Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -pomocy

    IP: *.a-inter.net 31.08.03, 21:49
    chodzi o wczesniej juz wspomniany problem: czy jak pospisalem w jednym dniu
    dwie umowy z dwoma biurami nieruchomosci o posrednictwo na jedno i to samo
    mieszkanie, to czy bede musial placic 2 prowizje, jezeli kupie je korzystajac
    tylko z jednego biura? (ogladalem tylko z 1 agentem, z tym drugim biurem od
    podpisania umowy nie mam kontaktu)

    bardzo dla mnie wazne, prosze o szybka odpowiedz
      • olejna Re: Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -p 01.09.03, 10:30
        Gość portalu: Yog napisał(a):

        > chodzi o wczesniej juz wspomniany problem: czy jak pospisalem w jednym dniu
        > dwie umowy z dwoma biurami nieruchomosci o posrednictwo na jedno i to samo
        > mieszkanie, to czy bede musial placic 2 prowizje, jezeli kupie je korzystajac
        > tylko z jednego biura? (ogladalem tylko z 1 agentem, z tym drugim biurem od
        > podpisania umowy nie mam kontaktu)
        >
        > bardzo dla mnie wazne, prosze o szybka odpowiedz

        Przejrzałam twój poprzedni post.
        Rozumiem, że otrzymałeś pełne adresy mieszkań (numer domu, mieszkania) bez
        kontaktu do właściciela (numer telefonu i nazwisko) i tylko jedna z tych
        agencji umówiła cie na spotkanie z właścicielem i obejrzenie tego lokalu.

        Powinieneś po pierwsze poinformować pośrednika (tego który odpowiada za
        transakcję bo to nie musi być ten agent co ci pokazywał) o całej sytuacji i
        wspólnie pisemnie poinformować tamtą drugą agencję, że: nieświadomie
        pokwitowałeś odbiór adresu, że pierwsza była agencja XYZ, że oni pilotowali
        całą transakcję (pokazali, negocjowali, sprawdzili dokumenty), na dowód czego
        załączasz ksero umowy pośrednictwa z pierwszą agencją, a ta agencja XYZ
        poświadcza, że jesteś ich klientem. W zasadzie to powinno wystarczyć, poza tym,
        jeżeli zapłacisz jedną prowizję to nie będziesz płacił drugiej, chyba, że ta
        pierwsza agencja udowodni przed sądem, że umowa z XYZ miała na celu świadome
        ominięcie ich (a tak chyba nie jest?).
        Jeżeli jeszcze masz jakieś pytania to pisz.



        • Gość: Yog Re: Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -p IP: *.a-inter.net 01.09.03, 15:54
          jaki ma sens pisemne zawiadamianie tej drugiej agencji (ustnie juz ja
          poinformowalem, za co zostalem zrugany - patrz poprzedni post), jak i tak moze
          ona wystapic na droge sadowa by dochodzic swoich roszczen
          pisze tak, bo raz: mam malo czasu na robienie rzeczy niezbednych, dwa: nie
          lubie i nie chce prosic i przyznawac sie do winy, skoro zadnej mojej winy nie
          widze! (wybralem biuro z ktorym chce podpisac umowe itd. a innego nie wybralem.
          umowa jest bez wylacznosci dla agencji, wiec dla mnie jest jasne. zreszta
          wlasciciel mieszkania ma tez z 10 umow z roznymi biurami, a transakcje
          przeprowadzi tylko z 1), trzy: nie chce miec dluzszego kontaktu z osobami
          cokolwiek nieuprzejmymi, a jest to, prosze mi wierzyc, eufemizm z mojej strony.

          w poprzednim poscie ktos napisal, ze prawo do prowizji ma tylko ta agencja,
          ktora pofatyguje sie o pisemne poswiadczenie ogladania z klienetem okreslonej
          oferty (a owa firma nie ma tego). jak ty sie do tego ustosunkujesz?

          wielkie dzieki za twoje slowa. bede wdzieczny za kazde nastepne
          • Gość: Evita Re: Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -p IP: *.chello.pl 03.09.03, 00:34
            Wiesz Jog ,bo tak naprawdę to troszkę Twojej winy w tym jest, bo nie powinno
            się podpisywać 2 razy umowy na to samo mieszkanie. Rozumiem Cię że pewnie nie
            zrobiłeś tego świadomie ale musisz zrozumieć też tą agencję z którą podpisałeś
            umowę .Dostałeś od nich adres a teraz kupujesz to mieszkanie przez inne biuro.
            Oni nie muszą tego brać pod uwagę że nie byli z Tobą w tym mieszkaniu (jedno z
            bardziej znanych biur w Polsce Agencja Polanoscy często w ogóle nie jeździ na
            spotkania ,dając tylko adresy no oczywiście po podpisaniu zlecenia w biurze)
            adres znałeś i jeśli podpisałeś zlecenie że go znasz a oni będą od Ciebie
            chcieli wyegzekwować prowizję to mogą wygrać,nawet jeśli wcześniej podpisałeś
            umowę z innym biurem.Tego Ci oczywiście nie życzę ale sama miałam parę takich
            przypadków( jestem pośrednikiem) że klienci podpisywali umowę z innymi biurami
            na dane mieszkanie i mówili "ale Pani jest miła pani Ewo, to my chcemy kupić
            przez panią "a ja im mówiłam że niestety nie bo podpisali już umowę z inną
            agencją.A były to często nie małe kwoty do zarobienia .Niestety nie wszyscy
            pośrednicy są uczciwi.Uwierz że to naprawdę irytujące jeśli klient podpisuje
            umowę z paroma biurami na jedno mieszkanie, czy aż tak ciężko zapamiętać adres?
            Chyba że masz podpisaną umowę z tym drugim biurem ale nie ma tam słowa o tym
            konkretnym adresie to wtedy agencja ta może Ci przysłowiowo naskoczyć.
            Pozdrawiam Ewa
          • Gość: Evita Re: Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -p IP: *.chello.pl 03.09.03, 01:04
            Gość portalu: Yog napisał(a):

            > jaki ma sens pisemne zawiadamianie tej drugiej agencji (ustnie juz ja
            > poinformowalem, za co zostalem zrugany - patrz poprzedni post), jak i tak
            moze
            > ona wystapic na droge sadowa by dochodzic swoich roszczen

            I pewnie tak zrobi !!!

            > pisze tak, bo raz: mam malo czasu na robienie rzeczy niezbednych, dwa: nie
            > lubie i nie chce prosic i przyznawac sie do winy, skoro zadnej mojej winy nie
            > widze! (wybralem biuro z ktorym chce podpisac umowe itd. a innego nie
            wybralem.

            > No nie do końca tak jest patrz mój poprzedni post,niestety uprzejmosć nie ma
            tu żadnego znaczenia.

            > umowa jest bez wylacznosci dla agencji, wiec dla mnie jest jasne. zreszta
            > wlasciciel mieszkania ma tez z 10 umow z roznymi biurami, a transakcje
            > przeprowadzi tylko z 1), trzy: nie chce miec dluzszego kontaktu z osobami
            > cokolwiek nieuprzejmymi, a jest to, prosze mi wierzyc, eufemizm z mojej
            strony.

            > I tu się bardzo mylisz ,owszem agencja nie wymaga wyłączności ( czyli tego
            że właściciel mieszkania nie może udostępniać mieszkania innym biurom,)
            natomiast nie tyczy się to przyprowadzonych przez dane biuro klientów.
            Właściciel mieszkania owszem może podpisać umowę pośrednictwa z wieloma biurami
            ale jeśli biuro udowodni że przyprowadziło Ciebie jako klienta i ty kupujesz to
            mieszkanie to od niego też bedą egzekwować prowizję. Umowa pośrednictwa
            sprzedaży tyczy się konkretnych klientów a udowodnić można którzy to przez
            przedstawienie umowy podpisanej z klientem .


            > w poprzednim poscie ktos napisal, ze prawo do prowizji ma tylko ta agencja,
            > ktora pofatyguje sie o pisemne poswiadczenie ogladania z klienetem okreslonej
            > oferty (a owa firma nie ma tego). jak ty sie do tego ustosunkujesz?
            >
            To też nie prawda patrz powyższy mój post
            Pozdrawiam obiektywna Ewa
            >
            • Gość: Yog evita IP: *.a-inter.net 03.09.03, 10:27
              ok. rozumiem ich racje. ale ja tez mam swoje: tamto biuro mi pokazalo mieszkanie, zalatwia notariusza, papiery; a to drugie nie. wiec wedlug mnie to temu pierwszemu sie nalezy prowizja.
              a jesli chodzi o moje zapamietywanie numerow: przeciez ja dostaje adres po podpisaniu umowy (zostaje wpisany w umowe) wiec i tak i tak jest za pozno

              a co odnosnie podpisania umow w 1 dniu. czy ma to znaczenie?

              dzieki za odpowiedz, pozdrawiam
              • Gość: Evita Re: evita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 13:20
                Acha dopisali Ci te adresy ,bo unas w biurze jest zupełnie inaczej, klient każdorazowo podpisuje konkretny adres mieszkania które oglądał na dołączonym do zlecenia aneksie.Wiesz niestety prawda jest taka że jeżeli data jest ta sama (więc ciężko ustalić która agencja pierwsza podała Ci ten adres)a tamta agencja będzie chciała dochodzić prawa do swojej prowizji to niestety może wygrać (ponieważ wydnieje Twój podpis że oni Ci podali te nadres),chyba że agencja ta dogada się z tą Twoją agencją że np. jakąś część swojej prowizji im odstąpi. Może być i tak że ta agencja da sobie spokój ale lepiej to rozwiązać polubownie żeby Cię potem nie ciągali po sądach,mają przecież Twoje dane i mogą złożyć pozew w ogóle Ciebie o tym nie informując
                Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz.
                Pozdrawiam Evita
          • Gość: merit2 Re: Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.03, 11:14
            Witam,
            potwierdzam to co pisałem w poprzednim poscie. Agencja nieruchomości ma prawo
            do wynagrodzenia tylko w tym przypadku jeżeli rzetelnie wykonuje swoje
            obowiązki wobec klienta. Samo ujawnienie adresu (chyba, że proponowano Ci
            obejżenie oferty)do rzetelnej obsługi zaliczyć ciężko. Bardzo ważne jest to,
            czy masz potwierdzenie oglądania z inną Agencją.
            Napisz jak nazywa się Agencja z którą ma problemy.
            pozdrawiam
          • olejna Re: Madzik!!! lub inny posrednik nieruchomosci -p 03.09.03, 13:03
            Gość portalu: Yog napisał(a):

            > jaki ma sens pisemne zawiadamianie tej drugiej agencji (ustnie juz ja
            > poinformowalem, za co zostalem zrugany - patrz poprzedni post), jak i tak
            moze
            > ona wystapic na droge sadowa by dochodzic swoich roszczen
            > pisze tak, bo raz: mam malo czasu na robienie rzeczy niezbednych, dwa: nie
            > lubie i nie chce prosic i przyznawac sie do winy, skoro zadnej mojej winy nie
            > widze! (wybralem biuro z ktorym chce podpisac umowe itd. a innego nie
            wybralem.
            >
            > umowa jest bez wylacznosci dla agencji, wiec dla mnie jest jasne. zreszta
            > wlasciciel mieszkania ma tez z 10 umow z roznymi biurami, a transakcje
            > przeprowadzi tylko z 1), trzy: nie chce miec dluzszego kontaktu z osobami
            > cokolwiek nieuprzejmymi, a jest to, prosze mi wierzyc, eufemizm z mojej
            strony.


            Drogi Yogi, nie rozpisywałam się wcześniej na temat komu należy się prowizja i
            daczego, bo po pierwsze nie znam stanowiska drugiej strony a po drugie od tego
            w razie czego będzie sąd. W tym momencie chodzi przede wszystkim o
            zabezpiecznie Twojego interesu i dlatego w poprzednim poście napisałam ci zbyś
            wysłał pisemnie wyjaśnienia do tej agencji, której nie bedziesz płacił a to po
            prostu na wypadek konieczności przedstawiania w sądzie argumentów, ze nie
            ominąłeś ich w celu nie zapłacenia prowizji tylko prowizję zapłaciłeś temu
            drugiemu pośrednikowi (weż od niego fakturę, gdzie będzie adres tego
            mieszkania).

            > w poprzednim poscie ktos napisal, ze prawo do prowizji ma tylko ta agencja,
            > ktora pofatyguje sie o pisemne poswiadczenie ogladania z klienetem okreslonej
            > oferty (a owa firma nie ma tego). jak ty sie do tego ustosunkujesz?

            Wszystko zależy od treści umowy pośrednictwa; co prawda umowa pośrednictwa
            należy do grupy umów starannego wykonania ale to dłuuuga dyskusja, za co należą
            się pośrednikowi pieniądze. Pamiętaj: od roztrzygania wąptliwości jest sąd i
            jeżeli sprawa będzie miała tam zakończenie to musisz mieć argumenty na swoją
            korzyść - pisemne wyjaśnienie sprawy (bo jak termin rozprawy będzie za 4 lata
            to pamięć jest ulotna i świadek, czyli pośrednik, któremu zapłacisz może część
            szczegółów zapominieć), fakturę, że zapłaciłeś za pośrednictwo itp. Tak więc
            mimo argumentu 3 napisz i wyślij listem poleconym a jak będą cię nękać
            telefonami, że im nie zapłaciłeś to nie przejmuj sie i odeślij ich do sądu (też
            dla ludzi).
            Pozdrawiam

            ps. muszę jeszcze jedno dodać: w moim biurze też się zdarzyły takie przypadki
            ale wtedy sami wyjaśnialiśmy z innymi pośrednikami zaistaniałą sytuację i nigdy
            takie przypadki nie przyprawiały naszych klientów o zawał; może więc jednak ten
            pośrednik, któremu płacisz coś by zrobił w tym kierunku?




            • Gość: Yog do merit2 i olejnej IP: *.a-inter.net 03.09.03, 17:40
              po pierwsze wielkie dzieki za wasze rady, na pewno z czesci chociaz skorzystam

              niestety nie mam pisemnego poswiadczenia ogladania z ta agencja, ale juz
              jestesmy w fazie kupna mieszkania i napewno dostane fakture za posrednictwo
              swoja droga z ta agencja mialem umowe posrednictwa na siebie, a pozniej okazalo
              sie, ze kupowali beda moi rodzice, wiec w sumie i tak nie byla wazna. ale agent
              nawet nie zajaknal sie na ten temat. powiedzial, ze mniejsza o to i tyle.
              zaplace mu, bo facet jest do rzeczy i dba o klienta! ludzie - agenci: o klienta
              trzeba dbac, a nie on ma dbac o was! przeparaszam, wiem ze te slowa
              przeczytaja, jak zwykle, ci uczciwi i znajacy swoj fach, a nie ci co powinni.

              jak wspomnialem poinformowalem ta druga agencje o zaistnialym fakcie
              telefonicznie juz tego samego dnia. malo?

              chyba nie podam nazwy tej firmy, bo nie chce zeby placila, w sumie za
              grubianstwo swojej pracownicy
              moge tylko ostrzec innych, zeby patrzeli na adres! oferty, ktora przedstawia
              wam biuro (choc wedlug mnie to polska paranoja, ze klient musi wiedziec
              wszystko, bo straci, a oferujacy swoje uslugi nie. jeszcze gotow cie
              zlinczowac. "kocham Polske - nienawidze polakow". tak smutno zakoncze
    Pełna wersja