Dodaj do ulubionych

Kotka po kastracji

28.04.12, 10:11
Wczoraj moja kotka została poddana kastracji (wycięcie macicy i jajników). Ma niespełna rok, przeszła już dwie ruje. Mam cholernie przykre uczucie jakbym ją stracił. Zdążyłem ją pokochać taką jaką była, czyli rezolutną, charakterną, mściwą, wesołą, psotną, złośliwą. Z wielu źródeł dowiedziałem się, że po operacji jej charakter się zmieni, że ta dawna kotka bezpowrotnie odejdzie, tak jakby umarła. Uczucie, że się pozwoliło uśmiercić zdrowego zwierzaka jest nie do zniesienia.
Do tego dochodzi moja złość. Weterynarz kazał w sklepiku przy lecznicy kupić dwie szmaty zwane kaftanikami za 50 złotych. Po operacji założył jeden kaftanik, o drugim nie wspomniał, a ja zdenerwowany całym zabiegiem nie pytałem. W lecznicy tej nie ma stałych cen, różni weterynarze podawali różne ceny za zabieg kastracji (od 170 do 190 złotych, zapłaciłem 180). Nie założono szwów rozpuszczalnych, tłumacząc to rzekomym doświadczeniem z niegojącymi się ranami. Przed i po operacji nie udzielono mi żadnych informacji, sam musiałem mało wylewnego weta ciągnąć za język. Żałuję, że mu mordy nie obiłem. Ja jestem laikiem, profesjonalista powinien sam z siebie udzielić wszelkich wskazówek. Gdyby nie net nie wiedziałbym, że kotka ma nic nie jeść 12h przed zabiegiem i 12h po nim. Po godzinie kazano by odebrać kotkę, która była praktycznie nieptrzytomna. Wet dał jej zastrzyk na wybudzenie, władował ją bez ceregieli do transportera i kazał spadać. Raczył tylko wspomnieć by przyjść za dwa dni na zastrzyk antybiotykowy.
W tejże lecznicy jest dodatkowa ciekawostka - na ścianie znajduje się lista hańby, czyli imiona i nazwiska dłużników, a obok kwoty, z którymi zalegają. Czy to jest zgodne z prawem?
Ogólnie wkurwienie u mnie sięga zenitu. Kotka ode mnie ucieka, patrzy potępieńczym wzrokiem. Wcześniej miałem sposoby by ją przywołać, a teraz widzę jak się odwraca i daje dyla. Będzie mnie nienawidziła do końca życia? Zawsze była pamiętliwa i mściwa, wierzyła w idee odwetu. Co teraz? Nakupowałem jej od chuja zabawek i czy teraz będzie miała je w pogardzie? Pieprzenie na różnych stronach o zwierzętach o tym, że po kastracji nic się w zasadzie nie zmienia w zachowaniach zwierząt jest kompletnie niewiarygodne. Czy osobowość mojej kotki wróci, czy mogę już jej śmierć opłakiwać?
Obserwuj wątek
    • asfo Re: Kotka po kastracji 28.04.12, 13:29
      Kotka zachowuje się nieufnie bo pewnie ją boli rana po operacji i jest wkurzona, że założyłeś jej kaftanik. Po zdjęciu szwów i pozbyciu się ubranka jej zachowanie wróci do normy. Wyluzuj. Mam dwa wykastrowane koty płci obojga i żaden z nich nie jest ospały, ani ponury. Trzeba tylko uważać na zwiększoną skłonność do tycia.
      • mitta Re: Kotka po kastracji 28.04.12, 16:37
        Mam trzy wykastrowane kitki (w tym samym dniu, miały pół roku). Bardzo mi było ich żal zaraz po zabiegu i drugi raz już bym nie chciała tego przeżywać. Do tego jedna z nich przez tydzień chodziła, jak struta, ciągle spała, mało jadła. Ale cieszę się, że to zrobiłam. Teraz mają spokój, nie nękają je ruje, mogą się szlajać po ogrodzie bez niebezpieczeństwa przychówku. Żadnej z nich nie zmienił się charakter. Też mam jedną taką charakterną prymuskę, na dodatek przed cięciem zwiała mi i straciła cnotę. Ciągle jest taka sama, zawsze swoją upierdliwością postawi na swoim. Żadna z nich nie stała się leniwą lelują. Wszystkim mówię, że mam trzy kotki, z tego pięć z ADHD.
        I jeszcze. Nie dawałam kaftaników, dbałam tylko, by nie skakały po zabiegu. A od weta koty odbiera się już wybudzone. Jeżeli to, co napisałeś o wecie, nie jest spowodowane emocjami - to bym już tam nie chodziła.
    • wladziac Re: Kotka po kastracji 28.04.12, 21:26
      bardzo to przykre że zostaliście Ty i Twoja kotka źle potraktowani ale jest w tej całej sytuacji trochę Twojej winy,przed tak poważnym zabiegiem należało zasięgnąć języka gdzie najlepiej się udać z kotką do sterylizacji bo niestety takie i gorsze sytuacje się zdarzają często,wprawdzie mleko się rozlało ale w internecie jest wszystko łącznie z wszelkimi poradami co należy zrobić przed a co po kastracji wystarczy wpisać zapytanie i masz porady podane na tacy,a teraz czekaj na wygojenie się kotki i wszystko wróci do normy a kotka będzie ta sama i taka sama jak przed zabiegiem a ludziska gadają głupoty,za jakiś czas jak spadnie poziom hormonów kotka bedzie chciała więcej jeść i nie dopuść do przekarmiania kotki bo utyje,nie ulegaj miaukom i żebraninie o więcej jedzenia,życie z kotem wykastrowanym jest o niebo lepsze od wcześniejszego i dodatkowo ratuje się kotkę przed ropomaciczem w przyszłości,będzie dobrze a nawet bardzo dobrze,opiekuj się kotką i zapomnij o incydencie,szybkiego dojścia do pełnej sprawności dla kotki życzę
    • mary_ann Re: Kotka po kastracji 29.04.12, 08:46
      Przede wszystkim - trochę wyluzuj. Wiem, że łatwo się mówi, ale emocje nie są najlepszym doradcą.
      Po drugie - nie zrobiłeś kotce krzywdy, wręcz przeciwnie. nie będzie wyniszczona ciągłymi ciążami, ma mniejsze ryzyko nowotworów - obie te rzeczy wydłużają statystycznie życie. A jej charakter nie powinien się zmienić, jeśli tylko będziesz o to dbał, np. przykładał się do zabawy, stymulacji. Jedyne realne zagrożenie to ryzyko tycia, które zniwelujesz odpowiednią karmą, podawaną w ściśle odmierzonych ilościach.
      Po trzecie - jak Ci słusznie napisano, jeśli to, co piszesz o weterynarzu jest prawdą, zmień go. Kaftanik akurat nie jest "szmatą" (u mnie się b. przydał), szwy nierozpuszczalne mają wielu zwolenników, kot po narkozie ma prawo być przymulony dość długo, natomiast jeśli rzeczywiście nie zostałeś poinformowany, że kotka przed zabiegiem ma być na czczo, to następstwa mogły być b. poważne. Powinieneś także wiedzieć, że nie może jeść przez jakiś czas po zabiegu i nie wolno moczyć rany przez ok. 10 dni (czyli kot ie może np. wychodzić).
    • seidhee Re: Kotka po kastracji 29.04.12, 09:43
      Moje kotki obeszły się bez kaftana, ale żadna nie interesowała się specjalnie raną.
      Obie odebrałam po kastracji nieprzytomne i wybudzały się w domu - to akurat zależy od rodzaju narkozy i zwyczajów weta. Podobnie jak rodzaj szwów - na rozpuszczalne zdarzają się uczulenia.
      Nie bronię tego weta, być może faktycznie jest marny. Masz prawo się denerwować, jeśli nie dostałeś odpowiednich informacji o opiece nad kotką.

      Kotka po operacji jest obolała i zszokowana, to normalne. Przejdzie jej. "Utrata charakteru" to jeden z mitów dotyczących kastracji. Mam na koncie kilka wykastrowanych kotów i żaden się zupełnie nie zmienił po zabiegu.
    • marianne11 Re: Kotka po kastracji 29.04.12, 17:08
      augenthaler napisał:

      > Wczoraj moja kotka została poddana kastracji (wycięcie macicy i jajników). Ma n
      > iespełna rok, przeszła już dwie ruje. Mam cholernie przykre uczucie jakbym ją s
      > tracił. Zdążyłem ją pokochać taką jaką była, czyli rezolutną, charakterną, mści
      > wą, wesołą, psotną, złośliwą. Z wielu źródeł dowiedziałem się, że po operacji j
      > ej charakter się zmieni, że ta dawna kotka bezpowrotnie odejdzie, tak jakby uma
      > rła.

      Z żadną moją sterylizowaną kotką tak się nie stało. Z ŻADNĄ.
    • augenthaler Re: Kotka po kastracji 30.04.12, 15:04
      Dzieki za wszystkie odpowiedzi...
      Mija kolejny dzien a mojej kotki nie ma. Jest za to jakies przestraszone stworzenie, ktore ma slaby apetyt, ktore nie gryzie, nie drapie, nie wyraza wlasnych pogladow politycznych. Ona przed atakiem robila takie filuterne spojrzenie, mruzyla oczeta i wpijala sie jak wampir w reke albo w noge. A teraz nie ma nawet cienia tego. Ostatnim wspomnieniem mojej dawnej kotki sa moje gojace sie rany na rekach i nogach. Jak pochowac kochana kotke, skoro nie ma zwlok? A gdy rany sie calkiem zagoja zostanie jeno moja pamiec. To dla mnie za malo. Zabilem kotke, ktora bardzo pokochalem za jej charakter, za wlasne zdanie, za to, ze zawsze szla pod prad oczekiwan.
      • seidhee Re: Kotka po kastracji 30.04.12, 15:19
        Nie chrzań głupot.
        Od kastracji minęły 3 dni, nie sądzisz, że to za wcześnie, żeby wyrokować o "śmierci charakteru"? Kotka potrzebuje co najmniej tygodnia, żeby dojść do siebie po zabiegu.

        No chyba, że ktoś za koci charakter uważa sikanie do łóżka i próby ucieczki przez okno, to faktycznie, po sterylizacji ten "charakter" najprawdopodobniej ulegnie zatraceniu.
        • mitta Re: Kotka po kastracji 30.04.12, 15:33
          A ten ciągle, jak kataryna, swoje. Już ci ludzie z wieloletnim kocim doświadczeniem napisali, że koty nie zmieniają charakteru po kastracji. A ty, trzy dni po operacji, byś skakał? Daj jej czas.
          Seidhee - moje, niestety, ciągle mają ochotę na ucieczkę przez okno.
          • seidhee Re: Kotka po kastracji 01.05.12, 10:44
            > Seidhee - moje, niestety, ciągle mają ochotę na ucieczkę przez okno.

            No tak, w sumie niepotrzebnie to napisałam wink Chodziło mi o to, że kotki w rui mają tendencję do uciekania i potrafią się rzucić z wysokiego piętra.
            Moje tak czy siak oglądają świat przez siatkę wink
      • asfo Re: Kotka po kastracji 06.05.12, 12:43
        Możesz pochować wykonany z gliny lub gipsu model kociej macicy, ewentualnie ustawić cenotaf. Potem koniecznie zaproś kumpli na stypę i upijcie się różowym "Gato negro"!
    • mary_ann Re: Kotka po kastracji 01.05.12, 19:45
      Ło matko. Nieco wyobraźni. Wyobraź sobie, że rozcięli Ci brzuch (kilkuwarstwowo) i zaliczyłeś jednocześnie jednocześnie spadek poziomu hormonów o kilka rzędów wielkości w ciągu kilku godzin. Do tego po operacji nie dostajesz środków przeciwbólowych, nawet głupiej pyralginy (w przypadku kota ma to sens, bo nie wytłumaczysz mu, żeby nie szalał i nie biegał przy stłumionym bólu). Na pewno byłbyś co do szczegółu dawnym Augenthalerem. Na banksmile

      - Wróć tu za tydzień i napisz, jak jest.
      - Kotka na bank nie kojarzy operacji z Tobą. Boli ją i taki ma teraz problem. Przestań grzebać głębiej. Za dwa tygodnie po operacji nie będzie śladu, a ona nie będzie nic albo prawie nic pamiętała.
      • salimis Re: Kotka po kastracji 02.05.12, 19:01
        augenthaler sorry ale pieprzysz jak potłuczony.Twojej kotce w trakcie sterylizacji ubyło jajników i macicy jak sam zauważyłeś a nie jakiejś części mózgu odpowiedzialnej za coś.
        Miałam kotkę z ADHD,po sterylce nic się nie zmieniło.Pisząc po mam na myśli okres po kwarantannie . To ograniczenie swobody przez założony kaftanik źle wpływa na samopoczucie twojej koteczki.Niech tylko kwarantanna się skończy a koteńka znowu będzie sobą.I nie mazgaj się jak baba . Będzie dobrze ; )
      • mistral.41 Re: Kotka po kastracji 11.05.12, 07:03
        Gosc nie wrocil na forum, chyba jest mu glupio ze sie tak rozmazal.
        Najpewniej wszystko wrocilo do normy jak u wiekszosci z naszych kotow i jego zwierzaczek tryska aktywnoscia i zywotnoscia.
        Glowa do gory i wiecej rezerwy do siebie.Jak tylko bedziesz odpowiednio dbal o mala bedzie zywa i wesola.
        • mary_ann Re: Kotka po kastracji 11.05.12, 18:31
          mistral.41 napisał:

          > Gosc nie wrocil na forum, chyba jest mu glupio ze sie tak rozmazal.

          Nie powinno. Każdemu może się zdarzyć zatracić nieco proporcje, kiedy emocje sięgają zenitu. A sięgają, bo najwyraźniej założyciel wątku swoje zwierzę bardzo kocha.

          Augenthaler, napisz, jak kotka, ok?smile
    • augenthaler Re: Kotka po kastracji 14.05.12, 14:23
      Wróciła, ale tak nie do końca. Gryzie, łatwo się obraża, jest mściwa, nie lubi gdy się jej zwraca uwagę. Ale nie jest tak żywa, wesoła i skora do psot jak wcześniej. Nadal uważa, że wszystko się jej należy i nikt nie ma prawa jej niczego odmówić, ale zauważalny jest w niej jakiś dystans a może nawet lęk. Mogłem się tego spodziewać. Przeczytałem wiele relacji o zachowaniach kotek po kastracji i prawie każda zwraca uwagę na mniej lub bardziej subtelną zmianę w zachowaniu zwierzaka. Ktoś tu powiedział, że to nie mózg jej usunięto, ale przecież procesy hormonalne w niezwykle dużym stopniu wpływają na nasze zachowania, również na sposób myślenia i emocje. W jej przypadku ingerencja w te procesy była gigantyczna.
      • seidhee Re: Kotka po kastracji 14.05.12, 15:54
        > Mogłem się
        > tego spodziewać. Przeczytałem wiele relacji o zachowaniach kotek po kastracji
        > i prawie każda zwraca uwagę na mniej lub bardziej subtelną zmianę w zachowaniu
        > zwierzaka.

        Nie wiem, gdzie te mądrości wyczytałeś, ale dla równowagi przeczytaj moją krótką relację: charakter żadnej kotki nie zmienił się, młodsza przestała jedynie sikać do łóżka. Kropka.

        Btw. kot nie jest w stanie być "mściwy". Nie rozumuje w tak abstrakcyjnych kategoriach.
        To, co my bierzemy za "zemstę" czy "złośliwość" jest reakcją na stres lub problemy zdrowotne.
      • mary_ann Re: Kotka po kastracji 14.05.12, 19:00
        Fajnie, że się odezwałeś i że z kotką lepiej.
        Moja też nie od razu była sobą - ale zapewniam Cię, że teraz nie ma żadnej różnicy: choć jest o kilka miesięcy starsza, jest taką samą uroczą, "smarkatą" łobuziarą jak wcześniej.
        To jest naprawdę poważna operacja brzuszna - daj zwierzęciu trochę czasu. Kicia ma też prawo przez jakiś czas pamiętać stres związany z sytuacjami weterynaryjnymi.

        Napisz jeszcze za jakiś czas, co u Was słychaćsmile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka