Dodaj do ulubionych

osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ

11.10.05, 16:16
Poszukuję osób które myślą o wyjeżdzie w celu osiedlenia się w Nowej Zelandi
w ciągu najbliższych kilku lat.Napiszcie może uda nam się zawiązać jakąś
zwartą grupę która będzie się wzajemnie wspierać w dążeniu do celu oraz
wymieniać się informacjami dotyczącymi w/w tematu.
Obserwuj wątek
    • babik Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 11.10.05, 21:18
      Ja od jakiegoś czasu się nad tym zastanawiam.
      Oczywiście nic sprecyzowanego z tych planów nie wynika, ale wysłałem swoje
      resume (CV) i niejakie zainteresowanie mailowe zauważam.
      Chwilowo przebywam w USA i szczerze nie jestem jakoś zachwycony specjalnie tym
      krajem.
      A NZ zawsze mnie nęciła.
        • peter2715626 Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 11.10.05, 22:54

          Taki krag ludzi to mozna znalezc tutaj
          www.ang.pl/forumw.php?IDt=8885&w=2
          i tutaj
          groups.google.co.nz/group/alt.pl.nowa-zelandia?gvc=2&hl=en
          Zrozumialen pierwszy post jako propozycje zorganizowania wspolnego wyjazdu,
          wynajmu domu, zakupu pierwszego samochodu itd itp.
          Taki pomysl pozornie jest atrakcyjny, ale niestety utopijny.
          Ale zycze powodzenia, jezeli komus uda sie to zorganizowac.
          • brumabiz Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 12.10.05, 12:39
            Dziękuję za odpowiedzi.Masz rację peter pisząc te słowa,lecz chciałem się z
            wami podzielić moimi spostrzeżeniami co do takich grup.W styczniu byłem z grupą
            opisującą na innym formu Margaritę, słynne "wakacje do końca życia" brzmi
            nieżle lecz trudno to tak po porostu zrealizować z kilku powodów:
            pierwszy to to że każa osoba inaczej postrzega miejsce do którego się udaje.
            druga sprawa i bardzo wazna to status materialny poszczególnych osób w grupie.
            następna i chyba najważniejsza sprawa która grupę łączy lub dzieli to to czego
            tak naprawdę oczekujesz od takiego wyjazdu,jedni traktują sprawe całkiem
            powaznie szukają dla siebie lepszego miejsca na ziemi z powodów
            materialnych,inni szukaja przygody,rozrywki,jeszcze inni sami do końca nie
            wiedzą czego szukają bo tak naprawdę w kraju żyje im się dobrze i nie muszą
            zmieniać miejsca zamieszkania goniąc za "chlebem".
            Jednak trzeba przyznać że pierwsze kroki zostały podjęte i zrealizowane czyli
            najpierw forum póżniej kilka spotkań w kraju i w końcu wspólny wyjazd na
            Margaritę.Z moich doświadczeń wynika że najpieerw trzeba zobaczyć krainę do
            której chce się wyjechać powiedzmy na stałę i wyrobić sobie zdanie na ten tamat
            osobiście żadne zdjęcia opisy innych osób nie wystarczą każdy ma inne spojżenie
            na sprawę dla jednego istotne jest to dla drugiego tamto.Ktoś cię nakręca ty to
            połykasz ,a póżniej są rozczarowania itp.Pewnie to żejeszcze prawie nikt z
            polaków nie założył jakiejś wspólnej "koloni" za granicą wynika po części z
            naszej mentalności.Lecznadal twierdzę że nie jest to niemożliwe.Potrzeba tylko
            kilku silnie zmotywowanych osób które mają podobne spojżenie na sprawę i są
            skłonne bezinteresownie pomagać innym jeżeli mają większe możliwości.Na
            Margaricie poznałem kolejnych Niemców którzy mieszkają tam liczną grupą i są w
            stanie ze sobą wpółpracować.Prowadzą tam małe firmy i nieżle sobie żyją.Podobno
            pierwsza grupa Polaków którzy razem wyjechali mieszka na Martynice ,ale to są
            niepotwierdzone informacje.Ludzie mówię wam da się taką grupę zorganizować,lecz
            jest jeden warunek wszyscy muszą mieć tan sam cel bez jakichkolwiek wątpliwości
            muszą traktować sprawę poważnie,a nie tylko jako jakąś rozrywkę na zasadzie że
            coś się w ich życiu wreszcie dzieje...
            peter będę miał do Ciebie kilka pytań.Podobno NZ jest na pierwszym miejscu na
            świecie jeżeli chodzi o pomaganie prywatnej inicjatywie.Czyli nie uwalają
            młodych przedsiębiorców na dzień dobry.Napisz trochę jak jest z tym tematem na
            prawdę.Potrzebuję obiektywnej opini oraz jakie branże sa w teraz na
            topie.Jeszcze jedno aktualne ceny gruntów,domów i mieszkań itp.
            Proszę pomyślcie nad tym co napisałem, wiem że jest możliwa współpraca grupy
            ludzi i wcale nie musi to być utopia...
      • chest.luk Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 13.10.05, 17:59
        hej peter.spoko calkowicie sie zgadzam ze z ta grupa to bezsensu.ja sie
        wybieram do NZ jak najszybciej.planuje wyjazd na poczatku lutego 2006.chce
        jechac do pracy i moze zostac na stale.nie wiem jak mam sie zabrac za wize i
        czy ja dostane.jakie inf.mam udzielac w ambasadzie w warszawie.jakimi liniami
        mozna sie tam dostac.
        siedzialem teraz rok w irlandii- piekny kraj, ale za duzo polakow.
        jak mozesz to daj znac. dzieki
    • beatrix10 Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 01.11.05, 22:27
      CZesc witam wszystkich .Ja mieszkam W NZ od 7 lat.Co do pytania o prowadzenie
      swojego biznesu tomusze stwierdzic ze tak jest to bardzo latwe i praktycznie
      przez telefon w jeden dzien mozna otworzyc swoja firme i dzialac.Brumabiz jesli
      posiadasz gotowke to bedzie ci stosunkowo latwo sie tu osiedlic.Znam wielu
      obcokrajowcow ktorzy bez problemow to zrobili ale z wystarczajaca iloscia
      pieniedzy.Jeden sposob to kupienie sobie biznesu tu w NZ.Duzo Angoli kupuje
      np.hotel i dostaje pozwolenie na prace .Po 2 latach przedstawiasz dochody ze
      swojego biznesu i dostaniesz rezydenta itd.Ceny domow w NZ poszly do gory
      ostro.Musisz co najmniej miec $200.000NZD zeby cos kupic.Ale pierwszy krok to
      jest ,po prostu tu przyjechac i pomieszkac i sie zadomowic na kilka
      miesiecy.Jesli przyjedziesz na wize turystyczna i chcesz pracowac przy
      zbieraniu owocow czy winnicach to twoj pracodawca zalatwi ci work permit na
      taka sezonowa prace.Ja uwazam ze zycie w NZ jest super ,kraj piekny, ludzie
      super przyjazni,pogoda na medal,bezstresowo.Jedyny mankanent to ze daleko od
      Polski i czasami by sobie czlowiek z Polakiem pogadal. Dlatego tu na Forum
      siedze.
    • saana co z UV 02.11.05, 16:09
      a co z UV, podobno najwiekszy efekt dziury ozoznowej, co z rakiem , co z tymi
      ekranami chroniacymi?
      takie pytania nasunely mi sie po przeczytaniu ponizszego linku.
      myweb.ecomplanet.com/LEPO6596/mycustompage0056.htm
          • saana a weze i te inne 03.11.05, 17:38
            ja calkiem serio sie przymierzam przynajmniej do krotkiego pobytu ale mam
            okropna fobie na punktcie wszystkich pelzajacych. Jak wyglada to?
            Duzo jest takich gatunkow?
            Pajaki obrzydliwe sa? I co z drapieznymi zwierzatkami. Natura piekna ale czy da
            sie nocowac w tej naturze.
            serdecznie pozdrawiam
            • szepa13 Re: a weze i te inne 27.11.05, 23:59
              pajaki nawet czasami troche szkodliwe, ale ciezko je spotkac... weze tez sa ale
              tylko w zoo tak jak i inne drapezniki... natura jest piekna i da sie spokojnie
              nocowac w tutejszej naturze ;)

              szepa.homeip.net/MainHome/MainBrowser.aspx?
              Language=polski&Folder=yjwstptjwctjyjtqtdwwyswhtdtxtntxtqtc
    • kasia763 Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 05.11.05, 21:45
      Czesc :) Ja tu calkiem nowa jestem, ale mam chlopaka z Nowej Zelandii i jesli
      sie wszystko dobrze pouklada to pewnie za rok czy dwa sie tam przeprowadzimy.
      Wiem, ze bedzie mi okropnie naszego pieknego jezyka brakowalo, wiec chetnie
      poznam rodakow z "konca swiata" :)
      No i oczywiscie chcialabym sie dowiedziec jak najwiecej o tym podobno
      przepieknym kraju i o poloni tam.
      Pozdrowka
    • myshen82 Re: osoby rozważające wyjaz na stałę do NZ 30.12.05, 14:10
      czesc wszystkim!

      jestem nowa na tym forum;)

      aktualnie jestem w Triescie na stypendium (wprowadzenie jest niezbedne), moj
      chlopak jest z Nowej Zelandii - wiem ze to moze szalone, ale mysle o wyjezdzie
      do NZ (Wellington konkretnie, bo on tam mieszka) po studiach (w lipcu 2006,
      moze w sierpniu)

      zastanawia mnie tylko czy mam tam szanse na jakakolwiek prace (studiuje
      anglistyke)?

      przylaczam sie do grupy i pozdrawiam!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka