Gość: znajcysie
IP: *.telpol.net.pl
29.05.07, 18:46
Niektorzy podaejmujac decyzje kredytowa zamartwiaja sie ze beda udu... eni na
40 lat. A jest to bzdura. Tak naprawde nie isteniej cos takiego jak np kredyt
40 lat rowne raty. Jedyne co trzeba zalozyc to biorac taki kredyt to
zacisniecie pasa na kilka ( maksymalnie 10) lat do przodu.
Kredyt ma nominalnie raty stale (pomijajac okresy fluktuacji stop gdy raty
moga chwilowo wzrosnac lub tez wrecz zmniejszyc sie). Natomiast co wazne gdy
rata nominalnie jest stala to pieniadz wciaz traci na wartosci (inflacja)-
czyli tu juz de facto wychodzi ze rata jest malejaca. Ponadto jeszcze
wazniejszym jest fakt ze (czy sie komus to stwierdzenie podoba czy nie)
nastepuje caly czas wzrost wynagrodzen i to w dluzszej prespektywie zawsze
wiecej niz infalcja.
Trzeba powiedziec sobie smialo ze nasze dzisiejsze zarobki w porowniaiu do
tych ktore beda za 10 lat sa smieszne. A wiec rata ktora dzis jest
obciazeniem za 10 lat to bedzie tylko drobny wydatek. Tym bardziej ze
jestesmy w trakcie szybkiego rozwoju gospodarczego i na podwyzki wynagrodzen
i to duze jestesmy skazani w przeciagu kilku lat.
Ciekawe jest tez postepowanie wielu polakow ktorzy wyjechali na zachod i tam
staraja sie splacac jak najwczesniej kredyty hipoteczne, odmawiajac sobie
wielu rzeczy, cieszac sie ze sa tacy roztropni. Natomiast miejscowi maja to w
d.. i sobie wola zyc niz splacac. Spalcaja wiec powoli a potem i tak za 10
czy 15 lat okazje sie ze to co zostalo realnie to drobne kwoty a rata staje
sie prawie niezauwazalna.
Tak wiec nie bojcie sie kredytow.