Dobre uczynki

15.12.14, 10:08
I drugi temat wychowawczo-edukacyjny. Jak ksztaltujecie w swoich dzieciach troske o innych?
Swieta to dobry moment, np, zeby zrobic paczke, napisac do samotnej cioci, wlasnorecznie zrobic present?
Brzmi to szumnie ale jak mozemy ksztaltowac postawy etyczne naszych dzieci? To drugi temat, ktory mnie nurtuje. Samo poznawanie swiata chyba nie wystarczy w tym wzgledzie...
    • effie1980 Re: Dobre uczynki 15.12.14, 19:02
      My generalnie zwracamy corki uwage na zachowania, ktore chcielibysmy zeby przejela. Ona generalnie jest dosc empatyczna I spolecznie wrazliwa, tak to nazwijmy, I tez sama z siebie zwraca uwage na to jak czuja sie inni ludzie. Sporo rozmawiamy o tym, jak w jakies sytuacji ktos sie moze czuc, dlaczego komus pomagamy, przypominamy, zeby zrobic komus mala przyjemnosc itd. Rozmawiamy o takich drobiazgach z codziennego zycia, ze np panu pomoglysmy cos zniesc po schodach, bo jemu sie ciezko chodzilo, sasiadce zaniesiemy obiad, bo sie rozchorowala I wyjsc z domu nie moze, albo zabierzemy jej psa na spacer, zrobimy jakis prezent, kartke czy swieczke dla kogos tam, bo im bedzie przyjemnie, zaniesiemy stare rzeczy do sklepu charytatywnego. Ostatnio adoptowalismy w imieniu corki psa, ktory jest trenowany jako przewodnik dla niewidomych. Iles sie placi miesiecznie, a dziecko dostaje zdjecia I raport tego psa. To tez byla okazja do rozmowy. Babcia pracuje jako wolontariusz w organizacji spokecznej, czesto tam do niej chodzimy.
      Nic wielkiego, nic specjalnie planowanego, ale po prostu zwracamy uwage, na takie elementy jesli sie pojawiaja. Wydaje mi sie, ze to jedna z tych rzeczy, ktore dziecko wchlania przez osmoze I nie da sie jej po prostu nauczyc.
      • laemmchen79 Re: Dobre uczynki 15.12.14, 19:39
        >Wydaje mi sie, ze to jedna z tych rzeczy, ktore dziecko wchlania przez osmoze I nie da sie jej po prostu nauczyc.
        Bardzo słuszna uwaga, moim zdaniem tylko i wyłącznie nasz własny przykład z życia codziennego umożliwi dziecku przyswojenie sobie tych zasad, o których piszecie. Wspaniale brzmi to, o czym piszesz, effie i wcale nie uważam, że mało robicie, wręcz przeciwnie, tym bardziej, że takie zachowania zdają się być po prostu zakorzenione w Waszym życiu codziennym, a to uważam za najbardziej wartościowe, raz od wielkiego dzwonu to każdy potrafi, ale tak w tym zaganianym życiu codziennym myśleć nie tylko o sobie jest dużo trudniejsze.
        Myślę, że mimo wszystko warto pomyśleć o scenariuszu na zajęcia, o książkach, filmach, pewnie jest tego mnóstwo, zwłaszcza z Bożym Narodzeniem w tle - przejrzę półki, forum książkowe i jakby mi coś wpadło, to dopiszę - temat bardzo ważny, warto poszukać ciekawej formy do rozmowy z dziećmi.
        • effie1980 Re: Dobre uczynki 15.12.14, 19:53
          Z ksiazek przyszlo mi do glowy Prosze mnie przytulic Wechterowicza. Ja za nim nie przepadam, ale te ksiazke corka bardzo lubi I mimo denerwujacego mnie jezyka, jest w samym pomysle jakas poetycka metafora. Czesto o tej ksiazce rozmawiamy I stala sie powodem do rozmowy o wlasnie takiej niewymuszonej trosce I sprawianiu przyjemnosci. Wyraznie trafila w czula nute u corki.
    • alonka7 Re: Dobre uczynki 16.12.14, 09:37
      Fajnie, ze temat w naszym DP jest! W sumie w Findusie i Bozym Narodzeniu tez jest element troski. Zapomnialam o nim - musze go odszukac. Oczywiscie , ze glownie chodzi o zwracanie uwagi na to w zyciu.
Pełna wersja