Dodaj do ulubionych

co przyciaga ludzi do Nowej Zelandii?

26.12.04, 12:46

Obserwuj wątek
      • axxolotl Re: co przyciaga ludzi do Nowej Zelandii? 27.12.04, 03:26
        i np. studiowania?

        Studia w Nowej Zelandii kosztuja studentow miedzynarodowych (tzn. tych bez
        obywatelstwa/prawa stalego pobytu) okolo $15000-20000 za rok. Platne z gory -
        trzeba przedstawic potwierdzenie oplaty zanim sie dostanie wize studencka +
        trzeba rowniez przedstawic ze ma sie na koncie okolo $1000/miesiac na kazdy
        miesiac pobytu w NZ w czasie studiow.
        Pracowac w czasie studiow mozna tylko w niektorych przypadkach (postgraduate
        studies) do najwyzej 15 godzin tygodniowo i w pelnym wymiarze w czasie przerwy
        wakacyjnej. Utrzymac sie z tego nie da rady.
        • rollingstone Praca i studia 20.01.05, 17:23
          A czy da sie pogodzic prace na pelny etat ze studiami ?

          Mam na mysli normalna prace - na wizie pracowniczej - w normalnych godzinach w
          zwyklej firmie i branie np. jednego, dwoch przedmiotow na semestr.

          Jakie sa godziny pracy w prywatnych firmach i biurach nowozelandzkich ?

          Jakie sa zwykle godziny zajec na uczelniach nowozelandzich ? Czy sa zajecia w
          soboty, a w ciagu tygodnia wieczorami ?
          • peter2715626 Re: Praca i studia 20.01.05, 20:31
            Bardzo trudno. Normalny etat to 40 godzin i 15 dni urlopu rocznie. Moja zona
            studiuje wieczorowo prawo i wiaze sie to z olbrzymim wysilkiem. Jeden przedmiot
            to dwie godziny zajec tygodniowo wieczorem od 17 do 19 i kilkanascie ksiazek do
            przeczytania. Przez caly rok wszystkie soboty siedziala w domu i uczyla sie do
            egzaminu.
            • salmotrutta Re: Praca i studia 05.02.05, 12:15
              Normalny etat to 40 godzin i 15 dni urlopu rocznie

              Dlaczego upierasz sie przy powtarzaniu glupot?

              Holidays Act 2003, tak jak i poprzedzajaca te ustawe legislacja przewiduje jako
              standard 3 tygodnie urlopu platnego z czego przynajmniej 2 tygodnie MUSI byc
              udzielone lacznie. Ustawa ta wprowadza od 2007 roku 4 tygodniowy urlop platny.
              Procz tego ustawa przewiduje 5 dni wolnych ze wzgledu na chorobe po pierwszych 6
              miesiacach pracy. Liczba ta wzrasta o kolejne 5 dni po kazdych nastepnych 12
              miesiacach zatrudnienia do sumy lacznej 20 dni. Dni nabyte w ten sposob
              podlegaja kumulacji ale nie moga byc "przenoszone" do nastepnego miejsca pracy.
              Procz tego w przypadu smierci w rodzinie przysluguje 3 dni platnego urlopu. No i
              oczywiscie normalne swieta "publiczne" ktorych jest w tym kraju 11 rocznie.
              • axxolotl Re: Praca i studia 05.02.05, 17:23
                > Normalny etat to 40 godzin i 15 dni urlopu rocznie
                >
                > Dlaczego upierasz sie przy powtarzaniu glupot?

                Peter chyba liczy 15 dni roboczych, co w sumie rzeczywiscie daje 3 tygodnie
                kalendarzowe.
                • salmotrutta Re: Praca i studia 06.02.05, 21:27
                  peter2715626 napisał:

                  > A czym sie rozni 15 dni od trzech tygodni?
                  >
                  > I dlaczego jest to powtarzanie glupot?
                  >

                  Chyba to oczywiste? Nie slyszalem by w jakimkolwiek ustawodawstwie w taki
                  wlasnie sposob okreslano dlugosc urlopu.
                  A dlaczego "powtarzanie glupot"? Poniewaz napisales to samo takze i w innym poscie.
                  • peter2715626 Re: Praca i studia 06.02.05, 21:49
                    Tracimy czas na zbedna dyskusje. Ale mam go duzo dzisiaj i chetnie ten temat
                    pociagne chocby dla samej przyjemnosci dyskutowania.

                    Zgodnie z moim kontraktem z pracodawca, mam prawo przez 15 dni w roku nie
                    przyjsc do pracy, a mimo to otrzymam wynagrodzenie.

                    To sa niekoniecznie 3 tygodnie, bo przeciez moge te 15 dni wziac w okolicach
                    innych dni wolnych lub swiatecznych i wtedy bedzie to nawet 4 tygodnie wolne od
                    pracy w skali roku. Nie zmienia to faktu, ze w Polsce mialem 26 dni urlopu. To
                    jedna z niewielu zmian na gorsze spowodowanych przeprowadzka do Nowej Zelandii.
                    • salmotrutta Re: Praca i studia 07.02.05, 09:30
                      Dyskusja jest rzeczywiscie zbedna poniewaz zabawiasz sie semantyka, widzialem w
                      moim zyciu sporo kontraktow i wszystkie z nich uzywaja frazeologii nieco
                      blizszej jezykowi ustawy. A ten jest bardzo jasny i klarowny.
                      Oczywiscie mozna liczyc i w ten sposob w jaki ty to robisz, jednak w NZ wymiar
                      urlopu zawsze byl i jest okreslany wlasnie jako 3 tygodnie i pewnie stad wziela
                      sie rozbieznosc zdan.
      • paiha Re: co przyciaga ludzi do Nowej Zelandii? 31.12.04, 01:43
        Siostro Kota Behemota, ja znalazlam sie w NZ wlasciwie przypadkiem:) Od 13 roku
        zycie, kiedy to zobaczylam "Piknik pod Wiszaca Skala" Weir'a i chwile pozniej
        przeczytalam "Drzewo czlowiecze" Patricka White'a ogarnela mnie obsesja na
        punkcie...Australii:) Przeczytalam "wszystko" na jej temat i marzenia mialam
        tylko jedno: tam pojechac. Nowa Zelandia zainteresowala mnie troche tez na tej
        zasadzie, ze blisko do Australii:),dwie godziny lotu- myslalam sobie - i jestem
        w Australii:)) No coz, Nowa Zelandia okazala sie nowa i silniejsza miloscia:)
        Zwlaszcza, ze w przeciwienstwie do Australii, gdzie trzeba czasem strzasac weze
        z okapu przed drzwiami, w NZ nie ma jadowitych zwierzat. Grozny moze byc tylko
        pajak katipo, ale nie znajdziesz go przed domem:)No i papugi bywaja zlosliwe:)
        Nie bylam na Wyspach Pacyfiku, kto wie, moze z nimi bedzie tak jak z moja
        Australia?:)
        Pozdrawiam
        Pai
      • pprzybyl Re: co przyciaga ludzi do Nowej Zelandii? 03.01.05, 04:10

        A ja proponuje, zebysmy wogole rozszerzyli tematyke tego forum o reszte
        oceanii. Tez marze zeby tam pojechac, na razie redaguje pierwsza polska strone
        internetowa poswiecona temu fascynujacemu a nieodkrytemu regionowi - polecam
        http:www.oceania.stosunki.pl - jest tam tez troche o NZ (chociaz bywam
        krytykowany, ze za malo - no ale nie jest to strona tylko o Nowej Zelandii).

        Niestety o studiach w NZ niewiele moge powiedziec (wiecej o Australii, gdzie
        mieszkalem przez pewien czas), moge jedynie sluzyc linkami do nowozelandzkich
        uniwersytetow etc.

        Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka