Dzienniczek

05.12.14, 21:18
Hej dziewczyny,
zakladam nowy watek, bo to chyba warte calkiem osobnej dyskusji.
Przeczytalam co Pani Ela pisze na temat dzienniczkow ale mam wrazenie, ze ona wykorzystuje je glownie do nauki jezyka niemieckiego, ktory jest jezykiem slabszym u jej dzieci i ktory to jezyk przyswajaja w przedszkolu. Ale dla niej jest jezykiem obcym.Czyli te dzienniczki pomagaja dzieciom przyswajac ten drugi jezyk, nie polski. Nie wiem zbytnio jak to odniesc do naszej sytuacji.
Jezeli prowadzicie dzienniczki (lub tylko sie staracie je prowadzic) to jak to robicie. Skad bierzecie "historie" do opisania w dziennicznku jezeli w danym dniu dziecko np spedzilo czas w przedszkolu? Czy to jest dziecka inicjatywa co ma sie w tym dzienniczku znalezc czy tez wasza?
I tak ogolnie, lopatologicznie, jakie zalety widzicie w prowadzeniu dzienniczka?
    • laemmchen79 Re: Dzienniczek 06.12.14, 05:43
      U nas dzienniczek jest przede wszystkim super pamiątką - dla wszystkich! Wszyscy lubimy przeglądać wpisy, oglądać obrazki, zdjęcia - to już teraz, a co będzie za 20 lat? Jeden wielki hit - nie mam wątpliwości. No i dodatkowo rozwija naukę czytania. I naukę liczenia, nazw miesięcy, dni.

      Na początku też miałam problem z zapisywanymi historiami, bo wydawało mi się, że tylko te wyjątkowe muszą tam trafić, ale nie: później, jak był taki czas, że prawie codziennie coś wpisywaliśmy, to takie codzienne rzeczy, typu, że H. nałożył J. czapkę, znalazł w piwnicy gwóźdź, spadła mu rano kanapka na podłogę, kupił bilet w autobusie itd. Do tego koniecznie rysunek, podpis do rysunku i koniec. Z takich wpisów rodzi się naprawdę fantastyczny opis dnia codziennego i życia całej rodziny. A że dzienniczek prowadzony po polsku, więc też jest pomocą w utrwalaniu słownictwa.

      Pomysły na temat wpisów miałam głównie ja, chyba, że dziecko samo miało już gotową historię - mamy na przykład sporo wpisów o tym, że któryś z jego wyimaginowanych przyjaciół zachorował, np. wpisy o ślimaku ebupie i jego chorym gardle przez jakiś czas pojawiały się co drugi dzień, koniecznie z rysunkiem ślimaka z szyją owiniętą szalikiem - mnie to po pewnym czasie zaczynało denerwować, no ale Młody koniecznie chciał notkę na ten temat, więc pisaliśmy.

      Nasz dzienniczek nigdy też nie miał dla mojego dziecka takiej wartości, jak dla dzieci Eli, które koniecznie zabierały go ze sobą do przedszkola. Mój Młody też miał fazę, że nie chciał już go pisać, bo jednak zawsze prosiłam go przy okazji wpisów o czytanie poszczególnych sylab, a on nie zawsze miał na to ochotę, ale w sumie to historia jak prawie ze wszystkim, co robimy: raz jest ochota, raz nie, a pisać dalej moim zdaniem warto.

      Marzy mi się, żeby w pewnym momencie wrzucać do dzienniczka tytuły książek, które akurat czytamy, ilustrować idiomy, które akurat tego dnia zasłuchał, ech... Więc bardzo się cieszę, że temat dzienniczka wypłynął, czuję przypływ motywacji, żeby znowu się za to wziąć.

      Paradoksalnie największą przerwę mieliśmy podczas wakacji - chyba ani razu nie zrobiłam wpisu na bieżąco, bo było po prostu za dużo wrażeń i brakowało atmosfery, żeby na spokojnie usiąść (chociaż puste strony na wpisy zostawiłam, ale części do tej pory nie uzupełniłam).
    • effie1980 Re: Dzienniczek 06.12.14, 06:25
      Ja jeszcze doswiadczen nie mam, dzisiaj corka na Mikolajki dostanie zeszyt I ruszamy za tydzien z dzienniczkiem podrozy. Dam oczywiscie znac jak nam idzie.
      Co do codziennych dziennikow, to wydaje mi sie, ze zawsze sie zdarzy cos co dla dziecka jest wazne. Moja corka ma zawsze jakies historie z przedszkola czy z drogi do przedszkola, chociazby w stylu, ze widziala zloty samochod.
      Szczerze powiedziawszy nie moge sie doczekac, chociaz jestem kiepska organizacyjnie I zobaczymy jak nam bedzie szlo z regularnoscia.
      Zauwazylam juz kilka razy, ze zapisywanie ma ogromny wplyw na aktywna znajomosc slow, z ktora u nas bardzo kiepsko.

      P.s zastanawiam sie nad wprowadzamiem przy okazji komiksow. Nigdy nie czytalismy, a moze oswohenie z ta forma wizualna wplyneloby na dzienniczek. Tylko od czego zaczac?
    • ambivalent Re: Dzienniczek 07.12.14, 23:18
      Postanowilam sprobowac. Kupilam dzisiaj nie zeszyt, ale szkicownik, na spirali, otwierany horyzontalnie. Papier troche grubszy niz w zeszycie a mysle, ze bedziemy tez wklejac przerozne rzeczy.
      Zaczelysmy dzisiaj. Mloda skupila sie na ostatnim wydarzeniu z dzisiaj - zakupy z tata, kolezanka i jej tata - a zupelnie ominela super zabawe z ciastolina (zdobienie choinek, pochwale sie w watku z technikami plastycznymi), inscenizacje walki dwoch rycerzy (jarmark sredniowieczny), wejscie na wieze w miescie czy nawet super wyjscie na bajki irlandzkie opowiadane takze w ramach jarmarku swiatecznego - super bylo, naprawde pod wrazeniem jestem. Tyle rzeczy sie zdarzylo a ona o zakupach i pomelo big_grin
      Ale pewnie przez jakis czas tak wlasnie bedzie. Bedziemy wpisywac cos co jej akurat w glowie siedzi.
      Mam nadzieje, ze do czasu naszego wyjazdu na swieta jakos to sie rozkreci i bedac u tesciow bedziemy uzupelniac dzienniczek swobodniej.
      I jeszcze mala niedogodnosc: M. wszystko chce pisac sama. DZisiaj jakos ja przekonalam, ze ja pisze a ona rysuje, ale nie wiem jak bedzie pozniej.
      • laemmchen79 Re: Dzienniczek 08.12.14, 01:23
        Fajne rzeczy się u Was dzieją! Nie przejmuj się, pozdrawia ślimak ebup, nieśmiertelnie chorujący na wirusa i królujący w naszym dzienniczkusmile Za to po latach będzie śmiesznie.

        Co to znaczy, że Młoda sama chce pisać? Umie już czy po prostu chce po swojemu? Ja w takich sytuacjach, które, przyznaję, są nieźle denerwujące, zostawiałam pustą kartkę obok i Młody tam się wyżywał - na początku nie bardzo mi to pasowało do koncepcji "zadbanego, estetycznego dzienniczka", ale z drugiej strony taka "dzika sztuka" (jak my to nazywamy) to też fajna pamiątka, Młody oczywiście zawsze widział tam litery i słowa, bardzo dobrze je też pamięta i potrafi odczytaćsmile

        A jak rozwiązałaś sprawę organizacyjną samych wpisów? Wieczorem w łóżku, przy kolacji czy jak?
        • ambivalent Re: Dzienniczek 08.12.14, 11:45
          Pisalysmy przed spaniem, po kolacji smile Mamy jakies 45 minut wolnego czasu wtedy wiec moge zostawic J. z der Papa i zrobic cos z M.
          Ona pisze dobrze. Literki poprawnie, zna wszystkie, poza malymi bledami (np czesto pisze J odwrocone). Ale musze jej oczywiscie dyktowac literka za literka.
          Tylko niektore slowa potrafi sama napisac: mama, tata, papa, jej imie, imie brata, oma, opa, no takie tam.
          Gdybym jej dala sama pisac siedzialbysmy przy stole trzy godziny big_grin
      • effie1980 Re: Dzienniczek 08.12.14, 11:47
        Fajnie, daj znac jak postepy i jesli czy przyjda do glowy jakies rady. Ja zaczne w przyszlym tygodniu.
        Z tym pisaniem to u nas tez bedzie problem. Czesto podpisuje rozne rzeczy, ktore robimy i corka bardzo chce sama pisac, czesto jej nie da sie przekonac. Oczywiscie nie pisze, tylko robi jakies zygzaki, ale skubana pamieta co w ktorym miejscu 'napisala'
        • ambivalent Re: Dzienniczek 08.12.14, 11:53
          Mysle, ze juz moge polecic ten szkicownik. Zdecydowanie lepiej to wyglada a i lepiej sie z dzieckiem nad tym siedzi jezeli jest otwierany na boku (kurcze, nie wiem juz czy to horyzontalnie jest czy tez nie, bo to w sumie zalezy). Na boku smile Oczywicie cena jest zdecydowanie wyzsza niz zwyklego zeszytu (ja wczoraj za to cholerstwo 8 euro zaplacilam).
    • alonka7 Re: Dzienniczek 08.12.14, 14:02
      Wasze dzieci naprawde umieja pisac? 4 latki? Moj skonczy 4 lata w lutym i nie umie pisac nic. A ja go nie ucze (czasem sie pyta o literki i niektore rozpoznaje). Bo czy to nie za wczesnie na tego typu zajecia?
      • effie1980 Re: Dzienniczek 08.12.14, 14:08
        Moja nie. Litery rozpoznaje, troche sylab, pisac usiluje jak ma okazje, ale jeszcze zupelnie nie zalapala. Mysle, ze jak chca to nie za wczesnie.
        • laemmchen79 Re: Dzienniczek 08.12.14, 15:37
          Mój też ręcznie potrafi tylko wydłubać swoje imię a i to bardzo freestylowo.-) Także szacunek, ambivalent, mi też się wydaje, że pod względem pisania Twoja córa jest nieźle do przodu. Mój syn, mimo, że zna już wszystkie literki, to do pisania w ogóle się nie garnie (ale tu chyba w ogóle dość słabo rozwinięte umiejętności rysowania też w dużej mierze determinują ten brak zainteresowania), poza tylko swoim imieniem, ale to akurat dość krótkie, więc zbyt wielu liter nie wymaluje. Natomiast lubi bawić się z tatą na komputerze i tam pisać na dziko, od czasu do czasu nawet takie dość proste słowa typu mama, tata, imię swoje, brata itd napisze.
      • ambivalent Re: Dzienniczek 08.12.14, 18:08
        Wiesz, moja M. ma bardzo rozwinieta motoryke mala. BARDZO. Ona wszystko w tym temacie zaczela robic zdecydowanie wczesniej niz rowiesnicy.
        Literki zna wszystkie od ponad roku i mniej wiecej w tym samym czasie zaczela sama pisac. Coraz lepiej to idzie.
        Ale ja nic w tym temacie nie robie poza spelnianiem jej prosc w stylu: a jak to sie pisze lub jak pisze sie taka literke.
    • ambivalent Re: Po okolo miesiacu... 01.01.15, 20:22
      ...dziecko samo prosi o uzupelnienie dzienniczka! Rozszerzyl sie tez zakres spraw znajdujacych swoja droge do naszego dzienniczka, chociaz nadal kreca sie wokol Elsy i Anny wink
      Ale faktycznie, Mloda szybko zalapala kolejnosc dni tygodnia, pojecie dat jakos lepiej rozumie. Jak wracamy do danego dnia czesto pokazuje mi gdzie jest co napisane.
      Moge powiedziec, ze nie spodziewalam sie tego. I zdecydowanie polecic.
      • effie1980 Re: Po okolo miesiacu... 01.01.15, 23:32
        A u nas zupelnie odwrotnie. Od poczatku nie zalapala, po co ma robic dzienniczek I nie udalo mi sie wymyslec, zadnego sposobu, zeby ja do tego zachecic. Traktuje go jako obowiazek na rowni z myciem zebow I potrafi urzadzic podobna histerie. Odbiera dziennik jako cos mojego, a nie jej I sie przeciwko niemu strasznie buntuje. W ogole mamy jakis regres w zachowaniu z powodu bardzo wymagajacego brata, wiec trudno jest wprowadzic cos nowego.
        • alonka7 Re: Po okolo miesiacu... 03.01.15, 14:37
          a jak udala sie podroz? Jak dzialyscie edukacyjnie?
          Ja przymierzam sie do planowania nowej podrozy stad pytaniesmile
          • effie1980 Re: Po okolo miesiacu... 04.01.15, 03:09
            Super, jeszcze nie wrocilismy smile ale tez juz planuje nastepne podroze. Ta jest podporzadkowana w znacznej mierze potrzebom niemowlaka, z przedszkolakiem jednak mozna zrobic znacznie wiecej. Ten wyjazd jest bardzo powolny I relaksacyjny.
            A poczynania edukacyjne, oprocz kilku plazowych zabaw w czytanie skoncentrowaly sie na doswiadczeniu wszystkimi zmyslami. Zapisalam mase motywow, ktore nam sie na bierzaco pojawiaja I zobaczymy co z tego uda nam sie pociagnac po powrocie do domu.
            • alonka7 Re: Po okolo miesiacu... 04.01.15, 18:09
              Bardzo jestem ciekawasmile bo mam fisia na punkcie podrozy. U nas w planach Gruzja z moim 4 latkiem. Szukam luznych inspiracjismile Ciekawam Waszych motywow - my wlasnie robimy album z Tajlandii wiec wszystko nam sie przypominasmile
              • effie1980 Re: Po okolo miesiacu... 11.01.15, 12:00
                Ja tez mam podroznicza obsesje.... Teraz jestem nastawona na Azje poludniowo-wschodnia, docelowo, na razie luzno i niezobowiazujaco mysle o przeprowadzce w te regiony. Mysle o Wietnamie. W Gruzji byli znajomi z dziecmi kilka lat temu, moj brat tez planuje jechac z dziecmi (troche starszymi). Zdjecia piekne!
                Nie mam jeszcze planow na lato. Chcialabym troche spedzic czasu w Polsce, ale jednak Wlochy mnie strasznie ciagna, dla mnie sa jak drugi dom. Zastanawiam sie nad wynajeciem Campervana i objechaniem polnocnych Wloch, ale nie wiem czy dzieci jeszcze sa troche za male. Wynudza sie w czasie przejazdow. Pewnie troche tez lokalnie pokempingujemy w Anglii. Zawsze jestem zainteresowana wszelkimi tematami podroznczymi.
    • effie1980 Re: Dzienniczek 11.01.15, 12:04
      Moze jednak warto bylo ten dzienniczek prowadzic, chociaz latwo nie bylo. Corka caly czas traktuje go jako moj dziennik. Zachecila sie troche, jak zaczelysmy robic kolaze, zamiast samego rysowania i pisania, bo uwielbia wycinac.
      Dwa ostatnie dni wyjazdu sama proponowala, zeby wyjac dziennik, a po powrocie pokazala go babci. Tak jak teraz go przegladam, to wydaje mi sie, ze bedzie bardzo przydatny do wspominania podrozy, rozpamietywania roznych faktow i wydarzen. W sumie fajna pamiatka i dobry material na przyszlosc.
      Nie wiem czy bede kontynuowac w domu, Moze w jakiejs innej formie, ale na wyjazd do Polski na pewno zrobie nowy.
    • effie1980 Re: Dzienniczek 28.01.15, 14:07
      No I jak idzie praca nad dzienniczkami? Kontynuujecie regularnie? Ja przymierzam sie do kolejnego dziennika podrozy, ale codziennego nie bede robic.glownie z powodu ogolnego niezainteresowania corki, ale w ogole jakos trudno nam sie ostatnio zorganizowac z takimi zajeciami, ktore wymagaja skupienia, z marudzacym maluchem crying
      • ambivalent Re: Dzienniczek 28.01.15, 20:30
        My troszke odpuscilismy. Nie chcialo mi sie po raz kolejny pisac o Annie i Elsie smile Myslalam wlasnie, zeby wrocic do pisania, ale jakos nie mamy na nic czasu smile
        • laemmchen79 Re: Dzienniczek 30.01.15, 00:43
          U nas też niestety leży i kwiczy. Ale z drugiej strony mam poczucie, że dzienniczek jednak żyje, właśnie na tym forumsmile
          • ambivalent Re: Dzienniczek 30.01.15, 21:07
            Nosz kurcze! Usiadlysmy dzisiaj w koncu do dzienniczka na wyrazna (i GLOSNA) prosbe Starszej. Bo ona tak bardzo chce napisac, ze mama byla w przedszkolu i uczyla dzieci polskiego.
            Usiadlysmy i pytam sie co chce dokladnie napisac. A Starsza na to: ze ona sluchala piosenek z Krainy Lodu. I czy moze narysowac Else i Anne?
            Trafi mnie cos kiedys....
            • laemmchen79 Re: Dzienniczek 02.02.15, 00:14
              Trafi mnie cos kiedys....

              smile)) Trzymam mocno kciuki, żeby jednak nie trafiło. amvibalent, nie pierwszy to, to i nie ostatni razsmile

              PS. Napisz koniecznie, jak poszła Tobie lekcja - prowadzisz regularnie czy to była ta jedna? I co wymyśliłaś?
              • laemmchen79 Re: Dzienniczek 13.02.15, 22:54
                ambivalent, grzecznie (tym razem jeszczesmile ponawiam pytanie: Jak poszła lekcja, co wymyśliłaś, będzisz prowadziła te zajęcia regularnie czy to tylko jednorazowa akcja?
                • ambivalent Re: Dzienniczek 14.02.15, 10:20
                  Poszlo ok. Na pewno nie bedzie to cos regularnego ale moze powtorze podobna lekcje w innych grupach. Troche opowiedzialam o polsce, potem miala wystapic zuzia (lalka miala po polsku mowic a ja tlumaczyc ale nie wyszlo). Pozem zwierzeta i odglosy (w tym celu pisluzylam sie fragmentami ledwo co doszczetnie porwanej ksiegi dzwieku. To sie bardzo podobalo, dzieki za pomysl. A na koniec przeczytalam lalo gra na bebnie (z tlumaczeniem). Dzieciaki wytrzymaly pol godziny.
Pełna wersja