tukee 02.04.05, 21:24 Ja tez jestem przygnebiona i bardzo mi smutno, szczegolnie wczoraj jak wrocilam od mojej ukochanej cioci z hospicjum. No i co mam zrobic? Trzeba sie cieszyc ludzmi ktorych poznalismy, mam racje? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
tukee Re: Piszmy dalej - cisza nic nie zmieni 03.04.05, 00:26 Czemu nic nie mowicie, ja tez switelko wystwilam na balkon i badzmy razem. Dalczego w sobote nie piszecie, zawsze tyle mamy do powiedzenia. Napiszcie slowko, prosze was. Chociaz jedna osoba. Bardzo bym chciala. Odpowiedz Link
tukee Re: Piszmy dalej - cisza nic nie zmieni 03.04.05, 02:23 No wlasnie, to jest magia internetu, kazdy pisze to co chce i kiedy chce, ja tak bardzo chcialam zebyscie napisali cos. Wiadomo pozna pora, a moze kazdy jakos po swojemu... Ale ja jestem taka ze chcialabym jakos tak razem pogadac. Ale wiem ze jest juz pozno. Odpowiedz Link
leniwy_wiesniak Re: Piszmy dalej - cisza nic nie zmieni 03.04.05, 15:06 Ale gaduła jesteś Tukee, jeszcze większa niż ja... Coś jakoś chyba chwilowo tematy się skończyły. Zobacz, że nie tylko wczoraj, w piątek też cicho było. Nie wiem jak inni sądzą, ale jak dla mnie to nie ma nic wspólnego z wczorajszą smutną wiadomością. Po prostu nie mam nic ciekawego do powiedzenia teraz... Odpowiedz Link
warszawianka_jedna Re: Piszmy dalej - cisza nic nie zmieni 03.04.05, 22:57 mnie wiadomość o śmierci papieża zastała w Kazimierzu nad Wisłą, byliśmy na nocnej mszy w Farze. Tak mi smutno... Odpowiedz Link