Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod ulgę

    IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 16:49
    ... pod podatkową ulgę remontową ?

    Niektórzy twierdzą, że ulga remontowo-modernizacyjna
    nie dotyczy wykańczania nowo kupionych mieszkań
    w nowych blokach, bo to ani remont ani modernizacja
    tylko wykończenie.

    Czy ktoś wie ???
    Obserwuj wątek
          • Gość: bh Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 17:45
            No nie wiem, czy takie dziwne. Jak kupujesz mieszkanie na rynku wtornym, jakies
            uzywane, to zawsze masz wykonczone. Nie podoba CI sie wykonczenie, remontujesz
            je i odliczasz sobie ulge. Niczym sie nie rozni od kupienia u developera
            wykonczonego pod klucz.. nie podoba Ci sie, zrywasz boazerie i remontujesz. W
            tym przypadku nie ma roznicy czy kupujesz wykonczone czy nie wykonczone, nowe
            czy stare. Remontujesz, wiec zwiekszasz jego wartosc i dlatego mozesz sobie
            odpisac to od podatku... jeszcze tylko 3 lata.
            • Gość: Jacek ??? IP: 217.153.142.* 03.01.04, 18:14
              Temat m. zd. bardzo skomplikowany, ale na szczęście rozpracowany przez
              pisującego na tym forum Vampira ;DD. Na pewno zresztą coś on tu doda od
              siebie. Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę, że "remont" to inaczej odtworzenie
              oryginalnej wartości użytkowej. Termin ten w prawie podatkowym pojawia się
              obok "modernizacji", a także "rekonstrukcji", "adaptacji", "przebudowy"
              i "rozbudowy" .

              Część "pasjonującej" dyskusji (włącznie z wklejonym stanowiskiem MF) znajduje
              się w następującym wątku
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25&w=9704414
              Jeśli coś mógłbym zasugerować, to dwie rzeczy:
              1.Ostrożność
              2. Zwrócenie się do US z wnioskiem o oficjalną "interpretację przepisów prawa
              podatkowego" (bowiem często: co urząd to inne zdanie), ewent., działanie
              oparte o zasadę 2 kroków - w 04.2004 składam deklarację bez ulg, a np. w
              05.2004 - wniosek o stwierdzenie i zwrot nadpłaty wynikającej z ulg, o których
              właśnie sobie "przypomniałem". Pozdrawiam. J.

              • aniask_mama Re: ??? 03.01.04, 19:14
                Własnie przeszłam takie "sprostowanie" ;). pani w skarbówce uświadomiła mi, że
                ZAWSZE kontrolują sprostowania ;). Oczywiście oprócz sprostowania PITu trzeba
                wysłac elaborat, dlaczego prosi się o zwrot.

                Absolutnie zgadzam się z Jackiem, tyle, że pismo o interpretację napisałabym
                już, skarbowy ma na odp. 30 dni i po jego odpowiedzi dopiero wysłałabym PIT.
                Sprawa czysta i mniejsza szansa na kontrole, no, chyba, że ktoś lubi ;)
                • Gość: Jacek Urzędy i inne takie IP: 217.153.142.* 03.01.04, 21:52
                  Cieszę się, że się zgadzasz ze mną, Aniu :). Tylko jedno wyjaśnienie odnośnie
                  wniosku o stw. nadpłaty ("sprostowanie") - normalne, że coś takiego podlega
                  kontroli, zaleta zaś takiej opcji ujawnia się w tym, że spór z urzędem toczy
                  się już na innych zasadach niż miałby się on toczyć, gdyby ulgę ujawniło się w
                  pierwotnym zeznaniu. W skrócie: w tej sytuacji właściwie niczym wielkim się
                  nie ryzykuje (najwyżej tym, że będzie trzeba czekać na rozstrzygnięcie sądu
                  adm. w swojej sprawie - jeśli organa nie zgodzą się z definicją "remont"
                  lub "modernizacja"). Jeśli chodzi o oficjalne interpret. z us - faktycznie
                  dają one coraz lepszą ochronę podatnikowi, ale jest jeden szczegół, o ktorym
                  czasem się zapomina. W razie gdyby organa "zmieniły zdanie" (co jest niestety
                  możliwe), uzyskane pismo z urzędu daje co prawda zabezpieczenie przed różnego
                  rodzaju sankcjami (m.in. odsetkami od zaległości), ALE może dojść do sytuacji
                  że urząd W ŚWIETLE PRAWA będzie uprawniony do żądania zwrotu SAMEJ KWOTY ULGI.
                  Sad but true. Pozdrawiam serdecznie.

              • vampi_r Re: ??? 05.01.04, 14:06
                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                > Jeśli coś mógłbym zasugerować, to dwie rzeczy:
                > 1.Ostrożność
                > 2. Zwrócenie się do US z wnioskiem o oficjalną "interpretację przepisów
                prawa
                > podatkowego" (bowiem często: co urząd to inne zdanie), ewent., działanie
                > oparte o zasadę 2 kroków - w 04.2004 składam deklarację bez ulg, a np. w
                > 05.2004 - wniosek o stwierdzenie i zwrot nadpłaty wynikającej z ulg, o
                których
                > właśnie sobie "przypomniałem".

                To jak najbardziej dobre rady.

                Tylko ja jak zwykle mam swoje ale:
                1. szkoda czasu - jeśli kupujesz mieszkanie, to chcesz je najczęściej szybko
                wykończyć i jak najszybciej zamieszkać.
                Wg. porady Jacka powinno się zacząc kupować materiały i wykańczać mieszkanie
                dopiero po wyjaśnieniu, czy twój US to uzna.

                Korespondencja z US zajmie ci z 3 miesiące,a ich odpowidź będzie taka, że
                będziesz wiedział/ła jeszcze mniej.

                2. To że nowe mieszkanie można wykańczać z ulgi remontowej to fakt oczywisty.
                Wiem, że niektóre urzędy uważają inaczej. Ale nie dajmy się zwariować i
                zmanipulować.
                Urzędnicy w US, czy w Izbach Skarbowych są prawktycznie ponad prawem. Mogą
                wydawać durne decyzje, niezgodne z prawem i nic im za to nie grozi.

                Jeśli komuś jego US odpowiedział, że ma prawo do ulgi, jeśli ma syna imieniem
                Zosia, to czy to znaczy, że taka jest prawda i prawo i teraz wszyscy mają
                pisywać do swoich skrbówek?
          • aniask_mama Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 03.01.04, 19:16
            Gość portalu: marzena napisał(a):

            > A więc ten kto kupuje mieszkanie od developera
            > w stanie wykończonym (np. z drzwiami, terakotą, boazerią)
            > nie może
            > nic odliczyć,
            > a ten kto kupuje je w stanie niewykończonym,
            > może je wykończyc nazwać to remontem
            > (choć znaczenie słownikowe "remontu" jest
            > zupełnie inne) i skorzyustać z ulgi ... ?
            >
            > To dziwne, choć w naszym kraju ...

            Marzenko, a skąd taka interpretacja??????????? Pierwsze słyszę. Bo aj bym
            powiedziła, że wręcz odwrotnie - jeśli kupiłam na 100% wykończone, to zawsze
            coś mogę modernizowac, bo mi się nie spodobało 'spartolenie" przez developera
            na przykład ;)
            Natomiast, jeśli... kupiłam w stanie surowym... no... tu to bym pisała o
            interpretację ;)
            >
            >
            • Gość: Ewa Niestety nie... IP: *.era.pl 05.01.04, 12:02
              Moi drodzy!!!

              remontowac mozemy tylko mieszkanie na ktore posiadamy tytul prawny! Jesli wiec
              odebralas mieszkanie, a akt notarialny dopiero podpiszesz to wykonczenie
              odliczasz jeszcze od wielkiej ulgi budowalnej (jesli posiadasz, tj. jesli
              podpisalas umowe o budowe do konca 2001). Protokol odbioru nie jest
              wystarczajacym dokumentem... Wiecej na "Naprawy i remonty". POlecam tez strony
              ministerstwa finansow.

              Pozdrawiam,

              Ewa
              • skorpioniik Re: Niestety nie... 05.01.04, 13:38
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Moi drodzy!!!
                >
                > remontowac mozemy tylko mieszkanie na ktore posiadamy tytul prawny!
                > (...)
                > Protokol odbioru nie jest wystarczajacym dokumentem...

                Niestety mylisz się. Protokół odbioru mieszkania wraz z umową przedwstępną
                kupna jest wystarczający do korzystania z ulgi remontowej. Chyba że jest tam
                napisane że w mieszkaniu nie możesz mieszkać do czasu podpisania aktu
                notarialnego..., ale z takim przypadkiem jeszcze sie nie spotkałem.
              • vampi_r Re: Niestety nie... 05.01.04, 13:53
                Gość portalu: Ewa napisał(a):

                > Moi drodzy!!!
                >
                > remontowac mozemy tylko mieszkanie na ktore posiadamy tytul prawny! Jesli
                wiec
                > odebralas mieszkanie, a akt notarialny dopiero podpiszesz to wykonczenie
                > odliczasz jeszcze od wielkiej ulgi budowalnej (jesli posiadasz, tj. jesli
                > podpisalas umowe o budowe do konca 2001). Protokol odbioru nie jest
                > wystarczajacym dokumentem...

                Oj, oj. Tu chyba mijasz się z prawdą.
                Nie musisz mieć aktu notarialnego, by mieć tytuł prawny do lokalu.
                MinFin właśnie na swoje stronie to wyjaśnia.

                "Jednocześnie Ministerstwo Finansów informuje, iż za tytuł prawny do lokalu
                (budynku) mieszkalnego, o którym mowa wyżej, uważa się między innymi:

                1. własność,

                2. umowę użyczenia,

                3. umowę najmu lub dzierżawy,

                4. inny stosunek zobowiązaniowy, z którego wynika prawo podatnika do
                korzystania z lokalu mieszkalnego, np. umowę na podstawie której członek
                spółdzielni jest obowiązany do ponoszenia kosztów eksploatacji związanych z
                użytkowaniem nowo wybudowanego lokalu mieszkalnego."

                Najprościej przyjać, że jesli ponosisz opłaty "czynszowe" za mieszkanie (lub
                dysponujesz dokumentami na podstawie których możesz juz zameldowac się), to
                masz tytuł prawny do lokalu i prawo do ulgi remontowo-modernizacyjnej.
            • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 05.01.04, 13:37
              Gość portalu: marzena napisał(a):

              > A więc ten kto kupuje mieszkanie od developera
              > w stanie wykończonym (np. z drzwiami, terakotą, boazerią)
              > nie może
              > nic odliczyć,
              > a ten kto kupuje je w stanie niewykończonym,
              > może je wykończyc nazwać to remontem
              > (choć znaczenie słownikowe "remontu" jest
              > zupełnie inne) i skorzyustać z ulgi ... ?
              >
              > To dziwne, choć w naszym kraju ...

              Nie ma tu nic dziwnego? Dziwne jest to, że fiskus tak długo nie mógł pojąć, że
              wykończenie mieszkania podlega uldze remontowo-modernizacyjnej.
              Przypominam ci, że w ustawie podatkowej mowa jest o remoncie lub modernizacji
              (nie tylko o remoncie), a wykonczenie mieszkania to właśnie modernizacja.

              Z ustawy podatkowej wynika wprost (raczej wynikało, bo w nowa ustawa od 1
              stycznia 2004 odnosi się tylko do ustawy poprzedniej), że warunkami
              potrzebnymi do korzystania z ulgi remontowej jest posiadanie tytułu prawnego
              do lokalu, ponoszenie wydatków określonych w rozporządzeniu Min. Budownictwa i
              oczywiście posiadanie faktur.
              Nic innego. Ustawa nie mówi nic, czy mieszkanie jest "nowe", czy stare, czy
              mieszkanie "wykanczamy", czy nie.

              Nie chce tu znów dawać linków do strony MinFin, bo w linku jaki podał Jacek
              (serdecznie pozdrawiam) jest wszystko.
              • Gość: Jacek Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: 217.153.142.* 05.01.04, 21:30
                Dziękuję. Pozdrawiam wzajemnie.

                Po roku (chyba) od naszych dyskusji na ten temat nadal uważam że modernizacja
                (= unowocześnienie) to nie to samo, co wykończenie (=dostosowanie do Twoich
                potrzeb mieszkaniowych czegoś, w czym mieszkać sie nie da). Widzę, że Ty też
                nie zmieniłeś zdania. Jednak sądzę, że szkoda jest wracać do starych dziejów.

                Dodam tylko jeszcze, że tytuł prawny nie pochodzi od protokołu odbioru
                mieszkania. Protokół potwierdza tylko to, że obejmujesz lokal w posiadanie i
                potwierdzasz jego stan w tym momencie. Posiadanie (chociaż gdzieś chyba
                widziałem jakieś dziwne opinie urzędów na ten temat) NIE JEST ŻADNYM TYTUŁEM
                PRAWNYM (to oznaczałoby że złodziej posiadający nie swój samochód ma do niego
                tytuł prawny :DD)!!! Bardziej byłbym skłonny zgodzić się że tytuł prawny daje
                umowa przedwstępna sprzedaży. Ale tutaj (znowu!) , jak chyba gdzieś pisałeś,
                urzędy nie są jednomyślne. Na pewno, i tego nikt nie kwestionuje, ww. tytułem
                jest własność przeniesiona aktem notarialnym (tzw. "ostateczna" umowa
                sprzedaży).
                  • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 06.01.04, 11:40
                    Wykańczanie mieszkania to własnie modernizacja.
                    Modernizacja, to przecież instalowanie rzeczy, urządzeń, których do tej pory w
                    mieszkaniu nie było.

                    AniaSK słusznie zauważyła i odniosła wszystko do budowy domu na własnej
                    działce.
                    Tu nie ma (a przynajmniej nie powinno być) żadnyc róznic formalno-prawnych,
                    czy buduję blok, czy dom jedno- lub dwurodzinny.
                    O zasiedleniu domu i tym samym zakończeniu budowy decyduje zgłoszenie do
                    urzędu gminy. Od tej pory budujący kończy(ł) ulgę budowlana, a uzyskuje prawo
                    do ulgi remontowej. Zgłoszenie zakończenia budowy domu zwykle następuje
                    (powinno nastąpic) gdy dom jest w stanie surowym. Ale ludzie mający
                    odrastającą ulge budowlaną najczęściej przeciagaja zgłoszenie aż do momentu
                    całkowitego wykonczenia domu.
                    Dlaczego fiskus traktuje takie samo prawo podatkowe inaczej w stosunku do
                    mieszania w bloku????

                    Fiskus, czy doradcy podatkowi powinni opierac się na obowiązujących przepisach
                    prawa, a nie tworzyć własnego prawa.
                    Dlatego np. mówienie o tym, że w lokalu niewykonczonym nie da się mieszkać,
                    jest niedopuszczalne i jest jedynie subiektywną ocena danego osbnika, nie
                    majaca nic wspólnego z przepisami podatkowymi.
                    Pisałem juz dziesiątki razy o tym, ale powtórzę raz jeszcze - jeśli ktos
                    stwierdza, że w lokalu w takim stanie nie da się mieszkac, to powinien wskazać
                    przepisy określające i normujace "w jakim stanie lokalu mozna już mieszkać".
                  • Gość: J. Jeśli mówimy o domu. IP: 217.153.142.* 06.01.04, 23:30
                    Nie ma aktu dotyczącego samego domu, ale w takiej sytuacji jest tytuł
                    pochodzący z innej zasady! Zwykle buduje się na własnej działce, czyli
                    nabytej NA PODSTAWIE AKTU NOTARIALNEGO SPRZEDAŻY jeszcze przed rozpoczęciem
                    budowy. Dlatego zgodnie z zasadą "zabudowania złączone z ziemią dzielą jej
                    los/dosł. jej przypadają/" (przepraszam za nieudolne tłumaczenie), jeśli
                    działka jest Twoja, to znaczy że masz prawo własności do "domu" od momentu,
                    gdy on jest jeszcze w fazie fundamentów. Problem wtedy leży w spełnieniu
                    innych warunków do skorzystania z ulgi. Przypomnę te najważniejsze dla
                    porządku:
                    - trzeba ponieść wydatki (czyli nie wystarczy je tylko zadeklarować w danym
                    roku);
                    - na własne potrzeby mieszkaniowe (czyli np. nie taty lub męża);
                    - w związku z remontem lub modernizacją (właśnie!)
                    - wydatki muszą dotyczyć czegoś co jest zajmowane na podstawie tytułu prawnego
                    - to coś musi być budynkiem mieszkalnym, lokalem mieszkalnym (ew. może chodzić
                    o wpłaty na wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub
                    wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych na podstawie odrębnych przepisów).
                    Dlatego jeśli buduję na własnej działce , to wiem że mam tytuł (o
                    nazwie "własność) do ww. domu. Muszę martwić się tylko o spełnienie innych
                    warunków, zwłaszcza tego odnośnie "remont/modernizacja".

                    Chyba na samym początku mojej dyskusji z V. wklejałem już te trzy wyroki NSA.
                    Teraz zrobie to znowu. Jeśli chodzi o dom - ważny jest pierwszy. Wiem że, jak
                    V. to kiedyś napisał, wyroki NSA nie stanowią prawa. One je tylko interpretują
                    (w indywidualnej sprawie, do tego). Mimo to, warto przeczytać. Pozdrawiam.
                    źródło - Lex

                    1998.04.03 wyrok NSA I SA/Gd 1106/96 LEX nr 33587

                    (…)
                    Zauważyć trzeba, iż dom skarżących w chwili dokonywania jego odbioru
                    technicznego w dniu 11 sierpnia 1992 r. wymagał wykonania jeszcze szeregu
                    podstawowych prac budowlanych, (w tym położenia podłóg, posadzek, wykonania
                    balustrad wewnętrznych i zewnętrznych, pokrycie dachu), a zatem data odbioru
                    technicznego budynku faktycznie nie oznaczała zakończenia jego budowy.
                    W tej sytuacji Sąd uznał, iż błędnie organ przyjął datę odbioru technicznego
                    za datę graniczną w rozliczeniu poniesionych przez skarżących wydatków na
                    budowę tego obiektu. Nietrafnym zwłaszcza było przyjęcie, iż wydatki
                    poczynione po dniu 11 sierpnia 1992 r. należy kwalifikować i rozliczać jako
                    wydatki na remont i modernizację budynku (lit. g powoływanego art. 26 ust. 1
                    pkt 5 ustawy). Nie można zaakceptować twierdzenia, że wydatki związane z
                    budową domu stanowią wydatki na remont i modernizację domu, skoro obiekt jest
                    dopiero w budowie.

                    (…)

                    [MOJA UWAGA: SĄD ;D NIE ZWRÓCIŁ UWAGI NA ARGUMENT V., ŻE "MOŻNA TEŻ MIESZKAĆ
                    BEZ POSADZEK I BALUSTRAD"]

                    2000.09.21 wyrok NSA U SA/Sz 1574/99

                    (…)

                    Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
                    Skarga okazała się nieuzasadniona, gdyż zaskarżona decyzja nie jest niezgodna
                    z prawem.
                    Przepis art. 26 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku
                    dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 1993 r. Nr 90, poz. 416 z późn. zm.),
                    stanowi, iż odliczeniu od dochodu podlegały wydatki poniesione w roku
                    podatkowym na cele mieszkaniowe podatnika przeznaczone na:
                    ...c) wkład budowlany lub mieszkaniowy do spółdzielni mieszkaniowej...,
                    ...f) przebudowę strychu, suszarni albo przystosowania innego pomieszczenia na
                    cele mieszkalne, oraz wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym
                    budynku mieszkalnym do dnia zasiedlenia tego lokalu,
                    ...g) remont i modernizację budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego,
                    zajmowanego na podstawie tytułu prawnego.
                    Ogólna kwota odliczeń z tytułu wydatków, faktycznie poniesionych na cele
                    określone w art. 26 ust. 1 pkt 5 lit. b-f była w latach 1992-1996 ograniczona
                    limitem kwotowym określonym w przepisie art. 26 ust. 3 ww. ustawy (w 1996 r. -
                    64.400 zł).
                    Ponadto odliczenie określone w art. 26 ust. 1 pkt 5 lit. "f" ograniczone
                    zostało również limitem czasowym tj. można było odliczać wydatki poniesione do
                    dnia zasiedlenia tego lokalu.
                    W rozpatrywanej sprawie jest okolicznością bezsporną, że skarżący poniósł
                    wydatek na wkład mieszkaniowy w wysokości 70.320,83 zł i dokonał odliczenia do
                    przysługującego limitu tj. do kwoty 64.400 zł i otrzymał lokal mieszkalny w
                    stanie niewykończonym i nie nadającym się do zamieszkania. Lokal nie był
                    wyposażony w podstawowe urządzenia sanitarne, nie miał podłóg, nie były
                    wymalowane ściany.
                    Jest powszechną praktyką nabywania mieszkań w "stanie surowym" do wykonania
                    robót wykończeniowych i uzupełniających we własnym zakresie i zgodnie z
                    potrzebami nabywającego mieszkanie. Objęcie w posiadanie mieszkania nie jest
                    jednoznaczne z jego zasiedleniem. Dlatego też ustawodawca, akceptując ten stan
                    rzeczy, przyznał prawo do odliczenia od dochodu wydatków poniesionych na
                    wykończenie nowo wybudowanego lokalu, ale ograniczył to prawo czasowo - do
                    dnia zasiedlenia tego lokalu i w ramach ogólnej kwoty odliczeń.
                    Odrębną natomiast podstawę do odliczeń od dochodu stanowią wydatki na remont i
                    modernizację w oparciu o przepis art. 26 ust. 1 pkt 5 lit. "g".
                    Za niesłuszne należy uznać stanowisko skarżącego, że wydatki, jakie poniósł po
                    otrzymaniu w dniu 5 grudnia 1996 r. przydziału na mieszkanie były wydatkami na
                    modernizację lokalu, do którego miał tytuł prawny i podlegały odrębnemu
                    odliczeniu na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 5 lit. "g" ww. ustawy.
                    Bezspornie skarżący miał tytuł prawny do lokalu, ale poniesionych wydatków
                    mieszkaniowych w grudniu 1996 r. nie można w żadnym wypadku uznać ani za
                    wydatki na remont, ani za wydatki na modernizację.
                    Remontem bowiem jest wykonanie prac przywracających pierwotny stan techniczny
                    i użytkowy obiektu, zaś modernizacja polega na ulepszeniu, unowocześnieniu
                    wykończonego już wcześniej lokalu.



                    1998.04.03 wyrok NSA I SA/Lu 264/97 LEX nr 34691
                    w Lublinie

                    (…)

                    Ulgi podatkowe, do których zaliczyć należy odliczenia wymienione w art. 26
                    ustawy, stanowią wyjątek od zasady powszechności i równości opodatkowania, co
                    powoduje konieczność ścisłej wykładni regulujących je przepisów, zaś przepisy
                    ustawy (w brzmieniu obowiązującym w 1994 roku) nie przewidywały możliwości
                    odliczenia od dochodu wydatków na inne cele mieszkaniowe, niż wymienione
                    szczegółowo w art. 26 ust. 1 pkt 5.
                    Nakłady poniesione bezpośrednio przez skarżącego na wykończenie nowo
                    otrzymanego mieszkania, ze względu na charakter prac, nie powinny być też
                    traktowane jako wydatki remontowe, o których mowa w art. 26 ust. 1 pkt 5 lit.
                    g) ustawy. Jednak nie były to także wydatki na "budowę budynku mieszkalnego"
                    (art. 26 ust. 1 pkt 5 lit. b) ustawy), a stanowisko przyjęte przez organy
                    podatkowe w tym zakresie jest dla podatnika korzystne. Uwzględniając
                    zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy i wynikające z niego
                    okoliczności faktyczne stwierdzić należy, że w stanie prawnym obowiązującym w
                    1994 roku brak było w istocie podstaw do odliczenia od dochodu tego rodzaju
                    wydatków, jednak konstatacja ta nie może być podstawą do kwestionowania przez
                    Naczelny Sąd Administracyjny zaskarżonej decyzji (art. 51 zdanie drugie
                    powołanej wyżej ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym).
                    Wobec powyższego, skoro zarzuty skargi są bezzasadne i brak jest ustawowych
                    podstaw do jej uwzględnienia, podlega ona oddaleniu na zasadzie art. 27 ust. 1
                    powołanej wyżej ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym. "


                    • Gość: AniaSK Re: Jeśli mówimy o domu. IP: *.katowice.agora.pl 07.01.04, 10:15
                      Jacku, mie skarbówka odpisała tak: moge mieć ulgę remontową, ale dopiero po
                      odbiorze domu przez PINB, gdyż... wcześniej domu po prostu oficjalnie nie ma,
                      wcześniej jest BUDOWA ;). A że mam kupioną działkę (nawet działkę z rozpoczętą
                      budową) to niczego nie zmienia )
                      Oj, ciężkie to nasze prawo ;)
                      Na szczęście jestem jeszcze współwłascicielem innego domu, mąż też,
                      więc "remontujemy"
                      • Gość: Jacek Re: Jeśli mówimy o domu. IP: 217.153.142.* 07.01.04, 10:37
                        A mi się wydawało, że pytasz się o kwestię tytułu prawnego (tego dotyczył mój
                        post do ktorego dokleiłaś pytanie ...)

                        Zgodzę się z Twoim us pod jednym warunkiem - "odbierany" dom jest faktycznie
                        ukończony (a nie np. nie ma w nim nawet szlichty). Moim zdaniem, cytowane
                        przeze mnie wcześniej stanowisko NSA jest rozsądne. Trudno mi natomiast
                        odnosić się do każdej interpretacji prawa podatkowego wydanej przez us w
                        Polsce. Skoro jednak mówimy o tym, to znalazłem (IS w W-wie) taką
                        interpretację. Tu urząd nie koncentrował się na odbiorze domu przez nadzór,
                        ale wskazał na znaczenie stanu faktycznego (powołując się na definicję
                        modernizacji i remontu - patrz początek wątku).


                        "Pytanie:
                        W 2003r. rozpoczęłam budowę domu jednorodzinnego. Ponieważ nie ma już
                        możliwości skorzystania z ulgi budowlanej chciałabym zapytać czy mogę i w
                        jakim zakresie skorzystać z ulgi na remont i modernizację?
                        Czy w ramach ulgi remontowej mogłabym odliczyć wydatki związane np. z
                        rozprowadzeniem instalacji gazowej, elektrycznej, telefonicznej, zakupem
                        wyposażenia łazienek, zakupem nowych okien, glazury, pokrycia podłogi itp.?
                        Dom w tej chwili jest w stanie surowym, czy mogę go modernizować aby stworzyć
                        lepsze warunki jego zamieszkania?
                        Czy oprócz ulgi remontowej i ulgi odsetkowej jest jeszcze jakikolwiek sposób
                        na odliczanie wydatków ponoszonych na taką jak moja inwestycję budowlaną?
                        Odpowiedź:
                        Odpowiadając na zapytanie zgodnie z art. 14a § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia
                        1997r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137 z 1997r., poz. 926 z późn. zm.),
                        Urząd wyjaśnia, co następuje:
                        Zgodnie z art. 27a ust. 1 pkt. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991r. o podatku
                        dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. Nr 14 z 2000r., poz. 176 z późn. zm.)
                        podatek dochodowy obliczony zgodnie z art. 27, obniżony zgodnie z art. 27b o
                        składki na ubezpieczenie zdrowotne, zmniejsza się, jeżeli w roku podatkowym
                        podatnik poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na
                        remont i modernizację – zajmowanego na podstawie tytułu prawnego – budynku
                        mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz
                        remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej utworzonej na
                        podstawie odrębnych przepisów.
                        Za remont – w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. – Prawo
                        budowlane (Dz. U. Nr 111, poz. 726 z późn. zm.) uważa się wykonywanie w
                        istniejącym obiekcie budowlanym robót budowlanych polegających na odtworzeniu
                        stanu pierwotnego, a nie stanowiących bieżącej konserwacji. Natomiast
                        modernizacja polega na ulepszeniu, unowocześnieniu wykończonego już wcześniej
                        lokalu.
                        Podstawowym warunkiem skorzystania z ulgi na remont i modernizację jest to,
                        aby remontowane (modernizowane) mieszkanie (dom) było zajmowane na podstawie
                        tytułu prawnego. Przepisy nie precyzują, jakiego rodzaju podstawą prawną musi
                        się wykazać podatnik.
                        Tytułem prawnym odpowiadającym własności w rozumieniu prawa rzeczowego tj.
                        art. 46 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r. – Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16,
                        poz. 93 z późn. zm.), zgodnie z którym nieruchomościami są części powierzchni
                        ziemskiej stanowiące odrębny przedmiot własności (grunty), jak również budynki
                        trwałe z tym gruntem związane jest min.:
                        - akt własności budynku lub lokalu mieszkalnego,
                        - umowę użyczenia,
                        - umowę najmu lub dzierżawy,
                        - inny stosunek zobowiązaniowy, z którego wynika prawo podatnika do
                        korzystania z lokalu mieszkalnego.
                        Dzień podpisania któregokolwiek z w/w dokumentów będzie więc uważany za moment
                        uzyskania tytułu prawnego, a wydatki poniesione przed tą datą nie będą mogły
                        być odliczone w ramach ulgi na remont i modernizację.
                        Z przedstawionego przez Panią stanu faktycznego wynika, iż inwestycja której
                        dotyczy zapytanie nie została jeszcze zakończona, nie posiada Pani żadnego z
                        w/w dokumentów, a wymienione przez Panią wydatki nie odtwarzają stanu
                        pierwotnego a dopiero go tworzą.
                        W świetle istniejących przepisów nie będzie Pani mogła skorzystać z ulgi na
                        remont i modernizację budynku mieszkalnego.
                        Biorąc pod uwagę powyższe uzasadnienie Urząd nie podziela Pani stanowiska
                        zawartego w przedmiotowej sprawie.
                        Jednocześnie Urząd, odpowiadając na Pani pytanie „czy oprócz ulgi remontowej i
                        ulgi odsetkowej jest jeszcze jakikolwiek sposób na odliczenie wydatków
                        ponoszonych na taką ( … ) inwestycję” informuje, iż opisanych w zapytaniu
                        wydatków na budowę domu nie będzie Pani również mogła odliczyć w ramach
                        istniejącej w 2003r. ulgi w ramach „praw nabytych” tj. na kontynuację nakładów
                        z tytułu ulg, do których podatnik uzyskał prawo przed dniem 01.01.2002r., gdyż
                        budowę rozpoczęła Pani dopiero w 2003r."




                        • vampi_r Re: Jeśli mówimy o domu. 07.01.04, 12:24
                          Gość portalu: Jacek napisał(a):

                          >
                          > "Pytanie:
                          > W 2003r. rozpoczęłam budowę domu jednorodzinnego. Ponieważ nie ma już
                          > możliwości skorzystania z ulgi budowlanej chciałabym zapytać czy mogę i w
                          > jakim zakresie skorzystać z ulgi na remont i modernizację?
                          >

                          Tu nie dziwię się, że US odpowiedział, jak odpowiedział.
                          Ulge remontowa mamy wtedy, jesli mamy tytuł prawny do lokalu i jednocześnie
                          (co niestety często jest pomijane) budowa domu/bloku została zakonczona - tzn.
                          nastapiło zgłoszenie do odpowiedniego urzędu o zakonczeniu budowy, a urząd w
                          ciągu 2 tygodni nie wniósł zastrzeżeń. Zresztą jak to wyglada lepiej beda
                          wiedzieć ci, którzy budowali dom.
                          Nie można więc mieć ulgi remontowej na dom/mieszkanie, które jeszcze jest w
                          budowie.
                        • Gość: maxlodz Re: Jeśli mówimy o domu; a jak to jest w Łodzi? IP: *.euron.pl / *.euron.pl 07.01.04, 22:21
                          proszę przeczytać, cytuję"Data odpowiedzi: 15.10.2003
                          Rodzaj podatku: PITN
                          Urząd odpowiadający: Urząd Skarbowy w Bełchatowie
                          Nr pisma: US I/415/28/2554/03
                          Temat: Ulga remontowa.

                          Pytanie Podatnika:

                          Czy wydatki poniesione na rozpoczętą w 2003r budowę budynku mieszkalnego można
                          odliczyć w ramach obowiązującej ulgi remontowej.

                          Odpowiedź Urzędu:

                          Na podstawie art. 14a §1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. – Ordynacja podatkowa
                          (Dz. U. z 1997r nr 137 poz. 926 z późn. zm.) w stanie faktycznym przedstawionym
                          we wniosku z dnia 15.09.2003r. (uzupełnienie z dnia 22.09.2003r.) Naczelnik
                          Urzędu Skarbowego uprzejmie wyjaśnia, iż:
                          - Zgodnie z art. 27a ust 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991r. o podatku
                          dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2000r. nr 14 poz. 176 z późn. zm.) w
                          brzmieniu obowiązującym w 2003r podatek dochodowy od osób, o których mowa w
                          art. 3 ust.1 obniżony zgodnie z art. 27b o kwotę składki na ubezpieczenie
                          zdrowotne, zmniejsza się na zasadach określonych w ust. 2-15, jeżeli w roku
                          podatkowym podatnik:
                          - poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na remont i
                          modernizację zajmowanego na podstawie tytułu prawnego – budynku mieszkalnego
                          lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz remontowy
                          spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych na podstawie
                          odrębnych przepisów. Wyżej wymieniona ustawa o podatku dochodowym od osób
                          fizycznych nie przewiduje ulg z tytułu poniesionych wydatków na budowę budynku
                          mieszkalnego, którego budowa została rozpoczęta po 1 stycznia 2002r.
                          - Zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 21 listopada 2001r o zmianie ustawy o
                          podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku
                          dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz. U. z
                          2001r nr 134 poz. 1509) – podatnikom, którzy w latach 1997-2001 nabyli prawo do
                          odliczania od podatku wydatków poniesionych na cele określone w art. 27a ust. 1
                          pkt 1 litera “a-f” ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu
                          obowiązującym przed dniem 01.01.2002r przysługuje, na zasadach określonych w
                          tej ustawie, prawo do odliczenia od podatku dalszych wydatków na kontynuację
                          danej inwestycji – poniesionych od dnia 1 stycznia 2002r do dnia 31 grudnia
                          2004r w ramach obowiązujących limitów. Ze złożonego Pani wniosku wynika, iż
                          budowę budynku mieszkalnego rozpoczęła Pani w 2003r. Zostały wykonane - ściany
                          wewnętrzne – działowe, stropy, ocieplono ściany zewnętrzne, wyciągnięto kominy,
                          wykonano pokrycie dachowe, założono okna, wykonano wylewki i tynki oraz
                          przyłącza i instalację elektryczną. Budynek ten znajduje się w stanie surowym
                          zamkniętym. Obecnie ponosi Pani wydatki związane z dalszą jego budową, gdyż
                          budynek nie został oddany do użytkowania. Zgodnie z Prawem budowlanym pojęcie
                          zakończenia budowy to moment oddania do użytku obiektu budowlanego. W związku z
                          powyższym nie może Pani poniesionych wydatków na budowę budynku mieszkalnego
                          odliczyć w ramach obowiązującej ulgi na remont i modernizację budynku
                          mieszkalnego. Remont i modernizacja może być dokonana w istniejącym już
                          (wybudowanym) budynku lub lokalu mieszkalnym. Biorąc powyższe przepisy ustawy o
                          podatku dochodowym od osób fizycznych brak jest podstaw do odliczenia w ramach
                          ulgi remontowej poniesionych wydatków w 2003r na budowę budynku
                          mieszkalnego.Tym samym Urząd nie podziela Pani stanowiska zawartego we wniosku.

                          Sprostowanie Izby Skarbowej w Łodzi (28.11.2003):

                          Działając na podstawie art. 14b § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. –
                          Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.) Dyrektor Izby Skarbowej w
                          Łodzi koryguje odpowiedź Naczelnika Urzędu Skarbowego z dnia 15 października
                          2003 r. Nr US I/415/28/2554/03.W myśl zapisu art. 27a ust 1 pkt 1 ustawy z dnia
                          26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity Dz.
                          U. Z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.) podatek dochodowy obliczony zgodnie z
                          przepisami tej ustawy zmniejsza się, jeżeli w roku podatkowym podatnik poniósł
                          wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na remont i modernizację –
                          zajmowanego na podstawie tytułu prawnego – budynku mieszkalnego, lokalu
                          mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni
                          mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych na podstawie odrębnych
                          przepisów, przy czym przedmiotowe wydatki:
                          1. mieszczą się w zakresie rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i
                          Budownictwa z dnia 21 grudnia 1996 r. (Dz. U. Nr 156, poz. 788) – art. 27a ust
                          17 ustawy,
                          2. zostały udokumentowane fakturą wystawioną wyłącznie przez podatnika podatku
                          od towarów i usług, nie korzystającego ze zwolnienia od tego podatku, lub
                          dowodem odprawy celnej, a w przypadku wpłat na wyodrębniony fundusz remontowy
                          spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej - dowodem tej wpłaty
                          (art. 27a ust. 6 pkt 1 ustawy),
                          3. nie zostały odliczone od ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz nie
                          zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów lub nie zostały zwrócone
                          podatnikowi w jakiejkolwiek formie, chyba że zwrócone wydatki zostały zaliczone
                          do przychodów podlegających opodatkowaniu (art. 27a ust. 7 pkt 1 ustawy),
                          4. dotyczą budynków mieszkalnych lub lokali mieszczących się na terytorium
                          Rzeczypospolitej Polskiej (art. 27a ust. 7 pkt 2 ustawy).Za wymieniony w
                          cytowanym art. 27a ust. 1 pkt 1 ustawy tytuł prawny do lokalu (budynku) uważa
                          się między innymi:
                          - własność,
                          - umowę użyczenia,
                          - umowę najmu lub dzierżawy
                          - lub inny stosunek zobowiązaniowy, z którego wynika prawo podatnika do
                          korzystania z lokalu mieszkalnego. Należy przy tym zauważyć, iż ustawodawca nie
                          uzależnił prawa do omawianej ulgi od innych, niż wyżej wymienione warunków. A
                          to oznacza, iż poniesione przez podatnika wydatki – w tym również związane z
                          nowo wybudowanym budynkiem mieszkalnym lub lokalem mieszkalnym w takim budynku,
                          zajmowanymi przez podatnika na podstawie tytułu prawnego – mogą być odliczone w
                          ramach ulgi remontowo – modernizacyjnej, jeżeli tylko spełnione zostaną
                          omówione wyżej warunki.Odnosząc powyższe do analizowanego stanu faktycznego
                          stwierdzić należy, iż wydatki poniesione na wykończenie budynku mieszkalnego, w
                          sytuacji gdy podatnik posiada tytuł prawny do zajmowanego budynku – podlegają
                          odliczeniu w ramach tzw. ulgi remontowej.

                          Zweryfikowane jako poprawne przez Izbę Skarbową w Łodzi dnia 28.11.2003"
                        • maxlodz Re: Jeśli mówimy o domu.A jak o tym mówią w ŁIS 07.01.04, 22:24
                          cytuję "Data odpowiedzi: 15.10.2003
                          Rodzaj podatku: PITN
                          Urząd odpowiadający: Urząd Skarbowy w Bełchatowie
                          Nr pisma: US I/415/28/2554/03
                          Temat: Ulga remontowa.

                          Pytanie Podatnika:

                          Czy wydatki poniesione na rozpoczętą w 2003r budowę budynku mieszkalnego można
                          odliczyć w ramach obowiązującej ulgi remontowej.

                          Odpowiedź Urzędu:

                          Na podstawie art. 14a §1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. – Ordynacja podatkowa
                          (Dz. U. z 1997r nr 137 poz. 926 z późn. zm.) w stanie faktycznym przedstawionym
                          we wniosku z dnia 15.09.2003r. (uzupełnienie z dnia 22.09.2003r.) Naczelnik
                          Urzędu Skarbowego uprzejmie wyjaśnia, iż:
                          - Zgodnie z art. 27a ust 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991r. o podatku
                          dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2000r. nr 14 poz. 176 z późn. zm.) w
                          brzmieniu obowiązującym w 2003r podatek dochodowy od osób, o których mowa w
                          art. 3 ust.1 obniżony zgodnie z art. 27b o kwotę składki na ubezpieczenie
                          zdrowotne, zmniejsza się na zasadach określonych w ust. 2-15, jeżeli w roku
                          podatkowym podatnik:
                          - poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na remont i
                          modernizację zajmowanego na podstawie tytułu prawnego – budynku mieszkalnego
                          lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz remontowy
                          spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych na podstawie
                          odrębnych przepisów. Wyżej wymieniona ustawa o podatku dochodowym od osób
                          fizycznych nie przewiduje ulg z tytułu poniesionych wydatków na budowę budynku
                          mieszkalnego, którego budowa została rozpoczęta po 1 stycznia 2002r.
                          - Zgodnie z art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 21 listopada 2001r o zmianie ustawy o
                          podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku
                          dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz. U. z
                          2001r nr 134 poz. 1509) – podatnikom, którzy w latach 1997-2001 nabyli prawo do
                          odliczania od podatku wydatków poniesionych na cele określone w art. 27a ust. 1
                          pkt 1 litera “a-f” ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu
                          obowiązującym przed dniem 01.01.2002r przysługuje, na zasadach określonych w
                          tej ustawie, prawo do odliczenia od podatku dalszych wydatków na kontynuację
                          danej inwestycji – poniesionych od dnia 1 stycznia 2002r do dnia 31 grudnia
                          2004r w ramach obowiązujących limitów. Ze złożonego Pani wniosku wynika, iż
                          budowę budynku mieszkalnego rozpoczęła Pani w 2003r. Zostały wykonane - ściany
                          wewnętrzne – działowe, stropy, ocieplono ściany zewnętrzne, wyciągnięto kominy,
                          wykonano pokrycie dachowe, założono okna, wykonano wylewki i tynki oraz
                          przyłącza i instalację elektryczną. Budynek ten znajduje się w stanie surowym
                          zamkniętym. Obecnie ponosi Pani wydatki związane z dalszą jego budową, gdyż
                          budynek nie został oddany do użytkowania. Zgodnie z Prawem budowlanym pojęcie
                          zakończenia budowy to moment oddania do użytku obiektu budowlanego. W związku z
                          powyższym nie może Pani poniesionych wydatków na budowę budynku mieszkalnego
                          odliczyć w ramach obowiązującej ulgi na remont i modernizację budynku
                          mieszkalnego. Remont i modernizacja może być dokonana w istniejącym już
                          (wybudowanym) budynku lub lokalu mieszkalnym. Biorąc powyższe przepisy ustawy o
                          podatku dochodowym od osób fizycznych brak jest podstaw do odliczenia w ramach
                          ulgi remontowej poniesionych wydatków w 2003r na budowę budynku
                          mieszkalnego.Tym samym Urząd nie podziela Pani stanowiska zawartego we wniosku.

                          Sprostowanie Izby Skarbowej w Łodzi (28.11.2003):

                          Działając na podstawie art. 14b § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. –
                          Ordynacja podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze zm.) Dyrektor Izby Skarbowej w
                          Łodzi koryguje odpowiedź Naczelnika Urzędu Skarbowego z dnia 15 października
                          2003 r. Nr US I/415/28/2554/03.W myśl zapisu art. 27a ust 1 pkt 1 ustawy z dnia
                          26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity Dz.
                          U. Z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.) podatek dochodowy obliczony zgodnie z
                          przepisami tej ustawy zmniejsza się, jeżeli w roku podatkowym podatnik poniósł
                          wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na remont i modernizację –
                          zajmowanego na podstawie tytułu prawnego – budynku mieszkalnego, lokalu
                          mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni
                          mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych na podstawie odrębnych
                          przepisów, przy czym przedmiotowe wydatki:
                          1. mieszczą się w zakresie rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i
                          Budownictwa z dnia 21 grudnia 1996 r. (Dz. U. Nr 156, poz. 788) – art. 27a ust
                          17 ustawy,
                          2. zostały udokumentowane fakturą wystawioną wyłącznie przez podatnika podatku
                          od towarów i usług, nie korzystającego ze zwolnienia od tego podatku, lub
                          dowodem odprawy celnej, a w przypadku wpłat na wyodrębniony fundusz remontowy
                          spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej - dowodem tej wpłaty
                          (art. 27a ust. 6 pkt 1 ustawy),
                          3. nie zostały odliczone od ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz nie
                          zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów lub nie zostały zwrócone
                          podatnikowi w jakiejkolwiek formie, chyba że zwrócone wydatki zostały zaliczone
                          do przychodów podlegających opodatkowaniu (art. 27a ust. 7 pkt 1 ustawy),
                          4. dotyczą budynków mieszkalnych lub lokali mieszczących się na terytorium
                          Rzeczypospolitej Polskiej (art. 27a ust. 7 pkt 2 ustawy).Za wymieniony w
                          cytowanym art. 27a ust. 1 pkt 1 ustawy tytuł prawny do lokalu (budynku) uważa
                          się między innymi:
                          - własność,
                          - umowę użyczenia,
                          - umowę najmu lub dzierżawy
                          - lub inny stosunek zobowiązaniowy, z którego wynika prawo podatnika do
                          korzystania z lokalu mieszkalnego. Należy przy tym zauważyć, iż ustawodawca nie
                          uzależnił prawa do omawianej ulgi od innych, niż wyżej wymienione warunków. A
                          to oznacza, iż poniesione przez podatnika wydatki – w tym również związane z
                          nowo wybudowanym budynkiem mieszkalnym lub lokalem mieszkalnym w takim budynku,
                          zajmowanymi przez podatnika na podstawie tytułu prawnego – mogą być odliczone w
                          ramach ulgi remontowo – modernizacyjnej, jeżeli tylko spełnione zostaną
                          omówione wyżej warunki.Odnosząc powyższe do analizowanego stanu faktycznego
                          stwierdzić należy, iż wydatki poniesione na wykończenie budynku mieszkalnego, w
                          sytuacji gdy podatnik posiada tytuł prawny do zajmowanego budynku – podlegają
                          odliczeniu w ramach tzw. ulgi remontowej.

                          Zweryfikowane jako poprawne przez Izbę Skarbową w Łodzi dnia 28.11.2003"
                          • Gość: Jacek Re: Jeśli mówimy o domu.A jak o tym mówią w ŁIS IP: 217.153.142.* 07.01.04, 22:38
                            W stanowisku IS widzę "silny wpływ" (czytaj: copy-paste) pisma mf bodaj z
                            sierpnia '03, na które V. kilka razy już zdążył się powołać. Problem jednak w
                            tym, że pismo z września '03 (sic!) wydane przez mf nie jest juz tak
                            jednoznaczne (ono z kolei zostało zacytowane gdzieś na górze) tego wątku.
                            Jedno uwaga: odpowiedzi z US/IS są istotne tylko dla indywidualnej sprawy
                            (podobnie zresztą jak wyroki NSA, tylko że te drugie traktuje się jednak
                            poważniej). Ponadto, co Izba to inne spojrzenie :(
                    • vampi_r Re: Jeśli mówimy o domu. 07.01.04, 12:58
                      Gość portalu: J. napisał(a):

                      >
                      > Chyba na samym początku mojej dyskusji z V. wklejałem już te trzy wyroki
                      NSA.
                      > Teraz zrobie to znowu.

                      > V. to kiedyś napisał, wyroki NSA nie stanowią prawa. One je tylko
                      interpretują

                      Dokładnie tak. Choć nie pamiętam, żebym napisał, że wyroki NSA interpretuja
                      prawo. Jesli interpretują, to jedynie w konkretnym przypadku i bardzo często
                      interpretacja ta jest kwestionowana później.
                      Przytoczone przez ciebie wyroki nie dają żadnej odpowiedzi na to, jakimi
                      dokumentami dysponował podatnik, jak się bronił, czy od wyroku odwoływał się
                      do SN.
                      Z analiz wyroków NSA można znaleźć wiele wyroków ze sobą sprzecznych lub
                      takich, które kwestionował Sąd Najwyzszy lub Trybunał Konstytucyjny.
                      Dlatego przytaczanie samych wyroków, bez dokładniejszej analizy tego
                      konkretnego przypadku, nie ma sensu. Być może ten sam człowiek wygrał sprawę
                      później. tego nie wiemy.

                      Przykład? - nie znam dokładnie sygnaturek, więc nie wkleję, ale pamiętam
                      dobrze sprawę człowieka, który stwierdził, że za dom letniskowy powinien
                      płacic podatki jak za dom mieszkalny (czyli 10 razy mniejsze).
                      Wygrał dopiero podczas 3 (słownie trzeciej) rozprawy w NSA i to sąd był wtedy
                      w poszerzonym składzie.
                      • vampi_r Sprzeczne wyroki NSA 07.01.04, 13:08
                        vampi_r napisał:

                        >
                        > Przykład? - nie znam dokładnie sygnaturek, więc nie wkleję, ale pamiętam
                        > dobrze sprawę człowieka, który stwierdził, że za dom letniskowy powinien
                        > płacic podatki jak za dom mieszkalny (czyli 10 razy mniejsze).
                        > Wygrał dopiero podczas 3 (słownie trzeciej) rozprawy w NSA i to sąd był
                        wtedy
                        > w poszerzonym składzie.

                        Żeby nie być gołosłownym.
                        szukaj.gazeta.pl/szukaj/806956,30995.html?tekst=dom+letniskowy&ile=10&fhost=on&szuk=gazeta&x=25&y=9

                        Nie wiem, czy link zadziała, bo być może zawinie. Ale w wyszukiwarce GW należy
                        wpisać "dom letniskowy" i szukaj w gazecie.
                        Pierwsze dwa artykuły jakie się znajdą to sprzeczne ze soba wyroki NSA w
                        przeciągu dwóch lat.
                      • Gość: Jacek Wyroki IP: 217.153.142.* 07.01.04, 18:02
                        >
                        > Dokładnie tak. Choć nie pamiętam, żebym napisał, że wyroki NSA interpretuja
                        > prawo.

                        Na pewno nie napisałem, że je tworzą. Poza tym użyłem zwrotu "utrwalona linia
                        orzecznictwa", na oznaczenie 3 współbrzmiących wyroków (innymi słowy - szanse
                        na pojawienie się przeciwstawnego wyroku po "utrwaleniu się" linii są
                        minimalne).

                        > Jesli interpretują, to jedynie w konkretnym przypadku i bardzo często
                        > interpretacja ta jest kwestionowana później.

                        O tym że w indywidualnym przypadku napisałem też i teraz. Nie doczytałeś.

                        > Przytoczone przez ciebie wyroki nie dają żadnej odpowiedzi na to, jakimi
                        > dokumentami dysponował podatnik, jak się bronił, czy od wyroku odwoływał się
                        > do SN.

                        Ale pokazują rozumowanie sądu. Dodam że sprzeczne z Twoim, gdy koło Świąt
                        pisałeś coś w stylu "mogę wykończać korzystając z dużej ulgi lub z ulgi
                        remont.-modern. lub z nich obu - wybór należy do mnie" Sąd mówi "nie" takiemu
                        rozumowaniu. To akurat widać w uzasadnieniach wyraźnie.

                        btw. pewnie nie wiesz, ale NIE można odwołać się do SN. Istnieje (istniała) co
                        prawda możliwość złożenia rewizji nadzwyczajnej, ale to mogło zrobić kilka
                        osób w państwie (np. Prezes NSA). Zresztą - znajdziesz taki wyrok SN, to
                        pogadamy. Przyjemnych poszukiwań życzę (tych wyroków nie jest wydawanych aż
                        tak dużo w ciągu roku)!

                        > Z analiz wyroków NSA można znaleźć wiele wyroków ze sobą sprzecznych lub
                        > takich, które kwestionował Sąd Najwyzszy lub Trybunał Konstytucyjny.
                        > Dlatego przytaczanie samych wyroków, bez dokładniejszej analizy tego
                        > konkretnego przypadku, nie ma sensu. Być może ten sam człowiek wygrał sprawę
                        > później. tego nie wiemy.

                        Jw. - poszukaj wyroków SN to będziesz wiedział.

                        >
                        > Przykład? - nie znam dokładnie sygnaturek, więc nie wkleję, ale pamiętam
                        > dobrze sprawę człowieka, który stwierdził, że za dom letniskowy powinien
                        > płacic podatki jak za dom mieszkalny (czyli 10 razy mniejsze).
                        > Wygrał dopiero podczas 3 (słownie trzeciej) rozprawy w NSA i to sąd był
                        wtedy
                        > w poszerzonym składzie.

                        Vampi, gadasz jak potłuczony! Co domek letniskowy ma wspólnego z ulgą remont.-
                        modern. ????? TOĆ W WIELU SPRAWACH SĄ SPRZECZNE WYROKI I AMERYKI TU NIE
                        ODKRYWASZ. JA MÓGŁBYM CI PRZEDSTAWIĆ CO NAJMNIEJ KILKA ZAGADNIEŃ Z KAŻDEGO Z
                        PODATKÓW VAT-CIT-PIT, GDZIE SĄDY ZUPEŁNIE INACZEJ ORZEKAŁY W KAŻDEJ ZE SPRAW.
                        CHODZI O TO ŻEBYŚ ZNALAZŁ WYROKI PRZECIWSTAWNE DO PRZYTOCZONYCH PRZEZE MNIE.
                        NIE ZNAJDZIESZ - NIE DYSKUTUJ!


                        • vampi_r Re: Wyroki 07.01.04, 18:20
                          Gość portalu: Jacek napisał(a):

                          >
                          > O tym że w indywidualnym przypadku napisałem też i teraz. Nie doczytałeś.

                          Doczytałem. Ja nie odnosiłem się do twoich wypowiedzi.

                          >
                          > Jw. - poszukaj wyroków SN to będziesz wiedział.
                          >
                          > Vampi, gadasz jak potłuczony! Co domek letniskowy ma wspólnego z ulgą
                          remont.-
                          > modern. ?????

                          Nic nie ma, ale chodzi mi o to, że raz NSA twierdzi tak, a za pół roku siak.
                          To tylko przykład.
                          Kiedyś przeglądałem strony NS i znajdywałem wiele uchyleń wyroków NSA.
                          Na razie nie mam czasu na poszukiwania, ale kiedyś do tego tematu wróce.


                          > TOĆ W WIELU SPRAWACH SĄ SPRZECZNE WYROKI I AMERYKI TU NIE
                          > ODKRYWASZ. JA MÓGŁBYM CI PRZEDSTAWIĆ CO NAJMNIEJ KILKA ZAGADNIEŃ Z KAŻDEGO Z
                          > PODATKÓW VAT-CIT-PIT, GDZIE SĄDY ZUPEŁNIE INACZEJ ORZEKAŁY W KAŻDEJ ZE
                          SPRAW.
                          > CHODZI O TO ŻEBYŚ ZNALAZŁ WYROKI PRZECIWSTAWNE DO PRZYTOCZONYCH PRZEZE MNIE.
                          > NIE ZNAJDZIESZ - NIE DYSKUTUJ!
                          >
                          >

                          Nalezałoby też poszukać wyroki NSA mówiace o tym, że podatnik ma prawo do ulgi
                          rem. na nowe mieszkanie. Może takie sa, może nie. Nie wiem. I mówiąc szczerze
                          nie wiem gdzie to znaleźc. Byłem jakis miesiąc temu na stronie NSA i tam się
                          pogubiłem. Nie znalazłem np. wyroku NSA (związanego z czym innym, niz ulga
                          remontowa), z 2001 roku, mimo, że znałem sygnature i datę.
                          Zapewne znaleźc wyrok korzystny dla podatnika w sprawie ulgi rem. będzie
                          trudno, ale też jak sam piszesz wyroków niekorzystnych też za wiele nie ma.
                          Hmmmm. Czy to znaczy, że tylko w 3 przypadkach na te 10 lat istnienia ulgi i
                          na całą Polskę podatnicy wykańczający nowe mieszkanie z ulgi rem. dostali po
                          tyłku?
                          A wszyscy wykanczaja z ulgi remontowej. może fiskus taki durny i przymyka oko.
                          Albo podatnicy machaja ręka na te parę tysięcy.
                          A to ciekawe.


                          Przykład domku letniskowego który podałem świadczy własnie o tym, że NSA to
                          nie duch święty i też orzeka jak widzimusię.
        • Gość: Syla Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: 195.205.73.* 06.01.04, 16:35
          to nie jest REMONT mieszkania !!!! mieszkania tylko PRZYSPOSOBIENIE NOWEGO do
          zamieszkania. Nie kupilimu mieszkania używanego tylko nowe od spółdzielni.
          Byliśmy ze wszystkimi dokumentami jakie posiadamy w Urzędzie Skarbowym we
          Wrocławiu i MOŻEMY odliczyć poniesione wydatki jak również mamy prawo do ULGI
          ODSETKOWEJ na kredyt który dostaliśmy na zakup mieszkania. ps. Pewnie w
          Warszawie (jak zwykle zresztą) wszystko jest inaczej co chyba nikogo już nie
          dziwi !!!
      • Gość: syla Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: 195.205.73.* 06.01.04, 14:30
        Miałam ten sam problem i zadzwoniłam do Urzędu Skarbowego. Tam powiedziano mi
        że aby mieć prawo do tej ulgi nie muszę być ani zameldowana, ani mieć aktu
        notarialnego. Wystarczy tylko umowa o budowę lokalu mieszkalnego lub umowa
        kupna mieszkania. My taka umowę podpisaliśmy w czerwcu 2003, klucze odebraliśmy
        w lipcu i od lipca zaczęliśmy "przysposabiać" mieszkanie do zamieszkania tzn.
        podłogi, armatura sanitarna itp. Do dziś nie mamy jednak aktu notarialnego ani
        księgi wieczystej mamy jednak prawo do odliczeń na "przysposobienie nowego
        lokalu mieszkalnego do zamieszkania". Zadzwoń sobie do swojego Urzędu
        Skarbowego tam powiedzą Tobie to samo. Pozdrawiam.
        • Gość: Sabi Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 06.01.04, 16:21
          Syla bardzo smieszne.
          Oficjalnie na stronach Urzedu Skarbowego Ursynow w Wawie jest napisane, ze ulga
          remontowa nie nalezy sie na wykonczenie nowego mieszkania. Bez wzgledu czy masz
          akt, czy nie.
          A jak to w koncu jest z tymi okresami 3-letnimi obowiazywania ulgi, czy jesli
          nic nie kupilam w 2003, moge zaczac kupowac w 2004 i skorzystac z ulgi, tak jak
          to bylo do tej pory ???
          • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 06.01.04, 16:54
            Gość portalu: Sabi napisał(a):

            > Syla bardzo smieszne.
            > Oficjalnie na stronach Urzedu Skarbowego Ursynow w Wawie jest napisane, ze
            ulga
            >
            > remontowa nie nalezy sie na wykonczenie nowego mieszkania.

            To wejdź na stronę Ministerstwa Finansów (czyli organu nadrzędnego wobec US
            Ursynów). Tam stoi, ze ulga remontowa na wykończenie nowego mieszkania jak
            najbardziej przysługuje.

            > A jak to w koncu jest z tymi okresami 3-letnimi obowiazywania ulgi, czy
            jesli
            > nic nie kupilam w 2003, moge zaczac kupowac w 2004 i skorzystac z ulgi, tak
            jak
            >
            > to bylo do tej pory ???

            Obecna oficjalna wersja MinFin jest taka, że nie musisz zaczynać ulgi
            remontowej w 2003.
            • Gość: marzena Do Vampira i Jacka - jeszcze jeden haczyk (?) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 23:42
              Dzięki za obszerne analizy.

              Czy sam tytuł prawny wystarcza ?
              Chyba jest jeszcze jeden haczyk.

              Dodatkowym
              warunkiem zdaje się być fakt
              "zasiedlenia" mieszkania, który
              liczony jest
              od daty zameldowania.

              Ktoś kto ma tytuł prawny, a nie zameldował
              się jeszcze w mieszkaniu
              nie może korzystać z ulgi remontowo-modernizacyjnej,
              gdyż
              w takim stanie rzeczy w grę
              wchodzi ewentulanie kontunuacja
              dużej ulgi budowlanej (już zlikwidowanej).

              Wynikałoby z tego, że należy jak najszybciej
              "zasiedlić" czyli zameldować się w surowym mieszkaniu,
              bo w razie zwłoki w zameldowaniu,
              faktury dotyczace
              kosztów "modernizacji" (czyli wykończenia)
              wystawione przed dniem zameldowanie mogą
              być przez UC odrzucone.

              Nalezy bowiem "zajmować" modernizowane
              mieszkanie z tytułem prawnym w ręku.

              A zajmować to nie tylko płacić czynsz
              - ale być faktycznie zameldowanym
              w mieszkaniu.

              Co o tym myslicie ?



              ..... A OTO TEKST ŻRÓDŁOWY :

              *************************************

              Ministerstwo Finansów o warunkach skorzystania z ulgi remontowej Elżbieta
              Suchodolska
              Elzbieta.Suchodolska@e-prawo.pl
              03.12.2003


              Przepisy dotyczące ulgi remontowej wywoływały i wywołują wśród podatników i
              urzędników organów podatkowych wiele wątpliwości. Z tego powodu Ministerstwo
              Finansów wydało sporo pism z zakresu tej materii. W piśmie z 1 września 2003 r.
              zostały ujęte wszystkie podstawowe aspekty korzystania z tej ulgi, tak aby
              podatnik miał pełne rozeznanie, jak skorzystać z odliczenia.

              Wydatki na remont i modernizację budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego
              zajmowanego na podstawie tytułu prawnego stanowiły i stanowią odrębny tytuł do
              odliczeń w podatku dochodowym od osób fizycznych.

              Przy czym do końca 2001 roku ulga remontowo-modernizacyjna funkcjonowała
              równolegle z tzw. dużą ulgą budowlaną, zlikwidowaną ustawą z dnia 21 listopada
              2001 roku o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy
              o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez
              osoby fizyczne (Dz. U. Nr 134, poz. 1509).

              Ulga stanowi odstępstwo od zasady powszechności i równości podatkowej


              Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, każda ulga
              podatkowa stanowi odstępstwo od zasady powszechności i równości podatkowej.

              W konsekwencji o prawie do odliczenia może decydować wyłącznie literalne
              brzmienie obowiązujących przepisów; w przypadku ulgi remontowo-modernizacyjnej
              przepisami tymi jest ustawa z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od
              osób fizycznych (Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.).

              Podatnik może skorzystać z ulgi jeżeli...


              Zgodnie z art. 27a ust. 1 pkt 1 ustawy, podatek dochodowy od osób podlegających
              nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu, obliczony zgodnie z art. 27 i
              obniżony zgodnie z art. 27b o kwotę składki na powszechne ubezpieczenie
              zdrowotne, zmniejsza się na zasadach określonych w ustawie, jeżeli w roku
              podatkowym podatnik poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe,
              przeznaczone na remont i modernizację - zajmowanego na podstawie tytułu
              prawnego - budynku mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na
              wyodrębniony fundusz remontowy spółdzielni mieszkaniowej, utworzony na
              podstawie odrębnych przepisów, a ponadto przedmiotowe wydatki:
              mieszczą się w zakresie rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i
              Budownictwa z dnia 21 grudnia 1996 roku,

              zostały udokumentowane fakturą wystawioną wyłącznie przez podatnika podatku od
              towarów i usług, nie korzystającego ze zwolnienia od tego podatku, lub dowodu
              odprawy celnej, a w przypadku wpłat na wyodrębniony fundusz remontowy
              spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej - dowodem tej wpłaty (art. 27a ust. 6
              pkt 1 ustawy.);

              nie zostały odliczone od ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz nie
              zostały zaliczone do kosztów uzyskania przychodów lub nie zostały zwrócone
              podatnikowi w jakiejkolwiek formie, chyba że zwrócone wydatki zostały zaliczone
              do przychodów podlegających opodatkowaniu (art. 27 ust. 7 pkt 1 ustawy),

              dotyczą budynków mieszkalnych lub lokali mieszkalnych znajdujących się na
              terytorium RP (art. 27a ust. 7 pkt 2 ustawy).

              Jeśli przytoczone warunki zostaną spełnione łącznie, podatnikowi przysługuje
              prawo do odliczeń od podatku na zasadach określonych w art. 27a ust. 3 pkt 2,
              ust. 4, ust. 5, ust. 10 oraz ust. 15 ustawy.


              Ustawodawca nie uzależnił prawa do korzystania z wyżej wymienionej ulgi od
              innych, niż wymienione, warunków. A to oznacza, że poniesione przez podatnika
              wydatki - w tym również związane z nowo wybudowanym budynkiem mieszkalnym lub
              lokalem mieszkalnym w takim budynku , zajmowanymi przez podatnika na podstawie
              tytułu prawnego - mogą być odliczane w ramach ulgi remontowo-modernizacyjnej
              jeżeli tylko spełnione zostaną wyżej wymienione warunki.

              Zgodnie z powołanym rozporządzeniem Ministra Gospodarki Przestrzennej i
              Budownictwa wykaz robót zaliczanych do remontu i modernizacji budynku
              mieszkalnego (odpowiednio lokalu mieszkalnego) obejmuje swym zakresem również
              wykonanie nowych elementów w lokalu (budynku), np. ścianek działowych, podłóg i
              posadzek, jak i trwale umiejscowionej armatury i urządzeń dotyczących
              instalacji sanitarnych.

              Najczęstsze uchybienia podatników i konsekwencje podatkowe


              Nie w każdym przypadku podatnicy spełniają wszystkie warunki określone przez
              ustawodawcę.
              Najczęstszym uchybieniem jest brak tytułu prawnego do lokalu (budynku)
              mieszkalnego, w związku z którym podatnicy ponoszą wydatki na zakup materiałów
              i urządzeń związanych z jego remontem lub modernizacją.

              Niewątpliwie w takim przypadku podatnikom nie przysługuje prawo do odliczeń na
              podstawie art. 27a ust. 1 pkt 1 ustawy.

              Wydatki poniesione od stycznia 2002 do końca grudnia 2004 na wykończenie lokalu
              mieszkalnego


              Prawo do odliczeń wydatków poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 roku do dnia 31
              grudnia 2004 roku na wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo wybudowanym budynku
              mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu, przysługuje - w związku z
              likwidacją przedmiotowej ulgi - wyłącznie podatnikom, którzy prawo do
              odliczenia od podatku wydatków poniesionych na ww. cele nabyli w latach 1997 -
              2001 r.

              Określone przez ustawodawcę warunki i zasady korzystania z tej ulgi nie są
              tożsame z warunkami oraz zasadami dotyczącymi ulgi remontowo-modernizacyjnej.
              Wydatki na wykończenie lokalu mieszkalnego, tj. lokalu oddanego przez
              spółdzielnię czy dewelopera w stanie niewykończonym (surowym), rozliczane były
              (lub są na zasadzie praw nabytych) w ramach tzw. dużej ulgi budowlanej.
              Jednakże dotyczy to tylko wydatków poniesionych do momentu zasiedlenia tego
              lokalu.

              Za dzień zasiedlenia lokalu mieszkalnego uważa się datę faktycznego
              zamieszkania w danym lokalu. W większości przypadków data ta będzie odpowiadał
              dacie zameldowania

              • Gość: J. Re: Do Vampira i Jacka - jeszcze jeden haczyk (?) IP: 217.153.142.* 06.01.04, 23:57
                obaj znamy to pismo. dyskutowaliśmy o nim w linku wklejonym parenaście postów
                wyżej niż niniejszy. Jak wynika z wypowiedzi V., nie robi mu to żadnej
                różnicy. Ja zaś o tym pisałem już dawno - nie mieszkasz , nie masz prawa do
                ulgi. V. z kolei odpowiadał, jak sobie przypominam: "mam tytuł prawny, a więc
                zajmuję , zajmować to wcale nie musi znaczyć mieszkać". Poza tym pisał: "mogę
                zamieszkać na 5 minut". Nie tak było, V. ?

                btw. nie przesadzałbym z określeniem "obszerność analiz" ;))
                  • Gość: J. Ewidencja ludności w mieszkaniach ;) IP: 217.153.142.* 07.01.04, 11:01
                    Panuje lekki chaos w tej dziedzinie, bo urzędy gminne często mają swojej
                    widzimisię na temat ustawy o ew. ludności. Głównie potrzebny jest dowód
                    os. ,książeczka wojskowa (mężczyźni) i zaświadczenie o wymeldowaniu z
                    poprzedniego miejsca. Ciekawe są metody jakimi urząd stwierdza, że masz "prawo
                    przebywania w lokalu". - Na Ochocie w W-wie panienka zadowoliła się aktem
                    notarialny. Teściowie (100 km od W-wy) zanosili zaś do urzędu kwitek od
                    zarządcy nieruchomości (art. 29 ustawy o ewidencji ludności).

                    Drobna uwaga: pismo MF stwierdzało że data zamieszkania to ZAZWYCZAJ data
                    zameldowania.
                  • vampi_r Re: Do Vampira i Jacka - jeszcze jeden haczyk (?) 07.01.04, 12:47
                    Gość portalu: Sabi napisał(a):

                    > Znaczy sie, rada taka, zeby jak najszybciej sie melodwac. Co jest niezbedne
                    do
                    > zameldowania ?


                    Nie !!!
                    Nie musisz się meldowac w lokalu, by mieć prawo go wykańczac i remontować.
                    W dodatku nieświadomie wtedy złamiesz prawo - zameldujesz się w lokalu, a
                    defacto będziesz mieszkac gdzie indziej.
                    Przeczytajcie dokładnie podane przez Min. Fin warunki korzystania z ulgi
                    remontowo-modernizacyjnej. Nie ma tam nic o konieczności mieszkania w lokalu,
                    do którego posiada się tytuł prawny i które sie remontuje, bądź modernizuje.

                    Zauważcie, że obecne prawo nie zakazuje obywatelowi posiadania kilku mieszkań.
                    Ja sam znam wiele osób, które np. mają apartament w Warszawie (gdzie mieszkają
                    w tygodniu), dom pod Warszawą (gdzie wracają na weekend) oraz dom letni na
                    Mazurach (gdzie nikt nie jest zameldowany, a mieszka się tylko w letnie
                    weekendy). Można jeszcze mieć dom zimowy w górach, a co?
                    W takim przypadku podatnik ma prawo do remontowania każdej z tych
                    nieruchomości (nawet domku letniskowego) w ramach jednego limitu.
                    Ustawa podatkowa nic nie mówi o konieczności zameldowania, by miec prawo do
                    ulgi remontowej. Jeśli J. zna takie prawo, to niech je tu przytoczy.

                    Pisałem juz o tym dziesiątki razy -
                    całe nieporozumienie powstało przez to, że w zlikwidowanej uldze budowlanej
                    dano podatnikowi mozliwośc wykańczania lokalu w ramach tej ulgi do momentu
                    zasiedlenia (czym wg. fiskusa jest data faktycznego zamieszkania/zameldowania).
                    Ulga remontowa nie ma nic wspólnego z ulga budowlaną.
                    Jeśli czytacie więc fragment pisma MinFin mówiący o uldze na wykańczanie do
                    momentu zasiedlenia, to jest mowa o uldze budowlanej.

                    Warunkiem koniecznym do posiadania praw do ulgi remontowo-modernizacyjnej jest
                    posiadanie tytułu prawnego do lokalu, którego budowa została zakonczona
                    (zgłoszona do urzędu). Nic więcej.
                    no oczywiście posiadanie odpowiednich faktur, ale to oczywiste - np. mam prawo
                    do ulgi na darowizne, ale wtedy mogę z niej skorzystać jeśli darowizny dokonam.
      • Gość: Marta Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: 195.205.108.* 07.01.04, 14:36
        Witam Serdecznie!
        Mam mały problem i prosiłabym jeśli można o pomoc.
        W dniu 11.12.2003r. odebliśmy z mężem mieszkanie na podstawie protokołu odbioru
        mieszkania.Akt notarialny podpiszemy dopiero w luty lub marcu 2004 roku.
        Jesteśmy zarejestrowani w dwóch różnych urzędach skarbowych.Zadzwoniłam do US
        męża z pytanie czy bez aktu notarialnego tylko na podstawie protokołu odbioru i
        umowy przedwstępnej kupna będę mogła skorzystać z ulgi odpowiedziano mi
        absolutnie.Następnie zadzwoniłam do mojego US Pani odpowiedziała mi, że
        oczywiście będę mogła.Już w tym momencie zgupiałam.
        Zadzwoniłam więc do Ministerstwa Finansów do W-wy i jakiś Pan poradził mi,abym
        napisała do tych obu US pismo, opisać tę moją sytuację i czekać na odpowiedż.
        Napisałam i tu zaczęła się zabawa w kotka i myszkę,a to znaczka skarbowego nie
        nakleiłam za 5zł, a to nie przedstawiłam wyczerpującego stanu faktycznego
        (bzdura)oraz jak to pięknie nazwali nie zajęłam własnego stanowiska w sprawie.
        Błagam może ktoś z Was również pisał takie pismo do skarbówki i może mi
        podpowiedzieć jak tym Branom napisać aby po ludzku mi odpowiedzieli.
        Pozdarwaiam MARTA
        • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 07.01.04, 15:24
          Droga Marto.

          Ja bym ci radził dac se spokój z pisaniem do US. Nim w końcu uzyskasz
          odpowiedź z urzędów, będzie luty, albo marzec i podpiszecie już akt notarialny.
          Zamiast tracic energię na użeranie się se skarbówka, to kupuj materiały na
          kogos bliskiego, kto ma tytuł do lokalu i zacznij wykańczać mieszkanie.

          To, co opisujesz, to normalna praktyka w urzedach skarbowych.
          Ja mam juz jako takie doświadczenie w kontaktach z tymi krwiopijcami i wiem co
          i jak napisac, by nie czekać.
          Ale w zeszłym roku napisałem za znajomego i wszystko było OK, tylko nagle US
          zazyczył sobie, po prawie 2 miesiącach (z datą wcześniejszą o 3 tygodnie
          (sic!)), umowy kredytowej.
          Umowa o kredyt zawierana jest z bankiem, i US do tego nic nie ma. A zupełnie
          nic nie miała do zapytań, które zostaly złozone. Ale Oni juz tacy sa, ze jak
          wszystko masz dobrze, to ci powiedzą: - a poprosze jeszcze o rachunek
          telefoniczny albo zaświadczenie że stosunek do słuzby wojskowej masz odbyty.
          Znajomy dostarczył umowe kredytową i ostre pismo. Po miesiącu dostał
          odpowiedź, że przepraszaja, ale reorganizacja, remont, urlopy...
          W sumie mój znajomy w prostej sprawie dostał odpowiedź po 3 miesiacach.
          • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 07.01.04, 15:32
            Aha, odpowiadź na twoje pytanie znajdziesz w tym wątku.
            Juz pisałem, że wg pisma na stronie internetowej Ministerstwa finansów, jeśli
            ponisz opłaty czynszowe, to masz tytuł prawny do lokalu. Nie musisz mieć aktu
            notarialnego, by miec tytuł prawny.

            Ja bedąc w takiej sytuacji jak Wy, nie przejmowałbym się i kupował na siebie i
            odliczał. Ale ja to ja, a wy, to wy. Ja jakby co, nie przestraszyłbym się US i
            wyklarował im jasno, że nie tylko akt notarialny daje prawo do lokalu.


            Pozdrawiam.
            • Gość: Dosia Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: 195.217.253.* 08.01.04, 14:29
              Vampirze. To jeszcze tylko jedno pytanko.

              Skoro mowisz, ze tytulem prawnym jest juz sama umowa przedwstepna to jak ma sie
              to do stwierdzenia, ze "jeśli ponisz opłaty czynszowe, to masz tytuł prawny do
              lokalu". Mam nadzieje, ze nie oznacza to, ze samo podpisanie umowy nie
              wystarczy tj. zeby tytul prawny do lokalu byl to najpierw musze zaczac ponosic
              oplaty czynszowe.

              W zasadzie watpie w celowosc podnoszenia kwestii placenia czynszu. Dla mnie to
              nie ma w ogole zadnego znaczenia. W koncu bowiem moge przez 3 lata zalegac z
              czynszem i co wtedy? Nie mam tytulu prawnego do lokalu????

              Materialy do wykanczania mieszkania zaczelam kupowac juz po zakonczeniu budowy,
              ale jeszcze przed protokolem odbiorczym (od ktorego zaczelam placic czynsz). I
              mam zamiar odliczyc wszystko. W razie czego to zdaje sie Urzad ma wykazac, ze
              nie mam racji - a nie odwrotnie...
              • vampi_r Dosiu. 09.01.04, 12:20
                Gość portalu: Dosia napisał(a):

                > Vampirze. To jeszcze tylko jedno pytanko.
                >
                > Skoro mowisz, ze tytulem prawnym jest juz sama umowa przedwstepna to jak ma
                sie
                >
                > to do stwierdzenia, ze "jeśli ponisz opłaty czynszowe, to masz tytuł prawny
                do
                > lokalu".

                Oczywiście nie "ponisz", tylko "ponosisz".
                Ja nigdy nie twierdziłem, że posiadanie umowy przedwstępnej daje ci prawo do
                lokalu i prawo do ulgi remontowej.
                Moje zdanie jest takie, że masz prawo do lokalu, jeśli dysponujesz dokumentami
                na podstawie których ponosisz opłaty "czynszowe" lub/i możesz zameldować się.

                Sprawa z tym prawem do lokalu jest bardziej skomplikowana. Pisałem
                wielokrotnie (w innych wątkach), że nawet akt notarialny może ci nie dac prawa
                do ulgi remontowej.
                Może być sytuacja, że masz tytuł prawny do lokalu, a nie masz prawa do ulgi
                remontowej.
                Jest to wtedy, gdy nie nastąpiło oficjalne zakończenie budowy (urząd gminy nie
                odebrał bloku).

                Ja miałem taka sytuację, że podpisałem akt notarialny w grudniu 2000, a odbiór
                bloku przez gmine nastąpił dopiero w połowie 2002. Dopiero po oficjalnym
                stwierdzeniu przez urząd gminy, że budowa bloku jest zakończona (a więc blok
                może być oddany do zasiedlenia) można było korzystać z ulgi remontowej.
                Do połowy 2002 blok dla urzedu gminy nie istniał i nie mozna było się w nim
                zameldować.

                Dlatego ja twierdzę, że na 100% masz prawo do ulgi remontowej, gdy możesz już
                zameldować się w swoim lokalu na podstawie dokumentów, jakie posiadasz.
                A czy to jest umowa przedwstępna, protokół odbioru lokalu, przydział ze
                spółdzielni, akt notarialny, to sprawa drugorzędna.

                >
                > W zasadzie watpie w celowosc podnoszenia kwestii placenia czynszu. Dla mnie
                to
                > nie ma w ogole zadnego znaczenia. W koncu bowiem moge przez 3 lata zalegac z
                > czynszem i co wtedy? Nie mam tytulu prawnego do lokalu????

                Nie o to chodzi, czy fizycznie płacisz, czy nie. Chodzi o to, czy "masz
                obowiązek" płacenia opłat.
                O tym czynszu to napisałm dlatego, że po pierwsze taka odpowiedź dostałem ze
                swojego US - jeśli ponosi sie opłaty czynszowe (w domyśle ma się taki
                obowiazek), to mieszkanie nalezy uznac za zasiedlone.
                Po drugie, taka interpretacja znajduje się na stronie MinFin.

                >
                > Materialy do wykanczania mieszkania zaczelam kupowac juz po zakonczeniu
                budowy,
                >
                > ale jeszcze przed protokolem odbiorczym (od ktorego zaczelam placic czynsz).
                I
                > mam zamiar odliczyc wszystko. W razie czego to zdaje sie Urzad ma wykazac,
                ze
                > nie mam racji - a nie odwrotnie...

                Tu obawiam się, że możesz miec problemy.
                Moim zdaniem zaczełaś ponosić wydatki, nim jeszcze otrzymałas tytuł do lokalu.
                Urząd nie musi nic wykazywać, wystarczy, że stwierdzi, że tytuł prawny do
                lokalu otrzymujesz z chwilą rozpoczecia płacenia opłat czynszowych (jak mnie
                odpisali) lub z chwilą podpisania protokołu odbioru lokalu lub z chwilą
                podpisania aktu notarialnego.
                I już. Jesteś ugotowana.

                Nie oznacza to, że twój US uzna, że wszystko jest OK. To zalezy od urzędnika.
                • Gość: Dosia Re: Dosiu. IP: 195.217.253.* 09.01.04, 20:32
                  Wampirze.

                  mam pare ale.

                  Urząd nie musi nic wykazywać, wystarczy, że stwierdzi, że tytuł prawny do
                  > lokalu otrzymujesz z chwilą rozpoczecia płacenia opłat czynszowych (jak mnie
                  > odpisali) lub z chwilą podpisania protokołu odbioru lokalu lub z chwilą
                  > podpisania aktu notarialnego.


                  Zeby to wszystko stwierdzic Urzad musi mi podac KONRETNY przepis, z ktorego to
                  wszystko wynika, czyli, wskazac:

                  1. gdzie jest doslownie napisane w ustawie ze tytul prawny do lokalu otrzymuje
                  z chwila rozpoczecia placenia oplat czynszowych. W zyciu nie znajda takiego
                  przepisu, bo takiego nie ma! Jest jedynie mowa o tytule prawnym. A oplaty nie
                  sa zadnym wskazaniem. Odpowiadajac na moje pytanie, co wtedy kiedy zalegam z
                  czynszem, napisales powyzej, ze nie tyle chodzi o faktyczne placenie czynszu,
                  ale o moment, od kiedy jestes zobowiazany do jego placenia. A co jezeli
                  wspolnota wspanialomyslnie zwolni mnie z tego obowiazku? A co jezeli takich
                  oplat W OGOLE w mojej wspolnocie nie ma... np. deweloper stwierdzil, ze za duzo
                  zaplacilismy i on bedzie czynsz placil za nas. Czy wtedy nie mam tytulu
                  prawnego bo nigdy nie zaistnial moment pojawienia sie takiego zobowiazania?
                  Sytuacja oczywiscie jak najbardziej hipotetyczna, ale ... w prawie nie ma
                  miejsca na takie luki.

                  Druga mozliwa odpowiedz urzedu, czyli protokol odbiorczy. Niech mi urzad
                  wskaze, gdzie jest napisane, ze tytul prawny zaczyna sie w momencie podpisania
                  protokolu odbioru? Konkretny artykul w ustawie prosze... Protokol odbioru w
                  moim przekonaniu powinien byc interpretowany jedynie jako rozliczenie
                  dewelopera z uslugi, do ktorej sie zobowiazal tzn. ze sciany sa proste, tynk
                  sie trzyma, okna sa wstawione itp. itd. Nie chodzi w nim o to, ze deweloper w
                  dniu takim i takim laskawie ZEZWALA mi na mieszkanie, czyli niejako nadaje mi
                  do lokalu tytul prawny. W protokole chodzi o to, ze ja lokal jedynie akceptuje
                  i odbieram, gdyz tytul prawny do niego dala mi umowa, na podstawie ktorej
                  deweloper lokal wybudowal... Nic bardziej prostego... Mozna by mowic jedynie o
                  tym, czy tytul prawny istnieje dopiero od momentu zaplaty calej kwoty, czy jej
                  czesci - ale to jest temat na osobne rozwazania...

                  3. trzecia mozliwa odpowiedz - akt notarialny. Mowisz, ze urzad moze
                  powiedziec, ze nie ma aktu notarialnego to nie ma ulgi. No dobrze, to by
                  znaczylo, ze w lepszej sytuacji ode mnie sa ludzie, ktorzy po prostu wynajmuja
                  mieszkanie... Oni aktu notarialnego na wynajem nie potrzebuja, a prawo do ulgi
                  maja, to dlaczego ja potrzebuje aktu na WLASNE mieszkanie? W ostatecznosci
                  przeciez moglabym je sobie wynajac od dewelopera... Moge? Moge! Skoro bowiem
                  nie mam ostatecznej umowy sprzedazy mieszkanie to mieszkanie w dalszym ciagu
                  znajduje sie w posiadaniu dewelopera, a to znaczy, ze wynajecie mieszkania jest
                  jak najbardziej mozliwe. Wtedy oczywiscie mam prawo do ulgi remontowej, bo
                  najem daje mi tytul prawny... Obejscie prawa? Ale po co to robic? Nie lepiej
                  uznac, ze umowa zobowiazujaca/przedwstepna jest juz wystaraczajaca?

                  Dlatego uwazam, ze ja ulge mam prawo wykorzystac. Budowa zakonczyla sie.
                  Materialy zaczelam kupowac przed protokolem. Protokol daje mi bowiem prawo
                  wprowadzenia sie - a ja nie chce zwlekac z tym - mam prawo kupic materialy
                  wczesniej i szybko przystapic do wykanczania.

                  Abstrahujac od tematu. Zawsze moge powiedziec, ze remontowalam mieszkanie
                  rodzicow, w ktorym jestem ciagle zameldowana.
                  • Gość: Jacek Dosiu! IP: 217.153.142.* 09.01.04, 22:08
                    Z pewnymi rzeczami się zgodzę, z pewnymi -nie.

                    Urząd nie musi nic wykazywać, wystarczy, że stwierdzi, że tytuł prawny do
                    > > lokalu otrzymujesz z chwilą rozpoczecia płacenia opłat czynszowych (jak mn
                    > ie
                    > > odpisali) lub z chwilą podpisania protokołu odbioru lokalu lub z chwilą
                    > > podpisania aktu notarialnego.

                    Masz rację, bo w przypadku ulg ciężar dowodu jest przesunięty na podatnika,
                    ktory z nich korzysta.


                    1. gdzie jest doslownie napisane w ustawie ze tytul prawny do lokalu otrzymuje
                    >
                    > z chwila rozpoczecia placenia oplat czynszowych. W zyciu nie znajda takiego
                    > przepisu, bo takiego nie ma! Jest jedynie mowa o tytule prawnym. A oplaty
                    nie
                    > sa zadnym wskazaniem. Odpowiadajac na moje pytanie, co wtedy kiedy zalegam z
                    > czynszem, napisales powyzej, ze nie tyle chodzi o faktyczne placenie
                    czynszu,
                    > ale o moment, od kiedy jestes zobowiazany do jego placenia. A co jezeli
                    > wspolnota wspanialomyslnie zwolni mnie z tego obowiazku? A co jezeli takich
                    > oplat W OGOLE w mojej wspolnocie nie ma... np. deweloper stwierdzil, ze za
                    duzo
                    >
                    > zaplacilismy i on bedzie czynsz placil za nas. Czy wtedy nie mam tytulu
                    > prawnego bo nigdy nie zaistnial moment pojawienia sie takiego zobowiazania?
                    > Sytuacja oczywiscie jak najbardziej hipotetyczna, ale ... w prawie nie ma
                    > miejsca na takie luki.

                    Masz rację, lecz nie mówimy o czynszu w znaczeniu prawnym lecz o opłacie
                    eksploatacyjnej. Nie wynika ona jednak z żadnego tytułu prawnego, tylko (na
                    ogół) ze stanu faktycznego. Objąłem lokal w posiadanie, więc ponoszę ciężary
                    jego utrzymania. Nie ma związku między tytulem prawnym, a tymi opłatami, bo
                    zaprzestanie płacenia tych opłat nie powoduje utraty tytułu prawnego.

                    Druga mozliwa odpowiedz urzedu, czyli protokol odbiorczy. Niech mi urzad
                    > wskaze, gdzie jest napisane, ze tytul prawny zaczyna sie w momencie
                    podpisania
                    > protokolu odbioru? Konkretny artykul w ustawie prosze... Protokol odbioru w
                    > moim przekonaniu powinien byc interpretowany jedynie jako rozliczenie
                    > dewelopera z uslugi, do ktorej sie zobowiazal tzn. ze sciany sa proste, tynk
                    > sie trzyma, okna sa wstawione itp. itd. Nie chodzi w nim o to, ze deweloper
                    w
                    > dniu takim i takim laskawie ZEZWALA mi na mieszkanie, czyli niejako nadaje
                    mi
                    > do lokalu tytul prawny. W protokole chodzi o to, ze ja lokal jedynie
                    akceptuje
                    > i odbieram, gdyz tytul prawny do niego dala mi umowa, na podstawie ktorej
                    > deweloper lokal wybudowal... Nic bardziej prostego... Mozna by mowic jedynie
                    o
                    > tym, czy tytul prawny istnieje dopiero od momentu zaplaty calej kwoty, czy
                    jej
                    > czesci - ale to jest temat na osobne rozwazania...

                    Też moim zdaniem masz rację. Podpisanie protokołu potwierdza, że akceptujesz
                    stan lokalu i nic więcej (w sensie prawnym np. umowa o wybudowanie lokalu jest
                    bowiem rodzajem umowy o dzieło, przy ktorej liczy się efekt działań
                    zleceniobiorcy).

                    3. trzecia mozliwa odpowiedz - akt notarialny. Mowisz, ze urzad moze
                    > powiedziec, ze nie ma aktu notarialnego to nie ma ulgi. No dobrze, to by
                    > znaczylo, ze w lepszej sytuacji ode mnie sa ludzie, ktorzy po prostu
                    wynajmuja
                    > mieszkanie... Oni aktu notarialnego na wynajem nie potrzebuja, a prawo do
                    ulgi
                    > maja, to dlaczego ja potrzebuje aktu na WLASNE mieszkanie? W ostatecznosci
                    > przeciez moglabym je sobie wynajac od dewelopera... Moge? Moge! Skoro bowiem
                    > nie mam ostatecznej umowy sprzedazy mieszkanie to mieszkanie w dalszym ciagu
                    > znajduje sie w posiadaniu dewelopera, a to znaczy, ze wynajecie mieszkania
                    jest
                    >
                    > jak najbardziej mozliwe. Wtedy oczywiscie mam prawo do ulgi remontowej, bo
                    > najem daje mi tytul prawny... Obejscie prawa? Ale po co to robic? Nie lepiej
                    > uznac, ze umowa zobowiazujaca/przedwstepna jest juz wystaraczajaca?

                    tu się nie zgadzam. Najem nie wymaga formy notarialnej do swojej skuteczności,
                    a sprzedaż nieruchomości - tak. W świetle Ustawy o PDOF (przepis o uldze
                    remont.-modern.) są to jednak równoważne tytuły prawne dające prawo do tej
                    ulgi. Argument o obejściu prawa nie jest słuszny. Nie wchodząc w dywagacje -
                    sprawa p. Kluski jest przykładem, że korzystanie z możliwości danych przez
                    prawo podatkowe nie jest obejściem prawa. Nie można więc automatycznie uznać
                    że umowa zobowiązująca wystarcza, jeśli nie będziesz miała pewności, że daje
                    ona "tytuł prawny". Tu nie działa zasada "słusznościowa", czyli że podatnicy w
                    podobnej sytuacji ("mieszkaniowej") powinni cieszyć się takimi samymi ulgami w
                    dodatku od tego samego momentu. W prawie podatkowym istnieje zasada dosłownej
                    interpretacji zakresu ulgi, co wielokrotnie podkreślał NSA.

                    Dlatego uwazam, ze ja ulge mam prawo wykorzystac. Budowa zakonczyla sie.
                    > Materialy zaczelam kupowac przed protokolem. Protokol daje mi bowiem prawo
                    > wprowadzenia sie - a ja nie chce zwlekac z tym - mam prawo kupic materialy
                    > wczesniej i szybko przystapic do wykanczania.

                    Z przepisu wynika, że musisz mieć tytuł do lokalu w momencie dokonania
                    wydatku. Tu chyba jesteśmy z Vampim zgodni.

                    > Abstrahujac od tematu. Zawsze moge powiedziec, ze remontowalam mieszkanie
                    > rodzicow, w ktorym jestem ciagle zameldowana.

                    Na jaki tytuł prawny mogłabyś się powołać ? Na pewno meldunek nie jest żadnym
                    tytułem prawnym (to tylko i wyłącznie spełnienie obowiązku nałożonego przez
                    ustawę o ewidencji ludności, sam w sobie nie daje żadnych praw ani tym
                    bardziej tytułów). Pozdrawiam. J.
                    • Gość: Dosia Re: Dosiu! IP: 195.217.253.* 12.01.04, 15:21
                      Dzieki za odpowiedz. Ja jeszcze jednak o tym najmie, bo wydaje mi sie, ze nie
                      zrozumiales mnie.

                      Wydaje mi sie conajmniej dziwne, ze skoro najzwyklejsza umowa najmu spisana
                      nierzadko na kolanie na swistku papieru i niewymagajaca zadnego aktu
                      notarialnego STANOWI tytul prawny (i bede tu mocno polemizowac z Vampirem,
                      ktory twierdzi inaczej...) to do potwierdzenia tytulu prawnego do mojego
                      wlasnego niewynajmowanego lokalu potrzebuje az umowy sprzedazy, ktora jak
                      wiadomo jest w formie aktu notarialnego, a nie wystarczy do tego umowa
                      przedwstepna, czy to w formie aktu czy nie. Swistek papieru wystarcza, a piekna
                      umowa przedwstepna nie...?

                      Sprobuje naswietlic problem umowy przedwstepnej jeszcze z jednej strony. Umowa
                      przedwstepna jak wiadomo zobowiazuje developera do wybudowania mi mieszkania, a
                      mnie do zaplacenia za to mieszkanie (traktujac zaplate jako warunek konieczny
                      do przekazania przedmiotu umowy w pozniejszym terminie w moje raczki). Pytanie.
                      Do wybudowania ktorego mieszkania? Ano, mieszkania numer taki a taki, w tym a
                      tym budynku, o takiej a takiej powierzchni. Co wiecej! W moim przypadku
                      mieszkanie stoi juz wybudowane, wiec przedmiot umowy jest jak najbardziej
                      konkretny, zdefiniowany, opisany.

                      Pytanie 1. Czy mam prawo zadac od dewelopera w momencie wywiazania sie przeze
                      mnie z obowiazku zaplaty, wydania mi innego, niz zapisany w umowie
                      przedwstepnej, mieszkania. Np. zamiast mieszkania na osiedlu Czerwona Gwiazda,
                      o powierzchni 20 m2, w Lomiankach, mieszkania na osiedlu Niebieska Gwiazda, o
                      powierzchni 100 m2, w Warszawie? Oczywiscie, ze NIE. Bo zgodnie z umowa mam
                      prawo do tego lokalu, ktory wpisany jest do umowy, zadnego innego. Innymi
                      slowy: tylko do odbioru tego mieszkania mam tytul prawny...

                      Pytanie 2. Czy developer, pomimo, ze mam umowe i zaplacilem, ma prawo wydac
                      moje mieszkanie innemu lokatorowi? Teoretycznie, jezeli umowa przedwstepna nie
                      ma formy aktu notarialnego, moze... Ale, wiadomo, powodztwo cywilne itp. - inna
                      bajka. Ale jezeli jest akt notarialny to niestety nie moze. Dlaczego? Ano
                      dlatego, ze ja mam na to mieszkanie TYTUL PRAWNY...


                      Vampir. Mowisz, ze bedac zameldowana u rodzicow nie mam tytulu prawnego do ich
                      mieszkania, jednoczesnie twierdzac, ze jak jak juz moge sie zameldowac w swoim
                      mieszkaniu to to znaczy, ze mam tytul prawny....

                      Wiem, ze i tak wszystko zalezy od urzedu skarbowego... :)

                      Pozdrawiam serdecznie :)
                      • vampi_r Re: Dosiu! 14.01.04, 11:20
                        Gość portalu: Dosia napisał(a):

                        > Dzieki za odpowiedz. Ja jeszcze jednak o tym najmie, bo wydaje mi sie, ze
                        nie
                        > zrozumiales mnie.
                        >
                        > Wydaje mi sie conajmniej dziwne, ze skoro najzwyklejsza umowa najmu spisana
                        > nierzadko na kolanie na swistku papieru i niewymagajaca zadnego aktu
                        > notarialnego STANOWI tytul prawny (i bede tu mocno polemizowac z Vampirem,
                        > ktory twierdzi inaczej...) to do potwierdzenia tytulu prawnego do mojego
                        > wlasnego niewynajmowanego lokalu potrzebuje az umowy sprzedazy, ktora jak
                        > wiadomo jest w formie aktu notarialnego, a nie wystarczy do tego umowa
                        > przedwstepna, czy to w formie aktu czy nie. Swistek papieru wystarcza, a
                        piekna
                        >
                        > umowa przedwstepna nie...?

                        Nie. Ty nie potrzebujesz az aktu notarialnego, by mieć prawo do lokalu.
                        Wystarczy umowa przedwstępna i protokół odbioru. Tak przynajmniej wiele
                        urzędów skarbowych uważa.
                        W ustawie podatkowej mowa jest o "lokalu mieszkalnym zajętym na podstawie
                        tytułu prawnego". Zwróc uwagę na słowo "zajętym". Mieszkanie zajmujesz po jego
                        odbiorze.
                        Ty możesz uwazać co innego. Ale nie powinnaś udowadniac to nam, tylko
                        fiskusowi.
                        Ale na prawdę zwróć uwage, że umowe przedwstępna podpisujesz wtedy, gdy
                        mieszkania jeszcze nie ma. Skąd urząd skarbowy ma wiedzieć, kiedy to
                        mieszkanie zostało wybudowane i tobie przekazane? A no własnie na podstawie
                        protokołu odbioru mieszkania.
                        My tu na prawdę nie chcemy robic ci na złosc, tylko piszemy ci, co uważa
                        fiskus i staramy się uzasadnić, że akurat w tym przypadku, ma rację.

                        >
                        > Sprobuje naswietlic problem umowy przedwstepnej jeszcze z jednej strony.
                        Umowa
                        > przedwstepna jak wiadomo zobowiazuje developera do wybudowania mi
                        mieszkania, a
                        >
                        > mnie do zaplacenia za to mieszkanie (traktujac zaplate jako warunek
                        konieczny
                        > do przekazania przedmiotu umowy w pozniejszym terminie w moje raczki).
                        Pytanie.
                        >
                        > Do wybudowania ktorego mieszkania? Ano, mieszkania numer taki a taki, w tym
                        a
                        > tym budynku, o takiej a takiej powierzchni. Co wiecej! W moim przypadku
                        > mieszkanie stoi juz wybudowane, wiec przedmiot umowy jest jak najbardziej
                        > konkretny, zdefiniowany, opisany.
                        >
                        > Pytanie 1. Czy mam prawo zadac od dewelopera w momencie wywiazania sie
                        przeze
                        > mnie z obowiazku zaplaty, wydania mi innego, niz zapisany w umowie
                        > przedwstepnej, mieszkania. Np. zamiast mieszkania na osiedlu Czerwona
                        Gwiazda,
                        > o powierzchni 20 m2, w Lomiankach, mieszkania na osiedlu Niebieska Gwiazda,
                        o
                        > powierzchni 100 m2, w Warszawie? Oczywiscie, ze NIE. Bo zgodnie z umowa mam
                        > prawo do tego lokalu, ktory wpisany jest do umowy, zadnego innego. Innymi
                        > slowy: tylko do odbioru tego mieszkania mam tytul prawny...
                        >

                        I tu się mylisz. Za zgodą lokatora oczywiście developer w uzasadnionych
                        przypadkach może przekazać ci inne mieszkanie. Często w umowach przedwstępnych
                        jest taki zapis. A nawet jeśli nie ma, to nieraz tak się dzieje.
                        Przykład prosto z brzegu i znany mi:
                        - visa-vis mojego bloku miał budować blok. Ludzie się pozapisywali, wpłacili
                        już z 30-40 %, jak budowa tego bloku została oprotestowana w NSA i wstrzymana
                        na ponad 2 lata. I co zrobił developer? Zaproponował klientom inne lokale w
                        bliźniaczym bloku budowanym tuż obok.

                        > Pytanie 2. Czy developer, pomimo, ze mam umowe i zaplacilem, ma prawo wydac
                        > moje mieszkanie innemu lokatorowi? Teoretycznie, jezeli umowa przedwstepna
                        nie
                        > ma formy aktu notarialnego, moze...

                        No własnie - na razie mieszkanie nie nalezy do ciebie, nawet w chwili
                        dokonywania zakupów materiałów wykończeniowych, nie dysponowałaś tym
                        mieszkaniem.

                        >
                        > Ale jezeli jest akt notarialny to niestety nie moze. Dlaczego? Ano
                        > dlatego, ze ja mam na to mieszkanie TYTUL PRAWNY...

                        ANo też potwierdzasz, że tytułem prawnym jest akt notarialny. Nic nowego.

                        >
                        >
                        > Vampir. Mowisz, ze bedac zameldowana u rodzicow nie mam tytulu prawnego do
                        ich
                        > mieszkania, jednoczesnie twierdzac, ze jak jak juz moge sie zameldowac w
                        swoim
                        > mieszkaniu to to znaczy, ze mam tytul prawny....

                        Mam pytanie? Czy kazdy zameldowany w danym lokalu ma tytuł prawny do niego?
                        To w takim razie jak w jednym m ieszkaniu mieszka 5 osób, to każdy ma odrębny
                        limit ulgi remontowej?

                        Pisząc o zameldowaniu użyłem skrótu myślowego. Wydawało mi się, że
                        oczywistego...
                        Jeśli możesz zameldowac się w swoim mieszkaniu (podkreslam - w swoim, nie u
                        rodziców, czy ciotki), to masz do niego tytuł prawny.
                        W kazdym mieszkaniu jest tzw. główny lokator, który ma do niego tytuł prawny.
                        Może to być dzierżawa, najem, własnośc, itp. ale taki lokator jest jeden.
                        I tylko on ma prawo dokonywac odliczeń z tytułu ulgi remontowej. Nikt inny.
                        Oczywiście małżeństwo ma jeden limit i należy je traktowac w tym przypadku
                        jako jedną osobę.
                        Natomiast TY nie masz tytułu prawnego do mieszkania rodziców.

                        O tym zameldowaniu piszę głównie w kontekście odbioru bloku przez gminę i
                        opieram się na własnych doświadczeniach. Mojego bloku gmina nie chciała
                        odebrać przez półtora roku. Nikt tez nie mógl się zameldować. I nikt nie mógł
                        korzystać z ulgi remontowej.
                        >
                        > Wiem, ze i tak wszystko zalezy od urzedu skarbowego... :)
                        >
                        > Pozdrawiam serdecznie :)
                • Gość: Dosia Re: Dosiu. IP: 195.217.253.* 09.01.04, 20:42
                  I jeszcze jedno. Twierdzisz, ze "na 100% masz prawo do ulgi remontowej, gdy
                  możesz już zameldować się w swoim lokalu na podstawie dokumentów, jakie
                  posiadasz".

                  Zgadzam sie, oczywiscie! Prawo meldunku skutkuje tym, ze na 100% masz tytul
                  prawny do lokalu i raczej na pewno do ulgi, ale... nic ponadto.

                  Bo z drugiej strony nie mozna powiedziec, ze BRAK prawa meldunku oznacza, ze na
                  100% z ulgi skorzystac nie mozesz. Wszakze w mieszkaniu wynajmowanym rzadko
                  kiedy mozna sie zameldowac, a wg przepisow prawo do ulgi remontowej istnieje,
                  bo mam tytul prawny do lokalu...

                  Dlatego tez uwazam, ze prawo do meldunku nalezy traktowac jedynie w kategoriach
                  POTWIERDZENIA STANU FAKTYCZNEGO
                • Gość: Dosia Re: Dosiu. IP: 195.217.253.* 09.01.04, 20:50
                  I jeszcze jedno. Twierdzisz, ze "na 100% masz prawo do ulgi remontowej, gdy
                  możesz już zameldować się w swoim lokalu na podstawie dokumentów, jakie
                  posiadasz".

                  Zgadzam sie, oczywiscie! Prawo meldunku skutkuje tym, ze na 100% masz tytul
                  prawny do lokalu i raczej na pewno do ulgi, ale... nic ponadto.

                  Bo z drugiej strony nie mozna powiedziec, ze BRAK prawa meldunku oznacza, ze na
                  100% z ulgi skorzystac nie mozesz. Impikacja po prostu nie dziala w obie
                  strony. Zdanie "prawo meldunku implikuje posiadanie tytulu prawnego do lokalu"
                  jest prawdziwe, ale zdanie "brak prawa meldunku implikuje brak tytulu prawnego
                  do lokalu" jest nieprawdziwe. Wszakze w mieszkaniu wynajmowanym rzadko kiedy
                  mozna sie zameldowac, a wg przepisow prawo do ulgi remontowej istnieje, bo mam
                  tytul prawny do lokalu...

                  Dlatego tez uwazam, ze prawo do meldunku nalezy traktowac jedynie w kategoriach
                  POTWIERDZENIA STANU FAKTYCZNEGO tj. potwierdzenia faktu, ze JUZ masz tytul
                  prawny (bo wynika on z wczesniej zawartej np. umowy przedwstepnej), i
                  absolutnie nie nalezy UTOZSAMIAC go z tytulem prawnym w szerokim tego slowa
                  znaczeniu. Meldunek jest jednym ze sposobow nadania tytulu prawnego, ale nie
                  jedynym.
                    • vampi_r Re: Dosiu raz jeszcze. 12.01.04, 12:18
                      Gość portalu: Dosia napisał(a):

                      ) Jezu. Dwa razy wyslalam. Oczywiscie ten srodkowy wpis prosze zignorowac :)

                      Nic nie szkodzi.

                      Jacek już ci odpowiedział na twoje wątpliwości, ale ja też się odniosę i może
                      coś dopiszę.

                      )
                      ) 1. gdzie jest doslownie napisane w ustawie ze tytul prawny do lokalu
                      ) otrzymuje z chwila rozpoczecia placenia oplat czynszowych. W zyciu nie
                      znajda takiego
                      ) przepisu, bo takiego nie ma! Jest jedynie mowa o tytule prawnym. A oplaty
                      nie
                      ) sa zadnym wskazaniem.

                      Przy okazji małe wyjaśnienie: pisząc o opłatach "czynszowych" używam skrótu
                      myslowego i z reguły pisze to słowo w cudzysłowiu.
                      Chodzi tu o opłaty ponoszone przez osobę mającą prawo do lokalu, czyli
                      opłacanie kosztów administracyjnych, sprzątania, wywozu śmieci, wody, CO itp.

                      Pisząc, że nie ma przepisu mówiącego, że.... to masz rację, i jeśli udowodnisz
                      to przed sądem (NSA), to wygrasz.
                      W prawie polskim jednak nie ma wielu punktów. M.in. nie znajdziesz
                      definicji "zasiedlenia" lokalu. Jakby tak dalej szperać, to nigdzie nie
                      znajdziesz definicji "lokalu mieszkalnego", "remontu", "materiałów
                      budowlanych", "czasu" i wielu wielu innych pojęć.
                      Wszystko polega na interpretacji urzędników i np. korzystaniu ze słownika
                      języka polskiego.

                      Odbijając ci piłeczkę: a pokaż punkt w prawie mówiący o tym, że tytułem
                      prawnym do lokalu jest umowa przedwstępna.
                      Ty interpretujesz to tak, a fiskus inaczej.

                      To, że ponoszenie opłat "czynszowych" świadczy o tym, że masz tytuł do
                      lokalu, to nie jest mój wymysł, tylko interpretacja fiskusa.
                      Zapraszam na stronę MinFin (linki znajdziesz w tym wątku) i przeczytanie
                      fragmentu mówiącego o tym, czym jest tytuł prawny do lokalu.

                      ) A co jezeli
                      ) wspolnota wspanialomyslnie zwolni mnie z tego obowiazku?

                      Gdzie ta wspólnota? Chętnie się do niej zapiszę.

                      ) A co jezeli takich
                      ) oplat W OGOLE w mojej wspolnocie nie ma... np. deweloper stwierdzil, ze za
                      duzo
                      )
                      ) zaplacilismy i on bedzie czynsz placil za nas.

                      Powtarszam ci jeszcze raz - nie chodzi o czynnośc placenia, tylko o obowiązek.
                      Nawet jeśli developer płaci za ciebie zwracając w ten sposób nadpłacone raty
                      za mieszkanie, to ty i tak obowiązek płacenia posiadasz. Reszta, to jedynie
                      twoje rozliczenia z developerem.

                      )
                      ) Sytuacja oczywiscie jak najbardziej hipotetyczna, ale ... w prawie nie ma
                      ) miejsca na takie luki.

                      Haha - w prawie jest wiele luk. A sytuacja, która wymyślasz, rzeczywiście jest
                      hipotetyczna.
                      Zresztą ponoszenie opłat czynszowych jest jedną z form udowodnienia fiskusowi,
                      że posiadasz tytuł do lokalu, a nie jedyną formą. Weź też to pod uwagę.

                      )
                      ) Druga mozliwa odpowiedz urzedu, czyli protokol odbiorczy. Niech mi urzad
                      ) wskaze, gdzie jest napisane, ze tytul prawny zaczyna sie w momencie
                      podpisania
                      ) protokolu odbioru? Konkretny artykul w ustawie prosze...

                      Podobnie jak wyżej - w pokaż w prawie definicję "protokołu", albo definicję
                      słowa "odbiorczy".

                      ) W protokole chodzi o to, ze ja lokal jedynie akceptuje
                      ) i odbieram, gdyz tytul prawny do niego dala mi umowa, na podstawie ktorej
                      ) deweloper lokal wybudowal...

                      I tu się mylisz. Umowa na podstawie które developer budował ci mieszkanie
                      zapewne została podpisana, gdy blok wyłaził ledwie z fundamentów. Czy wtedy
                      miałas już tytuł prawny do lokalu, który nie istniał?
                      Protokuł odbioru tez jest jedną z możliwych form udowodnienia fiskusowi, że
                      masz tytuł do lokalu, a nie jedyną.

                      )
                      ) 3. trzecia mozliwa odpowiedz - akt notarialny. Mowisz, ze urzad moze
                      ) powiedziec, ze nie ma aktu notarialnego to nie ma ulgi. No dobrze, to by
                      ) znaczylo, ze w lepszej sytuacji ode mnie sa ludzie, ktorzy po prostu
                      wynajmuja
                      ) mieszkanie...

                      Znów - akt notarialny jest jedną z form prawa do lokalu, a nie jedyną.
                      Fiskus może ci odpowiedziec, że TY budowałaś u developera mieszkanie
                      hipoteczne, więc jedyna formą prawa do lokalu w twoim przypadku jest własnie
                      akt notarialny.
                      Jeśli przed NSA wykazesz co innego, to wygrasz.


                      ) Oni aktu notarialnego na wynajem nie potrzebuja, a prawo do ulgi
                      ) maja, to dlaczego ja potrzebuje aktu na WLASNE mieszkanie? W ostatecznosci
                      ) przeciez moglabym je sobie wynajac od dewelopera... Moge? Moge!

                      Możesz. Tylko wtedy musisz posiadac umowe najmu. Posiadasz? Posiadasz?

                      )
                      Skoro bowiem
                      ) nie mam ostatecznej umowy sprzedazy mieszkanie to mieszkanie w dalszym ciagu
                      ) znajduje sie w posiadaniu dewelopera, a to znaczy, ze wynajecie mieszkania
                      jest
                      )
                      ) jak najbardziej mozliwe. Wtedy oczywiscie mam prawo do ulgi remontowej, bo
                      ) najem daje mi tytul prawny...

                      Jeśli posiadasz umowę najmu lokalu i to z datą wcześniejsza, niż daty na
                      fakturze, to jak najbardziej masz rację.
                      Fiskusa nie obchodzi, co byłaoby, gdyby było, czy twoje potencjalne możliwości.
                      Dla fiskusa (i sądu) liczyć się będzie stan faktyczny.

                      ) Obejscie prawa? Ale po co to robic? Nie lepiej
                      ) uznac, ze umowa zobowiazujaca/przedwstepna jest juz wystaraczajaca?

                      Jeśli fiskus lub NSA to uzna, to jak najbardziej. Ja jednak jestem sceptyczny,
                      czy to zrobi.
                      Jeszcze umowa przedwstępna wraz z protokołem odbioru może dla fiskusa być
                      wystarczające, by ci przyznac prawo do ulgi.
                      Ale sama umowa przedwstępna? - wątpię.

                      )
                      ) Dlatego uwazam, ze ja ulge mam prawo wykorzystac. Budowa zakonczyla sie.
                      ) Materialy zaczelam kupowac przed protokolem. Protokol daje mi bowiem prawo
                      ) wprowadzenia sie - a ja nie chce zwlekac z tym - mam prawo kupic materialy
                      ) wczesniej i szybko przystapic do wykanczania.

                      Nie jest ważne, co ty uwazasz. Ważne jest co uważa fiskus.
                      To o czym teraz piszesz, to byłaby racja, gdybyś miała prawo do dużej ulgi
                      budowlanej.

                      )
                      ) Abstrahujac od tematu. Zawsze moge powiedziec, ze remontowalam mieszkanie
                      ) rodzicow, w ktorym jestem ciagle zameldowana.

                      Nie możesz. Prawo do ulgi na to mieszkanie mają twoi rodzice, nie ty.


                      ) I jeszcze jedno. Twierdzisz, ze "na 100% masz prawo do ulgi remontowej, gdy
                      ) możesz już zameldować się w swoim lokalu na podstawie dokumentów, jakie
                      ) posiadasz".
                      )
                      ) Zgadzam sie, oczywiscie! Prawo meldunku skutkuje tym, ze na 100% masz tytul
                      ) prawny do lokalu i raczej na pewno do ulgi, ale... nic ponadto.
                      )
                      ) Bo z drugiej strony nie mozna powiedziec, ze BRAK prawa meldunku oznacza, ze
                      na
                      )
                      ) 100% z ulgi skorzystac nie mozesz. Impikacja po prostu nie dziala w obie
                      ) strony. Zdanie "prawo meldunku implikuje posiadanie tytulu prawnego do
                      lokalu"
                      ) jest prawdziwe, ale zdanie "brak prawa meldunku implikuje brak tytulu
                      prawnego
                      ) do lokalu" jest nieprawdziwe. Wszakze w mieszkaniu wynajmowanym rzadko kiedy
                      ) mozna sie zameldowac, a wg przepisow prawo do ulgi remontowej istnieje, bo
                      mam
                      ) tytul prawny do lokalu...

                      A znasz przepis nakazujący zameldowanie się w lokalu, jesli przebywa się w nim
                      dłużej, niż 3 dni?
                      To o czym teraz piszesz, to zapewne forma wynajmowania mieszkania prywatnego
                      na wolnym rynku.
                      Wtedy własciciel mieszkania raczej nie zamelduje w nim osoby, której
                      mieszkanie wynajmuje. Ale wtedy wynajmujący to mieszkanie nie ma tytułu
                      prawnego do tego lokalu. Prawo to ma wlaściciel.
                      Nie znam innych pprzypadków "wynajmowania", by nie mozna było sie w mieszkaniu
                      zameldowac - np. mieszkania zakładowe, komunalne.

                      )
                      ) Dlatego tez uwazam, ze prawo do meldunku nalezy traktowac jedynie w
                      kategoriach
                      )
                      ) POTWIERDZENIA STANU FAKTYCZNEGO tj. potwierdzenia faktu, ze JUZ masz tytul
                      ) prawny

                      No przecież o tym pisze - mozliwośc zameldowania się w lokalu świadczy o tym,
                      że masz tytuł prawny do lokalu.


                      ***********************

                      Reasumując .
                      Dosiu. Ja nie jestem pracownikiem fiskalnym i nie piszę tego wszystkiego, by
                      cię pognębić, lecz jedynie po to, by cię przestrzec i uchronić przed
                      nieprzyjemnościami.
                      Masz jedynie umowę przedwstępną z developerem i pewność, że masz tym samym
                      tytuł prawny do lokalu.
                      Ja stwierdzam, że jesteś w błędzie.
                      I za prawdę powiadam ci - nie ważne co ty
                      • vampi_r Re: Dosiu raz jeszcze. 12.01.04, 12:27
                        Najlepiej będzie, jak przed rozliczeniem PIT za rok 2003 poznasz stanowisku
                        swojego US. Bo jak sama sobie przyznasz ulgę remontową i fiskus tego nie uzan,
                        to czeka cię wiele nieprzyjemności.

                        Możesz liczyć na to, że fiskus przez 5 lat cię nie sprawdzi i ci się uda....
                        ale wtedy nawet umowa przedwstępna nie jest ci potrzebna, ba - nawet nie jest
                        ci potrzebne mieszkanie.

                        Piszę do ciebie i radzę ci jako przyjaciel.
      • Gość: kasia Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: *.bial.pl / 217.97.219.* 07.01.04, 18:38
        Witam wszystkich,

        po przeczytaniu tego wątku, jestem mocno zdezorientowana.

        Kupiłam notarialnie w końcu listopada 2003r. niewykończone mieszkanie od
        developera. Dopiero pod koniec grudnia zaczęłam kupować materiały i je
        wykańczać. W związku z tym że jeszcze jestem zameldowana w innym miejscu,
        faktury wystawiałam na stary adres (mieszkanie rodziców), bo wydawało mi się że
        powinnam się rozliczać za 2003r. jeszcze w starym urzędzie. Zmianę meldunką
        panuję na styczeń.

        Czy w związku z tym nie przysługuje mi ulaga remontowa?

          • Gość: kasia Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: *.bial.pl / 217.97.219.* 07.01.04, 23:10
            W sumie interesuje mnie tylko nowe mieszkanie. Dochodzimy do absurdalnych
            sytuacji. Przecież muszę mieć czas przed zamieszkaniem na doprowadzenie lokalu
            do stanu używalności (podstawy egzystencji - biały montaż, podłogi), przed
            zamieszkaniem.

            Przyznam się, że wydawało mi się to tak jednoznaczne, że nawet nie
            pofatygowałam się, aby poczytać wcześniej na ten temat. Mam tytuł prawny tylko
            do jednego lokalu i przed zamieszkaniem (a tym samym zameldowaniem) musiałam je
            doprowadzić do stanu używalności. W sumie, człowiek uczy się na błędach.

            Mam tylko wrażenie, że przez ostatnie miesiące w związku z mieszkaniem uczę się
            wszystkiego na własnym doświadczeniu. Teoria de facto nie wiele mi pomaga.
            Chociaż w tym przypadku zawaliłam, jeśli jest tak jak piszecie, :(

            Dzięki

            K.
            P.S. Chyba zawrę przyjaźń korespondencyjną z moim US-em, :)
            • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 08.01.04, 12:25
              Gość portalu: kasia napisał(a):

              > W sumie interesuje mnie tylko nowe mieszkanie. Dochodzimy do absurdalnych
              > sytuacji. Przecież muszę mieć czas przed zamieszkaniem na doprowadzenie
              lokalu
              > do stanu używalności (podstawy egzystencji - biały montaż, podłogi), przed
              > zamieszkaniem.

              A mieszkanie na podłogach betonowych jest prawnie zakazane?

              >
              > Przyznam się, że wydawało mi się to tak jednoznaczne, że nawet nie
              > pofatygowałam się, aby poczytać wcześniej na ten temat. Mam tytuł prawny
              tylko
              > do jednego lokalu i przed zamieszkaniem (a tym samym zameldowaniem) musiałam
              je
              >
              > doprowadzić do stanu używalności.

              No bo to jest jednoznaczne. Masz tytuł prawny do lokalu, to masz ulgę
              remontową.

              > W sumie, człowiek uczy się na błędach.

              Ty nie popełniłaś żadnego błędu.

              >

              > Chociaż w tym przypadku zawaliłam, jeśli jest tak jak piszecie, :(

              Kto pisze?
              Ty nic nie zawaliłaś.

              > P.S. Chyba zawrę przyjaźń korespondencyjną z moim US-em, :)

              To nie zaszkodzi. Ale miej świadomośc, że możesz poczekac na odpowiedź nawet 3
              miesiące.
              Składajac zapytanie do US nie zapomnij o znaczku skarbowym za 5 zł i nie
              zapomnij napisać własnego stanowiska w sprawie. Bo bez tego, to oczekiwanie na
              opinie US wydłuzy ci się. A wiesz, że na rozliczenie PIT masz czas do 30
              kwietnia.
          • vampi_r Re: Jacku 08.01.04, 12:31
            Gość portalu: J. napisał(a):

            > Zapytać us się nie zawadzi, ale (imho) raczej nie w związku z nowym
            > mieszkaniem.

            Tak się zastanawiam.
            Czy łatwo jest być doradcą podatkowym i każdemu odpowiadać "zapytaj się w
            swoim US"?

            Przychodzi do ciebie klientka Kasia. Mówi, że w listopadzie 2003 aktem
            notarialnym nabyła nowe mieszkanie od developera, w stanie do wykończenia.
            I pyta się, czy zakupy materiałów wykończeniowych z grudnia 2003 może odliczyć
            w ramach ulgi remontowo-modernizacyjnej.

            Ja bym jej odpowiedział: MOŻESZ.
            A ty?
            Zapytaj się w swoim US?
            • Gość: kasia Re: Jacku IP: *.bial.pl / 217.97.219.* 08.01.04, 12:49
              Byłam dzisiaj przy okazji w US w Białymstoku. Pani wydała mi się mało
              kompetentna, ale udzieliła mi odpowiedzi twierdzącej- wg niej mogę odliczać
              wydatki na wykończenie mieszkania. Stwierdziła, że nie ma znaczenia, że jeszcze
              w nie zamieszkiwałam w 2003r. w tym mieszkaniu (w sensie meldunku), ważny jest
              tytuł prawny (w moim przypadku akt notarialny).

              Ciekawe swoją drogą jaki pogląd ma na ten temat mój przyszły us dla W-wy
              Białołęka.

              Pozdrawiam i dziękuję za pomoc

              wdzięczna "petentka"
            • Gość: J. Vampi - super doradco! IP: 217.153.142.* 08.01.04, 13:46
              A co byś jej powiedział, gdyby Kasia przyszła za rok i powiedziała, że urząd
              wywalił jej ulgę z zeznania (bo tym razem kontroli dokonała inna
              urzędniczka) ??? Zapomniałeś, ze JA mam zdanie na ten temat od początku
              niezależnie od zmieniających się stanowisk MFin!
              • vampi_r Re: Jacku - super doradco! 08.01.04, 15:53
                Gość portalu: J. napisał(a):

                > A co byś jej powiedział, gdyby Kasia przyszła za rok i powiedziała, że urząd
                > wywalił jej ulgę z zeznania (bo tym razem kontroli dokonała inna
                > urzędniczka) ??? Zapomniałeś, ze JA mam zdanie na ten temat od początku
                > niezależnie od zmieniających się stanowisk MFin!

                Nie chcę znów z tobą wchodzić w utarczki słowne, bo okres świąteczny jeszcze
                trwa. Nie chcę znów więc zacząc się z toba wyzywac od głupków i dyletantów.
                Masz dużą wiedzę. tylko niestety dziwnym trafem nieraz nie potrafisz zrozumieć
                prostych rzeczy.

                Znam twoje stanowisko. Jest niezmienne.
                Kiedyś ludzie mysleli, że Słońce krazy wokół Ziemi. Jak Kopernik wykazał co
                inego, to też wielu miało stanowisko niezmienne i odmienne.

                Ty swoje przekonanie o swoim przekonaniu opierasz na 3 (słownie trzech)
                wyrokach NSA. I w zasadzie na niczym więcej.
                Pomijam fakt, że wyroki te zapadały jakieś 6-7 lat temu, to jeszcze stanowia
                jakiś wycinek sprawy w konkretnym przypadku.
                To mniej więcej tak, jakbys zacytował młodego człowieka, który wraca do domu i
                krzyczy swojej mamie "Zakochałem się!!!", a nie wspomniał, że później
                dokończył "w koledze z Vb".
                Jak napisałm gdzie indziej. Wszyscy wykanczają nowe mieszkania z ulgi
                remontowej i to od 10 lat z górką.
                Znalazłes 3 wyroki niekorzystne. Więc albo reszcie się udało, albo nie
                walczyli o swoje, albo fiskus jest na tyle durny, że nie kontroluje tych
                podatników i nie ściaga dla budżetu niesłusznie pobranych odliczeń.

                Natomiast ja swoje stanowisko opieram na:
                - analizie ustawy podatkowej (pokaż gdzie jest w ustawie punkt mówiący, że
                ulga rem. dopiero po wykończeniu lub po zamieszkaniu),
                - na oficjalnym stanowisku Ministerstwa Finansów, gdzie jawnie i wprost jest
                napisane "ulga rem. na nowe mieszkanie przysługuje",
                - na odpowiedziach Izb Skarbowych - znajdziesz masę odpowiedzi korzystnych dla
                podatnika. OK znajdziesz równa mase niekorzystnych, ale o tym później.
                - na zdrowym rozsądku - jeśli ulga rem. po wykonczeniu, to Państwo powinno
                podać normę tego "wykończenia"
                - na wielu innych faktach i argumentach, które wielokrotnie opisywałem i nie
                chcę się powtarzać (a mówiąc szczerze, to mi sie nie chce).

                Ja nie znam ze swojego grona osoby, któraby nie kupowała nowego mieszkania z
                ulgi bud., nie wykańczała z remontowej, i nie była kontrolowana przez fiskus.
                I co? Jakoś wszystkim sie udało? Choć mieli problemy, ale natury różnej- innej.
                Dziwne. Skoro sprawa wg. ciebie jest tak oczywista. Fiskus nie ściąga łatwych
                pieniędzy? Dziwne.

                Wiem, że zdarzaja sie urzedy (nawet teraz), które prawa do ulgi rem. nie dają
                na nowe mieszkanie. Wiem to z tego forum.
                Jednak argumenty prezentowane przez fiskus wtedy są tak smieszne i głupie, ze
                az dziw bierze, że osoba wykształcona, jak ty, bierze to na powaznie.

                Argumnet typu "nowego mieszkania się nie remonuje, bo jest nowe, wiec nie ma
                po co go remontować", czy "ulga remontowa dopiero po zamieszkaniu, a
                zamieszkac można dopiero po wykonczeniu, bo nie da się mieszkać w mieszkaniu
                niewykończonym" są w rodzaju WIDZIMISIĘ i nie mają żadnego uzasadnienia w
                prawie podatkowym i nie tylko - te argumenty są po prostu głupie.

                Jak napisałem kiedyś, że te różne interpretacje w róznych US powinny trafic do
                Rzecznika Praw Obywatelskich, bo mamy konstytucyjnie zagwarantowane prawo
                równosci wobec prawa, to mnie wyśmiałeś.
                A to własnie jest problem zasadniczy. Poprzez dowolnośc w interpretacji prawa
                i brak odpowiedzialności urzędników fiskalnych, Polska traci wiele w
                dziedzinie gospodarki (upadające firmy - patrz JJT), w dziedzinie budownictwa,
                w dziedzinie konieczności płacenia przez Panstwo dużych odsetek ludziom którym
                US niesłusznie coś potrącił, w dziedzinie wizerunku zewnętrznego (zagraniczne
                fabryki buduje się w Czechach, bo tam jest prościej).

                Może dla ciebie jest to normalne. Nie dla mnie.

                I o zgroze zakrawa fakt, że w dziedzinie najpopularniejszej ulgi - ulgi
                remontowej - i w dziedzinie tak prostego prawa które tą ulgę definiuje, jest
                tyle nieporozumień, dowolności, zamętu, że ludzie tacy jak ty - zajmujący się
                podatkami zawodowo - nie potrafią tej prostoty zrozumieć.

                To tyle. Dziękuję.
      • Gość: Marta Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: 195.205.108.* 08.01.04, 14:44
        Drogi Vampi-rze!
        Z tego co piszesz widzę,że już miałeś małe przepychanki z US i korespondowałeś
        z nimi, czy mógbyś mi podpowiedzieć jak sformułować aby pismo było jasne i
        klarowne dla obu stron lub podsunąć mi jakieś strony MF.
        Te Barany w US uwielbiają czczą korespondencję z podatnikiem na jego koszt.
        A przyznam coraz mniej mi się to podoba takie odbijanie piłeczki, chciałabym im
        napisać któtko i dosadnie.
        Proszę o pomoc MARTA
        • vampi_r Marto !!!! 08.01.04, 16:09
          Imię Nazwisko........................................................Data
          Adres
          NIP
          ..........................................................Urząd Skarbowy
          (miasto, gmina)
          ..........................................................Dział Podatku
          Dochodowego od Ludności
          ..........................................................Adres urzędu
          skarbowego

          ........................................W N I O S E K

          Zgodnie z Art. 121 §2 Ordynacji Podatkowej zwracam się z wnioskiem o
          udzielenie mi wyczerpujących informacji o stosowaniu prawa podatkowego.
          (Opisz kiedy rozpocząłaś inwestycje mieszkaniową (czy załapałaś się na ulgę
          budowlaną), kiedy planowany jest/był odbiór lokalu, podpisanie aktu
          notarialnego, jakimi dokumentami dysponujesz (umowa notarialna przedwstępna,
          protokół odbioru lokalu itp).

          W związku z powyższym proszę o udzielenie mi odpowiedzi na następujące
          pytania:
          1. Co oznacza termin „zasiedlenie lokalu mieszkalnego”? Czy ponoszenie
          opłat czynszowych świadczy o tym, że lokal jest zasiedlony?
          2. Co oznacza termin „tytuł prawny do lokalu”? Jakie dokumenty świadczą o
          tym, że posiada się tytuł prawny do lokalu mieszkalnego?
          3. Czy możliwość zameldowania się w lokalu świadczy już o tym, że posiada
          się do niego tytuł prawny?
          4. Czy i od kiedy przysługuje mi prawo do korzystania z ulgi na remont i
          modernizację lokalu mieszkalnego? Czy ulga ta przysługuje przez "zasiedleniem"?
          Czy można wykańczać mieszkanie (a więc je modernizować) korzystając z ulgi
          remontowo-modernizacyjnej?

          Obecna ustawa o podatku od osób fizycznych stwierdza, że:
          Art. 27a. 1. Podatek dochodowy od osób, o których mowa w art. 3 ust. 1,
          obliczony zgodnie z art. 27, obniżony zgodnie z art. 27b o kwotę składki na
          powszechne ubezpieczenie zdrowotne, zmniejsza się na zasadach określonych w
          ust. 2-15, jeżeli w roku podatkowym podatnik:
          1) poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na
          remont i modernizację - zajmowanego na podstawie tytułu prawnego - budynku
          mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz
          remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych
          na podstawie odrębnych przepisów,
          Wynika z tych przepisów, że prawo do ulgi na remont i modernizację otrzymuję z
          chwilą otrzymania tytułu prawnego do lokalu bez względu na stan lokalu.
          Dodatkowo w ostatniej interpretacji Ministerstw Finansów w tej kwestii
          wypowiedziało się korzystnie dla podatników.

          Proszę o szczegółowe odpowiedzi na powyższe pytania wraz z powołaniem się na
          odpowiednie przepisy prawa podatkowego.


          ...................................................................Z poważaniem

          ...................................................................(tu
          odręczny podpis)

          ...................................................................Imię i
          Nazwisko



          **************************

          Nie zapomniej o znaczku skarbowym za 5 zł.
          Takie pismo napisałem za znajomego. Wszystko było OK, tylko nie wiedziec czemu
          US przed udzieleniem odpowiedzi zażądał od niego przedstawienia umowy
          kredytowej z bankiem. Tak, czy siak znajomy odpowidź dostał po 3 miesiącach i
          napisali mu, że nowe mieszkanie może wykańczać z ulgi remontowej, ale prawem
          do lokalu jest jedynie akt notarialny (???????).
          • vampi_r Re: Marto !!!! 08.01.04, 16:12
            Imię Nazwisko.............................................................Data
            Adres
            NIP
            .................................................Urząd Skarbowy (miasto, gmina)
            ..........................................Dział Podatku Dochodowego od Ludności
            .................................................Adres urzędu skarbowego


            *******************
            Nagłówek miał oczywiście tak wygladać.
            • Gość: Jacek Marto !!!! Vampirze !!!! IP: 217.153.142.* 08.01.04, 16:21
              Takie pismo powinno zawierać jeszcze "własne stanowisko w sprawie"
              (zacytowanie ustawy nie wystarcza). Brak ww. opisu stanowiska grozi zwróceniem
              pisma z us w celu uzupełnienia. Dopisałbym też oświadczenie że w mojej sprawie
              nie toczy się kontrola, postępowanie podatkowe ani post. przed sądem
              administracyjnym. więcej info - art. 14a ordynacji podatkowej (dostępna na
              stronach www min.fin.)
              • vampi_r Re: Marto !!!! Vampirze !!!! 08.01.04, 17:02
                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                > Takie pismo powinno zawierać jeszcze "własne stanowisko w sprawie"
                > (zacytowanie ustawy nie wystarcza). Brak ww. opisu stanowiska grozi
                zwróceniem
                > pisma z us w celu uzupełnienia.

                Napisałem przecież: "Wynika z tych przepisów, że prawo do ulgi na remont i
                modernizację otrzymuję z chwilą otrzymania tytułu prawnego do lokalu bez
                względu na stan lokalu.".
                OK, dla pewności mozna napisac przed tym zdaniem "Moje stanowisko w sprawie
                jest takie, że wynika z tych przepisów...."
                No bo co jeszcze?

                > Dopisałbym też oświadczenie że w mojej sprawie
                > nie toczy się kontrola, postępowanie podatkowe ani post. przed sądem
                > administracyjnym.

                Tak, to dobra podpowiedź

                A tak na marginesie, ten wymóg zajęcia stanowiska w sprawie, to totalna
                głupota. To tak, że pytasz, bo nie wiesz i musisz jednoczesnie sobie
                odpowiedziec na to, czego nie wiesz.
                Ale jak jest taki wymóg, to jest. Nasze prawo pełne jest głupot.
                Fiskus niestety odrzuca pisma z zapytaniami, jesli nie ma zjętego własnego
                stanowiska w sprawie. Mnie parę lat temu tez odrzucił..... więc się juz
                nauczyłem.

                Ale takie pismo, jakiego wzór podałem, mój znajomy złozył w swoim US i nie
                odrzucili mu ze względu na brak stanowiska w sprawie.
                • vampi_r Wzór pisma do US - wersja ostateczna, poprawiona 09.01.04, 11:53
                  Imię Nazwisko............................................................Data
                  Adres
                  NIP
                  ............................................Urząd Skarbowy (miasto, gmina)
                  .......................................Dział Podatku Dochodowego od Ludności
                  .............................................Adres urzędu skarbowego

                  ....................................W N I O S E K

                  Zgodnie z Art. 121 §2 Ordynacji Podatkowej zwracam się z wnioskiem o
                  udzielenie mi wyczerpujących informacji o stosowaniu prawa podatkowego.
                  (Opisz kiedy rozpocząłaś inwestycje mieszkaniową (czy załapałaś się na ulgę
                  budowlaną, kiedy planowany jest/był odbiór lokalu, podpisanie aktu
                  notarialnego, jakimi dokumentami dysponujesz (umowa notarialna przedwstępna,
                  protokół odbioru lokalu, akt notarialny itp)).

                  W związku z powyższym proszę o udzielenie mi odpowiedzi na następujące
                  pytania:
                  1. Co oznacza termin „zasiedlenie lokalu mieszkalnego”? Czy ponoszenie
                  opłat czynszowych świadczy o tym, że lokal jest zasiedlony?
                  2. Co oznacza termin „tytuł prawny do lokalu”? Jakie dokumenty świadczą o
                  tym, że posiada się tytuł prawny do lokalu mieszkalnego?
                  3. Czy możliwość zameldowania się w lokalu świadczy już o tym, że posiada
                  się do niego tytuł prawny?
                  4. Czy i od kiedy przysługuje mi prawo do korzystania z ulgi na remont i
                  modernizację lokalu mieszkalnego? Czy ulga ta przysługuje przed "zasiedleniem"?
                  Czy można wykańczać mieszkanie (a więc je modernizować) korzystając z ulgi
                  remontowo-modernizacyjnej?

                  Ustawa o podatku od osób fizycznych w kwestii ulgi remonowo-modernizacyjnej
                  stwierdzła, że:
                  Art. 27a. 1. Podatek dochodowy od osób, o których mowa w art. 3 ust. 1,
                  obliczony zgodnie z art. 27, obniżony zgodnie z art. 27b o kwotę składki na
                  powszechne ubezpieczenie zdrowotne, zmniejsza się na zasadach określonych w
                  ust. 2-15, jeżeli w roku podatkowym podatnik:
                  1) poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na
                  remont i modernizację - zajmowanego na podstawie tytułu prawnego - budynku
                  mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz
                  remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych
                  na podstawie odrębnych przepisów,

                  Moje stanowisko w sprawie jest takie, że prawo do ulgi na remont i
                  modernizację otrzymuję z chwilą otrzymania tytułu prawnego do lokalu bez
                  względu na stan lokalu.
                  Dodatkowo w ostatniej interpretacji Ministerstwo Finansów w tej kwestii
                  wypowiedziało się korzystnie dla podatników.
                  Oświadczam jednocześnie, że w mojej sprawie nie toczy się kontrola,
                  postępowanie podatkowe ani postępowanie przed sądem administracyjnym

                  Proszę o szczegółowe odpowiedzi na powyższe pytania, w przewidzianym prawnie
                  terminie, wraz z powołaniem się na odpowiednie przepisy prawa podatkowego.


                  ...........................................................Z poważaniem

                  ......................................................(tu odręczny podpis)

                  .........................................................Imię i Nazwisko
                  • Gość: Jacek Uwagi do wersji ostatecznej i poprawionej IP: 217.153.142.* 09.01.04, 22:17
                    Nie będę się dalej bardzo czepiał, ale np. na wstępie powinno się powołać na
                    art. 14a Ordynacji podatkowej. - Art. 121 to przepis o charakterze ogólnym.
                    Przy okazji nie ma takiego podatku jak "Podatek Dochodowy od Ludności" (tym
                    bardziej nie stworzono działów do jego obsługi). M. zd. jednak urząd raczej
                    nie zwróciłbym już takiego wniosku do uzupełnienia.
                    • vampi_r Re: Uwagi do wersji ostatecznej i poprawionej 12.01.04, 11:03
                      Jak ja pisywałem do US, to był Dział Podatku Dochodowego od Ludności.
                      Nawet w pismach od US mam pieczątkę Naczelnika Działu Podatku Dochodowego od
                      Ludności.
                      Może coś się zmieniło... tam zawsze reorganizacja jest nieustająca.


                      Rzeczywiście art. 14a jest lepszy.
                      Przyjmuję to sprostowanie i walę się w piersi.
                        • vampi_r Re: Uwagi do wersji ostatecznej i poprawionej 12.01.04, 15:01
                          Oj nie, ja pisywałem do US przed 3 laty.

                          Ale BTW, Jacku - mój przyjacielu - napisz w takim razie do jakiego działu US
                          zatytułowac takie pismo z pytaniami.

                          Ja pisywałem własnie do działo podatków od ludności, pisywałem tez do działu
                          podatków pośrednich (o ile dobrze pamiętam), czyli VAT.
                          • Gość: Jacek Re: Uwagi do wersji ostatecznej i poprawionej IP: 217.153.142.* 12.01.04, 17:48
                            Hm, jeśli już musisz wpisać nazwę działu, to pewnie będzie to Dział Podatku
                            Dochodowego od Osób Fizycznych. Ja nigdy na pisma nie wpisuję nazwy działu
                            (pismo z zasady adresuje się do organu podatkowego, a takim jest sam Urząd
                            Skarbowy) - i jakoś trafiają gdzie muszą ... ;)

                            Działy podatków pośrednich (to jest: VAT, a przed 1.01 także akcyza) też
                            istnieją, a jakże !
                            • vampi_r Zapytania do US - wzór pisma poprawiony raz jeszcz 13.01.04, 10:51
                              Imię Nazwisko............................................................Data
                              Adres
                              NIP
                              ............................................Urząd Skarbowy (miasto, gmina)
                              .............................(Można wpisać do jakiego wydziału, ale nie trzeba)
                              .............................................Adres urzędu skarbowego

                              ....................................W N I O S E K

                              .......Zgodnie z Art. 14a Ordynacji Podatkowej zwracam się z wnioskiem o
                              udzielenie mi wyczerpujących informacji o stosowaniu prawa podatkowego.
                              (Opisz kiedy rozpocząłaś inwestycje mieszkaniową (czy załapałaś się na ulgę
                              budowlaną, kiedy planowany jest/był odbiór lokalu, podpisanie aktu
                              notarialnego, jakimi dokumentami dysponujesz (umowa notarialna przedwstępna,
                              protokół odbioru lokalu, akt notarialny itp)).

                              W związku z powyższym proszę o udzielenie mi odpowiedzi na następujące
                              pytania:
                              1. Co oznacza termin „zasiedlenie lokalu mieszkalnego”? Czy ponoszenie
                              opłat czynszowych świadczy o tym, że lokal jest zasiedlony?
                              2. Co oznacza termin „tytuł prawny do lokalu”? Jakie dokumenty świadczą o
                              tym, że posiada się tytuł prawny do lokalu mieszkalnego?
                              3. Czy możliwość zameldowania się w lokalu świadczy już o tym, że posiada
                              się do niego tytuł prawny?
                              4. Czy i od kiedy przysługuje mi prawo do korzystania z ulgi na remont i
                              modernizację lokalu mieszkalnego? Czy ulga ta przysługuje przed "zasiedleniem"?
                              Czy można wykańczać mieszkanie (a więc je modernizować) korzystając z ulgi
                              remontowo-modernizacyjnej?

                              Ustawa o podatku od osób fizycznych w kwestii ulgi remonowo-modernizacyjnej
                              stwierdzała, że:
                              Art. 27a. 1. Podatek dochodowy od osób, o których mowa w art. 3 ust. 1,
                              obliczony zgodnie z art. 27, obniżony zgodnie z art. 27b o kwotę składki na
                              powszechne ubezpieczenie zdrowotne, zmniejsza się na zasadach określonych w
                              ust. 2-15, jeżeli w roku podatkowym podatnik:
                              1) poniósł wydatki na własne potrzeby mieszkaniowe, przeznaczone na
                              remont i modernizację - zajmowanego na podstawie tytułu prawnego - budynku
                              mieszkalnego lub lokalu mieszkalnego oraz wpłaty na wyodrębniony fundusz
                              remontowy spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej, utworzonych
                              na podstawie odrębnych przepisów,

                              Moje stanowisko w sprawie jest takie, że prawo do ulgi na remont i
                              modernizację otrzymuję z chwilą otrzymania tytułu prawnego do lokalu bez
                              względu na stan lokalu.
                              Dodatkowo w ostatniej interpretacji Ministerstwo Finansów w tej kwestii
                              wypowiedziało się korzystnie dla podatników.
                              Oświadczam jednocześnie, że w mojej sprawie nie toczy się kontrola,
                              postępowanie podatkowe ani postępowanie przed sądem administracyjnym

                              Proszę o szczegółowe odpowiedzi na powyższe pytania, w przewidzianym prawnie
                              terminie, wraz z powołaniem się na odpowiednie przepisy prawa podatkowego.


                              ...........................................................Z poważaniem

                              ......................................................(tu odręczny podpis)

                              .........................................................Imię i Nazwisko




                              **********************************

                              Do pisma nalezy dołączyć znaczek skarbowy za 5 zł (koniecznie !!!!).

                              I co J.? Zadowolony?
        • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 13.01.04, 13:26
          Konsensus nastanie, jak rycerz zetnie ostatnią głowe smoka.

          Baj de łej, Skorpioniku - z tego co pamiętam, to ty korespondowałes z US w
          sprawie wykańczania nowego mieszkania i wyszło na twoje.
          Jakbyś mógł przypomnieć swoje doświadczenia.
          Wiem, że pisałes juz o tym, ale .... widzisz.... wchodzą nowe osoby i nie
          szukają po archiwach, tylko od razu walą pytanie.

          Ja też juz chyba z 15 raz piszę to samo.
          • skorpioniik Re: moja historia 13.01.04, 15:09
            > Konsensus nastanie, jak rycerz zetnie ostatnią głowe smoka.
            To się pewnie nigdy nie uda, wszak wiesz że smokom odrastaja głowy...

            > Baj de łej, Skorpioniku - z tego co pamiętam, to ty korespondowałes z US w
            > sprawie wykańczania nowego mieszkania i wyszło na twoje.
            ... Korespondowałem - ja tego bym tak ładnie nie ujął. Raczej konwersowałem. Choć tego też tak nie można nazwać. Najprościej mówiąc kłóciłem sę o swoje!

            > Wiem, że pisałes juz o tym, ale .... widzisz.... wchodzą nowe osoby i nie
            > szukają po archiwach, tylko od razu walą pytanie.
            ...No tak - tak najprościej. I po raz setny dyskutujemy na ten temat tyle że ża każdym razem przez innego wywołany.

            > Ja też juz chyba z 15 raz piszę to samo.
            Masz Zdrowie :) Ja już tylko od czasu do czasu włączam w ten temat swoje 3 grosze.


            > Jakbyś mógł przypomnieć swoje doświadczenia.

            No więc pokrótce było tak:

            Kupiłem mieszkanie od dewelopera, w momencie jak jeszcze bloku nie było na podstawie umowy przedwstępnej - to był bodaj rok 99. Nota bene jakiś czas wcześniej fiskus twierdził, że przy umowie przedwstepnej nie ma dużej ulgi budowlanej bo ta przysługuje dopiero od przeniesienia własnosci. Później zmienił zdanie, że umową przedwstępną też można nabyć dużą ulgę mieszkaniową bo w polskich warunkach często tak sie kupuje mieszkanie, że najpierw się płaci a dopiero za jakiś czas się je wybuduje. Miałem więc dużą ulgę bud.

            Nastepnie odebrałem je od dewelopera i zacząłem wykańczać, bo mieszkanko było puściutkie i gołe. Wydatki te odliczyłem jeszcze w ramach duzej ulgi jako ulgę na wykończenie lokalu, bo i jeszcze na takową sie załapałem.
            Zrobiłem tylko tyle żeby móc jakoś tam zamieszkać i powoli dokańczałem resztę. Umowy notarialnej nadal nie miałem.
            Zamieszkałem i mieszkano swoje nadal wykańczałem ale już mieszkając w nim (było więc formalnie zasiedlone) - formalnie wiec ulga na wykończenie mi sie skończyła bo ona obowiązywała do czasu zasiedlenia.

            Kolejne wydatki odpisałem w ramach ulgi na remont (umowy notar. jeszcze nie miałem). Po czym - tradycyjnie - zostałem wezwany na kontrolę zeznania do USu. Tam zakwestionowano moje odpisy, bo "nowego mieszkania nie można remontować". Zaproponowano polubownie albo korektę zeznania albo decyzję o post. skarbowym. W tym momencie zaczęły się "rozmowy" i wzajemna wymiana "poglądów". Aż się dziwię że ze mną rozmawiali...:) Tytułu prawnego - umowa przedwstepna + protokół odbiorczy nie kwestionowano. Co do nieprzysługującej ulgi podpierano się wytycznymi Izby Skarbowej. Dyskytowaliśmy na temat treści przepisów, itd itd. Trwało to bez mała miesiąc.
            Sugerowano mi nawet żebym te wydatki odpisał jeszcze raz jako ulge wykończeniową bo takowa mi z racji praw nabytych przysługiwała - tyle że straciłbym na tym wpłaty na fundusz remontowy wiec sie nie zgodziłem. I dochodziłem swego. Aż mnie dziwiło dlaczego nie chcą wystawić decyzji o zaległości podatkowej!!!! A to mnie utwierdzało w przekonaniu że ich decyzja się nie utrzyma, bo uperają ją na nijakich podstawach, których sami nie są pewni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

            Jakby tego było mało usiłowano mi dowodzić że skoro kupiłem mieszkanie w innym mieście to teraz podpadam pod inny US (ale ja się jeszcze nie przemeldowałem na stałe i nadal byłem pod starym), bo wtedy ten problem miałby inny US.

            No i najlepsze:
            1. Urząd twierdził że mój przypadek jest naprawdę skomplikowany, więc zaproponowano ustną umowę mniędzy mną a USem, że odliczę wszystko w ramach ulgi wykończeniowej (razem w funduszem remontowym - sic!) a oni to klepną, ze sie wszystko zgadza i będzie po sprawie. Niestety nie potrafili odpowiedzieć co będzie jak po roku postanowią mnie ponownie skontrolować....
            2. (to z dyskusji z US) US twierdził że ulga remontowa na nowe mieszkania przysługuje od początku 3letniego okresu ulgi remontowej, do tego czasu ulgi remontowej na nowe mieszkania nie ma. Mi taki okres zaczynał się kolejnym roku więc ulgę tę miano mi przyzać dopiero w kolejnym roku. Tak się wtedy ubawiłem, że mało co z krzesła nie spadłem. Pani urzędnik też chyba za jakiś czas zrozumiała że to bez sensu.

            Po miesiącu wydano mi decyzję, że w toku sprawdzenia podatnik PRAWIDŁOWO ZAKWALIFIKOWAŁ I UDOKUMENTOWAŁ PONIESIONE WYDATKI.

            Upierać się przy swoim było zatem warto. Powtarzam: Urząd dawno mógł mi wystawić decyzję o zaległości podatkowej, co nawet sugerowałem, bo i tak mówiłem że moja sprawa trafi do NSA razem z jej uzasadnieniem. A ono było żałosne i mizerne i przede wszystkim brak mu było logiki! Bo przecież mieszkanie to mieszkanie! I nie ma znaczenia jak długo się tam mieszka, żeby można było je wyremontować. Wszak każdy lubi co lubi, a i jemu gust się może zmienić. Jednego dnia chcę mieć gołą podłogę, a na następny wykładzinę! czyż nie wolno mi zmienić zdania? Czy jeżeli mam nowe mieszkanie kupione od pana(i) X, to mogę odliczyć wydatek a jezeli od dewelopera to nie? Bo co bo za krótko mieszkałem czy nie może mi sie gust zmienić? US nie potrafił na to odpowiedzieć!


            PS Akt notarialny w końcu podpisałem...
            A z moją ulubioną panią z US w tym roku też czeka mnie spotkanie (jak co roku)...
      • Gość: bogna Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod IP: *.w3cache.pl / *.pl 16.01.04, 12:32
        !!!Mam do was dwa bardzo ważne pytania. Proszę o odpowiedź jeżeli coś wiecie
        na ten temat. Po pierwsze czy osoba, która miała odliczenia z tytułu kasy
        mieszkaniowej może w ogóle coś jeszcze odliczać w zwiazku zkupnem mieszkania
        np. odsetki od kredytu (tak słyszałam) albo wykończenie mieszkania? i druga
        sprawa, czy ktoś z was zna firmę budowlaną Bemowo Invest i moze mi coś o nich
        napisać, czy są wiarygodni.... poproszę
        • vampi_r Re: Czy wykończenie nowego mieszkania podpada pod 16.01.04, 13:26
          Gość portalu: bogna napisał(a):

          > !!!Mam do was dwa bardzo ważne pytania. Proszę o odpowiedź jeżeli coś wiecie
          > na ten temat. Po pierwsze czy osoba, która miała odliczenia z tytułu kasy
          > mieszkaniowej może w ogóle coś jeszcze odliczać w zwiazku zkupnem mieszkania
          > np. odsetki od kredytu (tak słyszałam) albo wykończenie mieszkania?

          Z ulgi remontowej TAK, z odetkowej NIE.

          i druga
          > sprawa, czy ktoś z was zna firmę budowlaną Bemowo Invest i moze mi coś o nich
          > napisać, czy są wiarygodni.... poproszę

          Ja nie znam.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka