Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego

25.01.05, 10:34
Co sądzicie o planach budowy na moim ukochanym skwerku muzeum wirtualnego.
Kiedy to się ma rozpocząć? Zal mi tego miejsca, gdyż w każdej porze roku jest
tam co robić. Wiosna, lato i jesień - bawię się tam z moim Maluchem, zimą
jeździmy na saneczkach i lepimy bałwana.Co Wy na to?
    • warszawianka_jedna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 11:45
      masz na myśli Psie Pole? Plany tej budowy istnieją od dawna, ja też wolałabym
      aby to miejsce zostało tak jak jest lub zostało zagospodarowane jak park.
      • martynka0403 Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 12:04
        tak, właśnie to. ponoć w tym, roku maja już rozpocząc budowę, a mieszkam
        niedaleko, więc plac budowy nie bardzo mi pasuje. Skwerek jest super. wszystkim
        sie podoba nawet psom, które odbywaja tu regularne zebrania.
        • kocio-kocio Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 12:58
          To teraz ja zgłupiałam.
          Który to skwerek?
          • warszawianka_jedna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 13:26
            na wprost "pomnika żydowskiego".
            • martynka0403 Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 13:51
              no jak to który, ten z górką, między Karmelicką, anielewicza i Lewartowskiego.
              a jest jakiś inny?
              • kocio-kocio Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 14:17
                O tym myślałam, ale jak przeczytałam "Psie Pole" to zgłupiałam ;o)
                • warszawianka_jedna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 14:38
                  "Psie Pole" to nazwa potoczna używana przez mieszkańców Muranowa.
                  Miejsce spotkań wszystkich psiarzy.
                  • kocio-kocio Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 15:05
                    Nie jestem psiarzem, to może dlatego nie wiedziałam :o)
    • marylalysiak Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 15:26
      Za moich czasów nazywano to Gęsiówą.Mnie też się nie podoba jakakolwiek
      zabudowa tego terenu.
      • vvesna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 16:11
        No cóż to teren o znaczeniu historycznym. Choć wolałabym, żeby pozostała tam
        zieleń, to wydaje mi się, że nie wypada, żeby pieski tam ciągle robiły kupy.
        • warszawianka_jedna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 16:51
          generalnie po psach powinno się sprzątać wszędzie.
          • vvesna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 17:06
            Też jestem takiego zdania, ale jak patrzę choćby na moje podwórko upstrzone
            psimi kupami, to nie wierzę, że właściciele psów, kiedykolwiek zaczną to robić :(
            • warszawianka_jedna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 25.01.05, 18:02
              to prawda niestety, na szczęście tych psów na Muranowie mniej jakoś.Albo mi się
              zdaje.
    • roody102 Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 29.01.05, 02:25
      Nie znam planów, ale zawsze ta dziura w środku miasta miała dla mnie silną
      wymowę. Wolałbym przeto, żeby się nie zmniejszyła.
      • roody102 Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 31.01.05, 20:11
        Chciałem tylko dodać, że absolutnie nie jestem przeciwnikiem budowy muzeum. Nie
        wiem tylko, czy w tej lokalizacji. Ale z drugiej strony jak nie tam, to gdzie?
        Chyba nie ma innej możliwości. Poza tym do konkursu szykują się sławy światowej
        architektury, więc dzielnica może zyskać niezwykle interesujące miejsce.
        • osmol Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 17.02.05, 13:42

          > Chyba nie ma innej możliwości. Poza tym do konkursu szykują się sławy
          światowej
          >
          > architektury, więc dzielnica może zyskać niezwykle interesujące miejsce.


          To, że za projektowanie maja się wziac sławy nie jest żadnym argumentem - vide
          potworek na Placu Piłsudskiego. Ale ten temat już wspólnie przerabialiśmy ;)
          • roody102 Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 18.02.05, 02:11
            Znasz moje zdanie na temat Metropolitana. I w przeciwieństwie do Twojego, moje
            nie opiera się wyłącznie na subiketywnych odczuciach. Prawdą jest natomiast to,
            że żadne nazwisko nie zagwarantuje tego, że wszyscy będą zadowoleni. To może
            zagwarntować nazwisko nieznane - osoba bez wyrazu może zaprojektować coś tak
            banalnego, że nikt nie zaprotestuje. Tylko czy to jest właśnie dobra
            architektura? Nie wydaje mi się.

            Ja bym natomiast rzeczywiście dowiedział się w dzielnicy, jakie dokładnie są
            warunki tego konkursu i co można zrobić, by muzeum nie było przez mieszkańców
            okolicy traktowane jako dopóst boży. Ale to muszą zadbać sami mieszkańcy.
            • osmol Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 19.02.05, 02:14
              Tak, znam Twoje forum na temat metropolitana i sądze zezarówno twoje jak i moje
              zdanie opiera sie na subiektywnych spostrzeżeniach.
              Wybacz moje zdanie jest dość sprecyzowane, ktos musiał si edo kogoś bardo mocno
              uśmiechać zeby dostac pozwolenie na budowę czegoś takiego w tym miejscu.

              Nie zgadzam sie także ze zdaniem, że nieznane nazwisko ma szanse być
              nieoprotestowane jesli zaprojektuje budynek tego typu w takim miejscu. Po
              prostu nie ma takiej możliwości, to miejsce jest sacrum, a profanum jakie tam
              powstało narusza te pierwszą sferę. Przykre. Tak jak kwiatek przy korzuchu.
              A w tym miejscu z ostatnich lat najbardziej mi sie podobały armaty stojące tam
              w czasie świąt państwowych. Kto wie może ziści sie mój sen i kiedys lufy ich
              zostaną wycelowane w tego potworka.... Cóz moja nienawiśc do tego budynku jest
              dość widoczna i znana :) i taka ma być. Ech to już bardziej pasowały tam te
              przedwojenne budynki, proste w formie, ale przynajmniej psujące budulcem do
              okolicy. Ne sądze oczywiście zeby te kamienice były dobrą architekturą, ale czy
              to co tam stoi teraz takową jest.. nie wydaje mi się. Pasowałoby to może do
              Służewia czy Żerania ale na pewno nie w takie miejsce.

              A co do odbioru lokalizacji muzeum.... Cóż psairze zawsze będa mieli za złe że
              zlikwidowano im skwer. Dzieci, że plac zabaw, stodenci że park i ławki to
              picia, dresy, że miejsce bójek babcie że miejsce spacerów etc... Pogodzić sie
              trzeba z tym że miejsce w miejscu miasta nei nalezy do mieszkańców, przywyknąć
              należy, że niestety głos wspólnon mieszkaniowych i zwykłych obywateli pozostaje
              wołaniam na puszczy. Urzędnicy wiedzą swoje.rotest mieszkańców nic nie zmieni,
              bo póki co jeszcze nie mamy społeczeństwa obywatelskiego....

              _______________
              Osmól
              • roody102 Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 20.02.05, 20:58
                > Tak, znam Twoje forum na temat metropolitana i sądze zezarówno twoje jak
                > i moje zdanie opiera sie na subiektywnych spostrzeżeniach.
                > Wybacz moje zdanie jest dość sprecyzowane, ktos musiał si edo kogoś bardo
                > mocno uśmiechać zeby dostac pozwolenie na budowę czegoś takiego w tym
                > miejscu.

                To nie jest subiektywne zdanie, tylko ordynarna sugestia, że ktoś wziął
                łapówkę. Poważni ludzie nie mówią takich rzeczy bez dowodów, a to, że coś Ci
                się nie podoba, to jeszcze nie jest dowód, że była łapówka.

                > Nie zgadzam sie także ze zdaniem, że nieznane nazwisko ma szanse być
                > nieoprotestowane jesli zaprojektuje budynek tego typu w takim miejscu.

                Niczego takiego nie napisałem. Napisałem, że tylko banalny budynek może nie
                budzić protestów a osoby znane banalnych nie projektują (dlatego są znane). To
                nie jest tożsame z powyższym zdaniem.

                Nie jest też prawdą, że osoba nieznana nie może mieć swojej szansy - w
                konkursach architektonicznych nierzadko udaje się przebić ludziom nieznanym i
                młodym - wszytsko zależy od jury lub od inwestora, jego odwagi i wizji.
                Natomiast stosunkowo rzadko mają się szansę przebić pomysły banalne i to akurat
                jest zaletą tych konkursów (mówię o tych na światowym poziomie, których w
                Warszawie odbywa się bardzo mało, niestety).

                Metropolitan to jest nowoczesna architektura na wysokim poziomie - to też nie
                jest kwestia subiektywna. Subiketywnie może Ci sie nie podobać ten budynek i ta
                lokalizacja, ale czy to jest dobra atchitekktura, to już nie jest rzecz
                wyłącznie subiektywna. Powtórzę: dobra nie znaczy banalna. A tylko banalna nie
                budzi dyskusji.

                Ogromną zaletą Metropolitan jest to, że wzbudził dyskusję nad rolą architektury
                w miejskiej przestrzeni, pokazał, że można ją nowocześnie kształtować, że można
                łamać schematy myślowe nie naruszając proporcji, harmozniując przestrzeń,
                równoważąć ją, choć to oczywiście tylko jedna i zarazem marginalna jego zaleta.

                Nie mam zamiaru Cię przekonywać, żebys go polubił - natomiast powinieneś jednak
                dobierać słowa trochę uważniej, bo kiedy wydajesz sądy o faktach na podstawie
                subiketywnych odczuć, to trochę głupio to wygląda.

                Co do skweru. Protest to jest zła forma walki o swoje, bo prowadzi do
                polaryzacji stanowisk itd. A między nic nie robieniem i protestowaniem jest
                jeszcze szeroka przestrzeń do działania.

                Ile wyrażających na tym forum obawy osób było w dzielnicy, żeby poznać plany?
                Kto z Was próbował się dowiedzieć czegoś więcej, niż tylko wspólne nasze
                spekulacje? Ja nie jestem stąd i się nie poczuwam, ale jeśli kogoś to
                bezpośrednio dotyka, to niech próbuje się dowiedzieć, nagłośnić a dopiero na
                końcu protestować.
                • vvesna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 20.02.05, 21:49
                  > Co do skweru. Protest to jest zła forma walki o swoje, bo prowadzi do
                  > polaryzacji stanowisk itd.

                  Zgadzam się całkowicie.

                  > Ile wyrażających na tym forum obawy osób było w dzielnicy, żeby poznać plany?
                  > Kto z Was próbował się dowiedzieć czegoś więcej, niż tylko wspólne nasze
                  > spekulacje? Ja nie jestem stąd i się nie poczuwam, ale jeśli kogoś to
                  > bezpośrednio dotyka, to niech próbuje się dowiedzieć, nagłośnić a dopiero na
                  > końcu protestować.

                  Do dzielnicy (po względem administracyjnym niemojej już zresztą, bo mieszkam w
                  wolskiej części Muranowa) się nie wybieram. Bo o ile, jak już pisałam, mam pewne
                  obawy w związku z Muzeum (likwidacja zielonego terenu, ewentualnie ilość
                  wydanych pieniędzy), o tyle jestem świadoma, że muzeum to powstać powinno.
                  Przemawiają za tym względy najogólniej moralne.
                  Nie widzę zresztą na terenie byłego getta lepszej lokalizacji niż
                  skwer.Sprowadzając się na Muranów wiedziałam o planach jego budowy w tym właśnie
                  miejscu. Nie zamierzam niczego oprotestowywać.

                • osmol Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 21.02.05, 17:33
                  >To nie jest subiektywne zdanie, tylko ordynarna sugestia, że ktoś wziął
                  >łapówkę.

                  To Ty chyba nie widziałes i nie słyszałes nigdy ordynarnych sugestii. Zreszta
                  niekoneicznie o łapówce mówiłem. Są jeszcze inne możliwości wpływania na ludzi.

                  Wybacz, ale nie zgodze sie także z tym, że światowej sławy architekt gwarantuje
                  to iż jakiś budynek nie będzie banalny. Nie ma takiego przełożenia, jakie Ty tu
                  implikujesz. Akurat ten budynek podważa to twierdzenie.
                  I oczywiście możesz powiedziec, że to moje subiektywne zdanie ale jeśli takie
                  zadnie podziela kilkaset tysiecy osób to już nie jest subiektywizm. To poważna
                  siła. Skądinąd ciekawa byłaby ankieta "Jaki budynek powinien stanąc za Teatrem
                  Wielkim" Taaak wyniki byłyby interesujace jak sądzę.

                  >Ogromną zaletą Metropolitan jest to, że wzbudził dyskusję nad rolą
                  >architektury w miejskiej przestrzeni, pokazał, że można ją nowocześnie
                  >kształtować, że można łamać schematy myślowe nie naruszając proporcji,
                  >harmozniując przestrzeń,
                  >równoważąć ją, choć to oczywiście tylko jedna i zarazem marginalna jego zaleta.

                  Zgodze sie tylko z tym, że dobrze, iż wzbudził dyskusje o roli architektury w
                  przestrzeni miejskiej.
                  Nie zgodze sie za to z żadnym następnym słowem, bowiem ten budynek akurat
                  pokazuje jak łatwo można zachwiac proporcję, jak można sie ordynarnie wedrzeć w
                  przestrzeń już istniejącą i zachwiać atmosferę miejsca. Odciąć sie żyletkami od
                  miejsca. Jedynym budynkiem znanym mi, który tak jak Metropolitan nie pasduje do
                  miejsca swego postawienia jest Reform Plaza na Placu Zawiszy. Budynek pasujący
                  do przestrzeni miejskiej jak kwiatek do korzucha.
                  Metropolitan miałby szansę wygladać dobrze i komponować sie z otoczeniem ale
                  tylko pośród innych budynków tego samego typu, całkiem dobrze np wyglądałby
                  obok Focusa.
                  I jeszcze jedno alienacja tego budynku będzie sie tylko pogłębiać po
                  odbudowaniu Pałacu Saskiego i Bruhla. Wtedy może zmienisz zdanie.
                  Może zauważysz że w tym miescie nikt nie ma wizje całościowej, że stawia sie
                  budynki jednostkowe, nie patrząc jak to bedzie rzutowało na przyszłość.

                  >Protest to jest zła forma walki o swoje, bo prowadzi do polaryzacji stanowisk
                  itd.

                  Myliś się, protest nie prowadzi do polaryzaacji stanowisk. Protest pojawia sie
                  wtedy kiedy ta polaryzacja juz dawno zaistniała.
                  Poza tym ja nie neguje sensu istnienia muzeum. Od tego jestem baardzo daleki.
                  Neguję tylko to miejsce jako dobrą lokalizację. Z powódów kóry już wyłożyłem w
                  innych postach.

                  >Nie mam zamiaru Cię przekonywać, żebys go polubił - natomiast powinieneś jednak
                  >dobierać słowa trochę uważniej, bo kiedy wydajesz sądy o faktach na podstawie
                  >subiketywnych odczuć, to trochę głupio to wygląda.

                  Widzisz ale te fakty jak to nazwałes są Twoimi subiektywnymi poglądami. Może
                  jeszcze jakiegoś wąskiego grona osób. Miasto zaś jest dla jego mieszkańców a
                  nie dla małej grupki kórej coś sie podoba. I aby postawić cokolwiek w takim
                  miejscu nieodzowne wydają sie konsultacje ze społeczeństwe. W przeciwnym
                  wypadku jest to po prostu buta i chamstwo władzy.

                  _____________
                  Osmól
                  • warszawianka_jedna Re: Muzeum-pomnik Obrońców Geeta Warszawskiego 21.02.05, 18:42
                    Jedynym budynkiem znanym mi, który tak jak Metropolitan nie pasduje do
                    miejsca swego postawienia jest Reform Plaza na Placu Zawiszy. Budynek pasujący
                    do przestrzeni miejskiej jak kwiatek do korzucha.

                    no nie takich przykładów jest więcej:
                    wieżowiec przy Okopowej,
                    wiezowiec telekomunikacji na Twardej,
                    nie mówiąc o najstarszym Błękitnym wieżowcu, który razem z blokiem obok nijak
                    nie pasuje do reszty zabudowy pl. Bankowego.
                    psucie tkanki miasta jest powszechne niestety.
                    Co do lokalizacji Muzeum Żydów mam obawę że, zakorkuje całe osiedle
                    mieszkaniowe, które dotąd było oazą w centrum miasta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja