tukee
28.04.05, 14:09
Niedawno nagle :-( zostalam posiadaczka ksiegozbioru. Nie wszystko
chcialabymm zatrzymac ze wzgledu na niezaduzo miesjca no i prawde mowiac nie
wszystkie tytuly koniecznie musze miec. Na jakies aukcje internetowe nie chce
mi sie tego umieszczac, chyba musze zrobic liste tego z czym moge sie rozstac
i popytac w antykwariacie. W okolicy przychodzi mi do glowy jedynie "TOM"
przy Zelaznej i chlopiec ktory od lat rozklada ksiazki pod Omega na
Anielewicza. Chlopcu niektóre ksiazki moglabym zostawic "free of charge".