Dodaj do ulubionych

praca na 3 miesiące

21.03.06, 12:54
Witam.

Chciałbym wybrać się do Nowej Zelandii i pracować tam przez 3 miesiące.
Głównym celem wyjazdu jest podszkolenie języka angielskiego i zwiedzanie tego
kraju. Mam zamiar wykonywać proste prace. Jednak chciałbym zeby wszystko
odbywalo się legalnie bez obaw że mnie deportują etc ;). Wiem że jak wjezdza
sie do NZ na czas maks 3 miesiace to wizy nie trzeba ale jako że zamierzam
podjąć też jakąś pracę mam do Was pytanie. Jak załatwić najszybciej work
permit? Czytalem tu na gazecie, ze ktos tam pojechal jako turysta backacker i
mieszkal w Rotten Apple i tam wlasciciele zalatwili mu pracę i work permit.
Wiec jak jest z tym pozwoleniem na prace? Zalatwia sie tam czy jeszcze przed
wyjazdem? Podkreślam że ma to być praca tylko na 3 miesiące. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • cashoob Re: praca na 3 miesiące 22.03.06, 10:16
      odnosze wrazenie ze wiekszosc ludzi nie czyta wogule tego co sie na danym forum
      znajduje. wiekszosc ludzi poprostu wali to samo pytanie 1000 razy. powiem ci tak
      - mi sie znudzilo juz mielic ten sam temat na okolo. My tu z Bractwem dysputy
      prowadzimy na temat ilosci ryzu w ryzu a nie o jakis gupotach imigracyjnych.
      Kiedys na tym forum ktos rewelacyjnie opracowal zagadnienia imigracji w jednym
      watku. poczytaj sobie. nie wspomne o tym ze strona imigracji w NZ
      www.immigration.co.nz istnieje i tam wsio jest opisane. jesli nie jestes w
      stanie sobie poradzic (tu nie bede sie dziwic bo do tego jest dobry jezyk
      potrzebny) to skorzystaj z komercyjnego biura. Jesli potrzebujesz informacji kto
      takie sprawy zalatwia to akuratnie tak sie sklada ze znam takie jedno biuro
      ktore nie ma nic do rzeczy jesli chodzi o zysk i jest "nonprofit" organisation.
      kiedys zdarzylo mi sie znac kogos komu sie zdarzylo korzystac z ich uslug i owa
      osoba byla bardzo zadowolona i nawet nie zbankrutowala. wiec jesli bedziesz
      potrzebowac fachowej pomocy to sie odezwij i ci zapodam namiary na owom
      instytucje. pozdrawiam kaszub.
    • wpit Re: praca na 3 miesiące 30.03.06, 11:00
      Witam
      To ja mieszkalem Rotten Apple w Hastings. Pracowalem w pakowalni dyn. Wedlug
      mnie do pracy sezonowej nie jest potrzebny Work Permit tylko numer identyfikacji
      podatkowej IRD. Opisalem to na
      torre.pl/wrocilem-z-nowazelandia-2.htm
      Napewno ktos zaprotestuje ze Work Permit jest konieczny, ze bez tego to
      nielegalnie. Moze i nielegalnie ale do takich prac sezonowych nikt nie sprawdza
      czy posiadasz pozwolenie na prace.
      Pozdrawiam
      • abere8 Re: praca na 3 miesiące 03.04.06, 00:35
        wpit napisał:

        Wedlug
        > mnie do pracy sezonowej nie jest potrzebny Work Permit tylko numer identyfikacj
        > i
        > podatkowej IRD.
        > Napewno ktos zaprotestuje ze Work Permit jest konieczny, ze bez tego to
        > nielegalnie. Moze i nielegalnie ale do takich prac sezonowych nikt nie sprawdza
        > czy posiadasz pozwolenie na prace.

        Doslownie ze dwa tygodnie temu byla notka w Dominion Post o grupie nielegalnych
        pracownikow ze wschodniej Europy pracujacych gdzies na poludniowej wyspie przy
        zbiorze owocow czy czyms podobnym. Nie mieli pozwolen na prace i zostali
        deportowani. Tobie sie po prostu udalo.
        • wpit Re: praca na 3 miesiące 05.04.06, 23:04
          Ja akurat Work Permit mialem ale sie nie spotkalem zeby ktokolwiek sie o niego
          pytal. A, ze grupke ludzi zlapali, to musial dac jakis cynk do Immigration i
          tyle...to moja opinia. Bedac w NZ nie slyszalem zeby kogokolwiek deportowali za
          prace w polu bez pozwolenia.
          Pozdrwaiam, Piotr.
          • balladyna666 Re: praca na 3 miesiące 05.04.06, 23:29
            Ty nie slyszales ale tym razem deportowali. Nigdy nie wiesz co sie moze stac i
            jesli ktos ma zamiar zostac w NZ to nie radzilabym, tak na wszelki wypadek. Znam
            tak glupie przypadki nakazu opuszczenia kraju ze az strach.
            Ciekawe ze sie nie pytali o work permit bo gdy takich delikwentow deportuja to
            pracodawca dostaje po kieszeni. Ja bym wolala sie zapytac niz potem bulic.
            PS. Dlugo byles w NZ?
          • balladyna666 Re: praca na 3 miesiące 06.04.06, 00:57
            Obecnie prowadzona jest debata jak utrudnic wjazd do NZ a ulatwic deportacje.
            Mowa jest o odciskach placow i skanowaniu oka jako metodach identyfikacji.
            Deportacji maja podlegac osoby ktore zostaly deportowane z innych krajow lub sa
            uwazane za niebezpeiczne dla spoleczenstwa. Maja jakis sztanski plan zmiany
            niektorych wiz wjazdowych i pozwolen. Wiecej o tym:
            www.nzherald.co.nz/section/story.cfm?c_id=1&ObjectID=10376292
          • abere8 Re: praca na 3 miesiące 06.04.06, 01:14
            wpit napisał:

            > Ja akurat Work Permit mialem ale sie nie spotkalem zeby ktokolwiek sie o niego
            > pytal.

            Wiesz, ja mam residence permit i tez mnie nikt o nic nie pytal. Zaczelam szukac
            pracy w dniu, w ktorym go dostalam (wczesniej tez szukalam, ale bezskutecznie,
            bo na pytanie, czy mam pozwolenie na prace tu odpowiadalam zgodnie z prawda).
            Wszystkim osobom, z ktorymi rozmawialam, wystarczylo moje stwierdzenie, ze mam
            residence permit. Ale to przeciez nie znaczy, ze powinnam byla sklamac i znalezc
            sobie prace rok wczesniej, bo a nuz by mi sie udalo.
            • balladyna666 Re: praca na 3 miesiące 06.04.06, 01:42
              Wiekszosc sprawdza wizy ale nadalz ostaje ta mniejszosc :) Ty jednak ponosisz
              grozniejsze konsekwencje pracy bez pozwolenia i o sobie sie powinno myslec.
              Latwiej jest jednka dostac prace jak sie ma PR niz work pemrit, Przynajmniej
              taka na stale lub na full time. Nie jest to regula ale jesli mowimy o dobrze
              platnej pracy na dluzszy okres czasu to patrza na PR bo chca miec jakas
              gwarancje ze jest szansa ze za 2 lata nadala bedziesz pracowac jesli bedziesz
              lubil swoja prace.
              Jesli chodzi o sady itp, mysle ze jdnak zaczna kontrolowac bo przeciez
              wprowadzili odpowiednie tymczasowe wizy na taki rodzaj pracy. Jednka jak
              faktycznie bedzie przekonamy sie niedlugo :)
              • beatrix10 Re: praca na 3 miesiące 06.04.06, 06:01
                Marakaz,wszyscy tu piszacy maja racje w jakims stopniu.Ale do rzeczy.Chcesz
                przyjechac na 3 miesiace(zadne tam fiku miku rezydenty czy inne rzeczy)chcesz
                sobie pojezdzic pozwiedzac i podszkolic jezyk.Przy okazji chcesz zalapac
                prace ,szybko i skutecznie dorobic do podrozowania.Ja tak to rozumiem.Wiadomo
                ze work permit potrzebny jest do legalnej pracy w jakimkolwiek kraju.Masz kilka
                wyjsc.Podaje ci najprostsze co ja bym zrobila na twoim miejscu.Przyjedz do NZ
                na turystyczna wize,nic na granicy nie wspominaj o jakiejkolwiek checi pracy
                zarobkowej.Zakwateruj sie w regionie gdzie jest duzo sezonowej pracy.Twoj
                pracodawca jak sie z nim dogadasz ze popracujesz u niego dluzej zalatwi ci
                pozwolenie na prace sezonowa w danym regionie.Tak jest juz od ponad 2 lat,jesli
                cos nie wypali to mozesz bardzo latwo (bez pytania i problemu)dostac prace "na
                czarno"Twoje ryzyko.Co do tego ryzyka to,owszem lapia nielegalnych pracownikow
                ale sa to przewaznie w bardzo duzej mierze i tylko ci ktorym sie wizy skonczyly
                i siedza tu latami na czarno(czy miesiacami).Odbywa sie to poprzez naloty
                emigracyjnych pracownikow na domy wynajete przez nielegalnych bez wiz.Jesli
                mieszkasz w Backpakersie to Urzad emigracyjny tam nie wpada bo jestes
                zakwalifikowany jako turysta(rzecz swieta).A nawet jesli bylbys jednym z tych
                nieszczesnikow jednym z tysiaca to dadza ci dwa tygodnie do miesiaca na
                opuszczenie kraju co powinno ci wystarczyc na dokonczenie zwiedzania.Poczytaj
                sobie przewodnik "lonely planet",nie wiem czy w Polsce mozna dostac,ale jest
                tam duzo info.o miejscach gdzie znajdziesz prace.Co do tych Czechow co ich
                emigracyjny zlapal i z kraju wywalil(chyba o tej aferze piszecie) to oni
                wszyscy pracowali w ekskluzywnym osrodku turystycznym,zlozyli podania o
                pozwolenie na prace zostalo to odrzucone przez urzad z zakazem pracy ale Czesi
                dalej pracowali wiec nic dziwnego ze ich zwineli.Naiwniacy byli i
                tyle.Pozdrowienia
              • beatrix10 Re: praca na 3 miesiące 12.04.06, 10:53
                Ludzie czekali na pozwolenia na prace od 24 godzin(tak jest to mozliwe zeby
                dostac pozwolenie na prace tak szybko) do tygodnia.Fajnie by bylo cos uslyszec
                od naszego kolegi w Tauranga.Z tego co wiem prcuje i ma sie dobrze.:)
                • beatrix10 Re: praca na 3 miesiące 12.04.06, 11:29
                  Kowalsiu ale sprawdz wszystko na stronie internetowej ,bo mnie tu ukatuja.Jak
                  chcesz wiecej info to wyslij mi cos na prywatna poczte.Moja informacja jest
                  sprzed roku wiec cos sie moglo zmienic.Ten work permit to oczywiscie tyko
                  pozwala ci na prace sezonowa w danym regionie kraju i jest przewaznie na krotki
                  okres czasu.Pozdrowionka.
    • gosciu_z_przykutom_uwagom Re: praca na 3 miesiące 02.04.06, 08:57
      Drogi Cashoobie - Poczytalem sobie te strone i musze przyznac ze ci ludzie albo
      sa nienormalni ze pomagaja za bezcen "w imie zasad s....u" jak to Linda kiedys
      powiedzial na screenie albo to o nich tylko dobrze swiadczy bo w Nz to ja
      jeszcze nie widzialem zadnego agenta immigracyjnego co by nie krzyczal $5000 za
      byle co. Jak sobie poczytasz zakladke About Us to sprawa sie wyjasnia ze to jest
      kilku typow Informatykow (przyjezdnych) i cos tam jeszcze i dlatego ze robia to
      po godzinach bo juz maja dosyc tego braku profesjonalizmu i ciemnoty
      wszechobecnej w tym kraju i chyba stwierdzili ze czas by pomoc ludziom i
      uzupelnic ten kawalek przestrzeni jaki tu jeszcze zostal ludzmi wyksztalconymi a
      nie takimi pustoglowiami jak niektore panie tutaj obecne na forum. Jako
      konkluzja dodam, ze jestem mile zdziwiony ze jeszcze sa normalni ludzie w tym
      kraju i chca pomagac innym "w imie zasad s....u" jak to Linda kiedys powiedzial.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka