Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agentami?

    IP: *.pools.arcor-ip.net 24.05.07, 22:24
    Witajcie. Zamierzam sprzedac moje mieszkanie i garaz. Chce wystawic
    ogloszenie w kilku serwisach internetowych. Poniewaz kilku moich znajomych
    sprzedawalo ostatnio i wiem co przeszli z nachalnymi agencjami, chcialbym
    tego uniknac.
    Zamierzam:
    -na zdjeciach podac swoj nr tel. (zeby nie mogli ich ukrasc i wstawic do
    wlasnej oferty co nagminnie robia)
    -chce w ogloszeniu podac ulice i nr domu
    -chce tez wyraznie zaznaczyc ze nie zycze sobie posrednictwa

    czy sadzicie ze to wystarczy? Moj kolega pierwszego dnia odebral 64 telefony
    od agentow, ktorzy chcieli wstawic jego mieszkanie do swojej oferty.
    Chcialbym tego uniknac.
    Obserwuj wątek
        • Gość: willy Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.pools.arcor-ip.net 25.05.07, 15:23
          > czemu masz się szarpać? Czemu masz się ukrywać? I tak Cię wytropią bo mają
          raty
          > na karku ;) Mów po prostu "nie". Nie podpisuj żadnych umów. Jeśli chcą
          > przyprowadzić klienta - proszę bardzo. Interesuje Cię taka kwota i nic innego
          a
          > oni niech robią co chcą.

          szkoda mi czasu na nich. tym bardziej ze wiekszosc klientow, ktorych
          przyprowadzali do moich znajomych to byli ludzie szukajacy czegos zupelnie
          innego (np. 4 pokoi zamiast 2), w innej dzielnicy i za inna cene.
          nie spominajac juz o spoznianiu sie, wydzwanianiu o 23:00 itp.
      • dopracowanywkazdymcalu Nie peniaj 25.05.07, 09:57
        A nicch kradna zdjecia i niech sobie je gdzie indziej tez zamieszczaja, moze
        zamieszcza gdzies gdzie tynie zamiesciles.

        a jak beda dzwonic to mow ze moga przyjsc ale z klientem i zadnych prowizji nie
        placisz.
        Poza tym duzo ludzi(klientow) nie zaglada na ogloszenia tylko ida do
        posrednikow. Wiec jak zrezygnujesz z posrednikow to zmniejsza sie liczba
        potencjalnych klientow.


        --
        Dla podkreslenia wagi moich slow, silacz palnie teraz piescia w stol.
      • ulanka_k Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent 25.05.07, 12:50
        Ja mam jeszcze jedną obserwację, nie wiem czy to regóła, ale u nas sprawdzało
        się, jak dzwonił agent to umawiałam się na następny dzień lub za 2 dni, nie na
        popołudnie tego samego dnia, bo miałam wrażeniem, że agent poprostu chce
        dorzucić jeszce jedno mieszkanie do puli oglądanych w tym samym dniu nie
        koniecznie takie jak ludzie szukają, poprostu, żeby coś pokazać, skoro już
        traci czas (raz tak umówiłam się i klientka mi powiedziała, że tak naprawdę to
        szuka mieszkania o 100 tys. tańszego), więc jak ktoś był zainteresowany właśnie
        takim mieszkaniem, to bez problemu umawiał się na następny dzień lub inny
        pasujący termin.
        I jeszcze jedno, moje zaskoczenie było ogronme, ale tylko 3 osoby zadzwoniły
        bezpośrednio, tylko jedna chciała obejrzeć mieszkanie i na szczęscie kupiła go,
        ale większość to byli klienci agencji, nie wiem czy poprostu ludzie nie
        korzystają z internetu, nie umieją szukac w gazetach, czy może jak mieszkanie
        jest drogie, to czują się pewniej z agencją.
        Co do liczby telefonów pierwszego dnia, to był to koszmar po 40 przestałam
        zapisywać, tylko 2 agencje miały jakie dodatkowe pytania inne poprostu dzwoniły
        zaproponować wspólpracę, nic nie dało zaznaczenie w ogłoszeniu, że nie
        wspólpracuję z agencjami, tylko nadarmo nagadałam się, ze nie zapłace im
        prowizji, zdjecia oczywiscie skopiowali i wystawili jako swoje, nawet
        pododawali swoje logo na moich zdjęciach. Żaden agent nie obejrzał mieszkania
        przed pokazaniem klientowi, jednym słowem żenujące.
      • janu5 Uważam ,że masz dobry pomysł 30.05.07, 11:24
        z ostemplowaniem zdjęć numerem telefonu, amoże nawet dać adres. Wtedy agencja
        nie będzie mogła wykorzystywać tych zdjęć w internecie w swoich ogłoszeniach bo
        oni rzeczywiście handlują adresem.
        Dobry pomysł jest też z linku ogłoszenie na klatce schodowej. Jeszcze lepszy to
        umieszczenie napisu w oknie NA SPRZEDAŻ z nr telefonu. LUdzie kt orzy szukają
        mieszkania chętnie robią przejażdżki po dzielnicach budzących zainteresowanie.
        Tak więć popieram tw oj pomysł i chętnie usłysze jak się sprawdził w praktyce.
        • yskyerka Re: Uważam, że masz dobry pomysł 01.06.07, 21:24
          Nie podawaj własnego numeru telefonu. Kup kartę i włóż do starego aparatu.
          Wtedy możesz wyłączyć telefon, kiedy już masz serdecznie dosyć wydzwaniających
          agentów. Poza tym po sprzedaży mieszkania nagrywasz na sekretarkę informację,
          że oferta jest już nieaktualna, i nie musisz przez następne dwa miesiące
          odbierać telefonów z pytaniami o lokal.

          Numer telefonu na zdjęciach to dobry pomysł, ale musisz dać go dużymi cyframi
          i najlepiej na środku, żeby nie dało się go wyciąć. Można też rozwiesić
          ogłoszenia w spółdzielni czy administracji.

          Agenci z reguły nic nie sprawdzają, bo uważają, że od tego jest notariusz. Też
          to przerabiałam. No i ponad połowę mieszkań, które oglądałam, agenci pokazywali
          nam, nie widząc ich wcześniej. Koszmar!

          Jeżeli zdecydujesz się jednak na agencje, koniecznie podpisuj z nimi umowę,
          żeby nie mogli ci wmówić, że umawiali się na inną cenę itp. Do twojej ceny
          niech doliczą swoją prowizję - jeśli ktoś idzie do agencji, dobrze wie, że
          prowizję płaci podwójną, za siebie i za sprzedającego. Jeżeli masz umowę w
          ręku, nic cię nie obchodzi, że agencja negocjuje cenę z klientem - jeśli coś
          opuszczają, niech to robią w ramach doliczonej przez siebie prowizji.
          • mika266 Re: Uważam, że masz dobry pomysł 02.06.07, 18:03
            Jeżeli można wiedzieć:
            w jakim mieście sprzedajesz mieszkanie?

            Poza tym świetny pomysł ma yskyerka :

            > Nie podawaj własnego numeru telefonu. Kup kartę i włóż do starego aparatu.
            > Wtedy możesz wyłączyć telefon, kiedy już masz serdecznie dosyć
            wydzwaniających
            > agentów. Poza tym po sprzedaży mieszkania nagrywasz na sekretarkę informację,
            > że oferta jest już nieaktualna, i nie musisz przez następne dwa miesiące
            > odbierać telefonów z pytaniami o lokal.

            Wynajmowałam mieszkanie i podałam swój nr tel.To był koszmar...
            Przez pierwsze 3 dni bez przerwy ładowałam komórkę, bo miałam po kilkadziesiąt
            telefonów dziennie.
            Kilka miesięcy po wynajęciu jeszcze do mnie wydzwaniali...

            Ja wolałabym kupić bez pośrednictwa agencji,
            ale ludzie jak się na tym nie znają, to się boją w taki sposób kupować-
            wydaje im się że agencja jak bierze taaaaakie pieniądze, to za "dużą, poważną
            robotę".



            --
            www.arch.blox.pl
      • Gość: ag Reguła jest bardzo prosta - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 20:31
        Reguła jest bardzo prosta - im bardziej rozwinięty kraj, z większymi tradycjami
        rynkowymi i ogólną kulturą społeczeństwa, tym większy procent transakcji jest
        zawierany za pośrednictwem agencji. Pośrednik, jak hydraulik czy prawnik,
        pracuje dla ludzi. Tylko w prymitywnych społeczeństwach ludzie samodzielnie
        sprzedają mieszkanie, wymieniają kran i obrzucają wyzwiskami za zarysowanie
        lakieru na parkingu. W społeczeństwie rozwiniętym hydraulik z mieszkaniem idzie
        do pośrednika, a pośrednik z kolei zleca wymianę kranu hydraulikowi. Każdy robi
        to, na czym zna się najlepiej. I robi to dobrze.
        My nadal tkwimy w komunistycznej mentalności - nieufność, oszukaństwo zwane
        zaradnością, kompletny brak życzliwości przechodzący w chorobliwą zawiść,
        syndrom psa ogrodnika. A przy tym większość pracuje źle, bo jest zajęta mniej
        swoimi zadaniami a bardziej pisaniem pozwu na sprawcę stłuczki, wymianą kranu,
        odbieraniem tysiąca telefonów w związku z ogłoszeniem o sprzedaży mieszkania.
        Ja radzę Willemu inne rozwiązanie. Nie ogłaszać się samemu, podpisać umowę z
        JEDNĄ renomowaną agencją, w zamian za wyłączność utargować małą prowizję,
        ustalić że agencja nie podaje telefonu do niego oraz że pokazuje mieszkanie
        tylko raz w tygodniu przez 1 godzinę. Maksimum komfortu za niewielkie
        pieniądze. No ale do tego trzeba dorosnąć.
        • Gość: Seba Re: Reguła jest bardzo prosta - IP: *.net.autocom.pl 02.06.07, 21:56
          A może tak napisać w ogłoszeniu że sprzedający nie życzy sobie telefonów od
          pośredników?
          W rozwiniętym społeczeństwie pośrednik zrozumie.
          Ale czy w Polsce...

          Nie dorosłem do "maksimum komfortu za niewielkie pieniądze".
          Co zrobić, żeby przy sprzedaży mieszkania pośrednicy nie chcieli sobie zawracać
          głowy tak "prymitywnym" człowiekiem?
        • Gość: Oceane Re: Reguła jest bardzo prosta - IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 22:32
          Dla mnie zawód pośrednika jest zawodem, który powinien być na wymarciu
          przynajmniej, jeżeli chodzi o obrót takimi nieruchomościami jak zwykły dom czy
          mieszkanie. Rozumiem jego istnienie w przeszłości, kiedy nie było takich mediów
          jak internet gdzie teraz można zamieścić dokładne ogłoszenia ze zdjęciami i
          spodziewać się wizyt tylko naprawdę zainteresowanych potencjalnych nabywców. W
          tej chwili to jest zwykle naciąganie niedoinformowanych ludków. Co do
          komunistycznej mentalności to pośrednicy chyba też charakteryzują się takimi
          cechami jak "nieufność, oszukaństwo zwane zaradnością, kompletny brak
          życzliwości przechodzący w chorobliwą zawiść, syndrom psa ogrodnika" chyba, że
          oni wywodzą się z innego społeczeństwa. Ale wątpie bo z tego, co czytam to
          problemem jest nachalności kulturalnych pośredników a nie tabuny niewiedzących,
          czego chcą nabywców.
          • marekkow1 Re: Reguła jest bardzo prosta - 03.06.07, 09:21
            Zgadzam się, pośrednik jest to pasożyt i żeruje na naiwności klientów,
            przekonanych że wykonują oni jakąś super robotę. Ograniczają się oni do nadania
            ogłoszeń w gazecie/internecie, nagajeniu klienta i zainkasowaniu prowizji kilka
            tysięcy. I nikt mi nie powie, że samodzielna sprzedaż mieszkania nie opłaca się
            - klilkutysięczny zarobek, kto ma taką dniówkę?

              • Gość: willy posrednik to nie hydraulik IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.07, 10:59
                w tym przypadku sprzedajacy to hydraulik a klient to kupujacy. posrednik to
                rodzaj agentury wysylajacej hydraulikow do pracy i bioracej za te prace
                prowizje. porownanie jest chybione.

                jesli mozna kupic jakis towar bezposrednio u producenta (np. przez internet) to
                po kiego wala placic jeszcze po drodze posrednikowi? ta sama kamera kupiona w
                internecie kosztuje 2000 zl, a w sklepie 2500 zl. Te 500 zl to haracz za
                leniestwo/niewiedze klienta kasowany przez posrednika. A nt. kamer, parametrow,
                jakosci, funkcji itd. i tak musze sam wczesniej pocztytac.
              • fundrive Nie wiem kto tu ma kompleks 03.06.07, 12:52
                Więc powiem Ci w zaufaniu , ze moje dochody (miesięczne) oscylują w okolicy
                dwukrotności tej kwoty.
                Kiedy robię remont to sprowadzam ekipę , która robi wszystko od A do Z (a nie
                bawię się w remont sam). Kiedy jadę na wakacje to korzystam z biura podróży i
                godzę się na to by na tym zarobiło bo tak jest dla mnie wygodniej.
                Kiedy potrzebuję coś zrobić w samochodzie to jadę do serwisu (przeważnie
                autoryzowanego) bo oni są od tego a ja zarabiam na czymś innym i tak jest dla
                mnie wygodniej.
                Stać mnie na to.
                Kiedy chcę kupić lub sprzedać nieruchomość to unikam jak ognia pośredników bo
                TAK JEST DLA MNIE WTGODNIEJ i SZYBCIEJ.
                Jedynym problemem jest fakt, że mimo wyraźnego zaznaczenia w ogłoszeniu, że nie
                życzę sobie telefonów od pośredników oni to mają w d....
                Twoja rada by w celu uniknięcia takich sytuacji podpisać umowę z pośrednikiem to
                tak jakby doradzać komuś by w celu uniknięcia haraczu dla mafii tą mafię opłacić.
                Swiadczy to o twoim totalnym zaczadzeniu umysłowym.
                Niech sobie pośrednicy zarabiają i po 100 tys złotych miesięcznie skoro są
                ludzie , którzy chcą z ich usług.
                Ja nie chcę a mimo to musze odbierać od nich telefony mimo, że wyraźnie i
                dobitnie zaznaczam w ogłoszeniu, że sobie tego nie życzę.
                Kupiłem bez pośredników już 2 nieruchomości.
                Tą , którą chcę sprzedać sprzedam także bez pośredników.
                Tylko dlaczego musze się znimi użerać?
        • Gość: willy Re: Reguła jest bardzo prosta - IP: *.pools.arcor-ip.net 03.06.07, 10:52
          Moim znajomym to glownie posrednicy (64 telefony pierwszego dnia, mimo
          wyraznego zaznaczenia w ogloszeniu ze nie zyczy sobie posrednictwa) psuli
          komfort zycia. Nie tylko wyzdzwaniajac od 6:00 do 23:00 ale rowniez spozniajac
          sie, nie przychodzac na umowione wizyty albo przyprowadzajac ludzi, ktorzy
          szukali zopelnie inne mieszkania i z innej polki cenowej.
        • Gość: zośka Re: Reguła jest bardzo prosta - IP: *.chello.pl 04.06.07, 11:34
          A ja bym chciała się dowiedzieć, jak rozpoznać renomowaną agencję? Po ilości
          ogłoszeń? Po słowie "renomowana", które dopisuje sobie każda agencja? Po tym, że
          jest największa i najsłynniejsza? Bo ja kupiłam mieszkanie za pośrednictwem
          renomowanej agencji, której przedstawiciel nie przyszedł nawet na wydanie
          mieszkania, nie powiedział, że w mieszkaniu pozostała zameldowana jedna osoba
          (dowiedział się, ale nie powiedział!), przed umową przedwstępną, u notariusza,
          nie dowiedział sie, że mieszkanie ma zajętą hipotekę (mnie zależało na wolnej)
          i tak dalej. A gdybym kupowała mieszkanie bez pośrednika, sama bym to
          sprawdziła. No ale skoro agencja zapewnia, że zrobi to za mnie, a ja chcę być
          cywilizowana i nie naprawiać sama kranu, to co się będę pchać...
        • Gość: bzzz bzdury! IP: 217.153.68.* 26.06.07, 12:50
          nie zadziała, bo agencje mają gdzieś ludzi i jakość, tylko KASA jest celem

          przy szukaniu mieszkania było ogłoszenie "BEZ POŚREDNIKÓW" a i tak agencje się
          zgłaszały - oczywiście z czymś całkowicie innym niż napisane w wymaganiach
        • Gość: ag To jest po prostu złodziejstwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 10:05
          To jest po prostu złodziejstwo i doskonały przykład komunistycznej mentalności
          Polaków.. Kradniesz czyjąś pracę i koniec! Dokładnie tak jakbyś ukradł bułkę,
          program komputerowy czy jechał tramwajem na gapę. I nic nie zmienia, że piekarz
          jest bogaty a ty biedny, producent oprogramowania ma takie same koszty czy
          sprzeda 10 czy mln programów, a tramwaj jest brudny i zużywa praktycznie tyle
          samo prądu czy jesteś w środku czy na chodniku.
          Ponieważ jednak znaczna część Polaków-katolików jest właśnie w ten
          sposób "zaradna", pośrednicy muszą się do tego dostosować, więc w wysokość
          prowizji wkalkulowują straty spowodowane przez złodziei. Rozumiesz to?
          Oczywiście twoja złodziejska propozycja znajdzie tu pełną akceptację. Bo
          uczciwi, ale głupi ludzie nie rozumieją, że to oni płacą za złodzieja. Nie
          właściciel sklepu, przedsiębiorstwo komunikacyjne czy nawet pośrednik ale
          uczciwy klient. Płaci za siebie i złodziei.
          • Gość: Marek Re: To jest po prostu złodziejstwo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 10:15
            Oj jakie tam znowu złodziejstwo. Po prostu takie zwykłe, polskie
            kombinatorstwo. Którym się mozna później na formu pochwalić i 80 % katolików
            pochwali. Bo ten co nie płaci to jest koleś. Bo po co placić, jak można
            zakombinować.

            Tu nie chodzi tylko o pośredników, ale w ogóle o osoby świadczące usługi, które
            nie polegaja na wykopaniu rowu. Wystarczy zajrzeć na inne fora tj. architektów,
            architektów zieleni itd. Ci to dopiero chcą kasę za te swoje malunki :). i taki
            sk.... chce 12 tys. za parę kresek ? No złodziejstwo zwykłe :).

            Na tych forach też pojawiają się posty typu : jak nie zapłacic architektowi za
            projekt ?
            Bo wiadomo - prawdziwy polski tzw. biznesmen to taki co nie płaci.
            Wystarczy pooczytać wokandę w sądzie cywilnym lub gospodarczym ile jest spraw o
            zapłatę.
            Ale są pierwsze posytywne sygnały: ci co wracają ze zmywaka z londeksu wiedzą
            za co płacą.
            Tak więc może ten karj będzie trochę weselszy za sprawą emigrantów.

              • Gość: Ewa Re: ja sie pytam jak sprzedac be uzerania z agent IP: *.korbank.pl 03.06.07, 11:46
                Po prostu odpowiedz ,ze nie interesuje Cie wspolpraca aby wystawiali twoja
                nieruchomosc na sprzedaz ,moze zdarzy sie ,ze posrednik bedzie mial klienta na
                twoje mieszkanie i pobierze prowizje od kupujacego tylko a mozesz nie miec tez
                klientow w wystawionej przez siebie cenie a posrednik bedzie mial ,wszystko sie
                okaze bo to zalezy jaki czas mas na sprzedanie swojej nieruchomosci ,kiedy sie
                wyprowadzisz ,czy kupujacy dostanie szybki kredyt itd ,mysle ,ze to sie dopiero
                wyklaruje jak bedziesz sprzedawal ,ja korzystalam z posrednictwa przy wynajmie i
                sprzedazy mieszkania,nie placilam prowizji i byly to dla mnie korzystne
                transakcje ,sama nie znalazlam takich oferentow a prowizja byla pobrana nie
                odemnie tylko od kupujacej i wynajmujacej firmy wiec czasami warto wpuscic
                posrednika za dzrzwi,pozdrawiam
              • Gość: maks Re: to proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:52
                Gość portalu: willy napisał(a):

                > co panowie posrednicy maja do powiedzenia na ten temat?
                > co mam zrobic/napisac w ogloszeniu zebyscie nie oferowali mi swoich "uslug"?

                Napisz w ogłoszeniu że nie zapłacisz ani grosza prowizji za przyprowadzenie
                klienta
                za friko to tylko frajer bedzie chciał się tym zajmować
                a pośrednicy wierz mi frajerami nie są
                • Gość: Kokeeno Re: to proste IP: 80.54.202.* 03.06.07, 14:16
                  Pośrednik powinien reprezentować tylko jedną stronę i działać w interesie swojego klienta, a co to za pośrednik, który patrzy tylko i wyłącznie na swój interes? A może inaczej: jako klient nie zaufam takiemu pośrednikowi.
          • Gość: Oceane Re: To jest po prostu złodziejstwo. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.07, 12:14
            Pośredniku ag nie rzucaj inwektywami w ludzi, którzy nie chcą skorzystać z
            twoich czy tobie podobnych wieeelkich usługodawców. Jeżeli uważasz, ze ludzie
            Cię okradają kupując nieruchomości bezpośrednio to zrezygnuj z tego zawodu i
            juz. Nic na siłe, założę się, że jeszcze chciałabyś od państwa ochrony własnej
            profesji w postaci ustaw zmuszających do zakupu tą właśnie drogą :/
          • Gość: Seba Re: To jest po prostu złodziejstwo. IP: *.net.autocom.pl 03.06.07, 12:37
            Ależ jest prosty sposób (dla pośrednika)na to by poradzić sobie z takim
            "złodziejstwem".
            Jaki?
            Po prostu trzeba podpisać ze sprzedającym umowę na wyłączność.
            Wówczas pośrednik zawsze prowizję dostanie.
            Dlaczego więc oferty na wyłączność stanowią znikomy procent wszystkich ofert?
            Ano dlatego, że pośredników nie potrzebują przeważnie ani sprzedający ani kupujący.
            Więc nie rośmieszaj mnie tym swoimi teoriami o korzysciach wynikających z
            korzystania z usług pośredników.
          • marekkow1 Re: To jest po prostu złodziejstwo. 04.06.07, 11:21
            Jakie tam złodziejstwo? Co najwyżej wykorzystanie systemu. Czy pośrednik coś
            traci? Według mnie nic, w szczególności gdy ta sama oferta leży w 20 biurach
            nieruchomości. Z drugiej strony każdy ma prawo dzielić się informacją. Jeśli
            pośrednik chce być prawdziwym pośrednikiem to podpisuje umowę na wyłączność i
            należy mu się wtedy prowizja.
            A jak nazwiesz to jak pośrednicy udostępniają oferty najmu. Płacisz takiemu
            120zl za za 10 ofert z czego okazuje się że wszystkie albo nieaktualne albo
            fikcyjne. Oszustwo??
      • Gość: gościówa Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.radioalfa.pl 03.06.07, 13:22
        Przecież jak pośrednicy się do Ciebie zgłaszają,to do Twojej ceny dopisują jakąś
        prowizję więc nie wiem czemu strasznie nie chcesz płacić prowizji?
        Poza tym doceń trochę,że oni płacą za telefony,marnują swój czas dla Ciebie,
        przyprowadzają dla Ciebie klientów,dostrajają terminy dogodne dla obu stron a
        cośkolwiek zarabiają dopiero na sprzedaży.Trochę szacunku.
        Jak będziesz wspólpracował z pośrednikami to będziesz miał o niebo więcej
        klientów niż jak Twoaj oferta będzie sobie gdzieś tam wisieć.
        Na zachodzie zawód pośrednika ma duży prestiż.W Polsce też posiadanie licencji
        wiąze sie ze studiami podyplomowymi,egzaminami państwowymi.Ciekawe kto z Was ma
        jakiekolwiek studia podyplomowe?Nie wiem więc czemu niektórzy z Was mają tak
        pejoratywne nastawienie do pośrednika,jak do psa,zamiast jak do specjalisty.
        Widocznie to jakiś kolejny z dziwnych symptomów w naszym kraju.
      • sugarxxx Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent 03.06.07, 19:22
        Z mojego dotychczasowego doświadczenia starań o kontakty ze strony osób
        "bezpośrednich" widzę, że najbardziej działają następujące sposoby:
        - powieszenie bannera na balkonie z telefonem kontaktowym (takim specjalnym, na
        kartę)
        - ogłoszenia w prasie papierowej - są droższe, ale dzwonią głównie osoby prywatne

        Co było dla mnie całkowitym zaskoczeniem, ogłoszenia w internecie są zupełnie
        nieskuteczne. Mimo że w tytule ogłoszenia pisałam "bezpośrednio" i na zdjęciach
        umieszczałam taki sam napis, nie zadzwoniła ani jedna (!) osoba prywatna.
        Myślałam, że obecnie internet to podstawowe medium, a tylko sprowadziłam sobie
        na głowę setki (!) telefonów od agentów.

        Co do agentów, to potwierdzam zarzuty, które ktoś już tu opisał. Przyprowadzają
        ludzi szukających czegoś zupełnie innego. A jedna Pani była na maxa bezczelna.
        Mimo że kilkakrotnie mówiłam jej, że żadnej umowy nie podpisuję i nie zgadzam
        się na podwyższenie mojej ceny, ona klientowi w mojej obecności podniosła ją o
        10tys (oczywiście jeszcze od tej ceny pobierze prowizję od kupującego).

        Dorzucę jeszcze coś na temat zalet handlowania z osobami prywatnymi. Wiem, że
        jeżeli taka osoba przychodzi obejrzeć mieszkanie, to jest nim na pewno
        zainteresowana, bo wszystkie za i przeciw omówię z nią wcześniej przez telefon.
        Bo znam nieruchomość! Np. że 3 piętro w kamienicy bez windy... Aaa, to ja mam
        małe dziecko z wózkiem, to w takim razie dziękuję - jasna sprawa, nie? Nie tracę
        czasu na pokazywanie tej pani mieszkania i obie jesteśmy zadowolone.

        Może gdybym się spieszyła ze sprzedażą, to inaczej bym do sprawy podeszła i
        podpisywałabym hurtem umowy z pośrednikami... Ale z doświadczenia z kupowaniem
        wiem, że na Saskiej Kępie łatwo sprzedać mieszkanie, więc sobie spokojnie czekam.

        Jedyny minus to te ciągłe telefony od agentów - tego się nie da wyeliminować.
        Tydzień od wystawienia oferty, a mi uszy puchną. Sprzedawać mogę i pół roku, ale
        jak ja to wytrzymam ;) Mam nadzieję, że potem to ucichnie :) Jak w każdej
        agencji każdy pracownik będzie wiedział, że nie podpisuję umowy!

        Aha, temat wątku ciekawy, ale może ktoś jeszcze poda jakiś nowy sposób? Bo na
        razie to tylko jakaś kłótnia się wywiązała.
        • sugarxxx Re: sprzedający to niekiedy gamonie 03.06.07, 21:06
          Kurcze, miałam nie udzielać się więcej w tym wątku, ale nie wytrzymam.
          Jaką tu widzisz korzyść dla sprzedającego?
          zakładam, że chcę 300tys za mieszkanie. Agent przyprowadza klienta za 310tys,
          temu klientowi dolicza prowizję kolejne 10tys, czyli w sumie i tak ja dostaję
          300tys, a klient jeżeli jest gamoń, to przepłaca 20tys i płaci w sumie 320 tys.
          Oczywiście na wszystkim korzysta pośrednik. I to jest ok, jeżeli wszystkie
          strony transakcji się zgadzają i są zadowolone. Ale pisanie, że sprzedający
          powinien być za coś wdzięczny to gruba przesada. Albo rzeczywiście niezłomna
          wiara w to, że sprzedający to gamonie, nie znają dodawania i odejmowania i można
          im wszystko wcisnąć.
      • Gość: ag Moje doświadczenia są inne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 22:47
        Przy poszukiwaniu czegoś odpowiedniego nie mam czasu na ciągłe studiowanie
        tysięcy ogłoszeń w kilkunastu gazetach i przynajmniej kilku portalach
        ineternetowych. Szczególnie że najciekawsze oferty są słabo reklamowane a knoty
        za wygórowaną cenę pojawiają się codziennie i wszędzie miesiącami. Nie mam też
        czasu żeby dokonać wstępnego oglądu wszystkiego co wchodzi w rachubę, bo
        sprzedający ubarwiają. Mój zaufany pośrednik wie, że ma szanować mój czas i
        wyszperać spośród tysięcy ofert coś ciekawego.
        Przy sprzedaży nie mam zaś ochoty odbierać setek telefonów przez 24 h,
        tłumaczyć podstawowe sprawy, umawiać się cały tydzień gdy 70% ludzi nie
        przychodzi albo przychodzi godzinę później, załatwiać wszystkie papiery w
        urzędach. Pośrednik umówi oględziny dla wszystkich na 2 godziny gdy idę do
        kina, ze zdecydowanym ustali wszystko i przygotuje umowę.
        Od tego jest pośrednik. DOBRY pośrednik.
      • Gość: bardzo zadowolony a ja tylko z posrednikiem!!! IP: *.chello.pl 04.06.07, 03:37
        A ja kupuje i sprzedaje tylko z posrednikiem. Mam wyprobowane biuro, polecone przez znajomego, jestem stalym klientem wiec i prowizje mam mniejsze. Wszystko zalatwia, sprawdza i znajda co chce. Zawsze kawka czeka i usmiech przy wejsciu.

        Kazde biuro musi miec licencje i ubezpieczenie i posrednik nie jest bezkarny. Zawsze mozna zlozyc skarge za co grozi kara 5 tys i odebranie licencji, ale to trzeba troche o tym poczytac a nie plakac na necie. A to, ze sa pseudoposrednicy to normalne, tak jak pseudopolitycy, pseudokibice, pseudo biura podrozy itd. no ale najlepiej tupnac nozka i wlanac fochem na posrednikow:)

        Do banku tez nie pojdziesz bo tam ci biora prowizje za przelew i oplate za konto, wredny posrednik w okienku, oj wreny. Potrzymam w skarpecie a potem bezposrednio oddam np w sklepie RTV, ale jaki to blad w sklepie, do hurtowni trzeba isc bo sklep to posrednik...., a tam hurtownia do producenta choc tez nie producent sklada z podzespolow, to moze obskocze producentow podzespolow i sam sobie zloze TV bo ja jestem wszechwiedzacy polak co na wszystkim sie zna i swietnie sobie daje rade bez niczyjej pomocy...

        Takie pieprzenie jak tu czytam to az mnie trafia. Chcesz sobie sprzedac samemu, sprzedaj, sam sie umawiaj a na koncu sie dowiesz ze ktos mial kredyt na lewo zrobiony i ani pieniedzy ani mieszkania :) no ale jak to prawdziwy polak wszystko sam i wszystko wie najlepiej. Nie chcesz agencji, mow ze nie i koniec, wstawia twoja oferte a niech wstawiaja, przyjmuj tylko prywatne osoby. Jak widze takich uzalajacych sie balwanow to sie nie dziwie, ze koalicja ma tylu poslow.
      • Gość: asia Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.07, 07:44
        oj,z tymi agentami to straszny problem,prostaki,prymitywy nachalne,a jak
        przychodzi co do czego to nie potrfią sprostać podstawowym zasadom
        transakcji.wiekszosć agencji zatrudnia totalnych glupków.3 miesiace temu
        sprzedawałam mieszkanie,poniewaz jestem prawnikiem chciałam to zobić sama ,ale
        i tak sie nie udało przezyc bez nagabywania.
        nie znam osoby z mojego otoczenia zadowolonej ze współpracy chociaz z jedną z
        firm pośrednictwa.............
        • Gość: [shadow] Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: 195.205.14.* 04.06.07, 09:04
          Potwierdzam złą opinię o pośrednikach - większość ma w nosie zarówno kupującego
          jak i sprzedającego. Takich, co to nieruchomość sprawdzą pod względem prawnym to
          ze świecą szukać. Obecnie szukam mieszkania do kupienia - za każdym razem gdy
          oglądałem z agencją (bo tak sprzedający chciał) to otrzymywałem pytanie - a co
          pana interesuje? To i to... aha, to jak się coś pojawi to my oddzwonimy.
          Mieszkania szukam od 3 miesięcy i jeszcze żadna agencja sama z siebie nie
          zadzwoniła... Po prostu taki rynek - nic nie robią (poza przeglądaniem internetu
          i jeżdżeniem po mieszkaniach już z klientami) a biorą mnóstwo kasy. A ja
          osobiście nie lubię płacić za nic.

          Natomiast domyślam się, że fajnie byłoby mieć taką zaufaną agencję, która
          wszystko za mnie sprawdzi i jeszcze za to odpowiada. Miałem taką dwa lata temu,
          ale wtedy rynek był jeszcze normalny...
          • Gość: Iwona Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.acn.waw.pl 04.06.07, 09:17
            Ty masz problem z kupieniem a ja ze sprzedażą, moje ogłoszenie jest po prostu
            wszędzie a nikt nie dzwoni bezpośrednio, agencje mnie zalały ofertami niestety
            tylko podpisania umowy. Nie wiem jak dotrzeć do potencjalnych kupujących bo
            takich ogłoszeń praktycznie nie ma. Coś niebywałego dzieje się na rynku1 Jak 5
            lat temu sprzedawałam mieszkanie to działało 5 razy mniej agencji i internet
            nie był tak dostępny a udało mi się sprzedać i kupić w dwa miesiące.
        • Gość: rym Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 10:27
          cyt - "poniewaz jestem prawnikiem chciałam to zobić sama ", ojojoj, ależ ja
          ważna jestem i najmądrzejsza, wszystko samiuśka pozałatwiam bo jestem
          prawnikiem.

          nie znam osoby z mojego i nie z mojego otoczenia zadowolonej z prawników lub
          mających dobre o nich zdanie. wszyscy prawnicy to prostaki, oszuści i krętacze,
          co dla kasy zrobią wszystko (jak im dobrze zapłacisz to ci nawet d.upę wyliżą z
          grzecznie podziękują).
          notariusze - zmowa cenowa, czyli złodziejstwo. adwokaci - wiadomo, płatne
          pachołki, radcy - odpady co się nie dostały na lepsze aplikacje,
          prokuratorzy, komornicy... - chyba nie trzeba nawet tłumaczyć, sędziowie - brr.

          do tego wszyscy prawnicy bez wyjątków (z i bez aplikacji) mają bardzo wysokie
          mniemanie o sobie, nikogo nie szanują i strasznie zadzierają nosa.

          no widzisz asiu, jak to jest. może warto nieraz się zastanowić zanim się
          napisze głupstwo w necie o czyjejś pracy.

          to kto jeszcze ujawni coś na temat swojej pracy, może skomentujemy. tak jak
          jedziemy na pośredników to może pojedziamy i po was...

          ps nie jestem pośrednikiem, ale nie lubię prawików bo mam z nimi do czynienia
          na codzień :-)

          • Gość: Seba Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 13:19
            > nie znam osoby z mojego i nie z mojego otoczenia zadowolonej z prawników lub
            > mających dobre o nich zdanie. wszyscy prawnicy to prostaki, oszuści i krętacze,

            Spotkałeś się z tym, że by prawnicy wydzwaniali do Ciebie nachalnie mimo, iż
            wiedzą, ze nie życzysz sobie od nich telefonów?
            Podaj jakieś szczegóły bo ja się z tym jeszcze nie spotkałem.

            Znam paru notariuszy o których mogę powiedzieć pare dobrych słów (zmowa cenowa
            to chyba urban legend, zawsze mam znacznie niższe stawki niż wyjściowe).
            Nie spotkałem się też z nachalnymi telefonami od nich
      • Gość: gość Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.kprm.gov.pl 04.06.07, 09:30
        ja eówniez sprzedajac nieruchonośc nie mam dobrych doswiadczen z posrednikami,
        umawiaja sie i nie przychodza. Mój sposób na pozbycie sie agencji to
        zaproponowanie im prowizji na poziomie 1 %. wówczas wymiekają. A niektórzy
        posrednicy nawey sa obrażeni, że za takie grosze nie będą pracować.Mimo że
        ustawodawca nie przewidział najniższych stawek za posrednictwo.
      • marcus.wolf Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent 04.06.07, 10:17
        Ja sprzedawałem dom w stanie surowym z posrednikiem - okazał sie profesjonalny,
        kupiec szukał mieszkania a kupił dom, posrednik załatwiał wszystkie papier(a
        były niezgodności w Księdze Wieczystej, notariusza, jeżdził z kupującym
        sprawdzać KW, załatwiał kredyt w banku. Ja i kupujący byliśmy zadowoleni - i
        nie szkoda nam było pieniędzy na prowizje.
      • antymax Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent 04.06.07, 11:18
        sprzedawalem mieszkanie,
        mialem umowy z 18 posrednikami a i tak sprzedalem mieszkanie BEZ. to banda
        nierobów i tyle...

        a co do zdjec, nawet jesli ukradna zdjecia to co z tego?
        przeciez mieszkanie jest Twoje i nie sprzedadza go bez Twojej zgody i wiedzy :)
        Posrednicy z reguly przychodza przed klientem zeby podpisac umowe - i wtedy
        wystaw ich za drzwi. I tyle. Nic Ci nie moga zrobic.
        A jak przyjdzie z klientem od razu to jego strata...
        TY zadnej umowy z nim nie masz. I nie podpisuj.
        W ogloszeniu mozesz napisac, ze nie zyczysz sobie posrednikow. Jak zadzwoni -
        rozlacz sie i tyle. Skoro te kmioty czytac nie umieja to nie musisz sie zupelnie
        przejmowac kultura. Grzecznie i stanowczo, bez bluzg: po prostu sie rozlacz...

        Aha, zapewne pare osob zarzuci mi, ze sam jestem chamski. Ale postawcie sie na
        moim miejscu: 18 posrednikow przyprowadzilo raptem 3 czy 4 klientow. Z zona
        oplakatowalismy cala dzielnice i zadzwonilo paredziesiat osob. Naprawde rece
        opadaja na nieróbstwo posrednikow. Pomijam juz oszustwa typu: przyjde z
        klientem, a w rzeczywistosci przychodzi zeby umowe podpisac. Bez klienta.
        W koncu sie z zona wkurzylismy i stawialismy twarde warunki: ok, podpiszemy ale
        prowizja 1% (standardem jest 2,5%). Nie podoba sie? To do widzenia...
        Miejsce akcji: Bygoszcz.

        • Gość: willy Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.07, 14:34
          > a co do zdjec, nawet jesli ukradna zdjecia to co z tego?

          ano to ze:
          -jak widze to samo mieszkanie wystawione za cene: 385, 389, 399, 420, 435 i 450
          tys. zl to zastanawiam sie o co tu chodzi, poza tym ktos kto najpierw zobaczy
          450 tys. juz na to lokum wiecej nie spojrzy, mimo ze cena naprawde jest 380
          tys.zl.
          -zmyslaja opisy - to samo mieszkanie moze miec w ich ofertach miedzy 65 a 70 m2
          (bo mimo ze w oryginale stoi 67,5 to oni cos zle zgapia lub zaokragla) albo
          podaja falszywe (wymyslone) koszty eksploatacyjne. widzialem sytuacje gdy
          wachaly sie one od 300 do 750 zl (oczywiscie potem tlumaczyli np. ze to co
          podali to bez wody, albo bez FZ) ale takimi metodami robia smrod wokol
          sprzedawanego mieszkania
          • Gość: maja Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 15:10
            rozumiem że jak przyjdzie klient gotów zapłacić 450 to ty się skrzywisz i
            odmówisz ?
            uczestniczyłam w wielu transakcjach i wiem do czego są zdolni sprzedający w
            imię dodatkowych paru tysiecy złotych, matactwo krętactwo , niedotrzymywanie
            danego słowa to jest na porzadku dziennym, więc zejdź na ziemię i nie opowiadaj
            bajek jacy to klienci są cay a agenci be
            • Gość: willy ok, do rzeczy IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.07, 17:12
              agentowi nie zalezy na dobru klienta/sprzedawcy tylko na jak najszybszym
              dopieciu transakcji, szczegolnie ze bierze kesz od obu stron = nikogo nie
              reprezentuje. i to wlasnie agenci zatajali moim znajomym takie "drobnostki" jak
              to ze sprzedawca jest rozwiedziony i ma nieuregulowane sprawy z malzonka, ze sa
              zameldowane osoby w mieszkaniu, ze spadkobiercy sie szarpia o spadek itp. byle
              jak najszybciej podpisali i skasowac prowizje.

              natomiast jesli to samo mieszkanie w gratka.pl jes na raz wystawiane za 385 i
              450 to jest to co najmniej dziwne i tylko kompletny idiota (a przy takich
              sumach kazda zlotowke sie obraca w reku po 10 razy wiec takich idiotow nie ma)
              bedzie chcial zaplacic 450. raczej kazdy nabiera pojerzen - o co tu kurna
              chodzi? wyszly jakies brudy i obnizyli cene? jest cos o czym nie wiem? to
              mieszkanie smierdzi!

              a teraz do tematu, jaka masz dla mnie i dla wszystkich pozostalych
              sprzedajacych mieszkania rade:
              -co zrobic by nachalni posrednicy sie odwalili i nie zawracali glowy?
              • al9 willi jesteś małym szczurkiem 04.06.07, 17:32
                i takiego samego używasz języka...
                brawo!
                jestem pośrednikiem i jestem z tego dumny! Pomagam realizować plany swoim
                Klientom. Służę im pomocą i radą. Przeprowadzam ich bezpiecznie przez różne
                mielizny.. Ktos nie ma ochoty korzystać z moich usług - ok. Akceptuje to bez
                mrugnięcia okiem!
                Ale ta dyskusja i jej język... I pochwałą złodziejstwa...
                mam nadzieję, że nigdy nie będziecie moimi klientami..
                al
                    • Gość: al9 willi tytułem wyjasnienia IP: *.teleton.pl 05.06.07, 11:09
                      Nie masz ochoty korzystac z usług pośredników - Twoje prawo. Chcesz sprzedawać
                      sam - najzupełniej to rozumiem. Prosisz o rady dotyczące technik - ok. Zdjecia
                      z nadrukami, banery - w porzadku. Ale przeczytaj wywołaną przez siebie dyskusję
                      od początku i zwróć uwagę na język.
                      Jesli Ci to nie przeszkadza....
                      al
                        • al9 willi zeby zakonczyc 05.06.07, 12:28
                          willi nie jestes moim Klientem
                          trudnoe mic szacunek do osób wylewających zbiorowo wiadro pomyj na wszystkich
                          posredników
                          Mam inne zdanie niz Ty
                          Przyznaję, posunąłęm się za daleko określając cię szczurkiem
                          Poniosły mnie nerwy
                          Przepraszam
                          al
                • Gość: willy mozesz mi pokazac gdzie pochwalam zlodziejstwo? IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.07, 23:00
                  ja chce zwyczajnie sprzeda mieszkanie i po doswiadczeniach 3 moich znajomych
                  wiem co mnie czeka ze strony nachalnych, niekompetentnych posrednikow. chce
                  uniknac kontaktow z nimi. po prostu sobie nie zycze ich uslug i prosze o rady w
                  tym temacie. czy chec unikniecia 60 telefonow dziennie namawiajacych na
                  podpisanie umowy i proby zapobiezenia wykradaniu zdjec i oglosznia to
                  zlodziejstwo? hmmm... ciekawa koncepcja:
                  kto sprzedaje bez posredniaka = to nowobogacki szczur i zlodziej!
                  • Gość: al9 Re: al, czy mam ci podac przyklady ze szczecina IP: *.teleton.pl 05.06.07, 11:16
                    mam
                    >
                    > cie zawstydzic przy wszystkich
                    -------
                    mnie zawstydzać? Kazdy żyje na własną odpowiedzialność. Na własne ryzyko
                    prowadzi równiez interesy. Ja się brzydzę oszustwami i mnie osobiście nic nie
                    możesz zarzucić. na mojej stronie nie znajdziesz ofert Klientów, którzy nie
                    podpisali umowy pośrednictwa. Jesli w Szczecinie jest jedna czy 5 firm
                    stosujących takie praktyki, to nie znaczy że wszystkie agencje nieruchomosci to
                    złodzieje. jak raz w moim mieście duzo robimy, zeby eliminować czarne owce. W
                    ogóle czy forumowicze wiedzą, ze w 2006 roku komisja odpowiedzialnosci
                    zawodowej rozpatrzyła prawie 100 skarg na posredników. Połowa była zasadnych.
                    Kilkanascie osób ukarano zawieszeniem licencji i zakazem pracy. Moze mi ktos
                    odpowie, ilu w tym samym czasie ukarano lekarzy? Adwokatów? radców prawnych?
                    Moje środowisko zawodowe ma wady. Ale przynajmniej przyznajemy to i podejmujemy
                    próby naprawy.
                    Ale nie o tym jest ta dyskusja...
                    al
              • Gość: maja Re: po prostu ignoruj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.07, 17:38
                propozycje agentów
                nie musisz z nich korzystać
                i nikt, żaden agent czy pośrednik , nie może i nie zmusi ciebie do sprzedania
                twojego mieszkania
                tak samo nikt nie zmusi ciebie do zapłacenia choćby symbolicznego grosza
                posrednikowi jeśli wcześniej nie zawarłeś umowy z posrednikiem umowy
                Zasada "nie było umowy - nie ma wynagrodzenia" jest tak prosta i oczywiste dla
                każdego człowieka, że naprawdę uwierz mi ale szkoda czasu aby więcej to
                tłumaczyc i rozwodzić się nad problemem który tak naprawdę nie istnieje.
                • Gość: willy Re: po prostu ignoruj IP: *.pools.arcor-ip.net 04.06.07, 23:06
                  > każdego człowieka, że naprawdę uwierz mi ale szkoda czasu aby więcej to
                  > tłumaczyc i rozwodzić się nad problemem który tak naprawdę nie istnieje.

                  zastanawiam sie nad sposobem zminimalizowania kontraktow z agencjami i dlatego
                  prosze o rady i doswiadczenia? czy dodanie numeru tel. na zdjeciach, podanie
                  adresu, napisanie wyraznie ze nie zycze sobie posrednictwa zdaje jakis egzamin?
                  z wiekszosci odpowiedzi wnosze ze nie bardzo. wiec moze sa inne sposoby -
                  napisa wprost - "nie place prowizji" czy cow w tym stylu?

                  dziekuje rownie za rady z wywieszneiem baneru i infa w oknie i na klatkach. to
                  akurat dobry pomysl.
                  • Gość: gość Praktyki agentów IP: *.lekkerland.pl 05.06.07, 10:48
                    Ja właśnie jestem w trakcie sprzedaży mieszkania i to co wyrabiają agencje jest
                    po prostu bezczelnością:
                    1. Wystawianie ogłosznia o sprzedaży mieszkania bez mojej zgody z zawyżoną ceną
                    (po prostu dodają swoją prowizję). Z jednej strony jeżeli ktoś tyle zapłaci to
                    OK! ale jednak tak jak ktoś już tutaj napisał: kilka ogłoszeń z różnymi cenami
                    powoduje, że rodzą sie pytania i wątpliwości: "schodzi z ceną", "coś jest nie
                    tak z mieszkaniem", "coś jest nie tak z okolicą skoro tyle mieszkań jest w
                    ofercie". Krótko mówiąc zmiejsza to atrakcyjność i wartość mieszkania, a to są
                    konkretne straty.
                    2. Na tel z prośbą o usunięcie ogłoszenia okazuje się, że "przecieć ktoś ze mną
                    rozmawiał i się zgodziłem". Krótko mówiąć kłamstwo w żywe oczy.
                    3. Zmyślanie w opisach. Z ogłoszeń dowiedziałem się, że moje mieszkanie ma
                    balkon (nie ma, ma taras), ma zamknięta kuchnię (ma otwartą), ma klimatyzację
                    (nie ma), nie ma windy (ma), opłaty zostały zaniżone o jakieś 40%, mieszkanie
                    jest średnio ciche (jest bardzo ciche), itp. itd. Od razu pojawia się pytanie
                    czy te ogłoszenia to aby napewno moje mieszkanie. Odpowiadam: TAK MOJE!!!
                    Sprawdziłem.
                    4. Na kolejny tel z pytaniem dlaczego jeszcze nie usunęli ogłoszenia dowiaduję
                    się, że przecież to trwa conajmniej 24h. Sprawdziłem - nie trwa.

                    Krótko mówiąc: KŁAMSTWA, OSZUSTWA (czasami drobne a czasami mniej) i jeszcze
                    raz KŁAMSTWA.
                    Zawsze pozostaje pytanie - ale przecież mogą przyprowadzić kupca. Owszem mogą
                    ale to ja będę się tłumaczył z tych kłamstw w opisie i to ja tracę swoją
                    wiarygodność i potencjalnego klienta.
                    • Gość: br Re: Praktyki agentów IP: *.radioalfa.pl 05.06.07, 18:30
                      1.Twój pierwszy zarzut (różnice cen) jest beznadziejny.
                      Chyba trzeba być Tobą,żeby mieć taki dziwny tok myślenia.
                      2.Nie dość,że poświęcają swój czas żeby Ci sprzedać to wielce szanowny pan
                      włascicel nie zapłacił grosza ale ma wymagania,chce szybkiego usunięcia itd.
                      Chyba masz za dużo czasu wolnego...I jesteś mękołą...
                      3.Jak coś jest w opisie inaczej niz w rzeczywistości to agencja będzie się
                      tłumaczyć,to jej opis.Nie rób z siebie męczennika i pierdoły.
                      • Gość: gość Re: Praktyki agentów IP: *.lekkerland.pl 06.06.07, 11:19
                        1. To nie jest tylko mój tok myślenia, co widać choćby po tej dyskusji
                        2. Ale o to właśnie chodzi, że ja nie chcę aby poświęcali swój czas. Na pewno
                        nie zapłacę takiej prowizji jaką sobie doliczają (ok 50 tys. PLN). Wymagam
                        usunięcia i to szybkiego. Skopiować ogłoszenie można było w 30 min więc i
                        usunąć można.
                        3. Może i tłumaczyć się będzie agencja ale to ja tracę czas na wizyty osób nie
                        zainteresowanych mieszkaniem i/lub tracę wiarygodność
      • 2foremka Re: Nie sprzedawaj teraz tanio mieszkania 10.06.07, 20:15
        dostaniesz póżniej więcej. Teraz wszyscy kupują mieszkania na lokatę kapitału.
        A Ty chcesz tanio sprzedawać.Zawsze zdążysz sprzedać. A jaka jest różnica.
        ważna jest kwota jaką dostaniesz za szybką sprzedaż. kiedyś było inaczej 3 lata
        sprzedawałam mieszkanie . Straszna mordęga codzienna. Przyszedł pośrednik i po
        małym roku sprzedał nam mieszkanie. To był straszny dół na rynku. Zastój
        przeogromny. A z mojego osiedla to ludzie robili sobie spacery po moim
        mieszkaniu. Nie chciałem ich widzieć tylko szybko sprzedać. Gdybym dzisiaj
        sprzedawała to w życiu nie chce tych oglądaczy skąpych i paskudnych.
        Obrzydliwie targujących się o kazdej porze dnia i wieczora. Mam w nosie
        sprzedaż samemu tym oglądaczom. Kolegi znajomy rozwiedziony nie ma co robić i
        męczy pośredników w soboty i niedzielę. Zwiedził już 300 domów w tej okolicy (
        Wilanowa- Warszawa ). Nie zamierza nić kupić . Ale ma dużo czasu wolnego i
        nudzi się w samotności. To są często chorzy ludzie. Zawsze sprzedam przez
        osoby, które maja cierpliwość do awanturników, naciągaczy i oglądaczy. A
        mieszkanie jest przeglądane . I nic z tego nie wychodzi. 3 lata mordęgi.
        Koszmar.
        pzdr.

        www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&news_cat_id=19&news_id=160602&layout=1&forum_id=36576&page=text
      • Gość: Mirek Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.07, 18:42
        Witam
        Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o kase.Mam obecnie dwa mieszkania i najprawdopodobniej będe je sprzedawał by kupić dom--i teraz policzyłem ile z tych transakcji będe musiał zapłacić pośrednikowi--wyszło mi 20 tyś -drodzy państwo jedno z mieszkań kupowałem właśnie przez pośrednika--wkład jego pracy to--5 wizyt na mieszkaniach---jedno z nich zakupione--przygotowanie papierków-myśle że zajeło to około godziny--2 wizyty u notariusza--spółdzielnia--gazownia--elektrownia--skasował za to 4tyś--jestem górnikiem musze na to pracować 2 miesiące(wiem nikt nie kazał mi wybierać tego zawodu) ale w następnym życiu i tak nie zostane pośrednikiem nieruchomości --nie chce tych pieniędzy bo są nieuczciwe--za mały wkład pracy w porównaniu do wynagrodzenia i będe się starał wszystkie trzy transakcje załatwić sam zarobie dość łatwo 20tyś--o ile przkonam sprzedających by zrezygnowali z pośrednictwa bo dom udało mi się zlokalizować samemu--państwo pośrednicy ja proponuje obniżyć stawki np.1% do kwoty 100tyś a potem proporcjonalnie mniej--będziecie sprzedawać więcej--bo ludziom będzie łatwiej tyle oddać i nie mieć kłopotów--będą wam bardziej przychylni.pozdrawiam
        • Gość: al9 a ja proponuję zamknąć kopalnie IP: *.teleton.pl 19.06.07, 09:42
          bo twoje wynagrodzenie, smutny górniku jest i tak za wysokie. Dopłacam do
          kazdej tony węgla, kazdej złotówki którą dostajesz, każdej złotówki na twoją
          niesprawiedliwie zawyżoną emeryturę...
          I nie licz moich pieniędzy, bo tylko dzieki moim podatkom mozesz płącić za prąd
          i internet i wypisywać te bzdety. Gdyby nie socjalistyczne rządy wylądowałbys
          na ulicy jak górnicy w angli, niemczech i mam nadzieje - wkrótce w Polsce...
          Skorzystaj z okazji i spróbuj siedziec cicho.
          al pośrednik w obrocie nieruchomościami
          • Gość: Mirek Re: a ja proponuję zamknąć kopalnie IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.07, 14:16
            al9--nie jestem smutnym górnikiem łatwo ci przychdzą obraźlwe teksty-już raz tu przepraszałeś-jestem niepoprawnym optymistą i mam nadzieje że odgórnie obetną wam wynagrodzenie--wyraziłem swoją opinie nie obchodzi mnie twoja kasa mam ją w d..a ciebie mocno poruszyła moja wypowiedz widocznie dużo prawdy.Acha--nie dokładasz ani do węgla,mojej pensji nie ty ją regulujesz--ani do mojej emerytury--pracuje na to wszystko bardzo ciężko i mam za to za mało zapłacone--to zasługa naszej władzy że jest taka sytuacja górnictwa jaka jest nie moja i nie górników--tu masz racje--zapamiętaj.Swoją wypowiedzią potwierdziłeś jaką jesteście grupą ludzi,zresztą widać po tym forum że to nie tylko moja opinia.Utwierdziłeś mnie w przekonaniu niekorzystania z waszych usług--a jak mnie jeszcze raz obrazisz to dostaniesz w pysk od górnika
            • al9 dostane w pysk od górnika 19.06.07, 15:22
              Twoja ciężka praca jest nic nie warta. Oczywiscie to nie twoja wina. Ale
              troche pokory. Koszt wydobycia wegla jest wyzszy niz koszt kupowania go na
              drugim koncu swiata... Nie mówiac o ropie i gazie..
              Mniejsza z tym. I tak tego nie zrozumiesz.
              Pracujesz za ciężko? Poucz sie troszkę i zostań agentem nieruchomości. Będziesz
              się pławić w forsie.

              Smutny górniku!
              Nie chcesz korzystac z usług pośredników, ok! Twój wybór. Kupuj i sprzedawaj
              sam. Co Cię jednak obchodzą wynagrodzenia biur nieruchomości? uważasz ze są za
              wysokie? Masz prawo. Nie umiesz negocjować i wyliczasz sobie śmieszne liczby -
              ok. Informuję Cię, że w moim mieście pośrednicy negocjują wynagrodzenie. w
              przypadku domów i wiekszych mieszkan prowizje wynoszą ok 2%. Często mniej.
              Ja sie nie pytam o Twoją pensję, mimo że za nią płacę.
              Gratuluję ci pomysłu - odgórne ograniczenie wynagrodzeń pośredników! Brawo!
              Podobnie jak odgórne ustalanie cen węgla. I gwarantowanie ci pracy i płacy...
              Komuna nie umarła. Jesteś nią skażony.
              Koncze ten temat. Pozostaję przy swoim zdaniu
              al
              • Gość: Mirek Re: dostane w pysk od górnika IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.07, 21:22
                Al widzisz węgiel dla Ciebie nie ważny tylko forsa-by się w niej pławić---pław się pław zabijaj w sobie poczucie winy że nabijasz ludzi w butelke.To że węgiel taki drogi to też zasługa ludzi twojej maści- na tonie węgla zarabia tysiące ludzi--wszyscy kooperujący z górnictwem żyją jak pączki w maśle tylko samo górnictwo kuleje--koszt wyprodukowania najmniejszego głupstwa dla kopalni to ułamek jego ceny końcowej--dopuszczenia,atesty,itp--no i oczywiście POŚREDNIK--ale na szczęście powoli ale coś się zmienia--ja optymista będzie dobrze.Dla twojej wiadomości--w niemczech--angli-nie zlikwidowano kopalń tylko je zamknięto i śą ciągle gotowe do ponownego uruchomienia--dane ze świata są takie że złoża ropy gazu drastycznie maleją--a elektrownie atomowe już się zamyka---węgiel jeszcze długo będzie potrzebny--i nasz kochany rząd już się powoli przyznaje że błędem było likwidowanie kopalń i szkół.Co do mojej szkoły--wystarczy mi by być pośrednikiem nieruchomości a wyobraź sobie że otarłem się o tego rodzaju dziłalność--było to w temacie ubezpieczeń--niestety nie wytrzymałem nie jestem taki zimny jak ty i jak mnie wyproszono drzwiami nie potrafiłem wciskać się oknem.Wracając do tematu-nie zapłace ci nawet 1,5% za twoje przymilanie się,obłude i kombinatorstwo bo przy cenie domu 400tyś a to skromny dom wychodzi 6tyś(jak widzisz głupi górnik potrafi policzyć--minus oczywiście podatek)a jak będzie naiwny sprzedający drugie tyle lub więcej---pytam się ZA CO????
                ps...i wbij sobie do twojej główki że ty mi do mojej pensji nic nie dodajesz--mnie płaci kopalnia za moją UCZCIWĄ robote i odprowadzam od tych zarobionych pieniędzy podatki i odkładam na swoją emeryture--pozdrawiam
                • Gość: al9 górniku mirku jesteś hamem IP: *.teleton.pl 20.06.07, 09:34
                  Mirek piszesz oprócz innych bzdur:
                  węgiel dla Ciebie nie ważny tylko forsa-by się w niej pławić---pław się pław
                  zabijaj w sobie poczucie winy że nabijasz
                  ludzi w butelke.
                  ---------------
                  od 15 lat prowadzę firmę,uczciwie pracuję, mam setki Klientów, ANI razu nie
                  byłem w sądzie po nakaz zapłaty, zatrudniam ludzi, płacę podatki. Nic o mnie
                  nie wiesz. Jakim prawem piszesz że nabijam ludzi w butelkę? Co wiesz na temat
                  mojego stosunku do pieniędzy?
                  Czy ja piszę że masz malutkiego fiutka i masz problemy z osobowością? Nie. A
                  mógłbym..
                  Poziom tej dyskusji dotknął dna.
                  al
                  • Gość: Mirek Re: górniku mirku jesteś hamem IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.07, 22:32
                    Witam
                    al--mimo swojej szkoły nie wiesz na czym polega dyskusja--a to stwierdzenie czegoś poparte argumentami Tobie--ups--tobie ich już nie wystarcza poprostu ich nie masz-i upadlasz się do błyskotliwych stwierdzeń o moim fiutku ---do tego sam sobie zaprzeczając--zenujące--a poziom tej dyskusji faktycznie dotknoł dna dzięki tobie--a najlepiej tak stwierdzić i uciec--pa..
                    A teraz jeszcze ku twojej świadomości--ja górnik produkuje konkretny produkt--dzięki któremu ludzie mają ciepło--jasno i wiele innych niezbędnych rzeczy do życia--górnictwo daje wielu tysiącom ludzi środki do życia--ty nie produkujesz nic poprostu NIC żerujesz na nieświadomości ludzkiej i o ile twoje wynagrodzenie byłoby adekwatne do wkładu twojej pracy nie miałbym nic przeciewko a nawet byłbym w stanie zaprosić cie do współpracy--wystarczyło napisać że pomożesz mi dokonać tych wszystkich transakcji o których pisałem za 0,5% czyli 7tyś--może bym poczuł do ciebie sympatie--i polecił swoim znajomym a oni jeszcze swoim i tak dalej--a tak zarobiłeś na mnie --odpowienią reklame.
                    ps---nie dokałdasz do mnie ani grosza--zapamiętajcie
                    • al9 Górniku Mirku krótki kurs 25.06.07, 09:25
                      Prezentujesz poglądy marksistowskie. Produkcja ,rzeczy potrzebnych jest
                      szlachetna, wszystkie inne czynności są żerowaniem na twojej ciężkiej pracy.
                      Nie chce mi sie juz pisać, że ten pogląd jest reprezentowany juz tylko w Korei,
                      na Kubie i na Białorusi, ale zwracam ci uwagę, że w nowoczesnych krajach
                      produkcją zajmuje się kilkanaście a juz niedługo KILKA procent ludności.
                      Pozostali pracują w nikomu niepotrzebnych usługach..
                      Nie rozumiesz, ze twoja praca nie ogrzewa domów, bo wydobywany przez ciebie
                      węgiel jest najdroższy na swiecie. Pracujesz wylacznie dzieki slabosci naszego
                      panstwa, które boi sie zamknąć kopalnie. z moich pieniedzy jest twoja pensja a
                      najsmutniejsze jest to ze ty naprawde tego nie rozumiesz.
                      Trudno
                      Przyjdzie mi z tym jakoś żyć.
                      al
      • Gość: max Re: Jak sprzedac mieszkanie bez szarpania z agent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:20
        A ja robie inaczej. W ogłoszeniu pisze ze spzedarz bez posrednio. Ale to nic
        nie daje i tak agenci dzwonią. Przy perwszej rozmowie uprzedzam posrednika ze
        sprzedaje bezposredno i juz !!!. Dalej juz nic nie mowie, nie podpisuje zadnych
        umów, agent jak chce to szuka kogos, nie zabraniam kradziezy moich zdjec.
        Najlepszy jest finał gdy przychodzi agent i mówi ze ma kupca i chce sie umowic
        u notariusza.Ok umawiam sie przychodze a tam agent klienti ja i wtedy mowie
        agentowi ze nie podpisze umowy sprzedazy bo sprzedaje tylko bezposrednio i
        informowałem o tym na początku. Skutek tego taki ze agent próbuje sie tłumaczyc
        pozniej prosic ale ostaje przewaznie zwyzywany przezemnie i kupującego również
        zwija swoje papierki i spada. I robie tak czesto nie mowcie ze jestem hamem bo
        ostrzegałem od poczatku ze nic z tego nie bedzie,
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka