Dodaj do ulubionych

PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak

27.07.16, 19:23
Witajcie,
mam w domu dziewięcioletniego kocura (wykastrowany), spokojny, zblazowany, leniwy, chociaż przegania inne koty z ogrodu. Kiedy przyniosłam do domu trzy lata temu małego psiaka, kot miał go generalnie w głębokim poważaniu i tak ma do dziś. Ponad miesiąc temu wzięłam ze schroniska pilnie potrzebującą domu koteczkę. Miała wtedy cztery tygodnie. Jest u nas już pięć tygodni, a mój kochany staruch gdyby ją dopadł, to by ją chyba pożarł. Syczy, szczerzy kły, warczy, aż się boję, że się na nią rzuci. A mała szajbuska oczywiście rwie się do niego jak kamikadze.
Wszystkie poradniki piszą o zapoznawaniu się dużych kotów (a przynajmniej takie mam wrażenie), bo sugerują, że muszą się nawet i pobić. Mój stary kot waży ponad 5 kg, mała Zoja kilogram z małym haczykiem i jest o 2/3 mniejsza. Przecież ją uszkodzi!!!
Jestem już zmęczona tym zamykaniem raz jednego, raz drugiego, lataniem z kuwetą, miskami.
JAK TO ROZWIĄZAĆ??? Ratunku!
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 27.07.16, 22:01
      Nie pozre, nie zagryzie. Dorosle koty maja raczej w powazaniu mlode kociaki, z zasady opiekuja sie nimi.
      Jesli tylko syczy, warczy, a nie goni z krzykiem od razu i ani futro ani krew sie nie leje, to jest prawie dobrze.
      Feliway do kontaktu (albo dwa, zalezy od metrazu) obrozka feromonowa dla rezydenta. I powoli socjalizowac. Jesli rezydent jest zamkniety a mloda na pokojach, uchyl lekko drzwi od rezydenta i niech sie powachaja, nawet jesli wielka lapa rezydenta bedzie poza drzwiami. I tak kilka dni z rzedu. Potem zmiana, mloda do pokoju i pokazujesz jej rezydenta.

      Tak wprowadzalismy dwa koty, z innymi dwoma sie nie udalo, ale to bylo widac od razu. Natomiast dwie mlode koteczki, ktore zostaly po matce zagryzionej przez psa, zostaly przez grupe przyjete z otwartymi lapami, choc nie obylo sie bez sykow, warkow, bicia lapa i pokazania kto tu rzadzi. I robily to dwie dorosle kotki, bo kocury sa przyjacielami calego swiata a waza wiecej nic 5kg smile
      • mitta Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 28.07.16, 22:18
        Mysiulku, ale nic nie wspomniałaś o wszechwładnie wam panującej Kici.Yodzie. To królowa, która nie toleruje żadnych kotów, z wyjątkiem siebie samej. Mam w ogóle wątpliwości, czy uważa się za kota. Dla niej przerobiliście chałupę, aby nie musiała bratać się z pospólstwem. Żadne foromony, krople Bacha i inne psychotropy nie są w stanie zachwiać jej psychiką. Jest odporna na wdzięki największego przystojniaka - Grubsona wink

        Ale, droga Jagienko, nie sądzę, aby twój kocur przebił w tym względzie Kicię.Yodę. Więc zastosuj się do rad Mysiulka, bo ma dziewczyna duże doświadczenie - fafnaście kotów, a już następny stoi w kolejce, aby się na siłę dokocić.

        Ja tylko dodam, że żaden stary - dziewięć lat to jurny pięćdziesięciolatek, który jeszcze może. Znaczy się pogonić za młodą kocicą wink
        • mysiulek08 Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 29.07.16, 05:08
          hmmm, ona czasami siebie samej nie toleruje smile

          Ale tu nie ma takiej agresji jak u Kici.Yody. Ona miala mord w oczach smile Miala, bo Miszcz Zen skutecznie ja poskromil. Na razie na dworze, bo w domu ciagle jakos ma ciagoty do zabojstw.

          A nie, nie, Luk/Grubson mial dobry wplyw na Jej Cesarskosc smile mial, bo jak sie troche w domu zagescilo to trudno spokojnie Grubsona Kici.Yodzie pokazywac.

          Krolowa Yode przebija tylko jedna kota, w starciu jedna drugiej uszkodzila warge, druga pierwszej ucho. I Kicia.Yoda nie brala pychotropow, przebudowa chalupy wystarczyla. Teraz szukamy takiej, zeby koty mialy swoj raj smile

          A wracajac do meritum, najlepiej sie sprawdza spokojna socjalizacja, nic na sile ale tez bez nadmiernej izolacji. Kocur musi pokazac kto rzadzi, zeby sobie male nie myslalo.

          Nasz capoditutticapi czyli Aramis otoczyl opieka te dwie male i nikt juz nie wazy sie na nie podniesc lapy.
    • orwilka Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 31.07.16, 20:45
      Nic się nie martw będzie dobrze. Nam zginęła pod kołami kotka i pozostał 9-letni kocur. Ze schroniska wzieliśmy małego miesięcznego kocurka. Stary chodził obrażony, syczał i burczał groźnie na małego, ale nie ingerowaliśmy. Potem przejął opiekę nad nim jak najczulszy wujek. Uczył małego, gdzie może chodzić, jak próbował się oddalić od domu, to go zaganiał z powrotem. Teraz są najlepszymi kumplami.
    • pralkapierze Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 02:53
      Kicka miała ponad pół roku jak przygarnęłam 2 miesięczną Tośkę, pierwsze dni były katastrofą: nie dość że Kicka bardzo to źle znosiła, to Tośka była zabidzonym, wziętym z szopy stachliwym maleństwem, aż żal było patrzeć, bo o dotknięciu nie było mowy: uciekała jak się zbiżaliśmy na parę kroków.Po paru dniach zdarzył się cud i Kicka zaopiekowała się Tośką.
      Mój brat gdy wyjeżdża na dłużej podrzuca mi swoją Bukę: 6 letnią potężną kotkę, Kicka przy niej to waga piórkowa. Jest syczenie, warczenie, machanie łapą ze strony i Buki i Kicki (Tośka chyba wie, że jest na przegranej pozycji więc olewa) ale znam Twój stres bo też się boję że się zabiją, na szczęście momenty walki trwają krótko.
      Po pierwsze wg mnie wkażdy kot na początku musi mieć swoją kuwetę- nie zdziwię się jeśli starszy będzie też zaznaczał swój teren sikając do kuwety kociaka.
      Jedzenie zawsze podawaj najpierw starszemu, żeby poczuł się ważny. I tak myślę kociak pewnie dostaje inne jedzenie niż starszy.
      Gdy Buka do mnie przyjeżdża nie zamykam jej w pokoju gdy jestem w domu, jak wychodzą albo na noc przez pierwszą dobę tak, ale wg mnie nie ma sensu dodatkowo stresować zwierzaka że coś jest za drzwiami i nie wie co.
      Kontroluj ich spotkania, reaguj gdy dojdzie do łapoczynów, ale myślę że po paru dniach starszy kot zaopiekuje się kociakiem i go sobie podporządkuję- hierarchia w stadzie musi być np. młodszy będzie zakopywał kupy po starszym.
      Kup feliway spory wydatek ale się opłaca, jest teraz ich nowość na pewno dostępna w zooplusie właśnie na potrzeby dokocenia.
      W trakcie wizyt Buki zakraplam całej trójce między uszka Beaphar No Stress
      Czy oba preperaty działają nie wiem, ale na pewno uspokoi Ciebie.
      Nie reaguj na starszego krzykiem jak zawarknie na młodszego, to całkiem naturalne zachowanie.
      Nie oczekuj, że będą się super razem bawić, gonić itp mimo wszystko kot jest już w średnim wieku a koteczka jest młodziutka, to tak jakbyś oczekiwała że 52 latek będzie miał tyle samo lat co nastolatka smile
      głowa do góry, nie oczekuj też cudów u mojej ciotki zamieszkała kotka która terroryzuje całe stadko kotów i jest wypuszczana tylko wtedy gdy reszta jest zamknięta bo serio by zabiła ale najważniejsze żeby kocur zaczął tolerować malucha.


    • kangurzyca13 Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 05:33
      Kuwet musi byc zawsze o jedna wiecej, niz kotow w domu. Karmienie przy lekko uchylonych drzwiach, zeby czuly wzajemnie swoj zapach, ale sie nie widzialy. Jezeli jedza i nie zwracaja na siebie uwagi, drzwi stopniowo uchylac coraz bardziej. Karmienie starszego najpierw zeby ustalic hierarchie ma sens tylko w przypadku psow. Koty nie sa zwierzetami stadnymi, gdy sa zmuszane do zycia w grupie same ustalaja kto rzadzi. Najwazniejsze, zeby w wypadku starcia mniejszy kot mial gdzie uciekac.
      • kkk Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 08:48
        ooo, niemal zupełnie tak jak u mnie smile miałam identyczne lęki przed dokoceniem - rezydentka królowa w takim wieku jak twójkocur, wysterylizowana, charakterek straszny, jedynaczk aod zawsze, gania obce koty z dzikim wrzaskiem, koci-bulterier, nie miała styczności z innymi kotami w domu czy w ogóle z bliska... Dokociłam mała koteczkę... w sumie poszłam trochę na żywioł ale kupiłam feliweye (nie wiem czy to w ogóle działa!) myslałam ze bede je osobno zamykac, karmić itd... ale w końcu musiało dojsc do spotkania - stara syczała prychała, potem uciekła, mała miała wszystko w d... olewka.
        Syki były nadal, mała ciekawa sterszej, mialy osobne kuwety, małe lałooo do kuwety rezydentki , wiec ta sie obraziła i odmówiła załatwiania w kuwecie, musiałamją wypuszczac, trwało to dobry miesiąc. Potem przeszło, leją równo w obie ale gł. tą dużą kuwete rezydentki. Miski osobno stoją ale w odległości ok. metra, karmie najpierw starsza, mówie od nej po imieniu, małeee sie drze pcha do miskiii, ucze ze jednej stawiam, potem drugiej, mówie po imieniu do małej... jedzą. Szybko sie nauczyły ze jedza blisko siebie ale maja swoje michy.
        Nie było wielkich łąpoczynów czy ataków agresji, starsza odpędza odgania mała, mała czasem zrobiła si ebardzooo odważna, napada na starsza ciotkę, chce sie bawic, szuka kontaktu, czasem sie ganiają ale w zabawie, leża blisko dosc siebie ale starsza nigdy za bardzo nie pozwala sie zbliżyc do siebie.
        Sielanki neima, ale jest zgoda i tolerancja, nigdy nie było walk n a powaznie, kuksańce, pacania sie łapamiii, syki ale takie ostrzegawcze, nic zupełnie gronego. Mała chetnie by sie pobawiła, skace na ciotke, gania ją... jest OK.
        Co dwa koty to nie jeden wink
        Szkoda, bardzo żałuję że tak aduża różnica wieku jest między nimi (9 lat) bo i jedna i druga by skorzystała na tym, gdyby razem fajnie sie bawiy, ganiały czy leżały, przytulały, wylizywały futra... bardzo szkoda ale cóż?
        Gdybym to kiedys wiedziała, jaka radocha miec wiecej niz 1 kota... od razu wziełabym dwa! i każdemu to powtarzam.
        • kkk Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 08:53
          Na pewno rezydentowi trzeba poświecic wiecej zcasu, pokazac ze jest wazny nawet jak w domu jest nowy mały kociak - głaskac jak dawniej, przytulac itd... Moje są o siebie zazdrosne, o uwage nasza i to widac bardzo. WIęc dbam o to, zeby starsza np. pierwsza dostała miskę, jak głaszcze to obie, zeby zadna ni e czuła sie zaniedbana, gorsza. Obi etez śpia z nami... kazda chce bliżej czowieka, a starsza jest wrazliwa choć bardziej na dystans i obraza sie, srzelafochy...wiec przytulam i głaszcze starsza... małe nie zwraca na to uwagi, cieszysie ze leży z czowiekami na łózku, a jak chce to sama przyłazi, mizia sie, przylepa taka. Za to jakbym głaskał amłoda to starsza patrzy i sie obraza...odchodzi... trzeba bardziej więc ją dopieszczac.
          Jesli jedna ma suche w misce i druga musi... jak jedna mlaszcze mokre...druga tez musi bo strasza potrafi odejsc, nie zjesc jesli sama ma suche a usłyszy ze małe oś chłepce (!) hahahhah
        • 1jagienka Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 10:46
          Jest mały postęp "dzięki" nieuwadze męża. Zapomniał o młodej i wpuścił do domu Starszego, gdy ta w najlepsze grasowała po pokojach. Młoda z entuzjazmem wystartowała do rezydenta, ten ją ofukał, osyczał, owarczał i zagroził łapą. Młodą przystopowało i teraz są na etapie: Starszy niechętnie ją toleruje/ignoruje, Młoda robi podchody, ale ma respekt i nie pozwala sobie na zbyt wiele.
          Mam nadzieję, że Starszy Miki nauczy ją jeszcze wychodzenia do toalety na podwórko, bo sam już od wieków nie korzysta z kuwety. No ale to jeszcze czas, nie wypuszczam kociaka z domu. Urodziła się koło 15 maja i boję się, że się zagubi wśród sąsiednich domów, zaatakuje ją inny kot, albo nie daj Boże wpadnie pod samochód, chociaż moja uliczka jest ślepa i nic tu szczególnie nie pędzi. Może pod koniec sierpnia?
          • kkk Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 14:34
            Widziszzz smile będzie dobrze! zakończ ta izolację, bezsensuu, nie zjedza sie, uwierz. Sam ajuż si echyba przekonałaś, że koty sobie wyznaczą co komu wolno, czego nie wolno. Spokojnie, mają instynkt, ocur jest wysterylizowany, mała za mała żeby jakies terytorialne podchodzy robić.
            Normalnie sie zachowuj, obserwuj je, musza sie w końcu poznac, obwąchac, zobaczyc o co chodzi. Głaskaj je na przemian, zeby zapach jednego przeszedł na drugiego kota. Małe juz przesiakło zpachem domu waszego, tym lepiej. On syknie, ona nie podejdzie a nawet jak strzeli łapą to delikatnie, ostrzegawczo.
            Powodzenia, bedzie dobrze wink
            Nie wypuszczaj małej na zewnątrz jeszcze! ma czas... niech sie przyzwyczai do was, do domu, wg mnie jest za mała na wyjścia. A jak ją puscisz raz... to juz bedziesz musiała bo sie nauczy ze wychodzi, a na to ma czas.
            • kkk Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 14:36
              Ja tez tak początkowo (przy pierwszym dokoceniu) latałam z miskami, pilnowałam, męczące to jest i nie da się tak długo! W końcu koty załatwiły sprawy między sobą i było ok smile
              A nóż się polubią? daj im szanse, zwierzęta są mądre.
              Przy drugim dokoceniu juz wiedziałam, że nie taki diabeł straszny...
    • amb25 Re: PORADŹCIE!!. Stary kot kontra mały kociak 01.08.16, 14:11
      Jest taki program (nie wiem czy w polskiej telewizji) Mu cat from hell, byl odcinek jak "pogodzic" zwasnione koty. Poszukaj, moze pomoze.
      Aczkolwiek znajoma musiala oddac kotke bo dwa kocury (w tym jej brat ztego samego miotu) plus pies (zwykle ofiara do kwadratu) sprzymierzyly sie przeciwko niej i ja torturowaly....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka