Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Jak to jest z zapłatą podatku za sprzedaż M2?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.07, 20:27
    Witam- w roku 2005 w lipcu kupiłam mieszkanie własnościowe w bloku
    spóldzielczym, w chwili obecnej chciałabym je sprzedać, jednak doszły mnie
    słuchy iż konieczne byłoby uiszczenie w Urzędzie Skarbowym podatku. Jakiej
    wartości jest ten podatek?? Ponoć dopiero po 5 latach nie płaci się tego
    podatku- jak to wygląda??? Dziekuję za wszelkie informacje!!
      • ravenheart1 Re: Jak to jest z zapłatą podatku za sprzedaż M2? 03.01.07, 10:23
        Nabycia dokonano przed 2007 więc stosuje się zasady sprzed aktualizacji ustawy -
        tzn. podatek wynosi 10% od kwoty sprzedaży - zwolnienie przysługuje tylko wtedy
        gdy złożysz deklarację że w ciągu 2 lat przeznaczysz te pieniądze na zakup
        lokalu własnościowego, spółdzielczego własnościowego, domku jednorodzinnego
        itp., lub udziału w takiej nieruchomości. Oczywiście po upływie 5 lat od końca
        roku kalendarzowego w którym dokonano zakupu podatku od sprzedaży się nie płaci.
        • Gość: Alicja Re: Jak to jest z zapłatą podatku za sprzedaż M2? IP: 193.24.196.* 03.01.07, 17:40
          A czy od roku 2007 obowiązują inne przepisy ?
          Słyszałam, że teraz już po roku od kupna nie będzie się płacić podatku, nie
          wiem jednak czy to prawda.
          • ravenheart1 Re: Jak to jest z zapłatą podatku za sprzedaż M2? 04.01.07, 08:32
            Tak ale dotyczą one lokali nabytych po 1 stycznia 2007. W przypadku sprzedaży
            takiego lokalu przed upływem 5 lat można nie płacić podatku jeśli było sie
            zameldowanym w tym lokalu co najmniej rok przed datą sprzedaży.
            W przypadku lokali nabytych wcześniej obowiązują stare zasady.
        • Gość: magda Re: Jak to jest z zapłatą podatku za sprzedaż M2? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 08:31
          Serdecznie dziekuję- więc jednak wole przytrzymać to mieszkanie niz podarować
          Skarbowi Państwa sporą sumke pieniedzy.
    Pełna wersja