Dodaj do ulubionych

Znaczenie terenu przez kotke???

12.12.12, 18:26
Nasza Lola ma 1,5 roku, wzielismy ja ze schroniska jak miala 4 miesiace.
Wysterilizowano ja jeszcze w schronisku.
Od poczatku super sie zaadaptowala, jest mega towarzyska, nie boi sie gosci, no w ogole super kot.
Nigdy nie zalatwila sie w domu poza kuweta.
Pol roku temu przeprowadzilismy sie do nowego domu i nic w jej zachowaniu sie nie zmienilo, oprocz tego ze zaczela znaczyc teren.
Nie mam nawet pojecia czy kotki moga znaczyc teren, ale na to wyglada.
Od czasu do czasu, raz na kilka dni, znajdujemy tluste oleiste plamy, baaaardzo smierdzace.
Zazwyczaj w kacie na podlodze, czasami na drzwiach, kilka razy napstrykala do nieopatrznie zostawionych butow albo do kosza na brudy...
Masakra, bo to strasznie smierdzi!
Czy ktos z was sie z tym spotkal?
Co mozna zrobic?
dzieki
Obserwuj wątek
    • mitta Re: Znaczenie terenu przez kotke??? 12.12.12, 19:40
      Wydaje mi się, że to jest związane ze stresem spowodowanym przeprowadzką - kotka w ten sposób "oswaja" otoczenie. Moja jedna kita też tak czasem robi i, niestety, do tej pory nie znalazłam na to sposobu, chociaż wypróbowałam prawie wszystkiego. Były krople na uspokojenie, pryskanie różnymi odstraszaczami, zakrywanie folią, nie próbowałam jeszcze kocich feromonów do kontaktu i u kociego behawiorysty też nie byłam. U mnie to się zaczęło, kiedy jedna kita zginęła pod kołami. Wtedy ograniczyłam im wychodzenie, a równocześnie do domu przybyła nowa kotka. I wiem, o czym piszesz. Nie jest to zwykłe sikanie, ale właśnie znaczenie, np mam na wys. 20 cm od podłogi obsikaną zasłonę lub ścianę. Problem znika tylko wtedy, kiedy pozwolę jej się wybiegać po dworze.
      Ale może ktoś ma na to sposób, wtedy i ja chętnie skorzystam.
      • mamonia78 Re: Znaczenie terenu przez kotke??? 12.12.12, 20:16
        Kurcze, dlugo jej to oswajanie idziesad
        Nigdy nie sprawiala wrazenia zestresowanej, w jej zachowaniu kompletnie nic sie nie zmienilo po przeprowadzce, oprocz tego pstrykania. Jest wybiegana - ma klapke w drzwiach ogrodowych, w starym domu tez miala. Feromony w kontakcie probowalismy, zero roznicysad
      • mitta Re: Znaczenie terenu przez kotke??? 13.12.12, 08:44
        Zastanawiam sie jeszcze, dlaczego tak śmierdzi. Może jest tylko wysterylizowana, a nie wykastrowana? Moja, kiedy siknie, to nie śmierdzi wydzieliną z gruczołów, tylko lekko kocim moczem. Możesz jeszcze spróbwać dawać jej krople Bacha. Czytałam też różne opinie, co do dokładnego mycia obsikanych miejsc np wodą z octem. jedni uważaja, że jeśli już oznaczy teren, to w to samo miejsce nie będzie sikać, inni, że trzeba dokładnie zmyć. U mnie sika zawsze w tych samych miejscach, chociaż za każdym razem je wyszoruję i naperfumuję jakimś odstraszaczem.
        A czy w pobliżu są jakieś inne koty, może zaznacza w ten sposób, kto tu rządzi.
        W każdym razie jest to problem związany bardziej z psychiką, niż ze zdrowiem. Ja, dla świętego sposobu zbadałam mocz kity i weterynarz powiedział, że dawno nie widział tak dobrych wyników. Jak by nie było, to trzeba szukać jakiejś rady, w ogrodzie może to robić, ale w domu nie, bo może jej to wejść w nawyk.
        Czy widziałaś kiedyś ją w akcji - można wtedy złapać kota, pogrozić i stanowczo powiedzieć: nie wolno! (ale nie krzyczeć itp). Tylko, że ja nigdy tego nie widzę, bo moja siksa jest sprytna i przy nas tego nie robi.
        U mnie, na szczęście, zdarza się to coraz rzadziej.
    • asfo Re: Znaczenie terenu przez kotke??? 13.12.12, 12:30
      1. Upewnić się, że na pewno jest wysterylizowana
      2. Postawić więcej kuwet
      3. Sprawdzić, czy nie ma jakiś problemów z pęcherzem
      4. Podać środki na uspokojenie
      5. Opylić lokal feliwayem
      6. Wyczyścić zalane miejsca - octem, vanishem, jednym z dostępnych w sklepach zoo środkiem do usuwania plam organicznych
    • morwab Re: Znaczenie terenu przez kotke??? 05.01.13, 22:33
      Jak wracam z podróży moje bagaże i ciuchy sa niemal natychmiast oznakowane koią parkę . Do ich bezpiecznego schronienia wprowadzam obce niepokojące aromaty,muszą sie ich natychmiast pozbyć aby przywrócić poczucie bezpieczeństwa . Zmywam to wodą z octem i ja już smrodku nie czuję ale koty chyba jescze czują bo nie powtarzają ceremoniału. Niestety kot aby czuć sie bezpiecznie musi wyczuwać swój zapach. Zapach nowego domu jest jeszcze widocznie zbyt silny więc kot musi go zwyciężyć swoim aromatem . Dopiero jak poczuje sie wreszcie jak " u siebie" to przestanie znakować.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka