to było niesamowite przeżycie,

07.04.05, 23:18
naprawdę nie spodziewałam się tylu ludzi, sama spotkałam znajomych, których
dawno nie widziałam.
    • aankaa Re: to było niesamowite przeżycie, 08.04.05, 00:31
      szkoda, że księża w "naszym" kościele nie dorośli

      zresztą nie pierwszy raz - 2-go kwietnia też trzeba było poczekać aż otworzą
      drzwi
    • tukee Re: to było niesamowite przeżycie, 08.04.05, 01:16
      Ula, moze jutro - czyli w piatek, jak chcesz spotkamy sie tam gdzie w srode o
      21.20 bo bez umawiania trudno bedzie sie odszukac. To oczywiscie zaproszenie
      rowiniez dla wszystkich nas (Piotrek tez przyjdz koniecznie) i dla aanki naszej
      spoznionej dziewczynki - niech odrobi prace domowa i sie dowie gdzie
      spotkalismy sie w srode. Aanko, nie bede taka okropna - vis a vis tablicy z
      bohaterem naszych czasow, po wolskiej stronie na rogu Dzielnej no i JP
      Wielkiego. Wiesniakow nie bedzie - bo smutna uroczystosc maja, ale dla babci
      Vvesny tez postwimy swiatelko, zeby miala jasno w swojej drodze do nieba.
      • vvesna Re: to było niesamowite przeżycie, 15.04.05, 12:39
        > Wiesniakow nie bedzie - bo smutna uroczystosc maja, ale dla babci
        > Vvesny tez postwimy swiatelko, zeby miala jasno w swojej drodze do nieba.

        Dziękuję.
    • librero Re: to było niesamowite przeżycie, 08.04.05, 18:48
      myslalm wczoraj, ze bedę jedną z niewielu osób, zapalę smętną świeczkę na
      poboczu i pójdę do domu. Po wyjściu na JP II odebrało mi mowę :)

      o 21.37 łzy same poleciały mi z oczu, ale nawet nie było mi głupio - obok jak
      bóbr płakał pan z MPO, który akurat o tej porze coś tam czyścił w okolicy :))

      chyba trochę łatwiej będzie mi po tym wierzyć, że ludzie mogą i chcą być dobrzy
      • gienia.gienia Re: to było niesamowite przeżycie, 08.04.05, 20:36
        librero napisała:

        > myslalm wczoraj, ze bedę jedną z niewielu osób, zapalę smętną świeczkę na
        > poboczu i pójdę do domu. Po wyjściu na JP II odebrało mi mowę :)
        >
        > o 21.37 łzy same poleciały mi z oczu, ale nawet nie było mi głupio - obok jak
        > bóbr płakał pan z MPO, który akurat o tej porze coś tam czyścił w okolicy :))
        >
        > chyba trochę łatwiej będzie mi po tym wierzyć, że ludzie mogą i chcą być
        dobrzy

        Chyba sie pochlastam !
        • antoni.goczal Re: to było niesamowite przeżycie, 15.04.05, 11:49
          gienia.gienia napisała:

          > librero napisała:
          >
          > > myslalm wczoraj, ze bedę jedną z niewielu osób, zapalę smętną świeczkę na
          >
          > > poboczu i pójdę do domu. Po wyjściu na JP II odebrało mi mowę :)
          > >
          > > o 21.37 łzy same poleciały mi z oczu, ale nawet nie było mi głupio - obok
          > jak
          > > bóbr płakał pan z MPO, który akurat o tej porze coś tam czyścił w okolicy
          > :))
          > >
          > > chyba trochę łatwiej będzie mi po tym wierzyć, że ludzie mogą i chcą być
          > dobrzy
          >
          > Chyba sie pochlastam !

          A ja sie zjaram !!!
Pełna wersja