warszawianka_jedna
31.01.05, 11:33
mamy na górze kłopotliwego lokatora, odcięto mu prąd, gaz itp., więc
kombinuje jak koń pod górę. Usiłuje kraść prąd i powoduje ciągłe zwarcia, w
ostatki weekend nie było światła na klatce i nie działał domofon. Wezwany
elektryk naprawił awarię ale odłączył prąd w piwnicy i powiedział że,tam też
ktoś strasznie kombinuje na lewo.
Nikt tego lokatora nie złapał za rękę a sąsiadka, która coś widziała boi się
powiedzieć to głośno.
Nie wiem co można zrobić, wezwać straż miejską czy dzielnicowego? czy to coś
da?