Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?"

09.02.15, 22:13
Pozwalam sobie zalozyc nowy watek, bo mi go brakuje smile
Czesto zastanawiam sie czy na jakas ksiazke to juz czas, czy jeszcze jest za wczesnie. Oczywiscie posiadajac dana ksiazke moge po prostu to sprawdzic, ale czasami po prostu chce cos miec juz teraz, kupuje a potem sie okazje, ze ksiazka musi czekac. Nie to, ze mi zal zakupu samego w sobie, ale moze wolalabym ograniczony budzet wydac w danym momencie na cos co jednak moge od razu wprowadzic do naszego zycia. Stad ten watek. Z reszta, parokrotnie juz padalo to pytanie w naszych DP watkach. Mam nadzieje, ze idea sie przyjmie.
    • ambivalent Re: Babcia na Jabloni Mira Lobe 09.02.15, 22:15
      Co myslicie o Babcia na Jabloni - Mira Lobe dla czterolatki? Dziewczynki na dodatek? Za wczesnie?
      • quistista Re: Babcia na Jabloni Mira Lobe 10.02.15, 10:53
        Ja probowalam babcie z synem jak mial 6 lat i bylo ok. Generalnie mysle, ze jest bardzo duzo fajnych ksiazek dla mlodszych dzieci i nie ma co na sile pchac dziecka do powazniejszych ksiazek. Fajny mialam przypadek z Kubusiem Puchatkiem. Probowalam czytac z synem jak byl mlodszy i jakos nie szlo. A jak nauczyl sie czytac, w wieku 5,5 roku chyba, sam po niego siegnal i sie zasmiewal. Mysle, ze gdybysmy go wczesniej czytali, szansa ze siegnalby po niego bylaby mniejsza, znalby fabule i nie byloby elementu ciekawosci i duzo by go ominelo. Mysle, ze do pewnych rzeczy trzeba dorosnac, zrozumienie tresci nie jest wystarczajace. Dopiero starsze dzieci sa w stanie zrozumiec pewne zarty. Np. Chrupek i Mietus. Corka uwielbia od kiedy skonczyla trzy lata. Ale nic nie kuma z zarcikow. Mysli, np. ze dzik rzeczywiscie zjad fragment mapy z lasem, bierze wszystko doslownie.
        Moja prawie pieciolatka juz od dawna kocha Basie, choc teraz jakies ochlodzenie w ich relacji jest. I generalnie corka woli jeszcze ksiazki gdzie jest duzo obrazkow, takie rozdzialowe moze i by lubila ale jej problemem jest, ze nie lubi zbyt dlugo czytac jednej ksiazki. Ostatnio czytalysmy "groszka, pies, ktory chcial miec dziewczynke" i pierwsze dwa dni chetnie a pozniej juz o inne ksiazki prosila. Nie wyobrazam sobie muminkow z nia, z synem czytalismy te wydajne przez NK ( w dwoch ksiegach), ksiege pierwsza, przez miesiac. Nie wyobrazam sobie zeby corka to znioslasmile.
        Generalnie czytamy w ciagu dnia latwiejsze ksiazeczki, ktorych wszyscy sa w stanie wysluchac ( syn nadal wykazuje zainteresowanie ksiazeczkami dla mlodszych) a przed spaniem z kazdym osobno ( chyba, ze corka wybierze cos co odpowiednie jest tez dla najmlodszej, albomchce czytac z najmlodsza). Mozecie sobie wyobrazic ile czasu u nas zajmuje polozenie dzieci spacsmile
        Paddingtona przerabialam w postaci ksiazkowej z szesciolatkiem i pokochal go.
      • effie1980 Re: Babcia na Jabloni Mira Lobe 10.02.15, 19:41
        Ja nie mialam Babci na Jabloni w rekach, ale jest wyprzedarz w Dwoch siostrach i jest za 18zl, w ogole dobre ceny na inne ksiazki tez.
    • effie1980 Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 10.02.15, 03:17
      Ale chcesz sworzyc liste? Wydaje mi sie, ze to zalezy od dziecka. Czasami mnie moja corka zaskakuje, ze przyjmuje jakas ksiazke, ktora mnie sie wydaje "za dorosla", czasami cos zupelnie odrzuca I nie wiem czy to Dla tego, ze nie jest gotowa czy po prostu jest jej nie pasuje. Ma tez rozne fazy np Paname czytalysmy dawno temu I bardzo sie podobala, mimo, ze wedlug mnie byla wtedy na wyrost, a teraZ jakos nie chce do niej wracac, albo zadaje takie pytania, ze wydaje mu sie, ze nie rozumie.
      Z ostatnich odkryc- na Muminki nie jest gotowa- w bajkach sie zakochala I strasznie chce ksiazke czytac, ale jezykowo jest za trudna I musze ja opowiadac. Tak samo z Afryka Kazika, uwielbia, ale nie moge tak po prostu czytac. Mialysmy tez kolejne podejscie do Basi- wedlug mnie jej poziom, ale odrzuca.
      Spodobal sie ostatnio natomiast bardzo Pan Kuleczka.
      Bylysmy w kinie na Paddingtonie I tez bardzo dobrze przyjela, wydaje mi sie, ze sporo zrozumiala, rozmawia o filmie calkiem sensownie.
      • ambivalent Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 10.02.15, 19:39
        Nie, nie mialam na mysli listy, tylko raczej stworzenie miejsca, gdzie moglybysmy zasiegac opinii na temat ksiazek czy filmow, ktore niekoniecznie wpisuja sie w obecne tematy. Taki dylemat mialam ostatnio ze wspomniana Babcia na Jabloni.
        I tak, wiem, ze wszystko zalezy od dziecka. Ale jednak jakis tam poglad mozna sobie wyrazic czytajac jak dana ksiazka sie u was sprawdzila. Szukam raczej przekazu w stylu: tak, mozna sprobowac albo NIE, zdecydowanie za wczesnie (czy tam NIE, za proste to).
        • quistista Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 10.02.15, 20:26
          Nie wiem czy jestes fejsbukowa ale swojego czasu z kolezankami zaczelysmy www.facebook.com/groups/1558773284351642/
          dodawalam tak ksiazki, nie wg wieku kiedy czytalam z dziecmi, ale kiedy myslalam, ze jest sens z nimi czytac tak aby mogli w pelni docenic lekturesmile Troche mi sie teraz odechcialo ale moze cos jeszcze pododaje w zrywiesmile
    • laemmchen79 Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 10.02.15, 03:41
      Podpisuję się pod tym, co napisała effie - trudno wyczuć, pozostaje wypróbowanie na żywym organizmie. Skądinąd Bacia na jabłoni to bardzo fajna książka, więc warto ją mieć nawet dla siebie ( uwielbiam tę serię Dwóch sióstr). Niestety ambivalent, w naszej sytuacji, z dala od bibliotek, pozostaje tylko kupowanie mniej lub bardziej rozsądnej ilości książek i trzymanie się nadziei, że załapią.

      Ale przy okazji tego wątku mogłybyśmy pomyśleć o takiej naszej, wewnętrznej forumowej bibliotece, wspólnie zrobić listę książek, które chcemy przetestować, wspólnie je kupić i się wymieniać - tak, tak, najprościej w świecie wysyłać je sobie pocztą z dodatkiem ładnych kartek. A jak dzieci wszystko przeczytają, to książki sprzedawać i za te pieniądze kupować kolejne. Co Wy na to? Ja mogłabym nawet zająć się dostawą z Polski, mam chyba najbliżej z Was.

      PS. Pozdrawiam nocne marki, ja akurat dłubię tłumaczenie, które muszę oddać do 8 rano, a Ty effie, co porabiasz?
      • ambivalent Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 10.02.15, 19:45
        W sumie to pomysl mi sie srednio podoba smile Ja lubie miec swoje ksiazki (chociaz dzielic sie nimi moge, jak najbardziej, to jednak lubie miec swoje). Niedlugo zrobie liste na lubimyczytac (takze liste zyczen) wiec jak bedziesz cos chciala sprobowac i o ile w naszej biblioteczce znajdzie sie cos czego ty nie masz to ja chetnie wam pozycze.
        Ja nie wypozyczam prawie wcale z biblioteki takze ksiazek dla siebie (no, chyba, ze budzet juz upada). Zawsze wszystko kupuje smile
        Czy ty myslalas nad zapisaniem sie do biblioteki z Szczecinie czy tam Swinoujsciu? Moja kolezanka stad, Polka, jest zapisana do biblioteki w Polsce, a, ze maja dosc blisko i dosc czesto jezdza, to po prostu wypozycza tam ksiazki dla syna.
        • laemmchen79 Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 13:26
          Ja też lubię mieć własne książki, ale zaczyna mnie nękać problem z miejscem. A poza tym, im dzieci będą starsze, tym (mam nadzieję) więcej tych książek będą czytać i coraz częściej jednorazowo. Ja powolutku zaczynam wyszukiwać e-booki i myślę, że na 5, najpóźniej na 6 urodziny Młody taki czytnik dostanie. (Sama zresztą prawie już nie czytam papierowych polskich książek - poza tymi dla dzieci - cała reszta na czytniku). Pomysł z urządzeniem biblioteczek na lubimyczytać jest faktycznie fajny, m.in. po to, abyśmy wiedziały, co która trzyma i w razie potrzeby mogły je od siebie wypożyczać.

          Ale mi chodzi też o to, żeby np. zakupy takich książek raczej do jednorazowego przeczytania wspólnie planować (np. co kwartał zrobić wspólną listę), opłacić, przesyłać sobie, potem wspólnie się tego pozbywać i dalej kupować - mogłybyśmy w ten sposób oszczędzić trochę pieniędzy, ale przede wszystkim miejsca. Nie trzeba z tym co tydzień latać na pocztę, pewnie raz w miesiącu by wystaczyło. Pomysł niekoniecznie na teraz, ale na za rok, dwa?

          Myślałam też o wyjazdach do biblioteki do Szczecina czy Swinoujścia i myślę, że jak panowie będą więksi, to na pewno skorzystamy i będziemy jedździć byćmoże nawet raz w miesiącu, oczywiście nie tylko po książki, ale też korzystać z innych możliwości - teatrzyk, warsztaty itd. Ale to jeszcze nie ten wiek, tzn. Brat, dopóki musi spać i jest zdany na swoje specjalne jedzenie, jeszcze za mały na takie całodzienne wypady - nie ma problemu, cierpliwie poczekam na ten moment.
          • effie1980 Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 14:18
            Ja tez jestem za wymiana ksiazek, juZ teraz widze, ze wiele czytamy, raz albo kilka razy przez krotki okres czasu I wcale zostawiac ich nie mam potrzeby, z drugiej strony nie wiem co z nimi zrobic. Nie wiem natomiast ile kosztuje przesylka miedzynarodowa I czy sie oplaca.
            Ja zaczelam tworzyc biblioteke na lubimyczytac, na tyle na ile z glowy pamietam. Probowalam sie z Toba ambivalent zaprzyjaznic, ale nie wiem czy otrzymalas wiadomosc?
            • ambivalent Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 20:45
              A ja myslalam, ze juz zaprzyjaznione jestesmy. Phi wink
              • ambivalent Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 20:49
                Juz cie zaprzyjaznilam. Ale u mnie to praca w toku. U ciebie pewnie tez...
          • quistista Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 16:59
            Tez myslalam zeby na 7 urodziny kupic synowi czytnik ale oferta dlamtej grupy wiekowej jest uboga. Zreszta ceny ebookow mnie nie przekonuja: czesto wyzsze od papierowych ksiazek na arosie i odsprzedac sie pozniej nie da...
            • laemmchen79 Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 22:41
              Na obecny moment niestety masz rację, quistista, abe może na przestrzeni 2 lat coś się ruszy? Już cała seria Czytam sobie jest na przykład w wersji elektronicznej (tyle, że w pdf-ie, a nie w jakimś bardziej przyjaznym człowiekowi formacie). Rynek książki elektronicznej w Polsce nieźle się moim zdaniem rozwija i w kwestii cen też nie jest już tak źle. To, że cena nowości elektronicznej jest wyższa aniżeli papierowej wynika głównie z idiotycznej różnicy w stawce VAT-u, ale z drugiej strony promocja promocję promocją (zobacz na publio.pl czy woblink.pl) pogania i żerując na samych promocjach można się nieźle obłowić. Po latach kombinacji i żebrania po znajomych o przyjęcie i przywiezienie przesyłki uwielbiam ten moment, gdy kupuję i 5 sekund później mogę już zacząć czytać. Czytnik szerokości 7 milimetrów, a książek na nim na dwa regały, na które miejsca w mieszkaniu niet.
          • ambivalent Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 13.02.15, 20:50
            Ok, mysle, ze za rok, dwa, w kwestii ksiazek bardziej jednorazowych to moze byc dobry pomysl.
    • alonka7 Re: Ksiazki, muzyka, film - "Czy to juz?" 10.02.15, 09:51
      Tez uwazam, ze trzeba sprawdzic na zywym organizmie, ale poczytac co chwycilo a co nie.
      U nas Panama na razie nie. Co wiecej Swistak Gwizdek tez niesad Za to Cynamon i Trusia o emocjach tak.
      Co do wymiany to fajny pomysl choc ja niestety mam za malo czasu na bieganie na poczte...(czynna tu do 17.00) ale pomysl fajny!
Pełna wersja