Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      malzenstwo a prawo do mieszkania

    IP: *.pekao.com.pl 05.09.03, 17:05
    kupilem spoldzielcze wlasnosciowe prawo do lokalu przed malzenstwem
    wedle mojej wiedzy bedzie ono moje co by sie nie dzialo w razie rozwodu.
    czy jesli teraz przeksztalce to prawo na wlasnosciowe aktem notarialnym juz
    po slubie to jest ryzyko ze w razie draki malzonka bedzie miala do niego tez
    prawo na wypadek rozwodu?? jak sie przed tym zabezpieczyc?

    ciekawy malzonek ;-)
      • Gość: renata Re: malzenstwo a prawo do mieszkania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.03, 18:03
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > kupilem spoldzielcze wlasnosciowe prawo do lokalu przed malzenstwem
        > wedle mojej wiedzy bedzie ono moje co by sie nie dzialo w razie rozwodu.
        > czy jesli teraz przeksztalce to prawo na wlasnosciowe aktem notarialnym juz
        > po slubie to jest ryzyko ze w razie draki malzonka bedzie miala do niego tez
        > prawo na wypadek rozwodu?? jak sie przed tym zabezpieczyc?
        >
        > ciekawy malzonek ;-)

        Jeśli już teraz zamierzasz zabezpieczyć się przed małżonką, to dobrze nie wróżę
        mażeństwu, lepiej się było nie żenić, nie miałbyś teraz takich pytań ;)
        • mcbeal_ally Re: malzenstwo a prawo do mieszkania 06.09.03, 14:48
          Pomyśl o rozdzielności majątkowej...
          • mcbeal_ally Re: malzenstwo a prawo do mieszkania 06.09.03, 14:51
            mcbeal_ally napisała:

            > Pomyśl o rozdzielności majątkowej...
            Chciaż wolałabym nie być na miejscu żony, której mąż pewnego dnia przyjdzie i
            zaproponuje: "podzielmy majątek zawczasu, będzie w razie rozwodu mniej
            zamieszania"...
      • jadwiga_r Re: malzenstwo a prawo do mieszkania 07.09.03, 19:09
        Gość prosi o konkretną poradę na poruszony temat,a nie pyta,czy w tym przypadku
        chciałybyście być jego żoną.Z Waszej strony zaraz uszczypliwe uwagi,a nie
        ładnie !!
        Przezorny zawsze ubezpieczony.To jest jego dorobek i winien go zabezpieczyć
        tak, jak należy zgodnie z przepisami.Czy jesteście takie chojne,aby dzielić się
        włssnym odrębnym majątkiem zw współmałżonkiem,który okazał się niegodzien
        tego,sadystą,zwyrodnialcem,bestią w żywym ciele.
        • Gość: żona Ciekawego Re: malzenstwo a prawo do mieszkania IP: *.acn.waw.pl 07.09.03, 22:22
          jadwiga_r napisała:

          Czy jesteście takie chojne,aby dzielić się
          >
          > włssnym odrębnym majątkiem zw współmałżonkiem,który okazał się niegodzien
          > tego,sadystą,zwyrodnialcem,bestią w żywym ciele.

          _________________________________________________________
          No no no
          Nie przesadzaj,chyba cie poniosło
      • zbig75 Re: malzenstwo a prawo do mieszkania 08.09.03, 11:29
        dziekuje za wszystkie maile,
        dziekuje takze za troske o przyszlosc mojego malzenstwa, mysle ze nadal bedzie
        wszystko w porzadku ale chcailem sie po prostu dowiedziec o faktyczny stan
        prawny chocby dla wlasnej ciekawosci jesli nie przezornosci.
        Chyba bede musial zapytac prawnika

        pozdrawiam

        z.
        • Gość: Ewa Re: malzenstwo a prawo do mieszkania IP: *.dami.pl / 172.18.250.* 08.09.03, 23:42
          Z tego co mi wiadomo to są dwa sposoby wyjścia z tej sytuacji tzn. tak jak
          pisały osoby wcześniej - ustanowienie rozdzielności majątkowej (ale to chyba w
          ostateczności!)oraz załozenie księgi wieczystej (nie wystarczy sam akt
          notarialny, że jestes właścicielem mieszkania)z zaznaczeniem, że to mieszkanie
          stanowi Twoją odrebną własność. Jest ważny taki zapis, ponieważ o ile nie ma
          rozdzielności to po prosu wszystko jest wspólne. P.S.Akurat dzisiaj
          rozmawiałam z radcą prawnym na podobny temat!!! Pozdrawiam
      • jadwiga_r Re: malzenstwo a prawo do mieszkania - do żony cie 10.09.03, 07:31
      • jadwiga_r Re: malzenstwo a prawo do mieszkania do żony cieka 10.09.03, 07:42
        Jeżeli tak napisałam,to są to przypadki z życia wzięte.Po wielu latach w
        małżeństwa następuje jego rozpad ze względu na zachowanie męża ,który popadł w
        alkoholizm,nie kontroluje swoich odruchów,ani słow obelżywych jakimi na codzień
        nie szczędzi pod adresem żony i dzieci.Nagrany kamerą wypiera się wszystkiego.I
        ten Pan domaga sie podziału równego majątku,właśnie mieszkania, za które nie
        dał nawet złotówki,bo jego małżonce rodzice dali pieniądze na wkład
        mieszkaniowy /mieszkanie własnośąciowe/.Pracuję w urzędzie i codziennie słucham
        o ludzkich dramatach. Nic nie przesadziłam.
        • Gość: ajax Re: malzenstwo a prawo do mieszkania do żony ciek IP: *.ite.waw.pl 10.09.03, 11:59
          Według mojej wiedzy nieruchomość kupiona przed ślubem, a nawet rzeczy uzyskane
          w trakcie trawnia małżeństwa drogą spadku, są Twoją własnościa osobistą.
          Małżonek nie ma do nich żadnego prawa. Problem leży gdzie indziej. Jeżeli w
          swoim mieszkaniu zameldujesz żonę to ... się jej już nigdy nie pozbędziesz.
          Mimo, że Ty jesteś jedynym właścicielem mieszkania, a żona tylko lokatorką.
          Więzy mieszkaniowe są mocniejsze niż przysięga przed ołtarzem. No chyba, że jej
          kupisz (i ofiarujesz) osobne mieszkanie. Po prostu nie dostaniesz z sądu wyroku
          eksmisji, no bo dokąd pójdzie bidulka po rozwodzie ????
          • Gość: Annette Re: malzenstwo a prawo do mieszkania do żony ciek IP: *.de.ibm.com 10.09.03, 13:17
            Meldunek nikogo nie uprawnia do mieszkania!
            Służy jedynie ewidencji ludności i nie zapewnia nikomu prawa do lokalu. Prawa
            do mieszkania ma własciciel, a osoby w nim zameldowane korzystają z użyczenia.
            Właściciel może to użyczenie cofnąć. Może to zrobić ustnie, a jeśli po słownym
            cofnięciu użyczenia lokator nie chciałby się wyprowadzić, to należy go na
            piśmie wezwać go do tego by wyprowadził się z mieszkania w określonym przez
            właściciela terminie /należy pismo wyslać listem poleconym, kopię zatrzymać w
            celach dowodowych/ Po upłynięciu terminu / może być nawet bardzo krótki np.
            kilka dni/ można wystąpić do miejscowego sądu z pozwem o eksmisję. To
            właściciel decyduje kto w jego mieszkaniu będzie mieszkał. Sąd wydaje wyrok w
            ktorym nakazuje lokatorowi wyprowadzić się. Jeżeli nadal nie chciałby
            dobrowolnie wyprowadzić się to w takiej sytuacji należy wziąć z sądu wyrok
            opatrzony klauzulą wykonalności i wykonać go poprzez egzekucję komorniczą.
            Następnie po upływie pół roku od czasu kiedy lokator przestał zamieszkiwać,
            należałoby złożyć wniosek do Wydziału meldunkowego o wymeldowanie
            niezamieszkującego lokatora.
            • Gość: ajax Re: malzenstwo a prawo do mieszkania do żony ciek IP: *.ite.waw.pl 10.09.03, 16:03
              Jest ustawa "o ochronie lokatorów..." (prawniczy "bubel roku" z czerwca 2001),
              która obejmuje również małżonkę po rozwodzie, przebywającą w lokalu nie będącym
              jej własnością. Sąd nie wyda postanowienia o eksmisji z lokalu. 3 x NIE. Nie w
              tym kraju, nie za darmo i nie w rozsądnym czasie. Jeśli małżonka jest
              bezrobotna, chora, tłusta, dzieciata, ciężarna, ... (ta lista jest bardzo długa
              i rzadko kto się na nią nie łapie), jest szczególnie chroniona przed eksmisją.
              Poza tym, w najgorszym przypadku, należy się jej lokal socjalny. Takich gminy
              nie mają, bo po wykonaniu stosownych remontów w swoich zasobach, szybko i po
              cichu darowują je swoim notablom na własność (vide spółka SLD/PO w Warszawie),
              a nie oczekującym w kolejce. Zwykłe doręczenie pisma procesowego nie jest dla
              sądu takie oczywiste. Można je łatwo i skutecznie udaremnić. O ewentualnej
              komorniczej egzekucji eksmisji zapomnij. Życia nie znasz ? Jeśli ex-małżonka
              jest cwana i przy kasie, to z pomocą dobrego adwokata szybciej wyprowadzi z
              mieszkania swego ex-małżonka z aktem własności, niż sama się wyprowadzi. Ja nie
              mam złudzeń, w jakim kraju przyszło mi mieszkać.
              • Gość: Malina Re: malzenstwo a prawo do mieszkania do żony ciek IP: MIAAW* / 62.29.248.* 19.09.03, 16:23
                Mam jedną, przerażająco prostą radę: NIE ŻEŃ SIĘ! Bo niedaj Boże okaże się nie
                możesz wyeksmitować z mieszkania swojej dzieciatej i ciężarnej współmałżonki.
                No nie, rzeczywiście, w jakim my państwie żyjemy!:-(
    Pełna wersja