menk.a
08.01.07, 09:36
Mieszkam z ciotką i owa ciotka chce wykupić mieszkanie komunalne. Wstępnie
planujemy dokonać wspólnego wykupu - 50%/50% ceny mieszkania. Nie jestem
zameldowana w tym mieszkaniu, więc oficjalną właścicielką będzie ona. Po jej
śmierci mam dziedziczyć, ale jedyny dokument o jakim wspomina jest testament.
Podobno taki dokument jest wystarczający, bo dostać w spadku mieszkanie. Ale
czy rzeczywiście. Nie mówię o jakiejś rzeczy, obrazie czy rowerze, tylko o
mieszkaniu. Czy naprawdę testament wystarczy, aby potem nie mieć kłopotów z
urzędami albo jakąś rodziną, o jakiej nic nie wiem?
Testament można w każdej chwili zmienić, a ja w każdej chwili mogę się
wyprowadzić. Czy moje zameldowanie ma tu jakieś znaczenie? Czy powinien być
sporządzony jakiś dodatkowy dokument mówiący o wpłacie mojej części wartości
mieszkania?
Nie cierpię poruszać z nią tematów dotyczących pieniędzy. Jednocześnie chcę
mieć pewność i spać spokojnie. Wiem, że bedę musiała wziąć kredyt, bo taki
wydatek nie jt dla mnie pstryknięciem palcami.
Jak ma to zrobić?