31.01.06, 16:48
Czy jesli z egz. IELTS moj maz uzyskal 6 pkt to warto jechac z takim wynikiem,
czy lepiej w PL podchodzic do egz. jeszcze raz? Czy do work permit trzeba miec
6,5, czy to dotyczy tylko pobytu stalego? Czy pracodawcy patrza na ten
rezultat, czy po prostu istotna jest rozmowa i poziom jezyka na zywo? Czy moga
byc problemy z uzyskaniem oferty pracy bez 6,5 pkt?
Obserwuj wątek
    • megiko Re: IELTS 31.01.06, 18:01
      Nie wiem czy przyklad bedzie adekwatny do realiow nowozelandzkich ale w UK
      (jeszcze 2 lata temu) aby uzyskac prace pielegniarki wystarczylo osiagnac wynik
      5.5 ... ale przeciez nikt chyba nie patrzy na papier. Z osobistego
      doswiadczenia wiem, ze angielski pracodawca nie ma pojecia co to IELTS, a tym
      bardziej co oznaczaja uzyskane z niego punkty. Rozmowa jest (raczej wszedzie)
      jedynym prawdziwym swiadectwem znajomosci jezyka.
      • jaga_nz Re: IELTS 31.01.06, 20:29
        ielts wymagany jest tylko do stalego pobytu i studiowania. na rozmowie o prace
        sprawdzaja najomosc jezyka wlasnie poprzez rozmowe. Mozna dodac ze sie ma ielts
        ale i tak pracodawca bedzie sluchal jak mowisz.
        • kowalsia Re: IELTS 31.01.06, 21:28
          To dobrze. Czyli jechac? :)
          A jak bedziemy starac sie pozniej o pobyt staly to trzeba bedzie jeszcze raz
          podejsc i lepiej zdac? Mozna w NZ? Wiesz moze ile to kosztuje?
          • jaga_nz Re: IELTS 01.02.06, 09:44
            IELTS wazny jest tylko dwa lata. Wiec zalezy kiedy chcecie skladac podanie o
            pobyt staly. Koszt wynosi jesli sie nie myle 265 dolarow nowozelandzkich. W NZ
            mozna zdawac jak najbardziej. Zdaje sie go tu nie tylko w celach imigracyjnych
            typu wizy ale i na studia rowniez.
            Pozdrawiam
    • nowazelandia2 Re: IELTS 02.02.06, 19:08
      A po co kombinujecie? Nie oplaca sie kombinowac.
      Nie oplaca sie jechac na wize pracownicza - w tym sensie, ze jezeli tylko
      mozecie zgromadzic 140 punktow bez oferty pracy - to najlepiej skladac papiery
      na pobyt staly. Wyjazd w ciemno i zalatwianie pracy na miejscu jest
      usprawiedliwiony tylko wtedy jak nie da sie zgromadzic odpowiedniej ilosci
      punktow. Desperacja jest niewskazana. Po co sie denerwowac?

      Pamietaj, ze kazda czynnosc wymagajaca zmian statusu to sa jakies koszty.
      To niekoniecznie musi byc oplata, czy np. cena za IELTS.
      To moze byc np. koszt zycia na miejscu w okresie walki z urzedami.
      6.5 pkt jest niezbedne aby zlozyc EOI. Dlatego musi byc 6.5.
      Uwazam, ze jak tylko macie mozliwosc zalatwienia IELTS general na 6.5 w Polsce
      to nalezy to zrobic.

      • jaga_nz Re: IELTS 03.02.06, 07:47
        Chyba ze sie nie jest przekonanym do zycia na stale. Jesli np ktos wie ze w
        Polsce zyc nie chce ale nie jest pewny co do Nowej Zelandii to work permit jest
        dobrym rozwiazaniem. Czas tez gra role. Jesli sie chce wyjechac juz to predzej
        bedzie jak orzy czekaniu na staly pobyt. A jesli sie zdecyduje ktos na
        pozostanie i spelnia warunki to przejdzie to "automatycznie" w trakcie zycia juz
        tu, w Nowej Zelandii. Kazdy musi zdecydowac sam. Ja przyjechalam jako turystka
        zobaczyc Nowa Zelandie i podjac decyzje czy zyc czy nie. No i zostalam ;)
        • nowazelandia2 Re: IELTS 05.02.06, 00:01
          Wlasnie dlatego TYM BARDZIEJ trzeba zdac IELTS na 6.5 aby potem byc
          przygotowanym na ew. decyzje o pozostaniu. Mysle, ze Polacy pojecia nie maja z
          jakimi problemami potem przyjdzie im sie borykac. Jest czesto taka piramida
          klopotow, ze podjecie sie zdania jakiegos egzaminu przekracza nasze sily.
          Naprawde najlepiej przygotowac sie wczesniej - bo potem okazuje sie, ze na nic
          nie ma czasu - a wtedy powrot do Polski i nadrobienie zaleglosci wydaje sie byc
          marzeniem. Osobiscie nigdy nie zalowalam wyjazdu i ucieczki z Polski - ale
          patrzac wstecz - uwazam, ze nalezalo sie lepiej przygotowac. Jezeli tylko da sie
          zdac ten angielski wczesniej, to trzeba to zdac. Dopiero jesli tego NIE ZDAMY na
          6.5 - wtedy myslec o wyjezdzie w ciemno. Ja jednak odradzam gdziekolwiek jechac
          bez mozliwosci zalatwienia papierow, ryzykujac klopoty, wydatki i kompromisy.
          • jaga_nz Re: IELTS 05.02.06, 09:22
            Znalam kilku Polakow ktorzy tu przyjechali na work permit - kontrakt. pomimo
            dobrej i interesujacej pracy i dobrych warunkow wrocili do Polski nie widzac dla
            siebie tu zycia. Stwierdzili ze maja ten sam poziom i wola byc we wlasnym kraju.
            W takim przypadku wydaliby tylko niepotrzebnie pieniadze na PR. Wielu z nas nie
            zaluje i jest zadowolonych ale jest tez wielu dla ktorych kraj ten jest dobry
            jako tymczasowa przystan, ale nie na dluzsza mete. Mysle ze nalezaloby po prostu
            podjac zawczasu decyzje czy chce sie tu zostac na stale czy nie. Czego sie
            oczekuje od NZ. I czy spelnia sie wymogi imigracji i czy przyjazd tutaj cos da -
            mowie o zdobyciu np dodatkowego punkta za prace w NZ. Przykladowo :) Nie ma
            jednak sensu zdawac IELTS w Polsce jesli sie planuje skladanie PR po np 2 latach
            pobytu w NZ a to dlatego ze wtedy IELTS ten nie bedzie juz wazny. Ma krotka
            zywotnosc, biedaczek.
          • jaga_nz Re: IELTS 06.02.06, 00:00
            Poza tym sluze pomoca przy tym "pomocniku dla imigrantow". Moze dobrym pomyslem
            by bylo po prostu przetlumaczyc na j polski cala strone imigracji. MAterialy w
            innych jezykach glownie azjatyckich sa dostepne od imigracji, moze by im tak
            dopomoc z polska wersja.......
            • megiko Re: IELTS 06.02.06, 09:22
              Choc do zglebiania strony imigracji jeszcze mi sie nie spieszy, to nie uwazam,
              aby problemem dla potencjalnego imigranta byl jezyk angielski. Tu raczej chodzi
              o czytanie ze zrozumieniem tekstu. Skrypt, ktory stworzyla nowazelandia2 jest o
              tyle cenny, ze przybliza realia i nazywa rzeczy po imieniu. Potencjalny
              imigrant zglebiajacy strone imigracji z tym wlasnie moze miec problem (realia i
              procedury NZ przenosi na jalowy grunt polski), a nie ze znajomoscia jezyka. To
              tak, jak dac kiwusowi do poczytania przetlumaczona na angielski ustawe o DPPIW -
              tez by mial problem ;-)
              • jaga_nz Re: IELTS 06.02.06, 10:33
                Imigracja rowniez nazywa rzeczy po imieniu. Jesli to przetlumaczyc na polski
                wychodzi na to samo. Co do realii to nie bardzo rozumiem w jakim kontekscie. Do
                PR musisz spelniac okreslone warunki ktore bardzo ladnie sa opisane na stronie
                imigracji. To samo z NZQA czyli New Zealand Qualification Authority. Generalnie
                rzecz ujmujac PR rozbija sie o twoje doswiadczenie zawodowe/naukowe i j
                angielski. Reszta to tzw dodatki typu wiek. Czyli czy jestes potencjalnym
                "wnosicielem dobra" dla gospodarki Nowej Zelandii. Co zauwazylam w Nowej
                Zelandii to wszelkie instrukcje, poradniki i formularze sa napisane prosto.
                Polecam tu np. wspaniala lekture Road Code czyli przepisow ruchow drogowego. Do
                tej pory przegladam jako element humorystyczny. A przenoszenie "ustaw"
                nowozelandzkich na grunt polski mija sie z celem bo to jak porownac sosne z
                cabbage tree. Niestety kilku rzeczy trzeba nauczyc sie jak co oznacza skrot NZQA.
                A co do DPPIW to ja mysle ze kazdy Kiwus tudziez obcokrajowiec mialby problem ze
                zrozumieniem prawodawstwa polskiego. Moja znajoma Kiwuska ktora ladnych kupe lat
                mieszkala w Polsce i zna j polski do tej pory wielu rzeczy nie moze zrozumiec.
                Gdyz sa absurdalne. Chociazby podatek od kolein. Jak opowiadams woim znajomym
                Kiwusom o takich rzeczach to mi nie chca wierzyc :) Mysla ze nabijam w butelke.
                Picie plynow hamulcowych kompletnie wykracza poza ich normy postrzegania,
                podobniez jak ilosc promili u coponiektorych delikwentow :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka