Prezenty Swiateczne 2016

30.11.15, 20:26
Pobawimy sie? big_grin
Ja w sumie to zaczne od projektow, ktore sobie wymyslilam, a mianowicie samodzielne przygotowanie prezentow mikolajkowych i swiatecznych dla dzieci przyjaciol i swoich wlasnychr.
Mikolajki: w planach mam przygotowanie ciastoliny rodem z Krainy Lodu (ble, blee, bleee) z zestawem ozdob - cos jak Effie w tamtym roku dla corki zrobila. To dla 5+ latkow. Dla 2+ latkow przygotuje zestawy bialej, czarnej i pomaranczowej ciastoliny do samodzielnego wykonania Olafa. W zestawach znajda sie figurki Olafow (bo Mlodsze non stop kloca sie ze Starszymi o te cholerne Olafy) oraz dla nieposiadajacych jeszcze 5+ latkow figurka Elsy.
Fajny pomysl, prawda? :0
A pod choinke planuje zrobic dla 5+ latkow tablice geometryczne:
https://www.zainspiruj-malucha.pl/wp-content/uploads/2015/10/tablica-geometryczna-1-1000x620.jpg
Dla niemojej dwulatki przygotuje pudlo z ryzem kolorowym (moj dwulatek juz ma). I szukam pomyslu na prezent dla mojego dwulatka.

Co do innych pomyslow to krzycze glosno NIE w sprawie tysiaca malych plastikowych prezentow. Wybralismy pare wiekszych prezentow (w tym takze oplacenie kursow itp) i bedziemy sie tego trzymac. Mam nadzieje, ze rodzina sie dostosuje...
Jak u Was??
    • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 30.11.15, 21:28
      Swietny pomysł z tablicą geometryczną - własny patent czy dałaś się zainspirować (jeżeli tak, to wrzucisz linka?).

      I pytanie niekumatej: co to są Olafy?

      My też głośno krzyczymy "nie" w sprawie tysiąca małych plastikowych prezentów, ale i tak wiem, że to nic nie da. Moi rodzice są niereformowalni, w czasie świąt w Polsce mamy już sporo zaklepanych spotkań i nawet nie mam specjalnie za złe tym ludziom, nierzadko niedzieciatym, że zawsze jakieś badziewie ze sobą przywloką, bo im chodzi o gest - trudno, trzeba będzie kombinować przy pakowaniu i zapomnieć kilku rzeczy...

      My mamy już prezenty dla dzieci: każde dostanie od nas po zabawce (starszy zestaw małego konstruktora z metalu, młody klocki magnetyczne), po grze planszowej (starszy Dzielne myszki, wyd. Egmont, młodszy drewnianą zabawkę do balansowania z Lidla) i każdy po kilka książek (tutaj jeszcze zbieram pomysły). Poza tym prezentem będą święta w Polsce, wycieczki po Olsztynie a potem wypad do Wolsztyna i tamtejszej parowozowni.

      My po drodze mamy jeszcze Mikołajki (starszy dostanie zestaw do murowania a młodszy drewniany labirynt z kulkami) i urodziny starszego syna (model silnika elektrycznego - jego marzenie i ramkę tkacką).

      W tym roku, zwłaszcza w porównaniu z poprzednim, bardzo minimalistycznie, ale w zeszlym roku przy rozpakowywaniu prezentów dzieci mi kompletnie zgłupiały i były zdecydowanie przestymulowane - to naprawdę nie ma sensu.
      • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 03.12.15, 22:16
        Wiesz, jednak nie zrobie tej geometrycznej, bo znalazlam fajna (gotowa) w tak przyzwoitej cenie, ze sobie odpuszcze. Zamowie po prostu smile
        Geobrett
        Olafy to liczba mnoga od slowa OLAF - Olaf to balwan z kultowej bajki Frozen (Kraina Lodu, Eis Koeniging czy co tam sobie jeszcze chcesz). Moj syn, dwu i niespelna pol letni spiewa Let it go, let it go i chce, MUSI, miec swojego Olafa (figurke). Zastrzele sie kiedys big_grin
        Klocki magnetyczne, ktore?? My myslimy nad kolejnym zestawem Duplo, tym razem strazackim. NIby juz mamy takie mnostwo tych klockow, ale dzieciaki nadal (oboje) sie tymi klockami swietnie bawia. Wiec chyba sie zdecydujemy.
        Gry dostanie Mlodziez na Mikolajki od dziadkow i byc moze sprezentujemy Starszej jakas karciana z Djeco (ale to jeszcze nie jest ustalone). Od dziadkow zamowilam z Granny: Bim Bom oraz Nos w nos. Mamy z tej serii Tecze i fajnie sie sprawdza dla obojga. Bardzo zalezy mi teraz na grach, ktore zainteresuja i faktycznie zajma oboje w tym samym czasie. Nie tak, ze Mlodszy bedzie gral wg regul, ale przykladowo z Tecza fajna zabawe mozna wymyslic uzywajac tylko materialow z gry. Mam nadzieje, ze z pozostalymi grami bedzie podobnie.
        Starsza dostanie tez nowa hulajnoge, bo ze starej powoli wyrasta i Mlodszy ja przejmuje. Hulajnogi Micro uwielbiamy.
        Plus ksiazki i filmy. Na Starsza czekaja jeszcze Przygody Kropli Wody, Chodzi Mucha... i ze dwie inne. Mlodszemu musze jeszcze cos znalezc. Plus ksiazki od taty (ale to jeszcze nie wiem). Z filmow mam juz Paddingtona (po ang, niem). Wyslalam rodzicom liste paru ksiazek, filmow dla obojga, zobaczymy co wybiora. Aaaa, Starsza pragnie takze przeczytac Ronje, wiec chyba kupie, bo mamy w domu tylko po niemiecku.
        I to wszystko chyba.
        Aaaa, dojdzie jeszcze kurs plywania dla Starszej oraz nowe, duze lozko dla Mlodszego. Wliczam w prezenty big_grin
    • effie1980 Re: Prezenty Swiateczne 2016 06.12.15, 21:22
      Mnie sie bardzo podoba pomysl wlasnorecznie zrobionych prezentow! Chyba dwa lata temu kompletowalam dla znajomych dzieciakow 'pudelka kreatywne', juz dokladnie nie pamietam co tam bylo, ale najrozniejsze drobne materialy plastyczne, kamyki do malowania, patyki do robienia laleczek i krotkie instrukcje. Jednym z powodow, dla ktorych swiat nie lubie jest ogrom prezentow, ktorych nikt nie potrzebuje, a potem nie wie co z nimi zrobic. I tak z rozmow ze znajomymi wynika, ze wszyscy maja dosyc zasypywania prezentami, ktorych nie ma gdzie trzymac...
      Z roku na rok coraz mniej sie angazuje w swieta, wyjezdamy, wiec unikamy generalnie preznetow. Dla najblizszych w tym roku kupilan grafiki, ceramike i bizuterie lokalnych artystow, co by chociaz miec poczucie, ze w jakis sposob wspiera sie lokalna spolecznosc wink a dzieciakow do obdarowania zostalo nam tylko 2 i oni dostaja ksiazki. Innym dzieciom corka zrobila jakies drobne prezenty - kartki, ciasteczka i takie tam. A wlasnym dzieciom nic nie planuje kupic. Prezentem jest wyjazd. Kilka drobiazgow przywiozlam z ostaniego wyjazdu i te dostana na spoznione mikolajki razem z paczka od moich rodzicow, na ktora czekamy, a po npwym roku rozpakuja, to co dostaly od drugich dziadkow i ewentualnie reszty rodziny.
    • zojka33 Re: Prezenty Swiateczne 2016 06.12.15, 23:52
      Może to niewychowawcze, ale u mnie książki nie są prezentem. Po prostu ja prawie co dzień lub co drugi dzień wyciągam dzieciom nową książkę, oni są do tego przyzwyczajeni, książki to dla nich codzienność i powszedniość. Podobnie różne zestawy do prac plastycznych szeroko pojętych oraz gry, rzeczy kreatywno-edukacyjne - wyciągam im co jakiś czas coś z wielkiej szafy gdzie trzymam ogromne zapasy na zaś, wtedy gramy lub coś produkujemy. Traktuję to jako inwestcję w ich rozwój, a prezenty, to po prostu prezenty. Moje marzą o zabawkach. Same sobie wybierają w sklepie a potem Mikołaj przynosi. Na ogół zresztą od dawna wiem o czym marzą. W tym roku córka dostanie wymarzoną lalke Corolle (to będzie młodsza siostra jej ukochanej lalki Helenki) wraz z kołyską, zestawem ubranek i szafką dla lalek. Dostanie aparat fotograficzny, różowy, bo o nim marzy, zestawy lego i playmobile, karabin ( tak tak, łuk, kuszę i pistolety już ma), Barbie baletnice, mikrofon nagrywający. Syn chciał konkretne pluszaki (opis wyrysował mozolnie w liście do Mikołaja), pistolet, auto żandarmerii, wielką piłkę, kolejkę drewnianą, lego, śpiewającego i nagrywającego głos ptaszka. Rodzina francuska i polska daje nam tylko pieniądze, które albo wplacamy na konta dzieci albo kupujemy za nie powyższe zabawki. Nigdy sami nie kupują zabawek, prosimy o to, ewentualnie wysyłamy im link co chcemy żeby kupili.
      • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 00:19
        Tez czasami wyciagam ksiazki z zapasow, bo akurat jakas ksiazka jest nam potrzebna. Ale ogolnie sa to prezenty. Nawet jezeli czasami bez okazji. Ale nie codziennie/co dwa dni. To wychodzi okolo 200 ksiazek w roku. Tego nikt nie jest w stanie przerobic na biezaco.
        I sorry, ale taka liczba nowych zabawek to dla mnie ogromna przesada. Dzieciom spodobaloby sie pewnie, a jakze. Ja wolalabym jednak tego uniknac. I w sumie to aktywnie nad tym pracuje.
        I jeszcze to. Fakt, ze dzieci dostaja sporo rzeczy bez okazji (plastyczne, audiobooki, edukacyjne itp) powoduje tylko wzmocnienie we mnie poczucia, ze juz teraz maja za duzo rzeczy i prezenty, przykladowo swiateczne, nalezy ograniczyc.
        • zojka33 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 00:43
          Nie liczę ileset książek "przerabiam" w roku, ale naprawdę dużo. Fakt córka czyta teraz grubsze ksiązki to i czasem nam 3 dni schodza nad jedną. Ale synek mniej więcej jedną na dzień nową. Plus kiedyś czytane czytam mu kolejny raz. On ma dziennie 1-1,5 h czytania. Córce czytam 1h dziennie jak mały juz śpi. Więc naprawdę sporo książek dajemy radę przeczytać. Zabawek pod choinke dostana sporo, ale to co wymieniłam to będzie od nas, chrzestnych (mój brat i siostra męża, moja kuzynka) i dziadków.
          • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 08:38
            A tata dzieci im nie czyta? Kiedy on jeszcze znajduje na to czas?
            • zojka33 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 09:11
              W tamtym roku chodziłam do biblioteki i czytał dzieciom, ale to nie były długie książki, ze 20 minut dziennie. W tym roku nie chce mu się, starsza córka dużo czyta w szkole, mówi już płynnie po francusku, sama zaczyna juz czytać po francusku, więc mój mąż radośnie stwierdził, że nie ma potrzeby i czytać nie będzie, on tego nie lubi i miga sie jak może. Ja lubię i my czytamy mnóstwo, jak są wakacje albo ferie (4 razy w roku po dwa tygodnie) czyli w sumie 4 miesiące w roku to czytam im jeszcze więcej niż podałam w poprzednim poście bo wtedy mamy więcej wolnego czasu smile
              • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 12:27
                Ja tez w ramach "madry Polak po szkodzie" jestem zdecydowanie za ograniczeniem ilosci prezentow: zeszloroczna Wiglia byla jednym wielkim rozpasaniem, w trakcie ktorego moje dzieci po prostu zglupialy, a po wigilli mialy i nadal Maja duze problemy z tym, zeby ogarnac taka ilosc zabawek, dac sobie rade z ich uprzatnieciem po zabawie, stworzyc sobie przejrzysty System calosci, wiec zdecydowanie ograniczamy i konsekwentnie uzgadniamy z moimi rodzicami (tylko, czy oni beda sie tego trzymac, co zupelnie inna sprawa).
                Ale kwestia kupowania ksiazek to zupelnie inna bajka - ja niestety jestem nalogowcem, zdecydowanie mam w miedzy czasie problem z ogarnieciem ich ilosci, uporzadkowaniem, ale z drugiej strony widze, ile jezykowo dal moim dzieciom kontakt z ksiazka, jak bardzo ksiazki ulatwiaja mi tez wprowadzanie tematow, rozwijanie jezyka, myslenia, wiec tutaj na razie nie planuje wiekszych ograniczen (tzn. poza takimi jak brak miejsca no i stety/niestety ograniczone finanse).
                Effie, pomysl na prezenty do samodzielnego zrobienia fantastyczny - przejmuje i sama tez takie przygotuje - w najlatwiejszym wariancie mozna posluzyc sie gotowcami ze sklepu, ale moglabys prosze polecic jakies zrodlo z ciekawymi pomyslami?
                • effie1980 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 14:09
                  poszukam wieczorem, bo na ktoryms blogu byly zebrane bardzo fajne pomysly.
                  Tutaj jest cale mnostwo swiatecznych aktywnosci:
                  artfulparent.com/category/holiday-crafts-and-activities/christmas-crafts-and-activities

                  mnie podoba sie tez dekorowanie przez dzieci paierow, w ktore prezenty sa zawijane.
                  • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 23:01
                    Swietne pomysły na blogu - dzięki effie - zwłaszcza papier prezentowy, tyle, że tu widzę ten problem, że prezenty przynosi święty, więc niby czemu mamy sami je pakowaćsmile Ale jak nie na BN, to przy każdej innej okazji można się samemu trochę wysilić.
                • effie1980 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 14:14
                  co do ilosci ksiazek to mam bardzo mieszane uczucia. Tez jestem nalogowcem, za duzo kupuje, caly dom mamy w ksiazkach dla dzieci, czytma im bardzo duzo. Powracamy jednak dziesiatki razy do tych samych ksiazek i to bardzo mi sie podoba. Corka buduje wiez z konkretnymi bohaterami, przerabia ich relacje, za kazdym razem odkrywa cos nowego. Wydaje mi sie, ze takie czytanie jest w jakis sposob glebsze. A jak 'przelatujemy' przez ksiazki to jednak zostaje w glowie po nich znacznie mniejszy slad.
                  Teraz w szkole maja 'ksiazkowe karate' - musza przeczytac konkretna ilosc ksiazek, zeby dostac pas - branzoletke w konkretnym kolorze. Ja probuje to zwalczyc, bo wydaje mi sie, ze takie czytanie na wyscigi nic dobrego oprocz rywalizycji nie przynosi. To wlasnie takie smiganie po ksiazce. A ja lubie posiedziec nad jedna ilustracja i z pol godziny i o niej porozmawiac. Odejsc od ksiazki i zrobic jakas prace ksiazka zainspirowana, czasem odegrac jakas scenke, nawiazac do innej ksiazki, znowu wrocic do pierwszej. Wedlug mnie sila w ksiazkach polega na budowaniu z nimi dlugotrwalej relacji i przemyslen, a nie 'zaliczenie kolejnej.
                  • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 23:07
                    Jestem zupełnie Twojego zdania, effie i mam to szczęście, że moje dzieci chętnie wracają do książek, które już znają, ale znam takie dziecko, które przeczytawszy jeden raz książkę nie chce jej już kolejny raz słuchać.
                    Ja też najbardziej lubię opcję, kiedy oprócz przeczytania książki wykorzystujemy ją w zabawie albo odkrywamy analogie w otaczającym nas świecie - bardzo chciałabym w nowym roku zabrać się za kilka pomysłów np. Iwony Chmielewskiej - w tych książkach są praktycznie gotowce do takich zabaw. Macie jej pozycje? Jeżeli tak, to dajcie znać, które - może pomyślimy wspólnie?
                    • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 13:56
                      Wiecie, to tez duzo zalezy od ksiazki. Mamy zarowno ksiazki, do ktorych dzieci wracaja czesto jak i takie, ktore wykorzystane zostaly raz i leza, bo nikomu sie nie spodobaly. To wynika tez z faktu, ze nie mozemy jednak ksiazki dokladnie obejrzec przed zakupem i pare nietrafionych zakupow sie trafilo (cholerny Pan Brumm czy tez Jak pokonac duchy).
                      • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 14:14
                        (cholerny Pan Brumm czy tez Jak pokonac duchy)
                        hi, hi, pan Brumm - Mlody uwielbial, ale tylko dopoty, dopoki nie skumal, o co naprawde chodzi w teksciesmile Chociaz do historyjki z pociagiem znowu wracamy przy okazji wspolnego czytania a z mlodszym synem, a pojecie wkurzacza na stale wystepuje w naszym domowym slowniku.

                        A poza tym u nas podobnie jak u ambivalent. A moze zalozymy watek o ksiazkach, do ktorych nasze dzieci wrocily czesciej, niz np. 3 razy?
                        • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 14:17
                          Super pomysl. I jeszcze liste ksiazek, ktore chetnie oddamy lub pozyczymy. Moze a nuz trafia sie jakies ktorymi mozemy sie wymienic??
                          Ja pana Brumma zdecydowanie tam wrzuce big_grin
                        • effie1980 Re: Prezenty Swiateczne 2016 09.12.15, 13:45
                          Pana Brumma tez sie chetne pozbede wink i kilku innych 'hitow', natomiast sporo mammy ksiazek czytanych chyba mozna powiedziec setki razy. Osobiscie na Nusie juz patrzec nie moge smile
                    • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 14:20
                      Wiesz, Iwony Chmielewskiej mamy tylko Pamietnik Blumki - czytalysmy przy okazji Miedzynarodowego Dnia Praw Dziecka. Kwestie Janusza Korczaka i sierocinca narazie pominelam. Myslalam nad zrobieniem ze Starsza "pamietnika" opisujacego znane nam dzieci - cos w temacie ksiazki Chmielewskiej. Ale nie uda mi sie tego zdecydowanie zrobic przed swietami.
                  • zojka33 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 23:09
                    Nie zrozumcie mnie źle, ja uważam że książki to cudowny prezent i jeśli jakieś dziecko w swoim liście do Św. Mikołaja pisze, że chce książkę to znaczy, że bardzo musi książki kochać. Moje by tak wprawdzie nigdy nie napisały ze względu na powszedność książek u nas, ale i tak wiem, że bardzo kochają książki.
                    Nie czytamy książek na wyścigi. Do każdej książki wracam wielokrotnie, o czym pisałam już kiedyś na forum o wielojęzyczności, każdą co najmniej dwa razy, bo widzę jak wiele nowego odkrywają dzieci za każdym razem. Zbiorki wierszy staram się co najmniej cztery razy bo widzę jak fenomenalnie to ćwiczy pamięć. Czytamy wolno, co chwilę zatrzymując się, dyskutując, wyjaśniając słowa i trudniejszą akcję, opisujemy obrazki. Może też dlatego moje dzieci nie znoszą audiobooków, nie puszczam ich nigdy, zupełnie nie zostały zaakceptowane, bo nie można się zatrzymać i zapytać o coś. Mam tylko trochę bajek grajek które pozwalają sobie puścić jedynie w aucie, jak są przypięte i nie mają wyjścia, nudzą się.
                    Są ukochane książki, o które moje dzieci proszą ciągle. Córka jednak ma już 6 lat i powoli opuszcza fazę w której dzieci lubią powtarzalność. Jeszcze rok temu np. uwielbiała "Emila" i wszystkie części czytałam jej kilkakrotnie, teraz np. przeczytałam jej "Dzieci z Bullerbyn" i "Pippi", uwielbiała, zaśmiewała się, zżyła się z postaciami, może ci wiele historyjek i przygód z tych książek opowiedzieć, ale drugi raz czytać nie chce. Myślę, że tak się to z wiekiem zmienia i niedługo wszytko będziemy czytać raz, w każdym razie ja pamiętam siebie z dzieciństwa i nie przypominam sobie żebym czytała coś wielokrotnie, (oprócz 1 ukochanej), książki czytałam raz, połykałam, uwielbiałam.
                    Czytamy w ilościach hurtowych, ale to nie znaczy że pobieżnie i byle jak. Przeznaczamy na czytanie dużo czasu każdego dnia. O tym że to działa najlepiej świadczy sposób w jaki mówią moje dzieci smile Ja się już przyzwyczaiłam, ale czasem w Polsce ktoś zauważy, że o rany skąd oni znają takie wyrażenia i ja wtedy sobie uświadamiam, że to nie ode mnie, ja takim wyrafinowanym językiem się na codzień nie posługuję, oni znają to z książek po prostu.
                    • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 07.12.15, 23:36
                      zojka, myślę, że nikt Ciebie źle nie zrozumiał, po prostu piszemy sobie, jak nam to czytanie książek wychodzi i świetnie, że dorzuciłaś jeszcze swoje 3 grosze o Waszym czytaniu - wszystko ok.

                      Chociaż z drugiej strony sama napisałaś, że np. Twój syn codziennie czyta jedną nową książkę - ciężko mi to sobie wyobrazić, bo najpierw trzeba mieć tyle tych książek, aby np. 4-latkowi codziennie zapewnić jedną zupełnie nową - i mimo, że mam sporo książek w domu, to na pewno nie starczyłoby moich zapasów na tyle, aby codziennie wyciągać coś całkiem nowego - mam nieco wątpliwości, czy w ogóle udałoby nam się uzbierać ponad 300 świetnych książek dla 4-latka, osobiście wolałabym wyciągać ponownie i powtarzać co jakiś czas powiedzmy z 100 czy nawet 50 tytułów, ale faktycznie dobrych, wybitnych - nie widzę osobiście sensu w tym, aby codziennie serwować jakąś zupełną nowość. Tak, jak pisałam, moje dzieci chętnie wracają do znanych im tytułów i ja bardzo sobie to cenię.

                      Może jeszcze jeden komentarz do Twojego wpisu - poraziła mnie po prostu ilość prezentów, jakie w tym roku szykujesz swoim dzieciom - z jednej strony rozumiem Ciebie, bo zgadzam się, bo jest tyle fantastycznych gier, zabawek, które życzyłabym swoim dzieciom (zresztą np. niektóre z Twojej listy), ale sama doszłam do wniosku, że to nie tyle kwestia miejsca, ile po prostu mocy przerobowych moich dzieci - one sobie po prostu ze zbyt wielką ilością zabawek w pokoju nie radzą, a moim zdaniem szkoda kupować coś, nawet najfajniejszego, nad czym trudno się skupić i zająć się dłuższy czas, bo kusi tuzin innych cudowności - ale jak mówię, to moja osobista sytuacja, tu każda z nas powinna wiedzieć, ile nasze dzieci są w stanie przerobić - u swoich w między czasie nauczyłam się, że muszę ograniczać i to ograniczenie wychodzi im na dobre. Ale wolnoć Tomku w swoim domku - nie krytykuję, tylko odnoszę Twój opis do swojej własnej sytuacjismile
                      • zojka33 Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 00:48
                        Synek ma tylko 4 lata i jest na etapie krótkich książek. Lubi nowe bajki, których jeszcze nie zna, więc wyciągam mu to co czytałam z córką jak miała 4 lata: Frankliny, Miki, Zygzaki, Kamilki, Wilki i zające, Kreciki, smerfy, pan Brumm, wróżki Amelki, wiersze, kurczaki luzaki, alberty albertsony, Siri, Pomelo, Czarownice Strzebońskiej, Winnie czarownica, misie fantazy, Dzwoneczki, Kruki Skarpetki, Scooby doo, Skrzaty Jagódki, Kogutki Ziutki, Wiktory, Batmany, Jasie i Zosie, Leonard czarodziej i wiele innych. To wszystko serie, samego Franklina jest dziesiątki części, oprócz tego czytamy też pojedyncze książki, nie w seriach, ale nie dam rady wymienić. Więc staram się żeby miał jedną małą nowość dziennie, a przez resztę czasu wracamy do tych rzeczy które już zna. Mam naprawdę setki książek po córce, nie wiem czy dam radę to wszystko przeczytać synowi. Mamy mnóstwo pięknych ambitnych książek, klasycznych, lub tych wydawanych przez Zakamarki, Dwie Siostry, Tatarak i inne wspaniałe wydawnictwa, ale kupuję im też dziwadła typu Batman i inne powyżej bo wiem, że kochaja to nad życie. Kucyki Pony na przykład to naprawdę badziew, ale moje dzieci kochają, znaja ich wszystkie imiona, przygody, mamy sporo książek o nich. I trudno, pewnie powiecie, że fuj syf, ale dopóki moje dzieci łapią z tego masę slangowego słownictwa to ja się cieszę. Syn uwielbia też o smokach, rycerzach, strachach, wampirach, zombi i takich tam więc musiałam to mu dokupić, bo po córce mam dużo o królewnach i wróżkach smile
                        Co do prezentów pod choinkę, to to są prezenty od 5 rodzin. Ale nie ukrywam, że moje dzieci mają mnóstwo zabawek. Chyba się specjalnie pod tym względem nie wyróżniam, bo wszystkie rodziny jakie znam, zarówno w Polsce jak i we Francji mają tyle samo, albo i więcej. Sama mam dość ambiwalentne odczucia co do zabawek, z jednej strony wydaje mi się, że moje dzieci mają za dużo, a ja jestem ofiarą skrzywienia psychicznego, bo wychowywałam się w głębokiej komunie (jestem po 40stce, miałam późno dzieci), nie miałam praktycznie zabawek, więc teraz autentyczną radość sprawia mi kupowanie dla dzieci tych cudeniek smile Z drugiej strony trochę mnie jednak dziwi taka chyba snobistyczna maniera (którą spotykam tylko na forach, bo w realu w domach zawsze widzę pełno zabawek) pt. nie dla zabawek/ nie dla plastiku/ nie dla różowego/ nie dla Barbie/ nie dla pistoletów. Myślę, że efekt może być tylko przeciwny od zamierzonego czyli dziecko pozbawione zabawek marzy o zabawkach, dziecko pozbawione różowych sukienek marzy o różowych sukienkach itd. Pamiętam wpis Verdany, może znacie, na jednym z forów, że ze względów pacyfistycznych postanowiła nie kupować synkowi pistoletu i innej broni. Osiągnęła coś czego wcale nie zamierzała, jej syn skrycie marzył tylko o jednym, o pistolecie, czyli broń która miała być be, stała się czymś wyśnionym i wymarzonym.
                        Jeszcze przyznam się, że moje dzieci nie potrafią po sobie sprzatać i bajzel pozostawiaja po sobie nieludzki. A ja jestem pedantką, więc sprzątam po nich wszystko, pod koniec dnia ogarniam całą chałupę, każdy zestaw klocków ma swoje oddzielne pudełko, lalki swoje, autka swoje itd. Wszystko wraca na swoje miejsce. Nie widzę żeby dzieci się gubiły, doskonale wiedza gdzie co jest, kto im dał, co jest czyje, świetnie się wszystkim bawią, pluszaki i lalki prowadzą dialogi, wiele zabaw jest bardzo twórczych bo często używają zabawek niezgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. Jest jednak jeden problem czyli: mamo kup mi to i to i to. I tu się z Wami zgadzam, że takie kupowanie zabawek nie ma końca, więc może warto ograniczyć. Może w przyszłym roku smile na razie cieszę sie z tej siostry Helenki (jest prześliczna, ruda z piegami) prawie tak samo jak córka wink
                        • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 14:13
                          Ja tez wychowalam sie w czasach, w ktorych nie bylo nic plus w bardzo zlej sytuacji finansowej. Wiem faktycznie co to jest niedobor zabawek. I tez do pewnego momentu podchodzilam do tematu zabawek podobnie do ciebie. Zmienielo sie to w tamtym roku, po tym, jak zauwazylam, ze dzieci sobie z ogromem prezentow po prostu nie radza. A potem po prostu zabawkami tymi sie nie bawia. Jest tutaj zalozony przeze mnie watek: Od nadmiaru glowa (nie) boli. Dotyczy dokladnie tej sytuacji smile
                          Ilosc zabawek jestem w stanie zrozumiec. Ale ilosci ksiazek nie. Ale musze przyznac, ze ksiazki dzieciecce u nas w domu stoja na polkach i nowych wyciagac nie musze dla syna mlodszego, bo po prostu wszystkie tam sa. I zmuszac go musze i tak do czytania wiekszosci, bo teraz (podobnie jak jego siostra w tym samym wieku) ma faze na czytanie encyklopedii dzieciecej. I nic innego mu sie nie podoba. Ale on ma 2 i pol roku (niecale).
                          A z corka zaczelysmy bardzo wczesnie czytac ksiazki dlugie, rozdzialowe wiec i to jakos nam ograniczalo ilosc ksiazek.

                          Co do wypowiedzi o plastiku, bronii itp to tutaj NIE z mojej i meza strony. Bron nie jest zabawka. Plastik rozklada sie zbyt dlugo (aczkolwiek mamy zabawki plastikowe, nie da sie uniknac tego - wybierajac jednak nowe zabawki zwracamy uwage na ilosc plastiku, jakosc i alternatywy w postaci drewna). Mowimy tez nie w kwestii zabawek z dzwiekiem (poza instrumentami, oczywiscie). Rozu nienawidze, wiec z reguly nie kupujemy.
                          Ale dzieci maja reprezentacyjne zabawki, co by jakis kontakt mialy: mamy np jedna barbie, ktora nikt sie nie bawi smile
                          I jeszcze jedno - u nas w domu i ja, i maz kupujemy zbyt duzo ksiazek. I ten czas na czytanie dzieciom musze z nim dzielic big_grin
                      • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 13:58
                        Zgadzam sie zupelnie ze wszystkim co napisalas Laemmchen.100%
                        • laemmchen79 Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 14:29
                          Zgadzam sie zupelnie ze wszystkim co napisalas Laemmchen.100%
                          Das ich das mal erleben kannsmile

                          Ja tez przez to samo przechodzilam, ale niekoniecznie dlatego, ze mi czegos z dziecinstwa brakowalo (chociaz wychowywalam sie w tych samych czasach, co wy, nick latwo prawde powie), ale mi po prostu te dzisiejsze zabawki fantastycznie sie podobaja i ogladajac np,.
                          katalog jako-o tylko przebieram nogami. W pewnym momencie po prostu dotarlo do mnie, ze nie o to chodzi, aby dzieci mialy wszystko, bo i tak jest to niemozliwe i moim zdaniem zdaniem niczemu nie sluzy i staram sie radykalnie ograniczyc ilosc nowych zabawek i wyszukiwac takich rzeczy, na ktore raczej nie natkna sie gdzie indziej (czyto w przedszkolu czy u kolegow) i coraz wiecej bawi my sie w robienie wlasnych zabawek z najprostszych materialow - moim idealem jest tu effie, ktora juz kiedys o tym pisala.

                          I szczerze piszac takie tendencje widze u mnostwa rodzicow z mojego otoczenia, nie tylko na forach - wiekszosc z nich przechodzila faze totalnego rozpasania w kupowaniu tak do 3-4 roku zycia dzieci i w pewnym momenciela pali sie za glowe, bo i dzieci i oni zaczynali miec problemy, zeby to wszystko ogarnac.

                          A co do zabawek-broni to moj syn ma karabin i pistolet (jeden znalazl w domku na dzialce, ktory kupilismy, drugi dostal nawet nie wiem, od kogo), ale w miedzy czasie robil swoje wlasne z patykow - i tak, jestem zdegustowana tymi zabawami, ale z drugiej strony on ma w sobie naturalne dazenie do tego tematu i nie widze szans, zeby to calkowicie wyeliminowac, ale staram sie wciagac go przy okazji do rozmow na temat okrucienstw wojny, broni itd. (chociaz on to sobie bardzo sprytnie oddziela).
                          • ambivalent Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 20:14
                            Ja sie czesto z Toba zgadzam, kolezanko smile
                            • zojka33 Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 23:50
                              Może i ja dojdę kiedyś do punktu w którym nastąpi przesyt smile Ale jak powtarzam, u nas chrzestni i dziadkowie też chcą coś kupić, Wasi bracia, siostry i rodzice nie chcą?
                              W ogóle nie wiem co macie na myśli jak piszecie, że dzieci z dużą ilościa zabawek sobie nie radzą, nie ogarniają, nie umieją przerobić czy skupić się? Mój czterolatek i sześciolatka świetnie ogarniają. Mogłabym dać im pięć razy więcej to zagubieni bynajmniej nie będą, tylko sie będą cieszyć i pewnie jeszcze by chcieli więcej smile Uważam, że fajnie się bawią zabawkami, wolę to niż tablety i inne, swoje własne zabawki też wymyślają i robią, ale mnie się jedno z drugim nie kłóci - i kupione i własnoręcznie zrobione jest ok.
                              Co do zabawek pistoletów to rozumiem, że można mieć z tym problem ale moim zdaniem niepotrzebnie. Nie biegałyście w dzieciństwie z kijkami i nie bawiłyście się w czterech pancernych??? Stałyście się od tego agresywne lub anty-pacyfistyczne? Zabawy pistoletami małych dzieci nie zmienią świata ani na lepsze, ani na gorsze, nie mają na nic wpływu. Te ganianki i pifpafy moich dzieci są niewinne, wynikaja z naturalnej potrzeby rywalizacji, napięcia, emocji, ukrywania się, udawania itd itp nie wiążą się z przemocą i agresją. To moja opinia.
                              Ambivalent, 2,5 to maluszek. Moje w tym wieku czytały parę książek na okrągło plus wiele z samymi obrazkami. Mój syn nie jest tak dojrzały jak jego siostra gdy miała 4 lata. Ona w tym wieku już czytała Findusy, mamy Mu, Martynki i inne, synek do tego jeszcze nie dorósł, jest dziecinniejszy od niej, to brzdąc jeszcze. W sumie czytam mu dość mało ambitny materiał, ale i tak widzę jak bardzo go to rozwija językowo.
                              A co do powtarzalności, to zobaczycie, że to się zmienia z wiekiem. Tak jak pisałam, moja córa,kiedyś czytała książki wielokrotnie, jak coś czytała tylko raz i nie chciała więcej to wiedziałam, że jej się to nie podobało. Teraz czyta książki tylko raz, nawet te które bardzo przeżywa. Jak jej się coś nie podoba to po prostu mówi po paru kartkach stop. No i tym sposobem mam teraz sporo nietrafionych książek które jej nie podeszły... przydałaby się biblioteka z wolnością wyboru, ech.
                              Jeszcze się zastanawiam, bo nie rozumiem, dlaczego twierdzicie, że czytanie wielu książek to zuo? Ambivalent piszesz, że ogrom zabawek możesz zrozumieć ale ogromu książek nie. Rozumiem, że Wy robicie selekcję tylko tych wartościowych, ale mój sposób czytania zarówno wartościowych jak i "popularnych" nie jest przecież zły? Językowo rozwija to moje dzieci fantastycznie. Duża powtarzalność i duża dawka utrwala im gramatyke, odmiany, trudniejsze słownictwo. Dzięki temu moi mówią jak polskie dzieci wychowane w Polsce. Z ambitniejszej literatury czerpią ogrom wiedzy, z mniej ambitnej czerpią zwykłą rozrywke i dreszczyk emocji. Co w tym złego? Przecież nie zmuszam ich, nie wciskam na siłę, nie katuję, oni to lubią i wiele na tym zyskują.
                              • effie1980 Re: Prezenty Swiateczne 2016 09.12.15, 13:59
                                Ja do punktu przesytu dawno juz doszlam, po kilku latach ogolnego zachwytu zabawkami. I tak zauwazam wsrod znajomych, dodam nieforumowych, ze wszyscy generalnie tak maja i jak tylko dzieci troche podrosna to z ulga odzyskuja swoje codzienne przestrzenie i odkopuja pokoje dzienne tudziez kuchnie i sypialnie, a dzieciecy kram sie zmniejsza i wynosi do pokojow dzieci.
                                Mnie sie stale wydaje, ze corka ma za duzo rzeczy i je regularnie usuwam z domu, a dowodem na to, ze ma za duzo jest fakt, ze o te rzeczy nigdy nie pyta, po prostu ich nie pamieta. Do tej pory mam np sklep z calym pieknym drewnianym wyposazeniem, czy rownie piekne drewniane kolejki, ktore nie byly z szafy wyciagniete, chyba nie przesadze, ponad rok. Natomiast moje dziecko jest chyba wyjatkowo malo zabawkowe i w ogole malo zawsze sie bawila zabawkami. To raczej 1.5 roczny syn bardziej jest zainteresowany czy to samochodami czy klockami, ktore nigdy u corki nie wzbudzaly najmniejszego zainteresowania. Teraz troche zaczela sie bawic lalkami czy figurkami, ale szalu raczej nie ma. Mnie w ogole marzy sie bardzie ascetyczne zycie, bez tego calego bagazu wink

                                Kilka razy bralysmy udzial w oddawaniu zabawek na cele charytatywne. Polecam takie akcje. Zbierala je albo szkola albo lokalne sklepy. Robilysmy przeglad tego co nam nie potrzebne i oddalalysmy zeby pomoc innym dzieciom/zwietrzetom/powodzianom itd. Fajne z tego wywiazaly sie rozmowy na temat posiadania, uzywania, ale przede wszystkim pomagania. Taka codzienna lekcja pod tytulem jak dbac o innych. A ja przy okazji pozbywalam sie przynajmniej jednej napakowanej torby zabawek.

                                A jesli chodzi o bron to jakos mi nie przeszkadza. Corka ma gdzies rewolwer od stroju Kowboja, ma tez szable pirackie. Przez jakis czas sie nim bawila. Zreszta w walczacych piratow czesto bawia sie z synem. Nie wierze, ze takie zabawki, o ile jest z nimi zachowany umiar wzbudzaja agresje. Ot po prostu odgrywanie scen z ksiazek czy filmow.
    • ania.n-82 Re: Prezenty Swiateczne 2016 08.12.15, 18:47
      My Święta spędzamy co roku u teściów. Staramy się kupować dzieciom po jednej zabawce, plus do tego 2-3 książki. W zeszłym roku Krzyś dostał od nas drewniany pociąg, a Zosia żyrafkę Sophie. W tym roku Krzyś dostanie dźwig Brio do pociągu, a Zosia jeszcze nie wiem co, bo wszystko ma po Krzysiu. Za to od teściów dostają całą masę prezentów, z których potem większość zostaje u nich bo nie da się tego wszystkiego przewieźć samolotem. Poza tym jeszcze prezenty od dalszej rodziny z którą widzimy się 1-2 razy do roku, i zabawek robi się za dużo.

      Ja czasem kupuję dzieciom zabawki bez okazji, używane na targach staroci. Ostatnio staram się powstrzymywać bo też mamy już za dużo zabawek, ale często jak widzę coś ciekawego, dobrej firmy i w niskiej cenie to nie mogę się powstrzymać. W ten sposób zgromadziłam dzieciom na przykład dużą kolekcję planszówek.
Pełna wersja