Dodaj do ulubionych

Jak wychować kota?

09.12.12, 22:15
Mój Kitek ma prawie trzy m-ce i już czasami mam dość jego zachowania, a problem mam z:
po pierwsze - w chwili zabawy, czytaj wściekłości rzuca się na moją rękę, uczepia niczym koala drzewa, a na dodatek strasznie gryzie.
po drugie - włazi na ławę, czasem na stół, a co najgorsze właśnie nauczył się wskakiwać na meble w kuchni. Blat dostawiony jest do parapetu, a na nim przez dłuższy czas udało mi się uchować dracenę, którą Kitel uwielbia (odgryza listki, by mieć do zabawy). Zasiałam mu też trawę na podstawku, ale chyba nie jest za bardzo smaczna.
Niedawno w "czystej chacie" radzono, by meble smarować olejkiem goździkowym, którego koty ponoć nie lubią. Stosujecie to i gdzie można dostać ten specyfik?
Czy znacie jakieś metody wychowawcze? Dodam jeszcze, że mieszkam w bloku i kot nie wychodzi na dwór.
Obserwuj wątek
    • nemeth Re: Jak wychować kota? 10.12.12, 09:18
      Kotów się nie wychowuje, to kot wychowuje Ciebie smile

      A tak na serio Twój kotek zachowuje się jak normalny kot. Mój również łazi po meblach i co gorsza po blacie kuchennym. Odzwyczaić jej nie można od tego. Trudno pogodziłam się z tym. To, że owija się wokoło ręki to chyba jest normalna zabawa młodego kociaka. Moja również się owija tylko jak przesadzi z pazurkami i stanowczo powie się "przestań " to przestaje.
      Kwiatki , hmmm nie wiem czy dracena nie jest trująca także uważaj aby kot się nie zatruł.
      Są odstraszacze zapachowe dla kota w sklepach zoologicznych ale na moją kotkę jakoś krótko działały.
    • deszcz.ryb Re: Jak wychować kota? 10.12.12, 10:27
      Kota się NIE wychowuje, to NIE pies. Czy ty w ogóle wiedziałaś cokolwiek o kotach, zanim wzięłaś jednego? Bo zadajesz dziwne pytania. Twój kot zachowuje się DOKŁADNIE tak, jak POWINIEN.

      > po pierwsze - w chwili zabawy, czytaj wściekłości rzuca się na moją rękę, uczep
      > ia niczym koala drzewa, a na dodatek strasznie gryzie.

      Normalne - w taki właśnie dziki sposób bawią się kociaki. Nie baw się z nim "gołą" ręką, tylko zawsze zabawką. Jeżeli już cię złapie za rękę, to nie wyrywaj jej, bo on wtedy instynktownie mocniej złapie "zdobycz" - rozprosz go jakoś - zacznij np. piszczeć cienkim głosem, on się zdziwi i puści.

      > po drugie - włazi na ławę, czasem na stół, a co najgorsze właśnie nauczył się w
      > skakiwać na meble w kuchni.

      Też normalne - przygotuj się, że niedługo kociak będzie właził WSZĘDZIE. I nie będziesz go mogła powstrzymać. Jedyne, co możesz zrobić, to usilnie go zganiać z tych blatów i stołów, ale osiągniesz tylko to, że nie będzie tam właził tylko w twojej obecności. Jak cię nie będzie w domu - hulaj dusza, piekła nie ma. Możesz albo zamykać kuchnię, albo się pogodzić z losem i nauczyć się chować jedzenie, żeby nic tam nie znajdował.

      > Blat dostawiony jest do parapetu, a na nim przez dł
      > uższy czas udało mi się uchować dracenę, którą Kitel uwielbia (odgryza listki,
      > by mieć do zabawy). Zasiałam mu też trawę na podstawku, ale chyba nie jest za b
      > ardzo smaczna.

      Niestety - z reguły jest tak, że albo masz koty, albo ładne rośliny doniczkowe. tongue_out Ogromna większość kotów podgryza rośliny i nie ma na to rady. Tu musisz tylko dopilnować, żeby w domu nie było żadnych roślin trujących dla kota [zarówno doniczkowych, jak i kwiatów w wazonach].

      > Niedawno w "czystej chacie" radzono, by meble smarować olejkiem goździkowym, kt
      > órego koty ponoć nie lubią. Stosujecie to i gdzie można dostać ten specyfik?

      Wydaje mi się, że olejek goździkowy można dostać w aptece, ale go nie stosowałam. Nietórzy polecają sok z cytrusów jako odstraszający koty, ale - tak szczerze mówiąc - jak kot się na coś uprze, to nic go nie odstraszy.

      > Czy znacie jakieś metody wychowawcze? Dodam jeszcze, że mieszkam w bloku i kot
      > nie wychodzi na dwór.

      Powtarzam - nie ma żadnych metod wychowawczych dla kota. Niektóre egzemplarze zachowują się bardziej po psiemu i dadzą się jakoś utemperować, ale jednak większość kotów jest niezależna i zawsze robi to, co chce. Zastanów się, czy takie cechy zwierzęcia ci odpowiadają - w razie czego kotek jest jeszcze mały i mogłabyś spróbować znaleźć mu dom, w którym właściciele zrozumieją jego potrzeby i nie będzie przeszkadzało im jego zachowanie.
      • marslo55 Re: Jak wychować kota? 11.12.12, 16:02
        1mineta napisał(a):
        "mam taki sam problem z kotkiem, ciągle biega, gryzie i niszczy mi kwiatki."
        "Ciągle biega", bo może za rzadko się z nim bawisz i wyładowuje nadmiar energii w gonitwach. Jeśli chodzi o kwiatki, to odstraszające zapachy nie zawsze pomagają. Ja po prostu trzymam kwiaty w zamkniętym pokoju, a kiedy chcę, żeby mieszkanie wyglądało ładniej (wizyta gości itp.), wyjmuję kwiatyi, ustawiam i strzegę do ponownego ukrycia.
        Draceny w ogóle nie powinno się trzymać w mieszkaniu, w którym jest kot. Inne niebezpieczne rośliny to np. hortensje, lilie, narcyzy, chryzantemy, azalie, irysy, tulipany.
        Kota można nauczyć, żeby nie skakał po szafkach, mnie się udało: każde wskoczenie na stół kończyło się opryskaniem wodą albo robieniem hałasu, kot nauczył się, że kiedy łazi po szafkach, dzieją się denerwujące rzeczy i darował sobie. Ale był jeszcze kociakiem, a ja miałam do niego sporo cierpliwości.
        • agamatik Re: Jak wychować kota? 12.12.12, 11:53
          witam, Zgadzam się z pozostałymi osobami, kwiat o którym piszesz jest trujący dla kota. Połóż go gdzieś poza zasięgiem kota lub oddaj komuś. A co do wychowania kota. Chmm kot to nie pies i chodzi własnymi drogami... ale idzie go troche przytemperować, Ja smam jestem właścicielkom kotka 6 miesiecznego brytyjskiego. I też od małego żucał sie na nogi , gryzl, drapal ale za każdym razem powtarzałam mu, że nie wolno lub głośno krzykneła. Nigdy niewyrywaj ręki jak kot ja zaczyna gryść tylko stanowczo powiedz nie, nie wolno. powinien zaskoczyć, może nie za pierwszym razem ale potrzebna jest konsekwencja. Baw sie z nim zabawkami np. myszki na wetce, zrób z foli aluminiowej kulke i mu zucaj, kup laserek , koty lubią za nim biegać. Co do włażenia na mebli, jest to nieuniknione. mój wchodzi co prawda tylko na stół a nawet na nim śpi. Ma do niego łatwy dostęp , z paraoetu prosto na blat. Zostaje tylko mycie przed jedzeniem stołu. A co do niszczenia mebli: to ja z doświadczenia wiem ,że wszystkie odstraszacze niestety niedziałają, ale sama spróbuje tego olejku gozdzikowego. Posmaruj te meble które drapie np sytryna , u mnie na kable to poskutkowało, lub jak kot psoci spryskaj go woda ze spryskiwacza, Powinien wyrosnac z tego podgryzania, mój juz prawie tego nierobi. Pozdrawiam
    • d25 Re: Jak wychować kota? 13.12.12, 00:19
      Jeżeli zostanie mu nawyk "atakowania" ludzi (ale jak będzie troszkę starszy) to polecam inną metodę. Ja miałem taką sytuację z córkami, które już w pewnym momencie zaczęły się bać zwierzaka, bo kotka lubiła się zasadzić i zaatakować - niby zabawa, ale pazurki nie są już tak zabawne. Nauczyłem je, że jak widzą że kot się zasadza, mają poczekać, a potem złapać go za kark i przytrzymać przy ziemi i nie puszczać, przy pierwszej próbie uwolnienia, dopiero jak się kot uspokoi. W trzy dni było po problemie.
      Sam zastosowałem trochę inny wariant, kiedy kotka zaczęła polować na "nogi" jak przechodziłem. Miała jedno ulubione miejsce, czaiła się za fotelem, a jak ktoś przechodził skakała na nogi (w zimie nie problem - długie spodnie i po sprawie, ale w lecie...). Zamiast ją łapać, co było trudne, szybko cofałem nogę, a kot leciał czasami aż do ściany. Po kilku spotkaniach ze ścianą, kotu przeszło.

      A co do wychowania - kot chodzi własnymi drogami i niewiele tu dasz rady zrobić. Choć moje reagują na gwizdanie jak je wołam z ogródka, potrafią chodzić przy nodze na krótkie spacery, to kwiatków już prawie nie mam, jedzenie jest chowane i zamykane, a co wrażliwsze rzeczy zamykane w pokoju. Ale jak przyjdzie wieczorem (lub przyjdą bo mam 3) i się wyciągną na mnie i obok mnie przed kominkiem, to im wszystko wybaczę - a jak jeszcze zaczną mruczeć albo się na wzajem pielęgnować, to po prostu ekstaza smile
    • asfo Re: Jak wychować kota? 13.12.12, 14:57
      1. Wyrzuć dracenę - www.cats.alpha.pl/roslinytrujace.htm - ryzykujesz że kot umrze bolesną śmiercią. Albo dracena albo kot. nie baw się w zabezpieczanie, bo to za duże ryzyko. Sprawdź czy nie masz innych trujących roślin i ich też się pozbądź, trzymaj tylko to co nieszkodliwe.

      2. Bawiąc się z kotem używaj rękawic lub zabawek. Noś solidne kapcie i długie spodnie. Jak kot dorośnie (co nastąpi w wieku około roku) problem z agresywną zabawą ulegnie redukcji samoistnie. Teraz kot jest malutki i rozrabia jak głupek, z wiekiem spoważnieje.

      3. Nie zostawiaj jedzenia na wierzchu

      4. Można zmniejszyć problem z łażeniem po blatach kuchennych atakując kota wodą ze spryskiwacza lub uderzając obok niego złożoną gazetą - z głośnym plaśnięciem. Niestety nie wszystkie koty da się nauczyć - na moje trzy dwa się nauczyły, trzeci dalej włazi.

      5. Kot będzie chodził po meblach i spał na najwyższej półce regału, o ile zdoła tam wejść. Taka jego natura. Jedyne co można zrobić, to usunąć przedmioty które mogłyby spaść.

      6. Załóż na okna ograniczniki, żeby ci kot nie utknął w szparze (to śmiertelne) lub nie wyleciał przez okno (to też śmiertelne). W ikei można kupić.

      7. Zabezpiecz balkon siatką (jeśli go masz) - przy okazji gołębie nie będą Ci brudzić. Stosowną siatkę można kupić w niektórych internetowych sklepach zoologicznych.

      8. Spraw sobie jakąś książeczkę na temat postępowania z kotem, ogólnie ogarnij temat, bo przez niewiedzę coś się może stać i potem będzie Ci smutno.
      • marslo55 Re: Jak wychować kota? 14.12.12, 12:20
        asfo napisała:
        "8. Spraw sobie jakąś książeczkę na temat postępowania z kotem, ogólnie ogarnij temat, bo przez niewiedzę coś się może stać i potem będzie Ci smutno."
        Na wypadek gdyby książeczkę autorka wątku sprawiła sobie dopiero jako prezent na święta, ostrzegam przed jeszcze jednym śmiertelnym zagrożeniem dla kota: "anielskimi włosami". Kociarze, nie dekorujcie nimi choinki, zjedzenie takiego świństwa to dla kota niemal pewna śmierć, a z jakiegoś powodu wiele futrzaków bardzo to nęci.
        • sto100 Re: Jak wychować kota? 14.12.12, 15:44
          bardzo słuszna uwaga. Przy kocie w domu trzeba uważać co i gdzie się kładzie. Zatem na blacie kuchennym trzeba uważać na stawiane z brzegu naczynia i garnki z gorącymi płynami, na stole ślizgające się serwety i szklane naczynia. Dobra okazja na zminimalizowanie ozdóbek. A jak tak się zastanowimy to przecież kot jest mały, wszędzie wskoczy a domowy świat dla niego duży. Po prostu trzeba myśleć i uważać tak jak przy małych dzieciach. I dobrze koty traktować, wtedy oddają przywiązaniem, bliskością.
          • karo369 Re: Jak wychować kota? 14.12.12, 20:29
            To ja mam kocurka grzeczniutkiego.Nigdy nie gryzł kwiatów,a mam ich dużo.Na blat wchodzi tylko wtedy kiedy mam gości.Doszliśmy do wniosku że pewnie chce zwrócić na siebie uwagę a nie żeby zajmować się gośćmi smile Jestem szczęściarą pod tym względem...smile
      • renaq Re: Jak wychować kota? 28.01.13, 20:21
        Mam jeszcze pytanie co do ograniczników, o których napisała asfo:
        6. Załóż na okna ograniczniki, żeby ci kot nie utknął w szparze (to śmiertelne)
        > lub nie wyleciał przez okno (to też śmiertelne). W ikei można kupić.

        W katalogu Ikei nic takiego nie ma. Jeśli możecie napiszcie o nich więcej, może macie jakieś zdjęcie.
          • asfo Re: Jak wychować kota? 28.01.13, 23:05
            W ikei to jest gdzieś w dziale"bezpieczeństwo".
            Ale metalowe które pokazał andy3458 chyba są lepsze - jeden z tych ikeowych popsuł mi się prawie od razu, reszta się trzyma.
            • andy3458 Re: Jak wychować kota? 29.01.13, 17:46
              Zgadza się. Są bardziej wytrzymałe i mają dłuższy "grzebień" bo aż 7 stopni regulacji. Można okno szerzej otworzyć, przez co więcej powietrza wpada do domu. A kot i tak nie zmieści się i nie wyjdzie przez tak zabezpieczone okno. Sam sobie też nie otworzy - nie ma takiej możliwości.
    • limes1 Re: Jak wychować kota? 02.01.13, 23:20
      Wychować? Hehehe... zapomnij smile
      Koty to futrzaki: niezależne, nietresowalne, wolne, wyluzowane..... - tu sobie wpisz resztę przymiotników i imiesłowów "wolnościowych". Każdy będzie pasował. Nie da się. Od 3 lat próbuję. Bezskutecznie. Udaję, że jeszcze walczę, ale już dawno odpuściłam. Tylko mojej kocicy nic nie mów smile
      • andy3458 Re: Jak wychować kota? 03.01.13, 15:37
        Kot to nie pies któremu powiesz - leżeć! i się posłucha. To jest zwierz niezależny jak mało który. Zrobi to co sam zechce i kiedy zechce.Jedyne co możesz zrobić to pilnować żeby za bardzo nie poprzestawiał niczego w domu. Kwiaty doniczkowe? - zapomnij, albo się przestaw na sztuczne. My mamy Kicię już ponad 2 lata i to ona nas nauczyła jak żyć z kotem pod jednym dachem. Walczyć nie masz po co , bo to walka z wiatrakami.
    • morwab Re: Jak wychować kota? 05.01.13, 21:58
      He he ja też myślalam,że kot to taki żywy pluszczek przytulaczeksmileNiestety mamy z kocia uklad- ja mogę ją wziąć na ręce i przez chwilę poprzytulać ( choć ogon wtedy chodzi jak wahadło to jednak sie nie wyrywa) ale zaraz jak tylko spowrotem stanie na ziemi nadstawia policzki by w rewanżu trochę ją podrapać smile To ona ustala zasady naszych kontaktów. Nie jest wielkim szkodnikiem tylko dzięki spryskiwaczowi do wody i wyrażaniu mojego niezadowolenia nie krzykiem tylko kocim prychaniem. Popatrz na filmy o lwach - zobaczysz ,że zachowania domowego kota są identyczne.
    • kamik2 Re: Jak wychować kota? 06.01.13, 01:56
      Tak jak wszyscy wyżej pisali, to normalne zachowania dla kota, szczególnie takiego malucha.
      Przechodziłam to ze swoim i uważam, że co prawda kota nie da się wychować, ale na pewno da się utemperować jego zachowanie.
      Z innych nie wymienionych wcześniej metod. Gdy kot robi coś nieodpowiedniego możesz próbować na niego trochę syknąć (tak robią kocie mamy) albo dmuchnąć kotu w pyszczek - większość strasznie tego nie lubi.
      Co do blatów, to możesz spróbować posmarować octem, ten zapach też czasem odstrasza.
    • renaq Re: Jak wychować kota? 06.01.13, 21:26
      Bardzo dziękuję za cenne uwagi.
      A co do Kitka, to troszkę podrósł i ciut zmądrzał, a najwięcej spokoju zapewniło obcięcie pazurów - szkoda, że wcześniej tego nie zrobiłam. Teraz trochę odrosły ale przynajmniej nie są już takie ostre. Co do gryzienia rąk to chyba najskuteczniejszą metodą okazało się wstanie z fotela, po chwili kot traci zainteresowanie. Do zabawy zrobiłam kulki ze starej wełny (zaszyty nitką mały kłebek) świetną ma zabawę, a ulubiona to czerwona - polecam.
      Olejek kupiłam (w aptece ok 6zł) nie podziałał, ale za to na święta miałam ładny odświeżacz powietrza smile na dracenę nie było sposobu, odnalazł każdą kryjówkę, więce zawiozłam ją do siostry. Jak macie jeszcze jakieś uwagi, czy spostrzeżenia, to piszcie.
      pozdrawiam
    • lysy-jack Re: Jak wychować kota? 07.01.13, 14:03
      renaq napisała:

      > po pierwsze - w chwili zabawy, czytaj wściekłości rzuca się na moją rękę, uczep
      > ia niczym koala drzewa, a na dodatek strasznie gryzie.
      TTTM (ten typ tak ma). Moja żona też ma taki problem. Moja kotka też robi z nią to samo.
      Ze mną jest inaczej. Kiedy była zbyt zuchwała, chowałem rękę i odwracałem jej uwagę rzucając jakąś zabawkę na podłogę i po problemie. Nic na siłę.
      Teraz mnie nie drapie, co najwyżej obejmuje łapkami bez pazurków i bardzo delikatnie podgryza. To jej wolno.

      > po drugie - włazi na ławę, czasem na stół, a co najgorsze właśnie nauczył się w
      > skakiwać na meble w kuchni.

      Przeciwdziałania opisałem poniżej.

      > (...)
      > Niedawno w "czystej chacie" radzono, by meble smarować olejkiem goździkowym, kt
      > órego koty ponoć nie lubią. Stosujecie to i gdzie można dostać ten specyfik?
      Stosuję sok ze skorek mandarynki. Kotka pryska jak widzi u mnie mandarynkę w ręce smile
      ***
      Mówicie, że kota nie da się wychować...? Pewnie macie rację.
      Mi widocznie trafiały i trafiają się jakieś kociaki niepełnowartościowe.
      W dawnych czasach, kiedy mieszkałem w domu rodzinnym, wszystkie koty były wychodzące. Na noc wszystkie wracały do domu i były bardzo grzeczne. No tak, może dlatego, że porządku pilnował pies (znajda, kundelek). Dozwolone obszary dla kotów kończyły się na krzesłach, kanapach i parapetach okiennych. Żadnego łażenia po stołach lub wyżej. W szczytowym momencie było kociaków 9 szt.
      Ciekawostka. Kiedy koty chciały jeść, to wszystkie służyły jak psy. Stójka (jak u zająca), przednie łapy przed siebie i towarzyszył temu jeden wielki wrzask i miauk.

      Obecnie mam na działce cztery dzikie, leśne (teraz już trzy, bo wnuczkę zabrałem) koty. Babcia (Kicia), jej dzieci (Biały i Czarna) i wtedy dwumiesięczna wnuczka (Kitka), którą tuż przed świętami zabrałem do domu, bo była bardzo prychająca, kichająca i ledwo patrzyła na oczy.
      Do domu na działce wchodzą tylko trzy koty. Kicia, jako najstarsza, daje się nawet pogłaskać i poprzytulać, ale na ręce nie lubi być brana. Musi mieć kontakt z podłogą. Czarna nie da się dotknąć, ale też można nad nią zapanować. Biały do domu nie wchodzi, bo się boi.
      Kicia na początku wchodziła tylko do przedpokoju/jadalni i na posłanie za lodówką. Czarna podobnie, a wnuczka trzymała się babci. Jak poznały miejsce, to zaczęły wchodzić do pokoju do koszyka, następnie na fotel koło kominka i kaloryfera. Kiedy spotkałem je na łóżku, wystarczyło głośne Psiiik! i pogrożenie palcem, aby Czarna zeskoczyła z łóżka. Kicia nie wiedziała o co chodzi, więc spokojnie przeniosłem ją na fotel, pogłaskałem i zostawiłem w spokoju. Kiedy zdarzyło mi się je ponownie spotkać na łóżku, wystarczyło ciche psik! i pokiwanie palcem. Obie już wiedziały o co chodzi. Grzecznie przeniosły się na fotel. Kiedy następnym razem zauważyłam, że Kicia spogląda na łóżko i gotuje się do skoku, wystarczyło zawołać Kicia! i pokiwać palcem. Grzecznie odchodziła i szła na fotel.
      Jeśli chodzi o małą Kitkę zabraną do domu, to szaleje jak to mały kotek.
      Nigdy na zwierzęta nie krzyczę. Próby wchodzenia na stół kończą się karceniem dźwiękowym typu "pssiiiik". Jeśli kotek nie reaguje, to delikatnie, ale stanowczo spycham go ze stołu, czy blatu kuchennego. Miałem tylko jeden raz, kiedy kot dostał "śruby, głupawki" i na nic nie reagował na moje prośby. Z pomocą przyszła mi mandarynka. Wystarczyło przy nim nad blatem tak ścisnąć skórkę na owocu, aby wydobyć z niej odrobinę pachnącego soku. Moja Kitka nie znosi tego zpachu. Od tygodnia mam spokój. Wchodzenia na stół unika. Wchodzi jedynie na krzesła i z nich gapi się na stół.
      Jeli chodzi o blat kuchenny, to do dyspozycji ma tylko kawałek umożliwiaący jej dojście do jednego kuchennego okna. Tam uwielia przesiadyawć i gapić się całymi godzinami na ptaszki i pieski. Wszelkie przekroczenie dozwolonej granicy (zlew) spotyka się z naszej strony z głosowym spsikaniem oraz stanowczym zdjęciem lub zepchnięciem kota na podłogę.
      Po trzech tygodniach mam w domu grzecznego trzymiesięcznego wesołego kotka, który wie co mu wolno, a czego nie.
      Czasem psikaniu towarzyszy klaśnięcie w dłonie. Jestem przy tym zawsze spokojny i stanowczy. Nigdy nie używam slów typu "Kitka, nie wolno!" czy czegoś w tym rodzaju.
      Na moje koty to po prostu działa.

      ps. trzeba kotu dać jak najwięcej zajęcia aby się wyszalał. Trzeba poświęcić mu czas. Moja kotka ma bardzo dużo zabawek i kilka dodatkowych urządzeń, które umilają jej czas.
      Pozdrawiam
      Jacek
      • deszcz.ryb Re: Jak wychować kota? 07.01.13, 23:11
        No to masz rzeczywiście szczęście, bo masz bardzo grzeczne koty. Jednak przyjmij do wiadomości, że na ogromną większość kotów opisane przez ciebie sposoby po prostu NIE działają i właściciele muszą się z tym pogodzić.
        • lysy-jack Re: Jak wychować kota? 08.01.13, 17:37
          deszcz.ryb napisała:

          > Jednak przyjmij do wiadomości, że na ogromną większość kotów opisane
          > przez ciebie sposoby po prostu NIE działają i właściciele
          > muszą się z tym pogodzić.

          Tak, ja to doskonale wiem, ja tylko tak głupio wyglądam smile
          Ciekawe jednak jest to, że przez ok. pół wieku, wszystkie zwierzęta wokół mnie (w tym ze 20 kotów) zawsze były grzeczne. O psach nie wspominam, bo nawet psy mojego brata u którego bywam okazjonalnie widzą we mnie swojego pana. Jak się im oszczeniła suczka, to tylko ja mogłem małe wziąć do ręki. Na właścicieli którzy ją karmili szczerzyła zęby.
          Nasza trzymiesięczna kotka jest bardzo grzeczna i karna, ale tylko wtedy, kiedy jesteśmy sami w domu. Kiedy żona i córka pojawia się na horyzoncie, to tylko wtedy Kitka dostaje głupawki. Łapie żonę za rękę, wbija pazury i gryzie. Moją rękę tylko obejmuje i leciuteńko podgryza, bez pazurków.
          To ja jestem ten "oprawca", a mimo tego nikomu z własnej nieprzymuszonej woli nie pcha się na kolana, tylko mnie. Może tu jest klucz...?
          • lonely.stoner Re: Jak wychować kota? 06.02.13, 22:10
            No a na mojego kota tez te sposoby dzialaja- nigdy nie karce kota krzykiem czy dotykiem (np. klapsem, a wiem ze niektorzy tak robia), jak kotek zbyt energicznie sie bawi to wolam na niego psiiiik, albo sycze tak jak kocica na male. Nie chcialam od malego uzywac dotyku jako karcenia bo potem by reagowal na dotyk a nie na glos.
            Oczywiscie glaszczego, przytulam, i spimy razem wink
            Moj kocur akurat jest do mnie bardzo przywiazany- reaguje na imie, i czasem nawet zdarza sie ze np, wychodzimy razem przed dom, i np. ktos przychodzi i chce go poglaskac a on ucieka, to mowie mu: chodz, przywitaj sie - i kot normalnie podchodzi, daje sie poglaskac po lebku i sie wita.
            Ale tez ma swoje wlasne humory i czasem nie pozwala sie brac na rece, nie chce zeby go dotykac- i ja to szanuje, nic na sile.
            Pozwalam mu wszedzie wchodzic i wszystko ogladac- jedyne czego mu zabraniam to pic wode z kibelka, czy w ogole wchodzenia do sedesu- zamykam zawsze klape albo drzwi od lazienki. Poza tym moj kot lubi tez bardzo siedziec w wannie, obgryzac kwiatki- chociaz jest wychodzacy, ale teraz trawy nie ma wiec obgryza kwiaty domowe- koty tak maja, to pomaga im sie odklaczac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka