Dodaj do ulubionych

Nowa Zelandia versus Australia

20.05.07, 10:50
...NZ to tak jak Wroclaw a Oz to tak jak 5x Warszawa, pozatym wrazenie jest
piorunujace jesli sie porowna jak sie ludzie ubieraja i jak zyja czyli jak
ludzie a nie jak psy, jak narazie nz traci w moich oczach...w centrum Melbern
ktore jest rozmiaru szokujacego nie widzialem zadnego bezdomnego co w Auckland
jest jak by to powiedziec pierwsza rzecz ktora sie w centum widzi, nie znaczy
to ze ich nie ma, poprostu ich nie widac, no i bardzo mi sie podoba ze nie ma
czarnych brudasow...jak se pojezdze wiecej po oz to napisze co wiecej widze i
jak sie to ma do nz...a i bym zapomnial...zelandczykow tu sie nazywa "sheep
fuckers... i sie ich bardzo nie lubi, jako ze zelandczycy wszedzie i zawsze
wyzywaja australijczykow publicznie od ordynarnych skorwysynow tak wiec ci im
nie pozostaja dluzni... pozatym jest polskie piwo, kielbasa, i normalne
jedzenie, ceny w sklepie nie zrobily na mnie wrazenia w porownaniu do cen z
Auckland, za to ceny w Christchurch i Queenstown mnie zabily z racji swojego
absurdu...
Obserwuj wątek
    • adamovski Re: Nowa Zelandia versus Australia 21.05.07, 06:19
      Kaszubie,

      Mieszkalem w paru miastach w PL, w tym we Wrocq i Wawie. Wrocek 500 razy gromi
      Wawe ktora to po II wojnie swiatowej nigdy nie wrocila do stanu pierwotnego. Z
      okresu mojego pomieszkiwania w Wawie przypominaja mi sie strasznie straszne
      historie przy ktorych blednie nawet twoja strona o NZ ;-) !

      A czemu to nie piszesz o goracu i muchach ktore wlaza do oczu i ust, ani tym ze
      w AU zarobic po ryju albo kose pod zebro mozna znacznie latwiej niz w NZ?

      Ze zrozumieniem czytam te twoje wywody i traktuje je jako pewnego rodzaju
      antidotum na obraz NZ wciskany ludzia przez media (sponsorowane jest to przez
      firmy turystyczne i immigracyjne).

      Musisz jedmak wiedziec by zachowac wiarygodnosc musisz tez opisujac pewne inne
      miejsca nie rozplywac sie w samych zachwytach, ale pisac w miare obiektywnie.


      A.
      • cashoob Re: Nowa Zelandia versus Australia 21.05.07, 11:17
        warszawe traktuje jako porownanie wielkosciowe a nie jakosciowe bo jakosci tam
        akuratnie brak ale mimo syfa to jest jednak miastem pelnym mozliwosci i kase sie
        tam trrzepie, wrocek jaki by byl taki by byl ale jest maly i tez jest
        okreslnikiem wielkosci, w ozie tak jak wszedzie kose mozna dostac, tak jak w
        auckland kose pod barem w slywestra tez mozna dostac i jedne dostal, w plu nigdy
        kosy nie dostalem a przeciez tez moglem, stu dostalo a stu nie - to akutratnie
        nic nie znaczy bo po ryju to mozna nawet na pustyni dostac a w wanganuji to
        nawet mozna kule w lep zaliczyc, w melbern smierdzi od jakiejs fabryki i wali
        zgnilymi jajami, ale miasto jest duze jak cholera i ladne i czyste i nie widze
        wcale zeby to akuratnie nz taka akurat byla wspaniala i czysta tak jak nie widze
        powodu czemu zelandczycy szydza z australijczykow ale kase to od nich to by
        brali bez mrugniecia okiem, ludzie sa ubrani jak ludzie, nikt mnie qrwa nie pyta
        tysiac razy skad jestem i w dupie maja to czy jestem z pl czy z ugandy, ceny sa
        takie jak w auckland oraz kielbasa, kapusta kiszona, ogurasy i browar, i kurna
        komunikacja miejska jest punktualna wzglednie co w nz raczej nalezy zaliczyc do
        dowcipu a nie komunikacji miejskiej nie wspomne o tramwajach pociagach i
        autobusach oraz bryczkach czego w nz to nie ma a autobusy nalezy zaliczyc do
        formy transportu bo nic innego tam nie ma, nie chwale oz a pisze co widze, za 2
        tygodnie bede w cambera i w sydnej to napisze co tam widze, a jak bede gdzie
        indziej to napisze co tam, a jak zajde do plu to tez napisze co w plu slychac i
        ile kos dostane pod zebra...
    • paiha Re: Nowa Zelandia versus Australia 22.05.07, 08:29
      Nowa Zelandia ma jedna podstawowa dla mnie wartosc, nad ktora goruje nad
      Australia: w NZ nie ma wezy! a w Australii wychodzac z domu warto patrzec nie
      tylko pod nogi, czasem spadaja weze z markiz (tu sie zatrzeslam z obrzydzenia,
      wrr:) W NZ ze zwierzat groznych jest tylko pajak katipo, ale go sie nie spotyka
      ot tak sobie:)
      Paiha
      • cashoob Re: Nowa Zelandia versus Australia 22.05.07, 11:20
        a w aftyce biegaja slonie co nie znaczy ze depcza po przechodniach, weze sa w
        polsce tez i co? jakis cie ugryzl kiedys? zmije tez mamy i nawet jedna mialem
        okazje ukatrupic, a w betonowej dzunglii to ciezko raczej weza zobaczyc na
        asfalcie. w nz z kloeji masz inne nieszczescia jak trzesienia ziemi i to wcale
        nie malo oraz pozary domow bardzo czesto bo wszyskto z tektory i instalacjami
        elektrycznymi po 100 lat wiec kazdy kraj ma swoje plusy i minusy. jak narazie
        choc to moze byc generalizowanie kolejne w melbern podoba mi sie to ze miasto
        jest zadbane i to tak jak zadne w nz ze znanych mi miejsc a zem przejechal nz w
        te i nazat...
      • luiza-w-ogrodzie Re: Nowa Zelandia versus Australia 24.05.07, 00:59
        Paiho, no sweat, mieszkam w Sydney i duzo chodzimy po buszu poza miastami,
        wliczajac pustynie i zapewnam Ciebie, ze zobaczyc weza jest sztuka, bo sa
        plochliwe (poza black snake, ktory sie poruszy dopiero jak na niego nadepniesz,
        i king brown, ktory jak sie zezli moze gonic). W miescie weze sa sporadycznie -
        tylko w suburbiach, gdzie sa duze kawalki buszu przylegajace do ogrodow, bo sa
        skutecznie tepione przez koty, ktore niszcza jajka i zabijaja mlode wezyki.
        Jadowitego pajaka w naturze jeszcze nie widzialam, choc moj ogrod lezy w
        strefie wystepowania dwoch jadowitych gatunkow: redback i funnel-web spider.
        Zreszta na pajaki sa surowice i od lat nikt w Australii nie zmarl od ukaszenia
        pajaka.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • paiha Re: Nowa Zelandia versus Australia 24.05.07, 09:15
          Luizo, bardzo Ci dziekuje za te slowa. Przyjelam je z duza ulga. Chce Ci
          powiedziec, ze Australia byla u mnie przed Nowa Zelandia:) Moja fascynacja
          Antypodami zaczela sie banalnie od Pikniku pod Wiszaca Skala w nastoletnich
          czasach, potem przyszly filmy Weira (robilam nawet z nich dyplom:),potem
          trafilam na facynujaca ksiazke Drzewo czlowiecze Patricka White'a, a w koncu na
          wystawe prac Aborygenow, no i polecialam;) Nowa Zelandia miala byc przystankiem
          po drodze do Australii, okazala sie przystankiem koncowym:) Wezy rzeczywiscie
          boje sie strasznie,to jedyna moja fobia,ale wystarczy mi za wszystkie
          inne:),jednak skoro Twoim zdaniem nie taki waz straszny, jak ja o nim mysle to
          ja jeszcze troche o tym pomysle;)
          Pozdrawiam
          Paiha


          Nowa Zelandia
          • cashoob Re: Nowa Zelandia versus Australia 24.05.07, 10:34
            ...dzisiaj chodzilismy caly dzien po miesce i nie widzielismy weza, co wiecej
            powiem ze nie widzielismy bezdomnego co w auckland i wellington to na kazdym
            rogu sie widzi, a chodzilismy pare godzin, nikt tez mi aparatu nie zapiepszyl i
            mordy nie obil, raczylismy sie bujac pociagami oraz autobusami i przypomnialo mi
            sie PL i ZKM i PKP nawet, ale co mnie udezylo jednak to to ze w nz wszystko co
            sie da jest pomazane sprajami bez zadnego szacunku do prywatnej wlasnosci, tu
            jest roznica a mianowicie pomazane so jakies mury i slupy oraz tunele kolejowe
            ale nikt nie maze po prywatnych domach i plotach czy samochodach...jak na blisko
            4 miliony to chyba dobrze sie im tu wiedzie skoro dzieciaki maja lepsze zajecia
            jak mazac po scianach...
            • adamovski Re: Nowa Zelandia versus Australia 24.05.07, 23:34
              Kaszub, ale ty zciemniasz bez sensu i sam sobie przeczysz:

              Sam sie wsciekasz jak ktos wypisuje super-optymistyczne opinie o NZ po paru
              tydniach od przyjazdu a sam to robisz w przypadku AU....

              Na stronce na ktorej sa statystyki przestepczosci dla roznych krajow mozesz
              sobie zobaczyc AU. Wyglada jeszcze gorzej niz NZ. No more comments.
              • cashoob Re: Nowa Zelandia versus Australia 25.05.07, 03:11
                he he, milo mi bylo podenerwowac...gdansk tez beton i farba a podoba mi sie
                bardziej jak nz, nie wspomne o wielu innych miastach, olsztyn lepiej wyglada jak
                polowa "metropolii" w nz, bajer polega na tym czy czlowiek szuka czegos co sie
                nazywa charakter miasta czy wsi, w nz na moj gust charakter to mialo tylko
                invikago i danedin i welington, reszta dziur bezpolciowa, beton czy nie beton ma
                wyglad jakis, a farba to farba w nz na bank jej brakuje bo wsio sie sypie jak
                stare przescieradlo...nie chwale oz, porownuje co widze, jako ze jestem z
                trojmiasta tako nie boje sie rozmiaru, duzo ludzi jednak pochodzi ze wsi i cos
                wieksze od Wlochow pod W-wa ich przeraza...
    • luiza-w-ogrodzie Milego zwiedzania, Kaszubie 25.05.07, 03:23
      Czy bedziesz tylko w wielkich miastach, czy tez planujesz obejrzec prawdziwa
      Australie - pustynie, rafy, lasy tropikalne, plaze?
      Pozdrawiam z Sydney

      PS To nieprawda ze nowozelandczykow sie nie lubi w Australii.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • cashoob Re: Milego zwiedzania, Kaszubie 25.05.07, 05:47
        ...jako ze mam zwyczaj taki tak i objade pustynie, syfy i dziury jak to wszedzie
        robie, mysle ze bede mial duzo miejsc do fotografowania, zaczne od dzielnicy
        zydowskiej w Mel...
        ...ciekawe czy mnie jakis pajak porzre...
      • cashoob Re: Nowa Zelandia versus Australia 25.05.07, 05:51
        Juhuuu Nowa Zelandia jak wypisz wymaluj, jeno wiecej kasy zapewne i odpowiednio
        wiekszy bajzel z racji ilosci ludzi...Ciekawe czy zdychac na panadolu w NZ czy
        zdychac w OZ to to samo...nie zmienia to faktu ze wiekszosc ludzi z NZ sp...la
        do OZ...tez przedziwne zjawisko...
      • luiza-w-ogrodzie Niesprawdzone zrodla :o) 25.05.07, 11:18
        Abere, nie zebym mowila ze w Australi wszystko jest wspaniale, ale obydwa
        przylinkowane przez Ciebie watki zostaly zalozone i wiekszosc postow w tych
        watkach (pod roznymi nickami) jest autorstwa tej samej osoby, psychicznie
        chorego Lecha Kellera, znanego powszechnie jako Kagan (od jego pierwszego
        nicka). Wrzuc w wyszukiwarke "Keller" i "choroba" to znajdziesz linki na forum
        Polonia do jego tekstow oraz do orzeczen sadow australijskich...

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie
        .¸¸><((((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
        Australia-uzyteczne linki
        • cashoob Re: Niesprawdzone zrodla :o) 25.05.07, 11:36
          ...dobrze wiedziec, dobrze ze ja sie nie badalem bo by sie okazalo zem jeszcze
          bardziej fisniety a jedyne badanie jakie mialem to za mlodu a wtedy to jeszcze
          choroba sie nie ujawnila i jedynie stwierdzono ze jestem ponadprzecietny -
          niestety pani nie podala rodzicom w ktorym kierunku ponad tak wiec mie sie udalo
          i u czobkow nie zimowalem...musze tez przyznac ze wiele z wykopanych kaganowych
          opisow nz na roznych forach ma bardzo duzo sensu, moze wtedy jeszcze bylo okej...
          ...z okazji owej tez musze o pajakach napisac, mieszkamy w hampton east i tutaj
          pajaki maja jamy, zyja blisko ulic, taki pajak australijski potrafi wciagnac
          czlowieka do jamy i pozrec w calosci, jesli ogladaliscie IT to bedziecie
          wiedzieli jaki to pajak, na ile sie wywiedzialem to pajak porywa mniejsze dzieci
          i staroszkow ale chodziki pozostawia bo metalowe, po skonsumowaniu wypluwa kosci
          na pobliski trawnik ktore ozniej sluzby publiczne zbieraja na moaczke
          kostnom...co do wezy to ostatnio widzialem wielkom anakonde co porwala posuna ze
          plota i polknela w calosci...widzialem tez agresywne jadowite motyle co
          potrafiom dziure w glowie zrobic jak robale ze "starship troopers"...mowiono mi
          tez ze zyja tutaj muchy co wlazom do oka i wylazom tylkiem ale tego jeszcze nie
          widzialem wiec nie wiem czy to prawda...
    • adamovski Re: Nowa Zelandia versus Australia 30.05.07, 04:15
      Tak przy okazji to Australijczycy troche mi tez podpadli nieludzkim traktowaniem
      tubylcow.

      Do 1967 roku wg prawa Australijskiego aborygeni (tzw "abo") nie byli traktowani
      jak ludzie, a jako czesc fauny i flory.

      pl.wikipedia.org/wiki/Aborygeni
      Wedlug opowiadan znajomwgo Ozulca (Australijczyka) znajomi jego rodzicow w
      latala 40-50 czesto po imprezach zakrapianych alkoholem urzadzali sobie
      polowania na aborygenow jadac na pustynie i strzelajac do nich ze sztucerow.

      W latash 70-80 na outbacku czesto zdarzalo sie ze kierowcy ciezarowek zostawiali
      potraconych lub przejechanych aborygenow na drodze, podobnie jak to sie robi z
      kangurami.

      W NZ choc Angole tez lupili Maorysow jak sie dalo to jednak potraktowali ich
      znacznie bardziej po ludzku podpisujac z nimi uklad w Waitangi. Tak ze Maorysi
      maja pare powoduw by nie lubic Angoli.

      Nie nalezy tej wypowiedzi traktowac jako pochwaly obecnego modelu gdzie panstwo
      NZ przesada zupelnie w uleganiu grupa podajacym sie za maorysow. Wg. oficjalnych
      zrodel mniej niz 18% ludzi ktorzy podaja sie za Maorysow potrafi plynnie
      rozmawiac po Maorysku.

      "The proportion of Māori who were fluent Māori speakers declined markedly over
      the last century, particularly following the rapid urbanisation of the Māori
      population in the 1950s and 1960s. The first national Māori language survey in
      1973 estimated the proportion of fluent speakers had fallen to 18 percent."

      Dodatkowo model panstwa dajacego mieszkania i zasilki za pochodzenie powoduje
      zeslumsowanie i kryminalizacje w srod tej spolecznosci. Po co pracowac?
      Mimo ze ludzi podajacych ze za Maorysow jest w NZ 10% to w wiezieniach stanowia
      ponad 50% a w przypadku kobiet ponad 70%.

      Gdyby tak te pieniadze wpompowac w edukacje.... albo w pomoc w zakladaniu small
      businessow... Jakoch Chinczykom panstwo NZ nie pomaga a w Auckland przejeli juz
      wszystkie sklepiki, ciastkarnie i bary.

      A tak NZ ma duzy problem spoleczny. A bedzie mialo ogromnuy problem jak dorosnie
      mlode pokolwnie wychowane na zasilkach, w biedzie, w srodowisku alkoholizmu,
      narkotykow i teledyskach gangsta-rapu i kupujace wszystkie bzury popkulturowe
      rodem z USA...
    • maciekqbn Re: Nowa Zelandia versus Australia 24.09.07, 03:47
      Cześć Kaszub!

      Cieszę się, że jakoś ułożyło Ci sie na Antypodach.
      Czy utrzymujesz jeszcze kontakt z kumplami z TL?

      Pozdrawiam serdecznie i 3maj sie dzielnie.

      Bardzo przepraszam wszystkich za off-topic, ale rozpoznałem w
      Kaszubie starego kumpla z technikum :) To były czasy... łezka w oku.

      Pozdrawiam,
      Maciek (Gdynia)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka