Zabawy dla rodzeństwa w różnym wieku

27.01.15, 23:04
Temat problemów pomysłów na zabawy dla rodzeństwa w różnym wieku już kilka razy wypływał, wątek o zabawach sensorycznych dla rodzeństwa ewoluował w kierunku zabaw sensorycznych (o rodzeństwie już nic tam nie piszemy, ale to żaden problem, sam temat zabaw sensorycznych jest fascynujący), a chyba większość z nas ma do zabawienia właśnie dwa smoki na raz.

Ja wciąż się uczę żyć i radzić sobie z taką poprzeczką - bułka z masłem to to nie jest. Ale od kilku dni narodziła się u nas nowa, fantastyczna zabawa, którą moje dzieci uprawiają całkiem samodzielnie - pomysł banalny, pewnie większość z Was sama na to wpadła, mnie naprowadziły dzieci i dzielę się, bo się świetnie sprawdza. Moje maluchy to 4-latek i niespełna 2-latek. Zabawa polega na rozbieraniu się po powrocie do domu - jeden drugiego, zamek w kurtce, sznurówki w butach, ściąganie czapek, szalików, rękawiczek, kurtek, butów (hit!), odkładanie wszystkiego na miejsce i wspólne pójście do łazienki na umycie rąk (obaj nalewają wody do umywalki, starszy rozlewa mydło, kontroluje, czy młodszy dobrze umył, wytarł łapki itd.). W życiu bym sama na to nie wpadła, to młodszy dobrał się do zamka starszego i poszło - bardzo polecam.

Jakie zabawy, w których udział bierze dwójka rodzeństwa, sprawdzają się u Was? Piszcie proszę o każdej, nawet najbardziej trywialnie dla Was wygląającej sprawie, dla innych może to wcale nie być tak oczywiste czy proste.
    • effie1980 Re: Zabawy dla rodzeństwa w różnym wieku 28.01.15, 04:07
      No ja w tej kwestii, z racji posiadania niemowlaka, mam male doswiadczenie smile najbardziej sprawdza sie patrzenie na szybko ruszajaca sie, spiewajaca I robiaca glupie miny siostre. I wtedy moge wyjsc do lazienki bez placzu wink
    • ambivalent Re: Zabawy dla rodzeństwa w różnym wieku 28.01.15, 12:28
      U nas to sie rozwija w dobrym kierunku dopiero (corka 4 l i 4 m, syn 19 miesiecy). Mlody uwielbia robic to co robi siostra i nasladuje jej kazdy ruch. Ulubiona zabawa sa ostatnio wyglupy na kanapie (co mnie doprowadza na skraj zalamania nerwowego). Wchodza na stolik i rzucaja sie z niego na kanape wink Juz nawet nie wiem kto to wymyslil, ale stawiam na Mlodszego.
      A pare dni temu usiedli na tym stoliku i obserwowali ptaki na balkonie (tzn jednego ptaka-kowalika, bo tylko JEDEN ptak przylatuje do nas do karmnika - go figure). Siedzieli tak razem dobre 15 minut. Urocze.
      Sporo jest wspolnych zabaw krotkich: np puszczanie samochodow ze zjezdzalni garazu, albo kul, wspolne ale osobne zabawy z duplo, wspolne gotowanie i robienie pikniku.
      Sprawdza sie tez czasami (!) zabawa z edukatkami. Do momentu kiedy Mlodszy nie stwierdza, ze wszystko jest fajniejsze na rekach u mamy.
      Aaaa, no i oczywiscie robienie balaganu!!! To wychodzi im super big_grin
Pełna wersja