh.....
          Ja mam kredyt na 20lat. Pracuje od 4 lat. Jakbym wyleciaęł z pracy to niestety
          trzeba stąd uciekać
            • Gość: anonim Re: A ja mieszkam w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 21:13
              i kazdy kupuje dom, mieszkanie na kredyt. Kazdy kto moze zaoszczedzic na
              pierwsza wplate, zwykle to 20-25% ceny nieruchomosci. Mieszkac gdzies i tak
              trzeba. Splaca sie te kredyty i nie robi tragedii. Nieruchomosci ciagle ida w
              gore. Kupuje sie, mieszka kilka lat, zarabia kilkadziesiat tys.zielonych,
              sprzedaje i kupuje nastepna nieruchomosc. Rozbudowuje, czy tylko doprowadza do
              porzadku i znow sprzedaje. Znow sie inkasuje $$$ i tak zyje. Nikt nie rwie
              wlosow z glowy ze trzeba brac kredyt. Kredyt na dom to normalka.
              • gregmisiorek Re: A ja mieszkam w USA 23.11.06, 13:58
                > Nieruchomosci ciagle ida w gore.

                Juz od roku przestaly i zaczely spadac. California, Florida, Arizona i spora
                czesc polnocnowschodniego wybrzeza jest ogarnieta rececja w budownictwie.
                $1,000,000,000,000 pozyczek ma sie przestawic (w gore) w latatach 2007-2008.
                Srednio cykl koniunkturalny trwa okolo 10 lat. Im wiecej domow (mieszkan) w
                Polsce bedzie finansowanych kredytami, tym bardziej Polska bedzie podlegac tym
                samym wahaniom, co reszta swiata (USA, Australia, Japonia). Po wiecej informacji
                polecam economist.com i thehousingbubbleblog.com. W tym ostatnim jest kilka
                wpisow nt nieruchomosci w Polsce (Krakow o ile dobrze pamietam).
          • Gość: Hippollit Kwass Re: fakt, ale różnica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:14
            Teraz żeby w Polsce wylecieć z pracy to musiałbyś naprawdę nieźle narozrabiać,
            albo być totalnym głąbem (ale w takim razie chyba musieliby cię zatrudnić przez
            pomyłkę). Żaden rozsądny pracodawca nie pozbędzie się pracownika, jeśli
            naprawdę nie musi. Zwłaszcza takiego, którego zatrudnił 4 lata temu, kiedy mógł
            jeszcze przebierać w bezrobotnych.

            > różnica taka że na zachodze bazrobocie jest duuuuuuuuuuużo niższe niż w PL.

            Dlatego, że tam bezrobocie jest realne, a u nas fikcyjne (szara strefa). Tak
            naprawdę różnica nie jest znacząca. Powiedziałbym nawet, że w Polsce bardziej
            brakuje pracowników, niż na zachodzie.
        • Gość: mia a ja mieszkam w Wiedniu i tez malo kto kupuje IP: *.3.15.vie.surfer.at 22.11.06, 19:58
          a ja mieszkam w Wiedniu i tez ludzie nie kupuja tak nagminnie mieszkan, wola
          wynajmowac albo biedniejsi lub z duza iloscia dzieci staraja sie o mieszkania
          Gemeinde czyli panstwowe , dostaja na cale zycie od panstwa z niskim czynszem
          Mam duzo znajomych ktorzy zaplacili tylko administracji kaucje i dostawali
          pustostan do remontu bez ogrzewania , lazienki , wszystko trzeba bylo sobie
          zrobic we wlasnym biorac kredyt na remont . Tak nie jest rozowo na tym zachodzie
          jak sie w Polsce wydaje , ze to tylko Polacy sa tak pokrzywdzeni albo przez rzad
          albo przez system.
          • Gość: cool_ewula Re: a ja mieszkam w Wiedniu i tez malo kto kupuje IP: *.ipt.aol.com 22.11.06, 20:04
            fakt faktem nigdzie tak bardzo rozowo nie jest. wszedzie kredyt trzeba splacac
            i koniec. ja sama mam kredyt na 30lat i ciesze sie ze mnie na niego stac
            chociaz to dobry kawalek mojej pensji i ze mam wreszcie swoj wlasny kat. i
            wcale nie mam niewiadomo jakiej posadki, studiow i zdarza mi sie drinkowac nie
            raz w tygodniu;-) - to taka wzmianka dla poprzedniego forumowicza z
            Londynu ... tak napraede jedyna i to wielka roznica jest w tym ze tu za granica
            zycie jest pewniejsze i w zwiazku z tym nikt tak naprawde nie mysli o tym ze
            moze zostac bez pracy. a jesli nawet to zaraz znajdzie nastepna a
            ubezpieczyciel kredytu/raty zaplaci za rate w tym miesiacu. czas chyba sie wiec
            nam wszystkim przyzwyczaic do zycia na kredyt ;-) a tak naprawde to nie kredyt
            to inwestycja!
            • Gość: anthea a ja w niemczech - IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.06, 20:34
              Mieszkam od paru ladnych lat w Niemczech. Tutaj tez wiekszosc osob wynajmuje
              mieszkania, albo od prywatnych wlascicieli (np. my) albo od Baugenossenschaft
              (spoldzielnia) - tutaj czynsze sa nizsze i po podpisaniu umowy, spoldzielnia nie
              bardzo moze cie wyrzucic.

              Mieszkam w Bawarii, na samym poludniu, tu mieszkanie dwupokojowe (ok. 65-70 m²)
              to wydatek rzedu 120 000€. I nie sa tu zadne luksusy, mieszkanie w nowym
              budynku, z tarasem na dachu (100 m²) to jakies pol miliona euro. I to sa ceny
              niewielkiej miejscowosci a nie np. Monachium.

              • Gość: Emeryt Re: a ja w niemczech - IP: 212.122.223.* 22.11.06, 22:01
                Jestem na emeryturze,ale 20 lat spedzilem za granica.Wyjechalem,bo nie mialem
                zadnych szans na wlasne mieszkanie.Mimo,ze pracowalem ciezko,zarabialem
                niezle,to i tak moglem czekac na mieszkanie 20 lat.Po 7-miu latach za
                granica,kupilem sobie mieszkanie w Polsce,moglem wczesniej,lecz juz nie
                myslalem o powrocie do kraju.Pozniej jednak doszedlem do wniosku,ze stac mnie
                na to,zeby miec "wakacyjne" miejsce w Polsce.Tam tez mialem
                dom.Teraz "wrocilem" na stare lata,mam gdzie mieszkac,lecz chwilami,wystraszony
                tym co sie dzieje w Polsce,zastanawiam sie czy nie wrocic do swego
                domu "tam".Pisze o tym tak dlugo,zeby uprzytomnic Wam,ze w Polsce
                przepracowalem 25 lat i nie mialem szans na wlasne mieszkanie.Tam po 3-4 latach
                oszczedzania moglem juz kupic mieszkanie w kraju za gotowke.Oczywiscie "tam"
                kupilem dom na kredyt,ale juz jest splacony i teraz przynosi dochod z wynajmu.
                Jednym slowem sytuacja w kraju jest nienormalna i branie kredytu na 30 lat jest
                makabra rozlozona na cale dorosle zycie.Tam rata byla nizsza niz czynsz i
                stanowila zaledwie 20% moich zarobkow.Tutaj rata stanowi czesto ponad 50%,to
                jest nie do przyjecia.
                • Gość: remik Re: a ja w niemczech - IP: *.merinet.pl 22.11.06, 23:22
                  "Tam rata byla nizsza niz czynsz i
                  stanowila zaledwie 20% moich zarobkow.Tutaj rata stanowi czesto ponad 50%,to
                  jest nie do przyjecia."

                  ...i oto sedno sprawy -ostatnio sprawdzałem ceny mieszkań w niemczech oto
                  przykładowe:
                  tagesspiegel.immowelt.de/Immobilien/ImmoListe.aspx?GeoID=10811007&XGeoID=10811007&EType=1&PriMi=60000&PriMa=120000&Sort=createdate+desc
                  niższe niż u nas i jakie ładne nie jak te obdrapane warszawskie kamienice,
                  uważam że jestesmy biednym krajem który jest notorycznie wykorzystywany ,
                  cudzoziemcy wykupują mieszkania w warszawie dla nich są tanie jak barszcz więc
                  rząd powinien wprowadzić jakieś regulacje bo niedługo staniemy się niewolnikami
                  we własnym kraju,deweloperzy ogłaszają się w prasie zachodniej nawet w
                  samolotach zostawiają ulotki dzięki temu windują ceny nie patrząc kto tych
                  mieszkań naprawdę potrzebuje a właściciele starych mieszkań korzystają z okazji
                  i zarabiają pieniądze ze sprzedaży oraz wynajmu - skoro pensje nie rosną w
                  tempie jak ceny mieszkań to normalne że niektórzy się nie załapią,przecież nie
                  można pracować 24 godziny na dobę to jest nienormalne ,uważam że regulacje rządu
                  powinny być np jesli państwo sprzedaje działkę pod zabudowę mieszkaniową to cena
                  mieszkania nie może być wyższa niż...a w przypadku wyższego standardu ... itp
                  -wszystko musi być dobrze uregulowane bo inaczej się pozabijamy do
                  licha,demokratyczne społeczeństwo powinno wymuszać na władzy podobne ustawy
                  ,nieprzesadzajmy deweloperka to nie jest straszna rzecz,każdy deweloper
                  powinnien wybudować ileś procent mieszkań w odpowiednim standardzie za
                  odpowiednią cenę itp inaczej nie mógłby otrzymać pozwolenia albo kredytu mógłby
                  sprzedać część do wynajmu i odbywatelom polskim w pierwszej kolejności-są jakieś
                  inne propozycje?

              • Gość: patrycjasol Re: a ja w hiszpanii- IP: *.upc.es 23.11.06, 12:57
                tu jest tak samo, moze nawet drozej za 120 000 euro to mozna sobie kupic
                okazyjnie. Przewaznie kupno mieszkania to wydatek 250 000 - 300 000 euro. Co
                oznacza nawet przy dobrych zarobkach kredyt na 30 lat. Wyjezdzajac z Polski
                zarabialam powyzej cytowanych przez Was 2000 zl, tu zarabiam wiecej niz
                przecietna pensja, paradoksalne jest ze z moimi zarobkami w Polsce bym splacila
                szybciej kredyt za wlasne polskie mieszkanie niz tu. Wiec nie narzekajcie. Ze w
                Polsce tak zle a na Zachodzie tak cudownie.
      • kaszper.daniel Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 22.11.06, 21:47
        Mam 30 lat, ostatnie cztery lata pracowałem po 12 godzin dziennie 6 dni w
        tygodniu (dokładna liczba, 2 etaty) dorobiłem się..... bolącego kręgosłupa,
        zmęczonych oczu. Co roku zmnieniam mieszkanie, bo właścieciel sprzedaje, bo
        skubaniec jest alkocholikiem, bo burdel tuż nad głową. Typowa polska
        rzeczywistość :( nie mam oszczędności, bo "zycie mi je zjada", banki chcą
        przedpłat lub wysokich dochodów. Z czego mam kupić mieszkanie!!!!! Prawda jest
        taka że jeśli nie kradniesz, oszukujesz, nie masz rodziców co by dali Ci jakiś
        start . WYJEDŹ. Tu nie jest miejsce dla ludzi uczciwych, chcących pracować (za
        ludzkie pieniądze). Mnie nie jest stać nawet na kredyt.*****THERE IS NO HOPE******
        • Gość: Majka Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.aster.pl 22.11.06, 22:17
          kaszper.daniel napisał:

          > Prawda jest
          > taka że jeśli nie kradniesz, oszukujesz, nie masz rodziców co by dali Ci jakiś
          > start . WYJEDŹ.

          nie uogólniaj. Ja nie kradnę, nie oszukuję i rodzice mi nie dali.
          I nie mam zamiaru nigdzie wyjeżdżać, bo emigrowanie to nie dla mnie.
          Mam dobrze prosperującą jednoosobową działalność gospodarczą. Wszystko mozna,
          trzeba chcieć, mieć pomysł, nie bać się pracy i mieć łut szczęścia. Nic wiecej.
          Mam kredyt na dom, a miesieczna rata nie przekracza 20% domowego budżetu
          (mojego i męża).
          • Gość: Banquier Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: 217.149.242.* 23.11.06, 12:25
            Tak tak, bierzcie kredyty, jak najwięcej. Kupujcie mieszkania na górce. Już
            niedługo przyjdzie krach na rynku nieruchomości i wasze "apartamenty" o
            powierzchni 30 m2 będą warte 35-45% tego co teraz. A raty kredyciku trzeba
            będzie spłacać. A pan bankier nie będzie czekał i mieszkanko za które
            zapłaciliście 320 tysięcy będzie warte 140-160 tysięcy. Smutne ale prawdziwe.
            Biorąc kredyciki w dowolnym banku zapewniacie przez 30-40 lat stały dochód
            cwaniakom, których jedynym problem jest czym mają być wysadzane gałki w kiblu
            rubinami czy ametystem i czy sracz ma być przykręcony złotymi śrubami pokrytymi
            platyną, czy też platynowymi pokrytymi złotem.
        • tojatojatoja Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. 23.11.06, 09:23
          Mam 30 lat. Pracuję na półtora etatu. Jedna praca od 8:15 do 16:15 - w urzędzie
          administracji centralnej - pensja 1500 zł netto. Druga w organizacji
          pozarządowej od 16:30 do 20:30 - pensja 800 zł netto. Razem mam dochód 2300 zł
          z czego co miesiąc oszczędzam 1000 zł, a za resztę staram się przeżyć, tzn.
          opłacić wynajmowane w Warszawie mieszkanie oraz mieć co zjeść. O kupowaniu
          ubrań i innych przyjemnościach za bardzo nie ma mowy. Nie jest lekko, ale
          oszczędzałam konsekwentnie od dłuższego czasu. W tej chwili mam 25 tysięcy
          oszczędności. Zaczęłam się łudzić, że mogę myśleć o kupnie mieszkania. Nie
          chciałam drożyzny w blokach z wielkiej płyty, bo takie mieszkania niedługo
          stracą na wartości. Pomyślałam o kupnie mieszkania, które będzie wybudowane za
          2 lata. Już zaczęłam marzyć, oglądać plany itp. Mój zapał opadł, gdy cena za
          metr w ciągu trzech miesięcy została przez dewelopera podniesiona z 4 500 zł/m2
          do 6 000 zł/m2. To takie warszawskie szaleństwo! Moje marzenia poszły w kąt.
          Przy takich zarobkach żaden bank nie da mi kredytu na mieszkanie.... :-( Na
          dodatek jestem totalnie przemęczona takim systemem pracy. Nie mam czasu dla
          siebie, nie mam czasu dla swoich bliskich. Staram się jednak nie załamywać, bo
          i tak mogę powiedzieć, że jestem szczęściarą: mam pracę, mogę się sama
          utrzymać, jestem samodzielna. I mam teraz o niebo lepiej, niż miałam kiedyś.
          Pochodzę z wielodzietnej rodziny, gdzie zawsze było biednie.

          Ciągle mam nadzieję, może głupią, może nie, że sytuacja w naszym kraju się
          zmieni na lepsze, a jeśli nie, to zawsze można spróbować wyjechać za granicę...
          Póki co staram się cieszyć tym, co mam, chociaż chciałabym mieć więcej - swój
          własny kąt! Czy to tak dużo? Najgorsze jest to, że latka lecą, a ja bardzo
          chciałabym mieć dzieci, na razie jednak nie mam na to szans. Gdzie ta polska
          polityka prorodzinna??? Ciągle słyszę o zabieraniu jakichś ulg podatkowych, np.
          o zabraniu możliwości odliczenia sobie odsetek od kredytu na mieszkanie...
          Dlaczego jest tak, że jedni mieli do tego prawo, a ja nie będę go miała??? Lub
          VAT na materiały budowlane?
          • Gość: Michał Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: 83.238.175.* 23.11.06, 10:46
            > chciałabym mieć dzieci, na razie jednak nie mam na to szans. Gdzie ta polska
            > polityka prorodzinna??? Ciągle słyszę o zabieraniu jakichś ulg podatkowych, np.
            >
            > o zabraniu możliwości odliczenia sobie odsetek od kredytu na mieszkanie...
            > Dlaczego jest tak, że jedni mieli do tego prawo, a ja nie będę go miała??? Lub
            > VAT na materiały budowlane?

            Bo polska "polityka prorodzinna", "państwo solidarne", i tym podobne określenia
            to głupoty, opowiadane przez polityków żeby robić ludzi w konia. Masz dochód
            2300, ale pracodawcy wydają na Ciebie w sumie blisko 5000 złotych - tyle, że
            zabiera to nasze "tanie, prorodzinne, solidarne państwo".

            A na kogo zabiera? Na emerytury rolnicze. Na różne świadczenia, dla tych panów,
            którzy od rana piją pod sklepem - tak, właśnie za Twoje i moje pieniądze. Na
            różne specjalne emerytury i przywileje dla górników, służb mundurowych,
            polityków. Na nowe ministerstwa: zamiast ułatwić dostęp do ziemi dla
            deweloperów, zrobili nowe ministerstwo budownictwa, teraz otwierają w nim
            specjalny fundusz, żeby było jeszcze gdzie zatrudnić parę setek kolegów...etc, etc.

            To nie zmieni się tak długo, jak długo ludzie będą głosować na socjalistów
            (obojętnie, z SLD czy PiS). Póki będą rządzić socjaliści, będą zabierać
            pracującym i rozdawać nierobom, żeby na nich pracowali...i obiecywać koszałki -
            opałki w rodzaju milionów mieszkań czy innych nonsensów.

            Pozdrowienia.
      • Gość: dwoje Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.devs.futuro.pl 22.11.06, 22:14
        A nas było stać na mieszkanko... Jak sama nazwa wskazuje niewielkie. Niestety,
        tylko na takie wtedy dostalismy kredyt. Ale najgorsze jest to, że często, kiedy
        ktoś nas odwiedza (zazwyczaj ludzi trochę starsi), zaczyna się marudzenie, jakie
        to mieszkanie małe itd... Normalnie przykro się wtedy robi. Podejrzewam, że to
        zawiść czysta ;-), bo ja się z tego mieszkania cieszę. Jako młody człowiek,
        raczej tam tylko śpię, rzadko spędzam cały dzień.
        Acha - mieszkanie kupione i urządzone za własne pieniądze, zarobione ciężką
        pracą (nie licząc części skredytowanej przez bank).
        • Gość: Melba :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 22:41
          No i niech zazdroszczą. Mieszkajcie sobie we WłASNYM szczęśliwie, kiedyś je
          sprzedacie i zamieszkacie może w domku z ogródkiem, powoli się dorobicie i
          będziecie dumni, że sami doszliście do tego. Najlepiej dostać od bogatego
          tatusia mieszkanie, no ale...
          My właśnie wyprowadzamy się z czynszowego TBS do własnego domu, na który
          zarobiliśmy tylko my z mężem. Życzę zadowolenia z WłASNEGO!
        • Gość: arturro Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: 217.116.110.* 22.11.06, 22:53
          powiem wam tak:
          7 lat temu zdecydowalem sie - jeszcze przed slubem ze wynajmowanie kawalerki za
          1000 zl na ochocie w warszawie nie ma sensu - nalezy wziac kredyt
          wtedy jeszcze byla to marka niemiecka, kredyt w bph, 7 pkt procentowych, wplata
          wlasna konieczna; kredyt kalkulowalismy z zona tak aby rata byla zblizona do
          kosztu najmu (10 lat); teraz po 7 latach mieszkanie niespelna 60 metrowe na
          mokotowie jest warte 2,5 raza tyle co w momencie zakupu; moge a/ wynajac je i z
          tego placic rate innego kredytu; b/sprzedac za 2,5 krotnosc jego wartosci i
          kupic wieksze - podobnie jak to pierwsze w kredycie i ciagnac ten sposob dalej
          nie jest to straszne tylko NORMALNE
          pozdrawiam i polecam myslenie

          • Gość: ktosik Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 11:46
            Wiesz, 7 lat temu to ja kombinowałam żeby zdobyć kasę na studia, w tej chwili
            jestem po 2 fakultetach i co z tego... pracuję ale płacą kiepsko mimo że jestem
            informatykiem, mieszakam nad morzem w Słupsku, wyjechac nie mogę bo musze
            opiekować się niepełnosprawną mamą gdy tata idzie na drugi etat do pracy żeby
            zarobić na lekarstwa. Zdolność kredytowa jest słaba bo miałam nawet problem z
            zakupem starego samochodu. I jaka jest tu godność życia, rozumiem kredyty bo
            wsządzie tak żyją, ale zostaje im jeszcze na godne życie. Dla porównania w
            Londynie za najniższą krajową (ok.5 Ł) kupisz 7 kg cukru, u nas za najniższą
            krajową (ok 3,75zl.) kupisz 1 kg i tak jest ze wszystkim więc o czym tu
            dyskutować, Tu chodzi o godność życia którą powinno nam nasze Państwo zapewnić.
            Pewnie można dostać w spadku działkę, można otworzyć firmę, mozna dostać się po
            znajomości do pracy ale nie o to tu chodzi, w krajach rozwiniętych stać ludzi z
            najniższą krajową na godne życie, a kto ma pomysł, wykształcenie czy znajomości
            żyje tam też tylko lepiej i U NAS TEŻ TAK POWINNO BYĆ!!!!
        • Gość: ilonek Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: 83.238.213.* 23.11.06, 12:30
          hmm można normalnie żyć z kredytem
          nikt mi nie dał złotówki, nie mam znajomości
          tylko obojem z mężem zasuwamy
          nie myślę o ratach na te 30 lat tylko ogromnie się cieszę że mozemy mieć właśny kąt
          udało nam się w ostatnim momencie kupić przed tymi szalonymi podwyżkami wiosną
          tego roku
          a gdyby ktoś 2 lata temu powiedział mi ze bedę mogła mieć ten własny kąt to
          popukałabym się w głowę
          ale wierzcie mi można
          pozdrawiam
      • Gość: chinche moj kamyczek do ogrodka IP: 217.153.167.* 22.11.06, 23:17
        co do budowania domu: bardzo chetnie. tylko gdzie ja kupie ziemie??? moze pod
        zapyziowicami jest. ale pod warszawa nie mowiac o samym miescie juz jest wielki
        problem.
        mieszkanie: na mieszkanie 7,5 tys za m2 conajmniej mnie nie stac. i nie mam tez
        zamiaru nabijac kabzy developerom by mnozyli tylko sobie zyski.

        czemu nie kupilam wczesniej? no coz.... jako 17 czy 22 letnia dziewczyna
        (skonczylam studia) raczej trudno - bo z czego?!?!?!?

        chyba mam pecha ze teraz, gdy planujemy slub i rodzine, ceny nieruchomosci tak
        bardzo poszly w gore.

        coz, w kanadzie czy meksyku nie jest tak drogo. a fajna wille pod meksykiem (3
        lazienki, 3 sypialnie, salon, patio, garaz) mozna kupic juz za 200 tys zlotych

        trzeba zwiewaz z kraju braci ksero.
        • Gość: duzy Re: moj kamyczek do ogrodka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 08:14
          To moze zamiast sprzedawac pampersy w hipermarkecie poszukasz sobie dobrze
          platnej pracy? Albo np. zalozysz wlasna firme tak jak ja. Mam 22 lata i w tej
          chwili moim jedynym dylematem mieszkaniowym jest 200m2 w centrum miasta czy
          350m2 pod Warszawa, ale bez sasiadow, ktorym ciagle jest za glosno. Kredyt?
          Oczywiscie, ale tylko po to, zeby kupic wlasne lokum przed koncem 2007, a nie
          2010 roku. I nie na 30 lat, ale max 10... Zamiast narzekac proponuje ruszyc
          glowa i wtedy okaże sie, ze mozna zarabiac przyzwoite pieniadze nie ciagnac na
          raz 10 etatow.

          A ze niektorych myslenie boli widac po tym forum.
        • Gość: Majka Re: czemu Polaka nie stać na własne mieszkanie .. IP: *.aster.pl 23.11.06, 02:08
          ale nikt nie pisze, że bank ma ci przyznać kredyt, skoro zarabiasz 1000zł!
          Ja akurat pisałam o tym, że można żyć w tym kraju i zarabiać. I że rata
          kredytowa nie musi być wyrzeczeniem.
          Ja nawet mając w gotówce równowartość domu i tak wzięłabym kredyt. Swoje
          pieniądze wolę zainwestować w inny sposób.
          A w sytuacji, gdyby przyszło najgorsze (strata źródła dochodów), będę miała z
          czego spłacać raty.
          Zarabiając 1000zł i nie posiadając żadnych własnych środków, raczej nie
          zdecydowałabym się na kredyt, bez względu czy bank chciałby mi go przyznać czy
          nie.
          Nie wiem ile masz lat, ale ja po studiach też pracowałam za marne grosze. Teraz
          mam 30 i teraz dopiero stanęłam na nogi.