Barbórka

30.11.15, 23:19
W zeszłym tygodniu na naszym domowym przedszkolu świętowaliśmy Barbórkę. Zaczęliśmy od obejrzenia filmu o pracy górnika (nie mogę teraz znaleźć linku do naszego filmu na YT, ale jest tych filmów sporo, tylko obejrzyjcie najpierw, bo wiele z nich dotyczy katastrof górniczych).

Gwoździem programu było zrobienie górniczej czapki, czyli czako - potrzebny był czarny karton, pałeczki do sushi i kolorowa bibułka, którą okręciłyśmy wokół pałeczki i przytwierdziłyśmy do gotowego czoka. Wzór górniczego godła ściągnęłyśmy z sieci, dobrze sprawdziło się takie już na ciemnym tle, same elementy godła dzieciaki podmalowały żółtymi kredkami, potem wycięły i przykleiły do czapki (i tu okazało się, że dobrze jest, gdy jest wysoka, tak, aby zmieścił się na niej cały emblemat). Przy okazji pogadaliśmy o pracy górnika i o tym, jak wygląda kopalnia, jakie maszyny w niej są potrzebne - świetnym punktem wyjścia jest ilustracja kopalni z Pod ziemią, pod ziemią Mizielińskich (wyd. Dwie siostry). Już po zajęciach pogadaliśmy sobie z Młodym o tym, czym właściwie jest węgiel, jak powstał i bardzo dobrą historię obrazkową znalazłam w Księdze przyrody, wyd. Paweł Skokowski

O ile zaprzyjaźniona DP-eszka pomoże, to wrzucę tu jeszcze fotkę z naszymi dziećmi we własnoręcznie zrobionym czako

Ważny i ciekawy moim i dzieci zdaniem temat i dość łatwy w przygotowaniu i realizacji.

Macie może jeszcze jakieś pomysły do tematu? Przydałoby się jakieś ciekawe opowiadanie - szkoda, że w serii Mądrej myszy nie ma nic o górnikach. A wrzucam teraz, bo Barbórka dopiero 4 grudnia, więc jeżeli ktoś szuka tematów, to jest jeszcze czas

PS. Właśnie sobie przypomniałam, że nawet nie wytłumaczyłyśmy dzieciakom, dlaczego Barbórka nosi taką właśnie nazwę - trzeba koniecznie nadrobić, ale czy w adwencie syn będzie miał wolne moce przerobowe na przyswojenie informacji niezwiązanej z zimą i bożym narodzeniem? Pewnie pogadamy o tym dopiero za roksmile
    • 21mada Re: Barbórka 01.12.15, 11:23
      Ja czesto korzystam z moich czytanek 'Rosniemy razem' i 'Blizsze i najblizsze'. Jest tam wiele okolicznosciowych czytanek, np. o andrzejkach, o kolednikach. A o gornikach sa legendy: 'Gustlikowy skarb' i 'O madrym skarbniku'. W starych Swierszczykach jest tez duzo informacji o Barborce, kopalni itp. Gustaw Morcinek duzo pisal o Slasku, pracy w kopalni np. 'Lysek z pokladu Idy', ale to raczej dla starszych dzieci. wink
      • laemmchen79 Re: Barbórka 01.12.15, 12:04
        mada - dzieki serdeczne za odzew - rosniemy razem - tez mialam te czytanki w szkole! Myslisz, ze warto poszukac tych ksiazek, ze te teksty jeszcze sie bronia i moglyby zaciekawic i nasze dzieci? Moze nawet do nauki czytania?

        A czy moglabym Ciebie serdecznie prosic o przeslanie mi skanu tych obu legend na gazetowego maila? bylabym Tobie bardzo zobowiazana.
        • 21mada O mądrym Skarbniku i zasypanym chodniku 03.12.15, 15:36
          O mądrym Skarbniku i zasypanym chodniku-Hanna Łochocka

          Dawno już, bardzo dawno temu, w jednej ze starych śląskich kopalni zawaliły się drewniane podpory chodnika, odcinając od świata dwóch rębaczy. Był to siwowłosy górnik Marcin i jego młodszy syn, Bolko.
          Minął dzień, potem noc. Blade płomyki dwóch lampek górniczych zgasły, w ciemności słychać było ciężki oddech starego Marcina, który zasłabł i leżąc szeptał w gorączce:
          — Pić, synku, wody mi daj...
          Bezradnie krążył Bolko dokoła, aż za wysokim zwałem węgla i drewna trafił na spore zagłębienie i poczuł pod ręką wilgoć. Powolutku, co jakiś czas, przesączała się z góry kropelka wody.
          Chłopak mocno zwarł dłonie i długo stał z podniesionymi rękami, chwytając krople w tę żywą czarkę. Gdy nazbierało się ich sporo, zaczął ostrożnie posuwać się w stronę ojca.
          Nagła jasna postać ukazała się wśród ciemności. Domyślił się Bolko, że ma przed sobą Skarbnika, ducha śląskich kopalni, który skarbów ziemi strzeże.
          — Witaj, chłopcze! — rzekł Skarbnik z uśmiechem. — Spodobałeś mi się. Obdarzę cię bogactwem wielkim. Widzisz tę szkatułkę z klejnotami? Weź zaraz w jedną rękę ten oto klucz złoty, drugą rozbij kilofem przejrzystą ścianę, a klejnoty będą twoje.
          Spojrzał Bolko — prawda! Tuż nad nim złoci się ozdobna skrzynka. Lecz w tej chwili usłyszał z dala glos ojcowski. Potrząsnął głowa.
          — Dzięki ci, potężny Skarbniku, ale nie wezmę ja twojego klucza, nie rozbiję ścianki. Długo, bardzo długo zbierałem tę wodę, aby ojca napoić. Jeśli zmarnuję ją teraz, on umrzeć może...
          Znikła postać, znikła skrzynka złota. Górnik Marcin chciwie spił krople wilgoci z rąk syna i swobodniej odtechnął. Bolkowi zaś zdawało się, że słyszy głos poważny:
          — Za to, żeś nie przyjął bogactwa, bo choremu ojcu ulżyć chciałeś, należy ci się nagroda. Rąb cierpliwie w miejscu, gdzie przedtem widziałeś szkatułkę, a dokopiesz się skarbów niezmiernych.
          Bolko ręką machnął: ot, przywidzenie. Lecz po chwili uchwycił kilof i począł rąbać bez wytchnienia górną część czarnej ściany. I nagle — co to? Mały otworek widzi nad sobą, a przez otwór sączy się światło, powietrze... Głęboka wąska rozpadlina biegnie w górę wysoko.
          — Prawdę rzekłeś mądry skarbniku — szepnął Bolko. — Dokopałem się skarbów najwspanialszych.
          Przyciągnął omdlałego ojca, a świeży powiew wrócił Marcinowi przytomność. Chłopiec przyłożył usta do otworu i wołał z całych sił:
          — Hej, ludzie, na pomoc! Zasypani jesteśmy, ratujcie! I wreszcie głosik cienki dobiegł do niego z góry:
          — Słyszę cię, Bolko, słyszę, lecę po tatę!
          To Barbórka, mała córeczka sąsiada, ze swymi kozami aż na to odludzie zawędrowała.
          A gdy po wielu godzinach odkopani górnicy odpoczywali na trawie i Bolko opowiedział o swoim widzeniu, Barbórka klasnęła w ręce:
          — To Skarbnik sprowadził mojego koziołka w doły, żebym za nim pobiec musiała! Skarbnik z koziołkiem was uratowali, no nie?
          • 21mada Gustlikowy skarb - Wiera Badalska 03.12.15, 16:13
            https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/84/83/20/01a5df38e1.jpg

            https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/86/83/20/01eb9d8eca.jpg
            • laemmchen79 Re: Gustlikowy skarb - Wiera Badalska 06.12.15, 22:50
              mada, dziękuję Tobie serdecznie za wrzucenie tu tych opowiadań i za czas, jaki poświęciłaś na przepisywanie! I przepraszam, że dopiero dziś odpisuję, ale też dopiero dziś zobaczyłam Twoje wpisy - mam ustawione automatyczne powiadomienia o każdym nowym wpisie na prywatną skrzynkę mailową, ale zauważyłam, że jednak nie wszystko tam dociera. Dopiero dziś przeglądałam sobie forum i znalazłam - czy któraś z Was też ma problem z niedochodzącymi powiadomieniami?
Pełna wersja