Przebieranki

06.02.15, 01:34
Kilka z Was ma w domu skrzynie czy torby z rzeczami do przebierania się, ostatnio wrzuciłyśmy też przebieranki do metod, stąd moja prośba o ten temat i Wasze doświadczenia: jakie kostiumy macie dla dzieci w domu, z jakich Wasze dzieci szczególnie chętnie korzystają, jakie dodatki polecacie i ogólnie napiszcie proszę o przebierankach, w które bawicie się u siebie.

Nas takie zabawy jakoś wybitnie do tej pory omijały, poza oczywiście okazją karnawału w przedszkolu: 2 lata temu syn przebrał się za konduktora (kostium zrobiliśmy praktycznie sami - czarne spodnie, granatowa koszula, czapka z daszkiem, do tego dodatki typu gwizdek, bolczek biletów, szczypce do kasowania biletów, sumiste wąsiska i w prezencie elektryczna lokomotywa), w zeszłym roku w przedszkolu był motyw zwierząt i syn był żabą (kostium wypożyczony), w tym w przedszkolu żadnego tematu nie narzucono, w wypożyczalni najbardziej spodobał nam się strój klauna z peruką, sami robiliśmy w domu makijaż (i sam karnał wyszedł nam domowy, bo wszyscy chorowaliśmy w tym czasie i syn nie poszedł ostatecznie na zabawę). I niestety tyle. Ale mam wrażenie, że od tego roku będziemy ostro nadrabiać, chciałabym motyw przebieania wprowadzić przy jak największej ilości naszych tematów, może być to dość ostre wyzwanie, np. przy temacie samochodów, ale nie mam wątpliwości, że przy naszej forumowej burzy mózgów nie takie tematy ogarniemysmile
    • ambivalent Re: Przebieranki 06.02.15, 08:51
      Moja (moi) nie maja zbyt duzo. NIe chcialam im dawac zbyt duzo gotowcow. W zamian uzywaja czego popadnie: kocykow niemowlecych, chust, koszulek, wlasnych ciuchow. Mlodszy uwielbia ostatnio zakladac Starszej tutu i tanczy w tym smile
      Co do samych przebieranek to moja autorska kreacje czarownicy widzialas na zdjeciu. Kapelusz zrobiony wlasnorecznie, koszulka taty porwana i pocieta, sponica zrobiona z mojej skroconej sukienki. To bylo w tamtym roku. Co prawda Starsza nie poszla tak do przedszkola, bo wyladowala w szpitalu z zapaleniem pluc w tym czasie, ale urzadzilismy ijej i dzieciom znajomych mala zabawe karnawalow w domu. W tym roku to MUSI byc oczywiscie przebranie ksiezniczki. Mamy dluga, okropniascie rozowa i plastikowa suknie (prezent od rodziny), tiare i rozowe baletki. I pojdzie w tym.
      A ksiazkowo:
      Wczoraj wlasnie czytalysmy opowiadanie o przebierankach w Dzieciach z Bullerbyn.
      Motyw przebierania pojawia sie tez w Jak moja mama zostala indianka.
      Takze w Ksiezniczkach i smokach.


      A swoja droga pamietacie najfajniejsze przebrania waszego dziecinstwa. Ja w zerowce bylam przebrana za gazete smile A w podstawowce wygralam konkurs szkolny na najfajniejsze przebranie przebrana z pingwina (pletwy, taty marynarka i cos tam jeszcze).
    • effie1980 Re: Przebieranki 06.02.15, 13:42
      Ja juz pisalam, mamy sporo I w ciaglym uzyciu. Troche jest tanich gotowcow, Spider-Man, dzwoneczek, smok wykorzystywany jako krokodyl itp, babcia uszyla sukienke Elsy. Glownie to jednak zbieranina apaszek, chustek, troche przypadkowych nakryc glowy czy rekwizytow. Kupuje czasem jak cos fajnego wypatrze w sklepach z uzywana odzieza, jakas "odlotowa" sukienke z cekinami, przerobiona pozniej na syrenke. Staram sie, zeby ta kolekcja byla raczej "niedopowiedziana" niz pelna gotowcow, Bo to fajniej uruchamia dziecka wyobraznie, kazda rzecz moze byc czyms innym, mozna je dowolnie laczyc w koto-czarownice czy lekarza- osmiormice. Ja raczej nie ingeruje w te zabawy, skrzynia glownie sluzy zabawom samodzielnym lub z innymi dziecmi, chyba ze jestem specjalnie zaproszona albo jest jakas okazja Dla calej rodziny.
      W sumie nie wlaczalam przebieranek do zajec tematycznych, ale jest to bardzo dobry pomysl, bo dzieciaki bardzo fajnie wkrecaja sie w role.
    • quistista Re: Przebieranki 10.02.15, 21:23
      U nas zawsze dzieci moga sie przebrac do szkoly jak sa urodziny pan nauczycielek a swietuja to przed wakacjami (tak, rodzice skladaja sie na prezent ale zawsze sa to zabawki i materialy do klasy).
      Poza tym moje dzieci lubia sie przebierac (syn dzis po powrocie ze szkoly od razu polecial przebrac sie za spidermana). Duzym powodzeniem cieszy sie stroj dalmatynczyka. Zazwyczaj dalmatynczyk i spiderman walcza ze smokiem (dobrze, ze najmlodsza nie protestuje, ze musi byc smokiem). Ostatnio kupilam corkom bardzo duzo sukienek ksiezniczek i innych wrozek i starsza jest zachwycona (zwlaszcza wezem boa- mnie zachwyza on mniej bo gubi piorka, pocieszam sie, ze niedlugo nie bedzie mial co gubic). NIestety w zestawach byly tez pantofelki i oczami wyobrazni widze dziewczyny spadajace z naszych stromych holenderskich schodow. Dlatego maja zakaz chodzenia w nich po schodach (w sumie nie potrzebny, bo nie potrafia w pantofelkach chodzic i tylko wedruja trzymajac je w rece). Mamy tez stroje misia, malpy i kroliczka i chyba tyle ale po nie prawie nie siegaja (choc ostatnio malpa byla w uzyciu).
      Daje dzieciom pelna swobode kiedy i jak chca sie przebierac. Niestety syn jako najstarszy i narzucajacy swoj sposob zabawy, wprowadza zawsze elementy walki. Boys will be boys smile
Pełna wersja