Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody

    IP: 195.95.184.* 14.11.07, 21:35
    Czytając fora dyskusyjne nie moge wyjsc z podziwu jak wszyscy z lekkoscia
    pisza o kredytach.Może wyda się wam to dziwne ale jestem zdecydowanym
    przeciwnikiem jakichkolwiek pożyczek i kredytów. nigdy nie korzystałem z tych
    produktów finansowych.
    Chciałbym od wszystkich entuzjastów usłyszeć jaki mają plan B w przypadku
    choroby, utraty pracy itp Co wtedy zrobią ?
    Nie odważyłbym sie wziąc kredyt na ponad 30 lat - dla mnie to kosmos
      • Gość: Biały Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 15:57
        Gratuluje dobrego startu życiowego. Ja muszę wziąć kredyt, żeby mieszkać na
        swoim i zapewnić rodzinie ciasne, ale własne "M".
        Alternatywą jest wynajmowanie mieszkania do końca życia, gdzie codziennie będę
        patrzył na drzwi, czy właściciel nie przynosi mi wypowiedzenia najmu.
        Powiem więcej, ja tez jestem przeciwnikiem kredytów, ale zarabiając we dwójkę z
        żoną nieco powyżej średniej krajowej, nie mamy innego wyjścia.
        A co do "PLANU B", po to są ubezpieczenia i inne instrumenty na takie sytuacje -
        ceny nieruchomości w Polsce są tak kosmiczne że bez kredytu się nie da!
        • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.internetserviceteam.com 15.11.07, 16:42
          Wbrew pozorom nie miałem wcale dobrego startu życiowego.Wręcz przeciwnie - żona
          pracuje w budżetówce .Mieszkamy u moich rodziców w bloku na 50 metrach
          kwadratowych z 1 dzieckiem. Pewnie też bym chciał mieszkać w swoim domu lub
          ewentualnie w nowym mieszkaniu.Ale perspektywa spłacania 35 lat to nie dla
          mnie.Powiedz mi co z tego że są ubezpieczenia itd?Skoro wystarczy zachorować,
          starcic prace.Zaraz powiesz że jestem pesymistą wręcz przeciwnie.Polacy są
          zadłużeni na 250 mld zł. Zobaczymy co wszyscy powiecie ja Rada Polityki
          Pienięznej podniesie stopy procentowe- a według mojej wiedzy stanie się to
          prawdopodobnie jeszcze w listopadzie.Tak na koniec - swoj pierwszy samochod
          kupilem dopiero w wieku 36 lat- tez bez kredytu :-))
          • olaczup Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 15.11.07, 17:29
            Hej
            Masz rację, że kredyt na 30 czy 35 lat to masakra.
            Ale... Gdyby nie taka możliwość nie mielibyśmy z mężem gdzie mieszkać. Kupilismy
            mieszkanie na kredyt za 65 tyś. 4 lata temu. Wzielismy 61 tys kredytu. Na dzien
            dzisiajszy mieszkanie jest warte około 180 tyś. Czesc juz spłacilismy.
            Na początku było bardzo trudno. Wzielismy kredyt w złotówkach. Nienawidziłam
            wtedy Balcerowicza za podnoszenie stóp procentowych. Raty kredytu bardzo szybko
            wzrastały... Na szczescie nasza sytuacja sie zmianiła, zarabiamy znacznie
            wiecej. Przewalutowalismy kredyt na franki.
            W tym roku kupilismy działkę, żeby budowac na niej dom. Oczywiscie czesc na
            kredyt, reszte chcemy spłacic sprzedanym mieszkaniem.
            Czy się boję? Boję się. Oczywiście. Kto się nie boi?
            Ale gdybym sie bała te 5 lat temu teraz było by nam trudniej....
            Powodzenia
          • pustynna_roza Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 18.11.07, 18:44
            Mieszkamy u moich rodziców w bloku na 50 metrach
            > kwadratowych z 1 dzieckiem

            Nie wiem jak z taka lekkoscia mozesz pisac, jaki marny los
            zepewniles rodzinie...i zamiast wziac sie do roboty to siedzisz i
            analizujesz sytuacje na rynku kredytowym w USA. Nie wiem gdzie
            mieszkasz, ale w niektorych srodowiskach mieszkanie z mama i tata to
            powod do wstydu podczas gdy posiadanie kredytu to dowod zaradnosci
            zyciowej, bo cos trzeba zrobic, zeby go dostac;-))))
            • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.252-81.static-ip.oleane.fr 19.11.07, 21:53
              > Nie wiem jak z taka lekkoscia mozesz pisac, jaki marny los
              > zepewniles rodzinie...i zamiast wziac sie do roboty to siedzisz i
              > analizujesz sytuacje na rynku kredytowym w USA. Nie wiem gdzie
              > mieszkasz, ale w niektorych srodowiskach mieszkanie z mama i tata to
              > powod do wstydu podczas gdy posiadanie kredytu to dowod zaradnosci
              > zyciowej, bo cos trzeba zrobic, zeby go dostac;-))))

              Nie uważam aby zadłużenie się na 40 lat , uzyskanie kredytu było szczytem
              zaradności. Sztuką jest raczej jego terminowe spłacenie bez dodatkowych karnych
              odsetek.Znam wiele osób ktore posiadają doma na kredyt, samochód na kredyt a
              nawet PC-ta na kredyt, non stop maja wszedzie zadłuzenia karne odsetki itd.
              Zauważyłem że takie osoby są bardzo nerwowe.
              Nie uważam z drugiej strony aby mieszkanie z rodzicami było jakimś wstydem. Po
              prostu taka sytuacja. Uważasz że wszyscy w 100% biorą kredyty? Znam wielu
              przeciwników jeszcze bardziej radykalnych ode mnie.
              Niestety ale sytuacja na rynku finansowym w USA ma ogromny wpływ na finanse w
              Polsce.
      • Gość: Biały Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.crowley.pl 15.11.07, 18:33
        To jest kwestia wyboru: Mieszkanie z rodziną lub samemu. Pewnie, też mógłbym z
        rodzinką sobie mieszkać - ale jednak wybrałem większą swobodę i tyle. Mam
        kredyt, ale staram się nie myśleć o nim, jak o ciążącym nad mą głową toporze -
        bo w krótkim czasie odwieźliby mnie do Tworek.
        Skłamałbym, gdybym napisał, że nie myślałem o tym, że za 5, 10 15 lat zachoruję,
        stracę pracę, umrę (odpukać w niemalowane)- oczywiście, takie myśli przemykają
        przez głowę, ale z drugiej strony - może za rok, 3 lata wygram 6 w totka i co?
        Tych rzeczy nie idzie przewidzieć, ale takie czarnowidztwo prowadzi do prostego
        wniosku, że lepiej nic w życiu nie robić, o nic się nie starać, o nic nie
        walczyć, bo i tak sie nie powiedzie. A ja wierzę, że się powiedzie!
        • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.is-a-tor-exit-node.see-http-tor.eff.org-for-details.spemaus.net 15.11.07, 20:31
          W takim razie życzę powodzenia. Tak jak pisałem wcześniej nie jestem pesymistą
          ale podziwiam odwage Polaków zwłaszcza dzis w obliczu załamania się rynku
          kredytów hipotecznych w USA i nadciągającej recesji. Wystarczy spojrzeć na
          dzisiejsze notowania na GPW WIG -3,1%; WIG20 -1,8% i przekroczył wsparcie na
          3500 punktów.Pisząc tą wiadomość spoglądam na notowania w USA na WallStreet -
          tam tez duze spadki.
          Niekoniecznie wszystkich musza te tematy zwiazane z rynkiem papierów
          wartościowych specjalnie intersować ale jest to lustrzane odbicie przyszłej
          sytuacji w polskiej gospodarce. Oby się to nie sprawdziło.

          Wydaje mi się że nie mógłbym funkcjonować z myślą że w wieku około 70 lat spłace
          kredyt - slogan o "6" w lotto można włożyć między bajki.
          Z założenia biorę udział w konkursach gdzie jest z matematycznego punktu
          widzenia większe prawdopodobieństwo wygranej.
          • marta_inter Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 15.11.07, 20:50
            Gość portalu: mamat napisał(a):
            > ale podziwiam odwage Polaków zwłaszcza dzis w obliczu załamania się rynku
            > kredytów hipotecznych w USA i nadciągającej recesji.

            Sytuacja kredytów hipotecznych w Polsce niedługo ulegnie zmianie.
            Aktualnie mozna w Polsce dostac marże od banku niższą niz na zachodzie Europy.
            Dlatego opłaca sie u nas brac kredyt na warunkach Libor/Wibor plus stała marża
            banku - bo po wejściu do strefy Euro takich warunków juz sie nie dostanie.

            Wprowadzenie rekomendacji S, zapowiadane podwyzki marż przy udzielaniu nowych
            kredytów przez PKO, nasycenie banków kredytami hipotecznymi - to wszystko małymi
            kroczkami zapowiada coraz droższe nowe kredyty.
            • Gość: Biały Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.07, 09:49
              Zgadzam się - obecnie jest jeden z ostatnich momentów, kiedy banki narzucają tak
              niska stałą marżę do oprocentowania WIBOR/LIBOR. Wiadomo, że stawki będą się
              wahały, ale marża banku już nie ma prawa wzrosnąć. Po drugie, szaleństwo banków
              w udzielaniu kredytów hipotecznych tez ma swoje granice.
              Co do recesji, to wiadomo, że cykl koniunkturalny ma taką konstrukcję, że po
              okresie hossy, przychodzi bessa - oby jak najkrótsza - tego nie da się uniknąć i
              ciągnąć wskaźniki gospodarki przez bardzo długi okres w górę.
          • Gość: jesu Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 00:03
            Jeżeli alternatywą ma być mieszkanie z dzieckiem i rodzicami do 50 roku życia to
            ja wybieram mimo wszystko kredyt :)
        • marta_inter Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 15.11.07, 20:38
          Pierwszy samochód kupiłam po ukończeniu 18 lat. Z pieniędzy zarabianych w
          weekendy i wakacje.
          W czasie studiów zaczęłam sama spłacać kredyt na pierwsze własne mieszkanie - w
          ciagu 5 lat jego wartość uległa potrojeniu.
          Sprzedałam je i juz z mężem kupiliśmy większe, tez na kredyt - rata za pierwsze
          mieszkanie wynosiła ok 600 zł (w zaleznosci od kursu franka), za drugie ok 400
          zł. W obu przypadkach wkład własny pochodził z bieżących oszczednosci i
          okazyjnych pieniedzy (np. prezenty w postaci $ ze ślubu).
          Nadwyzki z pensji, ktore mielismy w ciagu kilku lat wydawalismy na siebie czyli
          głównie wakacje, samochód (uzywany), kino, restauracje - całkiem wygodne życie.
          2 lata temu widzac co sie dzieje z rynkiem mieszkan (i majac juniora w brzuchu)
          postanowilismy wybudować docelowy juz dla nas dom.
          Prawie rok szukalismy działki - ale opłaciło sie. Znalazłam prawie idealną, za
          dobra cenę. Wartośc działki w ciągu 10 miesięcy wzrosła o 100%.
          Teraz konczymy budowę domu i finalnie zostanie nam do spłacania rata w wysokości
          ok.600-700 zł. W zaleznosci ile wydamy na zakup mebli i sprzetu RTV/AGD.

          Jestem tuz przed 30-stką i zrealizowałam swoje największe marzenie czyli "Dom z
          Ogrodem" praktycznie bez wkładu własnego i bez znaczacych obciążeń finansowych.
          Gdybym nie zaryzykowała te 10 lat temu, to do dziś mieszkała bym z rodzicami na
          jednym pokoju z mężem i synkiem.
          Bo gdybym odkładała te 500-600 zł miesiecznie na konto, to po 10 latach miałabym
          w najlepszym wypadku 70-80 tys zł i dziś nie wystarczyło by mi nawet na
          najtanszą kawalerkę i do konca życia bym mieszkała z rodzicami :(
          • mamatucinki Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 16.11.07, 11:44
            tez boję sie kredytu ale niestety od niedqawna go mam. 7 lat temu
            kupiłam mieszkanie, na kredyt oczywiście. Bałam sie spłat ale moja
            sytuacja sie zmieniła i mieszkanie już dawno spłacone. Teraz kupiłam
            działke, cześć z kredytu, i mam zamiar budowac dom. Wiekszą część
            pieniedzy bede miała ze sprzedaży mieszkania, na reszte pewnie
            dobiore troszke kredytu. I boję sie ale liczę na to ze uda mi sie
            jak poprzednim razem splacic kredyt wczesniej niz zakladam w umowie
            kredytowej:)
            • olaczup Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 16.11.07, 19:29
              Masz rację. Ja również liczę na to, że mi się uda spłacic kredyt wczesniej.
              Oczywiście również dziwię się ludziom którzy biorą kredyt na granicy swoich
              możliwości kredytowych, w równych ratach we frankach. To jest masakra. Nikomu
              źle nie prorokuję, ale również z niepokojem obserwuje to co sie dzieje w
              stanach....
              • 2bambosze Re: jak młodzi inwestorzy widza kredyty ? 17.11.07, 21:12
                strach czytać ??
                www.ipe.com.pl/forum/viewtopic.php?t=2094
      • Gość: Kajka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 18.11.07, 14:46
        Gdyby nie kredyt, dalej gnieździlibyśmy się z mężem w lokatorskiej
        kawalerce wielkości dziupli wiewiórki.
        Gdyby nie kredyt, nie mieszkałabym w wieku 30lat we własnym domu z
        ogrodem.
        Nie traktuję raty jak miecza wiszącego nad głową. Myślę w kategorii,
        ze gdyby nie kredyt, nie miałabym tego, co mam. I co z tego, że
        jeszcze 29 lat spłacania?(przy założeniu, że nie uda mi się
        szybciej)? Co z tego? NIC. Nie odłożyłabym tych pieniędzy, które idą
        na ratę, tylko mniej lub bardziej przehulała. A tak zapłacić muszę i
        nie zastanawiam się nad tym zbytnio. Rata stanowi niecałe 25%
        domowego budżetu i jest malejąca, więc na przestrzeni tych lat,
        powinno być coraz lepiej.
        A jeżeli jedno z nas straci pracę, to drugie - ciężko, bo ciężko -
        ale pociągnie samo wszystko.
        A gdyby przyszło NAJgorsze? zawsze mogę sprzedać mój domek i po
        spłacie należności bankowi, kupić kawalerkę - a nawet i może coś
        więcej, bo wartość mojego domu przez rok podwoiła się.
        Nie zakładam jednak czarnego scenariusza. Dlaczego miałoby się
        wydarzyć najgorsze? A nawet jeżeli - poradzimy sobie, jak zawsze.
      • joanna_poz Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 19.11.07, 12:39
        Kredyt na pierwsze mieszkanie wzięłam 8 lat temu.
        Był to kredyt na 20 lat, spłacony w 5 - ot po prostu zamiast myślec
        o samospełniających się czarnych scenariuszach wzięliśmy sie w garść
        i kredyt spłaciliśmy. Dodam, ze mielismy w międzyczasie momenty
        utraty pracy.

        3 lata temu zamielinilismy 40- metrowe mieszkanie na dom z ogrodem.
        I znowu mamy kredyt na 25 lat.
        Nasz plan B:
        Po pierwsze bylismy dość ostrozni i nie szalelismy z jego wysokością.
        Po drugie rata nie zżera nam jakiejś horrendalnej części ogólnego
        dochodu.
        I po trzecie - oprócz kredytu mamy jeszcze spore oszczedności, które
        odpukać starczyłyby gdyby coś nie poszło po naszej mysli.

        Za mieszkanie u rodziców, bez kredytu - nie, dziękuję:)
        • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.blutmagie.de 19.11.07, 22:16
          Czytając te historie kredytow które tutaj na forum wszyscy zamieszczacie
          pozostaje mi wszystkim Wam życzyć powodzenia i wytrwałości w spłacie
          gigantycznych kredytów. ale i tak nikt mnie nie przekona do zakupów na kredyt
          czegokolwiek - nawet niezwiązanego z nieruchomościami. Do tej pory wszystkie
          większe zakupy dokonuje tylko i wyłacznie za gotówke.
          Z drugiej strony myślę że bez problemu uzyskałbym kredyt w banku.Ale to nie dla
          mnie- i nie chodzi tutaj o widzenie wszystkiego w ciemnych kolorach. Po prostu
          nie wyobrażam sobie płacić bankowi dodatkowych pieniędzy przewyższających kwote
          kredytu.
          • joanna_poz Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 20.11.07, 10:23
            Po prostu
            > nie wyobrażam sobie płacić bankowi dodatkowych pieniędzy
            przewyższających kwote
            > kredytu.

            to jest cena za własny komfort, wygodę, samodzielność, niezależność.
            jak dla mnie niezbyt wygórowana cena za to, żeby delektować się
            zyciem, a nie cisnąć w jednym pokoju z dzieckiem kątem u rodziców/
            teściów.
            • Gość: zuzanna56 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.gprs.plus.pl 20.11.07, 15:34
              Ja też bałam się kredytów. Bardzo. Ale jednak zdecydowałam się z
              mężem sprzedac nasze 65m2 w bloku z wielkiej płyty, wziąc kredyt,
              dołożyc trochę oszczędności i kupic dom na przedmieściach. Mieszka
              się wspaniale a rata kredytu na 25 lat to jakieś 15 procent naszych
              miesięcznych dochodów. Nie jest tak żle.
          • pustynna_roza Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 20.11.07, 19:11
            > Czytając te historie kredytow które tutaj na forum wszyscy
            zamieszczacie
            > pozostaje mi wszystkim Wam życzyć powodzenia i wytrwałości w
            spłacie
            > gigantycznych kredytów. ale i tak nikt mnie nie przekona do
            zakupów na kredyt
            > czegokolwiek - nawet niezwiązanego z nieruchomościami. Do tej pory
            wszystkie
            > większe zakupy dokonuje tylko i wyłacznie za gotówke.
            > Z drugiej strony myślę że bez problemu uzyskałbym kredyt w
            banku.Ale to nie dla
            > mnie- i nie chodzi tutaj o widzenie wszystkiego w ciemnych
            kolorach. Po prostu
            > nie wyobrażam sobie płacić bankowi dodatkowych pieniędzy
            przewyższających kwote
            > kredytu.
            Dobrze ze Ty jestes zadowolony, ale czy to szczescie i spokoj
            przenosi sie na Twoich rodzicow (nie chcialabym zeby moje dziecko
            siedzialo mi na glowie przez 50 lat i zabieralo przestrzen zyciowa),
            Twoja zone (na pewno jest bardzo szczesliwa, ze ma zaszczyt mieszkac
            katem u rodziny;-)) no i przede wszystkim dzieci (czy nie zasluguja
            na wlasny pokoj?).....najlatwiej jest myslec o sobie ;-)
            • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.adsl.alicedsl.de 22.11.07, 14:38
              Może was to zaskoczy, ale nawet nie moge patrzeć na reklamy kredytów we
              wszelkich mediach - działają na mnie jak płachta na byka.
              Do znudzenia wszystkie instytucje finansowe agresywnie reklamują swoje kredyty.
              Co ciekawe inne reklamy tak na mnie nie działają.
              Może to takie spaczenie antykredytowe?

              • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.fabiankeil.de 22.11.07, 14:53
                Poczytajcie sobie: Polacy mają coraz więcej zaległych płatności

                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,4689572.html
      • Gość: tony Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.07, 16:29
        dla mamata

        scenariusz a
        bierzesz kredyt ,masz domek/mieszkanie ,spłacasz
        scenariusz b
        bierzesz kredyt ,masz domek /mieszkanie ,dzieje sie cos zlego czy z
        gospodarka czy z praca ,nie masz domku wracasz do mamusi i tatusia
        scenariusz c
        nie bierzesz kredytu ,mieszkasz z rodzicami ,zbierasz kase ,za
        jakies 30 lat kupujesz sobie kawalerke ,widzisz ze na okolo Twoi
        rówiesnicy skonczyli splacac raty na dom /mezkanie w wersji w pełni
        optymistycznej te domy i mieszkania sa warte spore pieniadze w euro

        pozdrawiam
        • bazylek69 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 25.11.07, 21:39
          Tony - podpisuję się dwoma rękoma. Jak czytam wywody Mamata to się zastanawiam
          czy to nie jest prowokacja jakiegoś małolata:). Mamat - weź pod uwagę, że za
          kredyt kupisz/wybudujesz dom, który ZAWSZE ( w razie problemów) możesz
          sprzedać!! i raczej mało prawdopodobne jest żeby ceny nieruchomości spadały.
          O mieszkaniu z rodzicami czy też teściami nawet nie piszę - porażka i wstyd jak
          to napisał ktoś wyżej...
          • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.ovh.net 04.12.07, 22:43
            To nie jest prowokacja.

            Dlaczego uwazasz ze mieszkanie z rodzicami to wstyd?

            Zobaczymy miłosnicy kredytów jak w lutym 2008 RPP po raz kolejny podniesie stopy
            procentowe - co wtedy będziecie mówić
            • Gość: Kajka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 05.12.07, 19:19
              Gość portalu: mamat napisał(a):

              > >
              > Zobaczymy miłosnicy kredytów jak w lutym 2008 RPP po raz kolejny
              podniesie stop
              > y
              > procentowe - co wtedy będziecie mówić

              większość ma kredyty w CHF.
            • pustynna_roza Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 06.12.07, 18:59
              Mamacie, wez jeszcze pod uwage cos takiego jak syndrom wyuczonej
              bezradnosci/dziedzicznego bezrobocia.....to cos takiego ze dzieci
              niezaradnych rodzicow tez nie potrafia sobie poradzic w
              zyciu....pameitaj ze dzieci widza jak postepujesz i pomysl sobie co
              bedzie jak dorosna i tez nie beda sie chcialy od Ciebie
              wyprowadzic...poniewaz srednia dlugosc zycia ludzkiego sie wydluza
              mozecie wktorce mieszkac w tym malym mieszkanku w kilkanascie osob;-
              ))))
              • Gość: Czy kupic Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 00:05
                ja tez sie zastanaiam czy kupic czy dalej wynajmowac za tysiac. Czy
                moze ktos wie, czy beda jescze mieszkania drozaly i o ile?
                Chcialabym to wiedziec, posze tylko o powarzne odpowiedzi na moj
                problem, z gury dzienkuje!
                • Gość: marta Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.07, 12:45
                  Ja jestem w trakcie wycieczek po bankach i orientowania sie w
                  kredytach. Nie jestem raczej zwolenniczką mieszkania z tesciami.
                • vetty Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 10.12.07, 07:36
                  Gość portalu: Czy kupic napisał(a):

                  > ja tez sie zastanaiam czy kupic czy dalej wynajmowac za tysiac. Czy
                  > moze ktos wie, czy beda jescze mieszkania drozaly i o ile?
                  > Chcialabym to wiedziec, posze tylko o powarzne odpowiedzi na moj
                  > problem, z gury dzienkuje!

                  Szczerze mówiąc jakbym miała płacić tysiąc za wynajem, to wolałabym spłacać
                  kredyt za mieszkanie...Oddając tysiąc nadal nic nie mam.
                  A co do tematu wątku, to stoję po stronie tych, którzy twierdzą, że mieszkanie z
                  rodzicami/teściami to jak dla mnie najgorsza z możliwych opcji. Kredyt też nie
                  jest luksusowym rozwiązaniem, ale jeśli jedynym, żeby się usamodzielnić, to dla
                  mnie wybór byłby prosty. Każdy powinien kiedyś odciąć pępowinę, a jeśli założy
                  nową rodzinę, to tym bardziej. Młode małżeństwo powinno mieszkać na swoim - to
                  oszczędza wielu problemów i w imię tego warto ponieść takie ryzyko jakim jest
                  kredyt.
      • eewa18 Re:TV Biznes --porusza ciekawe tematy: 10.12.07, 14:34
        kredyt dla emeryta. Rozliczenie spłat kredytu.
        Może to wzbogacić wiedzę o cyklach koniunkturalnych.
        nieruchomosci.tvbiznes.pl/
        .
        • Gość: mamat Re:TV Biznes --porusza ciekawe tematy: IP: *.communitare.de 14.12.07, 22:34
          Kredytobiorcy we frankach szwajcarskich.udało wam się .W Szwajcarii nie zmienili
          stop procentowych.

          Moze ktos sie wypowie kto ma kredyt w PLN ile mu się zwiększyła rata?

          • pustynna_roza Re:TV Biznes --porusza ciekawe tematy: 16.12.07, 13:15
            Gość portalu: mamat napisał(a):

            > Kredytobiorcy we frankach szwajcarskich.udało wam się .W
            Szwajcarii nie zmienil
            > i
            > stop procentowych.
            >


            No mamy szczescie, kredyt coraz bardziej sie oplaca....a co u Ciebie
            Mamacie? Twoja postawa zostala tu niezle zjechana, czy to ma jakis
            wplywa na Twoje plany- przecinasz pepowine, czy bedziesz siedzial
            mamie na glowie przez kilkadziesiat lat az my posplacamy swoje
            kredyty;-)))))?????
          • end_of_job kredyt- przepis na sukces 16.12.07, 16:53
            Myslisz mamat ,ze kto wzial kredyt to frajer i jest duzo glupszy od ciebie? Nic
            bardziej blednego. Widzisz, ty musiales harowac cale zycie, by wybudowac dom,
            odbierac sobie chleb od ust, rezygnowac z rozrywek. trwalo to wiele lat, teraz
            musisz dalej zasuwac by go utrzymac. A teraz opowiem ci historie jelenia, ktory
            wzial kredyt na 25 lat, czyli moja. 2 lata temu nie mialem nic, 30 na karku i
            srednia robote- 3k. Jedynym plusem bylo to, ze mialem umowe na stale. Wzialem
            wtedy kredyt na mieszkanie we frankach na 25 lat- rata800zl. Po pol roku juz
            mieszkalem na swoim. Wzialem zaraz drugie mieszkanie ,niby na brata (brat
            zastawil dom) na kredyt tez na 30 lat,pod wynajem. wtedy ceny zaczely szalec. no
            coz nie minal rok, uprawomocnily sie wpisy w ksiedze wieczystej, przyszedl maj a
            ja sprzedalem 1 mieszkanie, za3 tyg. Sprzedalem drugie .Zarobilem ponad 450k na
            czysto. Oczywiscie wzialem nastepny kredyt na mieszkanie (by nie placic podatku)
            ale juz nie w Warszawie, ale w Piasecznie, gdzie ceny przystepniejsze.chyba je
            wynajme i pojade w podroz dookola swiata. Nalezy mi sie
            • end_of_job Re: kredyt- przepis na sukces 16.12.07, 16:59
              sorry mamat. nie doczytalem twego postu. myslalem, ze masz dom i dlatego tak
              krytykujesz. ale jak mieszkasz z rodzina to wybacz pomylke
              • Gość: mamat Re: kredyt- przepis na sukces IP: *.dial-up.dsl.siol.net 16.12.07, 19:36
                Gratuluje w takim razie end_of_job odwagi i determinacji. Nie każdy jest ryzykantem - zrobiłeś bardzo dobry krok.Już przed wejściem do UE analitycy mówili o możliwej podobnej sytuacji jaka miała miejsce w Hiszpanii.
                Uwazam, że w najbliższym czasie dojdziemy do takiej sytuacji, jaka nastąpiła w wielu krajach: będzie bardzo duża podaż natomiast nie wiele osób będzie na to stać.

                Jeśli o mnie chodzi nie przekonacie mnie do kredytów. Z drugiej strony jestem przekonany że w jakimkolwiek banku otrzymałbym kredyt bez większych problemów.
                W Polsce w dużym tempie rosną płace z miesiąca na miesiąc.
                Może ktoś z was mi powie w jakich branżach to odczuliście?
                Akurat w firmie w której pracuje trwają niekończące restrukturyzacje - i co ciekawe prze 5 lat brak jakichkolwiek zmian wynagrodzeń.


                Jeszcze jednym was zaskocze - jaki bym ewentualnie wybudował dom ( pomijajać zakup mieszkania)

                Wchodzi jedynie gotowiec np. z tej firmy www.schwabenhaus.pl/

                • Gość: j Re: kredyt- przepis na sukces IP: 212.185.43.* 18.12.07, 10:33
                  Dlaczego nie zmienisz pracy? Albo bardzo dobrze zarabiasz, albo
                  jesteś takim boidupą i boisz się zmienić pracy (tak samo jak boisz
                  się wziąć kredyt) mimo, że od 5 lat nie dostałeś podwyżki.
                • Gość: zz Re: kredyt- przepis na sukces IP: *.crowley.pl 30.01.08, 13:05
                  Nikt nie zamierza cie przekonywac do kredytow. Twoje zycie, twoja sprawa.
                  Dla reszty lepiej, ze nie decydujesz sie na pozyczke. Jak wiadomo im wiekszy
                  popyt tym wyzsza cena - uogolniajac oczywiscie. Nie napedzasz popytu, my nie
                  placimy wiecej.
                  A ze RPP podniesie stopy... No i co z tego? A bo to pierwszy raz? Nie pierwszy i
                  nie ostatni.
      • xorcio Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 29.12.07, 13:06
        no co, jak jestes drobnym ciulaczem to jest to kosmos i podejscie masz wlasciwe.
        ja biore kredty z nastawieniem i swiadomoscia rosnacych przychodow i ogolnego
        rozwoju, trafnych inwestycji, ltore czynie, itd
        podobno wiekszosc osob bioracych na 30 lat splaca po 11 latach, ja zamierzam
        wczesniej. i z kosmosu robis sie znosna prespektywa.
        • Gość: lissa Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.07, 00:31
          człowieku, gratuluję, masz 40 lat(?) i mieszkasz z rodzicami, zoną i
          dzieckiem na 50m2??? Zastanów się egoisto, co na to Twoi rodzice? Na
          pewno są wniebowzięci - nie ma to jak syn niedorajda i intruz, z
          którym trzeba się dzielić każdym kątem w mieszkaniu! Czym ty się
          człowieku chwalisz, to naprawdę trzeba siąść i płakać nad twoim
          losem, ja się pytam co na to rodzice????
          • pustynna_roza Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 30.12.07, 15:11
            Gość portalu: lissa napisał(a):

            > człowieku, gratuluję, masz 40 lat(?) i mieszkasz z rodzicami, zoną
            i
            > dzieckiem na 50m2??? Zastanów się egoisto, co na to Twoi rodzice?
            Na
            > pewno są wniebowzięci - nie ma to jak syn niedorajda i intruz, z
            > którym trzeba się dzielić każdym kątem w mieszkaniu! Czym ty się
            > człowieku chwalisz, to naprawdę trzeba siąść i płakać nad twoim
            > losem, ja się pytam co na to rodzice????

            Ja tez juz gdzies wyzej sie o to pytalam, ale nie tylko o rodzicow,
            interesowalo mnie tez saomopoczucie zony...niestety autor watku
            odpowiedzi do tej pory mi nie udzielil....
            • Gość: Martika Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 20:16
              Ja jestem żoną podobnego strachajły...(15 lat kątem u rodziców) i w
              końcu sama wzięłam się za sprawy. Najpierw kupienie małego
              mieszkania dla teściowej, a sami zostaliśmy na starym mieszkaniu. Po
              kilku latach MOJA decyzja na kredyt. Mieszkanie poszło na wynajem, a
              na dom 100% kredytu na 20 lat. Po roku: Mieszkanie mam dalej,
              wynajem płaci raty - już spłacone 30 tys. mieszkam w super
              warunkach. Kasy mam tyle samo co miałam, nie odczuwam rat. Już po
              pół roku wartość mieszkania doszła do ceny jaką zapłaciłam za dom.
              wariant a
              Za 2-3 lat sprzedaję mieszkanie, spłacam kredyt, i zostaje mi
              jeszcze trochę kasy - jadę na Malediwy

              wariant b
              nie daję sobie rady bankrutuję, sprzedaję dom (można sprzedać z
              hipoteką) spłacam kredyt waracam do mieszkania i mam dużo kasy
              (wartość domu według teraźniejszych notować już się podwoiła) - jadę
              na Malediwy

              wariant c
              wpadam pod samochód - jestem ubezpieczona na życie - dziecko
              inkaduje ubezpieczenie i jedzie na Malediwy

              ps. Czy ty wiesz, że na te blokowe mieszkanie twoi rodzice przez 40
              lat spłacali kredyt?
      • Gość: Bank Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.rainbownet.pl 22.01.08, 16:21
        Darmowe doradztwo finansowe:
        pokredyt.pl/serwis/formularze/bezplatne-doradztwo-finansowe.html
        • Gość: galder Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 19:37
          Szczerze mówiąc, to gdyby nie kredyt hipoteczny cudem jakimś załatwiony, to też
          byśmy z żoną do 40-stki u teściów siedzieli... A teraz mieszkania tanieją. I
          bądź tu mądry. Na razie chodzimy po porady do expandera, żeby wybrać jakiś
          korzystniejszy bank i zmniejszyć raty (ponoć i o 30% się da). Byłoby bosko.
          • s_karol Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 30.01.08, 22:43
            Ten cały temat to ewidentna podpucha.
            Większość adresów IP używanych przez mamat, to zagraniczne IP
            (niemcy, francja, nie wiem co jeszcze).
            Zatem albo sie przemieszcza bardzo często - wówczas nie zgadza się
            informacja o pracy w budżetówce, albo zna sposoby jak zmienić IP z
            którego korzysta. To znowu podważa kwestię pracy w budżetówce.
            No i ten mail o rekalamach wywołujących obrzydzenie, naprawdę nie
            czujecie prowokacji?
            Pozdrawiam
            • Gość: arthur Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.rev.stofanet.dk 03.02.08, 15:09
              autor pisze: Czytając fora dyskusyjne nie moge wyjsc z podziwu jak
              wszyscy z lekkoscia pisza o kredytach........, Chciałbym od
              wszystkich entuzjastów usłyszeć jaki mają plan B

              a coz w tym jest nienormalnego ?
              ile mozna odlozyc na miesiac i jak dlugo trzeba odkladac, majac dwie
              troszke wiecej jak przecietne pensje, zyjac normalnie, bez
              specjalnych wyrzeczen aby uzbierac gotowke na mieszkanie nie mowiac
              o domu ?

              spoleczenstwa zachodnie w bogatych krajach, zyja na kredyt, tam malo
              kto kupuje za gotowke troszke wieksze rzeczy - od lodowki, TV
              poprzez samochod do mieszkania domu,
              dlaczego ?
              dlatego, ze zanim odlozysz na ta rzecz, ona przestanie byc juz
              aktualana, beda juz inne, nowsze i zazwyczaj drozsze i co dalej ?
              musisz nadal odkladac czyli ty bedziesz odkladal a przedmiot
              porzadania bedzie ci przed nosem uciekal,
              z lodowka czy TV mniejszy problem, tu jesli zacisniesz mocniej pasa
              pewnie dogonisz ale auta, mieszkania czy domu nie dogonisz NIGDY, to
              pozostanie tylko w sferze twoich marzen,
              zaciagajac kredyt mozesz te rzeczy miec juz teraz, od zaraz a
              pozniej bedziesz sie martwil jak to splacac, dokladnie tak samo
              kiedy martwiles jak na to odlozyc,
              kwestia widzenia swiata
              wyszedlem z domu majac 18 lat, majac 24 "dostalem mieszkanie" to
              jeszcze wowczas kiedy w Polsce "dawali", majac 29 "zniklem z listy
              obywateli" z 20 dolarami, doslownie, w kiesze stajac w zupelnie mi
              nieznam, obcym swiecie, "goly i prawie nagi"
              lekko nie bylo, o´key ale, ze do odwaznych swiat nalezy dalem sobie
              i ja rade,
              dzis mam juz dorosla rodzine, ktora ma wlasne domy kupione na
              kredyt, mam od kilku lat splacony dom, wiec na papierku jestem dosc
              bogaty, hipoteczne mieszkanie w Polsce, kupione za gotowke jeszcze
              wowczas, kiedy byly smiesznie tanie patrzac z tad (w Polsce byly
              zawze drogie) i wogole wszystkie te tzw. ziemskie "dobra", czyli jak
              to sie chetnie mowi w Polsce "zyje godnie".
              jak to osiagnalem, ano kupowalem wszystko na kredyt systematycznie
              wymieniajac, oprocz domu,
              dla mnie sytuacja byl wowczas bardziej niepewna niz teraz dla was w
              Polsce, wy jestescie w ojczyznie, macie rodzine, znajomych
              ja tu nie mialem nic, najblizszej rodziny nie widzialem przez ponad
              15 dlugich lat, wystartowalem doslownie od zera, dalem sobie rade,
              sadzisz, ze rodacy nie dadza sobie rady, bo moze przyjsc choroba,
              zwolnia z pracy czy inny wypadek losowy ?
              pewnie, wszytko sie moze zdarzyc ale chyba nie tym czlowiek zyje !!!

              zycze wiecej optymizmu, pesymisci rzeczywiscie nie maja szans
              • Gość: gader Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 16:28
                Też wyszedłem z takiego założenia, że jeśli się nie spróbuje, to się nie uda. I
                tyle. Teraz nie jest różowo, ale już zmieniliśmy kredyt, jest lepiej, dobrze nam
                doradzono i wiem, że najtrudniejsze za nami :) Nie można się poddawać. Z drugiej
                jednak strony warto znać swoje ograniczenia i nie rzucać się z motyką na słońce.
                • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: 209.126.229.* 07.02.08, 15:15
                  Masz racje . Jeżeli znasz swoje możliwości nie ma sensu porywać się na kosmiczne
                  kredyty i kończyć spłate w wieku emerytalnym. No chyba że tak jak poprzednicy
                  planuja wcześniejszą spłatę ponieważ zarabiają wielokrotności średniej krajowej.

                  Jedno wam przyznam wszystkim - mieszkanie z rodzicami wspólnie - nie ważne w
                  tym momencie kogo są to rodzice- jest momentami uciązliwe nawet i dla mnie
                  samego.Chyba nie musze pisac szczegółow.

                  Na dzień dzisiejszy zeby zakupić działke + budowa skromnego domu:

                  - w mojej miejscowości cena 1000m2 100.000 PLN
                  - budowa domu bez względu na technologie min. około 300-400.000 PLN

                  Jest ktoś z Was kto na tak kosmiczną sumę jest zadłużony?
                  I może jest mu super? A może co roku jeździ jeszcze na wczasy do egzotycznych
                  krajów?

                  Zdziwiony jestem uwagami jednaj z osób nt. linku ktory wkleiłem.


                  • Gość: Majka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 07.02.08, 21:17
                    Ja zaciągnełam kredyt na blisko 500tys.
                    Rata stanowi mniej niż 25% wspólnego budżetu. Stać nas i na kredyt i
                    na wakacje i na przyjemności i na życie.
                    Branie kredytu na granicy zdolności kredytowej, to głupota i później
                    męka.
                    Ale jeżeli to, co pozostanie po zapłacie raty, starcza na normalne
                    życie i jeszcze można coś odłożyć - nie ma co się zastanawiać.
                    Gdyby nie kredyt - mieszkałabym w bloku w ciasnym mieszkaniu.
                    A tak mam swoje miejsce na ziemi i jestem szczęśliwa.
                    I nie mam zamiaru wczesniej spłacać kredytu póki co (no chyba że
                    wygram w totka :)). Wolę nadwyżki odłożyć na czarną godzinę, jeżeli
                    taka nadejdzie.
              • Gość: matrix Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 18:50
                gosc jest niesamowity na 50m2 w piec osob masakra ja wlasnie
                przymiezam sie do kredytu na budowe domu . mamat ja mam 30 lat jak
                splace kredyt bedzie 60 i co z tego , nie boje sie kredytu . A
                zastanowiles sie co dziecku zostawisz po sobie tylko swoje negatywne
                podejscie do ulatwiania sobie zycia . a mieszkanie z rodzicami na 50
                metrach SREDNIOWIECZE
                • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.pools.arcor-ip.net 12.02.08, 20:39
                  To matrix powodzenia. Nie wszyscy muszą mieć tak dobrze jak ty.

                  Zastanawiam się czy wy wszyscy którzy stawiacie mi kontre - entuzjaści pożyczek,
                  rat i kredytów jesteście przekonani że wszyscy w wieku 30 -40 lat biorą kredyty?

                  Niestety jesteście w błędzie wszyscy tak nie postępują.

                  Zaraz ktoś powie że trzeba ryzykować bo nic nie osiągniesz zgoda. OK.

                  Ale czy zarżnięcie się na 30 czy nawet 45 lat(jeden z banków już daje taki
                  okres) - jest takie słodkie?

                  Znam wiele osób o podobnych poglądach .
                  Czy od razu trzeba mieć wszystko od ręki?

                  • joanna_poz Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 13.02.08, 10:14
                    > Ale czy zarżnięcie się na 30 czy nawet 45 lat(jeden z banków już
                    daje taki
                    > okres) - jest takie słodkie?
                    >

                    Duzo osób tu argumentuje, że kredyt na 30 lat - tak, ale bez
                    zarznięcia.
                    A więc wziecie kredytu z taka rata, dzieki której spisz spokojnie,
                    starcza Ci do 1-ego nie tylko na suchy chleb, ale nawet na wakacje
                    choć raz w roku.

                    > Znam wiele osób o podobnych poglądach .
                    > Czy od razu trzeba mieć wszystko od ręki?

                    Oczywiście że nie.
                    To rada również dla Ciebie:
                    pomiędzy mieszkaniem na 50 metrach z rodzicami/tesciami a domem na
                    1000 metrowej działce za 500 tys. jest jeszcze kilka rozwiązań
                    pośrednich i tanszych: mniejszy dom z mniejszą działką, własne
                    mieszkanie.
                  • Gość: Majka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 13.02.08, 19:04
                    Gość portalu: mamat napisał(a):

                    > Ale czy zarżnięcie się na 30 czy nawet 45 lat(jeden z banków już
                    daje taki
                    > okres) - jest takie słodkie?

                    Mamat, czy ty czytasz w ogóle co my piszemy?
                    Są osoby, dla których ta rata, to nie jest żadne zarzynanie się.
                    Wolą więc spłacać kredyt przez 30 lat niż odkładac przez 15.
                    Są gospodarstwa domowe, dla których - przy miesięcznym dochodzie 10-
                    15tys - rata w wysokości 2 czy nawet 3tys nie stanowi żadnego
                    problemu.

                    A pomijając powyższe: wolałabym kredyt na kawalerkę na 30 lat niż
                    mieszkanie z rodzicami. Ale to ja, moje zdanie.
                    Ty też masz swoje. Szkoda tylko, ze nie potrafisz zrozumieć, ze nie
                    wszyscy "jadą po bandzie" biorąc kredyt.
                    • Gość: JolaJo Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.08, 11:33
                      Zgadzam sie....z tym, ze 2- 3 tsiące to może dla większośc dużo( dla
                      mnie też) ale juz kwota 1500 zl jest do udźwignięcia.A przy
                      dłuższym okresie spłaty raty wychodzą mniej więcej tej wielkości.
                      Tylko bank trzeba dobry wybrać.
                      • Gość: gość kredytobiorca Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.08, 21:38
                        Szczerze nie rozumiem przeciwników kredytów. Skoro kogoś stać na kredyt w danej
                        chwili oznacza, że przeanalizował, iż może funkcjonować spłacając go. I dlaczego
                        ma zakładać chorobę itp??? Oczywiście, że wiele złych rzeczy może się zdarzyć
                        (oby nie!!!), ale przecież o to należy martwić się wtedy, wyjść zawsze jest
                        wiele - chociażby sprzedaż i zakup mniejszego, czy też najem albo powrót do
                        rodziców. Ale chyba lepiej patrzeć w świat z optymizmem i nie zakładać takiej
                        przyszłości i korzystać z życia w swoim własnym M?
                        • Gość: annika Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 18.02.08, 22:15
                          Może dlatego, ze w skali powiedzmy 30 lat prawdopodobieństwo choroby jest
                          naprawdę duże. Prawdopodobieństwo tego, że będziemy musieli zmienić pracę na
                          gorszą też (gospdarka w końcu też ma wzloty i upadki). Że wzrosną wydatki (np.
                          studia dzieci itp). No, takich scenariuszy można snuć więcej.
                          Mówisz, ze wtedy sprzedajemy, kupujemy mniejsze. OK, pod warunkiem, ze uda nam
                          się dobrze je sprzedać i coś jeszcze zostanie po spłacie kredytu. I to coś
                          starczy na mniejsze mieszkanie. Rodzice? No, pod warunkiem, ze jeszcze będą i
                          będą w stanie nas przyjąć.
                          Sorry, że ja tu w innym duchu, ale mam wrażenie, ze właśnie powinniśmy mieć jak
                          najmniej optymizmu biorąc kredyt a jak najwięcej realizmu z nutką pesymistyczną
                          :-)))) Też dlatego, że w tym parciu na kredyty bardzo duża zasługa zwykłego
                          marketingu a nie racjonalnego myślenia.
                          • ab03 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 24.02.08, 16:29
                            usuncie z watku tego niezaradnego maminsyna. a pozniej rosna nam premierzy bez kont.
                            • gogologog Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 24.02.08, 18:30
                              To może odwróćmy sytuację - jesteś w stanie dziś żyć bez konta bankowego? Skoro
                              nie jesteś, to nie świadczy to o twojej zaradności ale o zwykłym przyjęciu
                              narzuconych warunków (przez pracodawce, US, ZUS, dostawców mediów i innych)
                              Jarek Kaczyński był najlepszym premierem Polski po 1989 roku. A, że go za to nie
                              głaskali w Moskwie ...

                              A jeśli chodzi o kredyty - stanę przekornie po stronie mamata.
                              Też kiedyś zarzekałem się że nigdy nie wezme kredytu i nie kupie dziury w ziemi
                              od developera. Ale życie było brutalne, oszczedności cały czas wystarczały na
                              40% docelowego mieszkania. Więc zaryzykowaliśmy - okazało się że prawie w
                              ostatniej chwili (początek 2005). Nie podniecam się ile to zarobiliśmy (tym
                              bardziej że nie sprzedaliśmy jeszcze starego mieszkania) tylko konsekwentnie w
                              miarę możliwości nadpłacam kredyt. Jak dobrze pójdzie to w 2010 skończymy. Ale
                              mój przykład tak naprawdę nie jest dobry - oboje mamy dobre, rynkowe zawody,
                              mieliśmy spore oszczędności, stare mieszkanie i jeszcze inne małe poduszki
                              finansowe.
                              Z niepokojem od pewnego czasu obserwuję zjawisko zadłużania się na max zdolności
                              kredytowej samotnych mam, osób z pensja 2200 brutto, 23 latków w pierwszej
                              stałej pracy. Mechanizm działania jest prosty - sąsiadowi, znajomemu, koledze z
                              pracy się udało to i mi się uda. Tylko że ceny mieszkań są dziś naprawdę
                              wysokie, gospodarka jest w tak dobrym stanie że tylko może zwalniać, stopy
                              rosną. Wcale nie jest pewne czy za 10 lat mieszkanie kupowane dziś z kredytem w
                              CHF branym na max uda się sprzedać po cenie by można było resztę kredytu (w CHF)
                              spłacić.
                              A doradcy - sępy na prowizję tego ludziom nie mówia, tylko zachęcają do
                              zadłużania się na max.
                              Może nie powinienem się tym przejmować ale nie podoba mi się wizja demonstracji
                              ulicznych kredytobiorców żądających od państwa/rządu dotacji do kredytów
                              mieszkaniowych albo dopłaty do ich rat. Bo przy obecnej skali zadłużenia może
                              być to całkiem spory elektorat, a jakiś premier czy kandydat na prezydenta może
                              wpaść na pomysł by tych ludzi kupić (tak jak głosy PGNiG).
                              Nie chcę zwyczajnie płacić za luksus innych.
                              pozdrawiam
                              • Gość: Majka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 24.02.08, 20:29
                                gogologog napisał:

                                Ale
                                > mój przykład tak naprawdę nie jest dobry - oboje mamy dobre,
                                rynkowe zawody,
                                > mieliśmy spore oszczędności, stare mieszkanie i jeszcze inne małe
                                poduszki
                                > finansowe.


                                dlaczego uważasz, że twój przyklad nie jest dobry?
                                Skąd wiesz, ze osoby wypowiadające się w tym wątku, nie są własnie w
                                sytuacji podobnej do twojej? Bądź zbliżonej w tym sensie, że kredyt
                                to nie była głupota, granica zdolności kredytowej, gdzie po spłacie
                                raty zostaje 500zł na życie?
                                Jak akurat nie mam zamiaru nadpłacać kredytu, ale tylko dlatego że
                                wolę oszczędności niż brak kredytu, ale to już temat na inny wątek.

                              • Gość: Martika Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 20:50
                                Mimo, że sama z kredytem i do tego zadowolona muszę przyznać ci
                                trochę racji. Polacy nie są nauczeni operacji na dużych pieniądzach.
                                Nie umieją zrobić trzeźwych wyliczeń. Znałam kiedyś panią
                                informatyk, która myślała, że dostanie 3% odsetek jak wpłaci na 2
                                dni kasę na konto. Ktoś inny założył dziecku w czasie komuny
                                książeczkę posagową i po dziesięciu latach miał mniej w dolarach niż
                                na pierwszej wpłacie. Mnie samą, bank usilnie chciał zmusić na dużo
                                większy kredyt niż chciałam. Przed wzięciem kredytu napradę trzeba
                                zdobyć dużo wiedzy, na trzeźwo ocenić samemu swoją zdolność
                                kredytową. Ale kredyt jest dla ludzi i mimo, że pewien odsetek
                                oszołomów ugotuje się, nie można postępować tak bardzo
                                asekuracyjnie. Tak myśląc lepiej nie kupować samochodu bo wypadki,
                                nie mieć dzieci bo mogą chorować i nie jechać do ciepłych krajów bo
                                może kokos spaść mi na głowę. Jeżeli nie jesteś oszołomem (a na to
                                nie wygląda), jeżeli umiesz gospodarować kasą (a na to wygląda),
                                jeżeli jesteś odpowiedzialny (a na to wygląda), możesz wziąźć
                                kredyt.
                                • gogologog Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 25.02.08, 00:19
                                  Trochę w tych polityczno - ekonomicznych rozważaniach uciekła mi główna myśl ;-)
                                  Rozumiem mamata bo sam nie czuję się komfortowo z kredytem (mimo że był to
                                  znakomity ruch patrząc z dzisiejszej perspektywy). Nie każdy chce i ma
                                  predyspozycje by być właścicielem firmy albo kierownikiem zespołu i nie każdemu
                                  dobrze się żyje z pętlą kredytową na szyi - takie coś może czasem paraliżować
                                  człowieka.
                                  Z drugiej strony jeśli coś już brać na kredyt to tylko mieszkanie.
                                  AGD, samochód, Hawaje to mniejsze kwoty ale też mogą przygnieść człowieka. Z
                                  politowaniem patrzę na ludzi którzy nie potrafią powiedzieć sobie "nie stać mnie
                                  na to", tylko w żądzy zdobycia jakiegoś dobra pchają się w łapy banków.
                                  Więc nie potępiajmy w czambuł mamata - może to jest zbytnia asekuracja. A może
                                  obecna sytuacja jest jednak optymalna dla niego.
                                  Na razie ci co wzięli kredyty i najlepiej w CHF są raczej do przodu, ale nie
                                  zawsze tak było i nie musi tak być przez najbliższe 30 lat.
                                • Gość: ort Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.chello.pl 27.02.08, 16:07
                                  >możesz wziąźć<

                                  Wziąć
                  • Gość: karol Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.chello.pl 25.02.08, 20:24
                    Jestes po prostu kosmicznie niezaradny i nie tlumacz tego tym, ze kredyt to czy tamto.

                    Ja np. wzialem 110 tys kredytu na dzialke rok temu, obecnie dzialke sprzedalem zarabiajac na tym drugie tyle odliczajac podatek (bo niestety zaplacic musze). Kredyt splacilem, a pieniadze ponownie zainwestowalem, bo pieniadz robi pieniadz!

                    Podobny interes zrobilem na mieszkaniu, zarobilem na nim tyle, ze obecnie stac mnie na kupno domu (oczywiscie tez z kredytem).

                    Ale jesli sie ktos boi i woli mieszkac katem u mamy no coz...juz mielismy takiego premiera, wiec widac przyklad idzie z gory ;)
                    • zarob-iony Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 25.02.08, 20:28
                      Wszystko o kredytach jest na stronie
                      www.partnerskieprogramy.pl/1.html
                      • Gość: nigess Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 00:00
                        Ja już mam załamkę całkowitą :/ Na widok banku chce mi się wyć. Bez sensu tak
                        samemu latać, można było od razu pójść do doradcy finansowego, idziesz raz, masz
                        wszystkie banki pod ręką i pomogą załatwić te papiery... Jak w expanderze, do
                        tego decyzja kredytowa teraz znacznie szybciej. Ale dopiero teraz taki mądry
                        jestem...
                        • Gość: Martika Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 00:08
                          Załatwiając kredyt przez doradcę miałam czasami złudzenie, że wiem
                          więcej, ale przy pierwszym problemie potrzeba nowego operatu
                          szacunkowego, gościu wyjął notes i zatelefonował i było załatwione.
                          Sama wiem, żebym nie przeskoczyła z przyczyn obiektywnych. Przydali
                          się.
                    • gogologog Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 27.02.08, 00:38
                      Może głupie pytanie, ale czy wszyscy muszą chcieć, lubieć, dążyć do i mieć głowę
                      do robienia interesów, szczególnie w nieruchomościach?
                      Czy każdy powinien lubić wygrywanie w kasynie? Może ktoś np nie lubi zielonego
                      koloru?
                      A jeśli ktoś się właśnie zwyczajnie boi ryzyka, to co? Głupi jest czy gorszy?
                      Dobrze że Ci się udało z działką, ale nosił wilk razy kilka ...

                      I na koniec: JK był najlepszym premierem Polski po 1989 roku.
                      Bo byli inni dobrzy premierzy: np. dobrzy dla byłych komunistów, Rosjan,
                      rolników, dbający o biznes, media, swobodny przepływ obcego kapitału, spokojny
                      rozwój supermarkeciarstwa itd można długo.
                      Polska? To anachronizm i ciemnogród XIX wieczny. Walczyli kiedyś za nią
                      frajerzy. I takie argumenty trafiają do wypranych mózgów...
                      A gość który obiecuje a potem nie robi zupełnie nic okazuje się że zyskuje
                      popularność. Ale do czasu ...
                      • Gość: mamat Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.p2p-bg.net 30.03.08, 22:23
                        Zaczyna się robic ciepło i rzeczywiście mieszkanie w bloku ( pomijam fakt
                        zamieszkiwania z rodzicami) nie jest atrakcyjne.
                        Nie ukrywam , że mieszkanie we własnym domu zapewne jest przyjemniejsze. Tylko
                        trzeba miec odwagę wziąć kredyt na co najmniej 300-400 tys. zł. Sorry ale ja tej
                        odwagi nie mam.
                        jeszcze jeden epizod - może to nie to forum ale jest to bardzo istotne.

                        Jednym z hamulcy ( oprócz wrodzonej wrogości do jakichkolwiek pożyczek) który u
                        mnie wystepuje przed wzięciem kredytu jest szastanie na prawo i na lewo swoimi
                        dochodami przez moja żone. Niestety ma pewną chorobe - non stop kupuje ciuchy.
                        Wynika to z pewnej rywalizacji po częsci - ma koleżanki które są "nadziane" i na
                        siłe chce im dorównać pracując w sferze budżetowej. Utopia.
                        Tak dla informacji mamy osobną kase.
                        • ikp3 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 04.04.08, 08:27
                          Nie zazdroszę osobom, które muszą zadłużać się na 30 lat, ale w
                          dzisiejszych czasach to jedyna szanasa na własne cztery kąty.
                          Z mężem dobudowaliśmy się do domu teściowej. Zaczeliśmy mając po 21
                          lat.Budowa trwała 7 lat, bez kredytu hipotecznego - z bieżących
                          środków robiliśmy ile się da.
                          Cierpliwość popłaca - od 2 lat mieszakamy na swoim. Także jakaś tam
                          metoda to też jest
                          • open_gh Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 04.04.08, 11:17
                            Zgadzam się z gogologog w tej kwestii, że kredyty na zakup/budowę nieruchomości
                            to inna kwestia niż kredyty na konsumpcję, czy nawet na sprzęt AGD lub samochód.
                            Jeśli bowiem coś się stanie (choroba, strata pracy itp.), to nieruchomość w
                            przeciwieństwie do innych wymienionych rzeczy nie straci na wartości. Nawet
                            kiedy nasz rynek nieruchomości się ustabilizuje, to nieruchomości będą spokojnie
                            systematycznie drożeć o powiedzmy kilka procent rocznie. I gdyby zdarzył się
                            przypadek losowy, to najgorsze, co może się stać, to powrót do punktu wyjścia,
                            czyli sprzedanie nieruchomości, spłacenie kredytu i za ewentualną różnicę
                            wynajęcie mieszkania na okres przejściowy - szukanie nowej pracy itd. Można też
                            wrócić do rodziców...
                            Generalnie jestem przeciwny kredytom na czystą konsumpcję, ale jestem
                            zwolennikiem kredytów nazwijmy prywatnie-inwestycyjnych. Powiedzmy taki
                            samochód. Jeśli ktoś właśnie ma głowę do interesów, załatwia różne sprawy, to
                            nie wyobrażam sobie tego bez samochodu (albo nawet GPS - jeśli ktoś ma np taką
                            pracę, że dojeżdża do klientów). To jest coś, co ułatwia nie tylko życie, ale
                            zdobywanie pieniędzy...

                            A jeśli chodzi o żonę, która musi wydawać kasę, to może warto kupić jej (w
                            sensie zapoczątkować) jakiś program regularnego oszczędzania, który polega na
                            tym, że musisz wpłacać jakąś kwotę np. miesięcznie przez powiedzmy 5-10 lat, a
                            dopiero potem możesz wypłacić. Może to być Skandia, Aegon, AXA, Multiprofit - na
                            rynku jest tego sporo. Nie jestem psychologiem, i nie wiem, czy to zadziała - to
                            tylko taki pomysł. Żona musiałaby wpłacać, bo miałaby świadomość, że jeśli nie,
                            to może stracić dotąd wpłacone pieniądze. W ten sposób coś by zaoszczędziła...
                            • thom23 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 03.06.15, 17:12
                              Oferta wiarygodnych firm bankowych i pozabankowych w 1 miejscu

                              Zapraszamy do skorzystania z oferty specjalnej:
                              POŻYCZKI BANKOWE, POZABANKOWE I CHWILÓWKI

                              Szybka decyzja ? nawet w 10 minut,
                              Indywidualna oferta - dostosowana do Państwa preferencji,
                              Proste procedury - bez zabezpieczeń i poręczycieli,
                              Akceptowane wszystkie źródła dochodu,
                              Kredyt przelewany jest na konto lub można go wypłacić w placówce poczty Polskiej

                              Możliwość wzięcia pożyczki w kilku firmach.
                              Nie pobieramy żadnych opłat za złożenie wniosku.

                              Decyzja kredytowa udzielana jest nawet w ciągu 15 minut na podstawie danych z dowodu osobistego oraz informacji o dochodach.

                              Zadzwoń 607 818 569

                              pozyczkicalapolska.pl/pozyczki-kredyty-wroclaw-cala-polska
                              pozyczkicalapolska.pl/wroclaw-krakow-warszawa-poznan-calapolska
                              pozyczkicalapolska.pl/kredyty-dla-firm-wroclaw-krakow-warszawa-poznan-calapolska
                              pozyczkicalapolska.pl/
                              pozyczkicalapolska.pl/kredyty-gotowkowe-calapolska-wroclaw-krakow-poznan-warszawa
                          • Gość: Majka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 04.04.08, 22:24
                            ikp3 napisała:
                            > Z mężem dobudowaliśmy się do domu teściowej

                            ale wiesz co? też zależy jaką się ma teściową...
                            Ja koło swojej nie chciałabym mieszkać za żadne skarby!!!!!!
                            Zwariowałabym najdalej po tygodniu......
                            • ikp3 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 05.04.08, 21:55
                              Gość portalu: Majka napisał(a):
                              Też prawda- to w takim razie nie zazdroszczę teściowej- ja ze swoją mieszkałam 7
                              lat i było OK, teraz jesteśmy sąsiadkami.Syn ma komfort po szkole wpada do niej
                              na obiad a ja od czasu do czasu na kawę.


                              > ikp3 napisała:
                              > > Z mężem dobudowaliśmy się do domu teściowej
                              >
                              > ale wiesz co? też zależy jaką się ma teściową...
                              > Ja koło swojej nie chciałabym mieszkać za żadne skarby!!!!!!
                              > Zwariowałabym najdalej po tygodniu......
                        • Gość: Majka Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody IP: *.eranet.pl 04.04.08, 22:30
                          Gość portalu: mamat napisał(a):

                          Tylko
                          > trzeba miec odwagę wziąć kredyt na co najmniej 300-400 tys. zł.
                          Sorry ale ja te
                          > j
                          > odwagi nie mam.

                          Jest jeszcze jednak kwestia, którą nie wiem czy bierzesz pod uwagę.
                          Zakładając, ze rata kredytu nie stanowi nadmiernego obciążenia
                          domowego budżetu, zaczynasz taką spłatę traktować jak coś, co JEST.
                          Ja np. nie zastanwiam się co miesiąc ile pieniędzy posyłam do banku,
                          co mogłabym sobie za to kupić itp., traktuję to jako rzecz, która
                          JEST i już. Jak zatankowanie auta. Jak kupienie nowych szkieł
                          kontaktowych - ułatwiają mi życie, więc wydaję na nie pieniądze.
                          Tak samo kredyt - dzięki niemu mam to, co mam i nie analizuję.
                          Podkreslam jednak, że rata stanowi u nas niecałe 20% domowego
                          budżetu.

      • thom23 Re: Kredyty , pozyczki i budowa domu - wywody 03.06.15, 17:40
        Oferta wiarygodnych firm bankowych i pozabankowych w 1 miejscu

        Zapraszamy do skorzystania z oferty specjalnej:
        POŻYCZKI BANKOWE, POZABANKOWE I CHWILÓWKI

        Szybka decyzja ? nawet w 10 minut,
        Indywidualna oferta - dostosowana do Państwa preferencji,
        Proste procedury - bez zabezpieczeń i poręczycieli,
        Akceptowane wszystkie źródła dochodu,
        Kredyt przelewany jest na konto lub można go wypłacić w placówce poczty Polskiej

        Możliwość wzięcia pożyczki w kilku firmach.
        Nie pobieramy żadnych opłat za złożenie wniosku.

        Decyzja kredytowa udzielana jest nawet w ciągu 15 minut na podstawie danych z dowodu osobistego oraz informacji o dochodach.

        Zadzwoń 607 818 569

        pozyczkicalapolska.pl/pozyczki-kredyty-wroclaw-cala-polska
        pozyczkicalapolska.pl/wroclaw-krakow-warszawa-poznan-calapolska
        pozyczkicalapolska.pl/kredyty-dla-firm-wroclaw-krakow-warszawa-poznan-calapolska
        pozyczkicalapolska.pl/
        pozyczkicalapolska.pl/kredyty-gotowkowe-calapolska-wroclaw-krakow-poznan-warszawa

    Pełna wersja