Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    GARAŻ - jakie formalności?

    IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 16:57
    Witam,
    pomocy!
    jakie formalności muszę załatwić chcąc kupić garaż?
    ile wynosi opłata notarialna? a ile skarbowa?

    dzięki...
    Obserwuj wątek
      • Gość: Bebiak Re: GARAŻ - jakie formalności? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.12.03, 19:13
        Gość portalu: st_vitus napisał(a):

        > jakie formalności muszę załatwić chcąc kupić garaż?
        > ile wynosi opłata notarialna? a ile skarbowa?

        Cześć, najpierw musisz ustalić status prawny tego garażu. W najprostszych
        przypadkach może to być:
        1). nieruchomość. Wówczas jest prowadzona księga wieczysta i powinieneś do
        umowy sprzedaży - forma aktu notarialnego - zażądać odpisu z tej księgi, nie
        starszego niż 3 miesiące;
        2). spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu użytkowego - garażu. W tym
        przypadku powinien zażądać zaświadczenia ze spółdzielni stwierdzającego, że
        Twój sprzedający jest członkiem spółdzielni i prawo własnościowe do takiego
        lokalu mu służy, a nadto, zapytać, czy dla tego prawa zakładał księgę wieczystą
        (mógł, ale nie musiał, ale jeśli założył to dodatkowo odpisu z księgi - jak
        wyżej).
        Opłaty uzależnione są od rynkowej wartości tego garażu (co w praktyce oznacza:
        od ceny). Nie podałeś ceny więc oczywiście trudno opłaty policzyć. Mogę tylko
        napisać, że podatek od czynności cywilnoprawnych (nazywany kiedyś opłatą
        skarbową) jest taki sam w obu przypadkach i wynosi 2% od tej wartości. Taksa
        notarialna w przypadku spółdzielczego prawa jest o połowę niższa niż przy
        nieruchomości. Do taksy dochodzi VAT 22% od taksy. Przy nieruchomości dochodzi
        opłata za wniosek do sądu wieczystoksięgowego: 150,-zł + VAT 33,-zł, oraz (w
        każdym przypadku) wypisy (myślę, że w granicach 150/180,-zł). Przy
        nieruchomości dochodzi jeszcze opłata sądowa za wpis do księgi (od wartości), a
        przy spółdzielczym ta opłata sądowa jest oczywiście tylko wtedy, kiedy jest
        księga. Przy prawie spółdzielczym (o ile nie jesteś członkiem tej spółdzielni)
        pamietaj o opłacie za przyjęcie w poczet członków (ustala ją spółdzielnia więc
        o wysokość najlepiej zapytać w tej konkretnej spółdzielni).

        Uprzedzam Cię jeszcze o takim np. statusie prawnym garażu. Twój kontrahent ma
        zawartą umowę dzierżawy (z Gminą) i za jej zgodą wybudował na gruncie tym
        garaż. Jest to możliwe i znamy (bynajmniej w Warszawie) takie przypadki. To
        potocznie też się określa "sprzedażą garażu". Gdyby taki był Twój przypadek to
        uczulam Cię, że to nie jest żadna własność. Można takie prawa zbyć ale tylko
        wtedy jeśli umowa dzierżawy to przewiduje: Ty kupujesz wówczas nakłady
        poczynione na ten garaż oraz prawa wynikające z umowy dzierżawy tego terenu
        (jest to dosyć skomplikowany przypadek w sensie prawnym i mam nadzieję, że nie
        ma on miejsca u Ciebie, ale wspominam o nim, bo to się zdarza).
        Tyle mogłam Ci napisać mając takie informacje jakie podałeś. Wierząc, że to w
        miarę jasne dla Ciebie - pozdrawiam Cię serdecznie. B.
        • Gość: Bebiak Re: GARAŻ - zapomniałam:(( IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.12.03, 19:19
          Zapomniałam o dwóch sprawach napisać (pewnie wiesz, ale przypomnę):
          1. umowa zbycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu - garażu (tak jak
          nieruchomości) również w formie aktu notarialnego;
          2. Wszystkie opłaty związane z zawarciem umowy sprzedaży (w tym podatek i
          sądowa również) wnoszone są u notariusza, a kto je poniesie - ustalają strony
          umowy (zwyczajowo nabywca, ale strony mogą inaczej postanowić).
          Pozdrowionka raz jeszcze. B.
        • Gość: rebo Pytanie w podobnej sprawie z garazem IP: *.task.gda.pl 15.01.04, 17:53
          Mam pytanie dosc podobne wiec umieszczam w tym watku.
          Chce kupic garaz, a wlasciwie to wedlug twoich wyjasnien tak naprawde to chyba
          tylko naklady poniesione na niedokonczony garaz.
          Po kolei : na gruntach ,ktore spoldzielnia dostala w wieczyste uzytkowanie
          czlonkowie zaczeli budowac garaze. Wiekszosc juz stoi ale jeden niedoknczony (
          rozpoczeta budowa - dosc zaawansowana) jest do kupienia . Wlasciciel proponuje
          taki uklad ,ze on zrzeka sie w Spoldzielni wszelkich praw do garazu , a ja je
          nabywam od Spoldzielni wplacam na konto Spoldzielni umowiona kwote-
          Spoldzielnia rozlicza sie z nim, ja dostaje od Spoldzielni przydzial
          wlasnosciowego spldzielczego prawa do garazu ( a moze tylko na dzialke pod
          garazem zapomnialem) i koncze go sam. Poprzedni wlasciciel budowal sam za wlasne
          pieniadze ten garaz. Taki sposob rozliczen zaproponowal wlasciciel ( tzn on
          twierdzi ,ze niepotrzeba isc do notariusza), a w Spoldzielni to potwierdzili. Co
          wiecej zapewniono mnie w Spoldzielni , ze jak bede chcial to moge np miesiac
          pozniej zalozyc ksiege wieczysta na ten garaz przydzielony przez Spoldzielnie.
          Ja sie na prawie nie znam ale wole spytac kogos madrego , czy nie ma tu jakiegos
          kruczka , na ktorym moge sie przejechac zaluzmy ,ze ktos cos za jakis czas
          zakwestionuje np wlasciciel powie ,ze skoro nie bylo umowy notarialnej to on
          nadal jest wloscicielem , na mocy poprzedniego przydzialu ze Spoldzielni.
          Co ty na to?
          • Gość: Bebiak Re: Pytanie w podobnej sprawie z garazem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:32
            Cześć Rebo, przepraszam, że musiałeś się podciągnąć - zrobiłam sobie wolne
            (taki weekend) i teraz wieczorkiem tak z doskoku tutaj przychodzę.

            Gość portalu: rebo napisał(a):

            > Chce kupic garaz, a wlasciwie to wedlug twoich wyjasnien tak naprawde to chyba
            > tylko naklady poniesione na niedokonczony garaz.
            > Po kolei : na gruntach ,ktore spoldzielnia dostala w wieczyste uzytkowanie
            > czlonkowie zaczeli budowac garaze. Wiekszosc juz stoi ale jeden niedoknczony (
            > rozpoczeta budowa - dosc zaawansowana) jest do kupienia. Wlasciciel proponuje
            > taki uklad ,ze on zrzeka sie w Spoldzielni wszelkich praw do garazu , a ja je
            > nabywam od Spoldzielni wplacam na konto Spoldzielni umowiona kwote-
            > Spoldzielnia rozlicza sie z nim, ja dostaje od Spoldzielni przydzial
            > wlasnosciowego spldzielczego prawa do garazu ( a moze tylko na dzialke pod
            > garazem zapomnialem) i koncze go sam. Poprzedni wlasciciel budowal sam za
            >wlasne pieniadze ten garaz. Taki sposob rozliczen zaproponowal wlasciciel (
            >tzn on twierdzi ,ze niepotrzeba isc do notariusza), a w Spoldzielni to
            >potwierdzili

            Mniej więcej chyba wiem jak to wygląda w Twojej sytuacji. Tu mowa o
            ewentualnych nakładach poczynionych na budowę tego garażu - mówię o tym, co
            możesz kupić od tego człowieka. Ja bym na Twoim miejscu chciała zobaczyć umowę
            dot. gruntu w oparciu, o którą on ten garaż buduje (nie wiem co to za umowa,
            ale jakaś musi być: taka zawarta pomiędzy nim a spółdzielnią). Ty możesz od
            niego nabyć nakłady poczynione na budowę tego garażu wraz z prawami
            wynikającymi z tej pisemnej umowy, ale te prawa trzeba ustalić: co tam jest i
            na jakiej to zasadzie. Czy spółdzielnia obiecała mu po zakończeniu budowy
            przydzielenie go na zasadzie odrębnej własności lokalu czy spółdzielczego
            prawa? Czy miał sobie wybudować na gruncie, który mu spółdzielnia oddała np. w
            dzierżawę na czas jakiś? Tutaj musiałbyś trochę poszperać. Podejmując w
            spółdzielni ponadto rozmowę na temat tej umowy zapytaj koniecznie, czy nie jest
            to przypadkiem ekspektatywa, o której mówi ustawa o spółdzielniach
            mieszkaniowych, bo jeśli tak to dla zbycia ekspektatywy wymagana jest forma
            aktu notarialnego. Myślę, choć oczywiście pewna nie jestem, że jest o ten
            przypadek budowy na wydzierżawionym gruncie a jeśli tak to dla takiego zbycia
            forma aktu nie jest konieczna. To powinna być moim zdaniem pisemna umowa
            trójstronna: Ty, on i spółdzielnia (zbycie nakładów przez niego na Twoją rzecz
            + pomiędzy Tobą a spółdzielnią ustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa
            do lokalu użytkowego).

            >Co wiecej zapewniono mnie w Spoldzielni , ze jak bede chcial to moge
            >np miesiac pozniej zalozyc ksiege wieczysta na ten garaz przydzielony przez
            >Spoldzielnie.

            Pytanie: tylko po co Ci ta księga wieczysta? Jeśli spółdzielnia ustanowi na
            Twoja rzecz spółdzielcze własnościowe prawo do tego lokalu użytkowego - garażu
            to założenie księgi dla takiego prawa jest Ci potrzebne tylko i wyłącznie wtedy
            gdybyś chciał zabezpieczać na tym prawie spłatę kredytu (tj. ustanowić
            hipotekę) - dla żadnych innych celów. Stąd uważam, że takie sobie założenie
            księgi dla spółdzielczego prawa do lokalu to tylko wydatek i nic więcej
            (pomijam ten kredyt). Przy spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu (czy to
            mieszkalnego czy użytkowego) nadal właścicielem lokalu jest spółdzielnia a
            Tobie służy tylko prawo do niego i założenie księgi w żaden sposób nie zmienia
            (nie zwiększa mocy) Twojego prawa.

            Reasumując: musisz zajrzeć do umowy, w oparciu o którą on buduje na gruncie
            spółdzielni ten garaż i dokonać analizy w taki sposób:
            1. jeśli jest to umowa gdzie spółdzielnia po zakończeniu budowy zobowiązała
            się ustanowić na jego rzecz spółdzielcze własnościowe prawo do tego lokalu -
            garażu (albo jego odrębną własność) to po jego stronie powstała ekspektatywa, a
            dla zbycia ekspektatywy wymagana jest forma aktu notarialnego (myślę, że nie
            jest to ten przypadek, bo przecież spółdzielnia by wiedziała o tym, ale
            wspomniam dla upewnienia się);
            2. jeśli on buduje garaż na gruncie dzierżawionym od spółdzielni to dla zbycia
            nakładów umowa pisemna z jednoczesną pisemną umową pomiędzy Tobą a spółdzielnią
            o ustanowienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu (bądź odrębnej
            własności).
            3. zakładam również, że temu człowiekowi nie służy jak dotąd spółdzielcze prawo
            do tego lokalu użytkowego, bo gdyby takie mu juz służyło to dla zbycia forma
            aktu notarialnego (i spółdzielnia świetnie o tym wie, ale wspominam dla
            upewnienia się).
            Zatem:
            - jeśli nie ma tu ekspektatywy (ten pierwszy przypadek);
            - ten garaż dziś to napewno nie nieruchomość (to wiadomo);
            - jeśli nie ma tu spółdzielczego własnościoweggo prawa do lokalu użytkowego -
            garażu (przypadek trzeci);
            to mamy przypadek drugi gdzie spokojnie wystarczą umowy pisemne (albo jedna
            trójstronna, tak jak napisałam wyżej).
            Rebo, czy to w miarę zrozumiałe? Trochę pobłądziłam, bo sama przecież nie wiem
            jak to jest w tej umowie skonstruowane (tej dot. budowy) ale wydaje mi się, że
            omówiłam wszystkie przypadki, które tu mogą mieć miejsce i teraz tylko trzeba
            spojrzeć do tamtej umowy. Gdyby coś nie tak - to się odezwij a ja pozdrawiam
            Cię serdecznie i przepraszam:)) B.


            • Gość: Rebo Bardzo dziekuje za wyjasnienia IP: *.task.gda.pl 20.01.04, 21:08
              Bardzo dziekuje za wyjasnienia . Twoj wywod jest klarowny mimo ,ze masz obawy
              ,ze pobladzilas. Wybieram sie do tej Spoldzielni i teraz po twoich
              wyjasnieniach bedzie mi latwiej. Wiem co sprawdzic i o co zapytac. Na razie za
              oknem snieg co nie zacheca do robot budowlanych przy konczeniu garazu.
              Nie jest to ekspektatywa - tak mowil wlasciciel i wydaje mi sie ze twoja
              hipoteza ,ze jest to przypadek 2 budowa na gruncie dzierzawionym od Spoldzielni
              i handlowac bedziemy nakladami poniesionymi na ta budowe. jest trafny.
              Co do zakladania ksiegi wieczystej to mam podobny poglad do twojego , kiedys
              sasiad za tym biegal i zastanawialem sie ,czy nie zalozyc ksiegi wiezystej na
              mieszkanie ale doszedlem do wniosku ,ze nie warto nic mi to nie daje , a chodzic
              trzeba no i jakis tam wydatek. Nie zamierzam sie zadluzac i brac kredytow
              hipotecznych wiec po co. Natomiast z ta ksiega to dostalem takie zapewnienie w
              Spoldzielni bo ja w rozmowie wracalem do tematu notariusza i dopytywalem , czy
              aby napewno bez niego mozna sie obyc wiec oni mnie w ten sposob uspokajali.
              Jeszcze raz serdecznie dziekuje za klarownie przedstawine wyjasnienia i
              Pozdrawiam
              Rebo.

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka