Dodaj do ulubionych

Nasze Slowo: czego brakuje w tym tekscie?

14.03.07, 16:46
Taki cytacik:

Пам'ятник, якого будуть соромитися поляки
Богдан Гук

Інформація «Ґазети виборчої» від 27 лютого про те, що у порядку денному
одного з засідань Міської ради Варшави може знайтися пропозиція голосування
про згоду на встановлення у столиці Польщі пам’ятника польським жертвам УПА
на Волині та в Галичині, не дивує. Схожі ініціативи не один раз виникали в
різних містах Польщі протягом останніх 17 років. Вибір Варшави як місця для
здійснення наступної такої спроби не слід пов’язувати з 60-ю річницею
акції «Вісла». Не протидія різним заходам, запланованим у зв’язку з цією
річницею, але політична атмосфера в Польщі, сповнена пропагандою переваг
національного над усім іншим, є причиною того, що середовища кресов’ян
вирішили представити свою ненову ідею. Якщо вона стане дійсністю, буде це
свідченням, до чого призвела патологія серед польського політичного
істеблішменту. Нормальним полякам прийдеться соромитися.

Ідея увічнити польські жертви Волині – нормальна й добра, вона мала б
вилитися в пам’ятник загальнопольського виміру вже давно, якби не брак
чесності в підході до дослідження і розуміння українсько-польських змагань на
західноукраїнських землях під час ІІ Світової війни. У Польщі та в Україні не
знайшли дороги до широкої громадськості мудрі голоси авторитетних поляків та
українців. Хоч вони і звучали – вис
Obserwuj wątek
        • mat120 Re: Nasze Slowo: czego nie brakuje w tym tekscie? 22.03.07, 19:48
          Hm... W "Naszym Słowie" nie takie rzeczy się publikuje. Wartość zawartych w nim
          wwielu publikacji najlepiej określiła Rada Etyki Mediów w piśmie z lipca ub.
          roku do jednego z presesów Federacji Organizacji Kresowych. Cytuję:

          "Szanowny Panie prezesie,
          Rada Etyki Mediów zapoznała się z nadesłanymi przez Państwa fragmentami
          publikacji "Naszego Słowa". Zasługują one bez watpenia na surową krytykę,
          zarówno z powodu treści jak i używanego języka. Jest to w większości język
          nienawisci, zawierajacy obraźliwe epitety, nie udokumentowane oskarżenia,
          stwierdzenia czyniace wrażenie potwarzy.
          REM nie dysponuje możliwościami samodzielnego dochodzenia do prawdy - polegamy
          na Państwa informacji o tym, że takie treści i taki język przeważają na
          łamach "Naszego Słowa". Nie dysponujemy także sankcjami wobec dziennikarzy
          i mediów naruszających zasady zapisane Karcie Etycznej Mediów - w tym przypadku
          zwłaszcza zasadę szacunku i tolerancji oraz zasadę kierowania się przede
          wszystkim dobrem odbiorcy. Stwierdzamy na podstawie przekazanych nam
          materiałów, że do naruszenia tych zasad doszło i że jest to naganne.
          Osobna, zasługujaca na krytykę sprawa, to szkodliwość postaw prezentowanych
          przez dzennikarzy "Naszego Słowa" dla stosunków polsko-ukraińskich, na których
          dobrym kształtowaniu zależy władzom obu państw i światłym srodowiskom
          demokratycznym w obu krajach.
          Z nadzieją, że nasza opinia przyczyni się choć troche do nawiazania mądrego
          dialogu z przedstawicielami mniejszości ukraińskiej, nie solidaryzujacej się
          w całości z redakcją "Naszego Słowa"

          łączę wyrazy szacunku Przewodniczaca REM"

          Sam widzisz...

          I pomyśleć, że pisemko to finansuje polski budżet.
                • mat120 Re: Nasze Slowo: czego nie brakuje w tym tekscie? 22.03.07, 22:37
                  Przede wszystkim należałoby ustalić czy ci "przedstawiciele" naprawdę
                  reprezentują polskich Ukraińców czy tylko ukraiński nacjonalizam. Ja nie mam
                  żadnych wątpliwości. Akcja "Wisła" jest im potrzebna tylko do tego aby istnieć.
                  Dlatego też nie zajmują się wogóle problemami tysięcznych rzesz ukraińskich
                  robotników pracujących w Polsce czy też tysięcy prostytutek świadczących u nas
                  swoje usługi. Incydentalne wydarzenia w Pawłokomie, Terce, mające jednak inny
                  charakter i nie stojące w żadnej proporcji do Wołynia, Podola itd.,
                  rozdmuchiwane do niebotycznych rozmiarów, mają służyć im do relatywizowania
                  barbarzyństwa, którego dopuściła się OUN-UPA. Pomogła im w tym zapewne
                  paryska "Kultura", której działacze nie do końca zapewne zdawali sobie sprawę
                  czym jest ukraiński nacjonalizm, i którzy działali wedle zasady "wróg mojego
                  wroga jest moim przyjacielem." Nie zawsze jednak i z pewnością nie w tym
                  przypadku.
                  Po II wojnie światowej pozostało w Polsce grubo ponad 200.000
                  Ukraińców /wliczam w to, być może niesłusznie, Łemków/.Ostatni spis powszechny
                  wykazał, że do ukraińskości przyznało się zaledwie 27.000 osób. A gdzie reszta?
                  Czyżby wstydzili się przyznać? Przecież nikt ich nie "prześladuje" a nawet mogą
                  pisać w Naszym Słowie antypolskie paszkwile. Co ta reszta sądzi o ukraińskim
                  nacjonaliźmie i OUN-UPA?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka