arnikaarnika
21.07.07, 09:56
Na początku lipca moi rodzice wyprowadzili się z lieszkania spółdzielczego do
którego wprowadzili się wpłacając pełen wkład w 1992 r. ,jednocześnie z
wyprowadzką w uzgodnieniu ze spółdzielnią mieszkanie zostało przepisane na
mnie . Od 10 lipca jestem jego wyłącznym lokatorem zostałam przyjęta w poczet
członków spółdzielni mam wszystkie prawa do lokalu tak jak w cześniej mieli
je moi rodzice. Kilka dni temu podjełam jednak decyzje o wyjeździe na kilka
lat z Polski .Postanowiłam mieszkanie sprzedać. Sąsiad który "się zna "
swierdził że z wykupieniem powinnam poczekać do sierpnia wtedy ma wejść
ustawa która pozwoli wykupić mi mieszkanie za niewielke pieniądze .
Ucieszyłam się i następnego dnia podreptałam do spółdzielni aby potwierdzić
te informacje.
W spółdzielni uprzejma pani prezes stwiedziła że zostałam wprowadzona w
błąd , że teraz mogę wpłacić "jedyne" 40 000 zł z tytułu niespłaconego do
końca kredytu i mieszkanie będzie moje ,ale zastrzegła że muszę koniecznie
to zrobić DO 30.07.2007 !!!
Powiedział że w sierpniu nie będę już miała takiej możliwości .
Przyznam że nie do końca wydała mi się wiarygodna ,ale wtedy pokazała mi plik
wniosków (jakieś 30 szt)o wykupienie mieszkania i stwierdziła że to tylko z 3
dni ,że ludzie się spieszą żeby zdąrzyć przed końcem lipca i składają wnioski
masowo.
GDZIE LEŻY PRAWDA ?
czy prezes nie wprowadza mnie w błąd ?
kiedy powinnam wykupić mieszkanie by taka czynność kosztowała mnie jak
najmniej ?
Czy po wykupieniu mieszkania w sierpniu będę mogła je szybko sprzedać ?