Dodaj do ulubionych

nowe fotki

06.05.06, 12:54
irciaq901.republika.pl/zdjecia.html -> zdjecia Ireckyego
polecam jako ze nie pokazujom one jajka na taleszu ani guruf i rzekuf i
piknuch widokuf a miasto Auckland takim jakim ono jest czyli ladne na zewnatrz
i z gury i obrzydliwie smierdzace i cuchnace wewnatrz.
Pozdrufka Kaszeba
PS. Dodam ze dzisiaj wcale nie szukalismy z Ireckym tematuf do zdjenciuf ino
se spacer zrobilismy i popstrykalismy zdeka, nastepne 100 fotek sie robi wiec
bendom sie dodawac w czasie. Pozatym moje 3 klisze tez czekajom na wywolanie a
to bedzie nastepne 70 fotek do skanowania - takich tendencyjnych fotek jak to
Piter okreslil.
Obserwuj wątek
    • kasia763 Re: nowe fotki 07.05.06, 19:59
      Cosik jakby Londyn zywcem przeniesli na koniec swiata ;)

      A swojom drogom to jak ty mozesz zyc Kaszubie widzac wokol siebie sama brzydote
      i zlo, a nie widzac rzeczy ladnych i dobrych? Dyc ino sie pochlastac z taka
      wada wzroku.

      PS
      Zbieramy juz dolary na nasze stado ;P
      • cashoob Re: nowe fotki 08.05.06, 06:42
        jestes w bledzie jako ze widze piekno i dobro ale niestety nie wylaczylem modulu
        brzydoty w moim programie tak jak wiekszosc forumowiczuf tutaj sie udzielajacych
        i nie ignoruje tego syfu. syf byl i bedzie i nie widze powodu zeby go omijac i
        ignorowac, a wrecz sadze ze trzeba go wytykac bo inaczej nikt go nie sprzatnie.
        tak wiec go staram sie pokazywac a teraz Irecky zalapal bakcyla tez bo mial
        modul off dopuki mu nie naswietlilem jaki syf mozna zobaczyc przechodzac sie po
        ulicy. piekne obrazki sa na innych stronach i gazetach i magazynach i reklamach
        i kazdy to widzial a syfu niet tak wiec ja go wytykam :). ktos musi to robic dla
        ruwnowagi. pozdrufka - mam kumpla w Londynie i koles identycznie reaguje na te
        sprawy jak ja wiec chyba nie tylko ja mam wade wzroku :).
      • balladyna666 Re: nowe fotki 08.05.06, 07:10
        "a nie widzac rzeczy ladnych i dobrych" - a przejrzalas Kasiu wszystkie zdjecia?
        Chyba nie bo bys tego zdania nie napisala. Na tym www nadal jest przewaga zdjec
        pieknych widoczkow - ale nadal podobnie jak Piter jakos na stronie Cashoobskiej
        dostrzega sie te paskudne... I to by byla wada wzroku :D
        • kasia763 Re: nowe fotki 08.05.06, 10:02
          A owszem, troszke inne tez przejrzalam, zwlaszcza owieczki :) Natomiast odnosze
          sie do nowych zdjec, reklamowanych przez kolege Kaszuba.

          Brud, smrod i malaria w niektorych miejscach Londynu sa doprawdy zastanawiajace
          i szokujace dla przecietnego Polaka. (ciekawa jestem, co o tym mysla Niemcy ;)
          Natomiast stanowczo wiecej jest w tym miescie miejsc piekych i urokliwych.

          Gory smieci zazwyczaj znajduja sie w dzielnicach np. tureckich czy hinduskich i
          ja naprawde nie rozumiem jak tym ludziom to nie przeszkadza, ale moze taki gust
          maja i dobrze sie w balaganie czuja?
          • balladyna666 Re: nowe fotki 08.05.06, 10:29
            No coz, fotki reklamowe bo kolega Irecky rozwija zdolnosci tworcze na poziomie
            profesjonalnym :) Osobiscie uwazam ze chyba warto pokazac obydwie strony, bo tak
            to skad wiedziec? Czy powinnam sie oburzac na zdjecia takie jak to:
            img123.imageshack.us/img123/5429/szkola691tg.jpg
            Blokowisko jendej z dzielnic Gdanska. Ale jak sie przypatrzyc to tam czysto...
            Smietniczek sobie stoi i luz blus. Nie moge zanegowac istnienia tej czesci
            Gdanska, a przeciez to wiekszy procent kazdego miasta w Polsce. Gdansk to nie
            tylko Dluga, Neptun i Zuraw, to sa tez te blokowiska i stare dzielnice siejace
            strachem. I jesli ta strona Gdanska jest dostepna w internecie to czemu ta
            strona Auckland ma byc ukryta?????? A niestety jest to tez wieksza czesc
            Auckland.Kolega mi skomentowal fotky Irecky=ego tak oto: "no w Belchatowie to
            takich ruder to nie ma".... Kwestia jak moga w tym zyc jest dla mnie
            niewyjasniona. Tak samo jak smarkanie do rynsztoka przez taksowkarza pod
            krawatem.... A widzialam nie raz w centrum. Podobno co kraj to obyczaj... Ja
            inwestuje w chusteczki.
            Sa i fajne rzeczy w NZ. Ale... Wlasnie mam fajna prace, dzis rano jak zwykle o 6
            robilam rozpiske, pozniej pojawila sie senior supervisor aby robic grafiki. A
            jak mi pobekala jak owca jakowas do 8 to z radoscia w podskokach pobieglam na
            pietra sprawdzac. I nie sadze abym miala wygorowane oczekiwania do manier, ale
            nie lubie jak ktos mi beka, pierdzi i smarka czy co tam jeszcze w miejscach
            publicznych. Tyle ze czasme nic powiedziec nie mozna niestety.... I na to sie
            nastaw jak przyjedziesz do NZ. Na odglosy ;) Ja sie nie stoluje prawie nigdzie
            bo mnie odrazaja odglosy :)
            W NIemczech tez jest syfoza jak dluzej pobyc. Widzialam tez. W Berlinie.
            Natomiast na Wieden narzekac nie moglam :) Na Litwie zalezy gdzie, ale tam
            bardziej sie widzi biede jak syf. A jak to w Czechach to mowic nie bede bo
            wiekszosc z nas widziala.
              • paiha Percepcja swiata 08.05.06, 11:29
                Mysle, ze kazdy z nas dostrzega brzydote miejsc, na ktore natrafia, niemniej nie kazdy odczuwa potrzebe
                ich zatrzymywania. Z jakichs powodow robi to Kaszub, z jakich? nie wiem, ma taka potrzebe, moze nawet
                misje, nie wiem, do czegos mu jest to potrzebne, i ok, ja tego nie potrzebuje, mnie to nie wzbogaca, nie
                rozwija, w przeciwienstwie do zdjec, ktore Ty zamiescilas, takie ujecia budza moja wrazliwosc, sa piekne,
                chociaz pokazuja rudery. Z dokumentalnych zdjec Kaszuba wole jego owieczki:)
                Paiha
                • balladyna666 Re: Percepcja swiata 09.05.06, 08:50
                  Dokumentalnych jak pisalam jest znacznie wiecej. Rudery po co sa to jzu bylo
                  pisane. Ty tam bylas, my tu jestesmy i wiemy. Ale ja nie wiedzialam zanim nie
                  przyjechalam. Itede itepe. I to tyle, pisac nie bede bo jakkolwiek by podchodzi
                  do tematu i tak jestem przeciez po zlej stronie. Paiho, pisalam juz n razy ze
                  dobrze gdyby potenacjalni imgranci mieli okazje wgladu na obydwie strony medalu
                  a ty piszesz ze ciebei to nie wzbogaca. Dalsza dyskusja nie ma sensu, nie chce
                  byc wiecej nazywana tutaj mlotkiem, baranem itepe. Dlatego ze pokazuje czasem
                  palcem. Bo to nieladnie. Pewnie z moja glowa cos nie tak od tych kiwikibli :)
                  • paiha Re: Percepcja swiata 09.05.06, 11:04
                    Balladyno, chyba sie nie zrozumialysmy. Nie chodzi mi o tresc, ale o forme. Zdjecia Kaszuba i zdjecia,
                    do ktorych link podalas, to dla mnie dwie rozne "bajki". Pierwsze sa reportazowe, drugie artystyczne.
                    Moim zdaniem Kaszubowi zalezy przede wszystkim na zarejestrowaniu zastanej rzeczywistosci i to
                    wlasnie robi, mnie sie te zdjecia zwyczajnie nie podobaja, jako fotografie, nie mowie o tresci, ktora
                    przedstawiaja. Ot takie cykniecie automatyczne.

                    Fotografie podeslane przez Ciebie w linkach sa proba artystycznego przetworzenia rzeczywistosci,
                    zastana rzeczywistosc jest punktem wyjscia do dalszego myslenia, dzialania itd, czego w przypadku
                    zdjec Kaszuba nie dostrzegam. A zatem odnosilam sie do fotografi jako formy przekazu, a nie do
                    samej rzeczywistosci.

                    A jesli chodzi o nia i smetne obrazki serwowane z zapalem przez Kaszuba, coz, wszystko to prawda,
                    sa takie i sa inne, naturalnie zdarzylo sie, ze widzialam podobne obrazki, niemniej duzo wiecej
                    widzialam widokow, od ktorych mi dech zapieralo i takie zatrzymywalam fotografia, i do takich wracam,
                    bo takie powroty sprawiaja mi przyjemnosc.

                    Jak juz pisalam wczesniej, wszystko zalezy od tego, czego czlowiek potrzebuje i co mu sprawia
                    przyjemnosc, ja tego nie oceniam, nie wartosciuje, nie mowie, ze moje widzenie NZ jest lepsze, a
                    Kaszuba czy Twoje gorsze.

                    A juz na marginesie tematu, jedynie pewnym smutkiem napawa mnie fakt, ze na Forum zapanowala
                    atmosfera, w ktorej strach sie odezwac z jakas pochwala kraju, poniewaz natychmiast spotyka sie to z
                    ostra i bardzo glosna reakcja. To bardzo zniecheca do zabierania glosu. I rodzi sytuacje, w ktorej "za
                    chwile" postronny czytelnik tego Forum po jego lekturze pomysli: "jejku, ale ta NZ brzydka i jak sie w
                    niej zle zyje. Nic tylko uciekac stamtad albo zapomniec o wyjezdzie do niej. " A tymczasem, nie tylko
                    moim zdaniem to nieprawda.

                    Znam wiele osob mieszkajacych w NZ, ktorym zyje sie tu dobrze i ktorzy kochaja ten kraj, aczkolwiek
                    nie patrza na niego z klapkami na oczach, patrza realistycznie, w NZ jak w kazdym innym kraju
                    znajdziesz obrazki ze zdjec Kaszuba i takie, jakie mozna obejrzec na naszym forum fotograficznym,
                    wszystko to jest wynikiem postawy wobec swiata i wlasnie, tytulowej, swiata percepcji.
                    Dlatego do znudzenia bede powtarzac, by czytajac czyjes wypowiedzi nie zapominac, ze jest to czyjas,
                    indywidualna, poparta osobistym doswiadczeniem ocena i MOZNA JA wziac pod uwage, ale ABSOLUTNIE
                    sie nia nie sugerowac. Albowiem drugi czlowiek, z innym doswiadczeniem, na to samo pytanie moze Ci
                    odpowiedziec zgola inaczej. I kazdy, KAZDY, bedzie mial racje, SWOJA.
                    Pozdrawiam
                    Paiha
                    • balladyna666 Re: Percepcja swiata 09.05.06, 11:31
                      Zdjecia lansowane przez KAszuba ale nie przez niego robione. Te przez niego
                      robione jeszcze nie ujrzaly swiatla dziennego bo sa robione inna "technikom".
                      Atmosfera jest wina obydwu stron moim zdaniem. Nasza negatywna (co nie znaczy ze
                      nie widzimy pozytywow, inna kwestia ze ja o pozytywach pisalam gdzie indziej)
                      zostala rzucona o sciane przez pozytywna bo "nieprawda" a jesli to jest tylko
                      "wada wzroku".
                      Widze te paskudne rzeczy ale i widze te ladne jak np gdy wychodze z pracy po 7
                      pm i ladnie oswietlona jeste Federal Street swiatlem odbitym z Sky Tower, ktore
                      zreszta zmieniane sa i oznaczaja tez cos. Te fajne drzewka z lampkami na nich.
                      Itepe. Ale skoro o takich rzeczach wszyscy juz pisali to po co powielac Slowacki
                      wieszczem byl i sie upupiac? Mozna postawic druga strone.
                      A to w sumie jest tak ze nawet bym chciala napisac cos to dostaje mail od
                      uczestnikow tegoz forum aby napisac cos "innego" lub "kontrowersyjnego" bo sie
                      nudno robi. Jak poruszam temat to sie nagonka robi i robi tata wariata. Albo
                      rzyga na Polske a ma sie pretensje jak to sie robi z NZ. A ja do i jednego i
                      drugiego mam taki sam stosunek. Czyli sa plusy i minusy.
                      A do imigracji zawsze bede agresywnie podchodzic bo sama ja robilam i jak ktos
                      pisze glupoty to bede krzyczec bezwzglednie bo szkoda mi tych ludzi co potem
                      maja mylne pojecie. Bo potem taki wyjazd konczy sie powrotem. I chyba wiekszym
                      rozgoryczeniem jednka niz moj maz posiada do NZ. A pisze tu w sensie - imigracja
                      - wizy - poczatki na wizach.
                      A ja nie umiem robic zdjec jak Irek czy Kaszub czy ktos inny i sie wyglupiac nie
                      bede prostota Kodaka z '95 aby pokazac co mam na mysli a opisac sie do konca nie
                      da. A szkoda bo dzis wracajac z pracy mialam okazje obserwowac mini powodzie na
                      Ellerslie Panmure hway gdzie studzienki nie wyrabialy przy oberwaniu chmury i
                      pojazdy musialy zjezdzac i robic hocki klocki by przejechac. W jednej z tych
                      miniaturowych powodzi plywal sobie wheelie bin czyli pojemnik na smieci jaki
                      kazde domostwo w AKL ma. A taki wheelie bin jak stoi to mi siega do pasa. Tak
                      wiec sytuacja jak 5 lat temu w Gdansku - zapchalo studzienki. Tyle ze tam dluzej
                      padalo i byla powodz na maksa. I tyle, pisac ne bede bo wystarczajaco tych
                      minusow podalam mozna teraz spokojnie pisac jeno i tylko o plusach.
                      Moze was to zdziwi ale znam osoby ktory mnie pobijaja na glowe pod wzgledem
                      widzenia minusow NZ.
                      Milego dnia zycze pod polskim slonce z mokrego Auckland dzisiejszego
                      XXXX
              • kasia763 Re: ciekawe a przeciez rudera 08.05.06, 14:01
                Jak widac sa tacy, co nawet w ruderze piekno zobacza. Chyba wszystko od wzroku
                zalezy.

                Nie wiem kto z was zna Wroclaw, ale do tych co znaja - wyobrazcie sobie, ze
                wyladowalismy we Wrocku w ponure, grudniowe popoludnie. Z lotniska na Krzyki
                jedzie sie przez koszmarne blokowiska Nowego Dworu oraz rozwalajace sie,
                zasyfione ogrodki dzialkowe. Brzydszy widok chyba doprawdy trudno znalezc.
                Staralam sie Kiwi jakos na to przygotowac, ale facet, ktoremu sie zwykle geba
                nie zamyka zwyczajnie zaniemowil. Przez cala droge sie slowem nie odezwal z
                wrazenia.

                Pozniej pokazalam mu oczywiscie te ladne strony Wroclawia i okolic, ale zaloze
                sie, ze pierwszego wrazenia do konca zycia nie zapomni. Chyba wszedzie jest
                troche ladnie i troche brzydko i kazdy widzi co chce.
                • poledownunder Re: ciekawe a przeciez rudera 08.05.06, 22:44
                  Lza sie w oku kreci. Pamietam jak przez lata przyjezdzalam do domu na swieta z
                  Londynu i moje pierwsze zetkniecie z wytesknionym Wroclawiem to byly te
                  blokowiska albo jeszcze gorzej, otynkowane (przynajmniej 50 lat temu) szare
                  chalupy stojace w blocie w drodze do blokowisk. Od razu zaczynalam sie
                  zastanawiac za czym tak tesknilam. Do tego dochodza jeszcze tak urokliwe
                  zakatki jak Trojkat Bermudzki... Ale po kilku dniach, spacerach po Ostrowiu
                  Tumskim, Rynku, Parku Szczytnickim i czlowiek sobie powoli przypomina. Teraz
                  sobie tesknie i za Wroclawiem i za Londynem, choc i tam sie napatrzylam a
                  napatrzylam na rozne rudery w East Endzie, na Brixton i innych egzotycznych
                  czesciach miasta. Nie wiem czy cos sie zmienilo w ciagu ostatnich 5 lat, ale
                  za moich czasow nie bylo w Londynie koszy na smieci z obawy, ze komus sie
                  zachce podlozyc bombe. Po ulicach, nawet tych najokazalszych, walal sie smiec
                  wszelaki, a w niedziele rano w miejscach takich jak Soho to juz w ogole trzeba
                  bylo w kaloszach chodzic, zeby sobie na jakim plynnym smieciu albo czyichs
                  przetrawinach butow nie zrujnowac. Takiego syfa to w Nowej Zelandii jeszcze
                  nie widzialam. Tam to by dopiero koledzy Kaszub i Irecky mieli co
                  fotografowac. I przed czym naiwne dusze ostrzegac na wypadek, gdyby naiwne
                  dusze oczekiwaly, ze caly Londyn jest taki jak w broszurach reklamowych biura
                  podrozy.
                    • belami Re: ciekawe a przeciez rudera 09.05.06, 10:13
                      To wpisz na swoją listę jeszcze Lizbonę :-) Przeszedłem i przejechałem ją w
                      ostatnim tygodniu wzdłuż i wszerz i muszę powiedzieć, że takich kontrastów dawno
                      nie widziałem. Z jednej strony zadbane główne ciągi komunikacyjne i spacerowe,
                      ale zaraz w bocznych uliczkach ruiny i chlew. Za każdym rogiem śmierdzi moczem.
                      Kamienice, których nie widać z miejsc uczęszczanych przez turystów wyglądają jak
                      opuszczone od 100 lat (niektóre zresztą są faktycznie opuszczone). Ten widok
                      pobiłby chyba to co widzisz w Nowej Zelandii :-)
                      • cashoob Re: ciekawe a przeciez rudera 11.05.06, 23:57
                        ja sondze ze tutaj jakas pomylka nastapila, jako ze pisalem juz wczesniej moje
                        nastawienie do zycia ma wymiar calkowicie praktyczny a mianowicie wprowadzenie
                        rownowagi. czyli jesli beatrix napisze ze "tutaj krowy robiom kupe ze zlota" to
                        ja poczuwam sie do sprostowania tej wypowiedzi i napisania ze i owszem moze na
                        farmie owej gdzie krawa dostaje zlotom pasze ale w auckland krowy zyjom w
                        srodku miasta (np. wzgorze na New Market kolo Remurea Rd.) i ze tutaj krowy
                        robiom kupe calkowicie normalnom albo jeszcze gorszom bo jedzom trawe ze
                        spalinami. a to ze syfoza jest fszedzie to nie nowina a w Nz tez jest ino nikomu
                        nie wpadlo do glowy zeby to powiedziec a wiec ja czynie i uskuteczniam te misje
                        swiomntoblifom i podonrzam szlakiem kolumba kszysztofa.
      • cashoob Re: nowe fotki 08.05.06, 11:07
        no ja widzialem i to nie raz lezace zwloki w poniedzialek rano w centrum jak
        jechalem do pracy, nie byli to rumuny a byli to wysiparze z samoa i tonga i inne
        nacje typu czekolada. raz to nawet mi sie zdarzylo zadzwonic na policje bo zaraz
        przy bicz rold obok kuin strit lezal gosci na chodniu bez butow i wygladal
        calkiem niezywo i to byla dziesiata cos rano i ludzie lazili i nikt go nie
        kopnol nawet zeby sprawdzic czy jeszcze dycha. ale to chyba byl przypadek
        odosobniony bo normalnie to rano smieciarki ich zbieraja. widac ktos zapomnial
        sprzatnac zwloki z ranca i tak sie walaly do dizesiatej.
    • balladyna666 I nowe fotky znowu, kto sie odwazy :) 11.05.06, 09:55
      O tym powiem ja - nowe fotki Imc Spatcha rzekomo hartystyczne, mi do gustu
      przypadly. Jak ktos ma jednak slabe serce to nie patrzec prosze bo nie biore
      odpowiedzialnosci za wzruszenia :D Natomiast Spatch - tak - do niego kierowac
      zale lub achy i ochy :D
      crazyrat.net/cashoob/index-spacz.html
      • paiha Re: I nowe fotky znowu, kto sie odwazy :) 11.05.06, 10:25
        Odwazylam sie:) i nie zaluje tego odwaznego kroku:) Zdjecia sa super! Moi faworyci: 6,7,20.
        Ciekawia mnie tez te groby na zdjeciach 13/14/16, co to takiego, gdzie sie znajduja, wiesz, Balladyno?
        Pozdrowienia dla Spatcha i gratulacje za wytrawne oko:)
        Pai
        • balladyna666 Re: I nowe fotky znowu, kto sie odwazy :) 12.05.06, 10:22
          Wyglada mi to an moj ulubiony cmentarz czyli znajdujacy sie w centrum Auckland
          przy Symonds Street. Czesc jest miedzy Symonds a Upper Queen Street a czesc
          miedzy Symonds a autostrada... Jedyny cmentarz co mnie faktycznie "urzekl". A
          sporo widzialam w Polsce i poza Polska (ot takie hobby ogladam zabytki i
          cmentarze bo jednoz drugim wspolzyje jakby nie bylo). Cmentarz jest sporawy i
          mozna swobodnie po nim lazic. Jak sie kto umrzykow nie boi to warto isc. Az sama
          sie chyba bujne ze swoja idioten kamera i zmusze niejakiego cashooba o ile fotky
          beda udane do wrzucenia ich na www ;D
            • paiha Re: I nowe fotky znowu, kto sie odwazy :) 12.05.06, 11:32
              Balladyno, bardzo Ci dziekuje. Ja tez lubie cmentarze i zabytki, jedne i drogie moge ogladac godzinami,
              naturalnie cmentarze tylko stare, w duzych miastach rzadko mozna spotkac ciekawe, ale te w malych
              miasteczkach czy na wsiach, ech, super, jesli mozna takie okreslenie odniesc do tego rodzaju miejsca.
              Kilka lat temu spedzilam wakacje na zachodzie Polski, blisko granicy niemieckiej, na wysokosci
              Poznania, a przemieszczalam sie rowerem, trafilam wowczas do pieknych miasteczek i na niezwykle
              cmentarze. Kiedys znalazlam podobny jak ten pokazany przez Ciebie na Pomorzu, pojechalam na
              zurawinowe zbiory, a trafilam na stare cmentarzysko, okazalo sie, ze to groby zydowskie, bardzo
              zaniedbane, zal.
              Ciesze sie, ze napisalas o tym cmentarzu, znajde go nastepnym razem:)
              Pai
              • balladyna666 Re: I nowe fotky znowu, kto sie odwazy :) 12.05.06, 11:50
                Bardzo fajny cmenatarz jest w centrum Gdanska, z tylu Placu Zebran Ludowych -
                coz taka nazwe mial i taka dla mnie bedzie mial. Pozniej byl tam Crickoland
                brrrrr. Na Srebrzysku bardzo milo wyglada Wszystkich Swietych wieczorem jako ze
                caly cmentarz polozony jest w lesie. No a tak to jak tylko ruszyc tylek po
                parczkach i innych laskach ktorych w Danzigu nie brak to tez mozna znalezc ladne
                pomniki. Jest jeden ladny przy ulicy 3go Maja, za tym pomnikiem Wszystkich
                Cmentarzy czy jak to tam nazwali. Obok znajduje sie Kosciol narodowcow, z
                najstarsza ambona zewn na Pomorzu o ile sie nie myle. W lublinie tez jest b mily
                cmentarz, podzielony wlasc na sektory wg wyznania... W Wilnie jest piekny
                cmentarz. Piekne pomniki... Ech och....... Zeby tu moze wiecej takich cmentarzy
                bylo w NZ :)))))))) ALe tu ludzie umieraja jakos bezstylowo :)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka