Dodaj do ulubionych

10-cio tygodniowa kotka.

19.07.18, 21:44
Dostaliśmy ją dwa tygodnie temu. Czym karmić i w jakiej ilości? Chciałabym dawać naturalne jedzenie. Florensja tricolor (podobna do tej na zdjęciu, preferuje gotowane lub smażone mięso, chętnie je żółty ser i mozarellę. Kilkakrotnie dostała surową wieprzowinę pokrojoną w małe kosteczki i cielęcinę. Wątróbki drobiowej surowej nie chce, ani surowego kurczaka. Pije wyłącznie mleko, wodę omija. W stosunku do surowego mięsa zachowuje się dziwnie - wyrzuca jeden kawałeczek z miski, turla po całej podłodze, czai się na niego, podrzuca w górę i po paru minutach zjada wywłóczone po kuchni i przedpokoju mięso, po czym już bez wygłupów zjada resztę z talerzyka. U właścicielki była karmiona karmą, my dawaliśmy naturalne i od tygodnia kotka chyba nie miała stolca, ale była żywa i ruchliwa jak zawsze. Zmieniło się to po jednej saszetce mokrego Royala. Chociaż może właśnie teraz te długie, liniowe stolce są czymś nienormalnym?
Problemem są też pchły, bo dostępne środki wymagają 1 kg. wagi a Florens waży zaledwie 800 gramów. W sklepie radzono psiknąć połowę tubki, ale się boję. Następny problem to pazurki, ostre jak igły. Całe ręce mam podrapane. Próbuje się wspinać po firankach i oczywiście targa je, po krzesłach, nogach stołu, ścianach, wszędzie! Podobno kotu pazurów obcinać nie wolno. Prawda to?


--
www.pmiska.pl
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 20.07.18, 01:24
      Jak ja dostaliscie to miala 8 tygodni? Toz przeciez powinna byc jeszcze przy matce! Tak wczesne odstawienie moze sie zemscic w zachowaniu.

      Gotowane mieso jest ok, pod warunkiem, ze jest bez przypraw i soli (nerki!), nie powinna jesc ludzkiego jedzenia, zolty ser czy mozarella tez nie dla niej. Jogurt naturalny, twarozek, mleko bez laktozy (po zwyklym bedzie miec biegunke) jak najbardziej za to wskazane. I w zadnym wypadku wieprzowiny, surowej! Najlepsza jest wolowina drobno posiekana i zmieszana z odrobina wody. Ale tez kocie do mniej wiecej roku musi jesc to co zbuduje jej przyszlosc, wiec raczej gotowe karmy dla kociat, ale nie whiskas czy inne marketowe plus mleko dla kociat a nie zwykle. Surowe, sparzone mieso jak najbardziej ok, ale nie jako jedyne. Chyba, ze chcesz od razu przejsc na barf, ale to wymaga troche wysilku, bo jedzenie musi byc dobrze suplemtowane.

      www.barfnyswiat.org/
      Jesli je a sie nie wyproznia to nie minie Cie wizyta u weta, koty potrafia sie dlugo maskowac z niedomaganiem. Albo je za malo i malo tresciwie.

      Tak, dlugi kupal nie jest niczym dziwnym smile szczegolnie jesli dobrze uformowany smile

      Ponizej 9 tygodnia nie stosuje sie zadnych srodkow na pchly, Advantage Bayera jest tez od kg ale to mala pipeta i mozna dozowac kroplami. Unikaj fripexa i pochodnych, mozesz zabic kota!

      Tu znowu leoiej skonsultuj z wetem, tym bardziej, ze i jakies kropelki na odrobaczanie by sie przydaly, bo pewnie Florencja na bogate zycie wewnetrzne smile

      Co do pazurkow-igielek, coz takie sa u malych kociat i zachowanie tez ma kociakowe, to przeciez jeszcze male dziecko smile a jesli byla tak szybko zabrana od matki to kto ja ma nauczyc spolecznych zachowan? Wyrosnie smile gdzies tak za rok-dwa.

      Obcina sie pazurki, jak najbardziej, im wczesniej zaczniesz tym szybciej sie to tego przyzwyczai i tu znowu, ten pierwszy raz lepiej u weta, zebys jej krzywdy nie zrobila.

      I tak w ogole, to dobry zaufany wet jest na wage zlota!

      A za jakies 4 miesiace Florencja do sterylki marsz!

      Jakby co pytaj, wprawdzie od oseska wychowalam tylko jednego kota, dwa noworodki przygarniete razem z matka, ale cos nie cos wiem smile

      I gdzie ta fota?




      • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 20.07.18, 08:55
        Wielkie dzięki za informacje. Właścicielka tak rozdawała kocięta, gdybym nie wzięła, dałaby komu innemu. Dawała 5-cio tygodniowe, ale pod pretekstem nauki kuwety mojego przetrzymała do 8 tygodnia. Czyli jednak karmy. Mogłabym prosić o podanie jakichś marek? Są sklepy dla zwierząt przy dużych centrach handlowych, ale może lepiej u weterynarza? Dzisiaj jadę do miasta, to się tam poradzę. A najpóźniej w poniedziałek manicure smile Miałam na myśli zdjęcie w górze Forum. Jak syn wróci z urlopu, przetransmituje zdjęcia do komputera i stamtąd je tu wkleję. Kiciunia jest śliczna i bardzo ruchliwa. Trudno jej zdjęcie zrobić. W tej chwili jest na biurku, skacze po klawiaturze i próbuje złapać kursor smile . Korzystając z Twojej cierpliwości zapytam jak często można dawać surowe mięso na przemian z karmą? tylko wołowinę, cielęciny nie? Czemu nie wieprzowe? A ugotowane bądź smażone? Pytam dlatego, bo Florens bardzo chętnie je wcina. Już reaguje na swoje imię. Przed przyjściem kici kupiliśmy miękkie, wygodne legowisko, gdzie przespała tylko 2 dni. Teraz sama wybiera sobie miejsca, preferując piętro domu - fotel albo dywan w bibliotece lub schody. Najbardziej pasują jej nasze sypialnie, ale z uwagi na pchły, tam jej nie wpuszczamy. Uwielbia salon zamykany na przesuwne szklane drzwi i codziennie a raczej co noc wykazuje więcej sprytu, żeby się tam dostać przez szparę w tych drzwiach. Chowa się pomiędzy poduszki i śpi. mamy duży ogród, jednak od tygodnia bez przerwy leje, jest zimno, poza tym boję się, aby nie uciekła. W dzień śpi na moich kolanach a w nocy harcuje. Czy można to zmienić? Zawsze mieliśmy psy i nawet nie wyobrażałam sobie, że kot to takie czyste stworzenie. W pierwszym dniu wstawiłam go do czystej kuwety i odtąd tylko tam się załatwia, zakopując wszystko starannie. Po jedzeniu, również "zagrabia" łapką podłogę dookoła miseczki. Bawi się orzechem włoskim, piłeczką, motek wełny daję do zabawy tylko wówczas, gdy jestem w domu.


        --
        www.pmiska.pl
        • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 20.07.18, 15:04
          Dzisiaj mam zajety dzien, wieczorem (moim, mieszkam na koncu swiata) troche popisze. Kocia zachowuje sie typowo 😁 Co kocich zakupow, to przegladnij zooplus.pl, podstawowy sklep zwierzakowy 😁 To dobrze, ze.ja wzielas, mocno sie stram.zeby nic o tej pani niw napisac, ale cos.mnie trafia
        • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 21.07.18, 05:33
          Tak, jednak karmy, po prostu nie jestes w stanie dac jej wszystkiego co potrzebuje w okresie wzrostu i podawaniem 'naturalnego' jedzenie mzoesz jej po prostu teraz zrobic krzywde. Co nie oznacza, ze ma jesc wylacznie suche czy mokre karmy, najlepiej przyzwyczajac malucha do jedzenie wszystkiego co kotom wolno, a wiec surowego miesa (wolowina, cielecina, kurczak, indyk) Czyli podstawa np jest sucha karma np rano, potem mokre czyli surowe i na noc suche. taki model my przyjelismy i jest ok. Kocie do roku musi miec staly dostep do jedzenia, rosnie. Potraktuj mala jak dziecko smile latwiej zrozumiesz mechanizmy smile

          Co do karmy to na probe te bym polecila:

          www.zooplus.pl/shop/koty/produkty_dla_kociat/karma_mokra_dla_kociat/animonda/348129

          www.zooplus.pl/shop/koty/produkty_dla_kociat/karma_sucha_dla_kociat/purizon/555739

          tu masz wiecej:
          www.zooplus.pl/shop/koty/produkty_dla_kociat/karma_sucha_dla_kociat?utm_source=gridclick&utm_medium=cat&utm_campaign=dry_food-05032018&utm_content=button&utm_term=kitten

          www.zooplus.pl/shop/koty/produkty_dla_kociat/karma_mokra_dla_kociat?utm_source=gridclick&utm_medium=cat&utm_campaign=wet_food-05032018&utm_content=button&utm_term=kitten

          Raczej nie Royal Canin czy Whiskas i Felix, najlepiej bezbozowe.

          Pchly trzeba wytepic bezwglednie i nie tylko na kocie. Czeka sie porzadne sprzatanie, odkurzanie, pranie miekkich rzeczy itp. Dodatkowo wykladziny, dywany, szpary potraktowac takimnp sprayem:

          www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/preparaty_przeciwpchelne/434760

          ale raczej nie siersc kici, to uzgodnij lepiej z wetem.

          W zadnym wypadku nie wypuszczaj! jesli chcesz miec zdrowego kota! a napewno nie teraz jak jest mala. Poza tym bedzies miec pchly niemal nonstop, kicic bedzie narazona na wirusy.No i musi byc wysterylizowana. Nie, ja jestem z frakcji nie wypuszczania, chyba ze na smyczy pod kontrola.

          Tak, koty to bardzo czyste zwierzaki, dobrze by bylo jakbys nauczyla Florencje, ze czesanie jest fajne, to by tez pomoglo przy pchlach. Grzebyk jaki uzywa sie do wyczesywania wszy i dzieci swietnie sie sprawdza, tylko te wyczesane pchly zabijac trzeba.

          Polecam tez dwie lektury, niemal obowiazkowe dla kazdego poczatkujacego kociarza:

          www.galaktyka.com.pl/product,,409,13.html
          swietna, doskonala ksiazka!

          i
          www.galaktyka.com.pl/product,,191,13.html

          na allegro pewnie znajdziesz taniej.

          I jeszcze jedno kocie forum:

          forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html

          zawsze mozesz liczyc tam na pomoc smile

          Jeszcze zasada: kot potrzebuje milosci i cierpliwosci, wtedy z takiej biedy kociej:

          img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/u6pK8sIkHeEUdpP8bX.jpg[/img]

          wyrasta cos takiego;

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/qECbYeheK7vcWFZobB.jpg
          • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 21.07.18, 21:20
            Straszna ta pierwsza fotka. A na drugiej kot przecudnej urody, niczym siberian husky smile Dzisiaj Florusia była u weterynarza. Darła się całą drogę, powrotną tez. Na chwilę się uspokoiła pozostawiona w sklepie zoologicznym na czas moich zakupów. Upał był wściekły, więc trudno, żebym zostawiła kota w rozgrzanym samochodzie. Zdobyłam wiele cennych informacji.
            Przede wszystkim, waży ponad kg., czyli w najnormalniejszej normie smile. Została więc psiknięta preparatem na pchły, dom (dywany, podłogi, łóżka i kanapy p. doktor też poleciła spryskać jakimś Flee, ale nigdzie dostać nie mogłam. Dywanik łazienkowy wrzuciłam do pralki, 3 dywaniki przy łóżkach i spod biurka zawiozę do pralni w poniedziałek, no i będę szukać tego Flee. Ręcznik z kociego legowiska (był mokry (?!) wyrzuciłam na ogród, a całe legowisko wyprałam środkiem do dywanów.
            I tak: kot nie trawi laktozy , więc nie można mu dawać mleka ludzkiego, tylko mleko bez laktozy, dostępne w każdym hipermarkecie Kupiłam 3 litry w kartonach, cena 3 zł z groszami. Mięso surowe, ale sparzone, żeby zabić bakterie, bez soli i vegety. A ja mu robiłam sosiki z rosołku i polewałam nimi kurczaka sad Mięso gotowane z wyjątkiem wieprzowiny. Wątróbka drobiowa, to podobno bomba witaminowa dla kota. Podawać 1x na miesiąc, gotowaną. Dostałam spis kocich karm. Mogę podać, jeśli ktoś zainteresowany. Florusia gdy podrośnie, będzie kotem ogrodowym, bo taki ogród, to raj dla każdego kota. I nawet sobie nie wyobrażałam, ile szczepień wymaga wolny, ogrodowy kot, łącznie ze wścieklizną i białaczką kocią. Mam spisany kalendarzyk szczepień i puki co, kot musi siedzieć w domu. Został odrobaczony, ale ten proceder trzeba powtórzyć za 2 tygodnie. Po obcięciu pazurków łapki kotka stały się milutkie i gładziutkie jak rączki niemowlęcia. Nie może się spinać i nawet chodzi ostrożniej. Po powrocie nawet wygrzeczniała, goni za mną jak piesek. łasi się ociera. Widać wybaczyła mi weterynaryjną traumę.

            --
            www.pmiska.pl
            • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 21.07.18, 21:47
              Czyli z grubsza potworzyl to co ja pisalam smile Choc nadal podtrzymuje swoje ideefix w kwestii wypuszczania i nie chodzi tu glownie o kota a o np ptaki.

              Preparat Flee kupisz w Animalii:

              animalia.pl/flee-spray-3-w-1-do-stosowania-w-domu-400ml/szczegoly/24133/

              ale rownie dobrze dziala ten zalinkowany przeze mnie w zooplusie. Bedziesz sie musiala przekonac do zakupow przez net smile

              Tak spytam z ciekawosci, jaki karmy wet polecil?

              Dobry rosolek jeszcze zadnemu kotu nie zaszkodzil smile byle nie byl podstawa diety.

              Co do szczepien, to np na wirusa FIV czyli kociego aida, szczepionki nie ma. Przy nastepnej wizycie wykosztuj sie sie na testy pod katem FIV i FeLV, bedziesz wiedziala na czym stoisz, no i jesli bedzie ktorys pozytywny to Florencja bedzie musiala zostac wylacznie kotem domowym i z ewentualnym kocim towarzystwem bedzie ciezko.
              • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 22.07.18, 19:22
                No więc piszę:
                Brit Care, Purina Pro Plan, Animonda, Dolina Noteci, Carnilove, Mac's Puszvu. Animondę można kupić u weterynarza. Syn jest biegły w internetowych zakupach i wraca 30.VII. Do tego czasu jakoś trzeba będzie sobie radzić. Florensja jest b. absorbująca. Ledwo usiądę przy komputerze to przeszkadza. A już z talerzem kaplica. Porwała winogrono białe, próbowała zjeść łodygę. Uparte toto, natrętne, wszędzie jej pełno. A to jest zaledwie jeden kot! Dobrze, że pies przyjdzie w zimie, bo chyba bym oszalała przy dwóch maluchach.

                --
                www.pmiska.pl
                • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 22.07.18, 23:54
                  Odpusc sobie Purine, malo wartosciowe zarlo, Brit Care ok, Animoda rowniez (chyba Ci linka z zestawem dla kociat wysylalam). Pozostalych nie znam.

                  Coz, caly czas pamietaj, ze to jest male dziecko i dopiero uczy sie swiata, wyrosnie to sie ustatkuje a na razie zameczaj ja zabawa smile

                  Dwa maluchy to by sie soba zajely i mialabys spokoj smile My przezylismy dorastanie tych oto osobnikow, fajnie bylo smile Dzisiaj patrza gdzie tu sie wygodnie ulozyc do spania smile

                  forum.gazeta.pl/forum/w,10264,144250451,144250451,Jak_sie_robi_nowy_dizajn_okna_.html
                  • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 23.07.18, 10:53
                    Teraz już całkiem zgłupiałam :{ No przecież polecałaś Animodę w tym linku. Chyba, że to nie ten link? Podaj proszę jeszcze raz lub napisz konkretną karmę. Dzisiaj Florensja ku mojemu osłupieniu wcięła pełen spodeczek do herbaty ugotowanej wątróbki indyczej, a po dwóch godzinach 1/3 opakowania tej Animody. Ma 15 cm wysokości i już potrafi zeskoczyć z 76 cm stołu kuchennego. Dla człowieka 1.50 cm byłoby to wysokość ok. 8 m!. I człowiek by się zabił.
                    Florens wskoczyła na parapet i czaiła się na rezydującą przy szybie muchę. Mucha odfrunęła a kotka wodziła za nią oczkami. Pomyślałam sobie, że gdyby koty miały skrzydła, byłyby najdoskonalszymi łowcami na świecie. Florensja to jeszcze nic, ale taki np. skrzydlaty tygrys. Też kot przecież.

                    --
                    www.pmiska.pl
                      • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 23.07.18, 14:36
                        Godz.14, kot zasnął i to na swoim legowisku. W nocy śpi na ceratowym taborecie, blokującym drzwi do salonu. Zauważyłam, że przed snem robi się trochę miałczliwy. Nadal wkurzona zmarnowanym dniem - w planie było prześwietlenie, zakupy, dywaniki do pralni. Zracjonalizowałam to wszystko: zakupy mogę zrobić jutro, skierowanie ważne jest miesiąc, a dywaników i tak nie ma sensu czyścić, skoro Flee nie ma i pozamiatałam parter. W tym czasie rzęsisty deszcz zmoczył świeżo wysuszone pranie. Codziennie czegoś nowego się od Florensji uczę. W południe dała mi następną lekcję czystości - cukierniczka z cukrem nie może stać na kuchennym stole. Nigdy nie lubiłam zagraconej kuchni, jednak cukier stał tam zawsze. Florensja pacnęła łapą w w wystający spod pokrywki koniec łyżeczki, co zadziałało na nią jak dźwignia. Poszybowała w górę lądując na pustej szklance i zwalając ją na podłogę a łyżeczka razem z rozsypanym cukrem na stole. Kot uciekł, ale zaraz wrócił bardzo z siebie zadowolony, więc musiałam zamknąć gada w łazience, zmieść i odkurzyć szkło, żeby łapek nie pokaleczyła, no i teraz nic już na kuchennym stole nie stoi. Z blatów kuchennych zniknęły inne przedmioty, został ekspres do kawy, ozdobna taca, dzbanek do gotowania wody. Tego chyba tak łatwo nie zwali. Ale może schować też czajniczek porcelanowy z XIX w. ?
                        A, pytanie - czy ona może jeść żółtko? Dostała odrobinę lekko ściętego z jajecznicy, wielkości połowy małego paznokcia. Zjadła b. chętnie, palec mi staranie wylizała. Ja myślę, że koty mają instynkt. Nie zjedzą tego, co im zaszkodzi. Ludzie też się z takim instynktem rodzą, ale szybko go tracą Kota chyba nie można przekarmić. Florensja zawsze zjada ile chce, resztę zostawia na spodku i je po paru godzinach. Nawet w nocy. Rano zawsze jest pusty talerzyk z karmy i mleka. Czy to normalne, że ona co parę dni je więcej? Obecnie wypija w ciągu doby spodeczek mleka, czyli taką podstawkę pod szklankę.
                        Kot śpi dalej, więc teraz chyba zabiorę się do pracy przy komputerze.

                        --
                        www.pmiska.pl
                    • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 23.07.18, 19:11
                      Nadal podtrzymuje polecania Animody smile
                      tu jest ten link:
                      www.zooplus.pl/shop/koty/produkty_dla_kociat/karma_mokra_dla_kociat/animonda/348129

                      Puriny Proplan nie polecam.

                      Oj, tak koty bardzo dbaja o nasze porzadki smile duzo jeszcze przed Toba, ale bedzie dobrze. Te dwie ksiazki zalinkowane kup sobie koniecznie, duzo wyjasniaja.

                      Tak, moze tak byc, ze je wiecej, przeciez rosnie smile I zachowuje sie jak prawdziwy kot smile

                      Wiem, wiem jak koty potrafia fruwac, nasz jeden Grubson, spory, futrzaty kocur ma taka lekkosc w skokach jak zaden inny kot. To bialorudy od firanek

                      Flee mozesz zastapic tym preparatem zalinkowanym z zooplus, ten sam sklad. Oba wyprobowane.

                      Zoltko jak najbardziej, szczegolnie surowe a z tranem to juz w ogole samo zdrowie dla Florencji. Gotowane tez ok. Dobrze, ze sie nie przejada. Nasza niebieskooka pieknosc, Jej Wysokosc Kicia.Yoda tez tak ma, tylko ze ona wylacznie suche, od zawsze i nic oprocz chrupek jej nie interesuje.

                      Rosliny i koty sa malo kompatybilne, poczytaj o takich, ktore im szkodza, kotom znaczy smile




                      • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 23.07.18, 22:13
                        Z niecierpliwością czekałam na Twoją odpowiedź. Tępa jakaś jestem, bo zrozumiałam, że tej też nie, ale kotka była zachwycona. Do jutra całe pudełeczko wykończy. Je z takim apetytem, że aż sama mam ochotę spróbować smile Jednak wściekle droga ta karma, u nas 6 zł. pudełko. Pomyślałam sobie, że może do tej Animondy codziennie kawałeczek mięska dodawać? Dzisiaj miała wątróbkę, na jutro małą nóżkę z kurczaka ugotuję, na pojutrze jest kawalątko zamrożonej cielęciny. Do wołowiny jakoś nie mam przekonania, bo sama nie lubię, wybitnie twarde mięso, długo go trzeba gotować, ale może kotom służy na surowo. A witaminy i minerały z tej Animody powinny wystarczyć. W środę idę na rano do pracy więc tylko karmę zostawię, w czwartek po południu to rano może zjeść prawdziwe mięso.
                        Dotąd szarpałam się z zamówieniem z zooplus i chyba bez skutku.

                        --
                        www.pmiska.pl
                        • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 24.07.18, 00:07
                          smile zooplus jest bardzo prosty w obsludze, krok po kroku i jest ok. A warto powalczyc, bo maja dobre ceny i czeste promocje.
                          Dobre bezzbozowki maja takie sklady, ze jakbys sprobowala to mogloby zasmakowac smile Zasadniczo nie miesza sie surowego z gotowym zarciem, wiec jak juz to daj jej przed puszeczka. Wolowina oczywiscie surowa, jakzeby inaczej, drobno posiekana z dodatkiem cieplej wody, zeby zapach uwolnic smile Nasze bractwo szalu dostaje jak slysze maszynke do miesa (bo mnie sie kroic nie chce pol kilo miecha), a dostaja najczesciej organiczna z Urugwaju (bo ja mieszkam w Chile smile).

                          Mokre puszkowe dawaj jej rano, przed wyjsciem sprzatnij i sypnij suchego, tak jest najbezpieczniej. Reszta puszki/saszetki jak wrocisz a frykas w stylu watrobki, kurczaka wolowiny na kolacje smile Na noc znowu suche. Im bardziej tresciwie zje na kolacje tym dluzej i spokojniej bedzie spala w nocy.

                          Nie zjedzona porcje chowaj do lodowki w woreczku, a przed podaniem wymieszaj z mocno ciepla woda.
                          • leda16 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 24.07.18, 20:23
                            W Polsce nic nie jest proste. Dlatego jesteśmy narodem zaradnym i obrotnym. Przelałam im dzisiaj kasę z mojego banku a nie "natychmiast" przez internet jak chcieli, bo nie mam takiej opcji. 6 puszek za 14.80 to jest db. cena, bo w sklepach są po 4.99 jedna. Najbardziej zależało mi jednak na tym spreju na pchły, którego u nas nawet w sklepach zoologicznych nie ma. Sprzedawane są trutki, którymi można wszystkich domowników razem z pchłami wytruć. Kocia trochę mniej dzisiaj zjadła, nóżkę z kurczaka i 3/4 puszki z karmą.
                            Strasznie daleko mieszkasz. Ale tam, to musi być pięknie, jak w raju. Ciepło plaże, morze i ta cudowna architektura, trochę podobna do hiszpańskiej. Trochę Ci zazdroszczę. Dawno wyjechałaś?

                            --
                            www.pmiska.pl
                            • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 26.07.18, 17:21
                              W zooplusie najlepiej kupowac 'za pobraniem' wtedy jest o wiele szybsza dostawa. Po jakims czasie pewnie dorobisz sie tzw 'odroczonej platnosci', tez szybko dostarczaja.

                              Blisko nie jest, ale jak pieknie smile Hmm, z tymi cieplymi plazami to bym nie przesadzala, to nie Karaiby. Chile to dosc surowy kraj jesli chodzi o nature, ale ma to swoje dobre strony. Dzien zaczynam spacerem z Kicia.Yoda i podziwianiem wulkanow smile

                              Archtektura podobnie, stare czesci miast, szczegolnie Santiago, maja troche ducha kolonialnego a reszta ot, tak jak wszedzie.
    • mysiulek08 Re: 10-cio tygodniowa kotka. 24.07.18, 16:56
      Polecalam kocie forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html

      i nadal polecam smile jestes juz na liscie uzytkownikow, mozesz pisac. Tam jest o wiele wiecej kociarzy z doswiadczeniem wiekszym niz moje wiec i ruch wiekszy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka