Dodaj do ulubionych

Po co Wam koty?

28.08.14, 15:22
Dlaczego tak właściwie macie koty? Jakie powody Wami kierowały, gdy dawaliście 4 łapom schronienie w Waszym domu?
Obserwuj wątek
    • mitta Re: Po co Wam koty? 28.08.14, 18:26
      Żyłam z psami i kotami od urodzenia, ale zawsze myślałam, że psiara ze mnie. Kilka lat mieszkałam w bloku i wtedy nie miałam zwierząt. Marzyłam, że gdy się wreszcie przeprowadzimy do swojego domu będzie pies. Ale los ze mnie zażartował. W to lato, kiedy się przeprowadzałam, w ogrodzie moich rodziców okociła się kotka, a potem osierociła pięć kilkunastodniowych rudych córek. Rodzice w ostatnim momencie wyciągnęli je z jakiegoś kąta, a my z siostrą karmiłyśmy maluchy co kilka godzin plastikową butelką z mlekiem dla niemowląt, masowałyśmy brzuszki, bawiłyśmy się, tylko polować na myszy musiały nauczyć się same wink
      To nasze kocie córeczki wink, czyż mogłyśmy je oddać w obce ręce??? No i przy okazji okazało się, że jestem kociarą.
      Powiem krótko - dają mi więcej, niż ja im.
    • aquella Re: Po co Wam koty? 28.08.14, 19:05
      Żeby było weselej, żeby dziecko bez rodzeństwa miało brata mniejszego chociaż, i tu nie chodzi tylko o to, że kot jest do zabawy, kot to też ktoś z kim trzeba się dzielić mamusią wink kot to ktoś o kogo trzeba dbać, kochać i szanować. Wierzę także, że zwierzęta chronią od alergii w późniejszym wieku.
    • psst_ona Re: Po co Wam koty? 28.08.14, 22:33
      W zasadzie to po nic - bo tu nie chodzi o korzyści. Koty w moim życiu to miłość, szajba i odwieczna fascynacja - przyjemnośc z samego obcowania z nimi. To czyste piękno i samo dobrosmile Do tego mądry i wymagający partner - dawkuje zaufanie, trzeba się zaangażować w relację i wypracowac sobie z nim bliskość. I ta ich duma i dystans połączone jednocześnie z przyjaznym ciepłem. Strasznie mnie wszystko w nich kręci.
    • trusska Re: Po co Wam koty? 30.08.14, 22:45
      Temat rzeka smile Koty są kochane, inteligentne. Z powodów samolubnych: uwielbiam ich ciepło, ich mruczenie, łapki, strzelanie baranków. Z powodów altruistycznych: żeby miały kochający i szczęśliwy dom.
    • labea Re: Po co Wam koty? 01.09.14, 15:15
      Jak to po co? Żeby karmić, sprzątać kuwetę, zamiatać żwirek, ściągać kłaki z poduszek i kanapy, stać przy kranie przez pół godziny, bo z miski nie pije, sadzić kwiatki na balkonie, żeby miały co zżerać, znosić radosne zabawy o 3 nad ranem, być budzonym w niedzielę o 6, bo miska pusta, znosić spojrzenia pełne wyrzutu, bo przecież to jego miejsce na kanapie, zjadać z poczuciem winy ostatni kęs łososia, bo miał być dla niego, słyszeć z parteru rozdzierajcie miałki, bo wyszłaś z domu, gdy on się chciał bawić, wyciągać ulubioną zabawkę, która wpadła pod łóżko, itd., itd. Nie wyobrażam sobie domu bez zwierząt. Koty górą!
      • stara-a-naiwna Re: Po co Wam koty? 13.11.14, 21:20
        ogólnie, żeby usługiwać i zęby był "ktoś" kto przypomni "gdzie twoje miejsce" wink

        lubię się kimś opiekować i być "ważna" (zaspokajać potrzeby = beze mnie by zdechło) wink
        lubię mieć zwierze w domu (mamy 2 koty i psa)

        > Nie wyobrażam sobie domu bez zwierząt.
      • andy3458 Re: Po co Wam koty? 14.11.14, 23:01
        Nie tylko kobieta. Ja chociaż zaliczam się do pci menskiej też opiekuję się na stałe kotką -sztuk jeden, a na FB i wogóle w necie wirtualnie - nie da rady policzyć ile to już jest sztuk. Ale dużo.smile
          • kordula22 Re: Po co Wam koty? 21.11.14, 19:01
            Schroniska sa przykladem jak bardzo czlowiek zle wolywa na zwierzeta. Udomowienie, to zalozenie chomonta na szyje (kotom tez metaforycznie). Przezylam kilka lat w Afryce, czesto widzialam wolne zwierzeta- tam i tak ich jest ich miejsce i godnosc. Nie na kolanach, bo to uciamacianie i zabijanie instynktow naturalnych
              • kordula22 Re: Po co Wam koty? 22.11.14, 19:12
                A mieszkalas tam przez 3 lata? Widzialas stada pasacych sie antylop, zebr i zyraf???? To jest raj, a nie kotek, albo ptaszek w klatce albo najwieksze okrucienstwo i okropnosc ktorymi sa ZOO
                • ajaksiowa Re: Po co Wam koty? 23.11.14, 09:58
                  Podejrzewam ze masz klapki na oczach i widzisz to co chcesz widzieć albo byłaś w bogatszej części Afryki co i tak nie zmienia faktu że zwierzęta są traktowane w tamtej części świata jak rzeczy co wyklucza traktowanie ich z godnością. uncertain
                  • mitta Kordula, 23.11.14, 12:25
                    1. Nie trzeba mieszkać trzy lata w Afryce, aby widzieć dzikie zwierzęta na wolności. W polskich lasach, łąkach jest ich dużo i nikt ich na siłę nie udomawia. Nie wiem, co tu Afryka ma do rzeczy, w każdym środowisku żyją różne gatunki dzikich zwierząt. I nie wiem, czy pasące się antylopy są bardziej szczęśliwe od pasących się saren.

                    2. Na tym forum nie dyskutujemy o rysiach, panterach, pumach, tygrysach i innych kotowatych. Tutaj mówimy o kocie domowym, który został udomowiony dziesięć tysięcy lat temu i proces ten nadal trwa.

                    3. Istnieją badania wskazujące na to, że to nie człowiek udomowił kota, ale kot sam pojawił się w pobliżu ludzi, kiedy oni zaczęli prowadzić osadniczy tryb życia. Wybrały sobie siedziby ludzkie, jako wygodne miejsce do życia. W Twojej wychwalanej, jak raj, Afryce, domowe koty żyją tylko w pobliżu człowieka. Najwięcej jest ich przy portach rybackich, sukach, restauracjach, pensjonatach, w medinach, tam, gdzie mogą liczyć na kąsek od ludzi. Na bezkresnych połaciach Atlasu Średniego, sawannach i w innych odludnych miejscach nie spotyka się kota domowego, już prędzej wynędzniałego psa (też byłam w Afryce, może nie trzy lata, ale jakieś obserwacje mam).

                    4. To, że pozwolisz kotu żyć na wolności nie oznacza, że stanie się na powrót dzikim zwierzęciem. Gatunek kota domowego powstał w drodze ewolucji w sposób całkowicie naturalny, bez udziału człowieka. Ewolucja jest procesem nieodwracalnym, a więc nie ma możliwości, aby z kota domowego na powrót uczynić kota nubijskiego (od którego wszystko się zaczęło). Jeśli Cię to interesuje, ciekawy artykuł.

                    5. W państwach afrykańskich nie traktuje się kotów źle, ale też nie ma nad nimi żadnej opieki, ani kontroli. Rozmnażają się w sposób niekontrolowany, przeżywają tylko najsilniejsze osobniki, większość ginie już w kocim dzieciństwie na różne choroby. Widziałam koty ślepe, z zaropiałymi oczami, z łysą skórą, pokrytą jakimiś bąblami, niegojącymi się ranami, z chorymi dziąsłami, uszami, wychudzone do granic niemożliwości, koty tak chore, że ledwo powłóczyły nogami lub też w ogóle się nie ruszały, czekając na śmierć. Po czym sądzisz, że są one szczęśliwsze, niż te trzymane w domach, które mają zapewnione pożywienie, opiekę weterynaryjną, ciepłe schronienie w trzydziestostopniowym mrozie?

                    6. Filozofię życiową każdy ma taką, z jaką mu wygodniej żyć. Można być przeciwko ogrodom zoologicznym, cyrkom i można równocześnie mieć koty w domu. Bo zwierzęta domowe nie przeżyją bez człowieka, nawet te dzikuski spod śmietników.

                    Nie chcesz mieć zwierząt domowych - nie miej ich, ale nie dorabiaj do tego jakiejś filozofii. Nie chcesz uratować jakiegoś bezdomniaka, który sam się ciśnie na kolana - nie rób tego, ale nie porównuj zwierząt domowych ze zwierzętami dziko żyjącymi. A Afrykę zostaw na inną okazję. Na fotce afrykańskie koty w porcie

                    [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/Vn3A5frbhoiAaiHQVB.jpg[/img]
                    • kordula22 Re: Kordula, 23.11.14, 16:41
                      Bardzo fajna fota wolnych kotow w porcie afrykanskim. Dziekuje.
                      I wycofuje sie gdyz rzeczywiscie odwazylam sie wypowiedziec na niewlasciwym forum.
                      Pozwole sobie tylko dodac ze mam przyjaciolke wielbicielke kotow, ktorym, dlatego ze nie sa wolne, dzieje sie wiele zlego
                    • ursz-ulka Re: Kordula, 25.11.14, 13:13
                      Drugi przykład, mój naoczny, to Cypr. Tam również wiele kotów, w zasadzie multum, żyje w stadach, na wolności. I może z kilka procent ich w stanie jako takim. Reszta zabiedzona, brudna, sponiewierana walkami - nikt ich nie odrobacza, nie sterylizuje, nie dokarmia. Ich widok to rozpacz dla oczu. Myślę, że wszędzie są takie miejsca. A kot udomowiony miałby być uciemiezony... no moje raczej nie. Z ich humorami, zachciankami, psotami, budzeniem nad ranem na zabawę, zadaniem co lepszych kasków. Czasem mam wrażenie, że nie kot u człowieka, a człowiek u kota " służy ".
                • judith79 Re: Po co Wam koty? 17.11.15, 10:53
                  "okropnosc ktorymi sa zoo", serio? wiesz jakie znaczenie dla zachowanie gatunkow i roznorodnosci puli genetyczne maja ogrody zoologiczne, czy tak bredzisz byle bredzic?
        • stara-a-naiwna Re: Po co Wam koty? 20.11.14, 20:48
          moje koty są wolne
          nie trzymam ich nigdzie w zamknięciu (nie zmuszam do niczego)
          idą sobie na dwór, wracają na żarcie, śpią w ciepłym, czasami nie wracają na noc do domu. Życie jak w Madrycie wink
          uzależnienie? ich wygodnictwo że nie chce im sie łapać myszy (czasami łapią - kot pożera a kotce nie chce się gryźć

          .Zwierzeta maja byc wolne, a stwarzanie uzaleznienia jest wbrew mojej filozofii zyciowej.
        • ardzuna Re: Po co Wam koty? 06.12.15, 22:44
          kordula22 napisała:

          > Nie mam kota i nigdy nie bede miala. Z powodow filozoficznyh. Zwierzeta maja by
          > c wolne, a stwarzanie uzaleznienia jest wbrew mojej filozofii zyciowej.

          Schroniska są pełne takich "wolnych" kotów.
    • monika.bielicka Re: Po co Wam koty? 28.12.14, 20:57
      Bo je kocham i uwielbiam ich niezalezność, inteligencję, ciepło. Mam cztery kotki. Ostatnia 8 tygodniowa przygarnięta przed tygodniem. W pakiecie z panleukopenią. Walczymy od tygodnia. Mała zaraziła starsze kotki. Widzę już światełko w tunelu. Mimo zmeczenia jestem szczęśliwa i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Poza kotami jeszcze 3 psy. Też ze schronisk. A moze powodem jest wieksza radość przebywania ze zwierzętami niż ludzmi. I odpowiedzialność. Również za tych ktorzy mając władzę nad zwierzetami bawią się nimi a potem je porzucają. Doprowadzają do niekontrolowanego rozrodu a potem porzucone maluchy cierpią głód, chłód zanim zabierze je śmierć albo stanie się cud i ktos je przygarnie.
    • vi_san Re: Po co Wam koty? 13.02.15, 19:27
      Z gruntu błędne myślenie. Prawidłowo pytanie brzmi: po co my kotom? Jakie kierowały Nimi powody, gdy pozwoli nam ze sobą zamieszkać?
      A tak na serio - obecnie w domu jest szczekacz, a kota brak, ale niegdysiejsza kotka - birmanka, arystokratka z urodzenia i wychowania nadal jest w pamięci. Wcale nie chciałam mieć kota. Po prostu wraz z koleżanką, która marzyła o birmaczyku byłam w hodowli i ta koteczka wybrała mnie - po prostu podeszła, usiadła przede mną i miauknęła wyzywająco - urzekła mnie. Koleżanka z kota zrezygnowała, za to ja byłam zawojowana przez czekoladowej barwy pyszczek i błękitne oczy.
    • lenaiwanowicz Re: Po co Wam koty? 10.04.15, 10:32
      pierwsze powody były takie, że po prostu koty odstraszają myszy smile mieszkam na wsi i bez kota się po prostu nie da (myszy pod podłogą, na suficie, w śmietniku, w chlebaku, skrobiące, śmierdzące) smile nawet nie o to chodzi, żeby koty łapały te myszy, ale sama ich obecność je odstrasza.
      Miałam silną alergię na sierść kota, więc dość późno się na nie zdecydowaliśmy, na początku nie dotykałam praktycznie kota, a jeśli w ogóle to zaraz po tym ciuchy wszystkie szły do prania a ja pod prysznic... ale teraz mamy już 3ego kota smile i zdaje się, że alergia osłabła - może mały początkowy kontakt zadziałał na mnie jak szczepionka - i teraz normalnie niańczę mojego Szaszłyka jak wszyscy inni smile i może on siedzieć i w domu i na dworze - wcześniej nie pozwalaliśmy wchodzić kotom do domu smile
    • usmiechnietakaska Re: Po co Wam koty? 27.04.15, 18:16
      U mnie sprawa byla prozaiczna - w domu zagoscila na zime mysz.
      Cuda-wianki robilam, zeby ja wykurzyc. Chyba z tego wszystkiego przeniosla sie do sasiadow za sciane, Ci zamowili specjalistow od gryzoni i jej zywot sie dokonal...
      A mnie trauma pomyszowa zostala, wiec kota wzialam, zeby razniej bylo smile
      Wszyscy w domu sie w nim zakochali, kot w naszym domu tez chyba sie zakochal smile
      |Rodzine podzielil - ja od karmienia, maz od nauki kung-fu (rece podrapane do granic mozliwosci, ale kot przynajmniej wie, jak atakowac i sie bronic smile ), mlodsze dziecko od glaskania, starsze od sciskania smile
      Teraz domu bez kota sobie nie wyobrazamy. Jak mysmy bez niego zyli tyle lat???
      Na dobre samopoczucie, dobra atmosfere w domu i usmiechniete twarze kot najlepszy.
      • mitta Re: Po co Wam koty? 27.04.15, 21:24
        usmiechnietakaska napisała:
        > Teraz domu bez kota sobie nie wyobrazamy. Jak mysmy bez niego zyli tyle lat???

        Wiele osób się zastanawia, jak mogli tyle lat żyć bez kota smile. Ja, choć wychowana wśród kotów i psów, miałam w swoim życiu okres (kiedy mieszkałam w bloku), że nie miałam kota. Po prostu nie przyszło mi do głowy, że kot w mieszkaniu też się świetnie odnajdzie. Dziś uważam, że były to stracone lata.

        A co do myszy - to strasznie się ich boję i brzydzę. Ale nigdy ich tyle nie widziałam, jak teraz, kiedy mam koty. Potrafią mi przynieść jeszcze żywą mysz do domu, po czym stracić do niej zainteresowanie. Brrrr, na szczęście jest jeszcze chłop, który sprząta te trofea.
          • ancymon48 Re: Po co Wam koty? 14.05.15, 14:52
            Zawsze chciałem mieć kota a miałem psy, jakoś tak się układało. Teraz zamierzam wziąć kota. Sporo znajomych wokół ma koty, lubię je a one mnie. Miło mieć takiego stwora w domu. Grzeje, mruczy, miło go głaskać, jest piękny sam w sobie, więc dlaczego nie? W sumie nie wiem po co to analizować, albo się kota chce, albo nie.
            • nessus Re: Po co Wam koty? 11.08.15, 21:39
              Mam trzy koty. Kazdy z nich uratowany od smierci. Ostatnio zona wypatrzyla dwumiesieczna kotke w schronisku w Opolu.Kotka bez jednego oczka. Matka kocica przekazala jej wirusa , ten zaatakowal oko ktore trzeba bylo usunac. Pojechalismy ok 400 km w jedna strone po tego kociaka. Mamy go. Jest cudowny. Tak wiec mamy cztery koty i jednego pieska. Za co sie kocha te stworzenia ? Bog jeden raczy wiedziec.
      • xdddx Re: Po co Wam koty? 22.09.15, 21:47
        miałam już multum zwierząt domowych i zawsze odkąd pamietam uprzedzenia do kota i kociej kuwety w mieszkaniu. Od roku mamy włochatego synusia i jestem w nim zakochana jak w małym dziecku. Wymiata wszystkie zwierzęta do kupy wzięte smile Kot jest faktycznie baardzo czysty i ma charakter
    • lin74 Re: Po co Wam koty? 20.10.15, 01:39
      Swojego kota dostałam od przyjaciółki, oczywiście był to wcześniej omówiony prezent, kot to indywidualista, zwierzak bardzo inteligentny, a życie z nim jest ciekawewink
    • aureamediocritas Re: Po co Wam koty? 19.11.15, 16:54
      Ja po prostu lubie koty, są fajne w tym takim podejściu swoim że trochę mają cie gdzieś i tylko jak chcą to przychodzą żeby je głaskac, a nie że jak pies sie rzuca na ciebei z tym swoim jezorem, koty sa takie dystyngowane bardziej a jednoczenie sa strasznie śmieszne jak jakies glupie rzeczy robia, fajnie się na nie patrzy, jak chcodzą po domu
    • 2154bb Re: Po co Wam koty? 30.12.15, 21:49
      Śmieszne ale prawdziwe.
      Pies myśli sobie tak:człowiek mnie karmi,kocha,dba o mnie on musi być bogiem.
      Kot myśli tak: człowiek mnie karmi,kocha,dba o mnie ja muszę być bogiem.
    • syningia Re: Po co Wam koty? 22.01.16, 22:56
      Na cos te dolary trzeba wydac...Nasz kot sie do nas wprowadzil. Ktos z sasiedztwa wyrzucil go z domu. Kot troche zdziczal: prawie wcale nie korzysta z kuwety, wychodzi na spacery, zwlaszcza noca, a latem caly czas przesiaduje na podworku, a nocami poluje. Kocham go nad zycie: od 3 lat nie sypiam normalnie, kot dostaje jedzenie na zadanie, sypia z nami w lozku. Marzy mi sie wiecej kotow, ale nasz krolewicz chce byc jedynym wladca domu i okolic. Kocham koty (choc jeszcze kilka lat temu byly mi obojetne), dokarmiam wolne koty mieszkajace w okolicy (moi rodzice zawsze to robili). Po co? Niewazne.
    • mari0oo Re: Po co Wam koty? 08.02.16, 14:17
      Trochę głupie pytanie, jak "po pies, dziecko, sąsiadka, czy żona" .. Od zawsze w moim domu było duzo zwierząt, od zawsze najbardziej lubiłem koty i od zawsze wiedziałem, ze kazde zwierze oddaje więcej siebie iż my im.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka