Gość: Pablo27
IP: 62.233.233.*
04.06.03, 21:31
Sprawa wyglada nastepujaco: szukamy z moja przyszla zona mieszkania. I oto
trafila sie okazja - mieszkanie za bardzo atrakcyjna cene. Problem lezy
jedynie w warunkach transakcji.
Sprzedajacy wymyslil sobie nastepujaca procedure: Podpisujemy umowe
przedwstepna, poswiadczona notarialnie. Po zlozeniu podpisow, a przed
potwierdzeniem przez notariusza udajemy sie do banku gdzie dokonujemy
przelewu 50% wartosci transakcji na konto sprzedajacego. Po dokonaniu
przelewu (w obecnosci sprzedajacego) powracamy do notariusza, ktory
potwierdza umowe. Do 10 lipca dokonujemu przelewu pozostalej kwoty, po czym
podpisujemy finalna umowe kupna - sprzedazy, z zastrzezeniem, iz opuszczenie
mieszkania przez dotychczasowych lokatorow nastepuje do 31 wrzesnia.
Przyznacie sami ze sposob zawarcia transakcji niecodzienny. I chociaz nie
mamy pretensji do opuszczenia mieszkania dlugo po zawarciu umowy (cena jest
naprawde atrakcyjna) to sposob zawierania transakcji budzi moj niepokoj, w
szczegolnosci zadanie przelewu 50% na podstawie tylko umowy przedwstepnej. W
zwiazku z tym kilka pytan:
- czy w takiej procedurze sa jakies "haczyki"?
- czym wedlug prawa rozni sie umowa przedwstepna od umowy k-s? wedlug mnie
umowa przedwstepna to tylko promesa transakcji, z ktorej duzo latwiej sie
wycofac.
- czy notarialne poswiadczenie umowy przedwstepnej zmienia jej status prawny?
- czy mozliwa jest sytuacja ze mamy umowe k-s ale dotychczasowi lokatorzy nie
wymeldowuja sie, i czy mozna temu zapobiec?
Domyslam sie ze sprawa nie jest prosta, ale moze ktos jest w stanie mi
pomoc...
I jeszcze jedno - sprzedajacy nie wyglada na oszusta (choc pozory myla)ale
raczej na goscia ktory potrzebuje kasy i bardzo sie boi zeby jego nie oszukac.