Dodaj do ulubionych

Opieka nad dzieckiem

03.05.06, 01:00
Dostrzegam pozytywne rzeczy :) Za kilka miesiecy powstanie pierwszy hotel dla
dzieci w roznym wieku. To ma byc alternatywa dla day care ktore dzieckiem
zajmuja sie tylko zdaje sie do 3 pm, w kazdym badz razie day care nie trzymaja
dziecka az sie skonczy prace. A nie kazdy moze pracowac na pol etatu i nadal
wiekszosc rodzicow/matek decyduje sie na siedzenie w domu. Ten hotel ma nawet
operowac 24 h na dobe. Minus? Koszt oczywista. Czlonkowstwo ma kosztowac 100
dolarow a ponad to nalezy placic stawke godzinowa. Jednak wrozy to
optymistycznie ze w koncu zaczna powstawac day care o dluzszych godzinach
funkcjonowania. Moja znajoma po odliczeniu kosztow day care i kosztow
zawozenia tam dziecka poswieca prawie cala wyplate na ten luksus. Czemu nie
siedzi w domu? Ano jest to jedna z tych osob co w domu nie usiedzi :) Mimo
kosztow :)
No i zdaje sie jest tu tez jakis problem z czestotliwoscia "wakacji"
szkolnych. A jakby ktos nie wiedzial dziecka do pewnego wieku eni wolno
zostawiac bez opieki. Moja znajoma majac corke w wieku lat 12, bardzo rozsadne
dziecko zreszta, miala traz wizyte od sasiada z zawodu policjanta ze jak
jeszcze raz zostawi dziecko same w domu to on zlozy raport na nia. No i coz?
Miala szczescie ze w pracy zgodzili sie na ulozenie grafiku pon-pk az do
powrotu meza ktory byl w Rosji w tym czasie. Oczywiscie pociagnelo to za soba
zmniejszenie wyplaty bo w tygodniu mniej jest roboty... Cos za cos...
Obserwuj wątek
    • poledownunder Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 06:07
      Jak to mowia, kto ma pszczoly ten ma miod, kto ma dzieci ten ma ... wydatki.
      Przyklad Twojej kolezanki jest chyba ekstremalny, ja mam dwoje dzieci w full
      time daycare (8-4.30) i kosztuje mnie to mniej niz polowe zarobkow, zupelnie
      wydaje mi sie przecietnych. Czestotliwosc wakacji szkolnych mnie na razie nie
      dotyczy, ale z tego co slyszalam wiekszosc szkol prowadzi "after school
      programmes", wiec mam nadzieje, ze kiedy pojawi sie problem, znajdzie sie i
      rozwiazanie.
      • balladyna666 Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 07:01
        Moze to kwestia cen. Albo kosztu transportu. raczej moi znajomi posiadajacy
        dzieci a nie posiadajacy dziadkow narzekaja. I albo lwia czesc wyplaty idzie na
        day care albo siedza w domu i zajmuja sie dziecmi. Ci co sa stad nie narzekaja
        bo rodzice lub rodzenstwo pomagaja. A ja nie wiem bo nie mam, i nie moge
        narzekac. Przynajmniej na to.
        A jak odbierasz dzieci jesli z tego co pamietam pracujesz 9-5.00? Ja bym miala
        diabelny problem z odbiorem. O 4.30 powiedzmy wiekszosc ludzi konczy dopiero
        prace. To kto odbiera? Dziecko wystawiaja za drzwi czy jak? A o 8ej sie wtedy
        prace zaczyna... Tzn standardowo praca jest 8.00 do 4.30. To co szukasz day care
        kolo pracy? Ale jak zmienisz to co? Znowu szukasz? W Polsce to byly swietlice w
        szkolach i takie tam...
      • bettercitizen Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 07:12
        OOO! z tego piszesz masz dzieci jeszcze w wieku pre-school...poczekaj jak jedno
        pojdzie do szkoly...after school programmes jak to piknie nazwalas dotyczy
        opieki pociechy po 3pm kiedy rodzic/opiekun nie moze odebrac dzieciaka - srednio
        to kosztuje ok. $120 (zalezy od szkoly/miejsca). natomiast holidays co 2 m-ce -
        prawie 2tyg- toz to zabojstwo finansowe rodziny...wiele ludzi robi ze na zmiane
        biora wolne..ale na dluzsza mete to jest nierealne albo jedno zostaje w domu...
        day care od 8-4.30...(tak sie zaczyna i konczy prace a gdzie dojazd??? - full
        time.. a jak pracujesz na part time (masz super zarobki w tym kraju!)albo masz
        "na nogach" do day care...musisz zarabiac lepiej niz przecietna w tym kraju
        skoro twierdzisz ze kosztuje cie to mniej niz polowe zarobkow (zasada taka im
        mniejsze dziecko tym drozsze...czyli od 1-3 kosztuje srednio $150-180 i drozej
        p/wk a 3-5 $110-140p/wk) przynajmniej w Akl... mam "3"...
        • poledownunder Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 23:03
          Ano mam. Poki co przedszkole kosztuje mnie $130 od dziecka na tydzien, cena
          calkiem przecietna na Chc, choc bywaja i takie co kosztuja $200. Sama musze
          przygotowywac jedzenie, ale jakby byly w domu tez by jadly, wiec nie licze tego
          jako koszt daycare. Podobnie z pieluszkami, mlekiem itp. Kosztu transportu
          tez nie licze, bo jezeli korzystalibysmy z samochodu wylacznie na dojazdy do
          pracy/przedszkola bak paliwa wystarczylby na miesiac, wiec koszt jest
          niewielki. Co do godzin... dzieci sa w przedszkolu w centrum, ok 7.30
          wyjezdzamy z domu, o 7.45 ja wysiadam pod biurem, maz parkuje i odstawia dzieci
          do przedszkola na 8. O 8.15 jest w pracy, o 16.30 wychodzi, odbiera dzieci
          (przedszkole jest czynne do 17.30 jakby zaszla potrzeba zostawienia tam dzieci
          dluzej), samochod i mnie i o 5.15 jestesmy w domu. Uroki mieszkania na
          prowincji! Jak pojda do szkoly, zobaczymy. Bedzie mi wtedy przyslugiwac 6
          tygodni urlopu rocznie, mezowi podobnie, jakos sobie poradzimy. Z jednej
          strony zgadzam sie, ze jezeli rzad chce zeby ludzie mieli dzieci, zeby dziury
          demograficznej nie trzeba bylo po wsze czasy latac importowanymi migrantami, to
          powinien cos wiecej robic dla rodzin, ktore dzieci maja albo chcialyby miec a
          ich nie stac. Z drugiej strony rozumiem niezadowolenie osob, ktore swiadomie
          podejmuja decyzje, by dzieci nie miec, a z ich podatkow finansowane sa
          przerozne ulgi dla tych, ktorzy na dzieci sie decyduja mimo ze ich nie stac.
          • balladyna666 Re: Opieka nad dzieckiem 04.05.06, 07:57
            Mi tam obojetne czy prowincja cyz nie i tak stoje na przegranej z day care.
            Prace mam na rozne godziny czego nie zmienie bo taka praca w rozne dni tygodnia
            a maz pracuje kazdy dzien gdzie indziej. raz jest tu raz jest tam. Nie daloby
            sie raczej ucelowac z 15 minutowym poslizgiem w te czy wewte. Podrzucanie mnie
            przez meza znowu nie wchodzi w rachube bo kazdy dzien gdzie indziej etc. Czas
            szkolny - urlop mi narasta drastycznie w mojej obecnej firmie na dzien bry
            dostalam 3 tyg + 11 days in lieu, nie moge go jednak szatkowac pod wakacje
            dzieci, w tym biznesie planuje sie na dlugo przed tak aby poustawiac wszystkich
            jak trza.
            I tak nawet jakbym chciala mi wychodzi ze z dzieckiem bede siedziec. No chyba ze
            bede wtedy zarabiac dwa razy tyle co teraz to nawet mi sie oplaci. :)
            I w sumie bardzo milo ze daja te jedna godzine dluzej otwarcia ale jak z
            otwarciem rano???????
            rozwodze ten temat w pewnym celu: wiele prac jest ulozonych podobnie jak moja, i
            coraz wiecej takich grafikowych. I teraz co ma zrobic taki poczatkujacy imigrant
            z bachorkiem???? Wiadomo ze taki delikwent zadnej zapomogi nie dostanie. Znowuz
            siedzenie z dzieckiem w domu tez nie jest do konca rozwiazaniem dla
            poczatkujacego imigranta (pomijam family category...) jako ze pozniej to bardzo
            nieladnie na aplikacjach o PR czy citizenship wyglada. A jakby ktos nie
            wiedzial: na citizenship nalezy wpisac dokladnie co sie robilo przez ostatnie 5
            lat zarobkowo - lacznie z unemployed i z podaniem za co sie wtedy zylo...
            Teraz dalej: swiadomie nie posiadmy dzieci teraz bo chcemy je miec wlasnie gdy
            nas bedzie stac. Bez rezygnowania. Jednak place na te kilkudzietne rodziny z
            Samoa w housingu... Czyli ja planuje za siebie i za tamtych, tyle ze ja nie mam
            a oni juz trzecie pokolenie planuja. I tak sobie mysle ze mimo wszystko koslawa
            ta polityka. Znalam taka pania z Tonga, za te zapomogi na 5 dzieci ktore
            splodzila wlasciwie pracowac nie musiala. Maz mial dobra wyplate, 20$+ za
            godzine, ona na full time za jakies 15-16. Dzieci dorabiaja po szkole na
            dodatek. I teraz pytanie matematyczne: kto szybciej splaci mortgage? Ja czy
            ona?????
    • balladyna666 Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 07:11
      Jesli sie nie myle to sam koszt day care na tydzien wynosil 150-200 dolarow,
      nawet jesli dzien odpada ze wzgledu na public holiday (co jest durnym pomyslem
      bo coraz wiecej ludzi pracuje w public holidays) to nadal 150-200. Wiec koszt
      transportu bo ona pracuje zaraz kolo domu...
      I tak sobie dumam ze 150-200 da sie przezyc ale jak sie ma dwoje lub troje
      dzieci? No powiedzmy, zdarzylo sie... :) To juz idzie co, 450-600 dolarow....
        • balladyna666 Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 07:20
          nie sadze aby income w mojej rodzinie pozwalal na dofinansowanie. Jakos to
          zawsze wychodzi 50 dolarow na rok za duzo albo cos podobnego... A przy deal za
          400 to sorki nie oplaciloby mi sie pracowac. Predzej bym chyba wyzyla z
          maszynopisania jedna reka (na drugiej dziecko). Poza tym nadal by byla kwestia
          dla mnie jak odebrac dziecko o 4.30. Moja praca nie zaklada konczenia jej o
          punkt 4.30. Czasem jest to 4.40 lub 7.30... A maz w korkach. to co te dzieci? Z
          zapalkami na rogu stoja? :)
          • bettercitizen Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 07:53
            generalnie robi sie tak ze pociechy daje sie albo blisko zamieszkania albo
            blisko pracy..blogoslawieni ci co maja "dziadkow"..ktorzy chca opiekowac i nie
            pracuja albo pracuja 1/2 etatu...generalnie jest to trudny temat ..ale helenka
            sie nie przejmuje ..ona nie ma dzieci..wiec nei zna tematu...
            • balladyna666 Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 08:02
              znaczy sie przegrana sprawa. Typowo Helenkowe :D a taka ladna ta reklama o
              dofinansowaniu pracujacych rodzin... a mi sie zawsze wydawalo ze dofinansowanie
              ejst wtedy gdy roddina nie ma pieniazkow, a na reklamie rodzinka nie wyglada na
              zabiedzona, ba dziecko ma komorke w lapce a tato wysyla dziecku smsa z kuchni 5
              metrow dalej ze obiad gotowy... To o co chodzi? Sami sie przyznaja ze to
              robienie w balona?
    • bettercitizen Re: Opieka nad dzieckiem 03.05.06, 07:19
      do tego musisz dodac koszty typu: nappies + lunch zawsze dodawac...(owoce) a jak
      pociecha zupelnie mala (mleko) wiec to tez koszty...a niedaj boze ze nagle
      zachoruje co w takich day care jest normalka - reakcja lancuchowa...ilez to juz
      razy mialem. na interview... o masz dzieciaki..a w jakim wieku??? i sie zaczyna...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka