Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą?

    IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 10:11
    Cześć! Będe bardzo wdzięczny, jeśli ktoś mi pomoże.
    Obecnie mieszkam z narzeczoną w wynajętym miszkanku. Chcemy kupić własne, ale
    tylko ja mam dochody. Czy jest możliwe żebym ja wziął kredyt hipoteczny, ale
    współwłaścicielem nowego lokum była moja narzeczona? Jeżeli jest to możliwe,
    to jak to zrobić?
    Pozdrawiam
      • Gość: A Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: 217.96.47.* 09.05.03, 12:38
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Cześć! Będe bardzo wdzięczny, jeśli ktoś mi pomoże.
        > Obecnie mieszkam z narzeczoną w wynajętym miszkanku. Chcemy kupić własne, ale
        > tylko ja mam dochody. Czy jest możliwe żebym ja wziął kredyt hipoteczny, ale
        > współwłaścicielem nowego lokum była moja narzeczona? Jeżeli jest to możliwe,
        > to jak to zrobić?
        > Pozdrawiam
        Witam,
        Z tego co wiem to będziecie musieli wspólnie zaciągnąć kredyt- to że tylko
        jedna z osób ma dochód za bardzo nie przeszkadza.
      • Gość: joten Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: *.kra.cdp.pl / 192.168.1.* 09.05.03, 23:20
        Ozenic sie z nia szybko :)))
        • Gość: Jarek Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: *.lodz-wschod1.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 14:41
          Ale to zmniejszy zdolnośc kredytową.
          • burza4 Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? 16.05.03, 15:46
            to kupcie tańsze mieszkanie...
            Kredyt (teoretycznie) ciąży na tobie, a jesteś właścicielem połowy? Według
            mnie te raty, które wpłacisz do banku w trakcie małżeństwa są wspólną
            własnością, niezależnie od tego, czy tylko ty pracujesz, czy oboje (czyli
            teoretycznie twoja małżonka i tak ma prawo do połowy lokalu - nawet kupionego
            przed ślubem na twoje nazwisko - a na pewno przynajmiej do połowy tej części
            spłaconej po ślubie).
      • Gość: g Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: *.netia.pl 19.05.03, 12:56
        Tak się nie da. Zaden bank nie da kredytu pod mieszkanie będące tylko w połowie
        własnością kredytobiorcy, bo co jeśli nie będziesz spłacał rat? nie będą mogli
        zabrać połowy mieszkania razem z lokatorka w dodatku - taka odpowiedz od
        prawnika dostalismy my, w podobnej sytuacji. Albo bierzecie kredyt razem (ale
        Twojej Pani nie dadzą) albo kupujesz mieszkanie sam i mieszkacie tam razem....
        udanego załatwiania.
        • Gość: Jo Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: *.icpnet.pl 19.05.03, 13:23
          Nie wiem, jak jest na etapie przyznawania kredytu.

          Ale potem - w trakcie spłacania - jest jednak możliwa opcja, że kredytobiorcą
          jest własciciel połowy mieszkania. Mamy z moim chłopakiem kupione mieszkanie na
          współwłasność i mamy wspolny kredyt. Teraz jednak zwróciłam się do mojego banku
          z zapytaniem czy jest możliwe "przepisanie" kredytu na jedną osobę. Bank
          odpowiedział że jest mozliwe zwolnienie mnie ze spłaty kredytu i przejęcie
          obowiązków kredytobiorcy przez drugiego właściciela mieszkania (na podstawie
          przejęcia długu - regulowane jest przez Kodeks cywilny (art. 519)).
          • Gość: A Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: 217.96.47.* 19.05.03, 13:39
            Witam,
            W twoim przypadku jest to możliwe, bo hipoteka zo stała wpisana na całej
            nieruchomości ( a nie an ułamkowej części). Dlatego nie ma problemu,
            zabezpieczeniem jest cała nieruchomość. Podstawowym [ytaniem jakie należy zadać
            w banku jest - czy zabezpieczy się na ułamkowej części nieruchomości?, lub czy
            udzielą kredytu kiedy tylko 1 osoba jest kredytobiorcą, a 2 wyraża zgodę na
            obciążenie jej części mieszkania hipoteką ( notarialnie)
            POZDR.
      • Gość: Stefan Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: waprx* / 192.168.14.* 19.05.03, 13:36
        Weź kredyt sam a następnie, zanim ci wybudują mieszkanie i będziesz miał
        podpisywać akt notarialny, się z nią ożeń. Najlepsze wyjście. Jak ci żal w tej
        chwili kasy na wesele, szopkę itp, bo potrzebujesz na mieszkanie - można wziąć
        cywilny i z kosztami zamkniesz się w kilkuset zł. Wesele z szopką można zawsze
        zrobić potem...

        No chyba że się nie chcesz w ogóle żenić, no ale jak nie planujesz z nią na
        dłużej/stałe to po cholerę się chcesz pakować we współwłasność? Albo rybki albo
        akwarium że tak powiem
      • skorpioniik Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? 19.05.03, 14:01
        Można wziąć kredyt nie będąc jedynym właścicielem przyszłego mieszkania !!!!

        Postaram sie wyjaśnić tę kwestię...

        Po pierwsze i dla jasności. Ja tak wziąłem. Ja jestem jedynym kredytobiorcą, a
        właścicielami mieszkania są jeszcze dwie inne osoby (jedną z nich żona). Kredyt
        wziąłem przed ślubem. Dodam że kredyt mam w banku BPH.

        Zabezpieczeniem dla banku jest hipoteka i na wpisanie jej muszą sie zgodzić
        wszyscy właściciele i wpisuje sie ją w formie aktu notarialnego (wpis hipoteki
        na podst. oświadczenia wg prawa bankowego nie jest możliwy). Przy egkzekucji
        długu z nieruchomości nie ma znaczenia czy dłużnikiem jest właściciel czy też
        osoba trzecia stąd też hipoteka jest "wartościowym" zabezpieczeniem dla banku.

        Co do poruszanej kwestii własności. Momentem w którym ustala się własność
        lokalu jest dzień przeniesienia własności wg sporządzego na tę okoliczność aktu
        notarialnego. data podpisania umowy kredytowej nie ma tu nic do rzeczy. Można
        wziąć kredyt na mieszkanie będąc osobą samotną, a w chwili podpisywania aktu
        notarialnego już osobą żonatą. Kredyt jest wtedy na 1 osobę, a właścicielem
        lokalu małżeństwo. I żaden bank nic na to nie poradzi choćby chciał się
        zabezpieczyć, bo tak stanowi prawo cywilne: jeśli się kupuje nieruchomość (tzn
        podpisuje akt notarialny zakupu) a jest w zwiazku małżeńskim, a nie ma
        rozdzielności majątkowej, to nabywane dobra podlegają wspólnocie małżeńskiej.
        Można je później podzielić ale to już inna sprawa.
        A więc jeśli kredyt się weżmie będąc samotnym, a akt podpisze będąc żonatym
        mieszkanie jest wspólne mimo że kredyt obciąża jednego małżonka (ale hipoteka
        obciąża już wspólne mieszkanie).
        Jeśli natomiast akt zakupu mieszkania podpisze się również przed ślubem to
        mieszkanie jest majątkiem odrębnym tego który je nabył i nie ma znaczenia, że
        raty za mieszkanie są płacone z dorobku wspólnego. Oczywiście małżonkowie mogą
        zawsze rozszerzyć po ślubie wspólnote majątkową i na to mieszkanie, które jest
        odrębne. jeżeli wspólnota nie zostanie rozszerzona w przypadku rozwodu
        mieszkanie posostaje własnością tego który jest na akcie notarialnym (czyli
        jednego), a w przypadku śmierci, jeżeli nie było testamentu, mieszkanie jest
        dzielone między spadkobierców (nie ma tu zapisu że połowa dla małżonka).

        Myślę, że teraz wszystko jasne
        __
        _|_ _|_
        skorpioniik____o
        • Gość: finka Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: *.de.ibm.com 19.05.03, 14:59
          skorpioniik napisał:

          > Jeśli natomiast akt zakupu mieszkania podpisze się również przed ślubem to
          > mieszkanie jest majątkiem odrębnym tego który je nabył i nie ma znaczenia, że
          > raty za mieszkanie są płacone z dorobku wspólnego. Oczywiście małżonkowie
          mogą
          > zawsze rozszerzyć po ślubie wspólnote majątkową i na to mieszkanie, które
          jest
          > odrębne. jeżeli wspólnota nie zostanie rozszerzona w przypadku rozwodu
          > mieszkanie posostaje własnością tego który jest na akcie notarialnym (czyli
          > jednego), a w przypadku śmierci, jeżeli nie było testamentu, mieszkanie jest
          > dzielone między spadkobierców (nie ma tu zapisu że połowa dla małżonka).

          Niezupełnie tak jest, bo jeśli wchodzi w grę kredyt spłacany ze wspólnego
          majątku, to pomimo braku zapisu w akcie notarialnym bardzo łatwo jest uzyskać
          prawo do niekoniecznie samego lokalu, a do ewentualnej spłaty. Tzn. jeśli
          przyjdzie np. do podziału majątku to każdy adwokat bez problemu wywalczy
          ten "udział" - tzn. np. że małżonek, który jest właścicielem mieszkania
          nabytego na kredyt, aby pozostać właścicielem będzie musiał spłacić żonie
          połowę kasy, którą wyłożył na spłatę kredytu w tracie trwania małżeństwa.
          • Gość: Bebiak Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.03, 22:53
            A moim zdaniem do własności nieruchomości nabytej przed ślubem (czyli będącej
            majątkiem odrębnym) drugi z małżonków w przypadku rozwodu nie będzie miał
            absolutnie nic. Powtarzam: do własności nieruchomości i ta pozostanie zawsze
            własnością tego kto ją nabył. Ponieważ jednak kredyt będzie spłacany wspólnie z
            majątku dorobkowego małżonków ten drugi w przypadku rozwodu może wnieść o zwrot
            nakładów, które poczynił na nieruchomość stanowiącą majątek odrębny tego kto
            nabył. Ale jest to wyłącznie rozliczenie nakładów, czyli najprościej mówiąc
            rozliczenie finansowe, bez żadnego roszczenia co do nabycia w jakikolwiek
            sposób własności tej nieruchomości. Pozdrowionka
          • skorpioniik Re: Własność wspólna, ale tylko ja kredytobiorcą? 21.05.03, 14:01
            Jest tak jak pisze Bebiak. Własność pozostaje własnością tego co zakupił.
            Drugiej stronie przesługuje ewentualne roszczenie o zwrot nakładów. I
            niekoniecznie sąd musi to zasądzić.
            __
            _|_ _|_
            skorpioniik____o
    Pełna wersja