Forum Dom Dom
ZMIEŃ

      Bebiaku, pomóż pls...

    16.09.03, 17:43
    Kochany Bebiaku. Przeczytałam uważnie cały wątek p.t „ile kosztuje
    ustanowienie hipoteki”

    U mnie jest trochę nietypowo, bo zabezpieczeniem kredytu w kasie
    mieszkaniowej (NIESTETY) będzie zabezpieczenie na nieruchomości osób trzecich
    czyli moich rodziców. Co do szczegółow: kwota kredytu - 91.390, wartość
    mieszkania - 175.000, jestem jedynym kredytobiorcą.

    Napisałaś, że można wnosić o wpis hipoteki tzw. zwykłym pisemnym wnioskiem i
    ominąć w ten sposób notariusza, ale niestety bank BPH, który będzie udzielał
    tego kredytu domaga się ustanowienia w formie aktu notarialnego oraz złożenia
    w tym akcie oświadczenia właścicieli tej nieruchomości o poddaniu się
    egzekucji w trybie art.777 par 1 pkt 4 k.p.c., do tego opłacenia podatku od
    ustanowienia tejże hipoteki. (nie wiem jak liczyć ten podatek???)

    Byłam już u notariusza w sprawie podpisania umowy przedwstępnej na zakup
    mieszkania (koszt 50% taxy)-dla własnego bezpieczeństwa, czeka mnie ten sam
    notariusz przy końcowej umowie (oczywiście 100 % taxy) no a teraz jeszcze ten
    drugi notarusz od hipoteki (nieruchomość rodziców jest w innym województwie i
    tam będzie ustanawiana hipoteka) tu pewnie też 100 % taxy. Czy można
    negocjować z bankiem, wspierając się jakimś przepisem, aby nie ustanawiać
    hipoteki w formie aktu, albo chociaż zebrać to jakoś w jednym akcie, skoro
    dotyczy to kilku czynności dotyczących tego samego przedmiotu (w moim
    mniemaniu), jak w par. 11.1 o taxie notarialnej w rozp. MS z dn.1 paźdz.
    2001’.

    I jeszcze; czy przy zakupie tego mieszkania; spółdzielcze-własnościowe bez
    założonej księgi wieczystej mam wziąć pod uwagę opłatę sadową za wpis prawa
    własności do księgi wieczystej, odpowiedziałaś komuś (i bardzo mnie to
    wystraszyło), że czasem notariusz pobiera od tej czynności 30 PLN (opłąta
    stała), a czase, aż 1/10 wpisu stosunkowego(wpis od praw i roszczeń
    osobistych) i będzie to wynosiło dla mieszkania o wartości 230000 aż 1.310
    PLN. Czy mnie to w ogóle dotyczy?

    Generalnie ile w sumie powinny wynieść opłaty, podatki przy założeniach jak
    wyżej. I czy mam szansę uniknąć potrójnego notariusza (a przynajmniej tego
    od rodziców) i tej opłaty sądowej.

    O ile będziesz miała jeszcze cierpliwość aby się tym zająć, a nawet jeśli nie
    to i tak szczerze Cię podziwiam jak wszyscy na tym forum:-)
      • Gość: Bebiak Re: Bebiaku, pomóż pls... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 19:25
        maja1000 napisała:

        > U mnie jest trochę nietypowo, bo zabezpieczeniem kredytu w kasie
        > mieszkaniowej (NIESTETY) będzie zabezpieczenie na nieruchomości osób trzecich
        > czyli moich rodziców. Co do szczegółow: kwota kredytu - 91.390, wartość
        > mieszkania - 175.000, jestem jedynym kredytobiorcą.
        > Napisałaś, że można wnosić o wpis hipoteki tzw. zwykłym pisemnym wnioskiem i
        > ominąć w ten sposób notariusza, ale niestety bank BPH, który będzie udzielał
        > tego kredytu domaga się ustanowienia w formie aktu notarialnego oraz złożenia
        > w tym akcie oświadczenia właścicieli tej nieruchomości o poddaniu się
        > egzekucji w trybie art.777 par 1 pkt 4 k.p.c., ...

        Zwykłym wnioskiem mozna wnosić o wpis hipoteki wtedy kiedy istnieje to co ja
        nazywam jednopodmiotowością, a to znaczy, że te same i dokładnie te same osoby
        są właścicielami nieruchomości obciążanej oraz dokładnie te same osoby sa
        kredytobiorcami (i tylko te osoby). Rozumiesz to?
        U Ciebie nie ma tej jednopodmiotowości: kredytobiorcą jesteś Ty a hipoteka
        będzie ustanawiania na nieruchomości rodziców, stąd wymóg formy aktu
        notarialnego dla ustanowienia hipoteki (to nie wymysł banku - to przepisy).


        >.... do tego opłacenia podatku od ustanowienia tejże hipoteki. (nie wiem jak
        liczyć ten podatek???)

        Podatek od ustanowienia hipoteki zwykłej wynosi 0,1% od wysokości hipoteki, a w
        przypadku hipoteki kaucyjnej - 19,-zł (kwota stała). Jakiej hipoteki (hipotek)
        będzie żądał Twój bank wynikać powinno z umowy kredytowej. Jeśli macie
        obowiązek formy aktu notarialnego (a macie) podatek ten wnosicie u notariusza,
        podobnie jak opłatę sądową za wpis hipoteki.

        > Byłam już u notariusza w sprawie podpisania umowy przedwstępnej na zakup
        > mieszkania (koszt 50% taxy)-dla własnego bezpieczeństwa, czeka mnie ten sam
        > notariusz przy końcowej umowie (oczywiście 100 % taxy) no a teraz jeszcze ten
        > drugi notarusz od hipoteki (nieruchomość rodziców jest w innym województwie i
        > tam będzie ustanawiana hipoteka) tu pewnie też 100 % taxy.

        Przy umowie przedwstępnej sprzedaży co do zasady 100% taksy i przy umowie
        sprzedaży co do zasady 100% taksy - Tobie udało się cokolwiek wynegocjować i
        tego gratuluję. Taksa notarialna od oświadczenia o ustanowieniu hipoteki
        zabezpieczającej spłatę kredytu udzielonego na budownictwo mieszkaniowe lub
        nabycie lokalu to 1/4 część taksy.

        >Czy można negocjować z bankiem, wspierając się jakimś przepisem, aby nie
        ustanawiać hipoteki w formie aktu......

        Nie można negocjowac z bankiem (co już napisałam) bo tak przepisy stanowią i
        nie jest to wymysł banku.

        >...albo chociaż zebrać to jakoś w jednym akcie, skoro dotyczy to kilku
        czynności dotyczących tego samego przedmiotu (w moim
        > mniemaniu), jak w par. 11.1 o taxie notarialnej w rozp. MS z dn.1 paźdz.
        > 2001’.

        Ustanowienie hipoteki jest w/g mnie zupełnie odrębną czynnością i nie mają tu
        zastosowania przepisy par. 11 rozp., nawet gdyby to było (mowa o Twoim
        przypadku cały czas) w jednym akcie.

        > I jeszcze; czy przy zakupie tego mieszkania; spółdzielcze-własnościowe bez
        > założonej księgi wieczystej mam wziąć pod uwagę opłatę sadową za wpis prawa
        > własności do księgi wieczystej.

        Jeśli nie ma księgi to nie wnosisz opłaty sądowej za wpis (to zrozumiałe). Czy
        będziesz chciała zakładać księgę dla Twojego lokalu? Jeśli kiedyś tak to wtedy
        bedziesz płacić opłatę sądową i za księgę (mało) i za wpis Ciebie do Działu II
        (dużo, bo od wartosci lokalu), ale skoro hipotekę ustanawiasz na rodziców
        nieruchomości, to po co Ci ta księga dla Twojego lokalu/ Przeciez załozenie
        księgi dla spółdzielczego ma sens wtedy gdy chcesz zabezpieczać kredyt poprzez
        sutanowienie hiptoeki - w innym przypadku nie widzę sensu (przecież księga w
        żaden sposób nie zwiększa "mocy" Twojego prawa do lokalu - to nadal
        spółdzielcze prawo do lokalu tyle, że z księgą). Nad tym się zastanów.

        > odpowiedziałaś komuś (i bardzo mnie to wystraszyło), że czasem notariusz
        pobiera od tej czynności 30 PLN (opłąta
        > stała), a czase, aż 1/10 wpisu stosunkowego(wpis od praw i roszczeń
        > osobistych) i będzie to wynosiło dla mieszkania o wartości 230000 aż 1.310
        > PLN. Czy mnie to w ogóle dotyczy?

        Nie, nie dotyczy Cię. To jest różnista praktyka przy pobieraniu opłat sądowych
        za wpis praw i roszczeń wynikających z umów zobowiązujących zawieranych z
        developerem w trybie art. 9 ustawy o własności lokali (Ty takiej umowy nie
        zawierasz).

        > Generalnie ile w sumie powinny wynieść opłaty, podatki przy założeniach jak
        > wyżej. I czy mam szansę uniknąć potrójnego notariusza (a przynajmniej tego
        > od rodziców) i tej opłaty sądowej.

        Przy cenie mieszkania 175.000,-zł (i spółdzielczym prawie) zapłacisz:
        1). przy przedwstępnej (w/g tego co wynegocjowałaś u notariusza):
        taksa notarialna: 418,-zł + VAT 91,96,-zł
        (czyli w sumie - tak ja to rozumiem - płacisz 1/4 taksy, bo z ustawy wynika, że
        przy spółdzielczych jest 1/2 część taksy, więc jeśli Ty masz 50% to daje to
        1/4; chyba dobrze rozumiem wynik Twoich negocjacji?)
        plus wypisy: ok. 100,-zł
        2). przy umowie sprzedaży:
        - taksa notarialna 836,-zł + VAT 183,92,-zł
        - podatek od czynności cywilnoprawnych: 3.500,-zł
        - czasem za wniosek do spółdzielni: 150,-zł + VAT 33,-zł (ale możecie sami
        sobie w spółdzielni taki wniosek złożyć);
        - wypisy: ok. 180,-zł
        3). od ustanowienia hipoteki: ???????
        Nie wiem, doprawdy nie umiem Ci policzyć. Abym mogła musisz mi napisać jakich
        hipotek (czy jednej kaucyjnej czy zwykłej dla kredytu i kaucyjnej dla odsetek)
        żąda bank oraz w jakich wysokościach.

        > O ile będziesz miała jeszcze cierpliwość aby się tym zająć, a nawet jeśli nie
        > to i tak szczerze Cię podziwiam jak wszyscy na tym forum:-)

        Miałam cierpliwość, mam cierpliwość:))) I mam także nadzieję, że w miarę jasno
        to napisałam i jest to zrozumiałedla Ciebie. Gdyby coś nie tak to się upomnij.
        I dziękuję za to co napisałaś na końcu swojego postu. Jest mi doprawdy miło.
        Dzięki. Pozdrowionka serdeczne. B.
        • maja1000 Re: Bebiaku, pomóż pls... 17.09.03, 10:56
          Nieoceniony Bebiaku, prawie wszystko jest dla mnie - laika jasne, bo piszesz
          to zrozumiałym językiem.

          Próbowałam wszystko zsumować na podstawie tego co napisałaś:

          Przy cenie mieszkania 175.000,-zł (i spółdzielczym prawie) zapłacisz:
          1). przy przedwstępnej (w/g tego co wynegocjowałaś u notariusza):
          taksa notarialna: 418,-zł + VAT 91,96,-zł
          (czyli w sumie - tak ja to rozumiem - płacisz 1/4 taksy, bo z ustawy wynika, że
          przy spółdzielczych jest 1/2 część taksy, więc jeśli Ty masz 50% to daje to
          1/4; chyba dobrze rozumiem wynik Twoich negocjacji?)
          plus wypisy: ok. 100,-zł

          Przedwstępna kosztowała mnie w sumie 577 zł (z 3 wypisami włącznie)

          2). przy umowie sprzedaży:
          - taksa notarialna 836,-zł + VAT 183,92,-zł
          - podatek od czynności cywilnoprawnych: 3.500,-zł
          - czasem za wniosek do spółdzielni: 150,-zł + VAT 33,-zł (ale możecie sami
          sobie w spółdzielni taki wniosek złożyć);
          - wypisy: ok. 180,-zł

          3). od ustanowienia hipoteki: ???????
          Nie wiem, doprawdy nie umiem Ci policzyć. Abym mogła musisz mi napisać jakich
          hipotek (czy jednej kaucyjnej czy zwykłej dla kredytu i kaucyjnej dla odsetek)
          żąda bank oraz w jakich wysokościach

          Bank zażadał hipoteki zwykłej na kwotę udzielonego kredytu, czyli rozumiem
          koszt wynosi; 91,39 zł i dodatkowo hipoteka kaucyjna na kwote 32.900 zł , ale
          w tym przypadku stała kwota 19 zł

          Biorąc pod uwagę wszystkie opłaty i to co wcześniej napisałaś powinnam doliczyć
          jeszcze taksę notarialną od ustanowienia hipoteki zabezpieczającej spłatę
          kredytu, jak wspomniałaś 1/4 czyli koszty takie jak przy przedwstępnej (tu się
          ucieszyłam, bo myślałam, że 100%).

          I jeszcze koszty opłaty sądowej, które sobie wyliczyłam na podstawie tego co
          znalazłam w GW, dla mieszkań spółdzielczo-wł.: powyżej 100 tys. zł .- 330 zł,
          od nadwyżki dodatkowo 0,25%, czyli w moim przypadku 517,5 zł. plus pewnie VAT
          113,85

          Potwierdź proszę to co powyżej napisałam.

          Mam jeszcze wątpliwości co do samego uiszczania opłat, napisałaś, ze podatek
          od ustanowienia hipoteki i opłatę sądową za wpis do hipoteki wnoszę u
          notariusza (miałaś na myśli tego od od nieruchomości rodziców prawda?),
          natomiast bank poinformował mnie (ale sami mieli wątpliwości), że powinnam to
          opłacić w urzędzie skarbowym właściwym dla kredytowanej nieruchomości, czyli w
          Warszawie). No i sama teraz nie wiem komu?


          Bebiaku, baaaardzo Ci za wszystko dziękuję. Mam nadzieje, że na swojej drodze
          napotykasz równie życzliwych ludzi jak Ty sama, i że urlop w Egipcie był udany
          (czy dotarłaś do zjawiskowego Abu Simbel?).

          Goraco pozdrawiam,
          M.
          • Gość: Bebiak Re: Bebiaku, pomóż pls... IP: *.acn.pl 17.09.03, 15:04
            >Nieoceniony Bebiaku, prawie wszystko jest dla mnie - laika jasne, bo piszesz
            >to zrozumiałym językiem.

            Ależ sie cieszę, że (w miarę) zrozumiale i jasno napisałam !!!

            >Bank zażadał hipoteki zwykłej na kwotę udzielonego kredytu, czyli rozumiem
            >koszt wynosi; 91,39 zł i dodatkowo hipoteka kaucyjna na kwote 32.900 zł , ale
            >w tym przypadku stała kwota 19 zł


            Jeśli hipoteka zwykła ma być ustanowiona na kwotę 91.390,-zł i kaucyjna do
            kwoty 32.900,-zł to podatki tak jak napisałaś wyżej (no, od tej zwykłej 91,40,-
            zł bo zaokragla się, ale to drobiazg)

            >Biorąc pod uwagę wszystkie opłaty i to co wcześniej napisałaś powinnam
            >doliczyć jeszcze taksę notarialną od ustanowienia hipoteki zabezpieczającej
            >spłatę kredytu, jak wspomniałaś 1/4 czyli koszty takie jak przy przedwstępnej
            >(tu się ucieszyłam, bo myślałam, że 100%).

            Taksa od kwoty hipotek tj. od 124.290,-zł [tu się sumują wartości] wynosić
            powinna: 355,-zł + VAT 78,10,-zł + wniosek 150,-zł + VAt 33,-zł + wypisy ok.
            80,-zł

            >I jeszcze koszty opłaty sądowej, które sobie wyliczyłam na podstawie tego co
            >znalazłam w GW, dla mieszkań spółdzielczo-wł.: powyżej 100 tys. zł .- 330 zł,
            >od nadwyżki dodatkowo 0,25%, czyli w moim przypadku 517,5 zł. plus pewnie VAT
            ,85

            Hm, tego to nie rozumiem - czy chodzi Ci tu o opłatę sądową od wpisu hipotek
            do księgi wieczystej (bo w tym temacie właśnie jesteśmy)?
            Jeśli tak to nie jest tak jak napisałaś. Od wpisu hipotek sądowa powinna
            wynosić:
            - za zwykłą: 304,20,-zł;
            - za kaucyjną:120,20,-zł
            Nie mają tu znaczenia przepisy dot. mieszkań spółdzielczych - chyba, że o czym
            innym mówimy. Jeśli o opłatach sądowych od wpisu hipotek to tak jak napisałam
            wyżej.

            >Potwierdź proszę to co powyżej napisałam.

            Trochę potwierdziłam, trochę nie, ale mam nadzieję, że w miarę jasne to
            wszystko dla Ciebie

            >Mam jeszcze wątpliwości co do samego uiszczania opłat, napisałaś, ze podatek
            >od ustanowienia hipoteki i opłatę sądową za wpis do hipoteki wnoszę u
            >notariusza (miałaś na myśli tego od od nieruchomości rodziców prawda?),
            >natomiast bank poinformował mnie (ale sami mieli wątpliwości), że powinnam to
            >opłacić w urzędzie skarbowym właściwym dla kredytowanej nieruchomości, czyli
            >w Warszawie). No i sama teraz nie wiem komu?

            W US wpłacasz sama podatek tylko wtedy kiedy wnosisz o wpis hipoteki tym
            zwykłym wnioskiem, ale u Was jest wym og formy aktu notarialnego dla
            ustanowienia hipotek i stąd podatek ten pobiera notariusz (ten, który
            sporządza akt dokumentujący oświadczenie o ustanowieniu hipoteki)

            >Bebiaku, baaaardzo Ci za wszystko dziękuję. Mam nadzieje, że na swojej drodze
            >napotykasz równie życzliwych ludzi jak Ty sama, ...

            Jak dotychczas nie jest tak źle - ludziki zazwyczaj są sympatyczni (albo ja
            tak to widzę)

            > i że urlop w Egipcie był udany (czy dotarłaś do zjawiskowego Abu Simbel?).

            Oooo, a tu już jestem pod wrażeniem:))) Egipt, piszesz? Taaak, a skąd go
            wzięłaś:)) Ja jestem od zawsze zagorzałym hellenofilem i właśnie wróciłam z
            mojej szesnastej już podróży, ale po Helladzie. Naprawdę stamtąd!!! Było
            bosko, tak bosko jak tylko w kraju bogów być może:)

            >Goraco pozdrawiam, M.
            Ja dziękuję za dziękuję i również pozdrawiam Cię serdecznie. B.
            • maja1000 Re: Bebiaku, pomóż pls... 25.09.03, 11:38
              Bebiaku, dzięki za wszystko. Ale moje schody, jak się okazało dopiero się
              zaczęły.
              Byłam u notariusza. Pobrane zostały następujące opłaty:
              - opłata notarialna za ustanowienie hipoteki zwykłej: 315,00 zł
              - za ustanowienie hipoteki kaucyjnej: 208,00 zł
              - za wniosek wieczystoksięgowy: 150,00 zł
              - za 4 wypisy: 120,00 zł
              - podatek VAT od powyższych: 174,00 zł
              - podatek od czynności cyw.-praw. od ustanowienia hipoteki zwykłej: 91,39
              - podatek (jak wyżej) od kaucyjnej: 19,00 zł
              - opłata sądowa za wpis hipoteki zwykłej: 608,34 zł
              - opłata sądowa za wpis hipoteki kaucyjnej: 240,30 zł

              Oprócz tego, o czym wcześniej wspomniałam, bank zażądał od rodziców zawarcia w
              akcie notarialnym oświadczenia o poddaniu się egzekucji w trybie art.777 par 1
              pkt 4 k.p.c. Czego notariusz odmówił, gdyż wg niego i ponoć w świetle
              obowiązującego prawa, artykuł, na który powołuje się kasa mieszkaniowa nie ma
              zastosowania, gdyż rodzice nie są dłużnikami, ani osobami uczestniczącymi w
              umowie kredytowej, bądź to jako osoby trzecie przystępujące do długu, bądź to
              jako poręczyciele. Są tylko właścicielami nieruchomości, która jest
              zabezpieczeniem kredytu.

              No i mam problem, bo kasa mieszkaniowa nie chce udzielić kredytu, bo nie
              zostało zawarte w akcie wymagane oświadczenie, a notariusz zasłaniając się
              prawem odmawia przyjęcia tegoż oświadczenia.
              Notariusz poza tym wspomniał, iż gdyby nawet znalazł się taki, który przyjąłby
              do aktu to nieszczęsne oświadczenie, to dodatkowo kosztowałoby mnie to
              ok.1.700,00 zł. Ale on swoją decyzję skonsultował z innymi notariuszami w
              regionie i podobnie jak on, oni też odmówiliby

              Nie wiem, czy notariusz miał rację odmawiając umieszczenia tego zapisu?
              Czy bank w ogóle ma prawo żądać czegoś, czego ktoś w imię prawa odmawia?
              Dlaczego opłaty notarialne, które wymieniłam powyżej tak znacznie różnią się od
              tych prognozowanych przez Ciebie?
              Czy rzeczywiście ewentualne umieszczenie oświadczenia o poddaniu się egzekucji
              w akcie będzie aż tyle kosztować?

              Nie wiem, co mam zrobić bo poniosłam już ogromne koszty: wycena nieruchomości
              przez rzeczoznawcę z listy banku, 50% prowizji dla pośrednika, umowa
              przedwstępna w formie aktu notarialnego, zadatek na poczet zakupu mieszkania,
              wspomniane powyżej koszty poniesione przy podpisywaniu aktu. Razem ok.26,5
              tys.
              Byłam w banku, rozmawiałam z 2 dyrektorkami i ichnim prawnikiem, bank nie chce
              zrezygnować z oświadczenia o rygorze egzekucji, twierdzą, że mają akty, gdzie
              jest umieszczone wspomniane oświadczenie. Ewentualnie mogą zmienić artykuł (z
              4 pkt na pkt 5 k.p.c.), ale notariusz ich wyśmiał bo w umowie kredytowej jest
              jak byk wpisane 4 k.p.c., a on sporządza akt na podstawie umowy, a nie rozmowy
              telefonicznej z radcą prawnym.

              Bebiaku, jeśli mogłabyś spróbować w jakiś sposób mi pomóc wybrnąć z tej patowej
              sytuacji, to byłabym bardzo wdzięczna.

              P.S. Skąd mi się wziął ten urlop w Egipcie? Byłam przekonana, że ktoś na forum
              usprawiedliwiał w ten sposób Twoją nieobecność na forum. Ale Grecja, też brzmi
              dumnie i cieszę się, że miło spędziłaś tam czas. Ja Grecję, tę mniej
              hellenistyczną miałam tylko w pigułce – Santorini, ale to wystarczyło, abym
              nabrała ochoty na więcej i mam nadzieję, że również pójdę w Twoje ślady. (o
              ile uda mi się zamknąć sprawę mieszkania)
              • Gość: bebiak Re: Bebiaku, pomóż pls... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 22:26
                maja1000 napisała:

                > Byłam u notariusza. Pobrane zostały następujące opłaty:
                > - opłata notarialna za ustanowienie hipoteki zwykłej: 315,00 zł
                > - za ustanowienie hipoteki kaucyjnej: 208,00 zł

                Tu w/g mnie bardzo nieprawidłowo, bo wartości obu hipotek dla pobrania taksy
                powinno się zsumować, a nie liczyć od każdej z osobna.

                > - opłata sądowa za wpis hipoteki zwykłej: 608,34 zł
                > - opłata sądowa za wpis hipoteki kaucyjnej: 240,30 zł

                A tu...., no cóż, szanse masz niewielkie na zwrot różnicy w opłacie podanej
                przeze mnie a pobranej przez notariusza. To są kwoty dokładnie dwa razy wyższe
                od tych, które podałam Ci ja (notariusz pobrał 1/10 część a nie 1/20) i zaraz
                Ci wyjaśnię skąd to się wzięło: z niejasnego przepisu, albo inaczej: z
                dokładnego co do słowa zastosowania przepisu przez tamtego notariusza.
                Przepis, który pozwala pobrać 1/20 część, mówi o kredycie na nabycie
                nieruchomości. Prawda jest też, że spółdzielcze prawo do lokalu (a takie mamy u
                Ciebie) nieruchomością nie jest. Większość sędziów (i notariuszy) uznała, że to
                ewidentne przeoczenie ustawodawcy i pobiera 1/20 (a tamten notariusz ściśle
                stosuje przepis i stąd ta różnica). Swoją drogą ciekawe jaką praktykę przyjęli
                sędziowie w tamtejszym sądzie wieczystoksięgowym, bo w/g mnie jeśli sędziowie
                przyjęli taką jak np., w Warszawie i pobierają przy zwykłych wnioskach 1/20 to
                ja na Twoim miejscu wnosiłabym o zwrot tej różnicy. To jest kwestia przyjętej
                praktyki w danym sądzie. Rozumiesz to Maju?


                > Oprócz tego, o czym wcześniej wspomniałam, bank zażądał od rodziców zawarcia
                >w akcie notarialnym oświadczenia o poddaniu się egzekucji w trybie art.777
                par 1 pkt 4 k.p.c. Czego notariusz odmówił, gdyż wg niego i ponoć w świetle
                > obowiązującego prawa, artykuł, na który powołuje się kasa mieszkaniowa nie ma
                > zastosowania, gdyż rodzice nie są dłużnikami, ani osobami uczestniczącymi w
                > umowie kredytowej, bądź to jako osoby trzecie przystępujące do długu, bądź to
                > jako poręczyciele. Są tylko właścicielami nieruchomości, która jest
                > zabezpieczeniem kredytu.

                Ach tak? Rodzice nie są dłużnikami? A to ciekawe. A czy notariusz słyszał o
                pojęciu: dłużnik rzeczowy? Rodzice są dłużnikami rzeczowymi a Ty - dłużnikiem
                osobistym.

                > No i mam problem, bo kasa mieszkaniowa nie chce udzielić kredytu, bo nie
                > zostało zawarte w akcie wymagane oświadczenie, a notariusz zasłaniając się
                > prawem odmawia przyjęcia tegoż oświadczenia.
                > Notariusz poza tym wspomniał, iż gdyby nawet znalazł się taki, który
                >przyjąłby do aktu to nieszczęsne oświadczenie, to dodatkowo kosztowałoby mnie
                to ok.1.700,00 zł. Ale on swoją decyzję skonsultował z innymi notariuszami w
                > regionie i podobnie jak on, oni też odmówiliby
                > Nie wiem, czy notariusz miał rację odmawiając umieszczenia tego zapisu?
                > Czy bank w ogóle ma prawo żądać czegoś, czego ktoś w imię prawa odmawia?

                Maju, o szczegółach poddania się egzekucji przez dłużnika rzeczowego
                poinformuję Cię jutro, bo jutro będzie w moim biurze kolega, który się tym w
                szczegółach zajmuje. Ja dziś mogę Ci tylko napisać, że napewno jest możliwość
                poddania sie egzekucji przez takiego dłużnika i czasami banki tego żądają.
                Wydaje mi się, że miałam kiedyś styczność z takim oświadczeniem przy
                ustanawianiu hipoteki właśnie, ale napisze więcej na ten temat jutro, dobrze?
                Nie chcę tu Cię wprowadzić w błąd, a to nieczęsto spotykane.
                Co do taksy za poddanie się egzekucji? Hm, można i tak skoro notariusz nie
                widzi związku z ustanowieniem hipoteki, choć gdybym ja miała taki akt
                sporządzać to pobrałabym tylko taksę od ustanowienia hipotek wychodząc z
                założenia, że poddanie się egzekucji pochłonięte jest przez tamtą czynność.
                Bo w/g mnie inne rozumowanie jest paranoją: wobec takiego toku myślenia równie
                dobrze można przy umowie sprzedaży pobrać taksę od umowy sprzedaży oraz drugi
                raz taksę za poddanie się egzekucji co do zapłacenia reszty ceny. No, mocno to
                dla mnie wątpliwe, ale ja nie jestem notariuszem i sprawdę to jutro po roznowie
                z kolegą.
                Teraz dopiero możesz mieć problem z taksą, bo hipoteki zostały już ustanowione
                i ewentualne oświadczenie o poddaniu się egzekucji będzie czynnością absolutnie
                samodzielną i od czego tu pobrać opłaty? Albo stałą 150,-zł albo do wartości
                przedmiotu, co może sporo kosztować.

                > Byłam w banku, rozmawiałam z 2 dyrektorkami i ichnim prawnikiem, bank nie
                >chce zrezygnować z oświadczenia o rygorze egzekucji, twierdzą, że mają akty,
                >gdzie jest umieszczone wspomniane oświadczenie. Ewentualnie mogą zmienić
                >artykuł (z 4 pkt na pkt 5 k.p.c.), ale notariusz ich wyśmiał bo w umowie
                >kredytowej jest jak byk wpisane 4 k.p.c., a on sporządza akt na podstawie
                >umowy, a nie rozmowy telefonicznej z radcą prawnym.

                Zmiana z pkt. 4 na pkt. 5 nic nie da, bo jeśli notariusz uważa, że dłużnik
                rzeczowy nie może poddać się egzekucji to czy to z pkt. 4 czy 5 - to nie
                zmienia sytuacji.

                > Bebiaku, jeśli mogłabyś spróbować w jakiś sposób mi pomóc wybrnąć z tej
                patowej sytuacji, to byłabym bardzo wdzięczna.

                Maju, wdrążę sie w pracy jutro w temat i odezwę się tu do Ciebie.

                > P.S. Ale Grecja, też brzmi dumnie i cieszę się, że miło spędziłaś tam
                >czas. Ja Grecję, tę mniej hellenistyczną miałam tylko w pigułce – Santorini,
                >ale to wystarczyło, abym nabrała ochoty na więcej i mam nadzieję, że również
                >pójdę w Twoje ślady (o ile uda mi się zamknąć sprawę mieszkania)

                A ja nie byłam na Santorini (i póki co się nie wybieram), choć zeszłam i
                zjeździłam już 25 greckich wysp, w tym również te dokoła Santorini, oraz wielką
                część lądu (tam mi zostały drobne fragmenty). A Grecja jest dobrawdy
                najpiękniejszym krajem na ziemi - nie ma takiego drugiego:)
                Pozdrawiam Cię cieplutko i do jutra. B.
                • maja1000 Re: Bebiaku, pomóż pls... 26.09.03, 10:12
                  Bebiaczku, dziękuję Ci bardzo. Jesteś najbardziej życzliwą osobą ze wszystkich
                  forów, z których korzystałam do tej pory. I nie jestem zapewne odosobniona w
                  swojej opinii.

                  Niech Ci Bozia w ... Grecji wynagrodzi (a będzie trudno, 25 wysp, ho, ho).
                  A którą z nich mogłabyś polecić tak na dobry początek? Domyślam się, że
                  Santorini to zbyt turystyczny grajdołek i powtórki tam też nie planuję,
                  myślałam o 2 tyg. objazdówce po lądzie, ale wyspy są na pewno bardziej
                  malownicze.

                  Pozdrawiam bardzo gorąco.
                  M.
                  • Gość: Bebiak Re: Bebiaku, pomóż pls... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:23
                    maja1000 napisała:

                    > Bebiaczku, dziękuję Ci bardzo. Jesteś najbardziej życzliwą osobą ze
                    >wszystkich forów, z których korzystałam do tej pory. I nie jestem zapewne
                    >odosobniona w swojej opinii.

                    Naprawdę? Jeśli tak to odczuwam wielką radość:)))

                    > Niech Ci Bozia w ... Grecji wynagrodzi (a będzie trudno, 25 wysp, ho, ho).

                    A wiesz ile jest jeszcze takich, na których nie stanęła moja noga a dusza tak
                    bardzo by tego chciała? Ho, ho, albo i więcej:(((

                    > A którą z nich mogłabyś polecić tak na dobry początek? Domyślam się, że
                    > Santorini to zbyt turystyczny grajdołek i powtórki tam też nie planuję,
                    > myślałam o 2 tyg. objazdówce po lądzie, ale wyspy są na pewno bardziej
                    > malownicze.

                    Jak będę miała chwilkę (może w najbliższych dniach) to skrobnę w tym temacie
                    jakiś list do Ciebie, bo z forum (szczególnie tego) to nas obie pogonią, jak o
                    Helladzie rozpoczniemy wymieniać myśli.

                    > Pozdrawiam bardzo gorąco. M.

                    Ja Ciebie również bardzo bardzo cieplutko, szczególnie, że na zewnątrz.. no,
                    tak jakoś... B.
                • maja1000 jeszcze małe pytanko... 26.09.03, 17:12
                  Gość portalu: bebiak napisał(a):

                  ...., szanse masz niewielkie na zwrot różnicy w opłacie podanej
                  przeze mnie a pobranej przez notariusza. To są kwoty dokładnie dwa razy wyższe
                  od tych, które podałam Ci ja (notariusz pobrał 1/10 część a nie 1/20) i zaraz
                  Ci wyjaśnię skąd to się wzięło: z niejasnego przepisu, albo inaczej: z
                  dokładnego co do słowa zastosowania przepisu przez tamtego notariusza.
                  Przepis, który pozwala pobrać 1/20 część, mówi o kredycie na nabycie
                  nieruchomości. Prawda jest też, że spółdzielcze prawo do lokalu (a takie mamy u
                  Ciebie) nieruchomością nie jest. Większość sędziów (i notariuszy) uznała, że to
                  ewidentne przeoczenie ustawodawcy i pobiera 1/20 (a tamten notariusz ściśle
                  stosuje przepis i stąd ta różnica). Swoją drogą ciekawe jaką praktykę przyjęli
                  sędziowie w tamtejszym sądzie wieczystoksięgowym, bo w/g mnie jeśli sędziowie
                  przyjęli taką jak np., w Warszawie i pobierają przy zwykłych wnioskach 1/20 to
                  ja na Twoim miejscu wnosiłabym o zwrot tej różnicy. To jest kwestia przyjętej
                  praktyki w danym sądzie. Rozumiesz to Maju?

                  No niby rozumiem, ale mam jeszcze Bebiaczku małą wątpliwość. Bo rzeczywiście
                  kredyt dotyczył zakupu mieszkania spółdzielczo-własnościowego, ale hipoteką
                  będzie obciążone nie to zakupione mieszkanie, tylko dom rodziców, który
                  przecież nie jest ograniczonym prawem rzeczowym, tylko nieruchomością. No
                  chyba, że tu chodzi tylko o cel kredytu, czyli mój konkretny zakup, a nie o to,
                  co będzie miało wpisaną hipotekę.
                  Ale to zagmatwane:-(

                  Miłego weekendu,
                  M.
                  • Gość: Bebiak Re: jeszcze małe pytanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:18
                    maja1000 napisała:

                    > No niby rozumiem, ale mam jeszcze Bebiaczku małą wątpliwość. Bo rzeczywiście
                    > kredyt dotyczył zakupu mieszkania spółdzielczo-własnościowego, ale hipoteką
                    > będzie obciążone nie to zakupione mieszkanie, tylko dom rodziców, który
                    > przecież nie jest ograniczonym prawem rzeczowym, tylko nieruchomością. No
                    > chyba, że tu chodzi tylko o cel kredytu, czyli mój konkretny zakup, a nie o
                    >to, co będzie miało wpisaną hipotekę. Ale to zagmatwane:-(

                    Tak Maju, właśnie tak: chodzi o cel kredytu. To rozporządzenie mówi o kredycie
                    na nabycie nieruchomości. I tu łapy opadają: bo dlaczego jedne tylko
                    mieszkanka a te drugie (których więcej pewnie) nie? Dla mnie (choć na szczęście
                    dla większości - nie tylko dla mnie) ewidentne przeoczenie ustawodawcy.

                    > Miłego weekendu,

                    Wierzę, że taki będzie i Tobie teżżżż:) B.
                    • Gość: Bebiak Re: Maja: ależ ja mam sklerozę:((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.03, 18:30
                      A co z tą egzekucją? No co Bebiak? Chryste Panie, zapomniałam dotąd napisać
                      stąd osobny post. Słuchaj Maju, jest tak jak myślałam. Dłużnik rzeczowy może
                      poddać się egzekucji do wysokości zadłużenia i gdy jest to razem z
                      ustanowieniem hipoteki to opłaty od ustanowienia hipoteki. Kiedy jest to
                      osobno, a tak pewnie będzie u Ciebie skoro notariusz sie wtedy uparł to sama
                      nie wiem, a koncepcje są dwie - w swoich domysłach też już to napisałam: albo
                      stała 150,-zł + VAT albo od przedmiotu. Ja na Twoim miejscu jeszcze raz bym się
                      wybrała do tego samego notariusza, przedstawiła stanowisko banku, uświadomiła,
                      że rodzice są jednak dłużnikami (rzeczowymi - gdyby pytał jakimi) i zażądała
                      sporządzenia takiego oświadczenia o poddaniu się egzekucji w rozumieniu
                      uzupełnienia tamtego oświadczenia o ustanowieniu hipotek. Tak bym zrobiła na
                      Twoim miejscu, a gdyby odmówił poprosiłabym o odmowę sporządzenia tej czynności
                      na piśmie. Przemyśl to sobie mając na uwadze, że żądanie banku nie jest jakieś
                      abstrakcyjne i awykonalne. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
                      • maja1000 notariusz 29.09.03, 17:56
                        Bebiaczku,

                        Na początek podziękowania:-)
                        Wracając zaś do wątku;, z notariuszem deliberowałam już tydzień temu, bo to
                        radca prawny banku wprowadził podczas wymiany faksów z notariuszem pojęcie
                        dłużnika w znaczeniu materialnym (czy jak wolisz rzeczowym), powołując się też
                        na to, co stanie się to wkrótce przedmiotem nowelizacji w sejmie, bo
                        rzeczywiście może to być teraz przemiotem dyskusji i kontrowersji. Więc
                        notariusz stwierdził,że to co ma się stać dopiero w przyszłości obowiązujące
                        dzisiaj nie jest, przynajmniej dla niego i odmawia przyjęcia oświadczenia o
                        poddaniu się egzekucji. No a pistoletu mu przecież nie przystawię...
                        Zastawiam się dlaczego w ogóle podjął się napisania aktu, skoro wiedział (albo
                        nie, bo może nie doczytał), że akt bez tego oświadczenia nie spełnia warunków
                        banku, by przyznać mi kredyt. Więc co mi po takim akcie?

                        Bebiaku, czy mogłabyć napisać mi jakie są podstawy prawne (chodzi mi o to
                        oświadczenie i 2 wymienione przez Ciebie koncepcje), to może rzucę mu numerem
                        artykułu w twarz - bo jak zapytałam go o opłaty, które wcześniej zaprzyjaźniony
                        prawnik mi podał (Ty)i różniły sie od tych jego, to powiedział, ze wynikają z
                        takiej, a takiej ustawy, etc.

                        Jak będziesz miała ochotę i czas napisać jeszcze troszkę o Grecji, a bardzo
                        mnie to interesuje, to napisz proszę na adres:
                        maja_cz@wp.pl.

                        Pozdrawiam jesiennie (ale tak po "złotopolsku"-słonecznie).
                        M.

                        Gość portalu: Bebiak napisał(a):

                        > A co z tą egzekucją? No co Bebiak? Chryste Panie, zapomniałam dotąd napisać
                        > stąd osobny post. Słuchaj Maju, jest tak jak myślałam. Dłużnik rzeczowy może
                        > poddać się egzekucji do wysokości zadłużenia i gdy jest to razem z
                        > ustanowieniem hipoteki to opłaty od ustanowienia hipoteki. Kiedy jest to
                        > osobno, a tak pewnie będzie u Ciebie skoro notariusz sie wtedy uparł to sama
                        > nie wiem, a koncepcje są dwie - w swoich domysłach też już to napisałam:
                        albo
                        > stała 150,-zł + VAT albo od przedmiotu. Ja na Twoim miejscu jeszcze raz bym
                        się
                        >
                        > wybrała do tego samego notariusza, przedstawiła stanowisko banku,
                        uświadomiła,
                        > że rodzice są jednak dłużnikami (rzeczowymi - gdyby pytał jakimi) i zażądała
                        > sporządzenia takiego oświadczenia o poddaniu się egzekucji w rozumieniu
                        > uzupełnienia tamtego oświadczenia o ustanowieniu hipotek. Tak bym zrobiła na
                        > Twoim miejscu, a gdyby odmówił poprosiłabym o odmowę sporządzenia tej
                        czynności
                        >
                        > na piśmie. Przemyśl to sobie mając na uwadze, że żądanie banku nie jest
                        jakieś
                        > abstrakcyjne i awykonalne. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
                        • Gość: Bebiak Re: Do Majki IP: *.acn.pl 01.10.03, 17:23
                          Cześć Majka! Ja już przeczytałam obydwa komentarze do art. 777 Kpc i jeszcze
                          taki sążnisty artykuł z jednego fachowego pisma i tak naprawdę nie wiem,
                          jakich argumentów powinnaś użyć, żeby przekonać notariusza. Chciałam znaleźć
                          coś co mogłabyś zacytować czy jakoś inaczej przytoczyć, ale nic takiego nie
                          znalazłam. Pozostaje tylko ogólne rozumienie przepisu i sama nie wiem co teraz
                          powinnaś zrobić. Doprawdy jestem bezradna, ale wiem, że ktoś tu powinien
                          ustąpić, bo w tej chwili masz absolutnie beznadziejną sytuację:( Sama niewiem
                          co mam Ci napisać i jest mi doprawdy przykro z tego powodu. Nie wiem jak Ci
                          pomóc, po prostu nie wiem. Rozmawiałam z jednym z adwokatów wczoraj (tak
                          zupełnie przypadkowo, bo aż mnie ten problem w sensie prawnym mocno
                          zainteresował a ja należę do takich szperaczy) i ten stwierdził, że udzielając
                          takiego zabezpieczenia jak rodzice (czyli ustanawiając hipotekę
                          zabezpieczającą spłatę cudzego kredytu) stali się poręczycielami za spłatę
                          tego kredytu i też nie widzi problemu w poddaniu się egzekucji przez takich
                          dłużników. Maju, tyle mogłam ustalić, tyle się wywiedziałam, popatrzyłam do
                          jednego czy dóch aktów: ustanowienia hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu
                          osoby trzeciej + w tym samym akcie poddanie się egzekucji przez właścicieli
                          tej nieruchomości (czyli to czego oczekuje bank). Doprawdy nie wiem gdzie tu
                          tkwi problem i dlaczego jest to problem. Nie wiem czy jeszczce jestem w stanie
                          gdzieś czegokolwiek sie dowiedzieć (gdyby coś to oczywiście dam Ci znać). A
                          list jakiś w sprawie Hellady skrobnę jak będę miała chwilkę jakąś. Pozdrawiam
                          Cię serdecznie. B.
                          • maja1000 Bebiaczku... 01.10.03, 17:42
                            ... nie uwierzysz, ale chyba bank ustapi! Niesamowite. Tzn. oświadczenie o
                            poddaniu sie egzekucji będzie, ale nie w formie aktu notarialnego, tylko w na
                            formularzu banku. Bankowcy ze swojej strony dziwili z kolei; się w jaki sposób
                            notariusz naliczał te wszystkie opłaty, zaszokowały ich te opłaty (to na co
                            sama zwróciłaś uwagę).
                            Czy istnieje np. jakiś zapis, z którego wynika, że taksę od hipotek powinien
                            naliczyć łączną (jak zasugerowałaś), a nie od każdej oddzielnie? Gdybyś mogła
                            go podać i dodatkowo jakiś paragrafik dotyczący opłat za oplaty sądowe (sporna
                            1/10, czy 1/20). Wspomniałaś, że mogłabym spróbować domagać się zwrotu. Chyba
                            rzeczywiście notariusz wycisnął maksymalnie tyle ile mógł (że nie wspomnę o
                            tych 1700 zł za to nieszczęsne oświadczenie, z którego w końcu sam zrezygnował-
                            w tym kontekscie-dziwne).

                            Mam ochotę 'porozmawiać' z nim, więc potrzebne mi będą konkretne argumenty.

                            Bebiaczku, wiesz oczywiście, że jesteś kochana.
                            Pozdrawiam gorąco,
                            m.
                            • Gość: Bebiak Re: Majko...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.03, 22:09
                              maja1000 napisała:

                              > ... nie uwierzysz, ale chyba bank ustapi! Niesamowite. Tzn. oświadczenie o
                              > poddaniu sie egzekucji będzie, ale nie w formie aktu notarialnego, tylko w
                              >na formularzu banku.

                              Super - może wreszcie zakończysz tę sprawę czego Ci życzę:)

                              >Bankowcy ze swojej strony dziwili z kolei; się w jaki sposób
                              > notariusz naliczał te wszystkie opłaty, zaszokowały ich te opłaty (to na co
                              > sama zwróciłaś uwagę). Czy istnieje np. jakiś zapis, z którego wynika, że
                              >taksę od hipotek powinien naliczyć łączną (jak zasugerowałaś), a nie od każdej
                              >oddzielnie? Gdybyś mogła go podać ...

                              Ja bym w takiej sytuacji zdecydowanie stosowała art. 11.2 rozporządzenia w
                              sprawie taksy notarialnej (on mówi o zsumowaniu).

                              >...i dodatkowo jakiś paragrafik dotyczący opłat za oplaty sądowe (sporna
                              > 1/10, czy 1/20). Wspomniałaś, że mogłabym spróbować domagać się zwrotu.

                              Tu gorzej i już o tym wiesz, jeśli jeszcze raz dokładnie wczytasz się w mój
                              post, w którym to pisałam. Przepis Majka brzmi tak jak brzmi: kredyt na nabycie
                              nieruchomości i wtedy ta 1/20, a spółdzielcze nie jest nieruchomością. Ja Ci co
                              innego sugerowałam: wywiedz sie w sądzie (tamtym oczywiście tzn. tam gdzie ejst
                              położona nieruchomość rodziców) jak sędziowe ustalili pobieranie tej opłaty
                              przy kredycie na nabycie spółdzielczego: czy pobierają 1/20 (jak w Warszawie,
                              mimo, że spółdzielcze nie jest wymienione w tym przepisie) czy też zgodnie z
                              dokładnym brzmieniem przepisu uważają, że przy kredycie na nabycie
                              spółdzielczego nie ma tej niższej opłaty i pobierają 1/10. Jeśli sedziowie
                              ustalili, że należna jest /10 to nic nie możesz zrobić, ale jeśli sędziowie
                              przyjęli tak jak w Warszawie, że to ewidentne przeoczenie ustawodawcy to wtedy
                              moim zdaniem warto porozmawiać z notariuszem dlaczego wobec tego pobrał 1/10.
                              Rozumiesz to?

                              > Bebiaczku, wiesz oczywiście, że jesteś kochana.

                              Naprawdę????? Fajnie:))) Mordka mi się cieszy bardzoooo

                              > Pozdrawiam gorąco,

                              Ja Ciebie jeszcze goręcej. O Helladzie oczywiście pamiętam. B.
                              • maja1000 Bebiaku, zakończyłam 10.10.03, 15:37
                                Bebiaczku,

                                Dziękując Ci raz jeszcze za wszystko chciałabym dodatkowo pochwalić się, że
                                bank w swojej 'wspaniałomyslności' posunał się jeszcze dalej. Mianowicie;
                                mimo, że w umowie zobowiązali mnie do zapłaty 3% prowizji od udzielonej kwoty
                                kredytu, to zaproponowali sami z siebie (konkretnie p. dyrektor oddziału)
                                podpisanie aneksu do umowy, gdzie zmieniono prowizję na 1%, czyli najniższy z
                                obowiązujących w kasie mieszkaniowej. Przekłada się to na konkretną kwotę w
                                złotówkach. Aneks oczywiście podpisałam i pieniądze mam już na swoim koncie.

                                Ciekawe co wpłynęło na decyzję banku, który na początku nie chciał w ogóle
                                ustąpić w kwestii oświadczenia (wiadomo jakiego). Wersja oficjalna to taka, że
                                poniosłam duże opłaty notarialne. Ale myślę, że banki tym się akurat mało
                                przejmują.

                                W każdym razie bardzo się cieszę i pozdrawiam Cię najgoręcej.

                                M.

                                P.S. Jak będzie już całkiem zimno i ciemno i będziesz chciała przypomnieć sobie
                                letnie wędrówki po Helladzie, to pamiętaj o mnie, że jestem tego bardzo ciekawa
                                (adres na priva już podałam).




                                Gość portalu: Bebiak napisał(a):

                                > maja1000 napisała:
                                >
                                > > ... nie uwierzysz, ale chyba bank ustapi! Niesamowite. Tzn. oświadczenie
                                > o
                                > > poddaniu sie egzekucji będzie, ale nie w formie aktu notarialnego, tylko w
                                >
                                > >na formularzu banku.
                                >
                                > Super - może wreszcie zakończysz tę sprawę czego Ci życzę:)
                                >
                                > >Bankowcy ze swojej strony dziwili z kolei; się w jaki sposób
                                > > notariusz naliczał te wszystkie opłaty, zaszokowały ich te opłaty (to na
                                > co
                                > > sama zwróciłaś uwagę). Czy istnieje np. jakiś zapis, z którego wynika, ż
                                > e
                                > >taksę od hipotek powinien naliczyć łączną (jak zasugerowałaś), a nie od każ
                                > dej
                                > >oddzielnie? Gdybyś mogła go podać ...
                                >
                                > Ja bym w takiej sytuacji zdecydowanie stosowała art. 11.2 rozporządzenia w
                                > sprawie taksy notarialnej (on mówi o zsumowaniu).
                                >
                                > >...i dodatkowo jakiś paragrafik dotyczący opłat za oplaty sądowe (sporna
                                > > 1/10, czy 1/20). Wspomniałaś, że mogłabym spróbować domagać się zwrotu.
                                >
                                > Tu gorzej i już o tym wiesz, jeśli jeszcze raz dokładnie wczytasz się w mój
                                > post, w którym to pisałam. Przepis Majka brzmi tak jak brzmi: kredyt na
                                nabycie
                                >
                                > nieruchomości i wtedy ta 1/20, a spółdzielcze nie jest nieruchomością. Ja Ci
                                co
                                >
                                > innego sugerowałam: wywiedz sie w sądzie (tamtym oczywiście tzn. tam gdzie
                                ejst
                                >
                                > położona nieruchomość rodziców) jak sędziowe ustalili pobieranie tej opłaty
                                > przy kredycie na nabycie spółdzielczego: czy pobierają 1/20 (jak w Warszawie,
                                > mimo, że spółdzielcze nie jest wymienione w tym przepisie) czy też zgodnie z
                                > dokładnym brzmieniem przepisu uważają, że przy kredycie na nabycie
                                > spółdzielczego nie ma tej niższej opłaty i pobierają 1/10. Jeśli sedziowie
                                > ustalili, że należna jest /10 to nic nie możesz zrobić, ale jeśli sędziowie
                                > przyjęli tak jak w Warszawie, że to ewidentne przeoczenie ustawodawcy to
                                wtedy
                                > moim zdaniem warto porozmawiać z notariuszem dlaczego wobec tego pobrał
                                1/10.
                                > Rozumiesz to?
                                >
                                > > Bebiaczku, wiesz oczywiście, że jesteś kochana.
                                >
                                > Naprawdę????? Fajnie:))) Mordka mi się cieszy bardzoooo
                                >
                                > > Pozdrawiam gorąco,
                                >
                                > Ja Ciebie jeszcze goręcej. O Helladzie oczywiście pamiętam. B.
                                • Gość: Bebiak Re: Do Majki IP: *.acn.pl 10.10.03, 16:47
                                  Cześć:) Straszliwie się cieszę, że sprawę już zakończyłaś (i jeszcze mnie
                                  poinformowałaś!). Super, naprawdę się cieszę, tym bardziej,że tak ładnie bank
                                  zachował się na sam koniec.
                                  Majko, chciałam nadmienić,że w sprawie Hellady wysłałam do Ciebie mail chyba
                                  tak tydzień temu (mniej więcej). Nie mów,że nie dostałaś!!!!
                                  Jeśli nie to daj znać - wyślę ponownie (trzymam w skrzynce wysłane maile, póki
                                  ktoś mi nie potwierdzi odbioru, więc ten do Ciebie też jeszcze mam).
                                  Bardzo cieplutko Cię pozdrawiam. B.
                                  • maja1000 Bebiaczku... 10.10.03, 17:11
                                    Bebiaku, nie dostałam niestety, na wszelki wypadek jeszcze raz podaję swój
                                    adres:

                                    maja_cz@wp.pl

                                    mam nadzieję, że tym razem się uda, w poniedziałek potwierdzę, bo już uciekam
                                    od kopmutra na cały weekend. Mam nadzieję, że będzie słoneczny, czego sobie i
                                    Tobie życzę.

                                    M.

                                    Gość portalu: Bebiak napisał(a):

                                    > Cześć:) Straszliwie się cieszę, że sprawę już zakończyłaś (i jeszcze mnie
                                    > poinformowałaś!). Super, naprawdę się cieszę, tym bardziej,że tak ładnie bank
                                    > zachował się na sam koniec.
                                    > Majko, chciałam nadmienić,że w sprawie Hellady wysłałam do Ciebie mail chyba
                                    > tak tydzień temu (mniej więcej). Nie mów,że nie dostałaś!!!!
                                    > Jeśli nie to daj znać - wyślę ponownie (trzymam w skrzynce wysłane maile,
                                    póki
                                    > ktoś mi nie potwierdzi odbioru, więc ten do Ciebie też jeszcze mam).
                                    > Bardzo cieplutko Cię pozdrawiam. B.
                                    • Gość: Bebiak Re: Majko... IP: *.acn.pl 10.10.03, 17:22
                                      Hm... Wysłałam właśnie pod ten adres na dodatek kopiując go a nie
                                      przepisując, więc nie mogłam się pomylić:((( Cóż, to się zdarza (już tego
                                      kilka razy doświadczyłam). W weekend wyślę ponownie:) Pogodnego weekendu (nie
                                      takiego jak teraz - pada, buuu). B.
                                      • maja1000 Bebiaku... nadal nic 13.10.03, 16:59
                                        niestety nic od Ciebie nie wpadło mi do skrzynki, więc czekam cierpliwie.
                                        Jak coś dostanę to potwierdzę.

                                        Pozdrowienia smutnojesienne.....
                                        M.
                                        • Gość: Bebiak Re: Majko... nadal nic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.03, 22:05
                                          maja1000 napisała:

                                          > niestety nic od Ciebie nie wpadło mi do skrzynki, więc czekam cierpliwie.
                                          > Jak coś dostanę to potwierdzę.

                                          Cześć! To już mocno zastanawiające:((( Wysłałam ponownie w sobotę pod ten sam
                                          adres, który mi podałaś. Majko, decyduję wobec tego, że wyślę na adres Gazety.
                                          Może tak być? Pozdrawiam Cię cieplutko: B.
                                          • maja1000 Nadal nic :-( 14.10.03, 09:07
                                            Bebiaku, wobec powyższego, tak jak zasugerowałaś prześlij proszę na moje konto
                                            w Gazecie. Może w końcu zaskoczy....

                                            Wyszło słoneczko, więc jestem dobrej myśli.
                                            M.
    Pełna wersja