Dodaj do ulubionych

oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuchni

20.06.13, 12:24
Proszę o radę jak oduczyć kota od wskakiwania na blat w kuchni. Mam otwartą kuchnię, więc zamykanie nieistniejących drzwi w tym przypadku nie zda egzaminusmile. W sklepie zoologicznym kupiłam odstraszacz na koty (środek do spryskiwania mebli), zachwalany przez sprzedającego. Skropiłam parę wacików, rozłożyłam na blacie i... kocurek za pierwszym razem wskoczył na blat i szybko go opuścił. No a potem... wyrzucone pieniądze w błoto. W przeciwieństwem do mnie wcale nie przejmował się zapachem tego cudownego środka.
Obserwuj wątek
      • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 14:52
        Po pierwsze blat kuchenny jest miejscem niebezpiecznym dla zwierzęcia. Znajdują się tam przybory kuchenne, które mogą stanowić dla nich zagrożenie. Po drugie kot po wyjściu z kuwety może przenieść ze żwirkiem resztki moczu lub kału, które niekoniecznie chciałabym gościć w miejscu, gdzie przygotowuje się posiłki dla całej rodziny. I chyba to nie jest problem, że chcę oduczyć kotka wskakiwania w miejsce akurat dla niego nieodpowiednie.
        Liczę na odpowiedź pomocną w rozwiązaniu mojego problemu.
        • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 17:40
          NIE DA SIĘ. Powtórzę. NIE da się.

          Kot jest zwierzęciem ciekawskim a do tego mobilnym, które świetnie porusza się w pionie i na dobrą sprawę wlezie tam, gdzie zechce. Jeżeli ta cecha ci przeszkadza, to trzeba było pomyśleć wcześniej, i zdecydować się np. na psa. Psy bardzo rzadko wskakują na stoły.

          Jedyne, co może ci się udać zrobić, to przyuczyć kota do niewskakiwania na blat w twojej obecności. Możesz psikać na niego tą wodą, ale nie wiem, czy jest sens, żebyś kotu wyrabiała negatywne skojarzenia związane z wodą. Kot sobie skojarzy "aha, 2joko jest, to nie wolno mi wskakiwać", ale gwarantuję, że jak tylko wyjdziesz z kuchni, kot na blacie się znajdzie.

          Po prostu za każdym razem przecieraj sobie ten blat przed przygotowaniem posiłków i będzie ok. Poza tym bez przesady: jak kot jest szczepiony, odrobaczany i zdrowy, to niczym się od niego nie zarazisz.

          >I chyba to nie jest problem, że chcę oduczyć kotka wskakiwania
          > w miejsce akurat dla niego nieodpowiednie.

          No jest problem, bo tego NIE DA się zrobić. Czy w ogóle wiedziałaś cokolwiek o kotach, zanim zdecydowałaś się na jednego?
          • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 18:09
            deszcz.ryb napisała:

            Czy w ogóle wiedziałaś cokolwiek o
            > kotach, zanim zdecydowałaś się na jednego?

            Tak, zapewniam Cię, wiedziałam na co się porywam. Mam duże doświadczenie z innymi zwierzętami - wiem jak to jest się nimi opiekować i rezygnować na ich rzecz z pewnych przyjemności. Zdecydowaliśmy się na kotki - dwa, żeby jeden nie czuł się osamotniony podczas nieobecności domowników. Wcześniej dużo czytaliśmy i byliśmy świadomi konsekwencji. Ale czy to znaczy, że nie można próbować zmienić zachowania kota jeśli się da? Stąd było moje pytanie. A Ty odpowiadając na nie, założyłaś od razu, że na kotach się nie znam, mało tego, myślisz pewnie, że jak nie oduczę kota pewnych zachowań to go zaraz wyrzucę albo oddam innym.
            Weszłam na to forum szukając rad osób doświadczonych. Twoja odpowiedź "NIE DA RADY" w pełni by mi wystarczyła, ale Ty musiałaś napisać tak, żeby ta druga osoba poczuła się winna, że w ogóle śmiała zapytać o zdanie innych.


            • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 19:01
              > Tak, zapewniam Cię, wiedziałam na co się porywam. Mam duże doświadczenie z inny
              > mi zwierzętami - wiem jak to jest się nimi opiekować i rezygnować na ich rzecz
              > z pewnych przyjemności.

              No właśnie widać, że masz doświadczenie z innymi zwierzętami, a nie z kotami.

              >Twoja odpowiedź "NIE DA R
              > ADY" w pełni by mi wystarczyła, ale Ty musiałaś napisać tak, żeby ta druga osob
              > a poczuła się winna, że w ogóle śmiała zapytać o zdanie innych.

              Wybacz, że cię tak zjechałam, ale twoje pytane było z gatunku "jak oduczyć psa szczekać?". wink No i dostałaś od kogoś odpowiedź, że niewiele z tym możesz zrobić, ale uparłaś się, że może jednak się da. No więc nie da się, zapewniam. To jest jedna z tych wkurzających kocich cech,z którymi trzeba się pogodzić.
              • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 21:44
                deszcz.ryb napisała:


                > No właśnie widać, że masz doświadczenie z innymi zwierzętami, a nie z kotami.
                I co z tego? Czy tylko osoby z doświadczeniem mogą mieć koty?
                >
                No i dostałaś od kogoś odpowiedź, że niewiele z tym możesz zrobi
                > ć, ale uparłaś się, że może jednak się da. No więc nie da się, zapewniam. To je
                > st jedna z tych wkurzających kocich cech,z którymi trzeba się pogodzić.

                W którym momencie się uparłam??????
                • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 22:04
                  Poza tym poznałam już Twój punkt widzenia - przejrzałam parę wcześniejszych wątków i uznałam, że jesteś z tych "atakujących" bez względu na racje innych osób. Ale nie zapomnij, "kota można zagłaskać na śmierć". I wolałabym, żebyś nie udzielała mi w przyszłości żadnych swoich drogocennych rad bo i tak je zignoruję. Szkoda słów....
                  • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 22:34
                    Tak, najlepiej się obrazić, bo ktoś zupełnie ci obcy śmiał ci na forum powiedzieć, że się nie znasz na kotach. big_grin Ludzie, dorośnijcie! Strzelasz focha jak dziecko. smile

                    I nie, nie każdy, kto chce mieć kota, musi mieć jakieś super doświadczenie. Ale jednak przed nabyciem jakiegokolwiek zwierzątka wypadałoby chociaż trochę o nim poczytać; dowiedzieć się o nim cokolwiek. Wtedy nie byłoby zaskoczenia "o rany, kot wchodzi mi na blaty w kuchni! i nie chce zejść! a to drań!", bo wszędzie i wszyscy o tym piszą.
                    • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 21.06.13, 10:23
                      No i wyszło szydło z worka. deszcz. ryb to zwykły troll. Nawet nie jest w stanie ukryć tego, że niedokładnie czyta wypowiedzi osób, z którymi wdaje się w dyskusję. Chodzi tylko o to, żeby komuś dopiec, kogoś upomnieć, skarcić a może sprowokować do bezsensownej dyskusji, z której nic nie wynika – taka to rola trolla.

                      Ja piszę w jednej z moich wcześniejszych wypowiedzi:
                      „Wcześniej dużo czytaliśmy i byliśmy świadomi konsekwencji”
                      Na co deszcz.ryb odpisuje:
                      „Ale jednak przed nabyciem jakiegokolwiek zwierzątka wypadałoby chociaż trochę o nim poczytać; dowiedzieć się o nim cokolwiek. Wtedy nie byłoby zaskoczenia”

                      Deszcz.ryb pisze:
                      „Wtedy nie byłoby zaskoczenia "o rany, kot wchodzi mi na blaty w kuchni! i nie chce zejść! a to drań!", bo wszędzie i wszyscy o tym piszą”

                      A ja się pytam:
                      Z jakich moich słów wywnioskowałaś, że byłam zachowaniem kota zaskoczona???

                      Jak już pisałam wcześniej, nie będę z Tobą dyskutować, ale nie dlatego, że się jakoby obraziłam (to też wytwór Twojej wyobraźni), ale dlatego, że ta dyskusja nie wnosi nic pożytecznego.
                      W sumie to moja wina, bo jak się okazuje wyszłam z błędnego założenia, że to forum jest po to, żeby pomagać innym niedoświadczonym osobom radą, a nie po to, żeby mądrzyć się i karcić inne osoby, za to, że ośmieliły się o coś zapytać.
                      I radzę na przyszłość czytać czyjeś wypowiedzi ze zrozumieniem a nie produkować jakiś bełkot.

                      A Asfo dziękuję za poradę. Nie wiem jeszcze, czy z niej skorzystam, bo czytałam porady, żeby kot nie utożsamiał nieprzyjemnych doznań z właścicielem. Ale pomimo to bardzo dziękuję, zawsze to jakaś rada a nie bezkonstruktywna krytyka.


                      • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 21.06.13, 19:28
                        No cóż, to, że "byliście świadomi konsekwencji" napisałaś jednak PO mojej pierwszej wypowiedzi. A z twoich pierwszych postów to w ogóle nie wynika.

                        > A ja się pytam:
                        > Z jakich moich słów wywnioskowałaś, że byłam zachowaniem kota zaskoczona???

                        No bo jakbyś wiedziała, że koty się tak zachowują, to nie próbowałabyś na siłę zmieniać swojego. Być może i wiedziałaś, tylko nie przemyślałaś wcześniej, że to może być dla ciebie aż taki problem.

                        > W sumie to moja wina, bo jak się okazuje wyszłam z błędnego założenia, że to fo
                        > rum jest po to, żeby pomagać innym niedoświadczonym osobom radą, a nie po to, ż
                        > eby mądrzyć się i karcić inne osoby, za to, że ośmieliły się o coś zapytać.

                        No to dostałaś kilka rad. A że nie wszystkie ci odpowiadają - taka specyfika forum. Trudno. Naucz się z tym żyć i nie obrażaj się bez sensu.
                        • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 21.06.13, 20:58
                          deszcz.ryb napisała:

                          > No cóż, to, że "byliście świadomi konsekwencji" napisałaś jednak PO mojej pierw
                          > szej wypowiedzi. A z twoich pierwszych postów to w ogóle nie wynika.

                          co za stek bzdur, co to ma znaczyć? W pierwszej wypowiedzi prosiłam o radę. Po co miałabym pisać o powyższym?
                          >

                          > No bo jakbyś wiedziała, że koty się tak zachowują, to nie próbowałabyś na siłę
                          > zmieniać swojego. Być może i wiedziałaś, tylko nie przemyślałaś wcześniej, że t
                          > o może być dla ciebie aż taki problem.

                          jeszcze raz napiszę, że nie mam zamiaru zmieniać nic na siłę. Czy nie dociera to do Ciebie?

                          > No to dostałaś kilka rad. A że nie wszystkie ci odpowiadają - taka specyfika fo
                          > rum. Trudno. Naucz się z tym żyć i nie obrażaj się bez sensu.

                          Jeszcze raz - stek bzdur
                          Nie będę karmić już trolla


                          • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 21.06.13, 23:04
                            > deszcz.ryb napisała:
                            >
                            > > No cóż, to, że "byliście świadomi konsekwencji" napisałaś jednak PO mojej
                            > pierw
                            > > szej wypowiedzi. A z twoich pierwszych postów to w ogóle nie wynika.
                            >
                            > co za stek bzdur, co to ma znaczyć? W pierwszej wypowiedzi prosiłam o radę. Po
                            > co miałabym pisać o powyższym?

                            A bo mi zarzucasz, że niedokładnie cię czytam. O:

                            "No i wyszło szydło z worka. deszcz. ryb to zwykły troll. Nawet nie jest w stanie ukryć tego, że niedokładnie czyta wypowiedzi osób, z którymi wdaje się w dyskusję. Chodzi tylko o to, żeby komuś dopiec, kogoś upomnieć, skarcić a może sprowokować do bezsensownej dyskusji, z której nic nie wynika – taka to rola trolla.

                            Ja piszę w jednej z moich wcześniejszych wypowiedzi:
                            „Wcześniej dużo czytaliśmy i byliśmy świadomi konsekwencji”
                            Na co deszcz.ryb odpisuje:
                            „Ale jednak przed nabyciem jakiegokolwiek zwierzątka wypadałoby chociaż trochę o nim poczytać; dowiedzieć się o nim cokolwiek. Wtedy nie byłoby zaskoczenia”

                            Więc w ogóle wszystkie wypowiedzi pomieszałaś [jeżeli masz forum ustawione na "drzewko", to zmień sobie na trym chronologiczny, będziesz widzieć, kto kiedy co napisał].

                            I jeszcze od trolli wyzywasz, bo się obraziłaś. big_grin Jak dla ciebie mogę być trollem, spoko. Takim wrednym i zielonym. Spod mostu. big_grin
                            • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 22.06.13, 14:29

                              > Ja piszę w jednej z moich wcześniejszych wypowiedzi:
                              > „Wcześniej dużo czytaliśmy i byliśmy świadomi konsekwencji”
                              > Na co deszcz.ryb odpisuje:
                              > „Ale jednak przed nabyciem jakiegokolwiek zwierzątka wypadałoby chociaż
                              > trochę o nim poczytać; dowiedzieć się o nim cokolwiek. Wtedy nie byłoby zaskocz
                              > enia”
                              >
                              > Więc w ogóle wszystkie wypowiedzi pomieszałaś [jeżeli masz forum ustawione na "
                              > drzewko", to zmień sobie na trym chronologiczny, będziesz widzieć, kto kiedy co
                              > napisał].

                              Z chronologią to niestety nie ja mam problemy, przeanalizuj jeszcze raz (albo pierwszy raz) daty naszych postów
                              >
                              > I jeszcze od trolli wyzywasz, bo się obraziłaś. big_grin Jak dla ciebie mogę być tro
                              > llem, spoko. Takim wrednym i zielonym. Spod mostu. big_grin

                              Nie, nie jesteś dla mnie trollem spod mostu - takim wrednym i zielonym. Jesteś trollem internetowym:

                              źródło Wikipedii:
                              "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji".

                              No może nie jesteś aż tak bardzo napastliwa w stosunku do mnie, dlatego uważam, że jesteś takim małym trollemsmile. Ale jednak trollem - Twoje przekazy odbiegają od prawdy i prowokują tonem wypowiedzi do kłótni.
                              Wmawiasz mi od jakiegoś czasu, że jestem na Ciebie obrażona. Ale chyba ja wiem najlepiej, że tak nie jest. Mało tego, zaczyna mnie to bawić. Obserwuję, jak zaczynasz gubić się w chronologii, wypowiedziach, ale nie popuszczasz i pogrążasz się coraz bardziej.
                              Być może masz wiedzę na temat wychowania kotów, tego nie neguję, ale sposób w jaki próbujesz ją przekazać na pewno nie jest akceptowany przez osoby obdarowywane tą wiedzą.


                  • asfo Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 20.06.13, 22:58
                    Nie jojcz tylko zrób jak Ci poradziłam. wink Niektóre panie już tak mają, że troszkę lubią przesadzać.

                    To nie prawda, że koty są całkowicie nieedukowalne - w większości wypadków da się uzyskać efekt w którym kot prawie nigdy nie wskakuje na blat kiedy ktoś jest w kuchni. U mnie jeden nie wchodzi ani na kuchnię, ani na zmywarkę, ani na blat, drugi nie wchodzi na zmywarkę i na kuchnię, a trzeci omija tylko na zmywarkę - kiedy patrzę. Ten ostatni kiedyś o mało nie spalił sobie wąsów i miał zwyczaj włazić do pustych garnków i w nich siedzieć.

                    Aha, oprócz hałasowania i psikania wodą można jeszcze nasyczeć i mówić "psik".

                    Z drugiej jednak strony trzeba pilnować, żeby nie zostawiać na wierzchu żadnego jedzenia ani tłukących się rzeczy.
      • mitta Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 21.06.13, 12:43
        Mam trzy kotki, wszystkie łaziły mi po blacie. Za każdym razem, kiedy weszły, zestawiałam je na podłogę i mówiłam stanowczym głosem "nie wolno", niczym nie pryskałam, nie krzyczałam. Dwie oduczyłam - konsekwencją, nie włażą nawet, kiedy nas nie ma. Trzecia kita jest oporna na wychowanie, łazi nawet w naszej obecności, a gdy próbuję ją przegonić ma mnie dokładnie w nosie - po prostu MUSI przejść CAŁY blat, od początku do końca. Na szczęście chodzi tylko skrajem wink Ja, chociaż ciągle ów blat przemywam, oduczyłam się kłaść na nim niepakowane produkty, mam kilka desek i żywność na kontakt tylko z nimi. Ale bez przesady - żyję w symbiozie ze zwierzętami od dziecka i nigdy niczego od nich nie podłapałam.
              • marslo55 Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 25.06.13, 13:02
                dziewczyna.briana napisała:
                "A tak na bardziej serio to zamontuj jakis system polek kolo okien moze nawet w poblizu stolu i jest szansa ze kot przeniesie sie na polki i bedzie stamtad obserwowal stol i wszystko inne dookola. Nie ograniczaj jego natury tylko przekieruj go w inne miejsce."
                Ale czy kot wskakuje na stół, bo tam jest wyżej, czy dlatego, że ciekawi go, co jest na stole? Bo moje właziły na stół, żeby np. obwąchać nową cukiernicę. Jeśli nie chodzi o poznawanie terenu, tylko o skakanie po meblach, to rada może się sprawdzić.
                Ja swoje koty oduczałam skakania po stołach za pomocą butelki po płynie do mycia okien, napełnionej wodą (pryskałam, kiedy kot był odwrócony tyłem, i szybko chowałam butelkę: był mocno zdezorientowany i chyba nie kojarzył, że to moja wina). Jeden nauczył się szybko, drugi jeszcze czasem wskakuje na stół, ale o wiele rzadziej. Smród różnych środków bardziej je intrygował niż odstraszał.
                • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 25.06.13, 16:34
                  Przeważa bardziej jego ciekawość niż chęć skakania po meblach, tak mi się przynajmniej wydaje. Obok ma wysoki drapak z kilkoma poziomami, parapet i stół, także skakać ma gdzie. Ale zauważyłam ostatnio, że rzadziej zdarza mu się wskakiwać na blat. Spróbuję jeszcze potrzeć blat octem, jak proponowała maga1204 a jak nie pomoże to dam spokój.
                  Z tym zaczajaniem się na kota z tyłu to nic nie wyjdzie, bo jak tylko mnie widzi idącą w stronę kuchni, to zeskakuje i ucieka. Efekt konsekwentnego zdejmowania go z blatu.
                  • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 25.06.13, 22:38
                    > Z tym zaczajaniem się na kota z tyłu to nic nie wyjdzie, bo jak tylko mnie widz
                    > i idącą w stronę kuchni, to zeskakuje i ucieka. Efekt konsekwentnego zdejmowani
                    > a go z blatu.

                    No i osiągnęłaś już maksymalny efekt, jaki mogłaś osiągnąć. Kot już kojarzy, że przy tobie nie może siedzieć na stole; natomiast w życiu nie skojarzy, że zależy ci, żeby na stół w ogóle nie właził. A ocet chyba musiałabyś lać litrami, żeby porządnie śmierdziało, a to odstraszy nie tylko kota, ale także domowników.
                      • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 18:40
                        Och jak Wy nie lubicie ludzi. Tylko koty, koty i koty. A ja głupia myślałam, że jak ktoś kocha zwierzęta to kocha również ludzi. Tylu zgryźliwości nie zaznałam na forach, w których uczestnikami są miłośnicy psów, akwarystyki itp. Trochę luzu moje koleżanki. Moje koty mają bardzo dobre warunki - spędzamy z nimi dużo czasu bawiąc się z nimi i zapewniam, że nie są nieszczęśliwe, pomimo tego, że czasami im czegoś zabraniam.
                      • mitta Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 19:15
                        Octem to się zmywa kocie siki, by nie zostało po nich zapachu i nie wabiły do następnego razu. Śmierdzi tylko chwilę i tyle też działa odstraszająco.
                        Na razie nauczyłaś kota, że przy tobie się na blat nie włazi. Jeżeli zależy ci na innym efekcie kot musi wiedzieć, że na blacie nie ma dla niego niczego atrakcyjnego, a wręcz przeciwnie. A po czym nie lubi kot łazić? Po mokrym, śliskim i lepkim. Możesz zatem zalewać stół wodą lubo różnymi akyszkami, sokiem z cytryny itepe, smarować miodem i innymi lepiszczami, zakrywać folią i wymyślać jeszcze inne śmieszne rzeczy, możesz kota pryskać wodą, aż cię znielubi, krzyczeć na niego oraz dezynfekować mu łapy po wyjściu z kuwety.
                        A możesz po prostu zaakceptować go takim, jakim jest, przyjmując do wiadomości, że trafił ci się egzemplarz lubiący spacery po blacie. Nie znaczy, że masz je tolerować - przeganiaj kota, może mu się kiedyś znudzi. Mnie to już dawno przestało przeszkadzać, a raczej ciągle bawi, tak, jak na tej fotce
                        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2996787,2,152,DSCF3093.html
                        A wrzodów na żołądku nie mam i robali też nie.
                        • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 19:57
                          Ale na zdjęciu te kociaki siedzą na stole. U mnie też nie ma z tym problemu. Chodzi mi jedynie o blat kuchenny gdzie przygotowuje się posiłki. I wystarczy parę sekund (naprawdę parę sekund!) i jak się odwrócę to kot siedzi na blacie i spożywa np. niedokończoną kanapkę - wędlina wieprzowa, a ja mam hysia na punkcie karmienia kotów, bo dużo czytałam i zaraz mi się wydaje, że jemu zaszkodzi. Ostatnio zalałam patelnię wodą z płynem do naczyń, żeby się odmoczyła, chwila nieuwagi i kot pił wodę z patelni. Przeraziłam się, że się zatruje, bo to chemia. Zaraz powiecie, że trzeba pilnować, ale to jest po prostu niewykonalne. Trzeba by cały czas warować w kuchni i pilnować a nie wszystko da się od razu pochować do szafek. Byłam też świadkiem, że kocurek wyjmował pierś z kurczaka z garnka - dopiero co ugotowaną - że się nie poparzył to się dziwię.
                          • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 20:54
                            > Ale na zdjęciu te kociaki siedzą na stole. U mnie też nie ma z tym problemu. Ch
                            > odzi mi jedynie o blat kuchenny gdzie przygotowuje się posiłki. I wystarczy par
                            > ę sekund (naprawdę parę sekund!) i jak się odwrócę to kot siedzi na blacie i sp
                            > ożywa np. niedokończoną kanapkę - wędlina wieprzowa, a ja mam hysia na punkcie
                            > karmienia kotów, bo dużo czytałam i zaraz mi się wydaje, że jemu zaszkodzi. Ost
                            > atnio zalałam patelnię wodą z płynem do naczyń, żeby się odmoczyła, chwila nieu
                            > wagi i kot pił wodę z patelni.

                            Naprawdę nie wiem, czego się spodziewałaś, z kotem to wszystko normalne.

                            ?Z
                            > araz powiecie, że trzeba pilnować, ale to jest po prostu niewykonalne. Trzeba b
                            > y cały czas warować w kuchni i pilnować a nie wszystko da się od razu pochować
                            > do szafek. Byłam też świadkiem, że kocurek wyjmował pierś z kurczaka z garnka -
                            > dopiero co ugotowaną - że się nie poparzył to się dziwię.

                            No niestety - jedyna sensowna rada to pilnować. I chować wszystko od razu.
                          • salimis Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 22:39
                            2joko napisała:
                            1 - jak się odwrócę to kot siedzi na blacie i spożywa np. niedokończoną kanapkę - wędlina wieprzowa, a ja mam hysia na punkcie
                            karmienia kotów, bo dużo czytałam i zaraz mi się wydaje, że jemu zaszkodzi.
                            2 - Ostatnio zalałam patelnię wodą z płynem do naczyń, żeby się odmoczyła, chwila nieuwagi i kot pił wodę z patelni. Przeraziłam się, że się zatruje, bo to chemia ...
                            3 - Byłam też świadkiem, że kocurek wyjmował pierś z kurczaka z garnka -
                            dopiero co ugotowaną - że się nie poparzył to się dziwię.

                            1. Kup metalową lub szklaną osłonkę którą przykryjesz talerz
                            2. Patelnię zalewaj gorącą wodą bez płynu, nie martw się odmoczy się. Wiem coś na ten temat bo tak robię. Możesz również przykrywać ją pokrywką. Unikniesz stresujących sytuacji.
                            3. Wyłóż na talerz i przykryj osłonką

                            Jeśli chodzi o blat to ja znalazłam takie rozwiązanie, otóż do przygotowywania posiłków korzystam z dużej deski do krojenia na którą wszystko wykładam, zaś na małej kroję.

                            Rozwiązania są proste jak drut tylko trzeba ruszyć głową ; )
                            • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 23:00
                              Wszystko się zgadza. Można przykryć, odłożyć, wyrzucić, ale nigdy nie da się przewidzieć sytuacji nieprzewidywalnych! Przecież to jest życie, nie da się przewidzieć wszystkiego! Można zaplanować i co z tego?

                              Rozwiązania są proste jak drut tylko trzeba ruszyć głową ; )

                              Właśnie trzeba ruszyć głową - a może wy nie dbacie o bezpieczeństwo zwierząt skazując je na przypadek dając im bezwzględną swobodę, zatruje się tym razem czy nie? Sparzy się czy nie? A może skaleczy? Ale co tam, kot potrzebuje robić co chce.
                              • salimis Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 23:25
                                Odnoszę wrażenie że chciałabyś aby koty wręcz salutowały ci z posłuszeństwa.
                                Daję ci rady na tacy a ty uważasz że są beee. W czym widzisz większe zagrożenie - w pozostawieniu jedzenia ot tak sobie gdzie jest ogólnie dostępne czy zabezpieczeniu go specjalnym kloszem lub osłonką ? Czy nie nazwiesz tego przewidywaniem ?
                                Jakimże przewidywaniem jest zalanie patelni wodą z płynem, czyż nie można zminimalizować ryzyka zasłaniając ją bądź tak jak pisałam, zalać jedynie gorącą, podkreślam gorącą nie wrzącą wodą. Z całym szacunkiem ale chyba to ty masz problem z przewidywaniem.
                                Czy wg. Ciebie taka czynność jak np.
                                pozbycie się szkodliwych roślin z domu stanowi zagrożenie ? A może jednak jest to przewidywanie ? Czy zabezpieczenie okna lub balkonu siatką stanowi zagrożenie czy może jest to jednak zapobieganie niepotrzebnemu wypadkowi czyli przewidywanie. Czy chowanie chemii w miejscu niedostępnym jest zagrożeniem czy przewidywaniem. Czy ... wiele jeszcze pytań mogłabym zadać, tak więc nie pisz proszę że świadomie narażamy naszych podopiecznych pozwalając im na to czy na tamto.
                                Oczywiscie pewnych rzeczy nie da się przewidzieć ale tak samo jak z człowiekiem. Dziesięć razy udało mu się przebiec na czerwonym i nikt mu tyłka nie rozjechał, nie znaczy że i za jedenastym się uda.
                                • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 23:58
                                  > Odnoszę wrażenie że chciałabyś aby koty wręcz salutowały ci z posłuszeństwa.
                                  > Daję ci rady na tacy a ty uważasz że są beee.

                                  No bo ONA WIE LEPIEJ. big_grin Przyznaje się, że jest ignorantką w sprawach kocich, ale przecież ona WIE, że się DA. A rad słuchać też nie będzie, bo ona wie lepiej. tongue_out
                                • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 23:59
                                  salimis napisała:

                                  > Odnoszę wrażenie że chciałabyś aby koty wręcz salutowały ci z posłuszeństwa.

                                  Proponowałabym prześledzenie od początku tego wątku, widzę, że nie masz pojęcia o co mi chodzi albo jesteś następną nawiedzoną


                                  > Czy wg. Ciebie taka czynność jak np.
                                  > pozbycie się szkodliwych roślin z domu stanowi zagrożenie ? A może jednak jes
                                  > t to przewidywanie ? Czy zabezpieczenie okna lub balkonu siatką stanowi zagroże
                                  > nie czy może jest to jednak zapobieganie niepotrzebnemu wypadkowi czyli przewid
                                  > ywanie. Czy chowanie chemii w miejscu niedostępnym jest zagrożeniem czy przewid
                                  > ywaniem. Czy ... wiele jeszcze pytań mogłabym zadać, tak więc nie pisz proszę ż
                                  > e świadomie narażamy naszych podopiecznych pozwalając im na to czy na tamto.
                                  > Oczywiscie pewnych rzeczy nie da się przewidzieć ale tak samo jak z człowiekie
                                  > m. Dziesięć razy udało mu się przebiec na czerwonym i nikt mu tyłka nie rozjech
                                  > ał, nie znaczy że i za jedenastym się uda.
                                  >
                                  Bełkot, bełkot, bełkot, to, że niektóre rośliny są trujące to wiadomo, ale co to ma wspólnego z przewidywaniem??? Mam wrażenie, że dyskutuję z jakimiś małolatami

                                  > Jakimże przewidywaniem jest zalanie patelni wodą z płynem, czyż nie można zmini
                                  > malizować ryzyka zasłaniając ją bądź tak jak pisałam, zalać jedynie gorącą, pod
                                  > kreślam gorącą nie wrzącą wodą.

                                  Rada na miarę Nobla. Zalać patelnię ciepłą wodą z trującym płynem to mniejsze zło niż zalać wrzątek trującym płynem. Kot pijąc nie wrzątek ale ciepły płyn z chemią poczuje się lepiej....

                                  Dalej proszę takie posty, bawię się coraz bardziej...
                                  • salimis Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 27.06.13, 00:19
                                    Czy ja gdziekolwiek napisałam że masz zalać gorącą wodą z płynem ?
                                    Nie poradzę ci abyś nauczyła czytać się ze zrozumieniem bo jasno wyłusczyłam o co chodzi tylko ty masz problem z odczytaniem.

                                    Ty czytasz to co chcesz przeczytać i rozumiesz to co ci pasuje. Od kilku dni śledzę twój wątek i odnoszę wrażenie że świetnie się bawisz obrażając innych . To ty śmierdzisz na odległość trollem.
                                    Gdy zabraknie ci racjonalnych argumentów zaczynasz czepiać się bez ładu i składu.
                                    A wydawałaś się inteligentna i dojrzała, ot jak pozory mylą.
                                    • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 27.06.13, 00:50
                                      salimis napisała:

                                      > Czy ja gdziekolwiek napisałam że masz zalać gorącą wodą z płynem ?

                                      Jakimże przewidywaniem jest zalanie patelni wodą z płynem, czyż nie można zminimalizować ryzyka zasłaniając ją bądź tak jak pisałam, zalać jedynie gorącą, podkreślam gorącą nie wrzącą wodą

                                      no comments
                                      >
                                      > Ty czytasz to co chcesz przeczytać i rozumiesz to co ci pasuje. Od kilku dni śl
                                      > edzę twój wątek i odnoszę wrażenie że świetnie się bawisz obrażając innych . To
                                      > ty śmierdzisz na odległość trollem.

                                      Nie moja droga, nie po to weszłam na to forum, żeby bawić się obrażając innych, wręcz przeciwnie, liczyłam na poradę. Ale to mnie w jakiś sposób obrażono, mówiąc, że nie powinnam mieć kotów, nie nadaję się do tego itd.

                                      > Gdy zabraknie ci racjonalnych argumentów zaczynasz czepiać się bez ładu i skład
                                      > u.
                                      > A wydawałaś się inteligentna i dojrzała, ot jak pozory mylą.

                                      Tylko się wydawałam inteligentna, ale i to dobre, bo skoro kogoś na to nabrałam to może nie jestem taka głupia??? Trudno mi się odnieść do zarzutu braku racjonalnych argumentów - jakaś podpowiedź??
                                      • salimis Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 27.06.13, 10:38
                                        Przeczytaj powoli na głos, nie spiesz się, jeszcze raz moje odpowiedzi na twoje obawy, problemy :

                                        Ostatnio zalałam patelnię wodą z płynem do naczyń, żeby się odmoczyła, chwila nieuwagi i kot pił wodę z patelni. Przeraziłam się, że się zatruje, bo to chemia ...

                                        ODPOWIEDŹ :

                                        Patelnię zalewaj gorącą wodą bez płynu, nie martw się odmoczy się. Wiem coś na ten temat bo tak robię. Możesz również przykrywać ją pokrywką. Unikniesz stresujących sytuacji.

                                        Do tej odpowiedzi dodaj drugie zdanie jakie zawarłam w następnym poście

                                        Jakimże przewidywaniem jest zalanie patelni wodą z płynem, czyż nie można zminimalizować ryzyka zasłaniając ją bądź tak jak pisałam, zalać jedynie gorącą, podkreślam gorącą nie wrzącą wodą. Z całym szacunkiem ale chyba to ty masz problem z przewidywaniem.

                                        Zaczynasz kumać, czy jeszcze nie bardzo ?

                                        Twoje kolejne mądre zdanie , wszak nie jesteś głupia tylko inteligentna na tyle że wodzisz innych za nos :

                                        Rada na miarę Nobla. Zalać patelnię ciepłą wodą z trującym płynem to mniejsze zło niż zalać wrzątek trującym płynem. Kot pijąc nie wrzątek ale ciepły płyn z chemią poczuje się lepiej


                                        Po raz kolejny, przeczytaj powoli i na głos to co zostało tu przytoczone
                                        Jeśli masz problem, zgłoś się do swojej polonistki może nie wyjechała jeszcze na urlop i pomoże zrozumieć to co dla Ciebie jest niezrozumiałe. Nie będę więcej z tobą dyskutować bo twoje IQ jest dla mnie zbyt przytłaczające. Po prostu przerasta mnie. Baw się dobrze, tyle tylko ze w innej piaskownicy bo w tej piasek się kończy. I przestań obrażać się oraz obrażać innych bo w ten sposób nie zjednasz sobie nikogo a i nikt nie będzie chciał z tobą dyskutować nawet gdy będziesz miała o wiele poważniejszy problem.
                                        Ludzie do Ciebie z dobrą radą a ty jeb w brzuch. Ta metoda jest nieskuteczna w życiu i lepiej zapomnij o niej.
                                        Pozdrawiam.
                                        • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 27.06.13, 14:58
                                          Biję się w piersi – przyznaję, że początkowo nie zrozumiałam twojej wypowiedzi. Chodziło ci o namaczanie wodą bez płynu, więc sorki – to przez te emocje

                                          Chciałabym jednak przy okazji usprawiedliwić moje wpisy – może przez niektórych uznanych za za bardzo napastliwe, więc:
                                          1. Zadałam wg mnie niewinne pytanie, które okazało się dla niektórych bulwersujące
                                          2. Jako ignorantka co do wychowania kotów zostałam zbesztana za to, że pytanie zadałam
                                          3. Zostałam wyzwana od osób nie znających się na kotach, od ignorantów, chociaż nie starałam się dowieść, że jest inaczej. Mało tego, sama o tym wyraźnie pisałam
                                          4. Jako osobie nie znającej się na kotach dano mi do zrozumienia, że kotów nie powinnam w ogóle mieć
                                          5. Zostałam pouczona jak mam wychowywać dziecko, żeby nie robiło szkody kotom, chociaż o taką radę wcale nie prosiłam. Zasygnalizowałam jedynie, że nie przejdę spokojnie nad zachowaniem kota, jeżeli będzie robił szkodę dziecku (a tak nawiasem mówiąc to niektóre osoby nie widzą nic złego w tym, że próbujemy wychować i kształtować dziecko, tłumiąc w nim pierwotne instynkty, ale jeżeli chodzi o koty to jest to jak najbardziej potępiane)
                                          6. Zostałam oceniona tylko na podstawie lakonicznych wypowiedzi – ale wszyscy już wiedzą jaką jestem osobą - o, chce oduczyć kota wskakiwania na blat, a fe, jak tak można? No przecież to osoba nieodpowiedzialna, nie znająca się na zwierzętach, co ona sobie myśli? Chociaż napisałam, że starałam się poznać zachowania kotów i mimo tego zdecydowałam się na nie, to dostałam odpowiedź – no jak to, przecież trzeba się było zainteresować wcześniej, a nie teraz takie zaskoczenie. A żadnego zaskoczenia nie było.
                                          7. Pewna osoba twierdzi, że oduczenie kota pewnych zachowań jest niemożliwe, ale od innych osób słyszę, że jednak się da. Nie wszystkie koty, ale jednak . A może mój kocurek jest w sporej grupie tych wyjątków od reguły?
                                          8. Nie uczestniczyłam aktywnie na innych forach, ale trochę tam czytałam i stwierdzam, że nie spotkałam się z taką nagonką jak tutaj – nagonką po zadaniu naprawdę niewinnego pytania. Myślę, że wszystkie osoby mające koty próbowały oduczyć kota jakiegoś zachowania, czy to drapania po niechcianych rzeczach, czy to agresywnego zachowania, załatwiania się poza kuwetą, chodzenia po firankach itp. Być może było to spowodowane troską o kota, być może troską o własne wygodnictwo czy dbałość o rzeczy materialne. Nieważne, ale to mnie się osądza.

                                          Zarzucasz mi, że się gubię i nie mam rzeczowych argumentów. Ale jak myślisz, jakie argumenty mogę zastosować na ataki typu: nie znasz się, nie powinnaś, a po co w ogóle to było? Jakich argumentów powinnam tu użyć twoim zdaniem?

                                          W twojej piaskownicy nie będę się bawić, nie ta bajka. A jeżeli będę chciała zasięgnąć porady, to na pewno nie tutaj. Moja polonistka ma się dobrze i zawsze była z moich osiągnięć zadowolona. Maturę zdawałam lata temu na starych zasadach, więc nie mam się czego wstydzić.
                                          Co do obrażania - nie zamierzałam nikogo obrażać, ale to mnie obrażono - patrz wyżej

                                          Do ludzi, którzy dali mi dobrą radę nie mam nic. Bardzo im wszystkim dziękuję. A inni, którzy myślą, że tylko oni zasługują na miłość zwierząt, mając w pogardzie ludzi, niech się bawią jak to określiłaś w innej piaskownicy.

                                          również pozdrawiam
                                        • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 27.06.13, 15:19

                                          Twoje kolejne mądre zdanie , wszak nie jesteś głupia tylko inteligentna na tyle że wodzisz innych za nos :

                                          Rada na miarę Nobla. Zalać patelnię ciepłą wodą z trującym płynem to mniejsze zło niż zalać wrzątek trującym płynem. Kot pijąc nie wrzątek ale ciepły płyn z chemią poczuje się lepiej

                                          no to chyba była ironia, nie zaczaiłaś?
                    • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 19:01
                      Ale czytałam kilka wypowiedzi, że jednak się udało i koty nie wskakują w ogóle. Czyli można oduczyć niektóre osobniki. Spróbować warto, a jeżeli się nie uda, to nie będę wyrywała z tego powody włosów z głowy. Takie i podobne tematy są podejmowane na licznych forach, czyli nie tylko mi to przeszkadza, ale tylko ja zostałam tutaj zaatakowana, żeby nie zmieniać natury kota itp. Ale do cholery, nie mogę pozwalać kotom robić wszystko co im przyjdzie do głowy. Czy jeśli podrapie dziecko lub dotkliwie ugryzie to mam przejść obojętnie, bo taka jest jego natura? Pewnie są różne sposoby, żeby temu zapobiec. I zamiast pytać na forum o humanitarne sposoby zapobiegania pewnym sytuacjom mogłabym równie dobrze nie pytać tylko zdzielić kota przez łeb i liczyłabym, że to pomoże. Zapewniam, że większość "miłośników" kotów tak robi. Ale ja tego nie zrobię bo kocham zwierzęta i ludzi, a pomimo to jestem cały czas osądzana bo po co i na co i w ogóle. Nie chce mi się już tutaj pisać, trochę luzu życzę i empatii
                      • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 20:51
                        > Ale czytałam kilka wypowiedzi, że jednak się udało i koty nie wskakują w ogóle.
                        > Czyli można oduczyć niektóre osobniki.

                        Ale to tylko kilka kotów na setki tysięcy kotów żyjących w polskich domach. Wiadomo, że są zawsze jakieś wyjątki. Może to po prostu koty bardzo leniwe, którym się nie chce wskakiwać, a może są bardzo sprytne i nie skaczą na stół przy właścicielach [a jak ludzi nie ma - hulaj dusza]. A naiwny człowiek sobie myśli "ale jestem mądry, NAUCZYŁEM kota żeby nie właził na stół".

                        >Ale do cholery, n
                        > ie mogę pozwalać kotom robić wszystko co im przyjdzie do głowy.

                        A to, do cholery - po co ci kot? Już ci pisałam, że się na kotach nie znasz, obraziłaś się, więc dałam spokój, ale ty każdym swoim zdaniem udowadniasz, że jesteś kompletną ignorantką w tym temacie. Kot robi to, co mu przyjdzie do głowy [to nie posłuszny pies], a ty mu możesz nagwizdać.

                        >Czy jeśli podra
                        > pie dziecko lub dotkliwie ugryzie to mam przejść obojętnie, bo taka jest jego n
                        > atura? Pewnie są różne sposoby, żeby temu zapobiec.

                        Owszem: podcinać kotu regularnie pazury, PILNOWAĆ DZIECKA, żeby kotu nie dokuczało i w ogóle je nauczyć, jak z kotem ma się obchodzić, jak się bawić i kiedy go zostawić w spokoju. Monitorować wszystkie kontakty dziecka z kotem, dopóki dziecko nie zrobi się kumate. I jednak liczyć się z tym, że niekiedy kot może dziecko podrapać - np. niechcący podczas zabawy albo broniąc się przed dzieckiem. To nie tragedia.

                        >Nie
                        > chce mi się już tutaj pisać, trochę luzu życzę i empatii

                        No. Trochę luzu to by ci się przydało, zgadzam się.
                        • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 21:04
                          Naprawdę nie che mi się już z Tobą dyskutować. Jesteś upartą, nie uznającą innych niż Twoje racje osobą. Jestem ignorantką jeżeli chodzi o wychowanie kotów, ale przynajmniej coś próbuję z tym robić, dowiedzieć się od osób mających doświadczenie, ale na Boga nie od jakichś fanatyków. Trzeba znać umiar, kota próbuję oduczyć od wskakiwania dla JEGO bezpieczeństwa. Niestety nie jesteś moim guru, nie będę słuchała Twoich rad. Fanatyzm jest gorszy od faszyzmu. I to by było na tyle
                          • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 21:43
                            >Trzeba znać umiar, kota próbuję
                            > oduczyć od wskakiwania dla JEGO bezpieczeństwa.

                            Ależ ja się z tobą zgadzam. Też bym wolała, żeby mój kot nie wskakiwał mi na blaty, dla jego bezpieczeństwa i dla mojego dobrego samopoczucia. Z tym, że jednak mam większe doświadczenie z kotami niż ty, i po prostu ci mówię, jak jest. Nie uda ci się walczyć z wiatrakami. Nie wiem, czemu się upierasz - kilka osób ci napisało, że wszelkie znane metody walki z tym kocim zwyczajem niewiele dają.
                            • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 21:51
                              deszcz.ryb napisała:


                              > Ależ ja się z tobą zgadzam. Też bym wolała, żeby mój kot nie wskakiwał mi na bl
                              > aty, dla jego bezpieczeństwa i dla mojego dobrego samopoczucia. Z tym, że jedna
                              > k mam większe doświadczenie z kotami niż ty, i po prostu ci mówię, jak jest. Ni
                              > e uda ci się walczyć z wiatrakami. Nie wiem, czemu się upierasz - kilka osób ci
                              > napisało, że wszelkie znane metody walki z tym kocim zwyczajem niewiele dają.

                              Ależ kilka osób powiedziało mi, że niektóre zastosowane przez nich metody walki przyniosły sukces. A ty piszesz, że napisali, że niewiele dały. Jeżeli kilka osób twierdzi, że odniosły sukces, to coś w tym jest, nieprawdaż? A ile ty miałaś kotów, że możesz tak autorytatywnie twierdzić, że się coś nie uda? Jaki staż masz w wychowywaniu kotów, ile osobników? Czy tylko opierasz się na danych statystycznych?
                              • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 22:01
                                > Ależ kilka osób powiedziało mi, że niektóre zastosowane przez nich metody walki
                                > przyniosły sukces. A ty piszesz, że napisali, że niewiele dały. Jeżeli kilka o
                                > sób twierdzi, że odniosły sukces, to coś w tym jest, nieprawdaż? A ile ty miała
                                > ś kotów, że możesz tak autorytatywnie twierdzić, że się coś nie uda? Jaki staż
                                > masz w wychowywaniu kotów, ile osobników? Czy tylko opierasz się na danych stat
                                > ystycznych?

                                Jakieś kilkanaście lat, będzie z 15. To mój 3 kot, miałam jeszcze kilka w dzieciństwie, ale tych już tak nie liczę. Wszystkie wskakiwały. Koty moich znajomych i przyjaciół wskakiwały i wskakują.

                                Zresztą - rób, co chcesz - ja wyrażam moją uzasadnioną wątpliwość. A jak kiedyś uda ci się odkryć taki cudowny sposób, to nie omieszkaj się z nami podzielić - kociarze z całego świata chyba cię ozłocą. tongue_out I od razu mogłabyś wymyślić sposób na to, żeby koty nie drapały mebli, nie siały wszędzie sierścią i nie uczulały. tongue_out
                                • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 22:32
                                  I od razu mogłabyś wymyślić spos
                                  > ób na to, żeby koty nie drapały mebli, nie siały wszędzie sierścią i nie uczula
                                  > ły. tongue_out

                                  Sama wiesz, że argument siania sierścią i nie uczulania to chwyt poniżej pasa i nie dotyczy tego o czym piszemy. A żeby koty nie drapały mebli to patent bardzo prosty - od małego trzeba uczyć kocięta korzystania z drapaka uatrakcyjniając drapak różnymi niespodziankami i nie będą drapać mebli. Moje nie ruszają mebli wcale, i co ty na to? Przecież to też natura kota drapać wszędzie a okazuje się, że można było ją, tą naturę, ujarzmić.
                                  • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 23:57
                                    >A żeby koty nie drapały mebli to patent bardz
                                    > o prosty - od małego trzeba uczyć kocięta korzystania z drapaka uatrakcyjniając
                                    > drapak różnymi niespodziankami i nie będą drapać mebli. Moje nie ruszają mebli
                                    > wcale, i co ty na to? Przecież to też natura kota drapać wszędzie a okazuje si
                                    > ę, że można było ją, tą naturę, ujarzmić.

                                    W tym wypadku masz szczęście, że twoje koty preferują drapak od kanap. Nie wszystkie koty korzystają z drapaka, nawet te przyuczane od małego. Więc wcale nie jesteś takim świetnym kocim nauczycielem, niestety.
                                    • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 27.06.13, 00:08
                                      Ja już nie mam sił.... Czy ja mianowałam się na nauczyciela kotów??? Wręcz przeciwnie, jestem ignorantem, co mi zarzucasz cały czas. Ja tylko napisałam, że jest możliwe nauczenie kota pewnych zachowań! Do cholery, czy ty nie dajesz za wygraną i cały czas wytykasz mi moją niekompetencję? I to nie jest szczęście, to jest wychowanie!!!
                        • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 21:24
                          deszcz.ryb napisała:



                          > A to, do cholery - po co ci kot? Już ci pisałam, że się na kotach nie znasz, ob
                          > raziłaś się, więc dałam spokój, ale ty każdym swoim zdaniem udowadniasz, że jes
                          > teś kompletną ignorantką w tym temacie. Kot robi to, co mu przyjdzie do głowy [
                          > to nie posłuszny pies], a ty mu możesz nagwizdać.

                          No właśnie, po co mi kot skoro się na tym nie znam. Czy Ty wiesz co Ty piszesz? Kot jest potrzebny tylko takim osobom jak Ty, doświadczonym i wiedzącym najlepiej jak z nimi postępować. A co Ty tak naprawdę wiesz o kotach? W jakich sytuacjach są szczęśliwe??? To, że je w niczym nie ograniczasz to nie znaczy, że Twoje są szczęśliwsze niż te u mnie. Moje śpią ze mną, witają mnie przy drzwiach, siedzą wiecznie na kolanach (nawet teraz kociczka przeszkadza mi w pisaniu siedząc mi na kolanach i pomagając mi łapką), są głaskane i całowane. Są SZCZĘŚLIWE, wyrażają to głośnym mruczeniem, patrzeniem mi w oczy, chęcią przebywania ze mną wszędzie - idę do łazienki - one są, idę do pokoju one za mną. Czy to są koty nieszczęśliwe?? A Ty mi wmawiasz, że moja ignorancja nie pozwala mi mieć kota. Dziewczyno/kobieto zastanów się co piszesz. Być może zrazisz swoimi poglądami inne osoby chcącymi mieć koty a nie mającymi z nimi żadnego doświadczenia.
                          >
                          > >Czy jeśli podra
                          > > pie dziecko lub dotkliwie ugryzie to mam przejść obojętnie, bo taka jest
                          > jego n
                          > > atura? Pewnie są różne sposoby, żeby temu zapobiec.
                          >
                          > Owszem: podcinać kotu regularnie pazury, PILNOWAĆ DZIECKA, żeby kotu nie dokucz
                          > ało i w ogóle je nauczyć, jak z kotem ma się obchodzić, jak się bawić i kiedy g
                          > o zostawić w spokoju. Monitorować wszystkie kontakty dziecka z kotem, dopóki dz
                          > iecko nie zrobi się kumate. I jednak liczyć się z tym, że niekiedy kot może dzi
                          > ecko podrapać - np. niechcący podczas zabawy albo broniąc się przed dzieckiem.
                          > To nie tragedia.

                          Ręce opadają. Najlepiej zrezygnować z dziecka i problem z głowy
                          • deszcz.ryb Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 21:53
                            >A Ty mi wmawiasz, że moja ignorancja nie pozwala mi mieć kota
                            > . Dziewczyno/kobieto zastanów się co piszesz. Być może zrazisz swoimi poglądami
                            > inne osoby chcącymi mieć koty a nie mającymi z nimi żadnego doświadczenia.

                            Nikogo nie chcę zrazić, to świetnie, że twoje koty są szczęśliwe. Natomiast miło by było, żebyś zaakceptowała pewne kocie zachowania, które są NORMALNE i których nie wyeliminujesz, choćbyś nie wiadomo, jak się starała. Po prostu posłuchaj bardziej doświadczonych osób.

                            > Ręce opadają. Najlepiej zrezygnować z dziecka i problem z głowy

                            A tego to nigdzie nie napisałam. Chciałaś konkretnych rad dotyczących kota i dziecka. Więc je dostałaś. To DZIAŁAJĄCE rady, warto je stosować. Wtedy naprawdę minimalizujesz ryzyko podrapania dziecka [chociaż to się i tak może zdarzyć, bo nie zawsze dopilnujesz; np. dziecko wpadnie na "cudowny" pomysł ciągnięcia kota za ogon, a biedak będzie się bronił].
                            • 2joko Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 26.06.13, 22:16

                              Natomiast miło by było, żebyś zaakceptowała pewne kocie zachowania, które są NORMALNE i któr
                              > ych nie wyeliminujesz, choćbyś nie wiadomo, jak się starała. Po prostu posłucha
                              > j bardziej doświadczonych osób.
                              >
                              Przecież ja akceptuję wszystkie zachowania kotów, wchodzą mi na głowę - dosłownie. Budzę się z "czapką z kota" na głowie. Jedyne co bym zmieniła, to to, żeby jednak nie wskakiwał na ten blat. Zapewniam cię, że nie da się upilnować blatu przed kotem 24 h na dobę - mimo najszczerszych chęci. No ale ty taka doświadczona powinnaś o tym wiedzieć, czyż nie tak?
                              Mimo że jesteś taka doświadczona to jednak nie posłucham twoich rad a spróbuję powalczyć, ale jak już wcześniej napisałam nie za wszelką cenę. Mam jeszcze jedno rozwiązanie (nie znalazłam tego na tym forum), ale jak poskutkuje to dam znać. Żeby uprzedzić wszelkie ataki, jest to humanitarne i na pewno nie zaszkodzi kotu
    • stara-a-naiwna Re: oduczyć kota od skakania na blat stołu w kuch 03.07.13, 17:28
      nie czytałam wszystkich odpowiedzi an wątku ale w TV widziałam, że obkleili meble taśmą klejąćą dwustronną
      kota szlak trafił jak mu się łapka przyklejała (bezbolesne a podobno skuteczne no i stosunkowo nie drogie)

      no i dla wzmocnienia możesz psikać w kota na stole wodą ze spryskiwacza z kwiatków
      (też nie boli a jest nieprzyjemne)
      aaa... tylko trzeba to robic tak, zeby kot nie widział, ze to TY w niego celujesz

      ps. moje koty wchodzą na blat - pierwszą kotkę sami sobie wsadziliśmy na stół. Po przywiezieniu do (i kupieniu jej) domu byliśmy nią tak zajarani, ze patrzyliśmy co robi i gdzie chodzi, atrakcją było czy je (czy jej smakuje itp)
      no i rano przy śniadaniu postawiliśmy ją sobie na stole i się zachwycaliśmy z bliska jaki to ma apetyt... a potem już było za późno wink
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka