Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/dom?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 22:31
    Dla mnie: kościoła. Mogłabym mieszkać koło cmentarza, fabryki, ruchliwej
    ulicy. Ale nie kościoła. Nawet jeśli do niego chodzę.
      • magdajeden Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 15.06.07, 00:51
        najbliższe sąsiedztwo: zakładu pogrzebowego, stolarskiego, warsztatu
        samochodowego, lakiernika, blacharza, wysypiska śmieci, meliny, nocnego sklepu z
        alkoholem, straży pożarnej, pogotowia, cmentarza i tak dalej.....
        • Gość: do Marii Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.aster.pl 16.06.07, 18:45
          no to chyba nie mieszkałaś koło ruchliwej drogi, cmentarza itd., skoro tak
          piszesz.
          • Gość: r Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.aster.pl 16.06.07, 19:50
            Okolice cmentarza, koscioła(ze względu na ew. bicie dzwonów), cos w rodzaju
            disco baru, restauracja z "ogródkiem", stacja kolejowa(ew. przebiegające blisko
            tory), cyrk, tzw. wesole miasteczko(nawet odległośc ponad kilometra daje się we
            znaki),park (np. ciemny, przez który trzeba by przechodzić), miejsce, gdzie
            dochodziłoby ciągłe nocne ujadanie psów (doświadczenie z jednego wiejskiego
            hoteliku, gdzie calą noc ujadały do siebie psy zewsząd)..
            Poza 'sąsiedztwem" proponuje sprawdzić sąsiedztwo wewnątrz budnynku ;p
            -czy nie mieszka ktoś, kto jest prawei głuchy i uwielbi azasypiac z rozkręconym
            na cały regulator tv-a jak się puka i dzowni to nie słyszy..
            -mieć nad glową fanatyków tanca iralndziego, ktorzy lubią sobie codziennie
            ćwiczyć
            -ktos sobie w mieszkaniu urządza prywatne przedszkole ( dla kilku dzieci-ciągle
            nie wiem, czy to jest legalne :p)
            -tupiace dzieci, uwielbiające ciągłe skoki z tapczanu na podłogę i tuputupu
            -szczekający i wyjacy pies, ktorego właściciel zostawia na całe noce( i jeszcze
            usłużnie otwiera mu balkon..)
            -nawiedzony DJ albo wielbiciel trans- music
            -studenci urządzający sobie 4 razy w tygodniu huczną popijawkę z trawką, co się
            potem wyprawie nie da sie opisać..
            -tzw. sąsiad "dzięcioł"-wiadomo, o co chodzi...

            Trafić na fajne okolice i fajnych sąsiadów to wielkie szczęście...
            Tylko czasem może się niestety sasiedztwo zmienić..i tak kilku latach błogiej
            sielanki można stracić nerwy :)
            • marta_inter Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 17.06.07, 10:50
              Mieszkanie to jeden wielki kompromis i trzeba sie z tym pogodzić.
              Sąsiedzi sie zmieniają - tak wiec nie ma co na to patrzeć.

              Jeśli ktoś jest wrażliwy na hałasy/uciążliwosci zwiazane z mieszkaniem w bloku
              kupuje 20-30 arową działkę i buduje dom. Innej opcji nie ma.
              • Gość: aqq Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: 218.21.130.* 22.06.07, 11:34
                A w takiej np. Szwajcarii, czy Japonii się da. Są osiedla, gdzie nie można
                zamieszkać z dzieckiem/zwierzęciem (klauzule w umowach) - bo powodują one
                znaczny hałas. Do tego np. nawet pralki nie można włączyć po określonej
                godzinie, bo można się liczyć z wizytą policji i kolosalnym mandatem.

                Jak widać w cywilizowanych krajach jest to możliwe.
                • Gość: zubaran Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: 83.14.221.* 22.06.07, 11:52
                  Ale czego tu oczekiwać w Polsce...

                  --
                  blog.hulboj.org
                  • Gość: manhu Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 14:50
                    Żeby policja przestrzegała prawa i chciała karać?

                    Najgorsze sąsiedztwo to MUZYCY! Tej hołoty się nie wybiera!
                    Jeśli ktoś jest niedorozwinięty i zamieszka koło przejazdu kolejowego, lotniska albo kościoła to takich mi nie żal, bo sami to wybrali. Natomiast jak im to pobudowali po ich zamieszkaniu, to odkup mieszkania za dwukrotną cenę (lub zamiana na takie same w lepszej olicy) się należy.
                • Gość: robertmar Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 11:09
                  A co w wypadku, gdy mieszkanka budynku zajdzie w ciążę? Przymusowa aborcja czy
                  eksmisja?
            • Gość: gosciu Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 01:23
              > stacja kolejowa(ew. przebiegające blisko tory)

              To nie prawda. Dźwięki stacji kolejowej / torów nie są uciążliwe, po krótkim
              okresie dostosowawczym w nocy śpiąc ich nie słyszysz. Uciążliwy jest za to
              dźwięk ruchu samochodowego - nie polecam.
              • eingraudenzer Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 13:06
                > To nie prawda. Dźwięki stacji kolejowej / torów nie są uciążliwe, po krótkim
                > okresie dostosowawczym w nocy śpiąc ich nie słyszysz. Uciążliwy jest za to
                > dźwięk ruchu samochodowego - nie polecam.
                Potwierdzam...
                Mieszkam w odległości ok. 300 metrów od drogi krajowej i torów, i bardziej niż
                pociąg trąbiący co chwila o 4 rano albo 23 przeszkadza jeden zdezelowany TIR...
                • gabrysia_s Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 23.06.07, 09:13
                  eingraudenzer napisał:
                  > Potwierdzam...
                  > Mieszkam w odległości ok. 300 metrów od drogi krajowej i torów, i bardziej niż
                  > pociąg trąbiący co chwila o 4 rano albo 23 przeszkadza jeden zdezelowany TIR...

                  Również potwierdzam, mieszkam w takiej dzielnicy i naprawdę mi to nie
                  przeszkadza. Pociąg przejedzie i go nie widać i nie słychać, a do tego NIE
                  WYTWARZA SPALIN. U rodziców mieszkałam przy ruchliwej ulicy, która z roku na rok
                  robi się coraz bardziej ruchliwa. Kiedy idę tam teraz nie jestem w stanie
                  wysiedzieć przy otwartych oknach. Po 10 latach wiemm, że nie mogłabym już tam
                  mieszkać. Tam hałas zaczyna się o 4 rano i trwa nieprzerwanie do 23.

                  • izabelski Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 24.06.07, 11:33
                    ale - tory kolejowe sa utrzymywane w stanie bezchwastowym przy pomocy srodkow
                    chemicznych nad dozowaniem ktorych nie masz kontroli
                    zreszta - nikt ci tez nie powie, kiedy pryska - i mozesz sobie siedziec w
                    ogrodku i byz spryskana czyms bardzo truajcym i niezdrowym
                    • Gość: gosc Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: 82.160.53.* 25.06.07, 11:57
                      Za to wdychanie spalin jest zdrowe??
                      A podrugie pryskane sa tory i spryskiwacze sa ustawione w strone ziemi zeby
                      kogos spryskaly musialby potezny wiatr wiac.
            • hynio7 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 09:59
              Mam paru sąsiadów którym wszystko przeszkadza,chyba się nudzą.
              Proponuje przenieść się do bunkra w środku lasu,nie ma dzieci,
              nie słychać ptaków itd.

              Co to znaczy fajny sąsiad?
      • jancio.wodnik MUZYCY 18.06.07, 17:26
        Sąsiedztwo cmentarza SUPER - cisza, spokój.
        • Gość: stefan Re: MUZYCY IP: 212.2.116.* 22.06.07, 01:42
          jancio.wodnik napisał:

          > Sąsiedztwo cmentarza SUPER - cisza, spokój.

          I tylko raz w roku przyjmują dużo gości...
          • baba67 Re: MUZYCY 22.06.07, 15:47
            ale przyjecie jest bez tancow...
            • gonzor Re: MUZYCY 24.06.07, 17:29
              najgorsze są pierwsze dni po otwarciu okien, pierwsze letnie noce przy otwartym
              oknie, potem już idzie.
              Sąsiedztwo hurtowni, czy magazynu pod gołym niebem, to może być nieciekawe, jak
              już o 7.00 widlak na wstecznym pika i pika, chce się strzelać do niego z balkonu..
      • Gość: janek Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.pete.cable.ntl.com 22.06.07, 05:11
        Zawsze mieszkalem nieopodal lotniska Okecie w W-wie. Od kilku lat mieszkam gdzie
        indziej - bez samolotow i ich dzwiekow. Brakuje mi tych odglosow i tesknie za
        nimi. Mam natomiast mozliwosc uslyszenia (glownie w nocy) przejezdzajacych i
        trabiacych pociagow - tak samo jak mialem w W-wie! Kosciolow zas nie slysze. I
        dobrze.
      • Gość: tajrell Afroamerykanie IP: *.hsd1.ma.comcast.net 22.06.07, 06:19
        Niestety, ale obecnosc wiekszej ilosci Afroamerykanow dyskwalifikuje okolice.
        Zreszta ceny nieruchomosci w dzielnicach zamieszkiwanych przez Afroamerykanow
        oraz Afroeuropejczykow same o tym swiadcza. Polscka nie zna tego problemu, ale
        to tylko kwestia czasu.
      • Gość: JotKa67 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 06:44
        Oczywiście że sąsiedztwo kościoła. Grzmot trzech dzwonów z wielopiętrowej
        dzwonnicy i nadawanie kazdego nabozeństwa przez wzmacniacze godne hevy-
        metalowego koncertu jest absolutnym i bezczelnym przekroczeniem norm wspolzycia
        społecznego.
        • Gość: pytająca Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: 148.81.129.* 22.06.07, 08:43
          A jak można poradzić sobie z kościołem, który narusza ciszę. Zamontowali u nas
          jakąś debilną sygnaturkę, która co godzinę nadaje kretyńską muzyczkę. Bo dzwony
          już mi nie przeszkadzają
          • Gość: Senemedar Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.vlan15.enoch.lubman.net.pl 22.06.07, 09:32
            Ja najpierw sprobowal bym oficjalnie pogadac z proboszczem.
            Gdy to nie odniesie skutku, to w koncu mozna chyba odlozyc ok.500zl i kupic
            jakas solidna wiatrowke.
            Ja w ten sposob dwukrotnie uciszylem trzy glosniki na zewnatrz od strony mojego
            bloku. Wiecej nikt nie odwazyl sie ich tam wieszac.
            • Gość: kanapa Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.csk.pl 22.06.07, 09:57
              mieszkam koło kościoła, w zasadzie osiedlowego kościółka, oprócz jakichś
              wielkich świąt to nie jest uciążliwe, czasem zabiją w dzwony, ale już się
              przyzwyczaiłam. pamiętam, jak kiedyś przez dwa tygodnie mieszkałam we francji
              przy kościele, którego dzwony biły o każdej pełnej godzinie, w nocy horror.
              ale za to mam wesołych sąsiadów w domku ubok, którzy uwielbiają na przykład
              ganiać z siekierą. póki nie ma to nic wspólnego ze mną, nie przeszkadza mi, taki
              folklor.
              w gruncie rzeczy do wszystkiego można się przyzwyczaić, kiedy wyjeżdżam na wieś,
              nie dam rady zasnąć, bo jest za cicho.
      • rispetto Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 09:22
        Kościół, ruchliwa ulica i sąsiedzi brudasy.
      • Gość: piotr Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje dom ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 10:37
        Smród katolików - którzy po wizycie w kościele spalają smieci .
        Szkoda że modły o zdrowie zostawili w kościele .
        • lucusia3 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje dom ? 22.06.07, 11:38
          Palenie śmieci to koszmar. Trują nie tylko siebie, ale i wszystkich wokół. Zawsze mnie rozbrajaja babcie, które choduja jarzynki dla wnucząt "bez chemii", ale 2 X w tygodniu pala koło tych jarzynek plastikowe butelki.
          Choć dzwony, kolej, droga i szpital (co kawałek ostre dyżury i dziesiątki przejeżdżających na sygnale karetek), a i straż pożarna to koszmar.
          Mnie nie pozwala otwierać okna sąsiadka, która kupiła sobie romantycznie 3 kurki-liliputki. Tam jest niestety i kogucik, który zaczyna piać skoro świt, raz za razem tak z 30-40 razy. Potem przerwa i od nowa. Horror.
      • hydepark1 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 11:08
        dla mnie najważniejsze przy zakupie domu czy mieszkania jest sąsiedztwo /ciagle
        zmieniamy miejsce zamieszkania ?Wszystko w domu można zmienić ale nie
        sąsiadów !!!Dla jednego będzie to kosciół dla innego cmentarz a dla mnie np
        rudery rudery !!!!To jest najważniejszy warunek który musi wg mnie spełniać dom
        czy mieszkanie .
        • Gość: r Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.aster.pl 25.06.07, 23:08
          Rudery sie kiedys wyburza i powstana ladne nowe domki :)

          Ale ...zaraz zanim to sie stanie to..ten problem ciaglych halasow budowlanych(
          bo robotnicy uwielbiaja na takich budowach juz od 5 rano radyjkowe disco-
          polo...i glosne rozmowy na rusztowaniach...
          i kurz...
          albo to okropne ocieplanie budynkow...Kto to wymyslil?

          Nie ma rzeczy idealnych.

          Mieszkam w calkiem nowym domu, ale niestety, jak to w Polsce bywa
          podczas budowy uzyto najtanszych plytek ( balkonowe) teraz kazdy je wymienia,
          bo w krtokim czasie lysieja i dziurawieja... wiec halas jest okropny :(((
      • Gość: obywatelGd Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 11:18
        Cmentarz, kościół, park - ludzie o czym wy mówicie, chyba prawdziwych problemów
        nie macie. Niestety z doświadczenia wiem że nie da się np. przyzwyczaić do tirów
        o 5 rano. Ale wszystko potrafi przebić sąsiad z sufitu, wiem że można wzywac
        policje, straszyć sądem czy czym innym ale tak czy inaczej mamy życie zatrute.


        • Gość: Iwona Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.chello.pl 22.06.07, 23:23
          Zgadzam się w zupełności!!!! Właśnie szukam czegoś na ostatnim piętrze! Po prostu nie daję rady ze świadomością, że ktoś mi chodzi "po głowie". Zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdy wszyscy są modni i nowoczesni i nie mają w bloku z płyty dywanów - i dziecko w bucikach po tych parkietach cały dzień lata. A jego tata po nocy gdy syn śpi łazi po domu. Żeby nie było - nie ośmielę się zwrócić uwagi człowiekowi żeby po swoim domu nie chodził, albi żeby mu łyżeczki nie spadały na podłogę. Za to z innymi sąsiadami usilnie walczę o to aby ich psy nie szczekały cały boży dzień na przchodniów z balkonów. I zyskuję tylko tyle, że mi dzień dobry nie mówią (sąsiedzi - nie psy). Podobno w dzień można generować taki hałas jaki się chce - byle po 22 było cicho! Więc z chęcią zamieszkałabym przy Kościele - tam przynajmniej trzeba zaciskać zęby dokładnie co godzinę ale nie częściej!
          • drinkit Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 23.06.07, 01:16
            Gość portalu: Iwona napisał(a):

            > Zgadzam się w zupełności!!!! Właśnie szukam czegoś na ostatnim piętrze! Po
            pros
            > tu nie daję rady ze świadomością, że ktoś mi chodzi "po głowie".

            Hahaha! O naiwnosci. Ja mieszkam na ostatnim pietrze. Z lewej - maniak techno.
            z prewej - sasiad dzieciol. z dolu - uczennica szkoly muzycznej, klasa
            fortepianu. Ostatnio jakies wesolki wlazly na dach (nade mnie tylko dach), i
            bawily sie do upadlego. Wierz mi, ostatnie pietro przed niczym nie chroni!
            Ale za to usypia mnie odglos przejezdzajacych pociagow.UWIELBIAM TO
            • Gość: Iwona Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:28
              Mój mąż mówi tak samo: "zamienił stryjek". Ale ja po prostu nie mogę. Te budzące mnie o 6 rano malutkie nóżki, wywalające się zabawki...To już nie wiem co mi pozostaje bo jednak wiejskim człowiekiem nie jestem - a zresztą tam to dopiero są atrakcje :)
      • trusia29 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 14:00
        no co ty? ja jestem ateistką a mieszkam bliziutko łódzkiej katedry i w ogóle mi
        to nie przeszkadza :) no może poza tygodniem po bozym ciele, kiedy codziennie
        po przyjsciu z pracy wysluchiwalam spiewów i zawodzenia :) na pewno nie
        chcialabym tuż przy ruchliwej ulicy, mieszkalam kiedyś przez rok i przy
        uchylonym oknie nie moglam rozmawiwć przez telefon, a okna mylam co miesiąc -
        ciagle byly brudne
      • Gość: paniserwusowa Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: 80.48.73.* 22.06.07, 15:44
        zakładu kamieniarskiego, lotniska, lądowiska helikopterów, zakładu z ciężkim
        sprzętem typu koparki, walce drogowe itp., autostrady, składowiska śmieci,
        ubojni zwierząt, garbarni (kiedyś, nie wiem jak teraz- wydzielały straszny
        fetor)i awanturujących się sąsiadów (albo zwyczajnie głośnych). Kościoła też
        bym pod nosem nie chciała.
      • nenella Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 16:19
        Przeczytałam sobie Wasz wątek i opadły mnie wspomnienia róznych moich
        sąsiedztw :). Mieszkałam na przykład w klitce bez okna za sklepem
        Hindusa "Wszystko za funta", w małym miasteczku pod Londynem, słyszałam każde
        zakupy i nie wolno mi było w dzień gotować, żeby w sklepie nie śmierdziało (bo
        tam były drzwi, zastawione biurkiem)... Mieszkałam na squacie w Nicei, koło
        nieczynnej fabryki, ze złodziejami z Polski i jedna czarną Francuzką, o imieniu
        Fatou, która zwykła w nocy wrzeszczeć po angielsku (dla pewności, że ktoś ją
        zrozumie): "Nie jestem wężem, jestem aniołem, zesłanym przez boga". Mieszkałam
        w Hiszpanii najpierw z dziewczynami o całkiem innym światopoglądzie niż mój, a
        potem, gdy one uciekły jednak do Polski (byłyśmy tam w pracy, w wyjątkowo
        nieprzyjemnej w dodatku), naspraszałam tam bez ograniczeń wszystkich, ktorzy
        potrzebowali, i był w domu nieustanny tramwaj i jedna wielka impreza non
        stop... Wreszcie mój dom rodzinny, ojciec alkoholik, brat kretyn, delikatnie
        mówiąc, matka zrzęda, tv chodzi od rana do nocy (a ja nie cierpię tv), piecyk w
        łazience nie działa, mnóstwo innych rzeczy też nie działa, wszystko się sypie,
        a za oknem co chwilę wyją karetki pobliskiego pogotowia i menele pod otwartym
        do późna sklepem snują swoje bełkotliwe pogawędki (mało co można wychwycić
        zrozumiałego, nawet jak człowiek z ciekawości słucha uważnie).... Mieszkałam w
        róznych miejscach pełnych róznych ludzi i zawsze jakoś było fajnie i podobało
        mi się :). Ja chyba jestem jakoś upośledzona, bo mało co mnie wkurza, ciekawe.
        • chill.out Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 23.06.07, 17:23
          nenella: Zazdroszczę podejścia :-) widać że mnogość doświadczeń w życiu pozwala
          na spojrzenie na pewne sprawy z innej perspektywy... i nie przejmowanie się
          nadmierne :-) tak trzymaj!

          Jeśli miałbym wtrącić swoje trzy grosze w temacie - uważam, że nienajgorszym
          pomysłem jest mieszkanie wśród osób starszych. Do niedawna mieszkałem w bloku
          zdominowanym przez emerytów i właściwie przez cały ten okres czasu dookoła był
          spokój, zero hałasu, radia maryja jeśli słuchali to tak że nigdy nie słyszałem.

          Niestety dochodzą wtedy inne problemy - jak zaczepianie na pogawędkę (nawet
          takiego szczyla jak ja - o czym ja niby mam z nimi gadać). Miałem też na
          przykład wielką aferę przy podpinaniu internetu zaraz po wprowadzeniu się. Bo
          podobno internet to zło, jak stwierdził mój sąsiad. Wyglądało to tak, że gdy
          przyszedł facet z lokalnej firmy od internetu, by doprowadzić kable, przed moimi
          drzwiami zebrała się cała społeczność blokowa i dyskutowali nad tym, co się
          dzieje, jaki to internet jest zły i po co to w ogóle komu potrzebne. Na
          szczęście piętro wyżej mieszkał jakiś młody facet z żoną - który też korzysta z
          netu no i właściwie dzięki niemu obeszło się bez rozlewu krwi ;-)

          Po tym incydencie był już generalnie spokój.

          W każdym razie, suma sumarum, lepsze to niż drące się dzieci, muzycy czy jacyś
          imprezowicze :-)
          • Gość: arbuzunia Re: staruszki IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.07, 17:13
            > Jeśli miałbym wtrącić swoje trzy grosze w temacie - uważam, że nienajgorszym
            > pomysłem jest mieszkanie wśród osób starszych.

            Zgadzam się, ja mieszkam w bloku zdominowanym przez staruszki i jest bardzo
            spokojnie. Zastanawiam się czy my im nie przeszkadzamy (studenci-bywa że
            wpadają znajomi i robi się głośno) ale na razie nikt nie narzekał.
            • Gość: kamil Re: staruszki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.07, 09:08
              na co mają narzekać?, jak wiadomo staruszki zwykle już słabo słyszą. Ewentualnie
              mogą poprosić wnuczki o podkręcenie muzyczki
      • Gość: dakusia a moim sasiadem jest kosciol, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 16:51
        tyle, ze kosciol jest tylko weekednowy ( msza tylko w niedziele ). Dzwon raz na
        tydzien.
        Polecam :D:D
      • ada_adecka Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 17:34
        Moja koleżanka za sąsiada miała hodowcę świń (i okno pokoju od tej strony).
        Opowiadała, że gdy przychodził okres uboju to nie dało się żyć - wrzesk
        zarzynanych zwierząt był nie do zniesienia :P
        • Gość: Kassada Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.chello.pl 22.06.07, 17:53
          Eeee, kosciół jest spokojnie do przezycia. Mieszkam teraz w bloku 100 m od
          koscioła, w takiej samej odległosci buduje mi sie dom. Dzwonów o 7 nie słysze,
          bo spie, a nie sa na tyle głosne ,zeby mnie budziły. Innych odgłosów nie słysze
          w ogole. Głosników na zewnątrz nie ma.
          Za to sasiad imprezowicz jest upierdliwy - miałam takiego co imprezował kazdy
          piatek i sobote, zaczynał w knajpie, potem całe towarzystwo zwalało sie do
          niego i nagle o 3 w nocy muzyka na full, przeklenstwa (bo towarzystwo juz mocno
          napite przyjezdzało). Tragedia.
          • ada_adecka Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 22.06.07, 18:08
            Z tym to akurat można sobie poradzić ;-) 997
            • Gość: ania Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.icpnet.pl 22.06.07, 20:16
              mieszkałam kiedyś na parterze nad różnymi sklepami , na dodatek byłam w ciąży,
              co chwila ktoś palący przychodził pod moje okna otwarte (bo to lato było) na
              fajkę. A, że miałam na zapach dymu papierosowego odruch wymiotny, to musiałam
              mieć okna zamknięte..
              Ale nie dyskwalifikuje to jednak mieszkania, natomiast siostra mieszkała w
              kamienicy gdzie piętro niżej para staruszków miała takie hobby, że zbierali
              różne śmieci, na dodatek nie wiadomo czy kibla w domu nie mieli, ale robili kupę
              na korytarzu.. To jest dopiero sąsiedztwo (zresztą wczoraj widziałam gdzieś
              reportaż o Pani , która też lubowała się w zbieractwie (miała tysiące robaków w
              mieszkaniu i innych stworzeń, co również właziło do sąsiadów w bloku).
              Ale urok sąsiadów ze starych kamienic jest niepowtarzalny, co mieszkanie to
              książkę można napisać. Odstraszyło mnie to jednak przed zamiarem kupna strychu
              do adaptacji (we Wrocławiu - koszmar!)
              Za to tory kolejowe -jak najbardziej..
              • Gość: ... Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.06.07, 22:30
                Mnie najbardziej wnerwia sasiad, ktory czesto pali papierosy na swoim balkonie
                zeby miec w swoim mieszkaniu swieze powietrze a caly smrod z jego fajek idzie do
                mnie. To powinno byc zakazane.
                • Gość: kazio_rozlamowiec poligon wojskowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 10:05
                  Ja 18 lat mieszkałem przy poligonoi altyleryjskim przechodziłem ulice
                  szerokosci 5 m i juz był poligon... i wiecie co wam powiem to był
                  najpiekniejszy okres w moim zyciu Szyby sie w oknach trzesły jak chłopaki
                  nawalali z większego kalibru albo jak tuz nad dachem domu druzyna helikopterów
                  rozpoczynała szarże na cele naziemne, a mnie to kompletnie nie ruszało spałem
                  jak niemowle i nigdzie indziej lepiej nie wypoczywałem jak tam W nocy mozna
                  było obejrzec "wojskowe fajerwerki" A i na spacer było gdzie pójść- jak nie
                  strzelali Teraz mieszkam w bloku, tu dopiero jest prawdziwa wojna, strasznie
                  sie męcze bo "strzelają z każdej możliwej strony No a juz poprostu uwielbiam
                  sąsiada barmana z bongosami który kocha po pracy zazwyczaj kolo 2-3 w nocy
                  powalic sobie w te pseudo bebenki... i jest szczerze zdziwiony ze to słychac u
                  mnie w mieszkaniu...
                • Gość: gosc Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.chello.pl 23.06.07, 16:57
                  boze ja mam to samo i nie wiem jak mam zwrocic uwage
      • izabelski Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 23.06.07, 14:30
        linia wysokiego napiecia, tory kolejowe, autostrada w promieniu 3 km
      • Gość: NON Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.07, 21:37
        Ośrodki typu hospicjum/szpital (chyba że chirugrii plastycznej albo czegoś w tym stylu). I dyskoteka.
        • Gość: ola Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.aster.pl 24.06.07, 20:09
          A dlaczego przeszkadza hospicjum???? Przecież to są chorzy ludzie, którzy się z
          łóżka nie ruszają. Imprez raczej tez nie wyprawiają.
      • lenka_style Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 23.06.07, 23:12
        ja całe życie mieszkałam w okolicy, gdzie podobno :-) mocno słychać samoloty,
        nigdy nie słyszałam żadnego, kwestia przyzwyczajenia
        szczekały też tam głośno psy, też mi to nie przeszkadzało
        teraz mieszkam w bloku, po raz pierwszy w swoim życiu, i o dziwo nie
        przeszkadzają mi sąsiedzi (są bardzo cichutcy, cały pion, naprawdę), jakieś
        spuszczania wody itd., ale bardzo przeszkadza tak zwana "ławka", czyli osoby,
        które przed moim blokiem siedzą i gadają nocami o jakichś głupotach
        tego się nie da znieść!!!!! wrrrrr! latem - cały czas to jest
        najgorsze, że prawie nikomu oprócz mnie to nie przeszkadza, zwłaszcza jak ktoś
        się wychował w bloku, przyzwyczaili się do tego i uważają mnie za
        przewrażliwioną :-(...
        oczywiście nie wzywam nikogo do tego, bo już wiem, że wszyscy uważają, że to
        jest normalna sprawa i to ja mam problem :-(
      • Gość: do Marii Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.160.unknown.vectranet.pl 23.06.07, 23:29
        Ja mieszkam obok kościoła.Na poczatku chciałam rzucać granatami za budzenie nas
        o świcie hałasem dzwonów/to powinno być karalne!/ale...okazałam się
        wyjatkiem.Podobnie w niedzielę,gdy nie mozna czuć się bezpiecznie w codziennych
        czynnościach bomcały blok rusza na msze od rana do nocy.
        Jest jeden plus:mogę bezkarnie,wieczorami uprawiać wokół koscioła jogging.I
        chyba tylko ja-niewierna wpadłam na ten genialny pomysł.
        • jasmina_tdi Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 24.06.07, 08:53
          Sąsiedztwo kościoła to pikuś, walą w wdzowny 2 raz dziennie i od pogrzebu do
          pogrzebu, po czasie sie tego nie slyszy. Nie polecam jednak (do tego nie jestem
          wstanie sie przyzwyczaic):

          - sąsiedztwa warsztatu (jakiegokolwiek warsztatu, w ktorym sie coś tnie,
          szlifuje, piluje - HORROR)
          - sasiedztwa milosnikow psow obronnych (ujadanie 24 na h, zreszta kto by
          wytrzymal spokojnie na metrowym łańcuchu);
          - sąsiedztwa miłośników ekologii, ktorzy uważają, że szambo, jakby nie patrzec,
          nie jest nam obce, wiec po co wybierac, lepiej probowac u t y l i z o w a c
          roznym badziewiem - i cala okolica wącha smrod od rana do nocy.

          No coz, wybierajac dom, nie mozna przewidziec, na jakich trafi sie sasiadow,
          ale warsztaty napawde radzilabym lokalizowac i sprawdzac co w nich robia.
          Sluchanie szlifierki przez 10 godzin dziennie (+weekendy) moze doprowadzic do
          szalenstwa.
          • Gość: jaija Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.06.07, 13:37
            Z własnego doświadczenia nie polecam mieszkania przy jednej z głównych ulic
            miasta - obecnie zamykam, nawet przy największym upale, okno na noc, bo
            samochody jeżdżące non-stop oraz rozbawione towarzystwo wracające z dyskoteki i
            kupujące w sklepie nocnym alkohol skutecznie zatruwają nocny odpoczynek. Czasem
            nawet filmu nie da się spokojnie obejrzeć, a co dopiero mówić o śnie.
            Zapewne też nie chciałabym mieszkać tam, gdzie głośno i śmierdzi ;)
            A przy cmentarzu - czemu nie. Przynajmniej cisza, ptaki śpiewają.
      • kaja86 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 24.06.07, 14:46
        Ja mieszkam w bloku, przy ulicy (dość ruchliwej chyba)niedaleko park, tak że jak
        chce się iść np na przystanek, to trzeba przez niego przejść. W sumie i kościół
        blisko i bar. Ale to jest miasto, więc trudno na takie rzeczy narzekać. Sąsiedzi
        też różni, jedni lubią imprezy, inni są bardzo wścibscy, w sumie to jest
        normalna sprawa.
        O wiele gorzej, tzn w trudniejszych warunkach mieszkało mi się na wsi, naprawdę.
        Moja babcia miała tam dom i w sąsiedztwie mieliśmy 2 opuszczone domy, a z
        trzeciej strony sąsiada, który codziennie w środku nocy karmił świnie, to jest
        dopiero hałas nie do wytrzymania, jak już nakarmił to w swojej stodole
        uruchamiał różne maszyny rolnicze. Zaraz obok domu była latarnia, która świeciła
        bardzo jasnym światłem w samo nasze okno. jak jeszcze dodam, że w tym domu nie
        było bieżącej wody i piec na węgiel, a latem spotykało się myszy, to obraz
        będzie już chyba całkiem mało zachęcający.
        A ja w dzieciństwie strasznie kochałam to miejsce ;P
      • Gość: zoltek Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 24.06.07, 16:45
        dyskoteki. mieszkalem pare miesiecy dwa pietra nad disco (bylo w piwnicy).
        nigdy wiecej. kosciol ktory byl w tym samym budynku (z 50 metrow dalej)
        zauwazylem dopiero po paru tygodniach....
      • Gość: anonim Sąsiad dres z upodobaniami... IP: *.pg.com 25.06.07, 11:46
        ...kulturalny młody dresiarz którego rodzice maja podobny poziom kultury który
        przejawia się tym że robią sobie grilla i kopcą ludziom do domu(mieszkaja na
        parterze). Dochodzą do tego ostro zakrapiane libacje połączone z wrzaskami,
        bluzgami i ogólnym rozradowaniem( np głośne krzyczenie "k..............." o 2 w
        nocy. Ostre palenie fajek (czyt. fajek za fajkiem) gdzie dymek unosi sie i
        wpada do mieszkania aby umilac letnią atmosferę. Nie wspominając o wybitych
        szybach po libacjach itp itd. Czyli sama esencja kultury dresiarskiej
      • Gość: Iza Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 16:08
        Budka z wietnamskim jedzeniem. Smród nieprzytomny, choć do tej pory mi to
        smakowało.
        • Gość: shrek-18 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.07, 22:31
          A ja od 18 lat mieszkam w sąsiedztwie budki z trafo, właściwie mam ją w
          ogrodzie.Nie wiem czy ta budka nie powinna być usunięta przez zakład
          energetyczny.Co o tym sądzicie?
          • mamaoscara Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 26.06.07, 09:29
            Ja zrezygnowalam z zakupu atrakcyjnej działki,bo sąsiad miał boks z 4 wielkimi
            rottweilerami
      • stormy1 Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do 26.06.07, 20:56
        mieszkam kolo kosciola i nie jest to najgorsza opcja. nie chcialabym mieszkac
        kolo cmentarz, jakiejs fabryki albo kamieniolomu;)
      • Gość: max Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 21:53
        Najgorszym sąsiedztwem jest szkoła. 45 minut ciszy i 15 wrzasku. A jak jest
        ładna pogoda to panie z klas I-III wychodzą z dzieciakami na betonowe podwórko
        i grają w dwa ognie, albo ryczą mi pod oknami "Gąski, gąski do domu "....
        To dopiero horror
        • Gość: svistak Re: Jakie sąsiedztwo dyskwalifikuje mieszkanie/do IP: *.160.39.27.tczew.net.pl 26.06.07, 22:30
          hihihi zapraszam na duza przerwe na dyzur ;-) a powaznie: ruchliwa ulica, zaklad
          przemyslowy, sasiad-morderca, ktory po haju gania z siekiera rodzine po
          korytarzu, wscibski sasiad (ubek?) za sciana,ujadajace psy i niewazne czy na
          smyczy czy puszczane samopas, studenci-imprezowicze,a ty masz swiezutkiego
          noworodka w chalupce, brud, smrod, rudery,disco (pub), sasiad-amator nauczania
          synalka jak dziala klakson, a twoje pociechy jak zwykle zasnely grzecznie o
          19/00 bo ty masz od szefa telefon za telefonem w sprawie pracy "na wczoraj"...
          no i Wielka Impreza w Miescie: fajerwerki, muzyka na full,a twoj ojciec kona w
          domu na raka...
    Pełna wersja