Dodaj do ulubionych

Problem z sikającym kotem :( Nie mam już sił....

17.11.10, 11:45
Witam. Pierwszy raz odzywam się na tym forum, ale już brakuje mi sił. W kwietniu przygarnęliśmy z mężem śliczną kotkę 3 miesięczną. Dość szybko nauczyła się korzystać z kuwety, czasem zdarzało jej się posikiwać, głównie na dywan z długim włosem (chyba z trawką jej się kojarzyło). Dywan został zwinięty i do teraz jeszcze stoi na balkonie. Po jakimś czasie kotka zaczęła posikiwać na materacyk, który leżał pod drabinką dla dzieci. Materacyk wywaliłam. Spokój.....
Pod koniec czerwca przygarnęliśmy jeszcze jednego kota, tym razem kocurka ok 4 miesięcznego. Wszystko było fajnie, koty bardzo się polubiły, śpią razem, bawią się razem itp. ale zaczęło się posikiwanie na łóżko mojego najmłodszego , 3 letniego synka. Nie wiem, który kot sika w to miejsce, bo nigdy nie udało mi się przyłapać na gorącym uczynku. Dzieje się to zawsze z rana. Na początku, biorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia, myślałam, ze to Kiara, ale potem zobaczyłam, że Kovu wskakuje na łóżko już nasikane i próbuje zagrzebać łapką. Byłam u weta, ale powiedział mi, że to na pewno nie jest jeszcze znaczeniem terenu ponieważ jest za wcześnie a ponadto taki mocz śmierdzi niemiłosiernie. Ten na kołdrze, nie jest tak mocno śmierdzący. Nie wiem już co robić, jestem kompletnie załamana, możecie sobie chyba wyobrazić jak "cudnie" jest każdego dnia prać kołdrę, zmieniać pościel itd zwłaszcza, że pogoda już nie sprzyja szybkiemu suszeniu.
Dodam, że kuwety mam dwie, z dobrym żwirkiem, są regularnie czyszczone, co najmniej 3 razy dziennie z sików i za każdym razem po kupce.
Co może być powodem i jak przyłapać "sprawcę" ? Chyba będę musiała jakąś kamerkę zainstalować w pokoju dzieci.
Proszę, podpowiedzcie coś. Próbowałam już spryskiwać kołdrę preparatem odstraszającym koty - ale on odstraszał bardziej nas niż koty, skrapiałam kołdrę cytryną -nic, kładłam na kołdrze kawałki cebuli - nic....
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: Problem z sikającym kotem :( Nie mam już sił. 17.11.10, 15:17
      z mojego wyliczenia wynikało by że kotka ma już 10 mieś czyli należałoby ją wysterylizować a niedługo wykastrować kocura bo znów licząc ma około 8 miesięcy czyli wiek do kastracji,jak kot zesika się raz na pościel to nawet wypranie nie pomaga człowiek tego nie czuje ale kot tak i trzeba by było kołderkę wymienić na nową i niestety bardzo mocno pilnować żeby koty nie wchodziły do pokoju dziecka,sikanie kotki może być już znaczeniem a to prowokuje kocura,tak domniemywam,żeby być pewnym że koty są zdrowe dobrze by było zrobić badanie moczu,złapanie moczu do badania nie jest proste bo trzeba złapać kota przy tej czynności i niespodzianie z tyłu podstawić najlepiej wyparzoną starą chochelkę bo ma długą rączkę ale też może być inne naczynie,wet nie sugerował badania?bywa że koty sikają w miejsca niedozwolone kiedy są zestresowane ale tak z mojego doświadczenia z wieloma kotami to u Twoich kotów w grę wchodzi dojrzewanie i hormony zaczynają w nich buzować,jak zacznie śmierdzieć mocz kocura to będzie już ostatni dzwonek na kastrację bo inaczej zasmrodzi się całe mieszkanie,wszystko minie tylko trzeba trzymając w domu koty poddać je zabiegom sterylizacji
      • agulet1 Re: Problem z sikającym kotem :( Nie mam już sił. 17.11.10, 16:12
        Bardzo dziękuję za tą odpowiedź. Ja czytałam o tym, że kotka może znaczyć teren przed rują, ale gdy zasugerowałam weterynarzowi, aby ją wysterylizować, powiedział mi, że żaden weterynarz nie wysterylizuje kotki wcześniej, niż po pierwszej rui. Natomiast kota też radził wykastrować dopiero gdy zacznie znaczyć na śmierdząco (chciałam go wykastrować miesiąc temu ale wet wymacał go i stwierdził, ze jeszcze za wcześnie).
        Pokój dzieci, jest w naszym mieszkaniu największym pomieszczeniem i właśnie tam stoją kuwety kotów. Wiem, ze może strasznie to brzmi, ale naprawdę dbam o czystość w kuwetach i obok, dodatkowo jedna z nich jest taką zamykaną "z klapą". Tak więc nie ma opcji żeby koty tam nie wchodziły. Teraz dopiero poczytałam na forum i widzę, ze to moczenie jest bardzo częstym problemem. Boję się bardzo, ze nie uda mi się pozbyć problemu. Nie było dla mnie taką tragedią obsikiwanie dywanu, ale pościeli znieść nie mogę....
        • wladziac Re: Problem z sikającym kotem :( Nie mam już sił. 17.11.10, 17:24
          kiedy w grę wchodzą hormony to utrzymywanie kuwet w czystości nie wystarczy bo one wcale tam nie chcą się zbytnio załatwiać tylko w innych miejscach które im spasują,działają wtedy jak w amoku,Twój wet jest nieco tradycyjny bo jednak przeprowadza się zabiegi w takiej sytuacji jak Twoja ale zakładam że po prostu boi się o układ moczowy w przyszłości,nie martw się przechodziłam wiele razy takie sytuacje i wszystko się unormuje oczywiście nie na drugi dzień po zabiegu ale za jakiś czas kiedy poziom hormonów spadnie,po dokonaniu tych dwóch zabiegów trzeba wszystko w mieszkaniu wysprzątać dobrze wymyć a zesikane rzeczy po wypraniu wystawić do wietrzenia na długo żeby koty już nic nie czuły,jeżeli masz możliwość to popytaj u innego weta może się uda skrócić u kotki ten uciążliwy dla Was okres oczekiwania bo naprawdę można a koty działają już na siebie i w każdej chwili może dojść do zapłodnienia a Ty się nawet nie zorientujesz ale i wtedy można zrobić sterylkę aborcyjną chociaż lepiej nie
          • k1234561 Re: Problem z sikającym kotem :( Nie mam już sił. 18.11.10, 21:01
            Zgadzam się z wladziac.
            Na początek zmień weta,bo jeszcze gotów Ci wmówić,że kotka musi mieć chociaż raz kociaki,żeby ją wysterylizować.
            Moja znajoma mająca hodowlę kotów,poddaje kocięta wczesnej sterylizacji i kastracji.Nie ma żadnych potem problemów zdrowotnych z kotami.Rozwijają się normalnie,układ moczowy nie szwankuje.Po co czekać aż do I rujki lub jak kocur nauczy się znaczyć teren??
            No ale,w Twojej sytuacji jak najszybciej,na dniach bym rezerwowała termin na wykastrowanie kocurka i wysterylizowanie kotki,bo nim się obejrzysz będą w domu kociątka.
    • abdidi Re: Problem z sikającym kotem :( Nie mam już sił. 23.11.10, 21:19
      Znajoma miała w domu dwa koty, ( kocura i kotkę).Wszystko było w porządku z czystością dopóki nie musiała uśpić kocura z powodu jego choroby. Od tej pory kotka zaczęła sikać wszędzie tylko nie do kuwety.Na początku próbowała karać kotkę ale to nie dawało rezultatów.Wpadła na inny pomył. Chodziła za kotką i (na wyczucie w zasadzie ) wsadzała ją do kuwety.Gdy tylko kotka się załatwiła dawała jej smakołyk.Poskutkowało.
      Trudno jednak wyczuć czy metoda "nagradzania" da jakieś rezultaty gdy w rachubę wchodzą hormony,albowiem kotka o której mowa powyżej była wysterylizowana
    • scurf Kot sikający na pościel 05.05.15, 13:11
      Mój kocur właśnie skończył 15 lat i na starość mu coś odbiło i codziennie sika do łóżeczka mojego najmłodszego dziecka.... dzisiaj przeszedł samego siebie bo nie zakończyło się na sikaniu tylko na czymś grubszym... Mały rano wstał umazany kocią kupą.... nie mam pomysłu co robić.....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka